Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

jachty morskie za śmieszną cenę [reklama]

194 views
Skip to first unread message

->> mazury.info.pl <<-

unread,
Jan 5, 2011, 4:53:41 AM1/5/11
to
Witam
W bezpłatnej giełdzie jachtów mazury.info.pl
http://mazury.info.pl/sprzedam/drobne/ogloszenia.php
ktoś wystawił kilkanaście jachtów morskich w śmiesznych cenach.

PS
Nie wiem o tych jachtach nic ponadto, co jest w ogłoszeniach... ale
może kogoś ta informacja zainteresuje.


Pozdrawiam
Zbigniew Jatkowski
http://mazury.info.pl

czarek zwarycz

unread,
Jan 5, 2011, 4:10:20 PM1/5/11
to
On 5 Sty, 10:53, "->> mazury.info.pl <<-" <zbyszek@_wytnij-
to_mazury.info.pl> wrote:
> Witam
> W bezp atnej gie dzie jacht w mazury.info.plhttp://mazury.info.pl/sprzedam/drobne/ogloszenia.php
> kto wystawi kilkana cie jacht w morskich w miesznych cenach.
>
> PS
> Nie wiem o tych jachtach nic ponadto, co jest w og oszeniach... ale
> mo e kogo ta informacja zainteresuje.

jachty te od pewnego czasu są wystawiane na allegro, generalnie
większość ma po 30-40 lat i stoi w Holandii -
- można je wszystkie zobaczyć na www.orangeboats.eu.

Przypomina mi to trochę import aut ze szrotów niemieckich w początku
lat 90tych. Za kilkanaście tysięcy złotych można stać się armatorem -
ale co dalej? jakie będą koszty remontów i napraw, co z
bezpieczeństwem? Może ktoś ma doświadczenia z eksploatacją takiego
jachtu?

pozdrawiam
Czarek


Krzysztof Bieńkowski

unread,
Jan 6, 2011, 4:56:11 AM1/6/11
to
On 5 Sty, 22:10, czarek zwarycz <cezary.zwar...@gmail.com> wrote:
> Przypomina mi to trochę import aut ze szrotów niemieckich w początku
> lat 90tych. Za kilkanaście tysięcy złotych można stać się armatorem -
> ale co dalej? jakie będą koszty remontów i napraw, co z
> bezpieczeństwem? Może ktoś ma doświadczenia z eksploatacją takiego
> jachtu?

Tak jak w przypadku samochodow, trzeba umiec odroznic zlom od jachtu.
Czasem warto zatrudnic siurwisiora. Jeśli oferta leży rok, to raczej
nie warto nawet jechac i ogladac - dobre i tanie lodki znikaja po
tygodniu. Wydaje mi sie, ze nie warto kupowac starych regatowek, ale
ocena musi byc zawsze konkretnego egzemplarza. Jesli kadlub, balast,
ster, silnik, maszt sa w dobrym stanie, to warto, ale nalezy sie
liczyc z tym, ze nalezy jeszcze wydac ok. 3-5 tys E na nowe zagle,
lliny, materace, elektronike i inny osprzet. Takze trzeba wlozyc duuzo
pracy, a potem jeszcze ponosic koszty eksploatacji.
Mam solidny, dzielny i dość szybki jachcik, zbudowany przed 30 laty i
jestem zadowolony.

Gdyby ktos potrzebowal porady przed kupnem starego jachtu, to
zapraszam na priv.

Lacze pozdrowienia
Krzysztof Bienkowski

Maciek Kotas

unread,
Jan 8, 2011, 2:29:53 PM1/8/11
to
W dniu 2011-01-05 22:10, czarek zwarycz pisze:

> Przypomina mi to trochę import aut ze szrotów niemieckich w początku
> lat 90tych. Za kilkanaście tysięcy złotych można stać się armatorem -
> ale co dalej? jakie będą koszty remontów i napraw, co z
> bezpieczeństwem? Może ktoś ma doświadczenia z eksploatacją takiego
> jachtu?
>

Ktoś ma:) żaden problem:)


--
Maciek"Skipbulba"Kotas
s/y ALIFLANKE
skipbulbamałpaopkropkapl
www.saj.org.pl

Krzysztof Bieńkowski

unread,
Jan 9, 2011, 4:28:24 AM1/9/11
to
On 8 Sty, 20:29, Maciek Kotas <skipbu...@op.pl> wrote:
Może ktoś ma doświadczenia z eksploatacją takiego
> > jachtu?
>
> Ktoś ma:) żaden problem:)

Tym bardziej, że jacht sprzed 35 lat moze byc ladniejszy i solidniej
wykonany niz nowa wydmuszka.
Np: http://picasaweb.google.com/117927564289683823534/S34?authkey=Gv1sRgCLWqz8n8i-L5Ig#5559907139128630306

Lacze pozdrowienia
Krzysztof Bienkowski

Bury Kocur

unread,
Jan 9, 2011, 4:59:05 AM1/9/11
to
> Ktoś ma:) żaden problem:)


Nie do końca Maćku - powiedz np. kto z naszych znajomych i przyjaciól,
kto kupił jacht używany nie mial klopotów z silnikiem?
Lub z calą instalcją ?
Lub z kadlubem ?
Lub z masztem i olinowaniem ?
Niestety jest cos za coś.
Pzdr
Kocur

Maciek Kotas

unread,
Jan 9, 2011, 5:28:56 AM1/9/11
to
W dniu 2011-01-09 10:59, Bury Kocur pisze:
Kocur, nie żebym był złośliwy, ale znam takiego jednego co mu stocznia
tak zrobiła instalacje, że musiał sam je przebudowywać, zbiornik paliwa
stocznia załadowała śmieciami, w jakimś silniku poleciała głowica i
mozna nim było pływać tylko na niskich obrotach oraz takie tam różne :)
zaznaczam w nowym jachcie, ze stoczni... za znacznie więcej pieniedzy
niż np. moja Aliflanke :D
nie słyszę, żeby użytkownicy używanych jachtów mieli jakieś dramatyczne
kłopoty. U mnie problemem była kwestia uszczelnienia dławicy. po za tym
piaskowałem jacht, ale nie było takiej konieczności. 30 letni jacht ma
4,5mm blachy. Generalnie wszystkie ustrojstwa działają bez zarzutu :D

Czyli odbijając piłkę zapytam: kto z naszych znajomych kupił nowy jacht
i NIE MIAŁ żadnych kłopotów?

666

unread,
Jan 9, 2011, 8:05:58 AM1/9/11
to
Tak swoją drogą:
Da się jeszcze sensownie i bezpiecznie pływać po Zatoce Gdańskiej bez silnika?


-----

Jacek Kijewski

unread,
Jan 9, 2011, 9:22:00 AM1/9/11
to
On Sun, 9 Jan 2011, Krzysztof Bieńkowski wrote:

> On 8 Sty, 20:29, Maciek Kotas <skipbu...@op.pl> wrote:
> Może ktoś ma doświadczenia z eksploatacją takiego
>>> jachtu?
>>
>> Ktoś ma:) żaden problem:)
>
> Tym bardziej, że jacht sprzed 35 lat moze byc ladniejszy i solidniej
> wykonany niz nowa wydmuszka.

Jeżeli z ogłoszenia nie wynika, gdzie jacht stacjonuje, to źle świadczy o
ogłoszeniodawcy. W tym roku obdzwoniłem z 10 holenderskich firm, żeby
usłyszeć "tak, ale ten jacht stoi w Turcji/Chorwacji/Martynice", mimo, że
jako "miejsce pobytu" wskazana była siedziba sprzedawcy, czyli Holandia.

Nie ukrywam, że pojawiła się i irytacja względem serwisu ogłoszeniowego,
tak nonszalancko traktującego swoją działalność.

Bury Kocur

unread,
Jan 9, 2011, 4:09:55 PM1/9/11
to
> Czyli odbijaj c pi k zapytam: kto z naszych znajomych kupi nowy jacht
> i NIE MIA adnych k opot w?


Maćku - znam też historę o pewnej Bawarii, która zgubiła zawleczkę
górną trzonu steru i co z tego wynikło.
A Bawaria owa była ponoć stosunkowo młoda.
Niekiedy działa niekiedy teoria o chorobach wieku dziecięcego.
Tutaj uogólniać sie nie da.
Natomiast znam zdecydowanie wiecej historii o awariach w jednostkach
wiekowo starszych niż nowych.
Pzdr
Kocur

Maciek Kotas

unread,
Jan 10, 2011, 2:09:43 PM1/10/11
to
W dniu 2011-01-09 22:09, Bury Kocur pisze:

>> Czyli odbijaj c pi k zapytam: kto z naszych znajomych kupi nowy jacht
>> i NIE MIA adnych k opot w?
>
>
> Ma�ku - znam te� histor� o pewnej Bawarii, kt�ra zgubi�a zawleczk�
> g�rn� trzonu steru i co z tego wynik�o.
> A Bawaria owa by�a pono� stosunkowo m�oda.
> Niekiedy dzia�a niekiedy teoria o chorobach wieku dzieci�cego.
> Tutaj uog�lnia� sie nie da.

> Natomiast znam zdecydowanie wiecej historii o awariach w jednostkach
> wiekowo starszych niďż˝ nowych.
> Pzdr
> Kocur

W�odku, ale przecie� to oczywiste, �e potencjalne ryzyko awarii jachtu
starszego jest wy�sze ni� jachtu nowego. Nie mniej nie jest jakie�
dramatycznie wysokie. Podobnie jak z samochodami, wszystko zale�y od
tego jak jacht byďż˝ serwisowany i eksploatowany czyli po prostu czy o
niego dbano czy nie:)
uwierz mi, �e ogl�da�em w Holandii jachty 30 letnie, kt�re by�y tak
zadbane, �e wygl�da�y jakby wczoraj zesz�y ze stoczni:) ogl�da�em te�
takie, przy kt�rych nasze zaje�d�one Nefryty wygl�da�y jak okazy zdrowia
technicznego:) Jak wiesz mam jacht z Holandii i od kilku lat szlajam siďż˝
nim po Ba�tyku bez awarii. A ca�o�� koszt�w jakie ponios�em w zwi�zku z
tym jachtem jest o rz�d wielko�ci mniejsza ni� cena jakiegokolwiek
nowego jachtu ze stoczni:)
mo�e to dzia�a zasada "jak si� nie ma co si� lubi, to sie lubi co si�
ma" ale ja naprawdďż˝ jestem zadowolony z mojego "pancernika kieszonkowego" :)

--
Maciek"Skipbulba"Kotas
s/y ALIFLANKE

skipbulbama�paopkropkapl
www.saj.org.pl

->> mazury.info.pl <<-

unread,
Jan 10, 2011, 4:07:34 PM1/10/11
to
On Sun, 9 Jan 2011 15:22:00 +0100, Jacek Kijewski <ja...@sail-ho.pl>
wrote:

>Jeżeli z ogłoszenia nie wynika, gdzie jacht stacjonuje, to źle świadczy o
>ogłoszeniodawcy. W tym roku obdzwoniłem z 10 holenderskich firm, żeby
>usłyszeć "tak, ale ten jacht stoi w Turcji/Chorwacji/Martynice", mimo, że
>jako "miejsce pobytu" wskazana była siedziba sprzedawcy, czyli Holandia.
>
>Nie ukrywam, że pojawiła się i irytacja względem serwisu ogłoszeniowego,
>tak nonszalancko traktującego swoją działalność.

W mazury.info.pl podanie lokalizacji jest_wymagane przy wypełnianiu
formularza.

Co klient wpisze - na to niestety nie mam wpływu.

Prawdziwosci danych (w_ogloszeniach_bezplatnych) nie sprawdzam, bo
ogloszenia sa bezplatne... i nie mam na to ani czasu ani pieniedzy.

Płatne ogłoszenia czarteru na ten przykłąd - są weryfikowane
bardzo_dokładnie.

Jedna firma z Olsztyna nawet zrezygnowała z zamieszczenia ogłoszenia,
bo nie chciała być przeze mnie 'inwigilowana'. Ich zdaniem płaca za
ogłoszenia i to ich sprawa, co w nim będzie - byłem odmiennego
zdania... i nie ma ich w serwisie.

Krzysiek Kielczewski

unread,
Jan 10, 2011, 4:15:19 PM1/10/11
to
On 2011-01-10, ->> mazury.info.pl <<- <zbyszek@_wytnij-to_mazury.info.pl> wrote:

> Jedna firma z Olsztyna nawet zrezygnowała z zamieszczenia ogłoszenia,
> bo nie chciała być przeze mnie 'inwigilowana'. Ich zdaniem płaca za
> ogłoszenia i to ich sprawa, co w nim będzie - byłem odmiennego
> zdania... i nie ma ich w serwisie.

Pochwalisz się na czym polega ta "inwigilacja"?

Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski

->> mazury.info.pl <<-

unread,
Jan 10, 2011, 5:12:24 PM1/10/11
to

Pozdrawiam
Zbigniew Jatkowski
http://mazury.info.pl

->> mazury.info.pl <<-

unread,
Jan 10, 2011, 5:17:04 PM1/10/11
to
Poszło na priv. Przepraszam za dubel (kliknelo mi sie).

Krzysiek Kielczewski

unread,
Jan 10, 2011, 6:31:28 PM1/10/11
to
On 2011-01-10, ->> mazury.info.pl <<- <zbyszek@_wytnij-to_mazury.info.pl> wrote:
> Poszło na priv. Przepraszam za dubel (kliknelo mi sie).

Obyśmy większych problemów w życiu nie mieli :)

Pozdrawiam,
Krzysiek Kiełczewski

0 new messages