news:je4oal$ffk$1...@inews.gazeta.pl...
W dniu 05.01.2012 18:41, Ryszard C pisze:
> Każdy wyciąga różne wnioski ze swoich doświadczeń i to jest naturalne.
> Jak plywalem Twisterami nie myslałem wcale o plaskich pólpokładach i
> wygodzie. A czasem światopogląd każdemu się zmienia i robi sie coraz
> wygodniejszy. Aktualnie brałbym Maxusa 33, choć jeszcze kilka lat temu
> uważałem, że na Mazury nadają się jachty tylko do 8m i broń Boże z kołem
> sterowym. Maxusem się pływa i manewruje świetnie, do brzegu można
Widziałem, nie pływałem.
Podejrzewam, że musi być wygodny po gabarytach.
Bylem zaskoczony, zarowno wygoda, nautyka, jak i manewrowością w ciasnych
mazurskich portach.
Czy wersje mazurskie mają elektryczne kabestany? Jak już ma być wygodnie
to do końca.
Bralismy od Bielaka z labedziego ostrowiu. i nie bylo elektrycznych
kabestanów, ani elektrycznego stawiania masztu. Podobno w Nawigatorze maja
cobry 33 z elektrycznym stawianiem masztu. Też Cobre czarterowałem, ale
niestety bez tych elektrycznych wygód. Jest nieco mniej wygodna od Maxusa.
Kolega plywał Rhodosem 940 i tam było elektryczne stawianie masztu. Plywał z
malymi dziećmi, więc bardzo sobie chwalił ten wynalazek.
> podejść dziobem i zejść po drabince, a wygoda jaką daje warta jest kaski
> jaką się placi, przynajmniej poza sezonem. Na większości bindug są
Ja poza sezonem wole ciepłe morza.
Też planuję Chorwację lub Włochy w drugiej polowie wrzesnia.
> pomosty, więc w zasadzie nie ma problemów z podejściem, a w krzaczorach
> nie ma zbytnio sensu cumować, ze wzgledu na komary, pokrzywy, czy bagna.
> R
Zgadzam się. Komary dziwnym trafem błądzą w drodze do portów czy na
pomosty :)
Ja w tym roku słodkowodnie wybieram się na Saimaa.
Tam nie trzeba kłaść masztów.
Marzylem o tym od wielu lat, szukalem czarterów i raczej są, ale łodzi
motorowych. W końcu dowiedzialem sie od tych co tam byli, że komary sa tam
jak wróble i to mnie nieco zniechęciło. Jak kaski starczy, to moze fiordy
norweskie...
Pozdrawiam Rycho