jakie macie wskazowki to prostowania masztu ?
--
Jacek Rosłonek
www.edu-med.pl
www.166shdw.org
696 488 951
gg# 1384248
> chcialem polozyc sobote na burcie przy
> slipie i przy przechyle ok 45 cholerny saling poszedl w os podluzna jachtu i
> wygialem maszt.
> co ciekawe, ponizej saligow (???)
> jakie macie wskazowki to prostowania masztu ?
Wielokrotnie kładłem ciężkie jachty.
To, co piszesz, jest poważne ale nie wskazujesz, jak dużo poszło owe ugięcie.
Najprościej [jeden ze sposobów], to napełnić maszt piachem [ubić] i próbować,
przy wykorzystaniu nieprofesjonalnych podpór, prostować maszt.
Potrzeba na pewno kilka osób.
Po drugie, owe podpory trzeba dobierać, w zależności o łuku, jaki wyszedł Ci
na maszcie.
I uwaga, podczas prostowania, maszt może pęknąć, w miejscu przegięcia, zatem
należy czynić to bardzo wolno.
Ważne, żeby jedna osoba obserwoała skutek prostowania.
Czy się uda?
W wielu przypadkach pomagało, ale wszystko zależy od doświadczenia prostujących.
Zapewne trzeba będzie dodatkowo wzmocnić maszt, np dodatkowym piętrem
salingów, co jest żadko spotykane, przy masztach do 10 m.
Przerabia się też wariantowo na okucie topowe.
Przywrócenie okucia pierwotnego jest możliwe, ale już obarczone ryzykiem.
Oczywiście koszty są nie uniknione.
A swoją drogą masz szczęście, zazwyczaj maszty pękają, co wielkokrotnie
widziałem, podczas takich operacji.
--
Pozdrawiam,
Wacław Nieśmiały
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Najprościej [jeden ze sposobów], to napełnić maszt piachem [ubić] i
w jakim celu ten piach ?
> A swoją drogą masz szczęście, zazwyczaj maszty pękają, co wielkokrotnie
> widziałem, podczas takich operacji.
>
to akurat normalna operacja na tej lodce, robilem to w maju.
i chyba juz wiem co musze zmienicw takielunku a raczej naprawic.
Czy taka procedura nie oslabi masztu? Moze lepiej od razu wymienic,
niz potem wracac z kikutem i dodatkowo porwanym zaglem lub czyms
jeszcze uszkodzonym.
--
Pozdrawiam
Zbigniew Jatkowski
http://mazury.info.pl
to kawal aluminiowej rury. z tego co wiem tego typu operacje byly czynione
na tych melach od nas z howu i dzialaly.
sam oczywiscie robic tego nie bede ale zbieram dobre rady.
> sam oczywiscie robic tego nie bede ale zbieram dobre rady.
Dobre rady Szczygielskiego?
Weź Ty se lepiej wywierć dziurę w dnie niż tych bzdur słuchaj. Ehhh :-(
Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby Wacław coś mądrego napisał na prz,
natomiast jego rady są podparte doświadczeniem o nazwie "już dwa lata
pływam i zdążyłem totalnie rozpieprzyć pękatego Pegaza"
--
Pozdrawiam
Marek Grzywa
Raczej duralowej. Kiedys probowalem w ten sposob prostowac zgiety bom
od deski. Srodze potem tego zalowalem wioslujac rekami do brzegu.
czekam jeszcze na inne, rade aby kupic nowy maszt zostawie na ostateczne
rozwiazanie.
> natomiast jego rady są podparte doświadczeniem o nazwie "już dwa lata
pływam i zdążyłem totalnie rozpieprzyć pękatego Pegaza"
Ja powiem tak, czy to nie jest trolowanie?
Masz inną alternatywę, to się nią podziel.
Jak pisałem, wszystko zależy od powstałego łuku.
Jeżeli jest niewielki, da się to naprawić, ale żeby to użytkować, napewno
będzie wskazane wzmocnienie takielunku lub jego przeróbka.
Z drugiej strony, jak pisze Zbyszek, najlepiej byłoby wymienić, ale dobrze
wiemy, że to niestety są dość pokaźne koszty.
Reasumując, moim zdaniem, warto spróbować.
Też bez problemu można wzmocnić maszt, nawet bez przerabiania takielunku.
Należy tylko zadać sobie pytanie, czy będziemy pamiętali o naprawie, kiedy
warunki pogodowe będą nieco mało sprzyjające?
I to wszystko, lub aż prawie wszystko.
nie jestem zeglarzem i nieprostowalem masztu...natomiast uczestniczylem w
gieciu na zimno i na pol zimno aluminiowych profili w tym ror okraglych
owalnych i kwadratowych i uwazam ze maszt mozna podprostowac ale nie widzac
uszkodzenia postawilbym na to ze to rozwiazanie tymczasowe-umozliwajace
dotrwanie do naprawy(wymiany)
pozdr
plumke
p.s. zycze bym sie mylil
Tu znajdziesz interesujące Ciebie informacje:
Pozdrawiam
Wojtek Zachwatowicz
nowy maszt do tango 1050 zł, robocizna około 1000 zł czas ok 12-20h
wrazeniaia z ataku paróweczek gdy wieje 12-ka niezapomniane
(paróweczki to tte co w gizolu obok orlenu sa nadmuchane)
http://fakty.interia.pl/galerie/polska-lokalna/to-bylo-pieklo/zdjecie,510044,23