Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

prostowanie masztu

260 views
Skip to first unread message

Jacek Rosłonek

unread,
Aug 26, 2007, 11:19:13 AM8/26/07
to
no to dzis sie wkurzylem.
zrobilem z Wolnej Soboty motorowca....
standardowo przy zacieciu sie miecza chcialem polozyc sobote na burcie przy
slipie i przy przechyle ok 45 cholerny saling poszedl w os podluzna jachtu i
wygialem maszt.
co ciekawe, ponizej saligow (???)

jakie macie wskazowki to prostowania masztu ?

--
Jacek Rosłonek
www.edu-med.pl
www.166shdw.org
696 488 951
gg# 1384248


wacław

unread,
Aug 26, 2007, 1:24:32 PM8/26/07
to
Jacek Rosłonek <boski...@op.pl> napisał(a):

> chcialem polozyc sobote na burcie przy
> slipie i przy przechyle ok 45 cholerny saling poszedl w os podluzna jachtu i
> wygialem maszt.
> co ciekawe, ponizej saligow (???)

> jakie macie wskazowki to prostowania masztu ?

Wielokrotnie kładłem ciężkie jachty.

To, co piszesz, jest poważne ale nie wskazujesz, jak dużo poszło owe ugięcie.

Najprościej [jeden ze sposobów], to napełnić maszt piachem [ubić] i próbować,
przy wykorzystaniu nieprofesjonalnych podpór, prostować maszt.
Potrzeba na pewno kilka osób.
Po drugie, owe podpory trzeba dobierać, w zależności o łuku, jaki wyszedł Ci
na maszcie.
I uwaga, podczas prostowania, maszt może pęknąć, w miejscu przegięcia, zatem
należy czynić to bardzo wolno.
Ważne, żeby jedna osoba obserwoała skutek prostowania.
Czy się uda?

W wielu przypadkach pomagało, ale wszystko zależy od doświadczenia prostujących.
Zapewne trzeba będzie dodatkowo wzmocnić maszt, np dodatkowym piętrem
salingów, co jest żadko spotykane, przy masztach do 10 m.
Przerabia się też wariantowo na okucie topowe.
Przywrócenie okucia pierwotnego jest możliwe, ale już obarczone ryzykiem.
Oczywiście koszty są nie uniknione.

A swoją drogą masz szczęście, zazwyczaj maszty pękają, co wielkokrotnie
widziałem, podczas takich operacji.
--
Pozdrawiam,
Wacław Nieśmiały

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Jacek Rosłonek

unread,
Aug 26, 2007, 2:03:49 PM8/26/07
to
>
> To, co piszesz, jest poważne ale nie wskazujesz, jak dużo poszło owe
ugięcie.
>
ciezko mi powiedziec pod jakim katem....

> Najprościej [jeden ze sposobów], to napełnić maszt piachem [ubić] i

w jakim celu ten piach ?

> A swoją drogą masz szczęście, zazwyczaj maszty pękają, co wielkokrotnie
> widziałem, podczas takich operacji.
>

to akurat normalna operacja na tej lodce, robilem to w maju.
i chyba juz wiem co musze zmienicw takielunku a raczej naprawic.


Plumke

unread,
Aug 26, 2007, 3:04:46 PM8/26/07
to
>
> w jakim celu ten piach ?
>
>
skoro nie wiesz moze nie rob tego sam
piach jest latwo dostepnym wypelnieniem rury poddawanej gieciu; utrudnia
zlamanie; w przypadku podgrzewania odbiera i rozprowadza cieplo itp,itd
brak takiego wypelnienia napewno zakonczy sie nie powodzeniem a z piachem
jest szansa na podprostowanie
pozd
plumke


->> mazury.info.pl <<-

unread,
Aug 26, 2007, 3:47:20 PM8/26/07
to
On Sun, 26 Aug 2007 21:04:46 +0200, "Plumke" <plu...@tenbit.pl> wrote:
>piach jest latwo dostepnym wypelnieniem rury poddawanej gieciu; utrudnia
>zlamanie; w przypadku podgrzewania odbiera i rozprowadza cieplo itp,itd
>brak takiego wypelnienia napewno zakonczy sie nie powodzeniem a z piachem
>jest szansa na podprostowanie

Czy taka procedura nie oslabi masztu? Moze lepiej od razu wymienic,
niz potem wracac z kikutem i dodatkowo porwanym zaglem lub czyms
jeszcze uszkodzonym.

--
Pozdrawiam
Zbigniew Jatkowski
http://mazury.info.pl

Jacek Roslonek

unread,
Aug 26, 2007, 3:50:08 PM8/26/07
to

Uzytkownik "->> mazury.info.pl <<-" <zbyszek@_wytnij-to_mazury.info.pl>
napisal w wiadomosci news:n3m3d3tp7aaqoirmg...@4ax.com...

> On Sun, 26 Aug 2007 21:04:46 +0200, "Plumke" <plu...@tenbit.pl> wrote:
> >piach jest latwo dostepnym wypelnieniem rury poddawanej gieciu; utrudnia
> >zlamanie; w przypadku podgrzewania odbiera i rozprowadza cieplo itp,itd
> >brak takiego wypelnienia napewno zakonczy sie nie powodzeniem a z piachem
> >jest szansa na podprostowanie
>
> Czy taka procedura nie oslabi masztu? Moze lepiej od razu wymienic,
> niz potem wracac z kikutem i dodatkowo porwanym zaglem lub czyms
> jeszcze uszkodzonym.
>


to kawal aluminiowej rury. z tego co wiem tego typu operacje byly czynione
na tych melach od nas z howu i dzialaly.
sam oczywiscie robic tego nie bede ale zbieram dobre rady.


Marek MAAR Grzywa

unread,
Aug 26, 2007, 4:10:26 PM8/26/07
to
Jacek Roslonek pisze:

> sam oczywiscie robic tego nie bede ale zbieram dobre rady.

Dobre rady Szczygielskiego?
Weź Ty se lepiej wywierć dziurę w dnie niż tych bzdur słuchaj. Ehhh :-(
Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby Wacław coś mądrego napisał na prz,
natomiast jego rady są podparte doświadczeniem o nazwie "już dwa lata
pływam i zdążyłem totalnie rozpieprzyć pękatego Pegaza"

--
Pozdrawiam
Marek Grzywa

->> mazury.info.pl <<-

unread,
Aug 26, 2007, 4:10:32 PM8/26/07
to
On Sun, 26 Aug 2007 21:50:08 +0200, "Jacek Roslonek"
<boski...@op.pl> wrote:
>to kawal aluminiowej rury.

Raczej duralowej. Kiedys probowalem w ten sposob prostowac zgiety bom
od deski. Srodze potem tego zalowalem wioslujac rekami do brzegu.

Jacek Rosłonek

unread,
Aug 26, 2007, 4:15:29 PM8/26/07
to
WeĽ Ty se lepiej wywierć dziurę w dnie niż tych bzdur słuchaj.


czekam jeszcze na inne, rade aby kupic nowy maszt zostawie na ostateczne
rozwiazanie.


wacław

unread,
Aug 26, 2007, 4:21:22 PM8/26/07
to
Marek MAAR Grzywa <ma...@bcf.pl> napisał(a):

> natomiast jego rady są podparte doświadczeniem o nazwie "już dwa lata
pływam i zdążyłem totalnie rozpieprzyć pękatego Pegaza"

Ja powiem tak, czy to nie jest trolowanie?

Masz inną alternatywę, to się nią podziel.

Jak pisałem, wszystko zależy od powstałego łuku.

Jeżeli jest niewielki, da się to naprawić, ale żeby to użytkować, napewno
będzie wskazane wzmocnienie takielunku lub jego przeróbka.

Z drugiej strony, jak pisze Zbyszek, najlepiej byłoby wymienić, ale dobrze
wiemy, że to niestety są dość pokaźne koszty.

Reasumując, moim zdaniem, warto spróbować.

Też bez problemu można wzmocnić maszt, nawet bez przerabiania takielunku.

Należy tylko zadać sobie pytanie, czy będziemy pamiętali o naprawie, kiedy
warunki pogodowe będą nieco mało sprzyjające?

I to wszystko, lub aż prawie wszystko.

Plumke

unread,
Aug 26, 2007, 4:31:21 PM8/26/07
to
>
> czekam jeszcze na inne, rade aby kupic nowy maszt zostawie na ostateczne
> rozwiazanie.
>

nie jestem zeglarzem i nieprostowalem masztu...natomiast uczestniczylem w
gieciu na zimno i na pol zimno aluminiowych profili w tym ror okraglych
owalnych i kwadratowych i uwazam ze maszt mozna podprostowac ale nie widzac
uszkodzenia postawilbym na to ze to rozwiazanie tymczasowe-umozliwajace
dotrwanie do naprawy(wymiany)
pozdr
plumke
p.s. zycze bym sie mylil


Jacek Roslonek

unread,
Aug 26, 2007, 4:40:16 PM8/26/07
to
jak ksztaltuja sie teraz ceny masztow :)


WOMAX

unread,
Aug 26, 2007, 5:00:41 PM8/26/07
to

Użytkownik "Jacek Roslonek" <boski...@op.pl> napisał w wiadomości
news:fasofg$30e$1...@news.onet.pl...

> jak ksztaltuja sie teraz ceny masztow :)
>
>

Tu znajdziesz interesujące Ciebie informacje:

http://www.profmetkol.pl/

Pozdrawiam
Wojtek Zachwatowicz


adam...@gmail.com

unread,
Aug 26, 2007, 6:37:05 PM8/26/07
to
On 26 Sie, 23:00, "WOMAX" <wo...@op.pl> wrote:
> Użytkownik "Jacek Roslonek" <boskibu...@op.pl> napisał w wiadomościnews:fasofg$30e$1...@news.onet.pl...

>
> > jak ksztaltuja sie teraz ceny masztow :)
>
> Tu znajdziesz interesujące Ciebie informacje:
>
> http://www.profmetkol.pl/
>
> Pozdrawiam
> Wojtek Zachwatowicz

nowy maszt do tango 1050 zł, robocizna około 1000 zł czas ok 12-20h
wrazeniaia z ataku paróweczek gdy wieje 12-ka niezapomniane
(paróweczki to tte co w gizolu obok orlenu sa nadmuchane)
http://fakty.interia.pl/galerie/polska-lokalna/to-bylo-pieklo/zdjecie,510044,23

0 new messages