Poszukuję wszystkich sympatyków, byłych, obecnych lub przyszłych właścicieli jachtów
typu Rambler (także przerobionych i modyfikownaych).
Chcę zebrać tych, którzy lubią te jachty i mogą się wymienić uwagami na ich temat. Jest
także organizowany od 4 lat zlot Ramblerów (na Mazurach), co rocznie jest 6 - 7
jachtów, za każdym razem kilka nowych (odnowionych).
Wszelkie dane będę udostępniał zainteresownym - szczegóły techniczne, adresy,
dokumentacje,
kontakt na
lub pod tel.
0-604 506 170
pozdrawiam i dużego jajka oraz wesołych króliczków
Adam
O ile sie orientuje, to sasiedni (do mojego) klub ma plywajacego
Ramblera. Ich adres: http://www.kz.kwbkonin.pl/, na stronie jest e-mail,
wiec mozna dowiedziec sie szczegolow.
PZDR
Kuba
Wszelkie szczegóły:
0-503 910 329
jan...@wp.pl
jan...@sandwich.pl
Uwaga: Nie odpowiadać na priv'a!
Użytkownik "Adam Rogaliński" <rogal...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:9b6hqd$q9a$1...@i26.srv.wp-sa.pl...
> W Miedzyszkolnym Osrodku Sportow Wodnych w Szczytnie stoi rozpadajacy sie
> Rambler. Nikt sie do niego nie chce przyznac. Kierownik osrodka posiada
> maszt i zagle do tej lodki. Dac jednak tego nie chce. Do Wlasciciela nie ma
> jak trafic (sprawdzalem). Nic tylko to "rabnac". Inaczej zginie jeszcze
> jedna konstrukcja historyczna. Wiem cos o tym, bo sam mialem (zbudowalem)
> taka lodke. Tak na marginesie: Jak ktos ma plany Ramblera - prosze o
> kontakt. Serio, zalezy mi na tym.
Niestety, jedynie umowa kupna-sprzedazy lub wyrok sadu moze spowodowac
zmiane wlasciciela lodki. "Rabiac" cudza lodke bierzesz sobie bombe
prawna, zwlaszcza, jak uczy zycie, ze wlasciciel znajdzie sie natychmiast,
jak tylko skonczysz remont. Jedyna metoda legalnego przejecia lodki to na
"dobro porzucone" czy jakos tak: trzeba odkupic od osrodka dlugi tego
goscia (np. za postoj naliczone za dwa lata...) i wystapic do sadu o
przejecie lodki za dlugi. Sad wezwie goscia raz, drugi, uzna, ze gosc
porzucil jacht i da Ci. Jedyne, co w takiej procedurze sie czai, to w
momencie, jak sie gosc pojawi, ma prawo zadac roznicy pomiedzy dlugiem i
jachtem, wiec dobrze miec opinie bieglego stwierdzajaca, ze wartosc jachtu
byla znikoma. Taka procedura byla juz w Gdyni cwiczona, ciagnie sie to ze
dwa lata (choc moze w Szczytnie sady mniej zawalone) i w zasadzie sie
udaje.
--
*******************************************************************************
Jacek Kijewski, ja...@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)
Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii
**************************** Support Open Source: http://www.opensourcepl.org *
> On Mon, 16 Apr 2001, Bogusław Pazorek wrote:
>
> > W Miedzyszkolnym Osrodku Sportow Wodnych w Szczytnie stoi rozpadajacy sie
> > Rambler. Nikt sie do niego nie chce przyznac. Kierownik osrodka posiada
> > maszt i zagle do tej lodki. Dac jednak tego nie chce. Do Wlasciciela nie ma
> > jak trafic (sprawdzalem). Nic tylko to "rabnac". Inaczej zginie jeszcze
> > jedna konstrukcja historyczna. Wiem cos o tym, bo sam mialem (zbudowalem)
> > taka lodke. Tak na marginesie: Jak ktos ma plany Ramblera - prosze o
> > kontakt. Serio, zalezy mi na tym.
>
> Niestety, jedynie umowa kupna-sprzedazy lub wyrok sadu moze spowodowac
> zmiane wlasciciela lodki. "Rabiac" cudza lodke bierzesz sobie bombe
> prawna, zwlaszcza, jak uczy zycie, ze wlasciciel znajdzie sie natychmiast,
> jak tylko skonczysz remont. Jedyna metoda legalnego przejecia lodki to na
> "dobro porzucone" czy jakos tak: trzeba odkupic od osrodka dlugi tego
> goscia (np. za postoj naliczone za dwa lata...) i wystapic do sadu o
> przejecie lodki za dlugi. Sad wezwie goscia raz, drugi, uzna, ze gosc
> porzucil jacht i da Ci. Jedyne, co w takiej procedurze sie czai, to w
> momencie, jak sie gosc pojawi, ma prawo zadac roznicy pomiedzy dlugiem i
> jachtem, wiec dobrze miec opinie bieglego stwierdzajaca, ze wartosc jachtu
> byla znikoma. Taka procedura byla juz w Gdyni cwiczona, ciagnie sie to ze
> dwa lata (choc moze w Szczytnie sady mniej zawalone) i w zasadzie sie
> udaje.
>
> --Masz racje. Ja zartowalem oczywiscie. Lodka to nie szekla. W Szczytnie sprawa
stracona. Temat znam od 4 lat. Juz wtedy lodka nadawala sie tylko do rozbiorki i na
podstawie resztek - odbudowy na nowo. Teraz to pewnie nie ma co rozbierac. Szkoda,bo
byla zrobiona niemal wiernie z oryginalem.Malo jest juz takich pierwowzorow budowanych
zgodnie z dokumentacja. Konstrukcje znam, wiec moge poznac od razu, czy sa zmiany, czy
oryginal.
Nic to. Ide spac. Za 2 tygodnie ruszam na Baltyk.
Boguslaw
bpgo...@wp.pl
Podaj jakiś namiar to po zrobienbiu kopii planów prześlę ci je. Ze dwa tygodnietemu
dostałem takie z Białegostoku od grupowicza, ja miałem tylko fragment.
Poszukuję teraz tekstu dokumentacji - rysunki są. może ktoś coś słyszał ?
POzdrawiam
Adam