Pozdrawiam Marian Janaś
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
to ile takich 300 tonowych szalup trzeba by zebrać na Bałtyku, żeby
cokolwiek stało się opłacalne ?:)) I jakie towary i skad znależć dla takich
łupinek ?:)
RAdwan
> to ile takich 300 tonowych szalup trzeba by zebrać na Bałtyku, żeby
> cokolwiek stało się opłacalne ?:)) I jakie towary i skad znależć dla takich
> łupinek ?:)
>
> RAdwan
----------------------------------------------------------------
Współczesny krajobraz delty Wisły i Żuław Wiślanych jest w zdecydowanej części
wynikiem działalności gospodarczej, tysiąc lat temu deltę Wisły porastały
bujne lasy łęgowe. Ale już w XIII wieku rozpoczęło się ich karczowanie i
przekształcanie w grunty uprawne, sypano wały przeciwpowodziowe w ramionach
ujściowych i osuszano istniejące wówczas trzy duże rozlewiska: gdańskie,
nowodworskie i druzneńskie. Około 30% całej powierzchni Żuław to depresja.
Wystarczy dodać, że studium wykonane w 2006 roku na potrzeby Urzędu
Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, tak ocenia zagrożenia powodziowe
dla tego regionu: w przypadku przerwania wałów powodziowych, zalanych
zostanie 1700 km² terenu na którym zamieszkuje 230 tys. osób. W tym dzielnice
Gdańska: Płonia, Olszynka, Rudniki, Stogi, Przeróbka, Ostrów, Letnica, Brzeźno
i Nowy Port. Na terenie zagrożenia powodziowego zlokalizowane są wielkie
zakłady przemysłowe m.in. Rafineria Gdańska S.A., Gdańskie Zakłady Nawozów
Fosforowych, Oczyszczalnia Ścieków „Wschód", Port Gdański, Stocznia Gdańska,
Elektrociepłownia „Gdańsk II”. Do tego należy dodać jeszcze niżej położone
tereny w Tczewie, Nowym Dworze Gdańskim, Nowym Stawie a przede wszystkim
Malbork. Większość tych terenów, bo aż 1200 km² jest odwadniane mechanicznie
przy pomocy pomp, z czego ponad 450 km² leży poniżej poziomu morza (*10).
Broń Boże nie należy nic robić w dziedzinie ochrony przeciwpowodziowej i
rozwoju dróg wodnych. A wręcz przeciwnie należy to wszystko przenieść,
przesiedlić i zalać wodą. Wtedy żaby i minogi będą mogły się rozwijać bez
przeszkód.
Nie ma kraju europejskiego, posiadającego naturalne drogi wodne, gdzie żegluga
śródlądowa ma tak marginalne znaczenia jak w Polsce. Udział transportu
śródlądowego w całości transportu w Europie zachodniej wynosi około 20% (np. w
Niemczech 17%, w Holandii 43%), a ma objąć nawet 30 % ładunków. W Polsce
wskaźnik ten wynosi poniżej 0,7%.
Taki stan jest wręcz zaporą w realizacji polityki UE, promującej rozwój
żeglugi śródlądowej, z uwagi na bezdyskusyjne względy ekologiczne i
ekonomiczne. Porozumienie AGN (European Agreement on Main Inland Waterway of
International Importance - Porozumienie o Śródlądowych Drogach Wodnych
Międzynarodowego Znaczenia) przewiduje, że drogi śródlądowe o znaczeniu
międzynarodowym powinny mieć parametry co najmniej IV klasy, tzn. powinny być
dostępne dla statków o ładowności 1500 ton i mieć minimalną głębokość
gwarantowaną 2,10 m. Tymczasem zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów w
sprawie klasyfikacji śródlądowych dróg wodnych, Dz.U. z 2002 r., Nr 77, poz.
695, dostosowującym klasyfikację polską do standardów międzynarodowych,
obowiązujących w krajach UE, wymagania stawiane drogom klasy IV i V spełnia
około 5 % długości polskich dróg wodnych.
W Unii Europejskiej transport drogowy traktuje się jako jeden z głównych
sprawców zagrożenia środowiska naturalnego. Jednocześnie prognozy rozwoju
gospodarczego UE przewidują, dwukrotny wzrost obciążenia dróg w okresie
najbliższych dziesięciu lat. Dlatego jednym z głównych kierunków polityki
transportowej UE jest zmniejszanie degradacyjnego wpływu transportu na
środowisko naturalne, które przejawia się w wspieraniu przyjaznych dla
środowiska gałęzi i technologii przewozów, w tym najbardziej przyjaznego
środowisku, wodnego transportu śródlądowego. Sieć europejskich dróg wodnych
określona została w Białej Księdze (Göteborg 2001r) wydanej na podstawie
„Strategii Unii Europejskiej na rzecz Zrównoważonego Rozwoju”. Dla większego
wykorzystania transportu wodnego Komisja Europejska opracowała Zintegrowany
Europejski Program Działań na rzecz Rozwoju Żeglugi Śródlądowej oraz Dróg
Wodnych „NAIADES”. (17.01.2006r)
Według oceny specjalistów, gdyby obecnie ładunki transportowane żeglugą
śródlądową były przewożone drogą lądową, emisja zanieczyszczeń w Europie
wzrosłaby przynajmniej o 10 %. Oszczędni Niemcy, najbardziej dbający o
śródlądową żeglugę policzyli, że przy użyciu jednego litra paliwa tonę ładunku
można przemieścić: samochodem ciężarowym – na odległość 20 km, koleją – 66,7
km, a drogą wodną – aż na 100 kilometrów. A jedna barka zabiera przynajmniej
tyle ładunku, co 20 tirów.
Co będziemy wozić wodą? Oby jak najwięcej. I powinny zadbać o to właśnie ekolodzy.
Pozdrawiam
Roman
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Przekop byłby stymulatorem rozwoju gospodarczego regionu, regionu
rolniczego z którego produkty można by było eksportować na wyspy
szwedzkie, jak choćby Gotlandie gdzie ceny żywności przekraczają
parokrotnie nasze. Do wykonania przekopu musi być być przynajmniej
chęc "włodarzy" powiatu którym jednak nie zależy na rozwoju a na
utrzymaniu Status Qwo. Rozwój regionu powoduje zmniejszenie bezrobocia
a więc i konieczność wyższych płac - czyli bardziej niezależni
"podwładni". A to nie leży w interesie "włodarzy" regionu, wolą
bardziej uległych brakiem pracy i mozliwości życiowych, łatwiej się
nimi steruje, można za byle obietnicę skaperować na różen głosowania.
Mniej więcej tak wywnioskowałem z odpowiedzi na moje pytanie do WCe
starosty powiatu Elbląskiego o przekop - odpowiedział że niepotrzebny.
Marek Chrapan
> Nie ma kraju europejskiego, posiadającego naturalne drogi wodne, gdzie
> żegluga śródlądowa ma tak marginalne znaczenia jak w Polsce. Udział
> transportu śródlądowego w całości transportu w Europie zachodniej wynosi
> około 20% (np. w Niemczech 17%, w Holandii 43%), a ma objąć nawet 30 %
> ładunków. W Polsce wskaźnik ten wynosi poniżej 0,7%.
>
> Taki stan jest wręcz zaporą w realizacji polityki UE, promującej rozwój
> żeglugi śródlądowej, z uwagi na bezdyskusyjne względy ekologiczne i
> ekonomiczne.
Ale GDAKA ma to wszystko w doopie, i wydębi z budżetu każdą sumę jaką uzna za
skosowne na budowę autostrat (błąd w pisowni zamierzony!) a może i na coś
jeszcze.
> Tymczasem zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie klasyfikacji
> śródlądowych dróg wodnych, Dz.U. z 2002 r., Nr 77, poz. 695, dostosowującym
> klasyfikację polską do standardów międzynarodowych, obowiązujących w
> krajach UE, wymagania stawiane drogom klasy IV i V spełnia około 5 %
> długości polskich dróg wodnych.
Powszechne jest w warunkach neoliberalnego PRL-bis traktowanie żeglownych wód
jako TOWARU za który należy płacić na zasadach komercyjnych. Choćby ostatni
skandal z ustanowieniem OPŁAT PORTOWYCH w Warszawie za korzystanie przez
kluby z dawnego starorzecza, które w zamierczhych latach PRL pełniło istotnie
rolę portu, ale dziś uległo w znacznej mierze renaturaliazacji. Jednak
urzędoli to nie obchodzi, oni po prostu nie mogą spać spokojnie na samą myśl
że ktoś egzystuje niemal w centrum miasta i nie płaci im jak za zboże. Na
oczyszczenie Kanału Żerańskiego zarośniętego (wskutek przeżyżnienia wodą
spływajacą z pól a od pewnego czasu zapewne i ściekami komunalnymi z
rozrastajacej się developerki na peryferiach miasta) nie ma co w tej sytuacji
liczyć, chyba żeby "Ratusz" przejął na własność kanał i ustanowił od każdego
przepływającego jachtu myto w wysokości sumy cen biletów dla pasażerów
jednego tramwaju wodnego do Serocka.
>
> W Unii Europejskiej transport drogowy traktuje się jako jeden z głównych
> sprawców zagrożenia środowiska naturalnego. Jednocześnie prognozy rozwoju
> gospodarczego UE przewidują, dwukrotny wzrost obciążenia dróg w okresie
> najbliższych dziesięciu lat. Dlatego jednym z głównych kierunków polityki
> transportowej UE jest zmniejszanie degradacyjnego wpływu transportu na
> środowisko naturalne, które przejawia się w wspieraniu przyjaznych dla
> środowiska gałęzi i technologii przewozów, w tym najbardziej przyjaznego
> środowisku, wodnego transportu śródlądowego.
/.../
> Według oceny specjalistów, gdyby obecnie ładunki transportowane żeglugą
> śródlądową były przewożone drogą lądową, emisja zanieczyszczeń w Europie
> wzrosłaby przynajmniej o 10 %. Oszczędni Niemcy, najbardziej dbający o
> śródlądową żeglugę policzyli, że przy użyciu jednego litra paliwa tonę
> ładunku można przemieścić: samochodem ciężarowym – na odległość 20 km,
> koleją 211; 66,7 km, a drogą wodną – aż na 100 kilometrów. A jedna barka
> zabiera przynajmniej tyle ładunku, co 20 tirów.
>
> Co będziemy wozić wodą? Oby jak najwięcej. I powinny zadbać o to właśnie
> ekolodzy.
Niechby tylko spróbowali - zaraz zajazgotałoby ich lobby TIRrorystyczne co
wielokrotnie mieliśmy już okazję obserwować na p.r.z. Te pajace w odpowiedzi
na to co przytoczyłeś zaraz wyjadą z argumentami że Polski na to nie stać
więć jeśli ktoś chce aby towary wozić barkami i koleją to niech dopłaca z
własnej kieszeni (jakby te śmieszne podatki drogowe wystarczały na budowę
nowych coraz szerszych dróg i łataniu dziur w istniejących, o pokrywaniu
innych kosztów zewnętrznych ich biznesu już nie mówiąc), że statki i barki
też nie są napędzane wodą, a kolej to już największe zło tego świata, bo
jeździ na PRĄD, a ten wytwarzany jest w elektrowniach emitujących CO2. Ale ja
na ich "argumenty" od 10 kwietnia 2010 roku jestem już nieprzemakalny - niech
sobie ulżą znowu choćby zaraz!
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
>
> Powszechne jest w warunkach neoliberalnego PRL-bis traktowanie żeglownych
wód jako TOWARU za który należy płacić na zasadach komercyjnych. Choćby
ostatni skandal z ustanowieniem OPŁAT PORTOWYCH w Warszawie za korzystanie
przez kluby z dawnego starorzecza, które w zamierczhych latach PRL pełniło
istotnie rolę portu, ale dziś uległo w znacznej mierze renaturaliazacji.
Jednak urzędoli to nie obchodzi, oni po prostu nie mogą spać spokojnie na
samą myśl że ktoś egzystuje niemal w centrum miasta i nie płaci im jak za
zboże. Na oczyszczenie Kanału Żerańskiego zarośniętego (wskutek przeżyżnienia
wodą spływajacą z pól a od pewnego czasu zapewne i ściekami komunalnymi z
> rozrastajacej się developerki na peryferiach miasta) nie ma co w tej
sytuacji liczyć, chyba żeby "Ratusz" przejął na własność kanał i ustanowił od
każdego przepływającego jachtu myto w wysokości sumy cen biletów dla pasażerów
jednego tramwaju wodnego do Serocka.
--------------------------------------------------------------
Opłaty za żeglugę funkcjonują przynajmniej od 1000 lat. Problem polega na tym,
że nic się za te pieniądze obecnie nie robi. To co Ty nazywasz
renaturaliazacją, ja nazywam degradacją. Bo czy fakt „nieremontowania”
drogi (lądowej lub wodnej) ma jakiś dobroczynny wpływ na środowisko?
Warszawskim problemem jest raczej to, że Warszawa jako jedyna europejska
stolica nie ma oczyszczalni ścieków i zrzuca do Wisły na dobę 200 tys. m3
nieoczyszczonych ścieków. A środowiska „ekologiczne” przechodzą nad tym faktem
dosyć obojętnie.
Pozdrawiam
Roman
http://www.turystykawodna.pl/
> Przekop byłby stymulatorem rozwoju gospodarczego regionu, regionu
> rolniczego z którego produkty można by było eksportować na wyspy
> szwedzkie, jak choćby Gotlandie gdzie ceny żywności przekraczają
> parokrotnie nasze.
Jakby było można eksportować to już by ktoś eksportował.
Krzysiek Kiełczewski
Dokładnie. 99% zwolenników przekopu opiera swoje teorie na chciejstwie i
pobożnych życzeniach. A na tym nie da sie zrobić biznesu. A jak nie bedzie
biznesu, to taki przekop beda szybciej zakopywac nioż go wykopią :)
Radwan
Jesteśmy przecież w UE podobnie jak Szwecja, więc dlaczego nie można
eksportować ? - Bo dzisiaj jest to nieopłacalne łamanym transportem -
do Gdańska koleją ? - samochodami ? składowanie gdzie ? w porcie ? -
opłaty składowe, czas obniżający np świeżość owoców czy warzyw, itp...
itd... Przekop powoduje bezpośrednie dojście do portów regionu
Frombork, Tolkmicko, Elbląg a więc terenu gdzie zlokalizowane są
zakłady przetwórcze z możliwością ich rozbudowy, rozwoju. Kanał Elbląg
- Ostróda zapewnia transport wodny z dalszych terenów regionu gdzie
też może się rozwinąć przetwórstwo. Ale by do tego dojść trzeba
minimum dobrej woli i chociaż jedną ostałą szarą komórkę z wielu
przydzielonych w trakcie narodzin u "włodarzy" regionu.
Marek Chrapan
A jak Przekop ma rozwiązać ten problem? Nie istnieje takie pływadło,
które mogłoby opłacalnie i bezpiecznie wozić towary z Ostródy aż na
Gotlandię, więc i tak trzeba je będzie gdzieś przeładowywac i
składować. Gdzie? W Elblągu, czy w bezpośrednim sąsiedztwie Przekopu,
na Mierzei Wiślanej?
Dlaczego to ma być korzystneijsze niż w Gdańsku? Jeśli uwazasz wodny
transport śródladowy za lepszy niż koleje i samochody, to i tu Gdańsk
jest o tyle lepszy, o ile dorzecze Wisły jest większe niż Pojezierze
Warmińskie.
Marek Chrapan:
> Przekop powoduje bezpośrednie dojście do portów regionu Frombork,
> Tolkmicko, Elbląg
Dojście dla małych jachtów -- tak. Ale dla morskich transportowców
raczej nie...
Marek Chrapan:
> a więc terenu gdzie zlokalizowane są zakłady przetwórcze z możliwością
> ich rozbudowy, rozwoju.
Co tam przetwarzają i na jaką skalę? W Tolkmicku jest chyba jakaś
malutka przetwórnia warzyw... To sa tereny krajobrazowe i turystyczne,
więc ich rozbudowa ma niewielki sens.
Marek Chrapan:
> Ale by do tego dojść trzeba minimum dobrej woli i chociaż jedną ostałą
> szarą komórkę z wielu przydzielonych w trakcie narodzin u "włodarzy"
> regionu.
Bardzo nie lubie, kiedy taka emocjonalna argumentacja zastępuje
rachunek.
Zalew Wiślany jest fajnym akwenem turystyczno-wypoczynkowym, trzeba by
się zastanowić, dlaczego tak słabo eksploatowanym. Nie sądzę, żeby z
powodu braku Przekopu. Mało który jacht, czujący się swobodnie na
płytkim Zalewie, będzie bezpieczny na morzu
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, Gdansk
http://inf.ug.edu.pl/~stefan
> Jesteśmy przecież w UE podobnie jak Szwecja, więc dlaczego nie można
> eksportować ? - Bo dzisiaj jest to nieopłacalne łamanym transportem -
> do Gdańska koleją ? - samochodami ? składowanie gdzie ? w porcie ? -
Ale jakieś pojecie masz o tym o czym piszesz?
> opłaty składowe, czas obniżający np świeżość owoców czy warzyw, itp...
> itd... Przekop powoduje bezpośrednie dojście do portów regionu
> Frombork, Tolkmicko, Elbląg a więc terenu gdzie zlokalizowane są
> zakłady przetwórcze z możliwością ich rozbudowy, rozwoju.
Możesz mi wytłumaczyć dlaczego istniejące porty polskiego wybrzeża nie
korzystają z Twojego genialnego planu? Władysławowo, Łeba Ustka... nie
trzeba budować przekopu, jest infrastruktura nic tylko ładować i
eksportować...
> Kanał Elbląg
> - Ostróda zapewnia transport wodny z dalszych terenów regionu gdzie
> też może się rozwinąć przetwórstwo.
Ale... płynąłeś tym kanałem? Widziałeś go czy tylko tak Tobie się wydaje...
> minimum dobrej woli i chociaż jedną ostałą szarą komórkę z wielu
> przydzielonych w trakcie narodzin u "włodarzy" regionu.
:-)))))
--
Pozdrowienia Jurek Makieła
http://www.makiela.pl
http://galeria.makiela.pl
GSM 601-938-951
Nie wiem na ile poważnie można by traktować zapowiedź ukraińskiego udziału w
funkcjonowaniu portu w Elblągu. Chodzi o zapewnienie towarów ukraińskich
dowożonych koleją czy też drogą wodną Bug - Wisła. Coś o takiej alternatywie
wspominał chyba Kuba Łoginow?
Jesteśmy przecież w UE podobnie jak Szwecja, więc dlaczego nie można
eksportować ? - Bo dzisiaj jest to nieopłacalne łamanym transportem -
do Gdańska koleją ? - samochodami ? składowanie gdzie ? w porcie ? -
opłaty składowe, czas obniżający np świeżość owoców czy warzyw, itp...
itd... Przekop powoduje bezpośrednie dojście do portów regionu
Frombork, Tolkmicko,
Prosze cie, nie rozśmieszaj mnie. O jakich portach mówisz ? Tolkmicko ??
Frombork i załadunek statków ?:))))))))))))))))))))))))
Transport warzyw przez Elbląg z uwagi na ich świerzość to wolta o jakiej
świat nie słyszał. A czym byś te świeże ważywa i owoce chciał transportować
przez ELbląg ? Bo chyba by wypadało statkiem chlodnią... znasz jakiś, który
mógłby wejść do Tolkmicka czy Fromborka ?:)))))
Ale, bądźmy dobrej myśli. Świeże warzywa mamy załadować w ELblągu. A ile
chciałbyś ich załadować ? Tak żeby się opłacało ?
Wg ciebie do Elbląga te warzywa i owoce przyjdą na piechotę, bo przecież nie
TIR-ami... port je będzie przeładowywał za darmo, a chlodni składowych nie
potrzeba, bo atmosfera i tak chłodna :))))))))))))))))
Elbląg a więc terenu gdzie zlokalizowane są
zakłady przetwórcze z możliwością ich rozbudowy, rozwoju.
A możesz podac mi choć jakaś nazwę zakładu przetwórczego w Elblągu,
Fromborku czy Tolkmicku ?
To i w końcu zdecyduj się, co chcesz eksportować ? Świeże warzywa i owoce,
czy przetwory ?
Kanał Elbląg
- Ostróda zapewnia transport wodny z dalszych terenów regionu gdzie
też może się rozwinąć przetwórstwo.
Kosmici też moga wylądować :)))))))
Ale by do tego dojść trzeba
minimum dobrej woli i chociaż jedną ostałą szarą komórkę z wielu
przydzielonych w trakcie narodzin u "włodarzy" regionu.
Stawiam kopiejki przeciw dolarom, że w życiu nie miałeś do czynienia z
handlem miedzynarodowym. Stawiam kopiejki przeciw funtom, że w zyciu nie
miałeś też do czynienia z kombinowanym transportem. Stawiam kopiejki przeciw
czemu chcesz, że nie masz bladego pojęcia o ligistyce i ekonomice
transportu.
Ale za to masz szare komórki i dużo dobrych checi, którymi jak wiadomo
pieklo jest wybrukowane :))
Szanowny, zastanów się nad pisaniem bajek. To może być naprawde dobry
biznes. Przynajmniej nie zbankrutujesz. Bo wożąc przez Frombork świeże
warzywa - na 100% :))))))
RAdwan
Eunuch i krytyk z jednej są parafii. Świetnie wiedzą jak, żaden nie potrafi.
Radwan
> > Jakby było można eksportować to już by ktoś eksportował.
>
> Dokładnie. 99% zwolenników przekopu opiera swoje teorie na chciejstwie i
> pobożnych życzeniach. A na tym nie da sie zrobić biznesu. A jak nie bedzie
> biznesu, to taki przekop beda szybciej zakopywac nioż go wykopią :)
>
> Radwan
-----------------------------------------------
A to ciekawe, że innym się to opłaca a nam ciągle nie.
Taki sposób myślenia doczekał się nawet przysłowia – „Nie wie Polak co to
morze, kiedy orze”
Kiedyś dawno temu Konrad Mazowiecki (uczą o tym na lekcjach historii)
sprowadził w okolice Torunia trzech Krzyżaków. Podarował im drewnianą chałupę
na lewym brzegu Wisły. Ci trzej „dzielni” rycerze przeprawiali się łodzią na
prawą stronę Wisły, włazili na wysoki dąb (w okolicy dzisiejszego Starego
Torunia) i wypatrywali czy nie chcą na nich napaść Prusowie. Po roku do
Torunia przyjechało następnych czterech, po pięćdziesięciu latach mieli już
podbite całe Prusy i oczywiście Gdańsk. Co pozwalało kontrolować prawie cały
polski handel. Jako ciekawostkę można dodać, że dochód komory celnej w
Gdańsku dwukrotnie przekraczał dochód z wszystkich dóbr królewskich na
Mazowszu i Kujawach. Parę set lat później spadkobierca (tych trzech)
Krzyżaków, Król Prus Fryderyk II ( to ten co wymyślił MDW-70 jeszcze przed
rozbiorami Polski) mawiał: „Kto posiądzie ujście Wisły i Gdańsk, ten w
większym stopniu będzie panem Polski aniżeli król, który nią rządzi”.
Ale to już historia. W 2003 r. Odratrans S.A. nabyła pakiet kontrolny w
Żegludze Bydgoskiej S.A., wzmacniając swoją pozycję na rynku barkowym, a w
kwietniu 2007 r. z polskim udziałem powstała największa w Europie grupa
armatorska zajmująca się przewozami barkowymi. Polski przewoźnik śródlądowy
Odratrans S.A. z Wrocławia nabył pakiet 72% akcji spółki Deutsche
Binnenreederei AG (DBR AG) z siedzibą w Berlinie. Dzięki połączeniu flot
polskiego i niemieckiego przewoźnika, po raz pierwszy po europejskich szlakach
śródlądowych pływa pod jedną banderą ponad 900 jednostek pływających o łącznym
tonażu ponad 450 tys. ton. W ramach grupy pływa m.in. 260 barek motorowych i
pchaczy oraz 550 barek bez napędu.
Działalność obu spółek skoncentrowana jest na obszarze pomiędzy rzekami Odrą i
Renem, z obsługą portów morskich w Hamburgu, Bremie i Szczecinie.
Może już czas wyciągnąć jakieś wnioski?
Pozdrawiam
Roman
Taaa, najpierw miała być Bałtycka Ukraina :))))) Potem Bałtycka Białoruś
:)))) Teraz chyba bedzie Bałtycka Gruzja ?:)))))))))
Taki sam fantasta jak wielu innych. Chieliby wozić, ale nie bardzo wiedzą
co. Ale jak bedzie przekop, a do tego autonomiczny ( zwracam uwage na slowo
autonomiczny) port ukraiński w Elblągu, to będzie rozwoj że hoho. :))
Radwan
Zrobimy z Elbląga Hamburg !!!!!!!!!!!!! Hmmm... jak mi zrobicie w E-gu
St.Pauli, to kopcie ten przekop. A potem choćby potop :))))
Radwan
Najlatwiej jednak rozpoznac mozna "przekopowego" speca od ekonomii
produkcji czy transportu po tym, ze odmienia przez wszystkie mozliwe i
niemozliwe przypadki wylacznie slowo "przekop". Skrzetnym milczeniem
pomija sie przy tym koniecznosc wybudowania a nastepnie utrzymywania
kilkunastokilometrowej rynny zeglownej na Zalewie a takze koniecznosc
calkowitej przebudowy przebiegajacej przez zulawska depresje rynny rzeki
Elblag. Oczywiste jest tez, ze entuzjasci przekopu zapominaja, iz w
Elblagu nie ma dzis nawet namiastki portu zdolnego przyjmowac
wspolczesne statki morskie...
Poznawszy sile oraz merytoryczna moc "argumentow" entuzjastow przekopu,
nie sposob juz nawet sie dziwic, ze calkowice obca jest im nawet wiedza
o stanie istniejacym...
Niewazny jest dla nich fakt, ze z istniejacego w Elblagu portu dla barek
mozna chocby od dzis wozic dowolne ladunki barkami.
Niewazne, ze mozna je wozic istniejaca droga wodna, niewazne ze mozna
wozic do dwu istniejacych, odpowiadajacych wspolczesnym standardom
transportu morskiego duzych portow, niewazne, ze porty te polozone sa o
kilkanascie godzin zeglugi barka....
Nieistotne dla "przekopowcow" jest tez to, ze za ulamek sum planowanych
dzis na przekop, kanal i rzeke Elblag mozliwe jest unowoczesnienie juz
istniejacej drogi wodnej, tak by mozna bylo obsluzyc ladunki
kilkukrotnie wieksze niz mialby teoretycznie obslugiwac "przekopowy"
Elblag.
Rozsadne, gospodarne i ekonomicznie uzasadnione wykkorzystywanie tego co
jest - to dla entuzjastow przekopu za latwe...
Pewnie entuzjastom przekopu brak w takiej normalnosci wlasciwego im
naiwnego romantyzmu i oryginalnosci "szklanych domow" przekopowych, nie
interesujeje ich po prostu normalny normalny "business as ussual"...
Tymczasem polaczenie lokalnych, niewielkich centrow wytworczych z
wiekszymi, wspolczesnie wyposazonymi "hubami" transportowymi, wykreowalo
takie transportowe samograje jak Hamburg, Rotterdam, Amsterdam, Londyn,
Marsylia czy Rouen. Na Swiecie nazwano to transportem intermodalnym i
zarabia sie na jego istnieniu i eksploatacji krocie.
Ale oczywiscie u nas zamiast zbadac i eksploatowac rzeczywiste
mozliwosci, lepiej jest rozmyc wszystko w jalowych dyskusjach... Jezeli
w ogole mozna nazwac dyskusja prostowanie "argumentow" kolejnych
nawiedzonych ignorantow i z manipulujacymi nimi cwaniakow....
Eeeeecchhhhh....
> Do wykonania przekopu musi być być przynajmniej
> chęc "włodarzy" powiatu którym jednak nie zależy na rozwoju a na
> utrzymaniu Status Qwo. Rozwój regionu powoduje zmniejszenie bezrobocia
> a więc i konieczność wyższych płac - czyli bardziej niezależni
> "podwładni". A to nie leży w interesie "włodarzy" regionu, wolą
> bardziej uległych brakiem pracy i mozliwości życiowych, łatwiej się
> nimi steruje, można za byle obietnicę skaperować na różen głosowania.
> Mniej więcej tak wywnioskowałem z odpowiedzi na moje pytanie do WCe
> starosty powiatu Elbląskiego o przekop - odpowiedział że niepotrzebny.
Rozumiem, ze wybieranie w demokratycznych wyborach rad powiatow oraz
starostow jest wg Ciebie systemem hamujacym wszelki rozwoj. Wiesz co - a
oglos sobie w Elblagu i okolicach dyktature i wybuduj ten "przekop"...
Pod jednym tylko warunkiem - bylescie wraz z innymi
"przekopo-entuzjastami" budowali ta oczywista ekonomiczna bzdure
wylacznie za swoje pieniadze!!!!!!!!!!!!
Ahoj
Jaromir Rowinski
Entuzjasta normalnosci ;-)
> Pod jednym tylko warunkiem - bylescie wraz z innymi
> "przekopo-entuzjastami" budowali ta oczywista ekonomiczna bzdure wylacznie
> za swoje pieniadze!!!!!!!!!!!!
Ciiii, Jaromirze, nie krzycz tak, może zrobią nam w E-gu Hamburg?:)
Wpadniasz, pojdziemy za czerwone wrota, zabawimy się, fajnie będzie :))
Radwan
Bomba.
Popros tworcow tego pomyslu o dane techniczne "drogi wodnej Bug-Wisla".
Albo po prostu zapytaj czemu konfabuluja, ze cos takiego w ogole
istnieje...?
Jaromir Rowinski
Ahoj
Jaromir
Dodatkowo zapytaj, co miało by oznaczać zrobienie autonomicznego portu
ukraińskiego no i jeszcze może jakie towary z Ukrainy chcieli by wozić i w
jakich ilościach :)
Radwan
> Dodatkowo zapytaj, co miało by oznaczać zrobienie autonomicznego portu
Może to, że w Odesie można się zabawić nie gorzej niż w Hamburgu :)
> ukraińskiego no i jeszcze może jakie towary z Ukrainy chcieli by wozić i w
Niektóre Ukraińskie towary są napradę pierwsza klasa :)
--
Pozdrawiam
Michał
pozdr
T
> Popros tworcow tego pomyslu o dane techniczne "drogi wodnej Bug-Wisla".
> Albo po prostu zapytaj czemu konfabuluja, ze cos takiego w ogole
> istnieje...?
>
oczywiście... ;) nawet kajaki poruszają się po niej bez problemów, bo
omega zaczyna systematycznie szorować mieczem o dno jakieś 5 km od Zalewy
Zegrzyńskiej... ;) Ale nic to, barkę się przepchnie przy pomocy dywizji
czołgów... :D
--
pzdr
meping
Aaaaaaaaa, to oni chca mi zrobić w E-gu Hamburg z ukraińskimi towarami.... o
ja głupi byłem przeciw !!!!! Od teraz jestem ZA. KOPAĆ, ZROBIĆ HAMBURG I
SPROWAEDZIĆ UKRAIŃSKIE TOWARY. E... w sumie kolejnosć możecie jak dla mnie
odwrócić :)))))
Radwan
> > ukraińskiego no i jeszcze może jakie towary z Ukrainy chcieli by wozić i w
> Niektóre Ukraińskie towary są napradę pierwsza klasa :)
>
> --
> Pozdrawiam
> Michał
-----------------------------------------------------
Masz może jakieś autko? Jak masz to pewnie widziałeś taki duży samochód, mówią
na nich TIR-y. Kompletnie nie mam pojęcia co oni tam wożą, pewnie kanarki.
Wiem jedno, wkur..a mnie to, że rozjeżdżają drogi, na które ja płacę podatki.
A inni pakują towar na barkę (2000 ton) i wiozą np. Dunajem przez pół Europy.
A u nas drogi wodne to wylęgarnia żab i miejsce gniazdowania sieweczek.
Tylko tyle.
Pozdrawiam
Roman
> A inni pakują towar na barkę (2000 ton) i wiozą np. Dunajem przez pół Europy.
> A u nas drogi wodne to wylęgarnia żab i miejsce gniazdowania sieweczek.
Tia... tylko spróbuj ruszyć te żaby i ptaszki...
> Prosze cie, nie rozśmieszaj mnie. O jakich portach mówisz ? Tolkmicko ??
> Frombork i załadunek statków ?:))))))))))))))))))))))))
> Transport warzyw przez Elbląg z uwagi na ich świerzość to wolta o jakiej
> świat nie słyszał. A czym byś te świeże ważywa i owoce chciał transportować
> przez ELbląg ? Bo chyba by wypadało statkiem chlodnią... znasz jakiś, który
> mógłby wejść do Tolkmicka czy Fromborka ?:)))))
A slyszales o kontenerach chlodniach? Takie kontenery mozna zaladowac
bezposrednio u producenta a potem w Elblagu na barki czy dowolne inne
plywadlo. Nie potrzeba chlodni skladowych, nie potrzeba do tego portu w
Gdansku ani innej rozbudowanej infastruktury, ktora dodatkowo podnosi koszta
transportu. Czy zawsze trzeba siegac lewa reka do prawego ucha?
anonim lubiacy rozwiazania proste i skuteczne.
> Masz może jakieś autko? Jak masz to pewnie widziałeś taki duży samochód,
mówią
> na nich TIR-y. Kompletnie nie mam pojęcia co oni tam wożą, pewnie kanarki.
> Wiem jedno, wkur..a mnie to, że rozjeżdżają drogi, na które ja płacę
podatki.
> A inni pakują towar na barkę (2000 ton) i wiozą np. Dunajem przez pół
Europy.
I jak się wykopie kanał przez mierzeją wiślaną to się już nie będziesz wk….?
Bo to, że TIR’y przestaną jeźdź to nie uwierzę.
Tylko, że Twój wewnętrzny spokój bardzo dużo będzie kosztował mnie jako
podatnika.
--
Pozdrawiam
Michał
PS.
Jak byłaś w kraju nad wspomnianym przez Ciebie Dunajem to zapewne wiedziałeś,
że tam owe TIR’y też jeżdżą tylko, że po autostradach. Osobiście jestem jak
najbardziej za rozwoje dróg wodny i żelaznych ale tam gdzie ma to sens.
A czemu nie?:-))))
Uwierzysz, że do Świnoujścia przypływa z Nowego Orleanu statek z
węglem... Tam jest rozładowany nastepnie płynie do Portu Północnego w
Gdańsku gdzie ładuje się na niego... węgiel:-)
> Ciiii, Jaromirze, nie krzycz tak, może zrobią nam w E-gu Hamburg?:)
> Wpadniasz, pojdziemy za czerwone wrota, zabawimy się, fajnie będzie :))
>
> Radwan
--------------------------------------------
E…ch Panowie, macie rację to jest prawdziwy burdel … Tylko znawcy tematu
twierdzą, że jak w burdelu interes nie idzie, to przestawianie łóżek nic nie
zmieni. Trzeba kur.. y wymienić.
Wiec jak w tym uczestniczycie, to uważajcie bo reorganizacja tuż, tuż…..
Pozdrawiam
Roman
> Tia... tylko spróbuj ruszyć te żaby i ptaszki...
----------------------------------------------------------
Słuchy dochodzą, że po ostatnich powodziach będą strzelać do bobrów i …… ekologów.
>
> Uwierzysz, że do Świnoujścia przypływa z Nowego Orleanu statek z
> węglem... Tam jest rozładowany nastepnie płynie do Portu Północnego w
> Gdańsku gdzie ładuje się na niego... węgiel:-)
>
A czemu niby nie? Statek jest od tego zeby wozic. Statek przystosowany do
wozenia wegla ma wozic wegiel. I na tym sie konczy rola przewoznika. A to ze
ktoremus klientowi oplaca sie ten wegiel przywozic z drugiego konca swiata a
nie z polskich kopalni to tylko temat do myslenia dla polskich handlarzy weglem.
anonim bedacy zwolennikiem wolnego handlu.
>
> Zrobimy z Elbląga Hamburg !!!!!!!!!!!!! Hmmm... jak mi zrobicie w E-gu
> St.Pauli, to kopcie ten przekop. A potem choćby potop :))))
>
> Radwan
-----------------------------------------
A kiedy byłeś ostatnio w Elblągu, może warto odwiedzić.
> Opłaty za żeglugę funkcjonują przynajmniej od 1000 lat.
I niech funkcjonują nadal, np. w postaci opłat za śluzowanie: od Żerania po
Guziankę, gdy płyniemy jachtem z Warszawy na WJM. Ale już na pokonanie całego
ciągu śluz na Kanale Bydgoskim armator jachtu wykupuje się karnet za mocno
zniżkową cenę - inaczej taniej byłoby mu wynając tira na przewóz jachtu.
> Problem polega na tym, że nic się za te pieniądze obecnie nie robi.
A w przypadku Warszawy także i to że waaadze udają że nie widzą różnicy
między jachtem a koszarką, a także pływającą budką z piwem. Chciałyby czesać
równo ze wszystkich.
> To co Ty nazywasz renaturaliazacją, ja nazywam degradacją.
Pisząc o "renaturalizacji" miałem na mysli jedynie to co stało się z dawnym
starorzeczem w którym urządzono Port Czerniakowski (i warszataty żeglugi
śródklądowej) a po zrównaniu tych obiektów z ziemią dawno już wróciło do
stanu niewiele różniącego się od naturalnego, jeśli nie liczyć cuchnącego
szlamu powstałego m.in. za sprawą wspomnianych koszarek zrzucających ścieki
do wody.
> Bo czy fakt „nieremontowania ” drogi (lądowej lub wodnej) ma jakiś
> dobroczynny wpływ na środowisko?
Z Wisłą sprawa jest o wiele gorsza, ona przez całe dziesięciolecia była
traktowana jako kopalnia piasku i darmowe składowisko gruzu budowlanego.
Gruzowiska ciągną się wzdłuż rzeki conajmniej po Górę Kalwarie, i nadal są
pokątnie powiększane mimo wydanego nie tak dawno zakazu. Taka degradacja
ponad wszelką wątpliwość nie służy żegludze, zaś na środowisko ma wpływ tym
bardziej negatywny.
> Warszawskim problemem jest raczej to, że Warszawa jako jedyna europejska
> stolica nie ma oczyszczalni ścieków i zrzuca do Wisły na dobę 200 tys. m3
> nieoczyszczonych ścieków. A środowiska „ekologiczne” przechodzą nad
> tym faktem dosyć obojętnie.
Częściowo już ma oczyszczalnię: "Czajkę" na praskim brzegu i "Południe" na
Zawadach. Miał powstać jeszcze "Pancerz" na Żoliborzu, właśnie tam gdzie
zrzuca się nieoczyszczone ścieki - ale widać igrzyska okazaly się pilniejsze,
stąd buduje się naraz aż dwa stadiony. Podobnie postępuje degradacja sieci
kolejowej - w obliczu rażącego braku komunikacji szynowej w całym południowo -
wschodnim kwardancie głównego skrzyżowania miasta! - ale za to w te pędy
buduje się tzw trasę N-S na użytek powstajacych aż pod Tarczynem osiedli
developerskich. To co dzieje się obecnie z miastem przypomina rozwój choroby
nowotworowej... :-(
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
> Dlaczego to ma by� korzystneijsze niş w Gda�sku? Je�li uwazasz wodny
> transport �ródladowy za lepszy niş koleje i samochody, to i tu Gda�sk
> jest o tyle lepszy, o ile dorzecze Wis�y jest wi�ksze niş Pojezierze
> Warmi�skie.
Dlatego, ze male porty nie maja tak rozbudowanej infrastruktury i biurokracji,
nie maja tez stek dzialaczy zwiazkowych, ktorzy musza dostac swoja dole
tudziez innych pijawek uczepionych i zyjacych sobie niezle na koszt molocha,
ktory nie musi byc wcale ekonomicznie sprawny bo panstwo i tak do niego
doplaci. Poprostu transport przez male porty ma swoje ekonomiczne
uzasadnienie. Na calym swiecie o tym wiadomo tylk nie w Polsce.
anonim uwazajacy ze znaczenie przeladunkowe portu gdanskiego staje sie coraz
bardziej historyczne.
>
> Marek Chrapan:
> > Przekop powoduje bezpo�rednie doj�cie do portów regionu Frombork,
> > Tolkmicko, Elbl�g
>
> Doj�cie dla ma�ych jachtów -- tak. Ale dla morskich transportowców
> raczej nie...
>
> Marek Chrapan:
> > a wi�c terenu gdzie zlokalizowane s� zak�ady przetwórcze z moşliwo�ci�
> > ich rozbudowy, rozwoju.
>
> Co tam przetwarzaj� i na jak� skal�? W Tolkmicku jest chyba jaka�
> malutka przetwĂłrnia warzyw... To sa tereny krajobrazowe i turystyczne,
> wi�c ich rozbudowa ma niewielki sens.
>
> Marek Chrapan:
> > Ale by do tego doj�� trzeba minimum dobrej woli i chociaş jedn� osta��
> > szar� komórk� z wielu przydzielonych w trakcie narodzin u "w�odarzy"
> > regionu.
>
> Bardzo nie lubie, kiedy taka emocjonalna argumentacja zast�puje
> rachunek.
>
> Zalew Wi�lany jest fajnym akwenem turystyczno-wypoczynkowym, trzeba by
> si� zastanowi�, dlaczego tak s�abo eksploatowanym. Nie s�dz�, şeby z
> powodu braku Przekopu. Ma�o który jacht, czuj�cy si� swobodnie na
> p�ytkim Zalewie, b�dzie bezpieczny na morzu
>
> - Stefan
> A czemu niby nie?
A czy ja mówię, że mi to przeszkadza? Ja mogę ładować nawet ten sam
węgiel, mnie tam rybka, żeby tylko zapłacili za pracę:-)))))
Podałem to jako przykład, że nie wszystko jest takie proste jak się
niektórym wydaje...
> Słuchy dochodzą, że po ostatnich powodziach będą strzelać do bobrów i…… ekologów.
Eeeee chyba najpierw do ekologów a dopiero potem do bobrów:-))))))
> Słuchy dochodzą, że po ostatnich powodziach będą strzelać do bobrów i …&#
> 8230; ekologów.
A powinni strzelić się aami - w łeb. Tymczasem jedyną receptą na powodzie są
według tych samych szpecy - bynajmniej nie poldery rezerwowane na
pomieszczenie extremalnej ilości wód powodziowych, takich z jakimi mieliśmy
do czynienia niedawno, tylko robienie coraz to większych WAŁÓW. W tym zawsze
byli dobrzy :->
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
>> Popros tworcow tego pomyslu o dane techniczne "drogi wodnej Bug-Wisla".
>> Albo po prostu zapytaj czemu konfabuluja, ze cos takiego w ogole
>> istnieje...?
>>
> oczywiście... ;) nawet kajaki poruszają się po niej bez problemów, bo
> omega zaczyna systematycznie szorować mieczem o dno jakieś 5 km od Zalewy
> Zegrzyńskiej... ;)
Wcześniej.
> Ale nic to, barkę się przepchnie przy pomocy dywizji
> czołgów... :D
:)
Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski
> Jak byłaś w kraju nad wspomnianym przez Ciebie Dunajem to zapewne wiedziałeś,
> że tam owe TIR’y też jeżdżą tylko, że po autostradach. Osobiście jestem j
> ak
> najbardziej za rozwoje dróg wodny i żelaznych ale tam gdzie ma to sens.
-------------------------------------------
W czasach które dobrze pamiętam, zamiast autostrad budowano socjalizm – takie
były priorytety.
To, że teraz buduje się autostrady wynika z prostego dostosowania systemu
dróg, do systemu transportowego Europy. To, że podobnie będzie z drogami
wodnymi jest tylko kwestią czasu.
Bo właśnie takie są tendencje rozwoju transportu w Europie.
Pozdrawiam
Roman
> Osobiście jestem jak najbardziej za rozwoje dróg wodny i żelaznych ale tam
> gdzie ma to sens.
A w PRL-bis drogi żelazne sensu nie mają i mieć nie będą, w przeciwieństwie
do reszty zjednoczonej Europy. Bo oni mają kolej, a my mamy PKP a na PKP jak
to powszechnie wiadomo nic niedasie. PKP tak ma się do kolei jak PZŻ do
żeglarstwa.
Tomek Janiszewski
Powiedział anonim facetowi, który w życiu wyekspediował tysiące kontenerów
chlodniczych. Gamoniu, obsługa kontenerów chlodniczych wymaga 3 x wiecej
zachoodu i 2 x wiecei infrastruktury niż zwykłych..
Radwan
O tempora o mores o qrwa :)))))
Kiedy ostatnio byłem w Elblągu... poczekaj... wyjrze przez okno... ooo
Elbląg ???:))))
Radwan
> O tempora o mores o qrwa :)))))
> Kiedy ostatnio byłem w Elblągu... poczekaj... wyjrze przez okno... ooo
> Elbląg ???:))))
>
> Radwan
---------------------------------------
To "po kiego" mają robić tam St.Pauli - masz jakiś problem?
Pozdrawiam
> Powiedział anonim facetowi, który w życiu wyekspediował tysiące
> kontenerów chlodniczych. Gamoniu, obsługa kontenerów chlodniczych
> wymaga 3 x wiecej zachoodu i 2 x wiecei infrastruktury niż zwykłych..
i można to robić w Elblągu od lat (tj. ładować na barki), tylko nikt tego
nie robi.... Ciekawe dlaczego???? :-O
--
pzdr
meping
Tak w skrócie ?:)))
1. Brak terminala kontenerowego ( gniazda zasilania, systemy tankowania
agregatów niezależnych) itp itd.
2. Brak chłodni na terenie portu ( niezbędna przy tego rodzaju ładunkach,
czy to się fantastom podoba czy nie)
3. Brak infrastruktury załadunkowej ( kontener sam się nie przeniesie)
4. Brak towaru, który mozna by wozić kontenerami chłodniczymi z Elbląga.
5. Brak towaru, który można by wozić kontenerami chłodniczymi do Elbląga (
nie ma tu firmy, która mogłaby wziać choć 1 kontener np argentyńskiego
morszczuka, o kilku nie wspominając :)
Koniec skrótu
Radwan
> Powiedział anonim facetowi, który w życiu wyekspediował tysiące kontenerów
> chlodniczych. Gamoniu, obsługa kontenerów chlodniczych wymaga 3 x wiecej
> zachoodu i 2 x wiecei infrastruktury niż zwykłych..
Mimo wszystko takich kontenerow sie uzywa i to wlasnie glownie do warzyw,
owocow i miesa. Dolanie paliwa do agregatu chlodniczego to dodatkowa czynnosc,
ale cala reszta nie jest juz tak tragicznie skomplikowana. Zaleta, ze owoce
laduje sie bezposrednio u producenta i nie trzeba ich przeladowywac -
bezcenna. Dlatego takie kontenery dosyc skutecznie konkuruja z transportem
wymagajacym jak to piszesz wymagajacym 3 x wiecej zachodu i 2 x wiecej
infrastruktury.
anonim nie mogacy sie doczekac kiedy w naszym transporcie zachodu bedzie
jeszcze wiecej, chocby i 4 razy, bo tkwienie we schodnim systemie myslenia,
jak to zademonstrowal moj przedmowca, tylko cofa Polske do tylu.
Obsługiwałeś kiedyś transport takimi kontenerami, czy "wiesz bo wiesz "
?:))) Nie odpowiadaj. Ja wiem :)) Mowimy o transporcie przez port a nie o
załadunku u producenta. A tu już sprawa nie jest taka prosciutka. To nie
zwykłe blaszaki.
Radwan
>
>
> Obsługiwałeś kiedyś transport takimi kontenerami, czy "wiesz bo wiesz "
> ?:))) Nie odpowiadaj. Ja wiem :)) Mowimy o transporcie przez port a nie o
> załadunku u producenta. A tu już sprawa nie jest taka prosciutka. To nie
> zwykłe blaszaki.
>
> Radwan
------------------------------------------------------
W świecie „cywilizowanym” centra transportu lokalizowane są w węzłach
transportowych - porty morskie, porty śródlądowe węzły kolejowe, drogowe itp.
z odpowiednią infrastrukturą i zapleczem technicznym. Ale tam transportem
zajmują się fachowcy od logistyki transportu.
Dyskusja o dłubaniu palcem w nosie, niczego nie wnosi
Pozdrawiam
Roman
>> Kanał Elbląg
>> - Ostróda zapewnia transport wodny z dalszych terenów regionu gdzie
>> też może się rozwinąć przetwórstwo.
>
> Ale... płynąłeś tym kanałem? Widziałeś go czy tylko tak Tobie się wydaje...
Transport wody zapewnia |:) Do transportu wodnego towarów droga daleka,
a raczej - zapomnij
R - co rok temu się tamtędy małym jachtem z trudnością miejscami przecisnął
--
nowy komputer, bez sygnaturki
> anonim uwazajacy ze znaczenie przeladunkowe portu gdanskiego staje sie
> coraz bardziej historyczne.
a czy ten tak dobrze poinformowany anonim zna głębokość Zalewu Wiślanego,
konsystencję jego dna, oraz głębokość rzeki Elbląg i potrafi je porównać
z zanurzeniem nawet małych frachtowców????? Może od tego trzeba
zacząć... :-P Może niech kiedyś spróbuje posłuchać UKF na kanale portu
Gdańskiego, VTS Zatoka oraz popatrzy na mapy.... A potem będzie można
kontynuować dyskusję... ;)
--
meping który to zrobił i przemyślał... ;)
> R - co rok temu się tamtędy małym jachtem z trudnością miejscami
> przecisnął
bo miałeś za słaby silnik - frachtowiec ma znacznie większą moc maszyn!!!
--
pzdr
meping - filozoficznie ;-)
> Użytkownik "Roman Zamyslewski" <wodnia...@gazeta.SKASUJ-TO.pl>
>> A kiedy byłeś ostatnio w Elblągu, może warto odwiedzić.
>
> O tempora o mores o qrwa :)))))
> Kiedy ostatnio byłem w Elblągu... poczekaj... wyjrze przez okno... ooo
> Elbląg ???:))))
>
> Radwan
nie no..... masz fototapetę z widokiem Elbląga za oknem???? :-O
--
pzdr
meping - zszokowany... :-D
>> oczywiście... ;) nawet kajaki poruszają się po niej bez problemów, bo
>> omega zaczyna systematycznie szorować mieczem o dno jakieś 5 km od
>> Zalewy Zegrzyńskiej... ;)
>
> Wcześniej.
ja nie mówię o przemiałach przy zakolach tylko o odcinkach prostych... ;)
--
pzdr
meping
> A czy ja mówię, że mi to przeszkadza? Ja mogę ładować nawet ten sam
> węgiel, mnie tam rybka, żeby tylko zapłacili za pracę:-))))) Podałem to
> jako przykład, że nie wszystko jest takie proste jak się niektórym
> wydaje...
Jurek, jak ładujesz ten statek co to węgiel w Świnkowie wysypał, to
popatrz, skąd pociąg przywiózł to co na statek sypiesz... :D
--
pzdr
meping
>
> Obsługiwałeś kiedyś transport takimi kontenerami, czy "wiesz bo wiesz "
> ?:))) Nie odpowiadaj. Ja wiem :)) Mowimy o transporcie przez port a nie o
> załadunku u producenta. A tu już sprawa nie jest taka prosciutka. To nie
> zwykłe blaszaki.
>
Port jest poprostu jednym z elemnetow procesu transportowego, ktory
mniej-wiecej wyglada tak: do producenta rano przyjezdza ciagnik z naczepa na
ktorej jest kontener chlodnia. Zostawia go i jedzie dalej bo ma jeszcze inne
rzeczy do przewiezienia. Producent laduje kontener. Za pare godzin przyjezdza
inny ciagnik i wiezie to do Elblaga. W Elblagu bezposrenio z naczep kontenery
sa ladowane na niewielki stateczek, ktory przewiezie je do malego portu w
Szwecji. Tam zostana rozladowane na ciagniki, ktore zawioza je bezposrednio do
supermarketow. Tym sposobem w krotkim czasie produkt od producenta znajduje
sie w koszyku sympatycznej Szwedki, ktora po powrocie do domu wraz z rodzina
delektuje sie swiezutkimi polskimi produktami rolnymi.
Reszta to juz tylko dopracowanie szczegolow wiec nie pieprz glupot ze to za
skomplikowane i sie nie da bo kontenery chlodnie to nie sa zwykle blaszaki.
Tak poprostu juz robi sie na swiecie i to dziala. I wcale nie potrzeba do tego
olbrzymich portow z ekstra skomplikowanym wyposazeniem i cenami pod sufit.
Wrecz przeciwnie.
anonim uwazajacy ze zamiast skomlec ze sie nie da trzeba czasem ruszyc dupe
zeby zarobic te pare groszy na chleb.
> a czy ten tak dobrze poinformowany anonim zna głębokość Zalewu Wiślanego,
> konsystencję jego dna, oraz głębokość rzeki Elbląg i potrafi je porównać
> z zanurzeniem nawet małych frachtowców????? Może od tego trzeba
> zacząć... :-P
To jest juz problem tejze konkretnej firmy, ktora bedzie to projektowala.
Poprostu kanal ma byc odpowiedni. I tyle. A czy tam bedzie metr glebiej czy
plyciej, czy boje beda pomalowane farbami z tej czy innej wytworni, to na tym
etapie calkiem bezsensowne dzielenie wlosa na czworo.
Jaki plytki by ten Zalew nie byl, to kanal wykopac sie da. I nie potrzeba do
tego niesamowitej techniki. Chcialbym przypomniec ze Kanal Koryncki mimo ze
wykuty w skale na dobra chwile przed wynalezieniem dynamitu zostal jednak
wybudowany i dziala do dzis. Przez Zalew tez sie da.
Jak chce sie cos zrobic to trzeba to poprostu zrobic. Jezeli czegos zrobic sie
nie chce to nalezy poprosic o pomoc polskich specjalistow a ci natychmiast
przekonaja ze sie nie da......
anonim dobrze pamietajacy jak jego przedmowca gardlowal, ze stadionu w
Warszawie nie da sie wybudowac tam gdzie go obecnie buduja bo tam kiedys gruzy
wysypywali ...
> Za pare godzin
> przyjezdza inny ciagnik i wiezie to do Elblaga. W Elblagu bezposrenio z
> naczep kontenery sa ladowane na niewielki stateczek, ktory przewiezie je
> do malego portu w Szwecji.
a teraz podaj przykład owego małego statku, który jest w stanie wejść do
Elbląga, tam zawrócić i wyjść.... A potem przejść na drugą stronę Bałtyku
i być opłacalnym w eksploatacji. Podaję rozmiary graniczne: zanurzenie z
ładunkiem nie większe jak 2 metry (głębokość rzeki Elbląg 3 metry)...
--
pzdr
meping
Ok, konkretnie pokaż mi JEDEN przykład na świecie, gdzie tak się robi. Gdzie
jeden kontener chlodniczy ładuje się u producenta, potam jedzie do portu,
potem przepływa 200 MM, rozładowuja go w innym porcie a potem trafia
bezpośrednio do marketów
I wcale nie potrzeba do tego
> olbrzymich portow z ekstra skomplikowanym wyposazeniem i cenami pod sufit.
> Wrecz przeciwnie.
No to konkret. Jeden przykład takiego frachtu. JEDEN . NAzwa towaru, nazwa
producenta, miejsce załadunku, port ekspedycji, port przyjścia, miejsce
ostatecznego przeznaczenia.
No, śmiało, przecież tak sie robi na świecie.
Radwan
> No to konkret. Jeden przykład takiego frachtu. JEDEN . NAzwa towaru,
> nazwa producenta, miejsce załadunku, port ekspedycji, port przyjścia,
> miejsce ostatecznego przeznaczenia.
Radwan, czepiasz się:-)))) Przecież panamaxy miały wpływać do
Elbląga:-)))))
> Jurek, jak ładujesz ten statek co to węgiel w Świnkowie wysypał, to
> popatrz, skąd pociąg przywiózł to co na statek sypiesz... :D
Ty się śmiej, ostatnio przez stacje Małaszewice przychodzi rosyjski
węgiel...
> No to konkret. Jeden przykład takiego frachtu. JEDEN . NAzwa towaru, nazwa
> producenta, miejsce załadunku, port ekspedycji, port przyjścia, miejsce
> ostatecznego przeznaczenia.
Prosze uprzejmie. Jagody zbierane w Hammonton, NJ (the blueberry capital of
the world) w chlodzonych kontenerach jada do Wilmington, DE. Tam ladowane sa
na statek i plyna do Port Canaveral lub Tampy. Tam kontenery rozwozone sa w
sieci Publix.
anonim ze smutkiem przyjmujacy koniec sezonu jagodowego.
> Jaki plytki by ten Zalew nie byl, to kanal wykopac sie da.
nie da się zaprzeczyć. I c0 dalej????
> I nie
> potrzeba do tego niesamowitej techniki. Chcialbym przypomniec ze Kanal
> Koryncki mimo ze wykuty w skale na dobra chwile przed wynalezieniem
> dynamitu zostal jednak wybudowany i dziala do dzis.
no właśnie - w skale. Zalew to muł - co wykopiesz, to błyskawicznie się
zamuli. To konieczność ciągłej pracy jednej bądź większej ilości
pogłębiarek i koszty odpowiednie do tego przerzucane oczywiście na
armatorów
> Przez Zalew tez sie
> da.
I co dalej???? :-O To jeszcze znajdź firmy, które zechcą z niego
korzystać przy opłatach jakich będzie wymagało utrzymanie tego cudu
techniki... :-P
--
meping
> Jaki plytki by ten Zalew nie byl, to kanal wykopac sie da. I nie potrzeba
> do
> tego niesamowitej techniki. Chcialbym przypomniec ze Kanal Koryncki mimo
> ze
> wykuty w skale na dobra chwile przed wynalezieniem dynamitu zostal jednak
> wybudowany i dziala do dzis. Przez Zalew tez sie da.
Kanał Koryncki jest wykuty w skale (nota bene zaczął to Neron, a skończyli
Grecy po wyzwoleniu z tureckiej niewoli - dobra perspektywa dla przekopu), a
i tak raz na tydzień trzeba go zamykać w celu konserwacji. Kanał przez Zalew
Wiślany trzeba będzie zamykać dla pogłębiania codziennie.
--
Pozdrawiam
Wojtek
http://strony.aster.pl/zientara/
Żeglarz ma interes (własny) pływać bezpiecznie. Statek ma interes pływać
tanio. Dlatego jedni nie rozumieją drugich. (c) J. Kijewski
To mnie akkurat nie dziwi :) Jeszcze na poczatku lat 90-tych kiedy ładowałem
tam refsekcje z rybą wegiel byl na porządku dziennym ( i nocnym) :)
Radwan
>
> Kanał przez Zalew
> Wiślany trzeba będzie zamykać dla pogłębiania codziennie.
>
Moze codziennie moze co drugi dzien a moze raz na 10 lat. Kazda liczba podana
przez niefachowca jest dobra. Internet jest cierpliwy - przyjmie wszystko.
anonim nie spodziewajacy sie na Zalewie az tak intensywnych pradow.
Rewelacja. Znalazłeś jeden przykład. SEZONOWY. Ile trwa sezon na jagody ? 2
tygodnie 3 ? No to rewelacyjny biznes dla portu w Elblągu :)) ( u nas rteż
są jagody) :))
A może przy okazji przekopu zróbmy lądowisko dla promów kosmicznych ? NA
Canaveral mają, to czemu my nie możemy na Mierzei ? Wg teorii tu obecnych
teoretyków gawedziarzy jak bedzie lądowisko, to zaczną lądowac promy
kosmiczne :)))
Radwan
Doceniam poświęcenie, by krytykować moją wypowiedź tym cytatem, gdy
zabrakło ci argumentów. Nazwę to strzałem w... stopę(taki eufemizm;-)
R
> > W.Radwaniecki <rad...@wywalto.gordontrade.com> napisał(a):
> >> No to konkret. Jeden przykład takiego frachtu. JEDEN .
> Rewelacja. Znalazłeś jeden przykład.
Dokladnie tyle o ile sie dopominales.
> SEZONOWY.
Skoro mozna sezonowo to mozna i regularnie. Ale tak sie sklada, ze
rolnictwo/warzywnictwo/sadownictwo jest dziedzina sezonowa z natury rzeczy.
anonim uwazajacy ze prawdopodobienstwo iz rozwoj portu w Elblagu rozrusza
gospodarke w tym rejonie graniczy wrecz z pewnoscia.
Ja też :)
BTW: temat zamarzania niktórych rzek i zalewów poruszamy od razu czy
jeszcze się pośmiejemy?
Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski
>>>> oczywiście... ;) nawet kajaki poruszają się po niej bez problemów, bo
>>>> omega zaczyna systematycznie szorować mieczem o dno jakieś 5 km od
>>>> Zalewy Zegrzyńskiej... ;)
>>>
>>> Wcześniej.
>>
>> ja nie mówię o przemiałach przy zakolach tylko o odcinkach prostych...
>> ;)
>
> Ja też :)
>
może dlatego, że ja liczyłem od ujścia Bugu do Narwii, a nie od końca
cofki Zalewu, bo tam to już tylko kajaki.... Lub barki ciągnięte przez
dywizję czołgów... :D
> BTW: temat zamarzania niktórych rzek i zalewów poruszamy od razu czy
> jeszcze się pośmiejemy?
z lodołamaczy gąsienicowych zwanych w innym terenie pługami, bo nic
innego tam nie przejdzie??? :D
--
pzdr
meping
Kręcą 5 częsc " I kto to mówi " ?:)))
To nie ograniczajmy się do przekopu. Zudujmy kosmodrom, 100 hoteli, 20
kasyn, lotnisko wielkości Shipol. Przeciez jak bedzie infrastruktura, będzie
biznes :))
Wskaz ekonomiczne uzasadnienie budowy kanału to może bedzie jakiś pzyczynek
do dysklusji. Tylko skąd ty weźmiesz takiego królika z kapelusza ?:))
Radwan
> Kanał Koryncki jest wykuty w skale (nota bene zaczął to Neron, a
> skończyli Grecy po wyzwoleniu z tureckiej niewoli - dobra perspektywa
> dla przekopu),
no, pierwsza łopata została już wbita... ;) Czyli biorąc pod uwagę
powyższy terminarz prace przebiegają terminowo :D
--
pzdr
meping
"port" w Elblagu był, wody Zalewu otwarte. I niemal jedyne co wożono na
jakąś opłacalną skalę to węgiel. Z lokalnej gospodarki ... kwitło....
przemyt fajek i wódy ?:))
Radwan
>
> "port" w Elblagu był, wody Zalewu otwarte. I niemal jedyne co wożono na
> jakąś opłacalną skalę to węgiel. Z lokalnej gospodarki ... kwitło....
> przemyt fajek i wódy ?:))
>
Kto rozsadny zainwestuje pieniadze w port z nieprzewidywalnym dostepem do morza?
anonim uwazajacy ze nie od razu Elblag zbudowano.
> Wskaz ekonomiczne uzasadnienie budowy kanału to może bedzie jakiś pzyczynek
> do dysklusji. Tylko skąd ty weźmiesz takiego królika z kapelusza ?:))
A jakie uzasadnienie ekonomiczne ma budowa uniwersytetu w Rzeszowie? Jakie
uzsadnienie ekonomiczne ma budowa schetynowek?
Otoz sa takie dziedziny gdzie inwestycje nie przynosza szybkiego
przewidywalnego zysku wiec prywatni inwestorzy nie beda w to inwestowac. Ale z
drugiej strony takie inwestycje przyczyniaja sie do rozwoju regionu i
przynosza zyski dlugofalowe, dlatego rola panstwa jest inwestowac we wlasny
kraj i dbac o jego rozwoj.
anonim uwazajacy ze lepiej zaplacic godziwa pensje ludziom ktorzy lopatami
wykopia kanal niz rozdawac pieniadze za darmo w postaci zasilkow.
A dokładniej:
,,Lecz miła Polska na żyznym zagonie
zasiadła jako u Boga na łonie.
Może nie wiedzieć Polak, co to morze,
gdy pilnie orze.''
Fabian Sebastian Klonowicz, ,,Flis'', 1595
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, Gdansk
http://inf.ug.edu.pl/~stefan
Cieszę się, że zarobiłem na opinię niefachowca
> anonim nie spodziewajacy sie na Zalewie az tak intensywnych pradow.
A byłeś tam kiedyś czymś pływającym (materac i dmuchane kółko się nie liczą)
?
> A byłeś tam kiedyś czymś pływającym (materac i dmuchane kółko się nie liczą)
Bylem. Oplywalem dokladnie caly zalew. Od Katow Rybackich gdzie wynajmowalem
lodke (wyobraz sobie ze mieli tam lodki z zaglem (choc bez silnikow) a nie
tylko materace) po Piaski i Nowa Pasleke. Bylo to juz dluzsza chwilke temu i
od tego czasu troche sie tam zmienilo (w Krynicy Morskiej stalismy w
trzcinkach obok portu a teraz podobno jest tam juz gdzies basen jachtowy) ale
nie przypuszczam zeby warunki hydrologiczne ulegly dramatycznej zmianie.
anonim ktory pamieta ze jedyne dostepne wowczas w tych okolicach piwo
pochodzilo z browaru w Braniewie.
Gdyby "wozenie na Gotklandie"mialo sens ekonomiczny, to juz by się
woziło... z Gdańska.
>
> > minimum dobrej woli i chociaż jedną ostałą szarą komórkę z wielu
> > przydzielonych w trakcie narodzin u "włodarzy" regionu.
>
> :-)))))
>
Czego oczekujesz, najłatwiej wieszać psy na każdej włądzy i najłatwiej
byc chamskim, na szczeście w Polsce jednak rządza ludzie mający zdrowy
rozsądek i niekoniecznie sięgający pochopnie do naszych kieszeni dla
realizacji jakiejś mrzonki.
>>
>>> minimum dobrej woli i chociaż jedną ostałą szarą komórkę z wielu
>>> przydzielonych w trakcie narodzin u "włodarzy" regionu.
>>
>> :-)))))
>>
> Czego oczekujesz, najłatwiej wieszać psy na każdej włądzy i najłatwiej
> byc chamskim,
Dla wyjaśnienia:-) moje uśmieszki były komentarzem do tego zdania... Tak
głupiego, że tylko na śmiech zasługiwało.
A przewodniczący komitetu organizacyjnego Euro2012 Jarosław Kaczyński
ten skandal usankcjonował w roku 2007...
Pozdrówka z Chocimsburga-Rudek
Przepraszam .
Radwan masz nie powiem w co. Normalnie.
Iwa (wyjątkowo) na tej grupie
>> Ciiii, Jaromirze, nie krzycz tak, może zrobią nam w E-gu Hamburg?
>> Wpadniasz, pojdziemy za czerwone wrota, zabawimy się, fajnie będzie )
>>
>> Radwan
>
> Przepraszam .
> Radwan masz nie powiem w co. Normalnie.
>
> Iwa (wyjątkowo) na tej grupie
Hmmmm...... Ciekawe w jakim stanie jest teraz Jaromir.... ;-D
--
pzdr
meping ;-)
> On 13 Lip, 13:46, "Roman Zamyslewski" <> wrote:
> >
> > Mo=BFe ju=BF czas wyci=B1gn=B1=E6 jakie=B6 wnioski?
> >
> Przeprosi=E6 15 lipca Krzy=BFak=F3w?
------------------------------------------------------------
Krzyżacy, czego by o nich nie mówić, założyli wiele dobrze prosperujących
miast związanych właśnie z tym regionem: Toruń, Chełmno, Świecie, Grudziądz,
Nowe, Kwidzyn, Gniew czy wreszcie Malbork. W końcu, to po tych niedobrych
prusakach „dostało nam się” sporo dróg wodnych (można powiedzieć, że to jedyne
polskie drogi które są „jakoś” uregulowane): Mazury, dolna Wisła, Odra itd. W
końcu to w ramach "wdzięczności" usunięto po II wojnie z doliny Wisły i Żuław,
jako element obcy Holendrów, którzy przez czterysta lat budowali tu wały
przeciwpowodziowe. Tak to zazwyczaj bywa, że nie docenia się tego, co
otrzymuje się bez żadnego wysiłku. Właśnie dzisiejszy stan dróg wodnych w
Polsce pokazuje dobitnie jakimi jesteśmy dyletantami w tej dziedzinie. A o
tym z jakim lekceważeniem podchodzi się do spraw żeglugi świadczy właśnie ta
dyskusja.
Pozdrawiam
Roman
> > stąd buduje się naraz _aż_dwa_ stadiony.
> A przewodniczący komitetu organizacyjnego Euro2012 Jarosław Kaczyński
> ten skandal usankcjonował w roku 2007...
I tenże "Kaczor" zafundował także z _publicznych_ pieniędzy nową
chooliganiarnię _prywatnemu_ klubowi "Legia" bo stara się już przeżyła, i to
na dodatek jeszcze w roku 2007?
Tomek Janiszewski
> > dowożonych koleją czy też drogą wodną Bug - Wisła.
> Popros tworcow tego pomyslu o dane techniczne "drogi wodnej Bug-Wisla".
> Albo po prostu zapytaj czemu konfabuluja, ze cos takiego w ogole
> istnieje...?
Jak domniemywam - był to skrót myślowy, chodziło o _projekt_ a przynajmniej
wstępną wizję kanalizacji Bugu, bo takie cóś owszem istnieje. Śladem po tym
projekcie z lat PRL jest miejsce przy zaporze w Dębem zarezerwowane pod śluzę
mającą skrócić drogę na dolną Wisłę, o której była niedawno mowa na p.r.z.
Kolejne śluzy miały powstać już na Bugu. Aczkolwiek w powrocie do tej
koncepcji owszem staną na przeszkodzie owe "żaby i ptaszki", i trudno się
temu dziwić. Wystarczy choćby popatrzeć na ostro meandrujący odcinek Bugu
między Małkinią a Wyszkowem; strata dla przyrody w wypadku zwyczajnego
wyprostowania koryta i przegrodzenia go śluzami byłaby niepowetowana. Ale
może, o ile warunki terenowe pozwolą - wykopanie kanału lateralnego ze
śluzami, podczas gdy rzeka, nieznacznie tylko zubożona w wodę płynęłaby nadal
swoim starym korytem byłoby realne? Taka inwestycja byłaby przyrodzie
przyjazna: każdy zbiornik wodny, także kanał jest dla mikroklimatu cenny.
> Polsce pokazuje dobitnie jakimi jesteśmy dyletantami w tej dziedzinie. A o
> tym z jakim lekceważeniem podchodzi się do spraw żeglugi świadczy właśnie ta
> dyskusja.
??? Wybacz, ale jeżeli ktoś piszę, jak to wybudowanie przekopu spowoduje
cudowny rozwój regionu to ja się pytam jak porty w Łebie Darłowie
wpłynęły na rozwój swoich regionów. Ile to statków tam wpływa i jakie
przeładunki są w tych portach. Ile statków uprawia żeglugę kabotażową? I
to nie jest lekceważenie tylko brutalna ekonomia...
Moim zdaniem, lepiej dla Zalewu by było gdyby zamiast topić kasę w ten
mityczny przekop, pogłębianie toru wodnego i udrożnienie rzeki Elblążki
przeznaczyć ja na rozwój infrastruktury. Remont basenu w Kątach
Rybackich to jest śmiech na sali:-(((( Zalew jest pięknym akwenem, tylko
niestety żeby coś wyjąć to najpierw trzeba włożyć kasę właśnie w
infrastrukturę. Co z tego że będzie kanał a nie będzie gdzie wsiąść
prysznica?
A wracając do Elbląga powiem wulgarnie, modernizacja portu w Elblągu
jest typowym przykładem działania od dupy strony i była forsowana chyba
tylko po to, żeby dać uzasadnienie dla istnienia Kapitanatu Portu i
innych biuralistów. Podniecają się, że wpłynęła barka z rosyjskim
węglem, w czasach Halexu Elbląg "robił" prawie milion ton rocznie (no
dobra 620 tyś ton w 1997 r.) i nie potrzebował do tego przekopu. Tylko,
że Halex był prywatny i tu jest pies pogrzebany. Zarząd Portu Elbląg
powinien już dawno być wywalony na zbity pysk bo potrafi tylko zawodzić
- Wybudujcie nam przekop a wtedy my wam pokażemy hoooo... ho... a w tej
chwili, w moim odczuciu, bierze forsę za nic...
A my sobie popływamy po Zatoce, bez hools i bez przekopu... moż eprzyy
SIZ-ie