Pozdrówka
Marek
W slonej wodzie koniecznie - aluminiowe (aluminium aktywne),
ostatecznie cynkowe.
--
Pozdrawiam
Zbigniew Jatkowski
http://mazury.info.pl
> On Thu, 25 Oct 2007 00:46:06 +0200, "Marek Kamiński"
> <ma...@infomedia.WYTNIJ.pl> wrote:
> >Cześć,
> >czy na aluminiowy kadłub powinienem dawać anody? A jeśli tak to jakie,
> >aluminiowe?
>
> W slonej wodzie koniecznie - aluminiowe (aluminium aktywne),
> ostatecznie cynkowe.
Aluminiowe anody na aluminiowy kadlub? Chyba czegos tu nie rozumiem. Moglbys
cos wiecej na ten temat?
Krzysztof Wroblewski
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Przepraszam nie doczytalem i odpowiedz byla nieprecyzyjna.
Tu jest wszystko napisane.
http://www.duroboat.com/experience/AluminumBoatsandCorrossion.htm
> On Wed, 24 Oct 2007 23:42:28 +0000 (UTC), "Krzysztof Wroblewski"
> <n...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote:
> >Aluminiowe anody na aluminiowy kadlub? Chyba czegos tu nie rozumiem. Moglbys
> >cos wiecej na ten temat?
>
> Przepraszam nie doczytalem i odpowiedz byla nieprecyzyjna.
>
> Tu jest wszystko napisane.
> http://www.duroboat.com/experience/AluminumBoatsandCorrossion.htm
>
OK. z tego wynika, ze najlepszy jest stop cynku z aluminium, ktory w
odroznieniu od samego cynku nie utlenia sie na powietrzu kiedy lodka
wyciagnieta jest z wody i nie traci przez to swojej aktywnosci, a wiec
elektrody nie trzeba czyscic przed ponownym zwodowaniem jachtu.
> czy na aluminiowy kadłub powinienem dawać anody?
Zależy od rodzaju łodzi i napędu. W wiosłowych nie są konieczne. Anody
powinny być stosowane tam gdzie może zaistnieć różnica potencjałów
między różnymi metalami - w środowisku elektrolitu jakim jest woda
morska. Czyli chronimy metale anodą używając wał ze śrubą napędową
wykonane z innego metalu niż kadłub. Jeśli nawet będą wykonane ze stali
nierdzewnej to nie zapobiegniemy korozji i powinniśmy stosowac ochronne
anody.
Więcej o korozji pod http://www.sychut.com/ruina/el/index.html#11
Przyczyną korozji mogą być niezauważalne gołym okiem drobinki metali
kolorowych pozostałe na narzędziach do obróbki skrawaniem używanymi
później do aluminium - mogą spowodować głębokie wżery. Albo łódka
sąsiada z niewłaściwie wykonaną instalacją elektryczną, czy też ścianka
larsenowska wzmacniająca brzeg lub konstrukcja metalowa pod wodą.
Widziałem katastrofalne zniszczenia korozyjne kadłubów aluminiowych od
stosowanie przepustów z brązu albo wycieraczki do szyb bez izolacji
minusa. Spotkałem utopioną łodkę z aluminium z dnem jak sito po
przewróceniu akumulatora.
Niezależnie od wymienionych wad aluminium jest doskonałym materiałem na
kadłuby i gdybym miał budować łódkę brałbym przede wszystkim pod uwagę
ten materiał. Kilka lat temu zbudowałem na rufie konstrukcję z aluminium
i do dzisiaj nie ma na niej śladu korozji. Aluminium jakiego używałem
było uszlachetnione kilkuprocentowym dodatkiem magnezu.
Nie używam anod przez co na balaście z lanego żelaza po każdym sezonie
pojawiają się ślady korozji (łódka drewniana). Uznałem że wymiana anod
jest na tyle kłopotliwa i kosztowna że nie warto ich stosować. Balast i
tak każdego roku wypada pomalować więc nie ma co przejmować się kilkoma
bąblami rdzy.
> A jeśli tak to jakie aluminiowe?
Najczęściej cynkowe ale oryginalne stosowane przez producentów często
bywają wykonane z magnezu. O anodach ze stopów aluminiowo jakchśtam nie
słyszałem? Poproszę o poważne źródło? Nie spotkałem takich w sprzedaży?
--
Killfile http://www.sychut.com/pl.rec.zeglarstwo.html
Dochody z reklam sa przekazywane na cele charytatywne
> Najczęściej cynkowe ale oryginalne stosowane przez producentów często
> bywają wykonane z magnezu.
Na zdrowy rozum - anody cynkowe mogą skutecznie chronić jedynie kadłuby
stalowe. Podobną rolę może zresztą pełnić ochronna powłoka cynku. Potencjał
elektrochemiczny metali układa się bowiem następująco: Mg < Al < Zn < Fe.
Toteż do ochrony aluminium nadają się jedynie anody magnezowe. Pytałbym o
nie np. w serwisie Hondy, która wyposaża w anody swoje silniki przyczepne (z
kolumnami wykonanymi ze stopów aluminium).
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
> Niezależnie od wymienionych wad aluminium jest doskonałym materiałem
> na kadłuby i gdybym miał budować łódkę brałbym przede wszystkim pod
> uwagę ten materiał. Kilka lat temu zbudowałem na rufie konstrukcję z
> aluminium i do dzisiaj nie ma na niej śladu korozji. Aluminium
> jakiego używałem było uszlachetnione kilkuprocentowym dodatkiem
> magnezu.
Kadłub wykonany jest w Anglii i w papierach jest napisane "Hydronalium"
składu nie ma, ale może też jest z magnezem. Śruba chyba jest z brązu.
Pływać będę głównie po słodkim, ale trochę słonej czy słonawej nie
wykluczam.
Pozdrówka
Marek
> Na zdrowy rozum
Woda w Wiśle być może ma właściwości zbliżone do elektrolitu i rozumiem
Twoje obawy, ale nie należy przesadzać. Teoretycznie rzecz biorąc
zjawisko korozji elektrolitycznej nie występuje na słodkiej wodzie.
Anody z magnezu (albo odpowiednich stopów z aluminium*) znacznie wolniej
się zużywają i dlatego właśnie producenci silników chętnie je stosują,
zwłaszcza że biorą pod uwagę środowisko słonej wody. Anoda z cynku może
być zużyta szybciej niż w ciągu sezonu.
Najczęstszą przyczyną korozji jest kombinacja słonej wody z mosiądzem
lub brązem ze stalą nierdzewną. Kadłuby aluminiowe chroni się również
anodami cynkowymi. Nie spotkałem anod z magnezu używanych do tego celu.
* poprzednio kewestionowałem istnienie takich anod lecz gdy się wreszcie
przebudziłem stwierdziłem że nie mam racji
Nie wspomniałem wcześniej o aktywnej ochronie antykorozyjnej zanurzonych
w wodzie części silnika. Volvo Penta produkuje coś takiego.
Ilustracje widać po http://www.drevia.se/antikorr.html
> Kadłub wykonany jest w Anglii i w papierach jest napisane "Hydronalium"
> składu nie ma, ale może też jest z magnezem.
To jest właśnie ten sam rodzaj aluminium którego używałem i którego
używa znajomy producent łódek z aluminium.
> Śruba chyba jest z brązu.
Sprawdź dokładnie bowiem na słonej wodzie na pewno podziurawisz kadłub!
Wszystkie części napędu powinny być ze stali nierdzewnej albo z tworzyw
sztucznych. Nie stosuje się śrub z brązu w aluminiowych kadłubach. Nawet
we wnętrzu nie używa się mosiądzu albo brązu! To co wspomniałem o
drobinkach pozostałych z obróbki skrawaniem traktuj poważnie.
> Woda w Wiśle być może ma właściwości zbliżone do elektrolitu
Podobno w złotych latach PRL, gdy kopalnie pracowaly pełną parą, woda w
Wiśle pod Krakowem była tak słona że teoretycznie można by tam śledzie
hodować ;-) Teoretrycznie, bo zarazem pełną parą pracowały koxownie, dzieki
który woda była "wyjałowiona" przy użyciu fenolu :-( Z właściwą
realsocjalistycznej gospodarce logiką (no i znowu ta [polityka]! ;-( )
przymierzano się nawet do "rozwiązania" problemu zasolonej Wisły przez...
nie, nie przez odsalanie wód kopalnianych lecz przez położenie "Wielkiej
Rury" odprowadzającej ścieki gdzieś w okolice Ciechocinka.
> Teoretycznie rzecz biorąc zjawisko korozji elektrolitycznej nie występuje
> na słodkiej wodzie.
Niemniej jednak Autor zastrzegł, że po słonym też nie wyklucza pływania.
> Anody z magnezu (albo odpowiednich stopów z aluminium*) znacznie wolniej
> się zużywają i dlatego właśnie producenci silników chętnie je stosują,
> zwłaszcza że biorą pod uwagę środowisko słonej wody. Anoda z cynku może
> być zużyta szybciej niż w ciągu sezonu.
Ale zupełnie nie rozumiem jaką rolę ochronną może odegrać "anoda" z cynku
wobec silnika czy kadłuba z aluminium (a nie ze stali). Nieprzypadkowo
użyłem cudzysłowu, bowiem wobec aluminum cynk powinien zachowywać się jak
katoda, przyspieszając korozję! Co prawda w niedostrzegalnym stopniu (z
uwagi na znikomą różnicę potencjałów elektrochemicznych), znacznie mniejszym
niż element mosiężny, a nawet stalowy.
> Najczęstszą przyczyną korozji jest kombinacja słonej wody z mosiądzem
> lub brązem ze stalą nierdzewną.
Stalą - zgoda, ale czy aby na pewno nierdzewną? Spasywowana powierzchnia
stali nierdzewnej ma potencjał porównywalny ze srebrem. Rozumiem że na
korozję e obecności stopów miedzi mogą być narażone spawy na stali
nierdzewnej, zwłaszcza nieprawidłowo wykonane.
> Kadłuby aluminiowe chroni się również anodami cynkowymi. Nie spotkałem
> anod z magnezu używanych do tego celu.
Nie bardzo mi to pasuje, z powodów poanych wyżej. To ze anody cynkowe szybko
się zużywają może świadczyć np. o sporym stężeniu kwasów w środowisku, na
które cynk jest wyjatkowo wraźliwy (bardziej niż aluminium i jego stopy). W
takim wypadku anoda cynkowa może ulec rozpuszczeniu nawet przy braku
jakiegokolwiek kontaktu z metalem, który ma chronić. Nie świadczy to wcale o
większej aktywności cynku w porównaniu z aluminium.
> Nie wspomniałem wcześniej o aktywnej ochronie antykorozyjnej zanurzonych
> w wodzie części silnika. Volvo Penta produkuje coś takiego.
Chodzi o "prawdziwą" ochronę anodową (tj. przy użyciu prądu doprowadzonego z
zewnątrz; metoda bezprądowa, a właściwie przy pomocy prądu wytwarzanego
kosztem zużywania się anody z materiału mniej szlachetnego niż element
chroniony nazywa się czasem "ptotektorową"). Też wydaje mi się to sensowne w
przypadku kadłuba z aluminium: trudno o jakikolwiek inny metal (poza
magnezem) cevhujcy się niższym niż aluminum potencjałem (metale takie jak
wapń czy sód z oczywistych wzgledów nie wchodzą w grę - zużyłyby się
natychmiast nawet przy braku połączenia z kadłubem) a zużycie prądu nie jest
wielkie w porównianiu z energią będącą do dyspozycji na jachcie. Jak
rozumiem, anoda w takim wypadku wykonana jest ze stali nierdzewnej, i
oczywiscie musi być odizolowana od kadłuba?
> Wiśle pod Krakowem była tak słona że teoretycznie można by tam śledzie
Pamiętałem sporego łososia gnijącego na mieliźnie po stronie Podgórza
(Kraków) około 1960 roku. Był częściowo rozszarpany i wokół było mnóstwo
ikry. Łososiom nie przeszkadza ilość soli w wodzie jednak mógł
zaszkodzić fenolowy dopływ z rzeczki Wilga. Może ktoś złowił i porzucił,
bo skąd rozdarcie wnętrzności. Nie wiem jak tam było, ale łososia
widziałem. Śmiertelnie zabity był!
> Ale zupełnie nie rozumiem jaką rolę ochronną może odegrać "anoda" z cynku
> wobec silnika czy kadłuba z aluminium (a nie ze stali).
Oś oraz wirnik wykonane ze stali nierdzewnej wymagają ochrony. Pewnie
słyszałeś o pękaniu osi wirników w niektórych polskich jachtach. Gdyby
prześwietlić pęknięcia pokazałby się wżery o charakterystycznym rysunku
drzewa. Anody cynkowe stosuje się aby zapobiec ich powstawaniu, a nie
chronić aluminiowe kadłuby.
Tylko tu inżynierów, a żaden się nie wypowiada. Szkoda, bo niechcący
mogłem jakąś bzdurę napisać?
> korozję e obecności stopów miedzi mogą być narażone spawy na stali
> nierdzewnej, zwłaszcza nieprawidłowo wykonane.
Nie wiem co to takiego nieprawidłowo wykonane spawy, mogą mieć albo nie
określoną wytrzymałość, lecz nie ma to związku z podatnością na korozję.
Tak mi się wydaje.
Nie wierz że stal nierdzewna nie rdzewieje. Sfotografowałem kiedyś
szeklę która rozsypała się w rękach. Nierdzewna była, według producenta
miała wytrzymać 9 ton.
W 1990 roku na basenie kąpielowym w Örebro (taki tubylczy Radom) runeły
rury wentylacyjne których skorodowane zawieszenia były wykonane z taśmy
nierdzewnej. Przyczyną wystąpienia większości rodzajów korozji okazała
się kombinacja koncentracji chloru ze stosunkowo wysoką temperaturą.
Nowe rury zawieszono tradycyjnie na taśmach z ocynkowanej stali. Kilka
miesięcy temu - w tej samej hali - z powodu korozji spadły skrzynie z
kwiatami zawieszone na obręczach ze stali nierdzewnej.
> Nie bardzo mi to pasuje, z powodów poanych wyżej. To ze anody cynkowe szybko
> się zużywają może świadczyć np. o sporym stężeniu kwasów w środowisku, na
> które cynk jest wyjatkowo wraźliwy (bardziej niż aluminium i jego stopy). W
> takim wypadku anoda cynkowa może ulec rozpuszczeniu nawet przy braku
> jakiegokolwiek kontaktu z metalem, który ma chronić. Nie świadczy to wcale o
> większej aktywności cynku w porównaniu z aluminium.
Na jakiejś stronie dla blacharzy znalazłem że roczne zużycie cynkowych
powłok ochronych wynosi w powietrzu ~0,001 mm, w słodkiej wodzie ~0,002
mm, a w słonej ~0,005 mm. Natomiast z praktyki wiem że w skrajnym
przypadku w słonej wodzie z cynkowej anody o grubości 3 cm może zostać
tylko stalowa część konstrukcyjna z pozostałościami cynku, w ciągu kilku
miesięcy.
Bałtyk nie jest specjalnie słony więc zaszkodziło połączenie różnych
metali i pewnie jakiś błąd w instalacji elektrycznej.
> rozumiem, anoda w takim wypadku wykonana jest ze stali nierdzewnej, i
> oczywiscie musi być odizolowana od kadłuba?
"Aktywne anody" a właściwie "aktywną ochronę antykorozyjną" instaluje
kolega producent aluminiowych łódek stąd wiem że istnieje coś takiego.
Niestety nie spotkałem żadnego zrozumiałego opisu, ani nie zastanawiałem
się jak to działa. Zdaje sie że tylko Volvo Penta produkuje.
Na stronie której adres wcześniej podałem piszą że jest to system
komplementarny do zwyczajnych anod ochronnych, a nie przeznaczony do ich
zastąpienia. System współpracuje z elektroniką do sterowania silnikiem
oraz anodą aktywną i referencyjną umieszczonymi pod linią wodną. Anoda
referencyjna mierzy różnicę potencjałów i wysyła sygnał do urządzenia
sterującego które dopasowuje prąd aktywnej anody.
Różnica temperatur, zasolenie oraz powierzchnia zanurzona wymagają prądu
o różnej wartości. Aktywna anoda odpowiednio dopasowuje zróżnicowaną
emisję jonów do wody i otoczenia napędu. Jony efektywnie przeciwdziałają
korozji elektrolitycznej i chronią napęd (nic nie rozumiem z tego co
przetłumaczyłem).
"Aktywna ochrona antykorozyjna" jest przeznaczona do systemu 12 V i nie
zawiera ruchomych części.
Witaj Jurku
To przy okazji dyskusji dyskusji o anodach ja tez mam pytanie - na początku
sezonu nakęciłem na końcówkę wału napędowego (za śrubą) anodę taką na wał
(made in VOLVO) - nakreciłem naprawdę mocno - i .... po sezonie nie ma nawet
śladu po niej.
Ciekawi mnie czy mogło się zdażyć, że przez jeden sezon "zjadło" mi całą
anodę lub prawie całą i reszta odkręciła sie czy tez podczas manewrów
silnikiem odkreciła sie ona- ot sama z siebie?
pzdr
Kocur
> Pamiętałem sporego łososia gnijącego na mieliźnie po stronie Podgórza
> (Kraków) około 1960 roku. Był częściowo rozszarpany i wokół było mnóstwo
> ikry. Łososiom nie przeszkadza ilość soli w wodzie jednak mógł
> zaszkodzić fenolowy dopływ z rzeczki Wilga.
Łososie w _czystych_ rzekach to nic nadzwyczajnego (czymś nadzwyczajnym są
obecnie raczej czyste rzeki). Wchodzą nawet do górskich potoków na tarło, po
którym spływają z powrotem do morza, podobnie jak bardzo podobna do łososia
troć wędrowna. Tej ostatniej zdarza się jednak, że po wykluciu się pozostaje
na stałe w potoku, i wtedy nazywa się... pstrągiem! Łososiowate to taka
niezwykła rodzina, że w różnych środowiskach żyć potrafi.
> > Ale zupełnie nie rozumiem jaką rolę ochronną może odegrać "anoda" z
> > cynku wobec silnika czy kadłuba z aluminium (a nie ze stali).
> Oś oraz wirnik wykonane ze stali nierdzewnej wymagają ochrony.
Ano faktycznie, o tym nie pomyślałem. Aluminiową kolumnę i spodzinę chronią
wielowarstwowe powloki lakiernicze. A nie pokryta farbą stal wymaga ochrony
protektorowej.
> Tylko tu inżynierów, a żaden się nie wypowiada. Szkoda, bo niechcący
> mogłem jakąś bzdurę napisać?
Ja jestem inżynierem, ale w tym wypadku pełnię rolę "wykształciucha" ;-) Bo
ukończyłem Wydział Elektroniki PW, chemia to moje hobby.
> Nie wiem co to takiego nieprawidłowo wykonane spawy, mogą mieć albo nie
> określoną wytrzymałość, lecz nie ma to związku z podatnością na korozję.
Na przykład wykonane bez osłony argonowej i to elektrodą bez otuliny. W
takim wypadku dodatki stopowe (chrom, tytan, molibden) nadające stali
odporność na korozję ulegają w wysokiej temperaturze utlenieniu przechodząc
do żużla na powierzchni spoiny, a pozostałe żelazo staje się podatne na
korozję tak samo jak zwykła stal węglowa.
> W 1990 roku na basenie kąpielowym w Örebro (taki tubylczy Radom) runeły
> rury wentylacyjne których skorodowane zawieszenia były wykonane z taśmy
> nierdzewnej. Przyczyną wystąpienia większości rodzajów korozji okazała
> się kombinacja koncentracji chloru ze stosunkowo wysoką temperaturą.
Chlor jest wyjątkowo agresywny, nawet złoto mu się nie oprze.
> Nowe rury zawieszono tradycyjnie na taśmach z ocynkowanej stali.
Czasem zdarzają się podobne paradoxy: najlepszym materiałem do budowy
aparatury pracującej z fluorem (pierwiastkiem jeszcze bardziej agresywnym
niż chlor) okazała się nie platyna, lecz monel (miedzionikiel). Bo nna
powierzczni miedzi i niklu wytwarza się wyjątkowo trwała warsewka fluorków,
chroniąca metal przed dalszym działaniem fluoru, Inny przykład - to ołów
przy pracy z kwasem siarkowym.
> Na jakiejś stronie dla blacharzy znalazłem że roczne zużycie cynkowych
> powłok ochronych wynosi w powietrzu ~0,001 mm, w słodkiej wodzie ~0,002 mm,
> a w słonej ~0,005 mm. Natomiast z praktyki wiem że w skrajnym
> przypadku w słonej wodzie z cynkowej anody o grubości 3 cm może zostać
> tylko stalowa część konstrukcyjna z pozostałościami cynku, w ciągu kilku
> miesięcy.
Zużycie powłok cynkowych było liczone przy założeniu ich całkowitej
szczelności. Anoda cynkowa zamocowana do stalowego, nie chronionego niczym
(nawet farbą, ewentualnie chronionego powłoką farby posiadającą znaczne
ubytki) żelaznego kadłuba skoroduje w przyspieszonym tempie, jak aluminiowy
kadłub ze śrubą z brązu.
> Bałtyk nie jest specjalnie słony więc zaszkodziło połączenie różnych
> metali i pewnie jakiś błąd w instalacji elektrycznej.
Mogły też zaszkodzić kwasy. Nieorganiczne dostające się do wody ze ściekami
przemysłowymi (oraz "kwaśnymi deszczami") albo organiczne wpływające wraz z
rzeką przecinającą tereny bagienne.
> "Aktywne anody" a właściwie "aktywną ochronę antykorozyjną" instaluje
> kolega producent aluminiowych łódek stąd wiem że istnieje coś takiego.
> Niestety nie spotkałem żadnego zrozumiałego opisu, ani nie zastanawiałem
> się jak to działa. Zdaje sie że tylko Volvo Penta produkuje.
To działa na zasadzie elektrolizy, przy czym kadłub jest połączony
z "minusem" zasilania. Ujemny potencjał przeciwdziała odrywaniu materiału
kadłuba w postaci dodatnich jonów. Spraw ajest pewnie nieco bardziej
skomplikowana, stąd wspomniane przez Ciebie systemy kontrolujące, aby
ochrona była skuteczna, a zużycie energii nie było niepotrzebnie wielkie (w
krańcowym wypadku zbyt silna "ochrona" mogłaby nawet wywołać obfite
wydzielanie się wodoru; gdyby taki proces zaczął zachodzić również w zęzie,
miałoby to fatalne następstwa).
> sezonu nakęciłem na końcówkę wału napędowego (za śrubą) anodę taką na wał
> (made in VOLVO) - nakreciłem naprawdę mocno - i .... po sezonie nie ma nawet
> śladu po niej.
> Ciekawi mnie czy mogło się zdażyć, że przez jeden sezon "zjadło" mi całą
> anodę
Nie tylko mogło ale najprawdopodobniej zjadło ją całą...
--
Pozdrowienia Jurek M
http://www.makiela.pl
http://galeria.makiela.pl
GSM 601-938-951
b czyste aluminium jest odporne na dzialanie wody morskiej , ale absolutnie
czystego aluminium nie ma ( + - ) i z innych wzgledow nie moznaby go stosowac
( wzgledy wytrzymalosciowe)
korozja elektrochem. bierze sie w srodowisku wodnym z niejednorodnosci skladu
chemicznego i obecnosci w stosowanym metalu pierwistkow bardziej szlachetnych -
elektordodatanich w stosunku do aluminium.
Aby temu zapobiec stosuje w srodowisku wody morskiej stopy plastyczne
aluminium z dodatkiem magnezu , ktory pelni funkcje ochronna ( redukujaca ,i
pasywacja ) dla aluminium.
stopy te znane pod nazwa hydronalium al - mg 4 -5% moga zawierac ze wzgledow
wytrzymalosciowych mala domieszka manganu i krzemu.
taki stop sam w sobie jest odporny na dzialanie wody morskiej . inne stopy o
dobrej wytrzymalosci .np duraluminum zawierajace oprocz magnezu rowniez miedz
sa stosowane w lotnictwie , natomiast nie nadaja sie do pracy w srodowisku
wody ze wzgledu na obecnosc miedzi , ktora jest bardziej elektrododatnia od
al i bedzie podlegac redukcji kosztem utleniania aluminium ( dlatego tez
dural poddaje sie eloksacji ).
Stosowanie anod zewnetrzych magnezowych dla lodki aluminiowej mija sie z celem
ze wzgledu na koszt magnezu. tzn w ten sposob rzeczywiscie moznaby zapobiec
korozji blachy aluminiowej kosztem utlenienia magnezu - tzn pewna mase
aluminium moznaby ochronic utlenienim pewnej masy magnezu , znacznie drozszego
od chronionego aluminium. lepiej wiec byloby co roku kupic nowy kadlub niz go
w ten sposob chronic.
Ale stopy al-mg ( hydronal , polski pa13 ) sa dostatecznie odporne aby calymi
latami wytrzymac dzialanie wody morskiej , nalezy jednak dbac aby kadlub sam
nie stanowil anody dla innych elementow wykonanych z metali bardziej
elektrododatnich.
zeglownik amator
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Spasywowana powierzchnia
> stali nierdzewnej ma potencjał porównywalny ze srebrem. Rozumiem że na
> korozję e obecności stopów miedzi mogą być narażone spawy na stali
> nierdzewnej, zwłaszcza nieprawidłowo wykonane.
>
Dla ciekawosci podaje za Kalendarzem Chemicznym wartosci potencjalow
normalnych najczesciej spotykanych metali:
Mg, Mg2+ –2.34
Be, Be2+ –1.7
Al, Al3+ –1.67
Mn, Mn2+ –1.05
Zn, Zn2+ –0.76
Cr, Cr3+ –0.71
Cd, Cd2+ –0.40
Ni, Ni2+ –0.24
Pb, Pb2+ –0.13
Fe, Fe3+ -0.036
Cu, Cu2+ +0.35
Ag, Ag+1 +0.8
Au, Au3+ +1.42
Jezeli stal nierdzewna (spasywowana) ma potencjal porownywalny ze srebrem, to
wszystko wokol niej bedzie sie zachowywac jak elektroda ochronna i korodowac
na potege.
Krzysztof Wroblewski
--
Pozdrawiam serdecznie
Adam Kłoskowski tel.kom. +48 512 131 656
sztormiaki, osprzęt, prezenty i różne "przydasie" e-sklep www.hobbystyl.pl
Remont jachtu Rambler
http://miniurl.pl/rambler-remont
--
Jaromir Rowiński
*****************************************************************
Usenet to usenet - albo umiesz się zachować albo nie.
*****************************************************************
Wał i sruba i cały ster (nierdzewka) pokryty był warstwą najpierw glonów i
wodorosli a potem muszelek.
Oczyściłem Karcherem prawie wszystko ale prawie robi dużą róznicę...
Znaczy - muszelki odpadły PRAWIE wszystkie ale tylko prawie...
Znaczy - skrobania mam duzo ale nie ma nigdzie ani na wale ani na śrubie
wżerów.
Znaczy - anoda zadziałała.
Znaczy - do zobaczenia na SIZ-ie na Mazurach.
Pzdr
Rozmawiałem na te tematy z Jurkiem Sychutem. Twierdzi, że korozję
przyśpiesza uziemianie do lądu i należy tego unikać. Jak już podłącza
się, to tylko dwa kabelki i już. Bez masy. Nie wiem ile w tym prawdy,
ale zrobiłem jak sugerował (masę puściłem do wody - nie mylić z zerem) i
na anodzie w układzie chłodzenia nie widać śladów zużycia.... Z resztą
wtyczkę z masą mam tylko do laptopa, więc nie ma to dużego znaczenia...
Natomiast na Kocurze może być inna przyczyna zjadania anody. Kiedyś
rozmawiałem z Włodkiem (w kontekście wywalania jego różnicówki przy
odwrotnej polaryzacji zasilania z lądu) i coś napomknął, że w jednym z
gniazdek 230V ma uziom zrobiony na starą modłę, poprzez podłączenie go
do zera roboczego. To może dawać prądy błądzące, czy coś podobnego co
może skutkować właśnie błyskawicznym zżeraniem anod. Niech mnie poprawi
jeśli źle pamiętam.
--
pzdr
meping
Kurna jakiej masy? Ciemnej? Sory ale stosujcie poprawne terminy bo powstaje
bełkot :-( Chydzi chyba o przewód ochronny (zero, uziemienie)
Nie wiem ile w tym prawdy,
> ale zrobiłem jak sugerował (masę puściłem do wody - nie mylić z zerem)
Uziemiłeś łódkę.
> na anodzie w układzie chłodzenia nie widać śladów zużycia.... Z resztą
> wtyczkę z masą mam tylko do laptopa, więc nie ma to dużego znaczenia...
Sam jesteś ciemna masa ;-)
> Natomiast na Kocurze może być inna przyczyna zjadania anody. Kiedyś
> rozmawiałem z Włodkiem (w kontekście wywalania jego różnicówki przy
> odwrotnej polaryzacji zasilania z lądu) i coś napomknął, że w jednym z
> gniazdek 230V ma uziom zrobiony na starą modłę, poprzez podłączenie go do
> zera roboczego.
Jaci dam uziom podłączyć do zera +_(*&^%$ !
Zerowanie to też uziemienie tylko zrobione Bóg JHeden wie gdzie. Uziemienie
robi się lokalnie i przy połaczeniu z Ch wie z jakim zerem może wystąpić
różniaca potencjałów oraz pojawić się przepływ prądu międzu nimi.
> To może dawać prądy błądzące, czy coś podobnego co
Prądy błądzące .... Krwi!
> może skutkować właśnie błyskawicznym zżeraniem anod. Niech mnie poprawi
> jeśli źle pamiętam.
Różnica potencjałów łodzi i otoczenia.
--
* _/)
Pozdrawiam
Jacek Woźniak :-))
Z prawdziwym przyjacielem można swobodnie pomilczeć na każdy temat.
http://wikimapia.org/#lat=50.849598&lon=20.552765&z=18&l=28&m=a&v=2
Long : 20.5531 E (20° 33' 11'' E) Lat : 50.8494 N (50° 50' 58'' N) QTH
locator : KO00GU
> Kurna jakiej masy? Ciemnej? Sory ale stosujcie poprawne terminy bo powstaje
> bełkot :-( Chydzi chyba o przewód ochronny (zero, uziemienie)
tak o uziom. Nie mylić z zerem roboczym.
>
> Nie wiem ile w tym prawdy,
>> ale zrobiłem jak sugerował (masę puściłem do wody - nie mylić z zerem)
>
> Uziemiłeś łódkę.
ale do wody, nie lądu.
>> na anodzie w układzie chłodzenia nie widać śladów zużycia.... Z resztą
>> wtyczkę z masą mam tylko do laptopa, więc nie ma to dużego znaczenia...
>
> Sam jesteś ciemna masa ;-)
mądrala się znalazł.
>> Natomiast na Kocurze może być inna przyczyna zjadania anody. Kiedyś
>> rozmawiałem z Włodkiem (w kontekście wywalania jego różnicówki przy
>> odwrotnej polaryzacji zasilania z lądu) i coś napomknął, że w jednym z
>> gniazdek 230V ma uziom zrobiony na starą modłę, poprzez podłączenie go do
>> zera roboczego.
>
> Jaci dam uziom podłączyć do zera +_(*&^%$ !
tak robili "fachowcy" w socjalistycznym budownictwie. Ja nie mam takiego
zwyczaju... ;-P
> Zerowanie to też uziemienie tylko zrobione Bóg JHeden wie gdzie. Uziemienie
> robi się lokalnie i przy połaczeniu z Ch wie z jakim zerem może wystąpić
> różniaca potencjałów oraz pojawić się przepływ prądu międzu nimi.
i w konsekwencji zżeranie anod. Dodatkowo jeśli instalacja lądowa (ka
kei) jest zrobiona tak jak trzeba, tzn. z transformatorem separującym,
to po prostu nie będzie uziomu w takim gniazdku.
>> może skutkować właśnie błyskawicznym zżeraniem anod. Niech mnie poprawi
>> jeśli źle pamiętam.
>
> Różnica potencjałów łodzi i otoczenia.
na jedno wychodzi. nastąpi przepływ prądu i zużycie anod.
--
pzdr
meping
-----
> na początku sezonu nakęciłem na końcówkę wału napędowego (za śrubą) anodę
taką na wał (made in VOLVO) - nakreciłem naprawdę mocno - i ....
--
To mów o uziomie a nie masie.
>> Nie wiem ile w tym prawdy,
>>> ale zrobiłem jak sugerował (masę puściłem do wody - nie mylić z zerem)
>> Uziemiłeś łódkę.
> ale do wody, nie lądu.
Uziemić, uziom, znaczy nadać potecjał ziemi. Nie oznacza, że fizycznie
trzeba do gleby drut przyłożyć.
A jak uziemić urządzenia samolotu? ;-)
>>> na anodzie w układzie chłodzenia nie widać śladów zużycia.... Z resztą
>>> wtyczkę z masą mam tylko do laptopa, więc nie ma to dużego znaczenia...
>> Sam jesteś ciemna masa ;-)
> mądrala się znalazł.
No to po ci ta masa skoro masz tylko laptopa?
>>> Natomiast na Kocurze może być inna przyczyna zjadania anody. Kiedyś
>>> rozmawiałem z Włodkiem (w kontekście wywalania jego różnicówki przy
>>> odwrotnej polaryzacji zasilania z lądu) i coś napomknął, że w jednym z
>>> gniazdek 230V ma uziom zrobiony na starą modłę, poprzez podłączenie
>>> go do zera roboczego.
>> Jaci dam uziom podłączyć do zera +_(*&^%$ !
> tak robili "fachowcy" w socjalistycznym budownictwie. Ja nie mam takiego
> zwyczaju... ;-P
>> Zerowanie to też uziemienie tylko zrobione Bóg JHeden wie gdzie.
>> Uziemienie robi się lokalnie i przy połaczeniu z Ch wie z jakim zerem
>> może wystąpić różniaca potencjałów oraz pojawić się przepływ prądu
>> międzu nimi.
> i w konsekwencji zżeranie anod. Dodatkowo jeśli instalacja lądowa (ka kei)
> jest zrobiona tak jak trzeba, tzn. z transformatorem separującym, to po
> prostu nie będzie uziomu w takim gniazdku.
Wiesz nie wiem, te nowe przepisy o instalacjach pięcioprzewodowych, poza tym
widziałeś transformator separujący o mocy kilku kliowatów? Co innego lokalna
stacja transformatorowa z lokalnym uziemieniem po stronie nieskiej.
Ale na to żeglarze wpływu nie mają.
>>> może skutkować właśnie błyskawicznym zżeraniem anod. Niech mnie poprawi
>>> jeśli źle pamiętam.
>> Różnica potencjałów łodzi i otoczenia.
> na jedno wychodzi. nastąpi przepływ prądu i zużycie anod.
Nie na jedno ale z tego wychodzi.