Link z opisem spotu i campingu:
http://www.club-mistral.com/en/destinations/weather/15/
Spot bardzo przyjemny. Statystyki były bardziej optymistyczne niż
rzeczywistość. Nastawiliśmy się na małe zestawy. Mieliśmy 3 deski 80,
91 oraz 107 litrów. Żagle 4.0 , 4.5, 5.4, 5.9 . Z uwagi na limit
wagowy na jedną paczkę musieliśmy zrezygnować z deski 119 i żagla 6.9
które niestety były by podstawowym na tym spocie. Przez większość
czasu wiało bowiem w granicach 10 do 13 węzłów i niestety na 107 i
5.9 dawało się pływać tylko przy ostrym pompowaniu. Lokalny spot
mistrala podaje tam codziennie minimum 4 bf i tak tez było przez 13 z
14 dni pobytu, ale większość to niestety dolna granica 4 bf.
Rewelacyjny był jeden dzień kiedy wiało na 4.0 około 25 do 30 węzłów.
Poza tym 3 dni pomiędzy 16 a 22 węzły na żagle 4.5 i 5.4. Pozostałe 2
ślizgowe dla nas dni oscylowały w granicach 12 do 14 węzłów.
Generalnie można powiedzieć 50 na 50 ale dopiero drugi tydzień
znacznie podkręcił statystyki. Podczas dgy wiała ich lokalna północna
tramantana sięgająca do 30 węzłów to fala daleko 2 km od brzegu robiła
się już dość wysoka w granicach metra ale raczej bujająca i nie
zamykała się zbyt gęsto i były spore odstępy tak ze bardzo przyjemnie.
Pogoda bardzo słoneczna ale temperatury umiarkowane w granicach 20 do
24 stopni. Wieczory bywają już niestety chłodne. Jeden dzień
deszczowy, ale ciepły.
Link do archiwum windguru na okres wyjazdu :
i dla porównania strona z naciąganymi pomiarami z bazy mitrala
W okolicy poza ws-em do zwiedzenia Barcelona, Girona, i liczne
mniejsze nadmorskie miejscowości. Szczególnie polecam |Cap De Crues
miejsce w którym pireneje schodzą do morza super widoczki.
Kilka szczegółów dotyczących kosztów. Przelot oscylował w
granicach 400 zł za osobę w obie strony, oczywiście trzeba się było
wstrzelić w dobra cenę, a ta zmienia się niemal codziennie.
Wypożyczenie auta na 14 dni to koszt 250 euro. Pobyt w domkach 700
euro za 14 dni. Transport sprzętu jak już wcześniej pisałem 450 zł za
dwie paczki 32 kg. Cel zorganizowania wyjazdu we własnym zakresie
powiódł się więc w 100 procentach. Gdyby jeszcze z dwa dni cos mocniej
powiało w pierwszym tygodniu powiedział bym, ze rewelacja ale może
następnym razem... Miejsce oryginalne i godne polecenia, odwiedzane
głównie przez Niemców, choć na koniec spotkaliśmy ekipę z Warszawy
która w męskim gronie przejechała typowo na ws.
KILKA FOTEK Z PŁYWANIA ORAZ OKOLICA
http://picasaweb.google.pl/fmsurffil/GolfDeRoses02#
Pozdr fil
super relacja:)
pzdr
mony
Fajna, ciekawa relacja. Myślałam nawet o wybraniu się tam tego lata, bo w
okolicy jest sporo ciekawych rzeczy do robienia, ale jakoś plan się zmienił.
Natomiast spotkałam Hiszpanów windsurferów którzy powiedzieli że w Golf de
Roses to najczęściej duże zestawy - taki spot :)
Ava
3-4 dni pływałem na 6.9 i 106 (70kg) w wymuszonym ślizgu, a jedynie 2 ostatnie
dni przyszła tramontana i można było polatać nawet na 4.2.
Za to okolica bardzo fajna - polecam Barcelonę i park rozrywki Port Aventura -
rollercostery mają pierwsza klasa.
pozdrawiam
Michał
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Ceny są ustalane także pod klienta na podstawie przeglądania danego
połączenia, jeśli wywindują się niebotycznie, warto wyczyścić
cookies...
no to powinienem być zadowolony z temperatur skoro we wrzesniu-
październiku były raczej powyzej 20 stopni i nie padało poza jednym
dniem
>
> 3-4 dni pływałem na 6.9 i 106 (70kg) w wymuszonym ślizgu, a jedynie 2 ostatnie
> dni przyszła tramontana i można było polatać nawet na 4.2.
trzeba przyznać ze jak juz zawieje tramontana to jest konkret i zwykle-
obserwując statystyki- wieje 2 pełne dni i jedna noc w którą trzęsię
domkami....
pozdr fil
Bylem tam juz dosc dawno(13 lat temu)3 tygodnie przelom sierpnia i wrzesnia.
Wybralem kemping La Laguna ze wzgledu na bliskosc Empuriabrawa( po drugiej
stronie rzeczki La Muga ktora jest po kolana.Fajny kameralny kemping a niedaleko
promenada ze sklepami, hotelami,knajpkami itd.
Co do sprzetu to mialem raceboarda + 7,5 i Copwllo 106 z 6,2 i mniejszymi.
Geeneralnie chyba mialem szczescie bo praktycznie plywalem 1/2 i 1/2
pare dni bez wiatru wystarczylo na zwiedzanie z wycieczka do Andorry.
Acha, bylem samochodem z przyczepa to ok 2000 km ze Szczecina autyostradami
niecale 2 dni z jednym noclegiem po drodze.Wracalismy dluzej sporo zwiedzajac.
M@rek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl