Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Firma Surfpol - deska Twister

148 views
Skip to first unread message

Krzysztof Przybyło

unread,
Jul 28, 2005, 1:55:42 PM7/28/05
to
Deskę Twister kupiłem na wiosnę w 2004 roku w firmie Pana Jacka Woźniaka:
PPHU Surfpol Jacek Woźniak, Nowy Kurzeszyn 14, Rawa Mazowiecka 96-200 Rawa
Mazowiecka. Cena deski wynosiła 2300 zł. Już po kilku pływaniach
zauważyłem, że deska przepuszcza wodę w szynie masztowej. Uszczelniłem
więc miejsce przecieku i pływałem dalej. Na początku października podczas
pływania zauważyłem, że deska uległa rozwarstwieniu w okolicy dziobu na
długości ok 40 -50 cm. Natychmiast zadzwoniłem do firmy Surfpol chcąc
zareklamować deskę. Pan Woźniak zaproponował naprawić deskę w ramach
gwarancji zobowiązując się do usunięcia wody i przywrócenia jej pierwotnej
wagi.W momencie wysyłki deska ważyła 14 kg Na zwrot deski i pieniędzy się
nie zgodził.Również na moją sugestię pokrycia części kosztów transportu
pozostał głuchy. Po odebraniu naprawionej deski stwierdziłem że poza
sklejenia rozwarstwienia woda nie została usunięta, deska nadal ważyła 14
kg.
Na moje zarzuty przytaczam e- mail otrzmany od Pana Woźniaka:

„Deska została naprawiona w najbardziej fachowy sposób ,ciężar nowej
deski którą Pan nabył w chwili zakupu wynosiła 13.5kg tak więc obecna waga
14kg wskazuje że deska w chwilii naprawy była sucha(była wygrzewana kilka
dni w temp.60-70C.Inna sprawa to mała wytrzymałość na uderzenia,mogę to
tłumaczyć tylko w jeden sposób,mianowicie model Twister to deska od której
zaczęliśmy produkcję desek w 2002r.Deski te miały dwie wady(które wyszły
niestety w trakcie użytkowania przez klijentów)mianowicie duży ciężar oraz
tendencję do rozwarstwienia dziobów w chwilii mocnych uderzeń.Od 2003 roku
wprowadziliśmy technologię próżniową laminowania oraz zmieniliśmy sposób
łączenia dna i pokładu .Waga desek została radykalnie obniżona -szczegóły
na stronie www.Od tej chwilii liczba awarii naszego sprzętu wynosi
0.Pozostają niestety na rynku deski z2002r które oczywiście serwisujemy i
będziemy naprawiać w ramach gwarancji.Feralnym nabywcom proponujemy zakup
nowej deski z dodatkowym dużym rabatem(30%).”

Stwierdznie Pana Woźniaka że deska przed rozwartwieniem ważyła 13,5 kg
jest kłamstwem. Nie wiem ile wtedy ważyła bo jej nie zważyłem ( podczas
jej zakupu Pan Woźnoak także nie znał jej wagi, przypomniał sobie dopiero
po pół roku ) ale rożnica w wadze wyczuwalna podczas jej dźwigania przed i
po rozwastwieniu była znaczna.
Jednakże najważnieszym wnioskiem wynikającym z powyższaego e-maila jest
to, że Pan Woźniak sprzedając mi deskę ( rok 2004 ) doskonale zdawał sobie
sprawę z ich wad. To jednak nie przeszkodziło mu sprzedać mi tego bubla i
normalnie mnie naciągnąć i oszukać.
Na potwierdzenie słów że jest to bubel infomuję, że po zaledwie czterech
pływaniach w tym sezonie deska znowu uległa rozwarstwieniu tym razem w
okolicy rufy.
Poniżej przytaczam kolejnego e-maila od Pana Woźniaka

„Dopiero dzisiaj odczytałem Pana maile. Proszę dostarczyć deskę do
naszej firmy gdzie naprawimy usterkę gratis.Podtrzymuję propozycję wymiany
deski Twister na nową deskę z odpowiednią dopłatą. Jeżeli jest Pan tym
zainteresowany ,przedstawię kalkulację.
Dodam jeszcze że aktualnie produkowane na świecie deski generalnie są
bardzo mało odporne na uderzenia i praktycznie kazda solidna katapa robi w
nich dziury lub urywa dzioby.Takie przypadki zachodni producent traktuje
zawsze jako wina deskarza i nigdy nie potraktuje naprawy w ramach
gwarancji.”

Odnośnie powyższego e-maila informuję że jestem deskarzem rekreacyjnym,
średniozaawansowanym, pływam na niewielkim zbiorniku wodnym, nie
wykonującym skoków ani żadnych innych trudnych ewolucji. Deska nie została
ani razu uderzona !!!. Jedynym powodem rozwarstwień jest beznadziejna
jakość wykonania. Dlatego też pomysł Pana Woźniaka o kolejnej naprawie
deski uważam za bezsensowny a propozycję zakupu u niego nowej za
bezczelną.
Jedynym efektem zakupu deski Twister w firmie PPHU Surfpol Jacek Woźniak
jest to,że straciłem ponad 2500 zł ( zakup deski plus koszty wysyłki )
oraz że na obecny sezon zostałem bez deski. Na moje żądanie zwrotu
przynajmniej 1700 zł i odesłanie deski Pan Woźniak nie odpowiedział.
Mam nadzieję że po przeczytaniu tego tekstu potencjalni klienci firmy
Surfpol zastanowią się dwa razy zanim zdecydują się na zakup desek w tej
firmie.

Pozdrawiam
Krzysztof Przybyło
Rzeszów


--
Wyslano z www.windsurfing.rec.pl
http://www.windsurfing.rec.pl/newsport


@ndrzej

unread,
Jul 28, 2005, 2:10:22 PM7/28/05
to
Mocne nie powiem....genralnie za ta kase mogles kupic
bardziej sprawdzona deske.
andrzej.l./gd

saymon

unread,
Jul 28, 2005, 2:46:16 PM7/28/05
to
Krzysztof Przybyło <ele...@wp.pl> napisal(a):

> Jednakże najważnieszym wnioskiem wynikającym z powyższaego e-maila
> jest to, że Pan Woźniak sprzedając mi deskę ( rok 2004 ) doskonale
> zdawał sobie sprawę z ich wad. To jednak nie przeszkodziło mu
> sprzedać mi tego bubla i normalnie mnie naciągnąć i oszukać.

W takim przypadku to chyba sprzedawca odpowiada z tytulu rekojmi, czy jak
to sie nazywa. Nie wiem czy nie można w takim przypadku zazadac zwrotu
kasy. Trzeba by sie poradzic kogos obeznanego w temacie - w kazdym miescie
mozna zadzwonic do specjalisty ds. praw konsumenckich i bezplatnie
skonsultowac.

--
saymon

chrabcio

unread,
Jul 28, 2005, 3:11:57 PM7/28/05
to

Użytkownik "Krzysztof "Przybyło"" <ele...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:5aebe8bed4edc9602c6f7c9990644881$1...@www.windsurfing.rec.pl...

> Deski te miały dwie wady(które wyszły niestety w trakcie użytkowania przez
> klijentów)mianowicie duży ciężar oraz tendencję do rozwarstwienia dziobów
> w chwilii mocnych uderzeń.


hmmm wada ukryta, ale z tego tytułu pół roku..


--
chrabcio

Przemo

unread,
Jul 28, 2005, 3:14:42 PM7/28/05
to
witaj!
rękojmia jak najbardziej wchodzi w rachubę (podstępne zatajenie wad towaru)
Pakujesz dechę, opatrujesz rachunkiem z dnia zakupu, i wysyłasz na koszt
producenta z żądaniem zwrotu kasy przytaczając w piśmie istotne okoliczności
usprawiedliwiające twoje roszczenie. To na mocy rękojmi przysługuje ci prawo
do tego (zobowiązanie z ex contractu). Jeśli kasy nie zwróci - a jest to
bardzo prawdopodobne - pozostaje sąd. Ale sprawa jest do wygrania. Koszty
sądowe zasądzone zostaną na rzecz twoją czyli powoda. Bo innej możliwości
nie widzę.
pozdrawiam
przemo

Użytkownik "saymon" <saym...@poczta.onet.USUN-TO.pl> napisał w wiadomości
news:dcb93f$a1v$1...@opal.icpnet.pl...

Maciej

unread,
Jul 28, 2005, 4:15:44 PM7/28/05
to
> hmmm wada ukryta, ale z tego tytułu pół roku..

ale dwa lata, z tytułu "niezgodności towaru z umową".
resztę info wysłałem na priva

pozdr.
Maciej z Gdyni

Smithpl

unread,
Jul 28, 2005, 5:43:11 PM7/28/05
to
Krzysztof Przybyło wrote:
>
> Pozdrawiam
> Krzysztof Przybyło
> Rzeszów

a ludzie nadal beda kupowac to badziewei :-D
2500pln!!?? chryste !! za to mozna sobie kupic fajna markowa deske i
zagiel a jak to model 2002 to.... niezle zdzierstwo

po ile np. stoi skate z 2002 roke ?? 1600pln ??

a skala nie do porownania :-)

Marcin

Smithpl

unread,
Jul 28, 2005, 5:45:28 PM7/28/05
to
saymon wrote:
> W takim przypadku to chyba sprzedawca odpowiada z tytulu rekojmi, czy jak
> to sie nazywa. Nie wiem czy nie można w takim przypadku zazadac zwrotu
> kasy. Trzeba by sie poradzic kogos obeznanego w temacie - w kazdym miescie
> mozna zadzwonic do specjalisty ds. praw konsumenckich i bezplatnie
> skonsultowac.
sprawa prosta, deska sprzedana z wada ukryta o ktorej sprzedawca
wiedzial i sie do tego przyznal.

normanie wiec sie z nim do konsumeckiej udaj...
i nie kupuj na drugi raz tego gowna

Marcin
>

Grabek

unread,
Jul 29, 2005, 3:08:36 AM7/29/05
to
Krzysztof Przybyło wrote:
> Mam nadzieję że po przeczytaniu tego tekstu potencjalni klienci firmy
> Surfpol zastanowią się dwa razy zanim zdecydują się na zakup desek w tej
> firmie.

Myślę, że na pewno.
Ja Ci tylko życzę żebyś jak najszybciej nabył nową deskę i nie stracił
radości z pływania.

pozdrawiam,
Michał

chrabcio

unread,
Jul 29, 2005, 3:06:27 AM7/29/05
to
Krzysztof Przybyło napisał(a):


> Pozdrawiam
> Krzysztof Przybyło
> Rzeszów


a to Ty?? to jest ta deska bodajże koloru niebieskiego czy czerwonego?,
którą widziałem onego czasu na Wilczej Woli z sruba statecznika
wystajaca nad poklad i do tego z ostrymi nieobrobionymi koncowkami po
szlifie? a szyna masztowa wygladala jak wycieta reczna pilka do drewna?


--
chrabcio

Tomasz

unread,
Jul 29, 2005, 4:39:43 AM7/29/05
to
> deski którą Pan nabył w chwili zakupu wynosiła 13.5kg a

>.
> Dodam jeszcze że aktualnie produkowane na świecie deski generalnie są
> bardzo mało odporne na uderzenia i praktycznie kazda solidna katapa robi
> w nich dziury lub urywa dzioby.

Nowoczesna deska o wadze 13,5 kg!!! I na dodatek nieodporna na uderzenia.
Jako producent facet sie ośmiesza.

Kilkanascie lat temu robili Alfy i Hy-fly z polipropylenu i miały podobna
wage( uwzgledniając wymiary). Ale mozna by było po nich skakać w glanach
albo przejechać po dziobie samochodem bez zbytniego uszczerbku.

Chciałoby sie popierać polski przemysł, ale bez przesady.
Dałeś 2300, mało co pływałeś, jakby miał facet klase to by ci wymienił
bubla, na któraś ze swoich nowych, podobno dużo lepszych, chociaż tanszych
dech, a jak by była dobra to pewnie bys go chwalił pod niebiosa.
A tak postaraj sie to jakoś udokumentować, zdjecia, opinie innych, którzy
ogladali twoją deske i zrób producentowi antyreklame gdzie tylko sie da.

Szlufik

unread,
Jul 30, 2005, 4:56:26 AM7/30/05
to
> Chciałoby sie popierać polski przemysł, ale bez przesady.
> Dałeś 2300, mało co pływałeś, jakby miał facet klase to by ci wymienił
> bubla, na któraś ze swoich nowych, podobno dużo lepszych, chociaż tanszych
> dech, a jak by była dobra to pewnie bys go chwalił pod niebiosa.
> A tak postaraj sie to jakoś udokumentować, zdjecia, opinie innych, którzy
> ogladali twoją deske i zrób producentowi antyreklame gdzie tylko sie da.

Kurde a ja już byłem przekonany w 99% na deskę Axel 280 a teraz to już nie
wiem co zrobić ;(

Pozdrawiam

Szlufik


/slawek

unread,
Jul 30, 2005, 5:27:10 AM7/30/05
to
Użytkownik Szlufik napisał:

>
> Kurde a ja już byłem przekonany w 99% na deskę Axel 280 a teraz to już nie
> wiem co zrobić ;(
>

Tą deskę robi całkiem inna firma


--
/slawek/szczecin
http://windsurfing.sytes.net

DarkMann

unread,
Jul 30, 2005, 5:32:35 AM7/30/05
to
Chyba gdzieś słyszałem takie powiedzenie:
"To jest tyle warte ile za to zapłacisz"
I chyba w tym przypadku to się sprawdziło.
13,5 kg to ma nowa deska szkoleniowa pokryta cała pianką EVA i na niej
możesz pływać z zoną (dziewczyną), psem, koszem piknikowym i grillem - bo
wyporność ma w okolicach 1/4 tony :))).

Co do desek Pana Zenona Pietruszki to nigdy nie było z nimi takich
problemów. Co prawda zamiast ważyć 9,5 kg to nowa waży 11-12 ale za to
wytrzymalsza.
Kilka postów wcześniej ktoś pisał ze udało mu się rozwalić dziobek, ale z
własnej winy.
No i największy plus "pietruszki" cena 1650,- nowa ze statecznikiem

Pozdrawiam wszystkich
F2 - f'ing fast
Łukasz

Użytkownik "Szlufik" <szlufik...@op.pl> napisał w wiadomości
news:dcffbt$691$1...@news.onet.pl...

Szlufik

unread,
Jul 30, 2005, 6:09:07 AM7/30/05
to
> Tą deskę robi całkiem inna firma

Wiem wiem, ale również krajowa


Szlufik

unread,
Jul 30, 2005, 6:12:23 AM7/30/05
to
> Co do desek Pana Zenona Pietruszki to nigdy nie było z nimi takich
> problemów. Co prawda zamiast ważyć 9,5 kg to nowa waży 11-12 ale za to
> wytrzymalsza.
> Kilka postów wcześniej ktoś pisał ze udało mu się rozwalić dziobek, ale z
> własnej winy.
> No i największy plus "pietruszki" cena 1650,- nowa ze statecznikiem

Ale 11 kg to nie zabija przyjemności w pływaniu ?
Wszyscy producenci podobnych desek (wymiar) deklarują max 9.
A może to dane podawane jak średnie spalanie w autach (optymistycznie ) :) ?

Bo zastanawiam się jeszcze nad Mistralem Expl 150 lub MK
Ale znalazłem niezbyt pochlebne opinie www.windsurfing.pl
Znowu ni mam pojęcia co to MK znaczy dla mnie jako użytkownika.

Kolejny problem to pływałem dopiero 30 h (no zwroty jakieśtam już robie)
i czy to warto inwestować w coś droższego.


Kowalczyk

unread,
Jul 30, 2005, 6:37:03 AM7/30/05
to
TO kupiłeś deske z surfpolu a nie pietruszki jak jestes z rzeszowa, mysle
ze dales ciala na calej dlugosci ten surfpol ma deski badziewne a ceny
takie jak bic czy mistral, pietruszka robi o wiele lepsze deski i tansze ,
a jak chcesz zachodnia to wejdz na www.aquasport.pl
--
Wiadomosc wyslano z serwisu:
www.Windsurfing.pl

DarkMann

unread,
Jul 30, 2005, 6:45:49 AM7/30/05
to
Moim zdaniem są 2 rozwiązania:
1- kupić deskę tania i popływać sezson lub dwa i sprzedać - podszkolic sie w
pływaniu w slizgu, strapach z trapezem rufy itd. i do tego moze służyć axel
280 nawet uzywany jesli się znajdzie
2 - kupić najlepszą deskę na rynku na dany moment za jakies 3000,- i posłuży
dłużej, a później zostanie jako deska słabowiatrowa.
Obecne konstrukcję są krótsze i nieco szersze, przez co są łatwiejsze dla
początkujących, a pomimo to mają specjaną konstrukcję dna, burt i dziobu
oraz wycięcia na rufie, przez co są także przeznaczone dla ambitnych dobrze
pływających.

Pozdrawiam


chrabcio

unread,
Jul 30, 2005, 12:14:51 PM7/30/05
to

Użytkownik "Szlufik" <szlufik...@op.pl> napisał w wiadomości
news:dcfjql$d7r$1...@news.onet.pl...

>> Tą deskę robi całkiem inna firma
>
> Wiem wiem, ale również krajowa


Bierz smialo, nie porownuj desek robionych przez Zenka Pietruszke od 20, do
tego od ponad 12 metoda prozniowa z jakims garazowym surfpolem, jak jestes
z W-wy wpadnij zobaczyc jako po 8 latach wyglada inna deska tego producenta
(stoi i sie kurzy - moze dla cory kiedys sie nada do nauki), z czystym
suemineim do nauki i slabowiatrowego plywania polecam, firmie FunSurfing
jeszcze sie wpadka nie zdarzyła...

w załączeniu link do opinii
http://groups.google.pl/groups?q=axel%2Bpl.rec.windsurfing&hl=pl


--
chrabcio

Szlufik

unread,
Jul 30, 2005, 4:12:21 PM7/30/05
to
Bardzo dziękuje za wszystkie opinie!

Zostałem przekonany :)

Zamawiam

Pozdrawiam

Szlufik


Pawel

unread,
Jul 31, 2005, 4:38:39 AM7/31/05
to
Szlufik napisał(a):
Przyjedź do Warszawy na Wał Miedzeszyński. Są 4 sklepy w odległości 50
m. Najlepiej po sezonie (październik), możesz kupić wtedy super deskę
F2, Mistral, Fanatic ze szkólki za ca 2000 zł. Z wagą 8-9 kg. Moim
zdaniem to lepsza alternatywa od kupna polskich.
Pozdro
Pawel

Mariusz D

unread,
Jul 31, 2005, 5:25:02 AM7/31/05
to
Użytkownik "DarkMann" <luk...@f2.com.pl> napisał w wiadomości
news:dcfhnr$gt0$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Co do desek Pana Zenona Pietruszki to nigdy nie było z nimi takich
> problemów. Co prawda zamiast ważyć 9,5 kg to nowa waży 11-12 ale za to
> wytrzymalsza.

Jestem ciekawy jak to ważyłeś. Kupiliśmy do nauki dla dzieciaków
6 szt. Axli i żaden nie miał wagi powyżej 9,7 kg (p. Zenon podaje dokładnie
9,6 o ile pamiętam - czyli mieścimy się w granicach błędu). W którymś
innym poście padło, że zachodnie deski są duuuuużo lżejsze. Tej osobie,
która
to napisała proponuję poczytać dane tych zachodnich desek tylko
porównując Axla z deskami o objętości 150 l. Różnica w wadze nie przekracza
1 kg.
Nie twierdzę, że są to deski rewelacyjne ale napewno świetnie nadają się do
nauki
łącznie z nauką pływania i manewrowania w ślizgu. I na 100 % nie
rozwarstwiają
się i są ciężkie do rozwalenia - od kilku sezonów deski są katowane przez
osoby początkujące i tylko raz trzeba było użyć poxiliny po spotkaniu z
pomostem.

--
Pozdrawiam
Mariusz D


mariusz

unread,
Aug 2, 2005, 8:18:27 AM8/2/05
to
Co do Axli pana Pietruszki to jak na polskie deski są dobre i fajnie, że
je robi. Ale śmieszy mnie, że ktoś pisze podając wagę poniżej 10 kg,
kiedyś poddałem deskę Pietruszki testowi z pierwszym Bickiem Techno 150 l,
w rękach waga była znacznie odczuwalna i nie trzeba wagi by odczuć
różnicę, zresztą producent Bica podaje w katalogu 9,2 kg i śmiało można
zaokrąglić do 9,8 kg. Na wodzie no niestety ale Axel zostawał w tyle, do
pewnej prędkości było Ok ale kiedy szkwał dowalił mocniej Techniak
przyspieszał a Axel utrzymywał dzielnie swą stałą ślizgową prędkość i to
jest różnica. No i Bic ładniej wchodził do skrętu to tak w skrócie.
Mimo to Axel nadaje się do pierwszych ślizgów. Choć za 1600
zł................
Proszę dodać jeszcze 200 zł i jest ładny poweglide, który po za tym, że
fajnie pływa to tak samo sie nadaje do nauki.
A wytrzymałość desek to inny temat.
Pozdrawiam
Mariusz

Piotrek

unread,
Aug 4, 2005, 1:34:31 PM8/4/05
to
Twister?
Wiele słyszałem na jej temat.W pierwszym sezonie rozwarstwiła się i nagle
zaczęła ważyć 15-18kg.Oczywiście sama się rozwarstwiła, nie była uderzona.
To jakaś pomyłka nie deska.
Ostrzegam!!!
0 new messages