„Deska została naprawiona w najbardziej fachowy sposób ,ciężar nowej
deski którą Pan nabył w chwili zakupu wynosiła 13.5kg tak więc obecna waga
14kg wskazuje że deska w chwilii naprawy była sucha(była wygrzewana kilka
dni w temp.60-70C.Inna sprawa to mała wytrzymałość na uderzenia,mogę to
tłumaczyć tylko w jeden sposób,mianowicie model Twister to deska od której
zaczęliśmy produkcję desek w 2002r.Deski te miały dwie wady(które wyszły
niestety w trakcie użytkowania przez klijentów)mianowicie duży ciężar oraz
tendencję do rozwarstwienia dziobów w chwilii mocnych uderzeń.Od 2003 roku
wprowadziliśmy technologię próżniową laminowania oraz zmieniliśmy sposób
łączenia dna i pokładu .Waga desek została radykalnie obniżona -szczegóły
na stronie www.Od tej chwilii liczba awarii naszego sprzętu wynosi
0.Pozostają niestety na rynku deski z2002r które oczywiście serwisujemy i
będziemy naprawiać w ramach gwarancji.Feralnym nabywcom proponujemy zakup
nowej deski z dodatkowym dużym rabatem(30%).”
Stwierdznie Pana Woźniaka że deska przed rozwartwieniem ważyła 13,5 kg
jest kłamstwem. Nie wiem ile wtedy ważyła bo jej nie zważyłem ( podczas
jej zakupu Pan Woźnoak także nie znał jej wagi, przypomniał sobie dopiero
po pół roku ) ale rożnica w wadze wyczuwalna podczas jej dźwigania przed i
po rozwastwieniu była znaczna.
Jednakże najważnieszym wnioskiem wynikającym z powyższaego e-maila jest
to, że Pan Woźniak sprzedając mi deskę ( rok 2004 ) doskonale zdawał sobie
sprawę z ich wad. To jednak nie przeszkodziło mu sprzedać mi tego bubla i
normalnie mnie naciągnąć i oszukać.
Na potwierdzenie słów że jest to bubel infomuję, że po zaledwie czterech
pływaniach w tym sezonie deska znowu uległa rozwarstwieniu tym razem w
okolicy rufy.
Poniżej przytaczam kolejnego e-maila od Pana Woźniaka
„Dopiero dzisiaj odczytałem Pana maile. Proszę dostarczyć deskę do
naszej firmy gdzie naprawimy usterkę gratis.Podtrzymuję propozycję wymiany
deski Twister na nową deskę z odpowiednią dopłatą. Jeżeli jest Pan tym
zainteresowany ,przedstawię kalkulację.
Dodam jeszcze że aktualnie produkowane na świecie deski generalnie są
bardzo mało odporne na uderzenia i praktycznie kazda solidna katapa robi w
nich dziury lub urywa dzioby.Takie przypadki zachodni producent traktuje
zawsze jako wina deskarza i nigdy nie potraktuje naprawy w ramach
gwarancji.”
Odnośnie powyższego e-maila informuję że jestem deskarzem rekreacyjnym,
średniozaawansowanym, pływam na niewielkim zbiorniku wodnym, nie
wykonującym skoków ani żadnych innych trudnych ewolucji. Deska nie została
ani razu uderzona !!!. Jedynym powodem rozwarstwień jest beznadziejna
jakość wykonania. Dlatego też pomysł Pana Woźniaka o kolejnej naprawie
deski uważam za bezsensowny a propozycję zakupu u niego nowej za
bezczelną.
Jedynym efektem zakupu deski Twister w firmie PPHU Surfpol Jacek Woźniak
jest to,że straciłem ponad 2500 zł ( zakup deski plus koszty wysyłki )
oraz że na obecny sezon zostałem bez deski. Na moje żądanie zwrotu
przynajmniej 1700 zł i odesłanie deski Pan Woźniak nie odpowiedział.
Mam nadzieję że po przeczytaniu tego tekstu potencjalni klienci firmy
Surfpol zastanowią się dwa razy zanim zdecydują się na zakup desek w tej
firmie.
Pozdrawiam
Krzysztof Przybyło
Rzeszów
--
Wyslano z www.windsurfing.rec.pl
http://www.windsurfing.rec.pl/newsport
W takim przypadku to chyba sprzedawca odpowiada z tytulu rekojmi, czy jak
to sie nazywa. Nie wiem czy nie można w takim przypadku zazadac zwrotu
kasy. Trzeba by sie poradzic kogos obeznanego w temacie - w kazdym miescie
mozna zadzwonic do specjalisty ds. praw konsumenckich i bezplatnie
skonsultowac.
--
saymon
> Deski te miały dwie wady(które wyszły niestety w trakcie użytkowania przez
> klijentów)mianowicie duży ciężar oraz tendencję do rozwarstwienia dziobów
> w chwilii mocnych uderzeń.
hmmm wada ukryta, ale z tego tytułu pół roku..
--
chrabcio
Użytkownik "saymon" <saym...@poczta.onet.USUN-TO.pl> napisał w wiadomości
news:dcb93f$a1v$1...@opal.icpnet.pl...
ale dwa lata, z tytułu "niezgodności towaru z umową".
resztę info wysłałem na priva
pozdr.
Maciej z Gdyni
a ludzie nadal beda kupowac to badziewei :-D
2500pln!!?? chryste !! za to mozna sobie kupic fajna markowa deske i
zagiel a jak to model 2002 to.... niezle zdzierstwo
po ile np. stoi skate z 2002 roke ?? 1600pln ??
a skala nie do porownania :-)
Marcin
normanie wiec sie z nim do konsumeckiej udaj...
i nie kupuj na drugi raz tego gowna
Marcin
>
Myślę, że na pewno.
Ja Ci tylko życzę żebyś jak najszybciej nabył nową deskę i nie stracił
radości z pływania.
pozdrawiam,
Michał
> Pozdrawiam
> Krzysztof Przybyło
> Rzeszów
a to Ty?? to jest ta deska bodajże koloru niebieskiego czy czerwonego?,
którą widziałem onego czasu na Wilczej Woli z sruba statecznika
wystajaca nad poklad i do tego z ostrymi nieobrobionymi koncowkami po
szlifie? a szyna masztowa wygladala jak wycieta reczna pilka do drewna?
--
chrabcio
Nowoczesna deska o wadze 13,5 kg!!! I na dodatek nieodporna na uderzenia.
Jako producent facet sie ośmiesza.
Kilkanascie lat temu robili Alfy i Hy-fly z polipropylenu i miały podobna
wage( uwzgledniając wymiary). Ale mozna by było po nich skakać w glanach
albo przejechać po dziobie samochodem bez zbytniego uszczerbku.
Chciałoby sie popierać polski przemysł, ale bez przesady.
Dałeś 2300, mało co pływałeś, jakby miał facet klase to by ci wymienił
bubla, na któraś ze swoich nowych, podobno dużo lepszych, chociaż tanszych
dech, a jak by była dobra to pewnie bys go chwalił pod niebiosa.
A tak postaraj sie to jakoś udokumentować, zdjecia, opinie innych, którzy
ogladali twoją deske i zrób producentowi antyreklame gdzie tylko sie da.
Kurde a ja już byłem przekonany w 99% na deskę Axel 280 a teraz to już nie
wiem co zrobić ;(
Pozdrawiam
Szlufik
>
> Kurde a ja już byłem przekonany w 99% na deskę Axel 280 a teraz to już nie
> wiem co zrobić ;(
>
Tą deskę robi całkiem inna firma
--
/slawek/szczecin
http://windsurfing.sytes.net
Co do desek Pana Zenona Pietruszki to nigdy nie było z nimi takich
problemów. Co prawda zamiast ważyć 9,5 kg to nowa waży 11-12 ale za to
wytrzymalsza.
Kilka postów wcześniej ktoś pisał ze udało mu się rozwalić dziobek, ale z
własnej winy.
No i największy plus "pietruszki" cena 1650,- nowa ze statecznikiem
Pozdrawiam wszystkich
F2 - f'ing fast
Łukasz
Użytkownik "Szlufik" <szlufik...@op.pl> napisał w wiadomości
news:dcffbt$691$1...@news.onet.pl...
Wiem wiem, ale również krajowa
Ale 11 kg to nie zabija przyjemności w pływaniu ?
Wszyscy producenci podobnych desek (wymiar) deklarują max 9.
A może to dane podawane jak średnie spalanie w autach (optymistycznie ) :) ?
Bo zastanawiam się jeszcze nad Mistralem Expl 150 lub MK
Ale znalazłem niezbyt pochlebne opinie www.windsurfing.pl
Znowu ni mam pojęcia co to MK znaczy dla mnie jako użytkownika.
Kolejny problem to pływałem dopiero 30 h (no zwroty jakieśtam już robie)
i czy to warto inwestować w coś droższego.
Pozdrawiam
Bierz smialo, nie porownuj desek robionych przez Zenka Pietruszke od 20, do
tego od ponad 12 metoda prozniowa z jakims garazowym surfpolem, jak jestes
z W-wy wpadnij zobaczyc jako po 8 latach wyglada inna deska tego producenta
(stoi i sie kurzy - moze dla cory kiedys sie nada do nauki), z czystym
suemineim do nauki i slabowiatrowego plywania polecam, firmie FunSurfing
jeszcze sie wpadka nie zdarzyła...
w załączeniu link do opinii
http://groups.google.pl/groups?q=axel%2Bpl.rec.windsurfing&hl=pl
--
chrabcio
Zostałem przekonany :)
Zamawiam
Pozdrawiam
Szlufik
> Co do desek Pana Zenona Pietruszki to nigdy nie było z nimi takich
> problemów. Co prawda zamiast ważyć 9,5 kg to nowa waży 11-12 ale za to
> wytrzymalsza.
Jestem ciekawy jak to ważyłeś. Kupiliśmy do nauki dla dzieciaków
6 szt. Axli i żaden nie miał wagi powyżej 9,7 kg (p. Zenon podaje dokładnie
9,6 o ile pamiętam - czyli mieścimy się w granicach błędu). W którymś
innym poście padło, że zachodnie deski są duuuuużo lżejsze. Tej osobie,
która
to napisała proponuję poczytać dane tych zachodnich desek tylko
porównując Axla z deskami o objętości 150 l. Różnica w wadze nie przekracza
1 kg.
Nie twierdzę, że są to deski rewelacyjne ale napewno świetnie nadają się do
nauki
łącznie z nauką pływania i manewrowania w ślizgu. I na 100 % nie
rozwarstwiają
się i są ciężkie do rozwalenia - od kilku sezonów deski są katowane przez
osoby początkujące i tylko raz trzeba było użyć poxiliny po spotkaniu z
pomostem.
--
Pozdrawiam
Mariusz D