Pytam, bo jak wejde w strapy, to decha cholernie ostrzy, mimo stopy
wysunietej najbardziej do przodu, jak sie da. Moze to domykanie jest zbedne,
albo mam za nisko bom, lub zle ustawione linki (za bardzo z przodu/tylu?)
--
Skrzypek (m...@z.pl)
http://www.bikes.z.pl/
-------------------------------------------
wiadomość wysłano z http://www.windsurfing.pl
- odpadanie
- zapiecie "sie w trapez"
- przejscie do tylu
- kilka pompniec
- wejscie w slizg
- wejscie w footstrapy (przod, a potem tyl)
- domkniecie zagla
wczesniejsze zapiecie wtrapz moim zdaniem sporo przyspiesza wejscie w slizg
pozdrawiam
czytaj, czytaj... Napewno sie duzo dowiesz.
goli
Eee ja wczoraj robiłem to w tej kolejności (wiatr średni):
1. Start w półwietrze i tak zostaję (stopy przed strapami tak że lekko je
dotykam i nie muszę na nie patrzeć żeby znaleźć)
2. Pompka (albo i nie jak się trafił szkwał i samo cię rozpędza do ślizgu)
3. Trapez (jeszcze przed całkowitym ślizgiem, zwieszenie się w trapezie
przynajmniej dla mnie to jak dodanie gazu)
4. Foot w strap tylni
5. Foot w strap przedni (robię to jak mogę podnieść przednią nogę i nic się
nie zmienia - tzn decha leci w ślizgu a ociążany jest trapez i tylnia noga,
dopóki nie mogę swobodnie podnieść przedniej nogi w ten sposob to jej nie
wkładam)
6. domykanie żagla tak, ale na ostrych kursach
Aha, jak mocno wieje to robię trochę inaczej bo już przy starcie wkładam
przednią noge do strapa, potem tylnią i dopiero wtedy trapez - jakoś tak
się
nauczyłem i dobrze mi z tym
deska 124 ltr, żagiel 7,1
Moniek
---------------------
Wyslano z Jastarni
http://jastarnia.to.jest.to/news
pzd
Szczypes
Najpierw w trapez, potem kilka pompniec? Musisz mnie tego nauczyc. Przez
kilka lat plywalem na klasie w ktorej w kazdym wyscigu wypompowywalem sie na
smierc, wiec jesli nauczylbym sie pompowac w trapezie to moze moje wyniki by
poskoczyly?
goli
> Najpierw w trapez, potem kilka pompniec? Musisz mnie tego nauczyc.
Nigdy nie slyszales o "pompce trapezowej"? :)
Spoko, mielismy nakrecic film z tym "trikiem", ale niestety gdy mielismy
kamere to pogoda nie dopisala za szczegolnie (ciezko sie pompuje przy 9B ;).
Ale juz niedlugo...
Pozdrawiam
Krzysiek
--
http://www.pbks.pl/czarnalaka
Tak wiem o co chodzi. Ale to wersja dla niepelnosprawnych, albo na wave.
goli
Mialem podobny problem, gdy uczylem sie plywac w strapach i w trapezie.
U mnie blad polegal na tym, ze za malo ciezaru przenosilem na maszt.
Sprobuj bardziej "obwieszac sie" na bomie, ale nie do tylu, ale w dol
masztu.
Pozycja poczatkowo troche niewygodna.
Krzysiek
A kolejnosc: trapez, przednia noga, tylna noga, pompka, slizg, itd. - robie
niezgodnie z instrukcja z MW. Podobnie jak Moniek.
Nie wiem, czy nie jest to przyczyna moich slabych postepow.
No ja nie wiem, obserwuję że to bywa różnie z tym która noga pierwsza - co
sezon się zmienia trend ;) Na początkowym etapie nauki zawsze najpierw
wchodziłem w strap prawą nogą - jak to był prawy hals to był to przedni
strap a jak lewy to tylni. Na etapie nauki najwięcej katap działo się w
momencie wkładania nogi do tylniego strapu dlatego teraz wolę to mieć jak
najszybciej za sobą i że tak się wyrażę przy średnim wietrze zaczynam od
tyłu. W ślizgu z tylnią nogą w strapie będąc wpiętym w trapez mogę spokojnie
podnieść przednią nogę bo w zasadzie jej nie obciążam.
Moniek
To chyba robicie zasadniczy blad
Tylny foostrap zawsze na koncu
Chyba, ze wave i wali tak ze krowy lataja to wtedy caly czas nogi wpiete
Dla mnie
pompka/przednia noga/trapez i tylna noga i jazda
innych kobinacji nie widze, chyba ze swiadommie wisimy w trapezie
i czekamy na zmiluj sie -
andrzej/gda
Oczywiscie wiem, ze robie blad. Kwestia przyzwyczajenia, a to ciezko
naprawic. Ale takie sa skutki nauki bez instruktora (jak w kazdym sporcie).
Nie dodales, moim zdaniem, kluczowego ruchu w tej calej sekwencji. A
mianowicie zejscie w dol, po to wlasnie, zeby po wlozeniu przedniej nogi
jako pierwszej nie wyrwalo do przodu.
Krzysiek
Nikomu nie mówię że ma mnie naśladować. Piszę wszystko w oparciu o moje
dotychczasowe pływanie a konkretnie z ostatniej soboty bo to co w której
kolejności zależy przynajmniej dla mnie od warunków - ja na przykład nie
lubię pompować aż do ślizgu - wolę machnąć parę pompek zęby się trochę
rozpędzić i wpiąć się w trapez - to załatwia resztę. Potem tył i potem
przód. Ale tak jak piszę - nie twierdzę że robię tak zawsze bo to zależy od
warunków, sprzętu itepe oraz oczywiście indywidualnych przywyczajeń.
Moniek
To nie jest kwestia instuktora - raczej nawykow
andrzej.l./gd
Ciagle wypatruje go z utesknieniem......
--
_ _
----------ooo---0----0---ooo-------------
____
Pozdrawiam
Tatarski Slawomir zeb...@vt.pl
Czytaj F@Q pl.rec.windsurfing ---> http://jastarnia.to.jest.to/news/faq.htm
Inną kombinacje próbowałem kiedyś z ciekawości
i zacząć od tylnej sie nie da !!!
Dozaglowany:
trapez - przednia - tylna
Przeżaglowany
przednia - trapez - tylna
Inne kombinacje kończą się freestylem bez nazwy ewolucji
Pozd.
>
>U?ytkownik Krzysztof Mruk
Na przeciętnej wielkości deskach freeride'owych lub podobnych
pompka trapezowa jest o niebo skuteczniejsza od tradycyjnej.
klakier
--
Krzysztof Czuba
kab at interia.pl
> > pompka/przednia noga/trapez i tylna noga i jazda
> > innych kobinacji nie widze,
>
> Inną kombinacje próbowałem kiedyś z ciekawości
> i zacząć od tylnej sie nie da !!!
> Dozaglowany:
> trapez - przednia - tylna
> Przeżaglowany
> przednia - trapez - tylna
> Inne kombinacje kończą się freestylem bez nazwy ewolucji
POdpisuje sie obiema nogami w trapezie juz zaczolem tracic wiare ze ktos
napisze cos rozsadnego.
Macio
ostatnio plywalem przy 4Bf na 85 litrowej Tidze - bylo ok
fakt, ze jak potem nagle siadlo zupelnie, to mialem przerabane i dymalem
wplaw - ale plywajac na desce wave nie ma sie gwarancji rownego wiatru -
takze, jak zdechnie, to trzeba plywac w warunkach marginalnych :)
WIR
> Tak wiem o co chodzi. Ale to wersja dla niepelnosprawnych, albo na wave.
No tak, nie ma to jak "kopulacja" z pednikiem, to dopiero metoda dla
prawdziwych wyczynowcow... Szkoda ze 90% rekreacyjnych deskarzy przez nia
odpala znacznie pozniej. Pal to licho, grunt to zachowac pozory :)
A tak powaznie IMO machanie zaglem jest pozbawione sensu z mniejszymi
zaglami na krotkich deskach. To jest moze i fajna sprawa na zabytkowym
MODzie i formule, szczesciem nie o taki sprzet tu chodz. W kazdym razie znam
ludzi, ktorzy przez taka pompke na trapezie zaczeli odpalac o 0,5B
wczesniej. Na plaskiej wodzie.
Unikałbym tak kategorycznych stwierdzeń że się nie da bo mi się daje-
zakładzik o piwko ?. A tak szczerze to mnie już męczy takie gadanie. Jak
jestem na wodzie to jakoś już samemu się wszystko dzieje ;))) Kwestia chyba
pływania i doświadczeń (mam je na razie niewielkie ale mam) . Jak zaczynałem
pływać to część rzeczy robiłem wg podręcznika i zwracałem na wszystko
uwagę - teraz robię to cześciowo machinalnie i tak jak mi jest wygodniej i
nie zastanawiam się dlaczego coś zrobiłem tak a nie inaczej (dotyczy
manewrów które już opanowałem z 90% skutecznościa - czyli klasyczne starty
(nie clew first), ślizg, trapez, strapy, częściowo sztag). Obecnie staram
się poprawić współczynnik wykonalności rufek żeby je również robić
naturalnie a nie patrząc pod nogi i zastanawiając się czy już przerzucać
pędnik czy jeszcze poczekać itepe itede. Trzeba ćwiczyc żeby samemu wiedzieć
i czuć co najpierw.
Moniek
pzd
szczypes
Użytkownik "andrzej.l/gd" <an...@3net.pl> napisał w wiadomości
news:3CDF9F65...@3net.pl...
> Czytalem z lekkim niedowierzaniem o cudowej metodzie
> "pompki trapezowej" i zachwytach grupowiczow jak to wspaniale
> dziala
Pewnie ulegamy (zwolennicy PT) jakiejs zbiorowej halucynacji... :)
Macio
Wlasnie takie mam wrazenie :)
Ale powaznie. Jak ledwo plyniesz, stojac po kostki w wodzie
wachlowanie zaglem (czyt. PT) ma jakis sens?
Moze to kwerstia techniki, ale w moim przypadku skutek
jest zerowy. Natomiast jak wypne sie z trapezu i zaaplikuje
"normalne" pompniecie i w koncowej fazie ze zwieszam sie na bome
i jakby wypycham nogami deske do przodu to po paru
takich ruchach (kopulacyjnych:)) deska zaczyna wchodzic
w slizg. Bywa, ze wiatr jest za slaby, na utrzymanie slizgu
(na 6.5m i 97l przy 75kg) ale dzieki pompie udaje mi sie
go osiagnac. Wydatnie pomaga w tym (nawet niska) fala
(byle mozliwej dluga), z ktorej mozna "zjechac".
Natomiast PT sprawdza sie jak wiatru jest tak akurat,
a desia plynie juz dosc szybko, ale sama nie chce wejsc w slizg.
Wtedy zgadzam sie, ze to dziala. Zreszta stosuje to juz
do dawna, ale nie wiedzialem ze ten "trik" ma taka fachowa
nazwe ;))
Pozdrawiam
Horacy
> Bywa, ze wiatr jest za slaby, na utrzymanie slizgu
> (na 6.5m i 97l przy 75kg) ale dzieki pompie udaje mi sie
> go osiagnac.
A jaki jest sens bujac zaglem tylko po to, zeby przeleciec w slizgu z 10 m i
po tym dalej brodzic po kostki w wodzie?
Gdy PT nie daje slizgu to znaczy ze nie wieje i tyle...
Jak mi decha idzie po kostki w wodzie to spadam na brzeg albo cwicze jakis
freestyle (2-3B).
> A jaki jest sens bujac zaglem tylko po to, zeby przeleciec w slizgu z 10 m
i
Chyba mnie nie doceniasz :)
albo przed "m" zabraklo literki "k" ;)
A powaznie. Czasem jest tak, ze bez pompy nie wejde w slizg,
ktory potem spoko mozna utrzymac.
Ale zanim to nastapi deska dosc mocno "siedzi" w wodzie.
Dwa pompniecia powoduja, ze z wody "wychodzi" a kolejne
2-3 ze zapala. PT w takich warunkach u mnie (moze na razie)
nie zdaje rezultatu.
Natomiast PT niezle sprawuje sie, jak juz jest tak juz tuz przed
slizgiem (normalna pompa w takim przypadku odnosi odwrotny
skutek) Zapalam prawie natychmiast.
Pozdro
Horacy
Co za skromność ,
jak potrafisz wejść pierwszą tylną,
to dla mnie jesteś Gość :))))))
Zakład o piwo przyjmuję , rozumiem zakład tak ,że
jak nie uda mi sie wejść najpierw tylną to wygrałem !!!!
Pozd
W 99% przypadkow tak to powinno wlasnie wygladac.
Kiedy inaczej i dlaczego - w MW byly juz ostatnio az 2 artykuly co najpierw
przy ruszaniu (w sumie 4 pelne strony).
goli
Dokladnie. Nie da sie po prostu chamsko pompowac na malenkiej desce.
goli
Powiadom mnie jak bedziesz gdzies w okolicach na wodzie to cie szybko
wyprowadze z bledu.
goli
No i co w związku z tym ? Mam się czuć gorzej że nie robię tak jak piszecie
? ;)
Moniek
Tym, ktorzy wkladaja najpierw tylna stope polecam zrobienie tego przy mocnym
dozaglowaniu na formule (lub jakiejkolwiek desce z szeroka rufa i duzym
statecznikiem). Nie zawadzi przedtem zalatwic sobie transport na oddzial
ortopedyczny pobliskiego szpitala.
goli
Typowe poznańskie rozumowanie ;) Błędne niestety ;)))
Moniek
> Powiadom mnie jak bedziesz gdzies w okolicach na wodzie to cie szybko
> wyprowadze z bledu.
JA tez moge? Propnuje 3-4B, deska 85l i zagiel 5.7 (nie mam nic wiekszego)
:)
Nie strasz nie strasz. Będę wkładał najpierw tylnią jeżeli tak mi będzie
wygodniej bo warunki i sprzęt mi na to pozwolą. Robiłem tak na bee124 +
cherokee 7,1 ustawionym neutralnie i 4 B (myślę że z tyle było w ostatnią
sobotę). Żeby nie było jasności nikogo do tego nie namawiam.
Moniek
No to wpadni do mnie na Go i pokaż mi to - lepiej sobie od razu
noge w szynę wstaw. Goli wyrażnie napisał z szeroką rufą a bee124
to aż tak szeroka nie jest.
Mam wpaść do Ciebie nago ? ;))) A tak poważnie to nie robiłem tego na
szerszej desce niż bee ale napisałem wyraźnie że to jak wchodzę w strapy
zależy od warunków i sprzętu. Jakbym się przekonał że na Go jest inaczej to
bym robił to inaczej. Chodzi mi o to, że nie ma IMHO najlepszej kolejności
trapez - ślizg- strapy przedni/tylni - zależy to od wielu czynników i ja bym
nie uogólniał. Cały czas piszę o konkretnych warunkach.
Moniek
Poszedłem na kompromis , przekręciłem strapy ( zamieniłem - tylne na przód ),
od teraz zawsze będę wchodził najpier w tylne :)))))
-------------------------------------------
wiadomość wysłano z http://www.windsurfing.pl
Moniek, rob co chcesz i jak chcesz. Nikt sie z tego powodu nie poplacze...
goli
JASNE! Mam tez 85l i 6,0.
goli
to sie chlopaki wymienili cyferkami...
pzd
Szczypes
PS. czasami jak pompuje to prubuje nasladowac surferow oni troche jakby
podrzucaja deske (pompuja nogami) wtedy deska wychodzi 'nad' wode a juz nie
wraca pod nia bo ma troche spida
Użytkownik "Horacy (Maciek H.)" <Maciej....@wm.com.pl> napisał w
wiadomości news:abo9h5$q90$1...@news.tpi.pl...
> Uzytkownik "goli" <go...@nospam.windsurfing.pl> napisal w wiadomosci
> news:abo4sf$ej2$1...@news.tpi.pl...
> >
> > > Nigdy nie slyszales o "pompce trapezowej"? :)
> >
> > Tak wiem o co chodzi. Ale to wersja dla niepelnosprawnych, albo na wave.
> No i zgadzam sie z golim w 100%!!!
> Czytalem z lekkim niedowierzaniem o cudowej metodzie
> "pompki trapezowej" i zachwytach grupowiczow jak to wspaniale
> dziala i juz zaczynalem weryfikowac swoja opinie na temat
> posiadanych (niewielkich wprawdzie) umiejetnosci, bo ta
> metoda nijak sie miala do 2-4 solidnych pompniec "starej szkoly"...
> Owszem jak deska powoli wochodzila juz w slizg pompka
> trapezowa pozwalaja na dosc szybkie przyspieszenie
> i osiagniecie pelnej predkosci, ale jak stoje po kostki
> w wodzie, to za diabla nie moglem sie "trapezowo dopompowac"
> do slizgu- w przeciwienstwie do paru pompniec "tradycyjnych".
> Ciesze sie, ze ktos majacy wiedzie (a nie tylko przeczucie)
> jest podobnego zdania (Oczywiscie Krzysiek Mruk do zoltodziobow
> tez nie nalezy, stad moje zdziwienie informacja o owym "tricku").
> Jak podejrzewam, w przypadku wave ta pompka tez ma raczej
> zadanie osiagniecia lepszego przyspieszenia... (oczywiscie moge
> sie mylic...) ;))))
> bo raczej w marginalych warunach na deskach wave sie nie plywa :)
> (a tradycyjna pompka mogla by pewnie doprowadzic do glebokiego
> nurkowania 70l litrowej desi ;)))
> Pozdro
> Horacy
> PS. bedzie wdzieczny za wszelkie sprostowania.
>
>
>
>
>
>
>
> JASNE! Mam tez 85l i 6,0.
0,3m jako fory? Niech i tak bedzie! ;-)
--
Skrzypek (m...@z.pl)
http://www.bikes.z.pl/
Moniek,
w czasach, gdy odkrylem prawdziwe przeznaczenie
strapow nie bardzo mialem kogo zapytac ani gdzie
przeczytac jak to sie powinno robic.
Wymyslilem, ze wygodniej bedzie zaczac od tylu
i tak tez robilem - wydawalo mi sie, ze tak
jest latwiej utrzymac rownowage.
Pozniej jednak w sposob naturalny kolejnosc
ta ulegla zmianie :)
Teraz niezaleznie od warunkow jest to ZAWSZE
przedni strap, chyba ze tak wali, ze
od razu wskakuje w oba, jeszcze przed slizgiem.
Pozdro
Horacy
Czy aby na pewno przeczytales te posty ?
Ostrzy ci bo za mocno obciazasz tylna noge w footstrapie.
Co do katap to po kilku razach powinienes zapamietac moment w ktorym
przegrywasz i wypiac sie z trapezu na czas, zaoszczedzis na oknach w zaglu.
3-4B 85l i 6.0 cholera ile wy wazycie ?
Macio
Jak juz przegrywam to jest z regoly za pozno na wypiecie sie z trapezu :)))
Macio
One ważą tyle ile ja w 6 klasie szkoły podstawowej:))))
W boksie startowali by w wadze " lekko - śmiesznej"
Dla mnie 120l to sinker.
Co prawda, to nie do mnie pytanie ale odpowiem 'na temat' :)
przy 4Bf plywalem (duzo w slizgu) na 85l i zaglu 5.5 - waze 75-78 kg czyli
chyba nie jakos radykalnie malo.
Przy 3Bf, to raczej nie chodzi sie na takim sprzecie - chociaz Krzysiek Mruk
chyba chodzi, ale on faktycznie jest bardzo lekki.
WIR
Podciagnij sie na bomie w czasie lotu to sie wypniesz i nie uderzysz w sprzet
wrecz wyprzedzisz zestaw w locie :)))))
Nie pisalem ze unikniesz kapieli, ale na pewno bedzie przyjemniejsza :))
> Przy 3Bf, to raczej nie chodzi sie na takim sprzecie - chociaz Krzysiek Mruk
> chyba chodzi, ale on faktycznie jest bardzo lekki.
I tak powstaja legendy ;-)
Przy 3B nie plywam w slizgu na swoim sprzecie. Na granicy 3-4 i owszem, jak
sie postaram. No ale dzis to nie bede mial raczej zadnego problemu :)
Zdecydowanie nie! Po moim drzewku "wiatromierzu" widze w tej chwili jakies
3-4 ale mocniejsze podmuchy sa coraz czestsze i mocniejsze.
Mozemy sie zamienic na pedniki.
goli
tez uzywam twojej kolejnosci, cala tajemnica to dobrze sie uwiesic na
trapezie.
no i nabrac troche speedu.
proba wejscia najpierw w przedni strap przewaznie konczy sie u mnie
niekontrolowana rufka w slizgu.
andrzej