W zeszlym roku na grupie poradzona mi epidian 53 bo "dobrze
przesacza":
http://www.modelarski.com/modelarstwo-Zywice_do_klejenia_i_laminowania,225.html
No i faktycznie przesacza, ale pewnie brak moich
umiejetnozci sprawil, ze naprawa byla porazka.
To znaczy mialam 15 min (zanim zywic zaczela twardniec) na
nalozenie rzadkiej jak woda zywicy,
a potem stwardniala tak szybko, ze nie mialam czasu nawet na
nalozenie tak jak sobie zaplanowalam milimetrowej warstewki
ktora zalalaby wate szklana i stworzyla gladka powierzchnie.
Czy moglby mi ktos doradzic jaka zywice kupic (najlepiej
internetowo) by przesaczyla tkanine, ale tez, by
byla na tyle gesta, by mizna bylo zalac potem naprawiana
miejsce i by nie splywala blyskawicznie po oblych
powierzchniach bocznych
deski, no by moc troche ja pomodelowac w ciagu co najmniej
pol godziny.
Poradzona mi w sklepie Poxipol-to sa takie male tubki, ale
wole zapytac szanownych fachowcow.
Ola
> jak widze naprawa jest dosc powazna
pewnie brak moich
> umiejetnozci sprawil, ze naprawa byla porazka.
Jesli chcesz miec dobrze deske zrobiona to proponuje zwrocic sie do kogos kto
sie na tym zna.To uszkodzenie wymaga najpierw odbudowania rdzenia deski(
wyciecie uszkodzxonych fragmentow,wklejenie odpowiedniego klocka z twardego
styropianu, obrobienie go do wymaganego ksztaltu),
a laminowanie powloki to nastepny etap,ktory nalezaloby rozlozyc na pare
razy.Proste zalanie zywica niczego nie zalatwi.
M@rek
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Tak tez myslalam, ale pomimo to chcialabym wiedziec jaka
zywice wrzucic do bagaznika na kilkudniowy
wyjazd (do napraw prowizorycznych). Taka zeby nie byla za
rzadka, utawardzala sie ok pol godziny
poniewaz wtedy warstwa takiej prowizorki jest mimo wszystko
za cienka.
Ola
wspolczuje rozwalenia rufy. wyglada na powaznie uszkodzona.
sprawa zywic czy to epoksydowych czy poliestrowych wyglada tak, ze wszystkie
dosc szybko wiaza. zalezy od tego ile dasz utwardzacza i jaka jest temperatura
otoczenia, ale w przypadku laminowania z kazda trzeba sie sprezac.
nie mialem osobiscie do czynienia z zywica epoksydowa, wiec nie wiem jaka ona na
prawde jest rzadka i czy rozne gatunki maja rozne gestosci.
ja latalem ostatnio trzy deski zywica poliestrowa. jest ona dosc gesta, choc nie
na tyle, zeby nalozona mozna bylo modelowac. do tego sluzy oczywiscie
wlokno/tkanina szklana/weglowa i w tym tez trzeba miec troche wprawy. a zywica
musi byc na tyle rzadka, zeby umozliwic wsiakanie w tkanine.
kwestia czy zywica poliestrowa czy epoksydowa: ta druga jest wytrzymalsza, lecz
ja akurat nie mialem do takiej dostepu.
jak dobrze wspomnial m@rek, ta rufe trzebaby zrekonstuowac, najpierw oczywiscie
wycinajac uszkodzony kawalek deski.
jesli moge sie wypowiedziec w tej kwestii - nie mam duzego doswiadczenia, ale
jak wspominalem wczesniej niedawno zalatalem 3 deski, w jednej musialem
odtworzyc dziᅵb gdyz tez byl lekko zmasakrowany, do odtworzenia ksztaltu dobrze
sie nadaje tez pianka montazowa do okien (ta zolta, co sie mocno rozpreza
podczas nakladania. ja taka nalozylem z duzym nadmiarem, potem wstepnie
nozykiem, pozniej papierem sciernym odtworzylem dokladny ksztalt dziobu, a
nastepnie tak przygotowany laminowalem czterema warstwami roznie docietej
tkaniny weglowej. pianka montazowa do okien dobrze wiaze ze styropianem oraz ma
podobna wytrzymalosc do styropianu, choc owszem, nie jest az tak plastyczna i
moze ulegac latwiej trwalym odksztalceniom, lecz po dobrym zalaminowaniu nie
powinno byc problemu.
nalozenie na deske samej zywicy nie rozwiaze sprawy, gdyz jest ona krucha.
dopiero kompozyt zrobiony z owej zywicy i tkaniny daje oczekiwany efekt, a
nakladac nalezy nasaczona zywica tkanine oczywiscie odpowiednio docieta. tkanine
tez dobrze nasaczac pedzelkiem gdy lezy juz na swoim miejscu. w przypadku
tkaniny szklanej sprawa jest prosta, gdyz dobrze nasaczona robi sie niemal
przezroczysta.
gdy naprawa ma trwac dluzej niz wiazanie jednej partii zywicy, oczywiscie nie ma
problemu, zeby zrobic to na kilka krokow, kilkukrotnie rozrabiajac zywice.
warto tez zastosowac jako warstwe posrednia miedzy pianka/styropianem tkanine
zwana coremat. wyglada to tak:
http://www.polimeroscompuestos.cl/imagenes/coremat1.jpg
struktura plastra miodu daje doskonale wlasnosci wytrzymalosciowe. tak sie
sklada ze moj ojciec jest przedstawicielem tej firmy na polske i mam dostep do
tego materialu.
a co do poxipol'u, jest to wlasnie zywica epoksydowa, tylko to ma duzo dodatkow
powodujacych np to ze jest gesta.
co do desek ktore naprawialem, wyglada to tak:
1) mistral joker z odtwarzanym dziobem na podstawie pianki montazowej i tkaniny
weglowej (najmniej schludnie - to byla moja pierwsza deska ktora latalem).
nalozona pianka z nadmiarem:
http://www.zso10.gliwice.pl/bon/jez/foto/naprawa%20deski/jez_(541).jpg
docieta do zamierzonego ksztaltu:
http://www.zso10.gliwice.pl/bon/jez/foto/naprawa%20deski/jez_(547).jpg
a tu juz zalaminowana:
http://www.zso10.gliwice.pl/bon/jez/foto/naprawa%20deski/jez_(154).jpg
http://www.zso10.gliwice.pl/bon/jez/foto/naprawa%20deski/jez_(155).jpg
2) JP przywalona w dziob, lekko pekniety, wiec wystarczylo nalozyc 2 warstwy i
jest dobrze. power tape jest po to, zeby tkanina na skraju nie zwiazala z deska,
bo miala byc odcieta - wzgledy estetyczne, zeby te nieladne paprochy z nierowno
wycietej tkaniny (a nielatwo sie ja tnie) nie byly na stale wlaminowane :)
http://www.zso10.gliwice.pl/bon/jez/foto/naprawa%20deski/jez_(157).jpg
3) naish playmate - profilaktycznie wzmocnione wgniecenie zrobione pieta + male
pekniecie. troche przegialem, bo nalozylem az 4 warstwy ale jest ok.
tu po laminowaniu:
http://www.zso10.gliwice.pl/bon/jez/foto/naprawa%20deski/jez_(156).jpg3
tu po odcieciu nadmiaru i wyszlifowaniu na gladko:
http://www.zso10.gliwice.pl/bon/jez/foto/naprawa%20deski/jez_(159).jpg
http://www.zso10.gliwice.pl/bon/jez/foto/naprawa%20deski/jez_(160).jpg
i z przyklejonym padem:
http://www.zso10.gliwice.pl/bon/jez/foto/naprawa%20deski/jez_(162).jpg
mozna to docelowo zaszpachlowac, zeby bylo gladkie i pomalowac. mi to nie
przeszkadza wiec zostawiam, przynajmniej jak bede ta deske sprzedawal, kazdy
bedzie widzial co i jak zostalo naprawione.
kurcze, no rozpisalem sie. jak napisalem na poczatku, nie chce sie tu wymadrzac,
bo doswiadczenie mam na prawde znikome, natomiast naprawy przeprowadzilem z
powodzeniem i jak na razie nic zlego z deskami sie nie dzieje.
jesli ktos ma cos wiecej do powiedzenia w tej kwestii, bardzo chetnie poczytam
porady. moze wykonalem jakies bledy podczas naprawy moich desek?
skad jestes? jesli ze slaska, moglibysmy sprobowac razem pokombinowac z Twoja
deska.
widzialem takze aukcje na allegro, gdzie ktos oferowal "profesjonalna naprawe
deski" z wycena na podstawie wysnanych zdjec, wiec mozesz takze z tej opcji
skorzystac. udalo mi sie znalezc maila do goscia, bo kiedys z nim
korespondowalem w sprawie starboarda na ktorego naprawe tez mam chrapke, ale to
sobie zostawie na dluuuugi jesienny wieczor ;)
(http://i301.photobucket.com/albums/nn66/jeezieer/croatia/09.jpg)
a kontakt do goscia: jacekchyczewski (malpa) gmail.com
pozdrawiam i mam nadzieje ze cos pomoglem moim postem,
jezier.
www.jezier.pl
hehe, to istotna uwaga - dzieki!
ale rozumiem ze to zzeranie nastepuje tylko podczas wiazania tej zywicy? jak juz
zwiaze to jest cacy?
chociaz moje laminowanie nie mialo kontaktu ze styropianem, wiec mysle ze moge
byc spokojny.
pozdrawiam,
jezier.
www.jezier.pl
Wielkie dzieki.
Nie jestem niestety ze Slaska, ale dzieki za chec pomocy.
Dam to wszystko do przestudiowania tacie, bo ja jestem tylko
kierownikiem prac:)
a czarna robote wg moich wskazowak wykonuje Tata.
Pozdrawiam
Ola
> żywica poliestrowa zżera polistyren!
>
Epidian 53 też zawiera styren (sprawdziłem kartę charakterystyki
Epidianu 53: zawartość styrenu do 12,5% wagowo). Producent w
informacji ogólnej:"Żywicy nie można stosować do łączenia
styropianu". Czyli efekt "zżerania jak przy poliestrowej.
No to chociaz to teraz wiem (zarlo styro i bylo za rzadkie)
, ale nadal niestety nie wiem jaka zywica jest bajbardziej
odpowiednia:(
Ola
Kolego, piszesz ze nie masz doswiadczenia a potem wypisujesz to co powyzej.
Proponuje na poczatek poczytac troche o polimerach i zapoznac sie z
informacjami producentow roznych zywic.
Temperatura ma istotne znaczenie i dlatego obecnie stosuje sie rowniez
materialy wstepnie nasycone zywica ktore przechowuje sie w niskich
temperaturach przed uzyciem.ilosc utwardzacza jest tylko jedna- wlasciwa.
W przypadku za duzej ilosci rzeczywiscie skraca sie czas utwardzania ale
kosztem jakosci laminaty bowiem zamiast jednego dlugiego lancucha powstaje
wiele krotkich.W przypadku za malej ilosci laminat nigdy nie zostanie
utwardzony i zadne dogrzewanie mu nie pomoze.
Produkowane sa najrozmaitrze zywice zarowno epoksydowe jak i poliestrowe
te ostatnie w deskach sa niestosowane.Mogaq miec bardzo rozne parametry w tym
czas utwardzania ( szybkie, wolne i posrednie) Sa tez rozne utwardzacze ktore
daja rozne spoiny ( najpopularniejsze do epoksydow PAC- spoina trwale
elastyczna i Z-1 spoina twaqrda).
Wszystkim majacym ochote na eksperymentowanie z naprawami i budowa goraco
polecam najpierw zapoznanie sie z tematem i materialami.
M@rek
Ps.
jeszcze jedno, coremat nie jest najlepszym materialem do napraw desek bo
po przesaczeniu zywica jest bardzo ciezki.
Może ta strona pomoże wszystkim samodzielnie naprawiającym deski"
http://www.boardlady.com/repairmenu.htm
http://www.allegro.pl/item663967447_zywica_epoksydowa_epidian_5.html
Dzieki Ci Blubi za odpowiedz na moje pytanie.
Ola
Napisz moze jak radzisz sobie z odmierzeniem wlasciwej ilosci utwardzacza w
warunkach polowych :):) Bardzo jestem ciekaw.
M@rek
Dosc dawno temu uzywalem do tego celu strzykawek 20 i 5 ml. Do duzej
strzykawki wlewalem gesta zywice "gora" po wyjęciu tloczka, utwardzacz
zaciagalem normalnie mala strzykawka. Z tym, ze jak ktos zauważył,
Epidian nie jest do uzytku w warunkach polowych ze wzgledu na czas
wiązania. Do tego jest poxylina ewent cos w rodzaju distal rapid
Uszkodzenia rufy na zdjeciu sa na tyle duze, ze samemu mozna sie
podjąc tylko wtedy, gdy ktos ma doswiadczenie, albo bawil sie w
robienie "customów" samemu. IMO deske z uszkodzeniem jak na zdjeciu
powinno oddac sie do fachowego serwisu
pozdr, Zbrochaty
Widzisz, ja sobie radzilem podobnie ale w warunkach warsztatowych.
Instrukcja podaje dla E 5 12% WAGOWO utwardzacza Z-1 a zachowanie takiej
proporcji w warunkach polowych uwazam za niewykonalne.
Wlasnie z tego powodu firmy produkujace zywice do amatorskiego uzycia
( SP-system, West-system itp) stosuja gotowe zestawy gdzie proporcje
skladnikow sa ok 2-1 czy 3-1 i wtedy margines bledu( dopuszczalny) jest
znacznie wiekszy.