Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Zanęta ???

82 views
Skip to first unread message

Ariusz

unread,
Apr 24, 2012, 3:47:22 AM4/24/12
to
Sam sporadycznie i tylko rekreacyjnie łowię na spławik ale z racji
dzieciaków(10 i 12 lata), które łowią na zawodach staram się i ja coraz
częściej łowić na spławik by mogły potrenować (osobiście preferuję
spinning). Chciałbym poszerzyć swoją wiedzę na temat zanęt. Już w miarę
wiem jak robić zestawy na różne wody - poza rzeką bo tu dzieciaki no i
ja jeszcze nie łowiliśmy.

Do tej pory kupowałem gotowe BRUDA lub MARCEL, zdany na sprzedawcę
dobierałem różne dodatki: Konopie mielone, Kopromelasę, Pieczywo fluo,
Wanilię, no i pinka, ziemia rozpraszająca, no i okruchy po ciasteczkach
maślanych - a to ostatnie to już moja inicjatywa :)

Mieszałem wszystko ze sobą i tak sporządzoną zanętę dzieciaki stosowały
na zwodach. Ale o ile zanęta ściągała ryby bo zazwyczaj dzieciaki łowiły
i nawet zajmowały czołowe miejsca to jednak mam wrażenie, że to moje
nęcenie jest dość przypadkowe.

Dlatego chciałbym mieć większą świadomość co i jak robię no i może
lepiej robić swoje zanęty.

Jeżeli kupuję np. jakąś gotową zanętę np. Bruda Płoć 3kg. To jakie i w
jakich ilościach dodatki dodawać?

A może od razu zacząć robić swoje zanęty?
Może ktoś podpowie co do zasad. Nie chodzi mi o gotowe przepisy ale
podstawę co do tworzenia zanęt. Nie interesuje mnie, że należy dodać 20
dkg orzechów tylko po co orzechy, na jakie ryby i dlaczego tyle?.

No ale może by było prościej załóżmy robimy 3kg zanęty

1. Bazą każdej zanęty jest bułka tarta - 1 kg. Choć dziś powinno się
chyba mówić pieczywo tarte bo to co możemy kupić w sklepach nie wiele ma
wspólnego z bułką.

2. Biszkopt 0,5 kg

Dochodzimy do dodatków


3. Mleko w proszku ? - bo co powoduje sklejanie się zanęty? ale w jakiej
ilości

4. Kopromelasa - dość słodki składnik wzmaga procesy trawienne ale też
mocno energetyczny składnik - tylko, czy zamiast tego nie można dodać
cukru? ile tego dodawać

5. Pieczywo fluo - ile i po co wabi odstrasza, co to daje
6. Zapach waniliowy -
7. Sezam -
8. Konopie prażone -
9. Słonecznik -
10. czosnek

I najważniejsze ziemia - są ziemie rozpraszające i ziemie wiążące jeżeli
będę chciał sobie samemu nakopać tej ziemi to z kretowiska jest jaka, a
może z mrowiska?, która jest która i w jakiej ilości dodawać jej do zanęty?.


Najważniejszym składnikiem każdej zanęty będzie mięsko - osobiście
uważam, że pinka to idealny dodatek do zanęty. Ile jej dodawać im więcej
tym lepiej? W czym ją przechowywać by nie śmierdziała. Bo ostatnio nawet
trzymana w lodówce po 2 dniach już dość mocną woń miała.
Oczywiście wiem, że ochotka to najlepsze mięsko ale to na razie pomińmy.


Oj się spisałem i jeszcze pewnie bym się spisał ale to może w trakcie
odpowiedzi. Za wszelkie sugestie będę wdzięczny.

Ariusz


plumke.pl 2+shift

unread,
Apr 25, 2012, 1:00:00 AM4/25/12
to
>A może od razu zacząć robić swoje zanęty?

w tym nie pomoge...jako czlonek GTSu rowniez bazuje na gotowych

>1. Bazą każdej zanęty jest bułka tarta - 1 kg. Choć dziś powinno się chyba
>mówić pieczywo tarte bo to co możemy kupić w sklepach nie wiele ma
>wspólnego z bułką.

wystarczy samemu wysuszyc bulki i zmielic

>2. Biszkopt 0,5 kg
>3. Mleko w proszku ? - bo co powoduje sklejanie się zanęty? ale w jakiej
>ilości

ja mleko bym sobie darowal

>4. Kopromelasa - dość słodki składnik wzmaga procesy trawienne ale też
>mocno energetyczny składnik - tylko, czy zamiast tego nie można dodać
>cukru? ile tego dodawać

cukier IMO powinien byc w formie prostej np: fruktozy lub przetworzony
np:karmel

>5. Pieczywo fluo - ile i po co wabi odstrasza, co to daje

??? to chyba jakiś wynalazek lub tylko madra nazwa

>6. Zapach waniliowy -

atraktor niezbyt wyszukany - co nie oznacza ze nie skuteczny
stosowanie atraktorow ja uzalezniam od pory roku wg zasady:
wiosna - delikatne (jedynym wyjatkiem jest ochotkowy)
lato - wanilina, truskawka itd
jesien - adekwatny do aktualnych darow ziemi
zima - tluszczowe, ochotka (w minimalnych ilosciach, podobnie tez wczesna
wiosna)

>7. Sezam -
>8. Konopie prażone -

nie tylko prazone, dobrze wabia plocie dobre na wiosne

>9. Słonecznik -

to IMO raczej jesienia: jest ziarnem oleistym

>10. czosnek

nie uzywam

>I najważniejsze ziemia - są ziemie rozpraszające i ziemie wiążące jeżeli
>będę chciał sobie samemu nakopać tej ziemi to z kretowiska jest jaka, a
>może z mrowiska?, która jest która i w jakiej ilości dodawać jej do
>zanęty?.

to wypelniacz ktory stosuje wylacznie wczesna wiosna w postci "ziemi
belchatowskiej"


>Najważniejszym składnikiem każdej zanęty będzie mięsko - osobiście uważam,
>że pinka to idealny dodatek do zanęty. Ile jej dodawać im więcej tym
>lepiej?

zalezy od pory roku i intesywnosci zerowania...przeciez nie chcemy nakarmic
zaneta a jedynie skupic ryby
ja dodaje jeszcze jockersa
czasem biale, siekana dendrobene lub siekane rosowki

> W czym ją przechowywać by nie śmierdziała.

w lodowce...ale smrodek jesli nie jest to efekt psucia jest OK

> Bo ostatnio nawet trzymana w lodówce po 2 dniach już dość mocną woń miała.

moze kupiles nie zaswierze

pozdr

plumke

morghul

unread,
Apr 25, 2012, 2:14:07 PM4/25/12
to

> może z mrowiska?, która jest która i w jakiej ilości dodawać
> jej do zanęty?.

Żartujesz prawda?

--

morghul


odziu

unread,
Apr 26, 2012, 3:37:34 PM4/26/12
to
W dniu 2012-04-24 09:47, Ariusz pisze:
> Może ktoś podpowie co do zasad. Nie chodzi mi o gotowe przepisy ale
> podstawę co do tworzenia zanęt. Nie interesuje mnie, że należy dodać 20
> dkg orzechów tylko po co orzechy, na jakie ryby i dlaczego tyle?.

Podpowiedzi jednego z producentów zanęt:

ARACHID- Dodatek poprawiające walory smakowe zanęt. Przyspiesza
trawienie u ryb - do 10%.
BISZKOPT - Stosować do 30% na karpie i leszcze.
BISZKOPT CZERWONY – Dodatek barwiąco – smakowy do zanęt na ryby
karpiowate – do 10%.
EPICEINE - BISZKOPT PRAŻONY MIODOWY – Doskonały dodatek do zanęt
płociowych i leszczowych- do 15%.
BISZKOPT ŻÓŁTY -. Stosować do 30% w zanętach leszczowych i karpiowych.
BUŁKA CZERWONA – Atrakcyjny dodatek do zanęt, pobudzający ryby do
żerowania.
BUŁKA PRAŻONA – Bazowy dodatek do zanęt na ryby karpiowate - do 30%.
BUŁKA ŻÓŁTA - Atrakcyjny dodatek do zanęt. Pobudzający ryby do żerowania.
COCO-BELGE – Mączka z orzecha belgijskiego. Posiada silne właściwości
przeczyszczające – do 10%.
COPRA MELASSE- Składnik o bardzo wysokich wartościach odżywczych.
Stosowany przy połowach dużych leszczy - do 10%.
DYNIA PRAŻONA – Wyśmienity smakowy dodatek do zanęt leszczowych – 15%.
30+20+30+20+30+30+20+30+
GRYS KUKURYDZIANY – Po namoczeniu i ugotowaniu niezbędny dodatek na
duże ryby karpiowate – do 10%.
KASZKA KUKURYDZIANA - Po zaparzeniu silnie klejący dodatek do zanęt
rzecznych - do 20%.
KLEJ DO ZANĘT – Niezbędny dodatek do zanęt rzecznych. Sporządzony z
naturalnych składników bogatych w proteiny i cukier.
KONOPIE PRAŻONE - Niezbędny dodatek przy połowie płoci - do 20%.
KONOPIE ZIARNO - Po ugotowaniu idealny dodatek do zanęt płciowych – do
10%.
MĄCZKA KUKURYDZIANA – Składnik do zanęt uklejowych i powierzchniowych,
a także do produkcji kulek proteinowych – do 20%.
MĄCZKA ORZECHOWA – Super dodatek smakowo – zapachowy do zanęt leszczowo
– karpiowych – do 20%.
MĄCZKA PIERNIKOWA – Idealny dodatek do zanęt leszczowych – do 20%.
ODCHODY GOŁĘBIE - Po namoczeniu idealny dodatek na duże płocie - do 10%.
PV-1 - Silny dodatek wiążący o dużej zawartości cukru. Stosować do
zanęt rzecznych – do 15%.
SIEMIĘ PRAŻONE - Sktadnik smakowo - zapachowy do zanęt płociowo –
leszczowych, poprawiający prace zanęty – do 10%.
SŁONECZNIK PRAŻONY - Niezbędny składnik poprawiający pracę zanęty - do
10%.
SUCHAR SŁODKI – Idealny dodatek do zanęt płociowo – leszczowych – do 30%.
PIECZYWO FLUO ŻÓŁTE - Doskonały dodatek do zanęt na leszcze i karpie,
pobudzający ryby do żerowania - do 20%.
PIECZYW0 FLUO CZERWONE- Doskonały dodatek do zanęt na krąpie, płocie,i
jazie, pobudzający ryby do żerowania – do 15%.
PIECZYWO FLUO POMARAŃCZOWE - Idealny dodatek do zanęt na karpie, amury
i duże ryby rzeczne, pobudzający ryby do żerowania - do 15%.
PASTONCINO CZERWONE - Atrakcyjny dodatek zapachowo - smakowy do zanęt
na leszcze, plocie i jazie - długo utrzymuje ryby w łowisku- do 15%.
PASTONCINO ŻÓŁTE - Atrakcyjny dodatek zapachowo - smakowy do zanęt na
leszczowych - długo utrzymuje ryby w łowisku- do 15%.
TTX – MAKUCH KUKURYDZIANY – Zalać wodą odstawić na 15 min. Doskonały
dodatek do zanęt na duże ryby karpiowate – do 20%.
POCZWARKI JEDWABNIKA MIELONE – niezbędny dodatek do zanęt uklejowych –
do 15%.
ROBAKI CZERWONE MIELONE – doskonały dodatek do zanęt na leszcze,
krąpie, okonie – do 15%.

Moje uwagi:
Jakby te wszystkie dodatki wpierdzielić do zanęty, to mielibyśmy jej
ponad 250% więcej. :)
Najlepszy jest COCO-BELGE, ryba się posra, więc zgłodnieje...


> I najważniejsze ziemia - są ziemie rozpraszające i ziemie wiążące
> jeżeli będę chciał sobie samemu nakopać tej ziemi to z kretowiska jest
> jaka, a może z mrowiska?, która jest która i w jakiej ilości dodawać
> jej do zanęty?.

Ziemia z kretowiska jest dobra, ale w zależności skąd pochodzi ma inne
właściwości, jest np. słabo wiążąca i zawierająca nawozy - z pól ornych
(kiepska), tłusta i klejąca - z terenów podmokłych, czasem zawiera torf
a on pływa itd itp. Dodawanie ziemi do zanęty ma sens, jeżeli świadomie
chce się w ten sposób zmienić jej właściwości. Ziemia najczęściej służy
jako: składnik zubażający, składnik wiążący lub rozpraszający, składnik
obciążający, składnik smużący i wreszcie jako nośnik robaków.

A ilość ziemi jest różna w zależności od łowiska i pory roku (nie można
tu też zapominać o glinach). Na przykład wczesną wiosną często zubażam
1 cz. zanęty 4 cz. ziemi.

--
odziu

Ariusz

unread,
Apr 27, 2012, 3:50:55 AM4/27/12
to
W dniu 2012-04-25 20:14, morghul pisze:
>> może z mrowiska?, która jest która i w jakiej ilości dodawać
>> jej do zanęty?.
>
> Żartujesz prawda?
>
Tak przewrotnie zapytam dlaczego mam żartować. Tzn rozumiem, że mrowiska
trzeba chronić i nie wolno ich niszczyć. Ale chodzi mi o samą ziemię -
mrowiska te co spotykam są zazwyczaj z bardzo piaszczystej ziemi.
Odpowiedz mi na pytanie co sprawia, że jedna ziemia wiąże, a inna
rozprasza, a jest jakaś neutralna ziemia.

Ariusz

Ariusz

unread,
Apr 27, 2012, 4:19:39 AM4/27/12
to
W dniu 2012-04-26 21:37, odziu pisze:
> W dniu 2012-04-24 09:47, Ariusz pisze:
>> Może ktoś podpowie co do zasad. Nie chodzi mi o gotowe przepisy ale
>> podstawę co do tworzenia zanęt. Nie interesuje mnie, że należy dodać 20
>> dkg orzechów tylko po co orzechy, na jakie ryby i dlaczego tyle?.
>
> Podpowiedzi jednego z producentów zanęt:
>
[...]
dość pomocne ale i tak szukam jakiegoś bardziej "naukowego" opracowania.
Każdy składnik ma jakiś smak, co z mieszaniem np. orzecha z wanilią lub
kminku z truskawką?



>
> Moje uwagi:
> Jakby te wszystkie dodatki wpierdzielić do zanęty, to mielibyśmy jej
> ponad 250% więcej. :)


Nie tylko 250% ale mam wrażenie, że taniej jest zamówić dobry obiad dla
całej rodziny w dobrej restauracji, niż zrobić zanętę na jeden wypad :)


>
> Ziemia z kretowiska jest dobra, ale w zależności skąd pochodzi ma inne
> właściwości, jest np. słabo wiążąca i zawierająca nawozy - z pól ornych
> (kiepska), tłusta i klejąca - z terenów podmokłych, czasem zawiera torf
> a on pływa itd itp. Dodawanie ziemi do zanęty ma sens, jeżeli świadomie
> chce się w ten sposób zmienić jej właściwości. Ziemia najczęściej służy
> jako: składnik zubażający, składnik wiążący lub rozpraszający, składnik
> obciążający, składnik smużący i wreszcie jako nośnik robaków.
>
> A ilość ziemi jest różna w zależności od łowiska i pory roku (nie można
> tu też zapominać o glinach). Na przykład wczesną wiosną często zubażam 1
> cz. zanęty 4 cz. ziemi.
>

Jak rozpoznać, która ziemia jest która (rozpraszająca/klejąca) i nadaje
się do zanęt.

Kiedyś czytałem, że najlepsza zmienia to ta, która pochodzi z łowiska bo
zapach i kolor..., a za chwilę czytam, że najlepszy dodatek zapachowy
to... np. wanilia. a za chwilę, że chlebek fluo doskonale wabi... to po
co ziemia ma mieć zapach tej z łowiska skoro i tak będziemy ją
"uszlachetniać" zapachowo, po co naturalny kolor, skoro dodajemy coś co
zmienia jej kolor...?

Czy z tymi zanętami to nie jest jakaś przesada.
Wszyscy wiedzą, że najlepszy dodatek do zanęt to ochotka... może sama
ziemia z ochotką by starczyła?

A i ważna rzecz chodzi mi głównie o zanęty na zawody, nie na rekreacyjne
łowienie.

Ariusz

Potocki Passion & Adventure

unread,
Apr 27, 2012, 4:59:18 AM4/27/12
to
W dniu 2012-04-24 09:47, Ariusz pisze:
> Najważniejszym składnikiem każdej zanęty będzie mięsko - osobiście
> uważam, że pinka to idealny dodatek do zanęty. Ile jej dodawać im
> więcej tym lepiej? W czym ją przechowywać by nie śmierdziała. Bo
> ostatnio nawet trzymana w lodówce po 2 dniach już dość mocną woń miała.
> Oczywiście wiem, że ochotka to najlepsze mięsko ale to na razie pomińmy.
>
>
> Oj się spisałem i jeszcze pewnie bym się spisał ale to może w trakcie
> odpowiedzi. Za wszelkie sugestie będę wdzięczny.
>
> Ariusz

Ja dziś kupiłem 8 różnych zanęt leszczowych, każda po 2kg i każda innej
firmy. Będę testował i zobaczymy która zda egzamin. Zanęty oscylują w
cenach hurtowych od 7,18zł do 11,5zł za 2kg.

Na pierwszy plan idzie Star Fish :)

--
Kacper Potocki
sa...@dogspassion.pl
www.DogsPassion.pl
GG: 3121891

odziu

unread,
Apr 27, 2012, 5:34:27 AM4/27/12
to
W dniu 2012-04-27 10:19, Ariusz pisze:
> dość pomocne ale i tak szukam jakiegoś bardziej "naukowego"
> opracowania. Każdy składnik ma jakiś smak, co z mieszaniem np.
> orzecha z wanilią lub kminku z truskawką?

> Kiedyś czytałem, że najlepsza zmienia to ta, która pochodzi z
> łowiska bo zapach i kolor..., a za chwilę czytam, że najlepszy
> dodatek zapachowy to... np. wanilia. a za chwilę, że chlebek fluo
> doskonale wabi... to po co ziemia ma mieć zapach tej z łowiska skoro
> i tak będziemy ją "uszlachetniać" zapachowo, po co naturalny kolor,
> skoro dodajemy coś co zmienia jej kolor...?

W necie jest masę różnych opracowań i przepisów (od czytania tylko
głowa boli), a ja wiem tylko jedno, tych naprawdę dobrych przepisów i
porad i tak nikt nie zdradzi...

> Nie tylko 250% ale mam wrażenie, że taniej jest zamówić dobry obiad
> dla całej rodziny w dobrej restauracji, niż zrobić zanętę na jeden
> wypad :)

Wędkarstwo to w ogóle nie jest tani sport. :)

> Jak rozpoznać, która ziemia jest która (rozpraszająca/klejąca) i
> nadaje się do zanęt.

Organoleptycznie i doświadczalnie.

> Czy z tymi zanętami to nie jest jakaś przesada. Wszyscy wiedzą, że
> najlepszy dodatek do zanęt to ochotka... może sama ziemia z ochotką
> by starczyła?

Pewnie by starczyła, to zależy od okoliczności. Powiem tak, gdy jesteś
na łowisku sam i w okolicy wędkarzy jest niewielu, to wystarczy
najczęściej wrzucić do wody trochę tej przynęty na która będziesz
łowił i jest OK. Ale na zawodach. gdy konkurencja siedzi tuż koło Ciebie to
niestety trzeba się bardziej postarać.

> A i ważna rzecz chodzi mi głównie o zanęty na zawody, nie na
> rekreacyjne łowienie.

No to zbytnio Tobie nie pomogę, bo rywalizacja mnie nie kręci, łowię
głównie rekreacyjnie.

morghul

unread,
Apr 28, 2012, 4:03:22 AM4/28/12
to
> Ja dziś kupiłem 8 różnych zanęt leszczowych, każda po 2kg i
> każda innej firmy. Będę testował i zobaczymy która zda egzamin.
> Zanęty oscylują w cenach hurtowych od 7,18zł do 11,5zł za 2kg.
>
> Na pierwszy plan idzie Star Fish :)

Jeszcze żebyś to testował w jednakowych warunkach, bo łowienie
za każdym razem na inna wcale nie znaczyć będzie jak dobrze
zapewne wiesz że akurat dana była najlepsza albo najgorsza. Za
dużo zmiennych żeby jednoznacznie to określić przy jednorazowej
próbie.

--

morghul



morghul

unread,
Apr 29, 2012, 6:37:07 AM4/29/12
to
> Tak przewrotnie zapytam dlaczego mam żartować. Tzn rozumiem, że
> mrowiska trzeba chronić i nie wolno ich niszczyć. Ale chodzi mi
> o samą ziemię - mrowiska te co spotykam są zazwyczaj z bardzo
> piaszczystej ziemi.
> Odpowiedz mi na pytanie co sprawia, że jedna ziemia wiąże, a
> inna rozprasza, a jest jakaś neutralna ziemia.

Rozumiesz że trzeba chronić ale dalej chcesz je rozgrzebywać? ;)
Pierwsze słyszę w ogóle o ziemi z mrowiska tak na marginesie.

--

morghul


Paweł R

unread,
Apr 30, 2012, 1:18:40 PM4/30/12
to
W dniu 2012-04-28 09:03, morghul pisze:
:)
>
> Jeszcze żebyś to testował w jednakowych warunkach, bo łowienie
> za każdym razem na inna wcale nie znaczyć będzie jak dobrze
> zapewne wiesz że akurat dana była najlepsza albo najgorsza. Za
> dużo zmiennych żeby jednoznacznie to określić przy jednorazowej
> próbie.
>

Jeśli jest możliwość, to postawić kilka osób na treningu/łoweiniu
rekreacyjnym, obok siebie, i każdemu dać inną zanętę. Kiedyś w kole
tak testowaliśmy zanęty przed zawodami.

Moje uwagi co do dodatków

-piernik - sprawdzony na krąpia
- kolendra - tylko kupione ziarna i samemu zmielone, te dają naprawde
piekny aromat, spisywala mi sie na wiosne na plocie, gdy woda byla
zimna. Ogolnie korzenne zapachy na zimna wode spisywaly mi sie lepiej
- zlodkie dodatki, takei jak czekolada, melasa - latem na leszcza
- jak dasz duzo oczojebow - np. chlebek fluo - wabisz raczej mniejsze ryby
- jak masz zamair sciagac duze leszcze, daj do zanety duzego robaka,
nie pinke, lub lepiej ochotke, bo drobnica wejdzie
- ochotka - jak masz drobne okonki w lowisku i nie daj Bog jazgarze,
to ochotka je skutecznie sciagnie, a bywaja one szybsze od ploci i
leszczy w wyscigu po robala (kanał Piastowski w Karsiborzu/świnoujscie
- tam nie dajemy ochotki, a zanety trzeba miec 2x tyle co zwykle,
nawet limit ilosciowy zanety tam nie obowiazuje - jak przejdzie statek
to woda nagle spada o 1m w dol, a potem piekna fala, i zabiera
wszystko z dna)
- gdy woda zimna - na wiosne - uboga zaneta, ryba jeszcze slabo zeruje
i szybko sie napycha

Moze to glupie, ale nie kładź kul zanęty za daleko - w punkt spławika
- bo się okaże że stoczyła się po stoku i masz ryby 0,5-1m poza
zasiegiem wędki (łowimy batem/tyczką)

Dodam, że atraktory sensasa i marcela naprawde się spisywały, dużo
lepiej niż tanie kremkusy np.


A reszta - doświadczalnie, jedne dodatki kleja, inne rozpraszaja - np.
słonecznik prażony, warto przetrzeć to na sicie na koniec żeby lepiej
pracowało.

ufff, mam nadzieje ze cos pomoglem :)

Ariusz

unread,
May 4, 2012, 10:16:12 AM5/4/12
to
W dniu 2012-04-29 12:37, morghul pisze:
Są też opuszczone kopce...

Ariusz

Roman Niewiarowski

unread,
May 4, 2012, 4:47:58 PM5/4/12
to
W dniu 2012-05-04 16:16, Ariusz pisze:

> Są też opuszczone kopce...

ziemia ma byc z kretowiska, a nie z mrowiska.

pozdr
newrom

plumke.pl 2+shift

unread,
May 5, 2012, 8:09:38 AM5/5/12
to
>ziemia ma byc z kretowiska, a nie z mrowiska.

aresztowali regana?

;P

plumke

morghul

unread,
May 7, 2012, 4:37:30 PM5/7/12
to
> kanał Piastowski w Karsiborzu/świnoujscie - tam nie dajemy
> ochotki, a zanety trzeba miec 2x tyle co zwykle, nawet limit
> ilosciowy zanety tam nie obowiazuje - jak przejdzie statek to
> woda nagle spada o 1m w dol, a potem piekna fala, i zabiera
> wszystko z dna)

hehe... prawda a jeszcze lepsze że po przejściu promu jak zanęta
uciekła metr albo dwa niżej uciekały też ryby i znowu trzeba było
walić solidną porcję żeby je podciągnąć do siebie. Oczywiście
mowa o tyczkach i batach.
Dobrym patentem na tamte wodi i w ogóle głębokie wody o dużym
uciągu było dodanie do zanęty sparzonej wrzątkiem kaszy
kukurydzianej. Płocie i leszcze były nią czasem tak napchane że
im z gęby leciało ;)

--

morghul


Ariusz

unread,
May 8, 2012, 3:57:06 AM5/8/12
to
W dniu 2012-04-27 11:34, odziu pisze:
I pobawiłem się.

Ot zrobiłem taką zanętę:

1 kg - bułki tartej.
i resztę składników w ilości od 0,05 do 0,15 kg.
płatki owsiane całe
płatki owsiane mielone
siemię lniane ziarna
siemię lniane mielone
kasza manna błyskawiczna
kopra melasa
ciastka maślane waniliowe i kakaowe
zapach waniliowy
groch gotowany
kukurydza.

No i pinka

Nie dałem ziemi bo nie miałem - czego żałowałem - bo wyraźnie było
widać, że zaraz po donęceniu były brania i zanęta szybko nam się skończyła.
Oczywiście połowa poszła przed łowieniem.

Przynęta okazała się dość skuteczna - choć staw, w którym łowił syn
zarybiony został linem (takim po 15-20 cm) oraz jaziem (od kroczka do
chyba 50 cm)

Łowiąc na bat bez amortyzatora, syn wyciągnął chyba każdy gatunek
bytujący w stawie bo: płotki, liny, karasie, jazie, w tym kilka sporych
jazi powyżej 40 cm. Jedynie karpia nie było, a może i był bo 3 ryby
urwały przypony. Z obserwacji innych osób łowiących na tym stawie tylko
syn miał regularne brania. Inni albo zero albo bardzo marnie.
Próbna kula rzucona przy brzegu ładnie się rozpadła i pracowała.
Łowił na pinkę i białe robaki.
Pierwsza próba zakończona powodzeniem.

Ciekawe było branie jazia (zwłaszcza tego większego) - czasem spławik
leciutko drgnął i bez ruchu stał w miejscu po chili syn przy próbie
podciągnięcia czół rybę i ją miał na haku - haczyk najczęściej połknięty
bardzo głęboko. Liny klasycznie trzepotanie spławika i delikatne
odpłynięcie w bok.

Ariusz

odziu

unread,
May 9, 2012, 3:24:53 AM5/9/12
to
W dniu 2012-05-08 09:57, Ariusz pisze:
> 1 kg - bułki tartej.
> i resztę składników w ilości od 0,05 do 0,15 kg.
> płatki owsiane całe
> płatki owsiane mielone
> siemię lniane ziarna
> siemię lniane mielone
> kasza manna błyskawiczna
> kopra melasa
> ciastka maślane waniliowe i kakaowe
> zapach waniliowy
> groch gotowany
> kukurydza.
>
> No i pinka
> [...]
> Pierwsza próba zakończona powodzeniem.

No i proszę, nie ma to jak własne doświadczenie i kreatywność. :)

PS
Ja bym tu zamiast lnu dał konopie, ale nie twierdzę, że to byłoby zaraz
o wiele lepiej.

--
odziu

Ariusz

unread,
May 17, 2012, 8:49:32 AM5/17/12
to
W dniu 2012-05-09 09:24, odziu pisze:
W najbliższą niedzielę syn ma zawody na gliniance. Niestety kadetom
wyznaczą sektory na płytkim brzegu. Woda nawet kilkanaście m od brzegu
nie przekracza 1,5. W zasięgu 6m bata będzie więc około 1,2 m. Do tego w
tym miejscu dno jest porośnięte. Ryby najczęściej łowione to: płoć,
płocio-wzdręga i wzdręga, możliwy karaś i karp. Przeszkadzać może mały
okoń i pstrąg tęczowy (ten się nie liczy).

Wymyśliłem, żeby zrobić dwie zanęty jedna mocno pracująca na dno, która
będzie pracować od dna do góry, a druga powierzchniowa z powolnym opadem.

Roślinność choć jest to niezbyt bogata i o ile pewnie ryby dadzą sobie
radę bez problemu to gorzej z zarzucaniem zestawu, bo ten może zawisać
na roślinkach. Szykuję więc dwa zestawy - jeden z ciężarkami skupionymi
przy dnie by haczyk przecisnął się przez roślinność - ostatnie 30 cm
delikatne by nie ugrzązł w zbyt gęstej roślinności i ew. leżał na niej.
Drugi zestaw - bardzo delikatny opad od samej powierzchni. Stąd też to
nęcenie powierzchniowe.

Wymyśliłem taką zanętę jak wyżej tylko dodam słonecznik z łupinami
zmielony oraz konopie i ziemię z kretowiska.
2/3 z połowy zanęty bez pinki i 1/3 z połowy z pinką przed łowieniem.
Reszta na donęcanie. No i zanętę powierzchniową: pinka, ziemia, mleko w
proszku, płatki owsiane w stanie prawie suchym i nęcenie podczas łowienia.

To, że sobie to tak wymyśliłem nie koniecznie się sprawdzi i tu proszę
Cię o radę.

Ariusz

odziu

unread,
May 17, 2012, 11:22:17 AM5/17/12
to
W dniu 2012-05-17 14:49, Ariusz pisze:
> To, że sobie to tak wymyśliłem nie koniecznie się sprawdzi i tu proszę
> Cię o radę.

Nie znam wody więc porady tak bardziej teoretyczne. :)
W zasadzie wszystko będzie zależeć, od tego czy ta roślinność jest tak
gęsta, że przeszkadza w łowieniu, czy tez nie przeszkadza. W przypadku
występowania częstych zaczepów, lepiej w ogóle zrezygnować z łowienia
dennego, a skupić się na łowieniu w toni ponad roślinnością. Zanęta
najlepiej żeby tworzyła wtedy słup (czyli żeby już pracowała od
zetknięcia się z woda, aż do momentu opadnięcia na dno), dajemy tutaj
więcej dodatków pracujących, a mniej lepiących. Natomiast gdy
roślinności jest niezbyt wiele, to moim zdaniem Twój plan powinien być
OK. Z tym, że tą zanętę powierzchniową zastosowałbym dopiero gdy ta
pierwsza będzie nieskuteczna.

--
odziu

JACooL

unread,
May 18, 2012, 2:04:04 AM5/18/12
to
> [...] W zasięgu 6m bata będzie więc około 1,2 m. Do tego w
> tym miejscu dno jest porośnięte.[...]
> Roślinność choć jest to niezbyt bogata i o ile pewnie ryby dadzą sobie
> radę bez problemu to gorzej z zarzucaniem zestawu, bo ten może zawisać
> na roślinkach.[...]

Moze OT, a moze jednak nie ;)
Od siebie dodam, z ubieglotygodniwych podwodnych obserwacji jez.
Powidzkiego.
Roslinnosc dopiero zaczyna bardzo po woli sie podnosci i malo jeszcze jest
zieleniny.W wiekszosci sa to zalegajace plasko na dnie szaro-bure
pozostalosci po ubieglorocznych roslinach. Temp. wody od powierzchni do
(termokliny)10m okolo 15-17 stopni.
Wszedzie pelno branzoletek -> ikry okonia :)

Pozdrawiam
JACooL


Ariusz

unread,
May 18, 2012, 2:18:04 AM5/18/12
to
W dniu 2012-05-17 17:22, odziu pisze:
> W dniu 2012-05-17 14:49, Ariusz pisze:
>> To, �e sobie to tak wymy�li�em nie koniecznie si� sprawdzi i tu prosz�
>> Ciďż˝ o radďż˝.
>
> Nie znam wody wi�c porady tak bardziej teoretyczne. :)
> W zasadzie wszystko b�dzie zale�e�, od tego czy ta ro�linno�� jest tak
> g�sta, �e przeszkadza w �owieniu, czy tez nie przeszkadza. W przypadku
> wyst�powania cz�stych zaczep�w, lepiej w og�le zrezygnowa� z �owienia
> dennego, a skupi� si� na �owieniu w toni ponad ro�linno�ci�. Zan�ta
> najlepiej �eby tworzy�a wtedy s�up (czyli �eby ju� pracowa�a od
> zetkni�cia si� z woda, a� do momentu opadni�cia na dno), dajemy tutaj
> wi�cej dodatk�w pracuj�cych, a mniej lepi�cych. Natomiast gdy
> ro�linno�ci jest niezbyt wiele, to moim zdaniem Tw�j plan powinien by�
> OK. Z tym, �e t� zan�t� powierzchniow� zastosowa�bym dopiero gdy ta
> pierwsza b�dzie nieskuteczna.
>

Jeszcze rok temu da�o si� tam �owi� bo ro�linno�� wprawdzie by�a ale
uboga. W tym roku nie wiem, b�d� tam jutro to zobacz�.


Powiedz mi prosz� a co zrobi� aby zan�ta pracowa�a od samej g�ry. Mi do
g�owy przychodzi kilka rzeczy: przemoczy� zan�t� lub doda� torfu. Albo
sypa� p�such� by si� rozpada�a przy uderzeniu o wod�.

Ariusz

odziu

unread,
May 18, 2012, 5:29:40 PM5/18/12
to
W dniu 2012-05-18 08:18, Ariusz pisze:
> Powiedz mi prosz� a co zrobi� aby zan�ta pracowa�a od samej g�ry. Mi do
> g�owy przychodzi kilka rzeczy: przemoczy� zan�t� lub doda� torfu. Albo
> sypa� p�such� by si� rozpada�a przy uderzeniu o wod�.

Jest wiele dodatk�w, kt�re polepszaj� prac� zan�ty np. pra�one i
mielone konopie, siemi� lniane lub s�onecznikowe, arachid, pra�ona
dynia, biszkopt i to ich trzeba doda� wi�cej. Dobrze jest te� doda� do
zan�ty glin� rozpraszaj�c�, kt�ra pozostawia w wodzie jakby chmur�.
Zan�ty dobrze prasuj�ce nale�y dowil�a� kilka razy, bo te dodatki mocno
ch�on� wod�, a p�sucha lub nieodmoczona zan�ta b�dzie p�ywa� po
powierzchni a tu nie o to chodzi. Dobrze jest przed zawodami
poeksperymentowa� ze sk�adem zan�ty i sprawdzi� jak ona pracuje nad
wod�. Dobrze skomponowana taka zan�ta powinna pozostawi� smug� w
postaci "s�upa" od powierzchni a� do dna.

--
odziu

Ariusz

unread,
May 21, 2012, 2:52:37 AM5/21/12
to
W dniu 2012-05-18 23:29, odziu pisze:
> W dniu 2012-05-18 08:18, Ariusz pisze:
>> Powiedz mi proszę a co zrobić aby zanęta pracowała od samej góry. Mi do
>> głowy przychodzi kilka rzeczy: przemoczyć zanętę lub dodać torfu. Albo
>> sypać półsuchą by się rozpadała przy uderzeniu o wodę.
>
> Jest wiele dodatków, które polepszają pracę zanęty np. prażone i mielone
> konopie, siemię lniane lub słonecznikowe, arachid, prażona dynia,
> biszkopt i to ich trzeba dodać więcej. Dobrze jest też dodać do zanęty
> glinę rozpraszającą, która pozostawia w wodzie jakby chmurę. Zanęty
> dobrze prasujące należy dowilżać kilka razy, bo te dodatki mocno chłoną
> wodę, a półsucha lub nieodmoczona zanęta będzie pływać po powierzchni a
> tu nie o to chodzi. Dobrze jest przed zawodami poeksperymentować ze
> składem zanęty i sprawdzić jak ona pracuje nad wodą. Dobrze skomponowana
> taka zanęta powinna pozostawić smugę w postaci "słupa" od powierzchni aż
> do dna.
>

No i po próbach i zawodach.

Zrobiłem jak pisałem wcześniej. Na 9l zanęty dodałem 5l ziemi
rozpraszającej i chyba jak piszesz po namoczeniu była ok, a po chwili
znów był problem ze zrobieniem kuli ponowne dowilżanie i znów ok, i po
chwili znów problem ze zrobieniem kuli. W końcu mi się udało lepić ładne
kule, syn jednak ma mniej siły i był z tym problem. No ale w końcu dało
się zrobić naście kul i te powędrowały do wody, w tym kilka z pinką (do
reszty zanęty poszło 0,5l pinki).

Kule pracowały od samej góry i tworzyły ładny słup

Gorzej było z donęcaniem bo mimo tego, że zanętę nawilżał to miał
problem ze zrobieniem jedną ręką porcji, która by się nie rozpadała
zwłaszcza, że pinka robiła swoje - no ale jakoś nęcił.

Zawody w końcu rozegrane były na głębokiej wodzie. Łowili na stoku dość
stromym. Na 6m bacie grunt miał na 3,3 m - więc dobrze, że kule się
rozpadały i całość łagodnie opadała na stok. Schodził on do 5m.

W pierwszej turze syn połowił bardzo dobrze (prawie 3kg). Gdyby nie to,
że jednemu zawodnikowi udało się wyholować ponad 1kg karpia (był to
jedyny karp zawodów) to byłby drugi i to z dużą przewagą około 1 kg płoci.

Po losowaniu w 2 turze wylosował to samo stanowisko.
Postanowiłem więc, że nie będzie rzucał do wody tyle zanęty na początek.
I już od samego początku było widać, że coś jest nie tak. Wszyscy w koło
łowili, a on nie. Zanęta ta sama przynęta ta sama próbował z delikatnym
i cięższym zestawem. Brania jak już były to bardzo leniwe. Wprawdzie
wyciągnął prawie 2 kg co dało mu 4 miejsce. ale miał wynik prawie o 1 kg
gorszy od 3 miejsca.

I tu mam pytanie co było nie tak?
Wszyscy z tego co się zorientowałem łowili bardzo podobnie jak w
pierwszej turze, wszyscy prócz mojego syna nęcili ochotką.

Czy to, że postanowiłem aż tak dużo zanęty nie wrzucać na początek mogło
być powodem słabego wyniku?

W łowisku jak przypuszczałem przeszkadzały pstrągi w pierwszej turze syn
miał ich 3, w drugiej 2. I chyba wśród kadetów najwięcej.

Co mogło być przyczyną, że w 2 turze poszło tak kiepsko. Czy to, że na
początek poszło o połowę mniej zanęty zaważyło?

Ariusz

odziu

unread,
May 21, 2012, 4:08:04 AM5/21/12
to
W dniu 2012-05-21 08:52, Ariusz pisze:
> I tu mam pytanie co było nie tak?

Moim zdaniem nie zmienia się konia jak dobrze ciągnie. :) Ale co
faktycznie było przyczyną to trudno zgadnąć, bo możliwości jest wiele.
No i jeżeli chodzi o zawody, to wydaje mi się, że jednak jokers do
zanęty to podstawa...

--
odziu

odziu

unread,
May 21, 2012, 4:15:11 AM5/21/12
to
W dniu 2012-05-21 08:52, Ariusz pisze:
> Wprawdzie wyciągnął prawie 2 kg co dało mu 4 miejsce.
> ale miał wynik prawie o 1 kg gorszy od 3 miejsca.

Aaa... I pogratuluj synowi 4-tego miejsca, to też jest dobry wynik.

Ariusz

unread,
May 21, 2012, 4:55:06 AM5/21/12
to
W dniu 2012-05-21 10:08, odziu pisze:
Pewnie i tak z tym, że ani ja, ani on nawet nie "widzieliśmy" dobrze
jokersa, a tym bardziej ochotki na haczyk. Więc obawiałem się, że mimo
wydania sporej ilości kasy może okazać się, że wyrzucimy ją w błoto, a
nie do wody :).

Nie mam pojęcia co i jak z tym jokersem robić.
Za to mamy w kole dobrego juniora i pewnie poproszę go o kilka lekcji
dla syna no i dla mnie.
Syn łowi od roku, a to były jego pierwsze całkowicie samodzielne zawody.
Na poprzednie mistrzostwa okręgu wzięty był z łapanki bo inny kadet
zrezygnował. I tam sporo mu pomagałem i ja i inni (gruntowanie,
ustawienie zestawu, zmiana przyponu,...) teraz robił wszystko
samodzielnie poza mieszaniem zanęty i pomogłem mu kule ulepić ale to
tylko ze względu na to, że organizatorzy postanowili rozegrać obie tury
w jeden dzień i zależało im na maksymalnym skróceniu czasu na
przygotowania - jak wszyscy zgłosili gotowość to było można nęcić.

Dziękuję za gratulacje i przekażę je synowi

Ariusz

robbi

unread,
Jun 3, 2012, 3:42:22 PM6/3/12
to
W dniu 2012-05-21 08:52, Ariusz pisze:
> Co mogło być przyczyną, że w 2 turze poszło tak kiepsko. Czy to, że na
> początek poszło o połowę mniej zanęty zaważyło?

Niekoniecznie. W łowisko wpakowałeś sporo zanęty która skutecznie
zwabiła białą rybę.
Moje doświadczenia z takimi sytuacjami podpowiadają że na 90% pojawił
się tam po prostu szczupak :)
Miałem kilak razy taką sytuację - wszyscy wokół mnie łowią a u mnie
cisza. Odpowiedź poznawałęm po jakiś 1-2h kiedy szczupak rzucał się na
pinkę która dostrzeliwałem z procy i trafiał w mój haczyk. Na początku
człowiek się łudził że lin wziął - a tu wyciągał pistoleta 35 cm ;>


--
pzdr
robbi
Kto ma szplina i cos z gorem ten kij tonka nad jeziorem.
http://rkasperek.eu/gallery/main.php

0 new messages