Moze ktos z grupy wie:
z KIM i JAK mam skontaktowac sie, by zapytac o taka
mozliwosc przyjazdu nad Rokolę, a moze i bywania od czasu do czasu...?
bardzo bede zobowiazany za odpowiedz, serdecznie dziekuje, pozdrawiam
????
mysle ze o mozliwosc przyjazdu nad jeziorko powinienes najpierw zapytac
zone...a jak?...no moze twarza w twarz ale jesli nie masz odwagi to poprostu
zadzwon do niej (alternatywy: gg, skype, e-mail. list zwykly, przez
poslanca) ;)
... po drugie jesli pierwsze zalatwiles to nikogo wiecej o pozwolenie
przyjazdu nad wode nie musisz prosic...chyba ze jest to woda prywatna (ale
tu nie zachodzi ten przypadek)
> a moze i bywania od czasu do czasu...?
bywaj...bywaj
> bardzo bede zobowiazany za odpowiedz, serdecznie dziekuje, pozdrawiam
bardzo prosze
pozdrawiam
plumke
>
moze prosciej wobec tego - czy ktos wie kto nad jeziorem Rokola:
1.
jest gospodarzem wody
2.
szefuje przystani wedkarskiej
Kto zna do w/w osob/osoby nr telef.?
dzieki.
>
> moze prosciej wobec tego - czy ktos wie kto nad jeziorem Rokola:
>
> 1.
> jest gospodarzem wody
> 2.
> szefuje przystani wedkarskiej
>
> Kto zna do w/w osob/osoby nr telef.?
> dzieki.
>
>
Jezioro (powiedzmy jeziorko) Rokola należy do Okręgu Mazowieckiego PZW.
Obowiązuje regulamin PZW, poza tym jest zakaz wędkowania ze środków
pływających. Jest sporo stanowisk, nawet pomosty, niektóre w takim
stanie, że raczej dla kaskaderów. Sporo różnych ryb. Największą wadą
jest rekordowa ilość śmieci (przynajmniej tak było jesienią zeszłego roku.)
Pozdrawiam
LWB
Jest tam jeszcze ta murowana przystan wedkarska? Mozna bylo nocowac.
Zakaz lowienia z łodzi... To sa w ogole jakies łodzie ? (pamietam, ze byly
cumowane w takim kanale doplywajacym do przystani...)
> Jest tam jeszcze ta murowana przystan wedkarska? Mozna bylo nocowac.
> Zakaz lowienia z łodzi... To sa w ogole jakies łodzie ? (pamietam, ze byly
> cumowane w takim kanale doplywajacym do przystani...)
Przystań jest prawdopodobnie w tzw. ośrodku rządowym. Tam przyjeżdżał
prezydent Wałęsa łowić karpie. Przedtem oczywiście wpuszczano ich parę
ton :) Podobno niektóre żyją tam do dzisiaj.
Tu umieściłem parę zeszłorocznych zdjęć:
http://elwube.fotosik.pl/albumy/465641.html
Pozdrawiam
LWB
Oj, to albo czegos JUZ nie ma, albo czegos nie wiesz, nie zauwazyles :)
Z tego co ja pamietam/wiem, to do rzadu nalezy ten palac [i pewnie max duzy
teren przylegly], w ktorym to palacu jeszcze w latach 70tych byl poprawczak
dla dziewczyn,a potem zostal elegancko zaanektowany do URM,czyli stal sie
rzadowy. Dojezdzalo sie do niego jakos tak od strony Otwocka Starego..., czy
Malego..., nie pamietam juz.
I tam byc moze jest *jakas* przystan typu ekskluzywna :).
Ale ja pytam o *inna* przystan, o przystan typowo wedkarska, do ktorej
jechalo sie z zupelnie innej strony niz palac, jakos tak chyba od wsi
Nadbrzeże [?], ta przystan to byl nieduzy, pietrowy [?] budynek cementowy
nad przewezeniem jeziora, nad takim niewielkim kanalem, wedkarze mieli tam
swoje lodzie, mozna bylo nocowac, cale rodziny wedkarzy spedzaly tam wakacje
[miedzy innymi ja z rodzicami].
Ale nic o tym nie wiemy, co? Czy w ogole ta przystan jeszcze istnieje...
Co do fotek: dzieki za link :)
[w sumie, to... tam nigdy za czysto nie bylo]
Witam
Pierwszy raz by�em tam jakie� 30 lat temu :-) i wtedy ju� tej przystani o
kt�rej
piszesz nie by�o.
bdw bardzo urocze jeziorko pod spor� presj� z naprawd� duuu�ymi rybciami
pzdr
TSK
z tego, co wiem - byla i miala sie dobrze. w 1978 roku.
takze z tego, co wiem od wedkarzy otwockich: w latach > 1980/81 zaanektowano
te przystan, odcieto z dnia na dzien wedkarzom dostep do ICH lodzi, ktos
przejal przystan [?], ktos cos mial niby z nia zrobic, cos prywatnego [takie
chamskie uwlaszczenie], w kazdym razie okreg wedkarski czul sie okradziony,
bo tez byl okradziony.
Najlepiej jednak sprawdze u zrodla, w okregu. Mozliwe, ze na grupie nie ma
nikogo, kto bywa _teraz_ na Rokoli i _dokladnie_ wie, co
wedkarsko-przystaniowego jest dostepne.