Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

szukam informacji na temat jeziora Kalejty

169 views
Skip to first unread message

tanhauser

unread,
Apr 18, 2001, 9:13:04 AM4/18/01
to
Czy ktoś z grupowiczów może tam wędkował i ewentualnie jakie mial wrażenia?


Antoni Remiesz

unread,
Apr 18, 2001, 11:49:56 AM4/18/01
to

Na jeziorze Kalejty zacząłem łowić jesienią 1998 lub nawet 1997
roku- już teraz nie pamiętam dokładnie- za sprawą
optymistycznego artykułu na temat tego jeziora zamieszczonego
chyba w WW. Łowię wyłącznie na spining, jezioro to miało słynąć
z wielkiej ilości szczupaka i okonia. Pierwszy kontak z jeziorem i
rzeczywiście są brania i wyjęte ryby ale wszystkie w wymiarze do
47 cm z tym, że większość to około 30-35 cm co jak na połowy
jesienne nie jest wynikiem imponującym. Cały 1999 rok regularnie
odwiedzałem to jezioro wiosną/latem/jesienią. Osiągnięte wyniki są
dosyć dziwne bo łowię głównie szczupaki 30-40 cm za to w
dużych ilościach (po 4-7 sztuk) natomiast powyżej wymiaru 45 cm
zdarzają się b. sporadycznie i niewiele go przekraczając-
największy to tylko 50 cm!!! Od czasu do czasu pytam innych
wędkujących o wyniki i okazuje się, że są identyczne jak moje!!!
Wszyscy łowimy w różnych miejscach, na różne przynęty a wyniki
takie same.
Ze względu na to, że jednak coś się dzieje w czasie wypraw i
jakieś "ołówki" się zaczepiają zdecydowałem się w 2000 roku
wykupić zezwolenie na cały rok. Niestety ten rok okazał się
kompletnie beznadziejny na tym jeziorze. Bywałem regularnie
wiosną/latem i jesienia (ostatni raz pod koniec listopada),
spędziłem ponad 2 tygodnie urlopu nad tym jeziorem, a wyniki są
kompletnie nie do zaakceptowania. Nie wiem czy jestem dobrym
wędkarzem ale na innych jeziorach, tym samym sprzętem łowię
szczupaki i to w normalnych wymiarach- tak do 70 cm, a proporcje
pomiędzy niewymiarowymi a wymiarowymi są bardziej normalne
(tak pół na pół). Ponieważ moje wyniki były tak katastrofalne
zacząłem intensywnie pytać się innych spotkanych nad tym
jeziorem wędkarzy o ich dokonania. Znowu okazało się, że
WSZYSCY spotkani jednym głosem twierdzili iż z roku na rok jest
coraz gorzej i coraz mniej ryby.
Podsumowując: w dwóch, trzech poprzednich latach można było
złowić sporo szczupaka ale głownie niewymiarowego, rzadko
zdarzały się szczupaki powyżej 50 cm. Wyniki wszystkich moich
znajomych i pytanych przypadkowo spotkanych wędkarzy
pogarszały się z każdym rokiem.
Przez 3 lata połowów na tym jeziorze mój największy szczupak
miał 1,2 kg i około 56-58 cm. Przez ten okres szczupaków o
zbliżonych wymiarach miałem może kilka ...
Ten rok był ostatnim rokiem mojej obecności nad tym jeziorem.
Wielu moich znajomych podjęło podobne decyzje.
Bardzo zaskoczył mnie ostatnio artykuł w WŚ, w którym znowu
opisywane są wielkie walory wędkarskie tego jeziora. Kompletna
bzdura i kłamstwo!!! A jak jeszcze przeczytałem, że tam są
sandacze i sumy to prawie spadłem z krzesła. Papier wszystko
wytrzyma nawet takie bajki. Ja osobiście odebrałem ten artykuł
jako kolejny nabór naiwniaków, którzy zechcą zostawić ciężko
zarobione pieniądze za przyjemność łowienia w pozbawionej ryb
wodzie. Pan Rowiński doskonale wie, że po tym roku straci wielu
swoich stałych klientów więc postanowił poszukać nowych
naiwnych.
Osobiście nie jestem w konflikcie z Panem Rowińskim. Nawet go
lubię bo to jest bardzo miły i uprzejmy człowiek. Podobnie jego
żona. Samo jezioro jest również bardzo ładne i nie przez
przypadek zostało włączone do rezerwatu. Natomiast nie mam
żadnych wątpliwości, że jezioro to z roku na rok ma mniej ryb.
SZCZERZE ODRADZAM POŁOWY SPININGIEM NA JEZIORZE
KALEJTY.
Zamiast wędki lepiej jest wziąść rower lub łódkę i podziwiać widoki.

Użytkownik "tanhauser" <tanh...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:9bk3ne$3is$1...@news.tpi.pl...

Wojtek W.

unread,
Apr 18, 2001, 2:38:31 PM4/18/01
to

Użytkownik "Antoni Remiesz" napisał:

>
> Na jeziorze Kalejty zacząłem łowić jesienią 1998 lub nawet 1997
> roku- już teraz nie pamiętam dokładnie- za sprawą
> optymistycznego artykułu na temat tego jeziora zamieszczonego
> chyba w WW. Łowię wyłącznie na spining, jezioro to miało słynąć
> z wielkiej ilości szczupaka i okonia.
[...]

> Natomiast nie mam
> żadnych wątpliwości, że jezioro to z roku na rok ma mniej ryb.
> SZCZERZE ODRADZAM POŁOWY SPININGIEM NA JEZIORZE
> KALEJTY.
> Zamiast wędki lepiej jest wziąść rower lub łódkę i podziwiać widoki.
>

Coz......, opowiesc smutna. Najgorsze w tym smutnym opisie jest to,
ze praktycznie nic nie zmieniajac (oprocz nazwy wody i nazwisk
gospodarzy) mozna ow opis podpiac pod coraz dluzsza liste jezior krainy
tysiecy ... :(((
Bez specjalnego wysilku i bywajac tylko okresowo, moge dopisac Gim,
Dluzek, Maroz, Narty (choc okonki jeszcze sa), Sasek, Lanskie...

zdrowko :(
Wojtek W.


Konrad Smosna

unread,
Apr 18, 2001, 5:58:09 PM4/18/01
to
w 1999 roku nurkowalem w tym jeziorze w akwalungu i moge powiedziec, ze
przez spory kawal czasu jaki spedzilem pod woda spotkalem 2 szczupaczki kolo
40 cm i lawice ploteczek sredniej dlugosci kolo 5 cm.... Po rozmowie z
miejscowymi dowiedzialem sie, ze pan Rowinski bardzo staral sie, aby w
jeziorze nie pozostaly zadne przyzwoite ryby... Inna ciekawostka jest to, ze
jest to rezerwat, a jak wiadomo w rezerwatach obowiazuje strefa ciszy...
Ciekawe dlaczego pan Rowinski nie wiele sie tym przejmuje i plywa sobie po
jeziorze na silniku spalinowym... Nie zycze nam wiecej takich "przemilych"
dzierzawcow...


tanhauser

unread,
Apr 19, 2001, 4:05:44 AM4/19/01
to
Dzięki za info, już wiem gdzie nie pojadę na wakacje ;-)))


Użytkownik "Konrad Smosna" <rad...@zeus.polsl.gliwice.pl> napisał w
wiadomości news:9bl2aj$eli$1...@zeus.polsl.gliwice.pl...

0 new messages