Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak trzymać wędkę z multikiem na morzu

56 views
Skip to first unread message

Paweł R

unread,
May 13, 2012, 4:54:59 AM5/13/12
to
Pytanie może banalne, nad czym bym się nigdy nie zastanawiał, dopuki
nie spróbowałem sam. Wczoraj udało się wypłynąć na dorsza - morze
Północne, wybrzeża Anglii - Whitby. Do testów nowy sprzęt - wędka
shakespeare tidewater bride boat i multik penn 321 gt2 na lewą rękę.

Starałęm się trzymać wędkę na różne sposoby, żaden nie był
komfortowy.. dziś nadgarstek boli. Łowiliśmy na ok. 45m. Ciężarki na
początku 1lb, później mogłem dać nawet 10oz (ok. 300g) . Największy
mój dorsz tak na oko troche ponad 1kg, a zwijanie i tak było dość
ciężkie. Znajomy miał zwykły stałoszpulowy kołowrotek, ale po krótkim
czasie przeszedł na sprzęt szypra - wędka z multikiem, bo swoim było
mu za ciężko kręcić.

Problem dla mnie to to, że wędkę trzymam podchwytem, bo kołowrotek
jest na górze. Nadchwytem jest dużo łatwiej, ręka układa się bardziej
naturalnie. Próbowałem trzymać kija przed kołowrotkiem, tuż za nim,
opierając kciuk prawej reki o multik - zawsze było boleśnie dla
nadgarstka - poza tym wędka miałą tendencję do przekręcania się w
stronę korbki. To że ciężej się kręciło na pewno ma znaczenie używanie
plecionki (pamiętam różnicę przy zwijaniu gdy sandaczowałem).

Więc pytanie- czy ja coś robię nie tak, czy po prostu trzeba się
przyzwyczaić? :)

Jak najwygodniej dla nadgarstka ręki trzymającej wędkę złapać ją?

Pozdr

Roman Niewiarowski

unread,
May 13, 2012, 7:29:14 AM5/13/12
to
W dniu 2012-05-13 10:54, Paweł R pisze:
> Pytanie może banalne, nad czym bym się nigdy nie zastanawiał, dopuki nie
> spróbowałem sam. Wczoraj udało się wypłynąć na dorsza - morze Północne,
> wybrzeża Anglii - Whitby. Do testów nowy sprzęt - wędka shakespeare
> tidewater bride boat i multik penn 321 gt2 na lewą rękę.

Do multika powinien miec pazur na ktorym trzymasz palec wskazujacy.
http://www.wedkarskiraj.com.pl/wdka-cormoran-jerkboat-baitcast-160m-120g-p-5916.html
Wtedy jest duzo latwiej.

> oko troche ponad 1kg, a zwijanie i tak było dość ciężkie. Znajomy miał
> zwykły stałoszpulowy kołowrotek, ale po krótkim czasie przeszedł na
> sprzęt szypra - wędka z multikiem, bo swoim było mu za ciężko kręcić.

Sprobojcie pompowac, podciagasz kijem ile sie da i opuszczajac kij
zwyjasz plecionke. Do tego mozesz sobie kupic za pare funtow pas
biodrowy. Bardzo odciaza rece :)

> To że ciężej się kręciło na pewno ma znaczenie używanie
> plecionki (pamiętam różnicę przy zwijaniu gdy sandaczowałem).

Bez jaj, opory plecionki nie sa az tak duze :)

> Jak najwygodniej dla nadgarstka ręki trzymającej wędkę złapać ją?

tak zeby palec trafil na pazur :)

pozdr
newrom
--
RD07 - http://otomoto.pl/honda-xrv-africatwin-M3128032.html
DRZ 400e - http://otomoto.pl/show?id=M3176601
Cos Jesus he knows me And he knows I'm right

Paweł R

unread,
May 13, 2012, 12:54:34 PM5/13/12
to
W dniu 2012-05-13 12:29, Roman Niewiarowski pisze:
> W dniu 2012-05-13 10:54, Paweł R pisze:
>> Pytanie może banalne, nad czym bym się nigdy nie zastanawiał, dopuki
>> nie
>> spróbowałem sam. Wczoraj udało się wypłynąć na dorsza - morze Północne,
>> wybrzeża Anglii - Whitby. Do testów nowy sprzęt - wędka shakespeare
>> tidewater bride boat i multik penn 321 gt2 na lewą rękę.
>
> Do multika powinien miec pazur na ktorym trzymasz palec wskazujacy.
> http://www.wedkarskiraj.com.pl/wdka-cormoran-jerkboat-baitcast-160m-120g-p-5916.html
>
> Wtedy jest duzo latwiej.

Wszystkie wedki jakie widzialem - do połowów z łodzi na morze - nie
miały pazura. Wiem że takie rozwiązanie jest popularne w wędziskach
spiningowych. Zresztą znaleźć wędkę do połowów morskich, żeby była pod
multika, to naprawde problem - oczywiście mówię o zakupach w UK.


>
>> oko troche ponad 1kg, a zwijanie i tak było dość ciężkie. Znajomy miał
>> zwykły stałoszpulowy kołowrotek, ale po krótkim czasie przeszedł na
>> sprzęt szypra - wędka z multikiem, bo swoim było mu za ciężko kręcić.
>
> Sprobojcie pompowac, podciagasz kijem ile sie da i opuszczajac kij
> zwyjasz plecionke. Do tego mozesz sobie kupic za pare funtow pas
> biodrowy. Bardzo odciaza rece :)

Pas biodrowy - zbędny uważam. Opierałem wędkę o biodro, bez bólu dla
biodra, efekt taki sam. Fakt, że barierka była powyżej pasa (tak że
nie dało się odl*ć za burtę), może to ma jakiś wpływ.

>
>> To że ciężej się kręciło na pewno ma znaczenie używanie
>> plecionki (pamiętam różnicę przy zwijaniu gdy sandaczowałem).
>
> Bez jaj, opory plecionki nie sa az tak duze :)

Pewnie że nie są, ale jak zmianiałem szpulę na któej miałem żyłkę, na
plecionkę - wiec sprzet taki sam, różnica była baaardzo zauważalna.
Mówię o sandaczach na Odrze. Wędką również wówczas jakby bardzkiej się
uginała pod rybą w trakcie holu. Co nie znaczy że będę łowił na żyłkę,
bo plecionka jest dla mnie pod każdym względem lepsza (pomijając
przypon żyłkowy)

>
>> Jak najwygodniej dla nadgarstka ręki trzymającej wędkę złapać ją?
>
> tak zeby palec trafil na pazur :)


Jak powyżej, wędka nie ma pazura. Zresztą takowej nawet nie
wiedziałem, a oglądałem kilka:
Shimano Vengeance Slim Boat Rods 20-30lb
Abu Garcia Ambassadeur Boat Rods 20-30 lb

Wszystkie w podobnym przedziale cenowym i akcji. żadna nie ma pazura.
Nie widziałem też nikogo na morzu z wędką z pazurem - a tu nie używa
się stałoszpulowców.
Ciekaw jestem jak na norwegii chłopaki dają radę.. Co do pompowania -
tak, pompuje, inaczej ledwo idzie kręcić, (prawie pol kilo ołowiu na
końcu), poza tym jak fala ma 2metry to to różnie wygląda pompowaniem
ryby, bo nagle się okazuje że mam luz na lince. Morze północne to nie
Bałtyk, fala jest dużo dłuższa.

Jako ciekawostka - przy podejściu do portu, schowanego w ujściu rzeki,
mało się nie rozbiliśmy.. morze spokojne, ale przy brzegu fale
potrafiły nagle wyrosnąć niezłe. Jedna nas obróciła bokiem, druga
rzuciła na ścianę falochronu - pełna wstecz i pół metra od ściany
kuter stanął, by kolejne fale omal nie wywróciły łodzi. Obeszło się
bez strat w ludziach, wszyscy cali, ale szyper stracha miał niezłego.
Żeby nie jego refleks siedzielibyśmy w wodzie. A łódź przed nami
przeszła bez problemu, widząc akcję od razu zawrócili, na szczęście
obeszło się bez akcji ratunkowej.

>
> pozdr
> newrom

Roman Niewiarowski

unread,
May 13, 2012, 1:03:06 PM5/13/12
to
W dniu 2012-05-13 18:54, Paweł R pisze:

> Pas biodrowy - zbędny uważam. Opierałem wędkę o biodro, bez bólu dla
> biodra, efekt taki sam.

Na morzu tez nie mialem wynikow w ktorych by sie pas przydal, ale jak
holowalem suma to sobie narobilem siniakow, mysle ze jak sie zaczna
trafiac dorsze 10+ to zmioenisz zdanie ;)

> Wszystkie w podobnym przedziale cenowym i akcji. żadna nie ma pazura.

Moze sie myle i morskie nie maja pazurow ?" :)

> Ciekaw jestem jak na norwegii chłopaki dają radę..

Poszukaj listow Kota Burego, on podawal jakiego zestawu uzywa w Norwegii :)

> wszyscy cali, ale szyper stracha miał niezłego. Żeby nie jego refleks
> siedzielibyśmy w wodzie. A łódź przed nami przeszła bez problemu, widząc
> akcję od razu zawrócili, na szczęście obeszło się bez akcji ratunkowej.

Strach byl, ale za to jaka przygoda! ;)
Dobrze ze nic sie nikomu nie stalo.


pozdr
newrom
--

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
May 13, 2012, 11:04:55 PM5/13/12
to


Użytkownik "Roman Niewiarowski" <new...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
grup dyskusyjnych:4faf9b0d$0$26687$6578...@news.neostrada.pl...
> W dniu 2012-05-13 10:54, Paweł R pisze:
> Do multika powinien miec pazur na ktorym trzymasz palec wskazujacy.
> http://www.wedkarskiraj.com.pl/wdka-cormoran-jerkboat-baitcast-160m-120g-p-5916.html
> Wtedy jest duzo latwiej.
Romku! Z całym szacunkiem, ale ten pazur ma znaczenie przy rzucie, a nie
przy zwijaniu.
> Sprobojcie pompowac, podciagasz kijem ile sie da i opuszczajac kij zwyjasz
> plecionke. Do tego mozesz sobie kupic za pare funtow pas biodrowy. Bardzo
> odciaza rece :)
Pomysł dobry o ile wędka ma długi dolnik z końcówką pod pas. Przy braku
powyższego warto oprzeć dolnik o brzuch, co skutkuje trwałymi czarnymi
plamami z gumy na kombinezonie. Ale ryb nie łowi się na "salonach" :).
> pozdr
> newrom
> --
Wędki pod multiki mają ostatnio chwyty trójkątne co ułatwia trzymanie.
--
Pozdrawiam
Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
May 13, 2012, 11:13:57 PM5/13/12
to


Użytkownik "Paweł R" <100-d...@wp.pl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:joop0a$fqf$1...@inews.gazeta.pl...
> W dniu 2012-05-13 12:29, Roman Niewiarowski pisze:
>> W dniu 2012-05-13 10:54, Paweł R pisze:
>>> Pytanie może banalne, nad czym bym się nigdy nie zastanawiał, dopuki
>>> nie
>>> spróbowałem sam. Wczoraj udało się wypłynąć na dorsza - morze Północne,
>>> wybrzeża Anglii - Whitby. Do testów nowy sprzęt - wędka shakespeare
>>> tidewater bride boat i multik penn 321 gt2 na lewą rękę.
>>
>> Do multika powinien miec pazur na ktorym trzymasz palec wskazujacy.
>> http://www.wedkarskiraj.com.pl/wdka-cormoran-jerkboat-baitcast-160m-120g-p-5916.html
>>
>> Wtedy jest duzo latwiej.
>
> Wszystkie wedki jakie widzialem - do połowów z łodzi na morze - nie miały
> pazura. Wiem że takie rozwiązanie jest popularne w wędziskach
> spiningowych. Zresztą znaleźć wędkę do połowów morskich, żeby była pod
> multika, to naprawde problem - oczywiście mówię o zakupach w UK.
Żartujesz.
> Pas biodrowy - zbędny uważam. Opierałem wędkę o biodro, bez bólu dla
> biodra, efekt taki sam. Fakt, że barierka była powyżej pasa (tak że nie
> dało się odl*ć za burtę), może to ma jakiś wpływ.
Pas biodrowy potrzebny od dychy w górę.
>> Bez jaj, opory plecionki nie sa az tak duze :)
>
> Pewnie że nie są, ale jak zmianiałem szpulę na któej miałem żyłkę, na
> plecionkę - wiec sprzet taki sam, różnica była baaardzo zauważalna. Mówię
> o sandaczach na Odrze. Wędką również wówczas jakby bardzkiej się uginała
> pod rybą w trakcie holu. Co nie znaczy że będę łowił na żyłkę, bo
> plecionka jest dla mnie pod każdym względem lepsza (pomijając przypon
> żyłkowy)
Przy multiku różnice oporów między plecionką a żyłką są praktycznie
pomijalne
> Ciekaw jestem jak na norwegii chłopaki dają radę.. Co do pompowania -
> tak, pompuje, inaczej ledwo idzie kręcić, (prawie pol kilo ołowiu na
> końcu), poza tym jak fala ma 2metry to to różnie wygląda pompowaniem ryby,
> bo nagle się okazuje że mam luz na lince. Morze północne to nie Bałtyk,
> fala jest dużo dłuższa.
Trzeba się "nakorblować" :). Z rybą, czy bez z 200m zwija się multikiem
zestaw na raty. Przy dużej fali wykorzystuje się ją do "pompowania" w tempo
fali.
> Jako ciekawostka - przy podejściu do portu, schowanego w ujściu rzeki,
> mało się nie rozbiliśmy.. morze spokojne, ale przy brzegu fale potrafiły
> nagle wyrosnąć niezłe. Jedna nas obróciła bokiem, druga rzuciła na ścianę
> falochronu - pełna wstecz i pół metra od ściany kuter stanął, by kolejne
> fale omal nie wywróciły łodzi. Obeszło się bez strat w ludziach, wszyscy
> cali, ale szyper stracha miał niezłego. Żeby nie jego refleks
> siedzielibyśmy w wodzie. A łódź przed nami przeszła bez problemu, widząc
> akcję od razu zawrócili, na szczęście obeszło się bez akcji ratunkowej.
Zmień szypra! Nie zna "własnej" wody.

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
May 13, 2012, 11:21:31 PM5/13/12
to


Użytkownik "Roman Niewiarowski" <new...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
grup dyskusyjnych:4fafe94d$0$26698$6578...@news.neostrada.pl...
> W dniu 2012-05-13 18:54, Paweł R pisze:
>
> Na morzu tez nie mialem wynikow w ktorych by sie pas przydal, ale jak
> holowalem suma to sobie narobilem siniakow, mysle ze jak sie zaczna
> trafiac dorsze 10+ to zmioenisz zdanie ;)
Tak jak piszesz :)
> Moze sie myle i morskie nie maja pazurow ?" :)
Różnie, Do 300g zazwyczaj mają. Pazur służy do rzutów. Ciężkie kije do
dużych multi nie mają pazura bo jego użycie wraz z multi Big Game jest
trudne, a czasem wręcz niemożliwe. Pazur służy oparcia na nim palca
wskazującego lub serdecznego i kciuka na szpuli. Jeżeli kij w zamyśle autora
przeznaczony jest do dużego multika to jest to niemożliwe i pazur staje się
zbędny.

Roman Niewiarowski

unread,
May 14, 2012, 1:02:22 AM5/14/12
to
W dniu 2012-05-14 05:04, Jarosław Augustyniak vel Kot Bury pisze:

> Romku! Z całym szacunkiem, ale ten pazur ma znaczenie przy rzucie, a nie
> przy zwijaniu.

To znaczy ze jestem dziwny, bo mnie przy holu pazur pomagal :)

pozdr
newrom
--

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
May 14, 2012, 2:00:38 AM5/14/12
to


Użytkownik "Roman Niewiarowski" <new...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
grup dyskusyjnych:4fb091e1$0$26708$6578...@news.neostrada.pl...
> W dniu 2012-05-14 05:04, Jarosław Augustyniak vel Kot Bury pisze:
>
>> Romku! Z całym szacunkiem, ale ten pazur ma znaczenie przy rzucie, a nie
>> przy zwijaniu.
>
> To znaczy ze jestem dziwny, bo mnie przy holu pazur pomagal :)
>
--
Bez przesady z tą "dziwnością". Nie wiem jakiego multika używasz? Przy małej
i średniej wielkości multiku, pazur faktycznie można wygodnie wykorzystywać
również przy holu. Duży kołowrotek utrudnia lub nawet uniemożliwia
fizycznie sięgnięcie do pazura. Ogólnie, z tego co wiem, pazur powstał w
celu ułatwienia rzutu z hamowaniem kciukiem szpuli w momencie wpadania
przynęty do wody. Jako "leniwiec", podczas holu, zazwyczaj opieram dolnik
na wysokości pasa, jedna ręka nad kołowrotkiem na uchwycie, druga na korbie.
Tak jest wygodniej ze względu na mniejsze obciążenie nadgarstka :). Ciężkie
kije morskie, bez pazura, są przewidziane do dużych multików i mają dolniki
do rzutu oburęcznego co też ułatwia hamowanie kciukiem bez użycia pazura. W
praktyce dostępność pazura limitowana jest też konstrukcją obejmy
poprzecznej w mocowaniu multika. Wystające długie śruby obejmy potrafią
znacznie to utrudnić, albo posłużyć mi za pazur. Szczęśliwie nie ma
obowiązku trzymania kija w konkretny sposób i ważne jest tylko by wędkarzowi
było wygodnie :D. Amerykanie podobno stałoszpulowcami łowią w pozycji
odwrotnej, czyli nad wędką, i też "dobrze" jak im tak wygodnie. Pamiętam jak
mnie "ortodoksi" przekonywali, że multik musi być na prawą rękę bo jest
silniejsza, a ja mam akurat silniejszą lewą :). Obecnie łowię na multiki LH
i RH, ale kupuję już tylko RH i nie dla tego, że prawa ręka jest silniejsza,
a dla tego bo się wolniej męczy przy kręceniu i mniej przerw potrzebuję na
wyciągnięcie zestawu z dużej głębokości.
Pozdrawiam

Roman Niewiarowski

unread,
May 14, 2012, 2:38:03 AM5/14/12
to
W dniu 2012-05-14 08:00, Jarosław Augustyniak vel Kot Bury pisze:
> Bez przesady z tą "dziwnością".

zarcik taki :)

> Nie wiem jakiego multika używasz?

ambasador c3, chyba 3000, niewielki jest :)

> Duży kołowrotek utrudnia lub nawet uniemożliwia fizycznie sięgnięcie do pazura.

Faktycznie nie pomyslalem o multikach morskich. Chociaz jak sobie
przypomnialem wielkosc korbek i zaczepy na multikach morskich ktore
ogladalem w tv to faktycznie pazur wydaje sie zbedny/niemozliwy do uzycia :)

> albo posłużyć mi za pazur. Szczęśliwie nie ma obowiązku trzymania kija w
> konkretny sposób i ważne jest tylko by wędkarzowi było wygodnie :D.

No nie wiem, jak to pozniej wyglada na zdjeciach! ;)

pozdr
newrom

Paweł R

unread,
May 14, 2012, 12:34:04 PM5/14/12
to
W dniu 2012-05-14 04:13, Jarosław Augustyniak vel Kot Bury pisze:
Zresztą znaleźć wędkę do połowów morskich, żeby była
>> pod multika, to naprawde problem - oczywiście mówię o zakupach w UK.
> Żartujesz.


Sorki, miało być wędke NIE pod multika na morze z łodzi :) Chodzi o
to, żę z łodzi wszystcy łowią na multiki. W sumie są i kije bardziej
uniwersalne. Mój Shakespeare ma przelotki trójkątne, więc nijak to się
ma do klasycznego kręciołka, gdzie standardem są okrągłe.


> Zmień szypra! Nie zna "własnej" wody.
>
I tak też myślę.. Następny wypad będzie na innej łodzi.

Paweł R

unread,
May 14, 2012, 12:35:33 PM5/14/12
to
W dniu 2012-05-14 04:04, Jarosław Augustyniak vel Kot Bury pisze:

> Wędki pod multiki mają ostatnio chwyty trójkątne co ułatwia trzymanie.

Takich nie widziałem, ale było by to dobre, łatwiej było by trzymać
żeby nie obracało wędki.

Paweł R

unread,
May 14, 2012, 12:39:33 PM5/14/12
to
W dniu 2012-05-14 07:00, Jarosław Augustyniak vel Kot Bury pisze:
> Pamiętam jak mnie "ortodoksi" przekonywali, że multik musi być na
> prawą rękę bo jest silniejsza, a ja mam akurat silniejszą lewą :).
> Obecnie łowię na multiki LH i RH, ale kupuję już tylko RH i nie dla
> tego, że prawa ręka jest silniejsza, a dla tego bo się wolniej męczy
> przy kręceniu i mniej przerw potrzebuję na wyciągnięcie zestawu z
> dużej głębokości.
> Pozdrawiam
> Jarosław Augustyniak vel Kot Bury


Też uparłem się na multik LH, no bo zwykłym kręciołkiem zawsze zwijam
lewą ręką. Ale po jednym dniu stwierdziłem, że rzeczywiście mniej bym
się męczył zwijając prawą ręką. A mogłem zaoszczędzić kupe kasy biorąc
ten sam kręcioł tylko na RH :) Ale człowiek na błędach się uczy, hehe

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
May 14, 2012, 5:11:24 PM5/14/12
to


Użytkownik "Paweł R" <100-d...@wp.pl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jorc8j$gcm$2...@inews.gazeta.pl...
Jaki, że to nowość to występuje w droższych modelach. Nie długo będzie i w
tańszych :). Obecnie w tańszych modelach są już chwyty, co prawda okrągłe,
ale z "podcięciami" na palce. Nie są tak stabilne jak trójkątne, ale też
poprawiają chwyt.
--
Pozdrawiam

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
May 14, 2012, 5:46:30 PM5/14/12
to


Użytkownik "Paweł R" <100-d...@wp.pl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jorcg4$hf9$1...@inews.gazeta.pl...
To dobrze, pisałem na priv, że pierwszy sprzęt posłuży Ci do poznania
własnych potrzeb i nie ma sensu "szaleć" np. na więcej łożysk w "młynku",
który może nie spełnić Twoich oczekiwań. Przepłaciłeś za LH, ale
zaoszczędziłeś na wydatku na wyższy model LH. Kiedy kupisz sobie RH, bo taki
Ci, jak rozumem, bardziej pasuje, ten będziesz miał na "awarię" i jakby co
nie stracisz wypłynięcia :). Łowić już masz czym, a z czasem i możliwościami
finansowymi, na spokojnie, będziesz dobierał swój docelowy zestaw sprzętu.
To co Ci nie pasuje, też wykorzystasz jako zestaw rezerwowy, bo przecież nie
kupisz sobie na "rezerwę" drogiego sprzętu. Zarówno ja, jak i "bogatsi z
domu" tak robią. To co nie "pasi" idzie na "rezerwę" wyprawy. Jeden ma
awaryjną makrelówkę, drugi średniego pilka.... Jak co komu trzaśnie to
zawsze damy radę :D. Z kołowrotkami jest tak samo. Widziałem "kocią mordę"
kolegi jak mu kołowrotek z prawie tysiąc złociszy (ponad 250 EUR) od stopki
odleciał pierwszego dnia w Norwegii. Cieszył, się jak dzieciak, że mieliśmy
na zapasie "badziew" za sto złotych, na który połowił pozostałe dziewięć dni
wyjazdu. Nawet na wyjazd na Bałtyk warto mieć coś na "zapasie", bo to jednak
prawie 800 km (w moim przypadku) w obie strony i 8 godzin rejsu - szkoda
było by to zmarnować z powodu "utraty" sprzętu. Teraz wybieram się na belonę
i też biorę dwa kije z młynkami, choć jednego z nich nawet nie zamierzam
używać.
--

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
May 14, 2012, 5:50:09 PM5/14/12
to


Użytkownik "Paweł R" <100-d...@wp.pl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jorc5s$gcm$1...@inews.gazeta.pl...
> W dniu 2012-05-14 04:13, Jarosław Augustyniak vel Kot Bury pisze:
> Zresztą znaleźć wędkę do połowów morskich, żeby była
>>> pod multika, to naprawde problem - oczywiście mówię o zakupach w UK.
>> Żartujesz.
>
>
> Sorki, miało być wędke NIE pod multika na morze z łodzi :) Chodzi o to,
> żę z łodzi wszystcy łowią na multiki. W sumie są i kije bardziej
> uniwersalne. Mój Shakespeare ma przelotki trójkątne, więc nijak to się ma
> do klasycznego kręciołka, gdzie standardem są okrągłe.
Myślę, że powinieneś szukać w Cormoranie i Shakespeare. W Polsce mają modele
pod stałoszpulowce.

>> Zmień szypra! Nie zna "własnej" wody.
>>
> I tak też myślę.. Następny wypad będzie na innej łodzi.
Będzie bezpieczniej :)

--
Pozdrawiam
0 new messages