Pozdrawiam
Mariusz
Żadne zwierzę nie jest szkodnikiem, a określenie takie
wynalazł człowiek, żeby usprawiedliwić swoją chęć pozbycia
sie niewygodnego dla siebie zwierzęcia.
Tołpyga natomiast jest zupełnie w naszych woda niepotrzebna
i zabiera pokarm rodzimym rybą. Natura ja stworzyła do
innego typu klimatu, gdzie plankton ma znakomite warunki
rozwoju i jest go w nadmiarze.
--
Piotr Ratyński
Skype:odziu1
GG:1064092
> Żadne zwierzę nie jest szkodnikiem, a określenie takie wynalazł człowiek,
> żeby usprawiedliwić swoją chęć pozbycia sie niewygodnego dla siebie
> zwierzęcia.
Czasami ludzie mówią tak sami o sobie - z tych samych zresztą powodów ;-)
> Tołpyga natomiast jest zupełnie w naszych woda niepotrzebna i zabiera
> pokarm rodzimym rybą. Natura ja stworzyła do innego typu klimatu, gdzie
> plankton ma znakomite warunki rozwoju i jest go w nadmiarze.
Dokładnie; tołpyga nie jest gatunkiem rodzimym, a jako lepiej
wyspecjalizowana w pobieraniu pewnego rodzaju pokarmu stanowi konkurencję
pokarmową dla innych ryb.
--
Pozdrawiam serdecznie
http://tiny.pl/4mwm
http://tiny.pl/4mwg
> Dokładnie; tołpyga nie jest gatunkiem rodzimym, a jako lepiej
> wyspecjalizowana w pobieraniu pewnego rodzaju pokarmu stanowi
> konkurencję pokarmową dla innych ryb.
konkretnie - dla jakich?
--
Wild_Thing ><>
Chyba większośc małych rybek żywi się w pierwszych tygodniach planktonem? Mówię
chyba, bo sam nie wiem do końca czy tak jest.
--
Katanka / Katanka_PL
www.Katanka.vel.pl | www.MojeJamniki.pl | www.DogsPassion.pl
Happy PlayStation3 Owner ...
PS3/120GB/HeadSet/Mouse+Key/Pilot/PlayEye/Guitar/WiFi/LCD46"
jeśli liczba ryb stanowiła by prostą zależność od ilości planktonu
w wodzie to mieli byśmy najbardziej rybne wody na świecie :)
Bolączką naszych zbiorników jest przeżyźnienie a nie oligotroficzność,
stąd też tołpyga nie będzie u nas zagrażającą konkurencją.
--
Wild_Thing ><>
szkodnikiem - nie.
Ale wiesz zależy ile tych 20kg odkurzaczy znajdzie się
w zbiornikui i jak wielka to woda :)
Wpuszczanie dużej ilości tołpyg do niewielkich, zamulonych
zbiorników, zamiast jak planowano podnieść przejrzystość i
jakość wody wywoływało przeciwne skutki(przejrzystość wody
spadała)
--
Wild_Thing ><>
> jeśli liczba ryb stanowiła by prostą zależność od ilości planktonu
> w wodzie to mieli byśmy najbardziej rybne wody na świecie :)
> Bolączką naszych zbiorników jest przeżyźnienie a nie oligotroficzność,
> stąd też tołpyga nie będzie u nas zagrażającą konkurencją.
Ale z przeżyźnieniem można walczyć przy pomocy planktonu, który odżywia się
glonami zielonymi.
Liczba ryb nie stanowi oczywiście prostej zależności i nie jest funkcją
TYLKO ilości planktonu.
Ale rzeczywiście, tak jak wspomniał Katanka, większość narybku żywi się
planktonem.
Generalnie nie jestem ekspertem z dziedziny biologii czy ekologii, ale
interesuję się akwarystyką od wielu lat i stąd czerpię swoją skromną wiedzę
na ten temat ;-)
> Wpuszczanie du�ej ilo�ci to�pyg do niewielkich, zamulonych
> zbiornik�w, zamiast jak planowano podnie�� przejrzysto�� i
> jako�� wody wywo�ywa�o przeciwne skutki(przejrzysto�� wody
> spada�a)
Bo to ryba ro�lino- i planktono�erna chyba, wi�c produkuje du�� ilo��
odchod�w, kt�re stanowi� doskona�� po�ywk� dla rozwoju bakterii.
otóż to! podobnie jest z amurem.
--
Wild_Thing ><>
Czyli uważasz, ze ludzie są mądrzejsi od natury?
Wprowadzanie tołpygi to leczenie syfilisa tryplem. Najpierw
ludzi powodują przeżyźnienie wody przez nadmierną
eksploatację rybacką (mało ryb) i nadmierne nawożenie ziemi
dookoła zbiorników wodnych, a potem wprowadzają tam zjadacza
planktonu, chociaż natura u nas go nie stworzyła, bo był nie
potrzebny. Czy nie lepiej odtworzyć warunki początkowe, a
nie wprowadzać nowe "pomysły"? Przykłady pokazuj niestety,
że to naszym najlepszym naukowcom nie wychodzi to za bardzo.
Oczywiście, że jak woda przeżyźniona i uboga w ryby (mało
narybku), to tołpyga nie przeszkadza, ale chyba nam powinno
zależeć na tym, żeby było odwrotnie. Mamy bardzo dobre wody
jeszcze naturalne i nie powinny one służyć, do wypasania
jakieś egzotycznych gatunków w rodzaju karp, amur, tołpyga
itp., bo mamy całą masę naszych rodzimych ryb.
> odwrotnie. Mamy bardzo dobre wody jeszcze naturalne i nie powinny one
> służyć, do wypasania jakieś egzotycznych gatunków w rodzaju karp, amur,
> tołpyga itp., bo mamy całą masę naszych rodzimych ryb.
>
nie napisałem ze tołpyga jest rozwiązaniem naszych bolączek - wskazałe
zagrożenia jekie niesie, ale IMO nie stanowi ona konkurencji pokarmowej
dla narybku
--
Wild_Thing ><>
Tak jak powiedziałeś wcześniej, zależy to od ilości tołpyg i
ilości narybku. Ja wolałbym żeby narybku było dużo więcej
niż jest. ;-)
Czy z amurem - to nie wiem. Ale tak zwane "złote rybki" trzymane czasami w
akwarium to syfią wodę cztery razy szybciej niż inne ryby, więc potrzebna
jest lepsza filtracja i większy zbiornik.
A trzymanie takiej "złotej rybki" w kuli - to jest prawdziwe barbarzyństwo,
bo zwierzak praktycznie pływa we własnych odchodach i karłowacieje w
oczach...
pozdr
? :-D