mozna lowic w 2 osoby na jedna karte, z tym ze kazda osoba ma 1 wedke na
splawik/grunt?
drugie pytanie, czy mozna spinningowac w 2 osoby na jedna karte?
Jeśli 1 osoba jest pełnoletnia a druga nie ukończyła 14 lat, to na spławik,
a jeśli chodzi o spining to nie jestem pewien czy ta zasada działa.
--
Pozdrawiam Artur
gg: 3854734
wysłano 04-06-11 11:30:20.
6. Młodzież niezrzeszona w wieku do 14 lat ma prawo wędkować:
a) w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu ryb swojego opiekuna
metodą spinningową lub muchową. Przekazanie uprawnień nie wyklucza
wędkowania opiekuna na jedną wędkę.
b) w ramach uprawnień stanowiska i dziennego limitu połowu ryb swojego
opiekuna, mają prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę.
Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania
opiekuna na jedną wędkę.
(...)
10. Członek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi jedną ze swoich
wędek do wędkowania, w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu
połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałżonka składki
członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. Powyższe
ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na
dwie wędki.
--
Wild_Thing ><>
> 6. Młodzież niezrzeszona w wieku do 14 lat ma prawo wędkować:
>
> a) w ramach uprawnień i dziennego limitu połowu ryb swojego opiekuna
> metodą spinningową lub muchową. Przekazanie uprawnień nie wyklucza
> wędkowania opiekuna na jedną wędkę.
> b) w ramach uprawnień stanowiska i dziennego limitu połowu ryb swojego
> opiekuna, mają prawo wędkować dwie osoby, każda na jedną wędkę.
> Udostępnienie stanowiska i limitu dwóm osobom nie wyklucza wędkowania
> opiekuna na jedną wędkę.
> 10. Członek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi jedną ze swoich
> wędek do wędkowania, w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu
> połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałżonka składki
> członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. Powyższe
> ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na
> dwie wędki.
buuu, czyli nie moge jechac np z tata i zeby on lowil na moja karte :(
ani na splawik ani na spinning:(
> buuu, czyli nie moge jechac np z tata i zeby on lowil na moja karte :(
> ani na splawik ani na spinning:(
Zrob tak...
Ty low sobie na co tam chcesz (jedna wedke) a Twoj tato niech lowi na
splawik lub lepiej jeszcze na grunt. Jakby co to ojczulek pilnuje Ci wedki.
Po klopocie?
--
Pozdr. Hektor
Ech, ja bym się tym raczej nie przejmował. Jeżeli można mieć dwa kije w wodzie
to można. A kto będzie przy tym kiju stał to nie ma imho znaczenia. Oczywiście
jeżeli wszystko odbywa się w ramach jednego stanowiska tak byś miał pieczę nad
tym co ojciec poławia. Sam kiedyś jeżdziłem na ryby ze swoją żoną, a wtedy
jeszcze dziewczyną. Musiałem nawet zarzucać jej wędkę bo sama nie bardzo
potrafiła sobie z tym poradzić. Dziś moja żona ma swoją kartę i jest już w
pełni legalna za to jeździ ze mną mój teść (76 lat !) Dla ryb to nawet lepiej
bo rzadko zdarza mu się dobrze zaciąć, a mnie przyjemnie z nim posiedzieć bo to
i piwko można z kimś wypić i o polityce porozmawiać ;)
Pozdro
td
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
hehe, no tak 2 wedkie to 2 wedki ale co jak mi sie jakis pokemon przyczepi
ze nie bo ..... i na koncu jeszcze tata bedzie musial cos placic
Wychodzę z założenia, że jak ktoś chce ryby łowić to wkrótce jedna wędka
przy
boku kolegi, zięcia, lub syna przestaje wystarczać. Człowiek taki idzie
wtedy do PZW
opłaca kartę i już jest więcej kasy na zarybienia ;) Oczywiście jest to
wariant optymistyczny
ale sprawdzony. Przy moim boku wędkował raz kumpel, raz ojciec - teraz obaj
mają karty
i wędkujemy wspólnie.
--
Pozdrawiam
R.K.
------------------------------------------------------
www.naryby.ecentrum.pl
------------------------------------------------------
> Wychodzę z założenia, że jak ktoś chce ryby łowić to wkrótce jedna wędka
> przy
> boku kolegi, zięcia, lub syna przestaje wystarczać. Człowiek taki idzie
> wtedy do PZW
> opłaca kartę i już jest więcej kasy na zarybienia ;) Oczywiście jest to
> wariant optymistyczny
> ale sprawdzony. Przy moim boku wędkował raz kumpel, raz ojciec - teraz
obaj
> mają karty
> i wędkujemy wspólnie.
>
>
> --
> Pozdrawiam
> R.K.
>
> ------------------------------------------------------
> www.naryby.ecentrum.pl
> ------------------------------------------------------
>
> uczył mnie wędkować ojciec, potem jeździłem z nim, zrobiłem karte to z
kumplami, od roku generalnie jeżdże sam i tak mi najlepiej, nie ma
marudzenia że złe miejsce... że może jedźmy gdzieś indziej bo niebierze, że
tak czy siak. No chyba że ma ktoś dobrego kompana( ja mam jednego ale ciężko
nam się ostatnio zgrać )..
to jest temat woda/. kompan nad woda..
strasznie trudno o dobrego ..
a najbardziej mnie wqrza jak np. jedziemy na lina czy duzego karasia :
"eeee... nie bierze. lepiej chodz ploci polapiemy. tak to bedziemy czekac a
tak to jprzynajmniej pare rybek zlapiemy"... - zdanie po 20 minutach
siedzenia z wedka
na powazniejsze ryby niz ..plotka 15centymetrowka...
ale w sumie jak kto woli...
pozdr. aXon
> > uczył mnie wędkować ojciec, potem jeździłem z nim, zrobiłem karte to z
> kumplami, od roku generalnie jeżdże sam i tak mi najlepiej, nie ma
> marudzenia że złe miejsce... że może jedźmy gdzieś indziej bo niebierze,
że
> tak czy siak. No chyba że ma ktoś dobrego kompana( ja mam jednego ale
ciężko
> nam się ostatnio zgrać )..
>
>
>
Hehe znam ten ból. Ostatnio kurde przenosiliśmy się o 11 w nocy (ciemno
kurde)
--
Pozdrowienia
Random_PL
GG:1007327
Na tej samej zasadzie ja zaczynałem "na kartę" mojego ojca. Moja żona
zaczynała na moją. Teraz każde z nas ma swoją kartę,płacimy składki itd :)))