Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Wegorz, kilka pytan

158 views
Skip to first unread message

tomecz

unread,
Jul 6, 2004, 9:16:33 AM7/6/04
to
witam,

w weekend pierwszy raz zlowilem wegorza. W zasadzie 2 niemal wymiarowe sztuki.
Mialem wielki problem z odczepieniem zlowionej na haczyk ryby. Ryba strasznie
sie zwija robiac nawet petle ze swojego zmijowatego ciala. Na dodatek sporo
sluzu i gleboko polkniete haczyki. Mialem do dyspozycji odczepiacz haczykow,
jednak ryba zdazyla sporo sie zaplatac w zylke i odwazniki na zylce. Pozostalo
mi odciac haczyk i wypuscic rybe do wody.

Wiem, szkoda ryby. Sam mam kaca po dzis dzien.

Braklo mi jakiejs wprawy? (jestem poczatk.)
Jakie sposoby macie na wegorze.

tomek
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl

tomecz

unread,
Jul 6, 2004, 9:16:47 AM7/6/04
to

Katanka

unread,
Jul 6, 2004, 9:27:34 AM7/6/04
to
tomecz wrote:

[ciach]

> Braklo mi jakiejs wprawy? (jestem poczatk.)
> Jakie sposoby macie na wegorze.

w sumie często niewiele więcej da się zrobić. licz na to, że ten hak jej
zbytnio nie przeszkodzi. nie takie straszne rzeczy przeżywają te nasze ryby.
moim zdaniem postąpiłeś słusznie, sam bym tak zrobił ...

--
Katanka | kata...@interia.pl
O.Bielsko | GG:3121891
-=WoDoM CzEśĆ=-
http://www.KATANKA.friko.pl


SANDO

unread,
Jul 6, 2004, 1:17:22 PM7/6/04
to
kiedys widzialem w tv "seasons"jak jakis francuz lapal wegorze i zdradzil
swoj patent na oble i sliskie cialo wegorza
poprostu lapal go w gazete
to naprawde dzialalo
wiem ze moze to laicki patent i nie kazdy zabiera ze soba nad wode gazetke
ale moze to wlasnie jest jakies rozwiazanie
sam niestety jeszcze nigdy go nie sprobowalem bo niestety nie mialem
jeszcze na haku wegorza ale moze kiedys kto wie
pozdro wedkarskiej braci
Użytkownik "tomecz" <tom...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:04070615163320@polnews...

sq1euo

unread,
Jul 6, 2004, 2:07:44 PM7/6/04
to
Użytkownik "tomecz" <tom...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:04070615164710@polnews...

> witam,
>
> w weekend pierwszy raz zlowilem wegorza. W zasadzie 2 niemal wymiarowe
sztuki.
> Mialem wielki problem z odczepieniem zlowionej na haczyk ryby. Ryba
strasznie
> sie zwija robiac nawet petle ze swojego zmijowatego ciala. Na dodatek
sporo
> sluzu i gleboko polkniete haczyki. Mialem do dyspozycji odczepiacz
haczykow,
> jednak ryba zdazyla sporo sie zaplatac w zylke i odwazniki na zylce.
Pozostalo
> mi odciac haczyk i wypuscic rybe do wody.
>
> Wiem, szkoda ryby. Sam mam kaca po dzis dzien.
>
> Braklo mi jakiejs wprawy? (jestem poczatk.)
> Jakie sposoby macie na wegorze.

Niewiele da sie zrobic. Mozna zaciac wczesniej (jesli wiesz,ze to pewnie
wgorz i chcesz go wypuscic), mozna zabrac szmatke ze soba i przez szmatke
trzymac wegorza (nie bedzie sie tak wyslizgiwal),..mozna wreszcie lowic na
bezzadziorowe haki,..wtedy duuuuuuuuzo latwiej sie odpina zlapana rybe.
Niestety przewaznie,wegorza trzeba zabrac ze soba,bo ciezko jest cokolwiek
zrobic.

Pozdrawiam

--
Jarek (SQ1EUO)
sq1...@stud.pam.szczecin.pl
sq1...@wp.pl
GG: 1277234


Marek

unread,
Jul 6, 2004, 4:25:06 PM7/6/04
to
Spokojnie, nałapałem się węgorzy. Zaberaj ze sobą mały ręcznik frote i
łap rybę przez ręcznik. Niech troszkę powisi na żyłce, uspokoi się i
ciach w ręcznik i mocno trzymaj.
Jak połknięty daleko haczyk to NIE szarp!!! tylko odetnij od razu żyłkę.
Nie kombinuj z wyciąganiem tylko ciach i po problemie, zaoszczędzisz
rybie bólu a sobie czasu.
Na węgorze zawsze zabieram kilkanaście przyponów na takie przygody,
haczyki są tanie więc nie ma żalu...
Z zacinaniem nie ma co się wygłupiać, jak przytniesz za szybko to węgorz
ucieknie, branie węgorza jest tak charakterystyczne jak żadne inne.
Kilka mocnych szarpnięć - dzyń, dzyń, dzyń przerwa i znowu dzyń, dzyń,
dzyń,dzyń, dzyń, dzyń przerwa. Ta ryba nie bawi się z przynętą połyka
głęboko i ucieka.
Raz miałem tylko dziwne brania, delikatne jak płoć jedno dzyń i cisza,
trzeba sprawdzać napięcie żyłki, jak jest luźna to masz rybę i szybko
działasz, by nie wlazła w zaczepy.
Duży węgorz ma ogromną siłę, raz o mały włos a wciągnąłby całą wędkę do
wody! Ale miał ponad 1 kg:)))

Pozdrówka!

Random_PL

unread,
Jul 7, 2004, 8:07:09 AM7/7/04
to


Użytkownik "SANDO" <zyl...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:ccemrr$ag0$1...@atlantis.news.tpi.pl...


> kiedys widzialem w tv "seasons"jak jakis francuz lapal wegorze i zdradzil
> swoj patent na oble i sliskie cialo wegorza
> poprostu lapal go w gazete
> to naprawde dzialalo
> wiem ze moze to laicki patent i nie kazdy zabiera ze soba nad wode gazetke
> ale moze to wlasnie jest jakies rozwiazanie
> sam niestety jeszcze nigdy go nie sprobowalem bo niestety nie mialem
> jeszcze na haku wegorza ale moze kiedys kto wie
> pozdro wedkarskiej braci
> Użytkownik "tomecz" <tom...@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:04070615163320@polnews...
>

gazetę warto mieć, nawet żeby rozpalić ognisko


--
Pozdrowienia

Random_PL
GG:1007327

abs

unread,
Jul 7, 2004, 3:20:23 PM7/7/04
to

Użytkownik "Random_PL" <ra...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:ccgosv$ajc$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> gazetę warto mieć, nawet żeby rozpalić ognisko

Najlepiej rozpalać znaleźnymi pudełkami po czerwonych ;) Może trochę nie
eko, ale z drugiej strony znaleźne...

pozdro
abs

--

"We gotta make a decision
We leave tonight or live and die this way."


Wild_Thing

unread,
Jul 7, 2004, 3:28:46 PM7/7/04
to
abs wrote:
> Najlepiej rozpalać znaleĽnymi pudełkami po czerwonych ;) Może trochę
> nie eko, ale z drugiej strony znaleĽne...

apropos rozpałki - nie ma jak kora z brzozy.


--
Wild_Thing ><>


Rodzynek

unread,
Jul 7, 2004, 3:39:08 PM7/7/04
to
> apropos rozpałki - nie ma jak kora z brzozy.
Święte słowa!


tomecz

unread,
Jul 7, 2004, 4:26:23 PM7/7/04
to
>Spokojnie, nałapałem się węgorzy. Zaberaj ze sobą mały ręcznik frote i
>łap rybę przez ręcznik

ciach

dzieki za slowa pocieszenia i porady. Na pewno je wykorzystam, gdyz w
najblizszy weekend wybieram sie nad te sama wode i pewnie znowu cos chwyce z
tego rodzaju.

To byla moja pierwsza ryba na swietlika. To byla tez moja pierwsza nocka na
rybach. Niewiele spalem. Wegorze braly miedzy 3 a 4 w nocy.
Wegorze zawsze biora w nocy? siedzialem od 18stej do 10 rana i poza tymi
godzinami nic.

Bylo super.
Pozdrawki!

Marek

unread,
Jul 8, 2004, 5:39:43 PM7/8/04
to

> To byla moja pierwsza ryba na swietlika. To byla tez moja pierwsza nocka na
> rybach. Niewiele spalem. Wegorze braly miedzy 3 a 4 w nocy.
> Wegorze zawsze biora w nocy? siedzialem od 18stej do 10 rana i poza tymi
> godzinami nic.

To zależy. U mnie węgorz brał zazwyczaj od ok 22 do 24 i między 1 a ok
3 a potem nic...

0 new messages