Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Moc silnika do łodzi

1,525 views
Skip to first unread message

Ariusz

unread,
Dec 6, 2013, 4:23:29 AM12/6/13
to
Zdarzyło mi się kilka razy pływać po Wiśle z silnikiem 12KM (łódź ważyła
około 90 kg, 3,8m). Jakoś nigdy nie zastanawiałem się czy to jest dużo,
czy mało. Raz próbowaliśmy wprowadzić ją w ślizg ale przy 3 osobach na
pokładzie to się nie udało. Jedna osoba już bez problemu się ślizgała. W
przyszłym roku przymierzam się do zakupu silnika i zastanawiam się nad
mocą. Generalnie to ten silnik ma służyć do, w miarę szybkiego,
przemieszczania się po jeziorach i od czasu do czasu na rzekę. Jednostkę
jaką będzie napędzać ten motor to ważąca około 70 kg i mierząca 3,2 m
łódź. Wyjazdy na rzekę będą bardzo sporadyczne.

Ten 12 konny silnik raz zapiąłem do mniejszej łodzi właśnie takiej około
3m i nie dało się tym szybko płynąć. Zamiast prędkości łódź stawała
dęba, a mimo drugiej osoby na dziobie nie dało się jej wprowadzić w
ślizg - może to wada samej łodzi.

Na różnych forach słychać różne opinie np., że jak na rzekę to mniej niż
10 KM nie ma sensu. Przy czym jakoś nie znalazłem nigdzie informacji dla
jakiej łodzi te 10 koni ma być. Przecież i 30 może być za mało jak łódź
będzie ważyła z tonę.

Dlatego pytanie do Was: do łodzi warzącej około 70 kg i powiedzmy
załodze z bagażem około 300 kg. jaki będzie najbardziej odpowiedni
silnik. Nie zależy mi na rzece ale też nie chciałbym utknąć w jakimś
prądzie.




--
Pozdrawiam ARIUSZ
http://www.ariusz.com

Roman Niewiarowski

unread,
Dec 6, 2013, 4:53:03 AM12/6/13
to
W dniu 2013-12-06 10:23, Ariusz pisze:

> jaką będzie napędzać ten motor to ważąca około 70 kg i mierząca 3,2 m
> łódź. Wyjazdy na rzekę będą bardzo sporadyczne.

Zależy od łodzi. Silnik nie może być za ciężki żeby Ci nie stawała dęba.
Ja bym nie przekraczał 20-25KM jeśli łódź jest przystosowana do silnika
o tej mocy. I szukałbym silnika 2t (bo duuuzo lzejszy).
Zeby uniknac stawania deba (10@15Hp do 3m pontonu ważącego +-60kg)
dokupilem
http://raksa.com.pl/hydrostabilizator-do-silnikow-do-50km-45710-duplikat-1.html
ale ciagle lezy i czeka na montaz, wiec nie moge polecic.

> Ten 12 konny silnik raz zapiąłem do mniejszej łodzi właśnie takiej około
> 3m i nie dało się tym szybko płynąć. Zamiast prędkości łódź stawała
> dęba, a mimo drugiej osoby na dziobie nie dało się jej wprowadzić w
> ślizg - może to wada samej łodzi.

Raz konstrukcja lodzi, dwa jak byl ustawiony trym, trzy czy dlugosc
stopy byla odpowiednia (dluga stopa, przy niskiej pawezy robi takie cuda).

> Na różnych forach słychać różne opinie np., że jak na rzekę to mniej niż
> 10 KM nie ma sensu. Przy czym jakoś nie znalazłem nigdzie informacji dla
> jakiej łodzi te 10 koni ma być. Przecież i 30 może być za mało jak łódź
> będzie ważyła z tonę.

Pływałem łodzią 3,6m z silnikiem 6KM. W jednym miejscu na Wisle mialem
troche klopotow
(rzeka zwiezila sie do +- 5-6m, nurt był szybki i bardzo płytki.
Musiałem płynąć ze stopą unienioną w trybie płytkiej wody.
Do przemieszczania sie wystarczalo, ale bylo to czasochlonne (V-max
jesli mnie pamiec nie myli 10km/h).
Faktem jest ze wyrwanie lodzi z slizg bylo praktycznie niemozliwe
(zdarzalo sie sporadycznie).

pozdr
newrom
--
Cos Jesus he knows me And he knows I'm right

Ariusz

unread,
Dec 6, 2013, 7:52:10 AM12/6/13
to
W dniu 06.12.2013 10:53, Roman Niewiarowski pisze:
> W dniu 2013-12-06 10:23, Ariusz pisze:
>

> Pływałem łodzią 3,6m z silnikiem 6KM. W jednym miejscu na Wisle mialem
> troche klopotow
> (rzeka zwiezila sie do +- 5-6m, nurt był szybki i bardzo płytki.
> Musiałem płynąć ze stopą unienioną w trybie płytkiej wody.
> Do przemieszczania sie wystarczalo, ale bylo to czasochlonne (V-max
> jesli mnie pamiec nie myli 10km/h).

Ta prędkość to pod prąd - czy oszacowałeś jako średnią?
Ja pewnie dalej niż 15 km nie będę się zapuszczał więc jak taki dystans
pokonam w godzinę to i tak będzie super.

Krzysztof 45

unread,
Dec 6, 2013, 9:05:07 AM12/6/13
to
W dniu 2013-12-06 10:23, Ariusz pisze:
> Dlatego pytanie do Was: do łodzi warzącej około 70 kg i powiedzmy
> załodze z bagażem około 300 kg. jaki będzie najbardziej odpowiedni
> silnik. Nie zależy mi na rzece ale też nie chciałbym utknąć w jakimś
> prądzie.

Tak jak juz było powiedziane, wszystko zależy od kształtu łódki.
U mnie ponton 3,20m 50kg, (bo podłoga z airmaty) silnik 10KM, ja i koleś
waga 220kg i płyniemy w ślizgu około 25km/h. Sam prawie w okolicach 30km/h
Z łódką powinno być lepiej, bo stawia mniejszy opór wodzie.

A tak ma marginesie co do mocy silnika. Ja muszę dźwigać za każdym razem
silnik pakując go do auta, nad wodą i z powrotem, a to 4T. Jeżeli on w Twoim
przypadku ma być przewożony przypięty do łódki na przyczepce, brał bym
pod uwagę co najmniej 15KM. Mocy nigdy nie jest za dużo. Zmiana pogody i
rura do domu a nie pyr, pyr, pyr, pyr.

--
Krzysiek
http://niewygodne.info.pl/index.htm

Ariusz

unread,
Dec 6, 2013, 9:18:54 AM12/6/13
to
W dniu 06.12.2013 15:05, Krzysztof 45 pisze:
Właśnie o to chodzi, ze nie będzie wożony przy łodzi i trzeba będzie go
osobno w bagażniku transportować. Więc i waga się liczy bo trzeba będzie
go nosić. Wiem, że im mocniejszy tym lepiej - no może bez przesady bo
50km do małej łódki to bezsens. No i cena też nie jest to bez znaczenia,
a wiadomo każdy koń kosztuje no i jeszcze trzeba te konie karmić
benzyną. A i sprawa patentu chyba do 10 KM takiego nie trzeba. Do tej
pory byłem zdecydowany na coś około 10 KM, ale kilka osób mi mówiło, że
do takiej łódki spokojnie wystarczy 5. Jeżeli rzeczywiście by tak było
to po co mi ta 10.

Krzysztof 45

unread,
Dec 6, 2013, 9:36:37 AM12/6/13
to
W dniu 2013-12-06 15:18, Ariusz pisze:
> Właśnie o to chodzi, ze nie będzie wożony przy łodzi i trzeba będzie
> go osobno w bagażniku transportować. Więc i waga się liczy bo trzeba
> będzie go nosić.

Dokładnie, cena i waga. I tu są priorytety i ograniczenia, a nie te na
wodzie.

> a wiadomo każdy koń kosztuje no i jeszcze trzeba te konie karmić
> benzyną.

Mój 10KM 4takt pali mniej od 6KM 2takt który miałem.

> A i sprawa patentu chyba do 10 KM takiego nie trzeba.

13,5KM

> Do tej pory byłem zdecydowany na coś około 10 KM, ale kilka osób mi
> mówiło, że do takiej łódki spokojnie wystarczy 5.

Tym tokiem rozumowania to i 2,5 KM styknie. Ja po Odrze na elektryku też
pływałem. I co z tego. Potem było 6KM a teraz 10KM wszystko na tym samym
pontonie 3,2m i jestem dopiero teraz usatysfakcjonowany, zwłaszcza że
sam pływam, rzadko z kimś.

Druga sprawa. 10KM to dwa cylindry a 5KM jeden. Kultura pracy i głośność
pomiędzy tymi dwiema konstrukcjami to jak dzień do nocy. A zużycie
paliwa porównywalne.
Choć mój były Tohatsu 2t 6KM miał dwa cylindry. Ale to za mało mocy. Z
jedną osobą to jeszcze jeszcze. W ślizgu pływałem. Ale we dwie to już męką.
--
Krzysiek
http://niewygodne.info.pl/index.htm

Jan Drawski

unread,
Dec 6, 2013, 9:44:30 PM12/6/13
to
> Zdarzy�o mi si� kilka razy p�ywa� po Wi�le z silnikiem 12KM (��d� wa�y�a
> oko�o 90 kg, 3,8m). Jako� nigdy nie zastanawia�em si� czy to jest du�o,
> czy ma�o.

Mi si� wydaje, �e w sam raz. Na Wi�le si� nie szaleje ze wzgl�du na
niespodzianki czaj�ce si� pod wod�. Wi�kszy silnik przydaje si� w
miejscach z wi�kszym pr�dem. Po za tym fajnie jest m�c czasami troch�
bardziej przycisn�� w miejscu g��bszym, kt�re ju� si� dobrze zna.

> Generalnie to ten silnik ma s�u�y� do, w miar� szybkiego,
> przemieszczania siďż˝ po jeziorach i od czasu do czasu na rzekďż˝.

Zale�y jakie jeziora, jak du�e odleg�o�ci do przep�yni�cia to wi�kszy
mo�e znacznie skraca� czas po�wi�cany na p�ywanie.

> Jednostkďż˝
> jak� b�dzie nap�dza� ten motor to wa��ca oko�o 70 kg i mierz�ca 3,2 m
> ��d�. Wyjazdy na rzek� b�d� bardzo sporadyczne.

Sprawd� jaki maksymalnie mo�esz zawiesi�, przypuszczam, �e niezbyt du�y.

> Na r�nych forach s�ycha� r�ne opinie np., �e jak na rzek� to mniej ni�
> 10 KM nie ma sensu.

Czterokonny daje radďż˝, przetestowane.

> Dlatego pytanie do Was: do �odzi warz�cej oko�o 70 kg i powiedzmy
> za�odze z baga�em oko�o 300 kg. jaki b�dzie najbardziej odpowiedni
> silnik. Nie zale�y mi na rzece ale te� nie chcia�bym utkn�� w jakim�
> pr�dzie.

Rozmawia�em kiedy� z go�ciem, kt�ry twierdzi�, �e dwu konnym daje rad�
cho� t�umaczy�, �e jest to trudne, np. na p�yni�cie pod pr�d w nurcie
nie m�g� sobie pozwoli�. Widzia�em te� go�ci z silnikami powy�ej 100KM.
Do twojej �odzi mo�e si� okaza�, �e maksymalny silnik jaki mo�esz,
powiniene� przykr�ci� to jest 4 konie.
Ja Roman� z 25KM silnikiem p�ywa�em bez problemu raczej na wolnych
obrotach ale raz mi si� zdarzy�o, �e wp�yn��em w bardzo mocny nurt
wychodz�cy z za g��wki i musia�em mocno przycisn�� aby ��dka p�yn�a do
przodu. W tamtym miejscu mia�em wra�enie �e mniejsz� ��dk� mog�o by
wessaďż˝...
Powiniene� jeszcze zwr�ci� uwag� na ci�ar i koszt silnika ale jak to
nie gra roli to moim zdaniem maksymalny zalecany przez producenta.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Roman Niewiarowski

unread,
Dec 9, 2013, 2:34:40 AM12/9/13
to
W dniu 2013-12-06 13:52, Ariusz pisze:

> Ta prędkość to pod prąd - czy oszacowałeś jako średnią?

Wskazania GPSa, z pradem bywalo i 12.

> Ja pewnie dalej niż 15 km nie będę się zapuszczał więc jak taki dystans
> pokonam w godzinę to i tak będzie super.

15km to kawal drogi, zwlaszcza na rzece nim ja poznasz. Zalamanie pogody
to kolejny powod, ale najwazniejsze jest chyba to ze po ciemku szybko
nie poplyniesz jesli masz instynkt samozachowawczy, a jak sie robi widno
to ja bym chcial jak najszybciej dotrzec na miejscowke :)
Aha, wyjscie zasilania z silnika jest _moim_ zdaniem obowiazkowe. Jesli
nie do ladowania zabawek to do odwietlania drogi w nocy. Plynalem kiedys
swiecac czolowka i predkosc musialem ograniczyc do spacerowej.

Robbi

unread,
Dec 10, 2013, 3:33:55 AM12/10/13
to
W dniu 2013-12-07 03:44, Jan Drawski pisze:

<ciach>

OFFTOPICznie - Przypomniało mi się Jan jak ślizgaliśmy się między
wyspami na Charzykowych ;)

--
pzdr
robbi
Kto ma szplina i cos z gorem ten kij tonka nad jeziorem.
http://rkasperek.eu/gallery/main.php

Jan Drawski

unread,
Dec 10, 2013, 1:34:24 PM12/10/13
to
> OFFTOPICznie - Przypomnia�o mi si� Jan jak �lizgali�my si� mi�dzy
> wyspami na Charzykowych ;)

Fajnie by�o :)
Niby ma�y silnik a ju� si� fajnie p�ywa. Tu musz� si� przyzna� �e
szybsze p�ywanie samo w sobie sprawia mi przyjemno��. Jak mnie kiedy�
b�dzie sta� to mo�e kupi� jeszcze wi�kszy silnik.
Wtedy i rybki w miar� dopisa�y. Tamto miejsce naprawd� jest dobre,
wydaje mi si�, �e w innych by�o by gorzej. Ze spinem by�o s�abo mimo �e
co� z�apa�em. Mam wra�enie, �e niestety rybacy mocno zniszczyli to
pi�kne jezioro. To jest miejsce gdzie ma si� ochot� wraca�.

Cho� tak naprawd� to chyba masz du�o szcz�cia bo wydaje mi si�, �e w
okolicy Poznania masz (macie) teďż˝ jeszcze sporo fajnej wody. Przypomniaďż˝
mi siďż˝ sandaczyk z Warty. Niby miaďż˝ tylko 60 cm ale dla mnie wtedy to
by�o a�, jak podro�nie to mo�e kiedy� wpadn� jeszcze raz go wyci�gn��.
No i jeziorko ze szczupaczkami kt�re bra�y cz�sto ale bardzo ostro�nie,
wtedy z�apali�my po podobnej sztuce.

Ale mi si� wzi�o na wspomnienia...

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Krzysztof 45

unread,
Dec 10, 2013, 3:26:16 PM12/10/13
to
W dniu 2013-12-10 19:34, Jan Drawski pisze:
> Niby ma�y silnik a ju� si� fajnie p�ywa. Tu musz� si� przyzna� �e
> szybsze p�ywanie samo w sobie sprawia mi przyjemno��. Jak mnie kiedy�
> b�dzie sta� to mo�e kupi� jeszcze wi�kszy silnik.

I tu jest ta frajda :)
W�dkarzowi kt�ry chce dotrze� tylko do jakiej� miejsc�wki do kt�rej nie
ma dost�pu z brzegu, wystarczy do p�ywania byle co z wios�ami ;)

U mnie to jest frajda p� na p� z w�dkowania i p�ywania :)
Nie po to dymam "gumiaka" i targam prawie 50kg silnika by w 10-15 min na
miejsc�wk� pop�yn�� a potem wr�ci� :)
--
Krzysiek
http://niewygodne.info.pl/index.htm

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
Dec 10, 2013, 6:36:56 PM12/10/13
to


Użytkownik "Ariusz" <ari...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:52a1dccf$0$2141$6578...@news.neostrada.pl...
No i cena też nie jest to bez znaczenia,
> a wiadomo każdy koń kosztuje no i jeszcze trzeba te konie karmić benzyną.
I tu się mylisz : ) 90 KM na morzu pali mniej niż 50KM przy prędkości
"kursowej". i "manewrowej". Te 90 kucy chłepce dopiero przy dobrze
rozkręconej manetce, przy normalnych prędkościach pali mniej niż
pięćdziesiątka tej samej marki.
--
Pozdrawiam
Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
Dec 10, 2013, 6:47:27 PM12/10/13
to


Użytkownik "Jarosław Augustyniak vel Kot Bury" <kot_...@o2.pl> napisał w
wiadomości grup dyskusyjnych:l888ku$d3b$1...@node1.news.atman.pl...
Skąd wiem, bo zamówiliśmy łódź z silnikiem 50KM i Norweg jej nie miał i dał
nam 90KM. Była droższa więc ustaliliśmy, że płacimy jak za 50KM + oczywiście
paliwo, którego w domyśle spalimy więcej z racji mocy. 10 dni pływania jak
koledzy na pięćdziesiątkach i ostatni spływ na maksa. W efekcie paliwo nas
kosztowało dużo mniej niż na trzech innych "naszych" łodziach z 50KM mimo,
że pływaliśmy nie mniej a nawet więcej niż inni.

Jan Drawski

unread,
Dec 12, 2013, 10:47:24 PM12/12/13
to
> I tu jest ta frajda :)

:)

> W�dkarzowi kt�ry chce dotrze� tylko do jakiej� miejsc�wki do kt�rej nie
> ma dost�pu z brzegu, wystarczy do p�ywania byle co z wios�ami ;)

Zale�y gdzie, np. na Zalewie Zegrzy�skim odleg�o�ci s� du�e. I z ma�ym
silnikiem trzeba rezygnowa� z niekt�rych miejsc�wek ale to jest wyj�tek.
W wi�kszo�ci przypadk�w masz racj� cho� z tymi wios�ami to bym nie
przesadza� ale ma�y silniczek wystarcza.

> U mnie to jest frajda p� na p� z w�dkowania i p�ywania :)
> Nie po to dymam "gumiaka" i targam prawie 50kg silnika by w 10-15 min na
> miejsc�wk� pop�yn�� a potem wr�ci� :)

:) przez te ok. 50 kg ostatnio mam problemy z kr�gos�upem. Ze wzgl�du na
to powa�nie zastanowi� si�, czy go nie przykr�ci� na sta�e. Cho� nie
wiem czy nie b�d� musia� sprzeda� zestawu...

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Krzysztof 45

unread,
Dec 13, 2013, 9:09:39 AM12/13/13
to
W dniu 2013-12-13 04:47, Jan Drawski pisze:

> :) przez te ok. 50 kg ostatnio mam problemy z kr�gos�upem. Ze
> wzgl�du na to powa�nie zastanowi� si�, czy go nie przykr�ci� na
> sta�e. Cho� nie wiem czy nie b�d� musia� sprzeda� zestawu...

Ja staram si� ma�o go nosi�. Mam go na w�zku i tyle co z w�zka do auta
(du�e kombi) a na miejscu tyle co z baga�nika i od razu wieszam na
pawďż˝. Praktycznie to z nim nie chodzďż˝. Ale mimo wszystko trzeba siďż˝
natarga� plus ponton 50kg. Te� czasami mam do��. Ale na wodzie zapominam
o tych niedogodno�ciach :)
Gdybym mia� mo�liwo�� trzymania przyczepki z ��dk�, to ca�y sezon silnik
by na niej wisia�. Ograniczy� bym do niezb�dnego minimum t� szarpanin�.
Ale nic to. Dost�p do prawie bezludnych miejsc�wek jest nieoceniony i
rekompensuje trud szarpania siďż˝ tymi manelami :)

Z drugiej strony gdy widz� po "zawodowcach" kt�rzy z brzegu
w�dkuj�, ile oni sprz�tu na w�zkach targaj� z auta, niejednokrotnie
robi� dwa trzy kursy auto-miejsc�wka a teren ci�ki do chodzenia, to
wole targa� ten ponton i silnik puki zdr�wka jeszcze starcza :) Ale fakt
faktem, zdr�wko jest najwa�niejsze i nie ma co przegina� gdy s� sygna�y.

--
Krzysiek
http://niewygodne.info.pl/index.htm

Robbi

unread,
Dec 13, 2013, 11:02:26 AM12/13/13
to
W dniu 2013-12-10 19:34, Jan Drawski pisze:

>> OFFTOPICznie - Przypomniało mi się Jan jak ślizgaliśmy się między
>> wyspami na Charzykowych ;)
>
> Fajnie było :)
> Tamto miejsce naprawdę jest dobre,
> wydaje mi się, że w innych było by gorzej. Ze spinem było słabo mimo że
> coś złapałem.

Ujście Brdy jest też wciąż świetnym łowiskiem. Tak samo port jachtowy w
Charzykowach - jeśli chodzi o białą rybę.

> Mam wrażenie, że niestety rybacy mocno zniszczyli to
> piękne jezioro.

Jezioro odżywa - od 2 lat mają zakaz ciągnięcia sieci. Moga je tylko
stawiać. I Przyroda zaczyna odrabiać.

> To jest miejsce gdzie ma się ochotę wracać.

Hmm - jakby się zebrała ekipa to myślę że zlot można by ponownie w
Bachorzu zrobić.

> Choć tak naprawdę to chyba masz dużo szczęścia bo wydaje mi się, że w
> okolicy Poznania masz (macie) też jeszcze sporo fajnej wody. Przypomniał
> mi się sandaczyk z Warty. Niby miał tylko 60 cm ale dla mnie wtedy to
> było aż, jak podrośnie to może kiedyś wpadnę jeszcze raz go wyciągnąć.
> No i jeziorko ze szczupaczkami które brały często ale bardzo ostrożnie,
> wtedy złapaliśmy po podobnej sztuce.

W Poznaniu w centrum miasta ludzie zaczynają regularnie chwytać brzany :)

> Ale mi się wzięło na wspomnienia...

Przyjedź na targi wędkarskie - zrobimy spotkanie wspominkowe :)

Jan Drawski

unread,
Dec 13, 2013, 5:59:22 PM12/13/13
to
> Ja staram si� ma�o go nosi�. Mam go na w�zku i tyle co z w�zka do auta
> (du�e kombi) a na miejscu tyle co z baga�nika i od razu wieszam na
> pawďż˝. Praktycznie to z nim nie chodzďż˝.

Ja mam �redniego sedana. Masz du�o wygodniej.

> Ale mimo wszystko trzeba siďż˝
> natargaďż˝ plus ponton 50kg.

Ja mam tu o tyle wygodniej, �e przyczepk� wje�d�am do wody cho� minusem
jest to, �e musz� szuka� odpowiedniego miejsca.
Robi� to w takiej kolejno�ci:
1. Wyjmuj� silnik z kufra, przenosz� i montuj� na paw�y.
2. Wk�adam wszystko co potrzebne na wodzie do ��dki.
3. Wje�d�am do wody i spuszczam ��dk�, po rolkach �adnie zje�d�a.

> Te� czasami mam do��. Ale na wodzie zapominam
> o tych niedogodno�ciach :)

Woda to jest inny �wiat :)

> Gdybym mia� mo�liwo�� trzymania przyczepki z ��dk�, to ca�y sezon silnik
> by na niej wisia�. Ograniczy� bym do niezb�dnego minimum t� szarpanin�.

Gdybym silnik przymocowa� na sta�e to mia�bym "Ameryk�". Niestety
obawiam si� transportu, nie wiem jag go podeprze�, mam obawy, �e taki
ma�y bolczyk od blokowania go w pozycji p�le��cej nie wytrzyma albo si�
wysunie. Po za tym czy paw� lub uchwyt silnika wytrzymaj� przeci��enia
na naszych polskich drogach... S�ysza�em o jaki� podporach do transportu
ale nigdy nie widzia�em.

> Ale nic to. Dost�p do prawie bezludnych miejsc�wek jest nieoceniony i
> rekompensuje trud szarpania siďż˝ tymi manelami :)

Ja �owi� g��wnie na Zalewie Zegrzy�skim a tam nie ma czego� takiego jak
bezludna miejsc�wka. Na Wi�le te� ju� jest du�a presja.

> Z drugiej strony gdy widz� po "zawodowcach" kt�rzy z brzegu
> w�dkuj�, ile oni sprz�tu na w�zkach targaj� z auta, niejednokrotnie
> robi� dwa trzy kursy auto-miejsc�wka a teren ci�ki do chodzenia, to
> wole targa� ten ponton i silnik puki zdr�wka jeszcze starcza :)

Czym chce si� mie� wi�cej rzeczy nad wod� tym si� trzeba wi�cej
natarga�. Niestety przez przepisy ��dka te� jest mocno za�adowana:
1. Ga�nica lub ga�nice, przy silniku 100 konnym o ile mnie pami�� nie
myli trzeba mieďż˝ ich juďż˝ 3 sztuki po 2 kg albo np. jednďż˝ 6 kg.
2. Ko�o ratunkowe,
3. 30 metr�w sznura p�ywaj�cego.
4. Bosak.
4. Kamizelki ratunkowe.

> Ale fakt
> faktem, zdr�wko jest najwa�niejsze i nie ma co przegina� gdy s� sygna�y.

Niestety to si� zauwa�a dopiero jak si� przegnie.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Jan Drawski

unread,
Dec 13, 2013, 6:09:27 PM12/13/13
to
jag :) Prosz� nie patrze� na b��dy, sam nie wiem czasami jak mog� takie
robiďż˝.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Krzysztof 45

unread,
Dec 13, 2013, 7:54:31 PM12/13/13
to
W dniu 2013-12-13 23:59, Jan Drawski pisze:
> Ja mam tu o tyle wygodniej, �e przyczepk� wje�d�am do wody cho�
> minusem jest to, �e musz� szuka� odpowiedniego miejsca.

Ja mam doczepiane k�ka pompowane do paw�y. Nawet po grz�skim gruncie
daj� rade. Wi�c wszystko sk�adam przy samym aucie, pakuj� do pontonu i
jad� do wody. Na wodzie �ci�gam k�ka.

> Ja �owi� g��wnie na Zalewie Zegrzy�skim a tam nie ma czego� takiego
> jak bezludna miejsc�wka. Na Wi�le te� ju� jest du�a presja.

Ja na Odrze. Praktycznie od centrum wrocka do Brzegu Dolnego mam taki
fajny odcinek. W prawdzie po �rodku mam �luz�, ale raz woduje si� po
jednej stronie, raz po drugiej. Z wodowaniem nie mam problem�w, byle do
wody skarpy nie by�o i ju� jest git.

> Czym chce si� mie� wi�cej rzeczy nad wod� tym si� trzeba wi�cej
> natarga�. Niestety przez przepisy ��dka te� jest mocno za�adowana:
> 1. Ga�nica lub ga�nice, przy silniku 100 konnym o ile mnie pami�� nie
> myli trzeba mieďż˝ ich juďż˝ 3 sztuki po 2 kg albo np. jednďż˝ 6 kg.

To gorzej jak w autobusie :)
Ja worze jak�� kil�wk�.

> 2. Ko�o ratunkowe, 3. 30 metr�w sznura p�ywaj�cego.

Wystarczy rzutka ratunkowa

> 4. Bosak.

przesada :)

> 4. Kamizelki ratunkowe.

Tyle ilu ludk�w na ��dce.

> Niestety to si� zauwa�a dopiero jak si� przegnie.

Najwa�niejsze to odpowiednie podej�cie do d�wigni�cia.
Cz�sto ludziska d�wigaj� na wygi�tych plecach i zaczyna
si� dramat w u�amku sekundy.
Przerabia�em to ju� kiedy�. Od tamtej pory pilnuj� si�.

--
Krzysiek
http://niewygodne.info.pl/index.htm

Krzysztof 45

unread,
Dec 13, 2013, 7:54:53 PM12/13/13
to
W dniu 2013-12-14 00:09, Jan Drawski pisze:
> jag :) Prosz� nie patrze� na b��dy, sam nie wiem czasami jak mog� takie
> robiďż˝.
>
Spoko :)

--
Krzysiek
http://niewygodne.info.pl/index.htm

Jan Drawski

unread,
Dec 14, 2013, 1:31:45 AM12/14/13
to

> Uj�cie Brdy jest te� wci�� �wietnym �owiskiem.

Mam wra�enie, �e w uj�ciu Brdy jest sporo drobnicy, brakuje wi�kszych ryb.

> Jezioro od�ywa - od 2 lat maj� zakaz ci�gni�cia sieci. Moga je tylko
> stawiaďż˝. I Przyroda zaczyna odrabiaďż˝.

Ja nigdy nie widzia�em aby tam ci�gali a porozstawianych zawsze by�o du�o.

> Hmm - jakby si� zebra�a ekipa to my�l� �e zlot mo�na by ponownie w
> Bachorzu zrobiďż˝.

Mam wra�enie, �e by�y ju� tam dwa zloty... Niestety pod wzgl�dem
w�dkarskim moje okolice odradzam. Do g�owy przychodzi mi jeszcze tylko
spotkanie na Drw�cy 1 stycznia :) Fajnie by�o u Katanki na
Mi�dzybrodzkim, u was na Warcie...

> W Poznaniu w centrum miasta ludzie zaczynajďż˝ regularnie chwytaďż˝ brzany :)

Pi�kne ryby, niestety nigdy nie z�owi�em, nie nastawia�em si� na nie,
mimo, �e kiedy� pozna�em miejsce w kt�rym regularnie bra�y takie po trzy
kilo.

> Przyjed� na targi w�dkarskie - zrobimy spotkanie wspominkowe :)

Z wielk� ch�ci� :) Niestety w tej chwili nic nie mog� obieca�, nie wiem
jak b�d� wygl�da�y moje finanse, co na to rodzina.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

odziu

unread,
Dec 14, 2013, 7:15:37 AM12/14/13
to
W dniu 2013-12-14 07:31, Jan Drawski pisze:

>> Przyjed� na targi w�dkarskie - zrobimy spotkanie wspominkowe :)
>
> Z wielk� ch�ci� :) Niestety w tej chwili nic nie mog� obieca�, nie wiem
> jak b�d� wygl�da�y moje finanse, co na to rodzina.
>

Postaraj siďż˝ mocno, jak przyjedziesz, to spanie masz u mnie zapewnione,
tak �e nie b�dziesz musia� zaraz wraca� z powrotem... ;)

--
odziu

Roman Niewiarowski

unread,
Dec 16, 2013, 6:45:26 AM12/16/13
to
W dniu 2013-12-13 23:59, Jan Drawski pisze:

>S�ysza�em o jaki� podporach do transportu
> ale nigdy nie widzia�em.

Wybieraj, przebieraj :)

https://www.google.pl/search?q=outboard+engine+support+trailering&rlz=1C1GGGE_plPL486PL487&oq=outboard+engine+support&aqs=chrome.1.69i57j0l5.8170j0j7&sourceid=chrome&espv=210&es_sm=122&ie=UTF-8

Roman Niewiarowski

unread,
Dec 16, 2013, 6:48:39 AM12/16/13
to
W dniu 2013-12-14 07:31, Jan Drawski pisze:

> Pi�kne ryby, niestety nigdy nie z�owi�em, nie nastawia�em si� na nie,

jak bedziesz miec mozliwosc, plytka rafa, spory prad. Do tego jakis
hornet 3-6cm i trzymanie go w nurcie... A jak sie powiesi brzana (bo
brania nie ma, po prostu jest ciezar) to zadna ryba nie bedzie na Tobie
robic wrazenia :)

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
Dec 16, 2013, 11:50:33 AM12/16/13
to


U�ytkownik "Jan Drawski" <dfg...@o2.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:52aa834f$0$2354$6578...@news.neostrada.pl...
> :) przez te ok. 50 kg ostatnio mam problemy z kr�gos�upem. Ze wzgl�du na
> to powa�nie zastanowi� si�, czy go nie przykr�ci� na sta�e. Cho� nie wiem
> czy nie b�d� musia� sprzeda� zestawu...
>
> --
> Pozdrawiam
> Jan Drawski
>
Janek, Ty te� musisz by� w tym elitarnym klubie "kr�gowc�w"? A ju�
my�la�em, �e jak �obuzom z PZW zap�ac� to sie do Ciebie na wsp�lne �owienie
wproszďż˝ :).
--
Pozdrawiam
Jaros�aw Augustyniak vel Kot Bury

Jan Drawski

unread,
Dec 16, 2013, 11:44:11 PM12/16/13
to
> Ja worze jak�� kil�wk�.

W przepisach jest, �e musi by� 2 kg. Na ZZ coraz cz�ciej i
skrupulatniej kontroluje Policja. Znajomy ze wzgl�du na to odpu�ci�
sobie zalew, sprzeda� �ajb�. Je�dzi� tam odpoczywa� a kontrole go wkurza�y.

> Najwa�niejsze to odpowiednie podej�cie do d�wigni�cia.
> Cz�sto ludziska d�wigaj� na wygi�tych plecach i zaczyna
> si� dramat w u�amku sekundy.

W sedanie trzeba si� nachyli� do silnika le��cego w kufrze.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Jan Drawski

unread,
Dec 16, 2013, 11:52:17 PM12/16/13
to
Wielkie dzi�ki. Nie wiem dlaczego wi�kszo�� uchwyt�w to na ko�cu takie
ma�e "wide�ki". Mam wra�enie, �e one nie trzymaj� spodziny a tylko j�
podpieraj�, nie podoba mi si� to, mam wra�enie, �e przy "mocniejszym"
do�ku taki uchwyt m�g�by si� nie sprawdzi�. Ale widz�, �e s� i inne
rozwi�zania, b�d� musia� si� powa�niej nad tym zastanowi�. Z ch�ci� w
tym miejscu bym widzia� taki amortyzator jak od motorynki ze spr�yn�
mocowany do spodziny za pomocďż˝ jakiejďż˝ obejmy...

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Jan Drawski

unread,
Dec 17, 2013, 12:09:51 AM12/17/13
to
W dniu 2013-12-16 17:50, Jaros�aw Augustyniak vel Kot Bury pisze:
> Janek, Ty te� musisz by� w tym elitarnym klubie "kr�gowc�w"? A ju�
> my�la�em, �e jak �obuzom z PZW zap�ac� to sie do Ciebie na wsp�lne
> �owienie wprosz� :).

Kocie jeste� zaproszony. Problemy z kr�gos�upem rzadko mi utrudniaj�,
uniemo�liwiaj� �owienie. Teraz niestety dosz�y mi jakie� z g�rnymi
drogami oddechowymi co w tej chwili jest wi�kszym problemem.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Jan Drawski

unread,
Dec 17, 2013, 12:14:42 AM12/17/13
to
> Postaraj siďż˝ mocno, jak przyjedziesz, to spanie masz u mnie zapewnione,
> tak �e nie b�dziesz musia� zaraz wraca� z powrotem... ;)

Wielkie dzi�ki Odziu :) Postaram si� ale niestety jak wcze�niej pisa�em
nic nie mogďż˝ obiecaďż˝.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Jan Drawski

unread,
Dec 17, 2013, 12:31:30 AM12/17/13
to
> jak bedziesz miec mozliwosc, plytka rafa, spory prad. Do tego jakis
> hornet 3-6cm i trzymanie go w nurcie...

No niestety to by�o, mo�e nadal jest, �owienie z brzegu w nurcie na
odleg�o�� z 20 mo�e wi�cej metr�w z kamieniami na dnie. Przytrzymanie
wobka w takim miejscu raczej nie wchodzi w gr�. Ludzie tam je �apali na
grunt�wki przy u�yciu pono� r�nych przyn�t jak ros�wki, ser, pewnie i
groch. Raz osobi�cie widzia�em te ryby, przepi�kne, wielkie, z�ote.
Dawa�em im po pi�� kilo, wszystkie podobnej wielko�ci ale �owi�cy
twierdzi�, �e maj� po 3 z kawa�kiem. Widzia�em hol, by�em pod wra�eniem.

> A jak sie powiesi brzana (bo
> brania nie ma, po prostu jest ciezar) to zadna ryba nie bedzie na Tobie
> robic wrazenia :)

Chwilowo staram si� ich nie �owi� aby na nie nie "zachorowa�". Bo jak by
si� to sta�o to pewnie musia�bym im po�wi�ci� z dwa lata w�dkarskich
wypraw, jak to by�o np. z boleniami :)

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

KS

unread,
Dec 17, 2013, 1:27:34 AM12/17/13
to
W dniu 2013-12-17 05:44, Jan Drawski pisze:
>> Ja worze jak�� kil�wk�.
>
> W przepisach jest, �e musi by� 2 kg. Na ZZ coraz cz�ciej i
> skrupulatniej kontroluje Policja. Znajomy ze wzgl�du na to odpu�ci�
> sobie zalew, sprzeda� �ajb�. Je�dzi� tam odpoczywa� a kontrole go
> wkurza�y.

Jako� nie dotar�em wcze�niej do takich informacji. Mo�e b�d� musia� ja
zmieni� na 2kg i to w kontek�cie logiki a nie przepisu.
Jak do tej pory tylko dwa razy by�em kontrolowany i to tak na
luzie. Tyle �e widzia� ga�nic� na odleg�o��, kapoki i
rzutk�. W kg ga�nicy nie wnika�.
Kiedy� na samym pocz�tku za brak rzutki dosta�em 50z� mandatu :)

>> Najwa�niejsze to odpowiednie podej�cie do d�wigni�cia. Cz�sto
>> ludziska d�wigaj� na wygi�tych plecach i zaczyna si� dramat w
>> u�amku sekundy.
>
> W sedanie trzeba si� nachyli� do silnika le��cego w kufrze.

I tu masz niedogodno�� bo trzeba przez burt� baga�nika go d�wign��.
A nie my�la�e� o przyczepce?

--
Krzysiek
http://niewygodne.info.pl/index.htm

Jan Drawski

unread,
Dec 17, 2013, 1:43:45 AM12/17/13
to
> Jakoś nie dotarłem wcześniej do takich informacji. Może będę musiał ja
> zmienić na 2kg

http://www.anw.pl/przepisy_zeglarskie.html

"7. Statek o długości równej lub mniejszej niż 20 m (...) powinien być
wyposażony w gaśnice proszkowe o wielkości napełniania 2 kg"

> i to w kontekście logiki a nie przepisu.

O jakiej logice piszesz?

> Jak do tej pory tylko dwa razy byłem kontrolowany i to tak na
> luzie. Tyle że widział gaśnicę na odległość, kapoki i
> rzutkę. W kg gaśnicy nie wnikał.
> Kiedyś na samym początku za brak rzutki dostałem 50zł mandatu :)

Rzutki już nie musisz mieć ale koło tak:

"§ 6. 1. Statek, z wyjątkiem statku na stałe zacumowanego do nabrzeża,
powinien być wyposażony w pasy lub kamizelki ratunkowe w liczbie
odpowiadającej liczbie osób znajdujących się na statku oraz w koła ratunkowe
§ 7. 1. Co najmniej połowa wymaganych kół ratunkowych powinna być
wyposażona w nietonącą linkę o średnicy 8-11 mm i długości 30 m.
§ 11. Wymagania, o których mowa w § 6-10, stosuje się do statków
obsadzonych załogą (…) Załącznik (tabela I wyposażenie małych statków):
statek o napędzie mechanicznym o długości 4-12 metrów w rejonie 2-4 oraz
pozbawiony napędu mechanicznego w rejonie 1-4 powinien być wyposażony w
jedno koło (...) przy czym wymagań nie stosuje się do małych statków,
których budowa i konstrukcja nie pozwala na umieszczenie koła ratunkowego."

> I tu masz niedogodność bo trzeba przez burtę bagażnika go dźwignąć.

Dokładnie.

> A nie myślałeś o przyczepce?

Na przyczepce jest łódka. Pomyślę nad umocowaniem silnika do łodzi na
stałe i zastosowaniem jakiejś podpórki.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Roman Niewiarowski

unread,
Dec 17, 2013, 2:10:34 AM12/17/13
to
W dniu 2013-12-17 06:31, Jan Drawski pisze:

> No niestety to by�o, mo�e nadal jest, �owienie z brzegu w nurcie na
> odleg�o�� z 20 mo�e wi�cej metr�w z kamieniami na dnie. Przytrzymanie
> wobka w takim miejscu raczej nie wchodzi w grďż˝.

A nie mozesz postawic lodki powyzej ? :)

> Ludzie tam je �apali na grunt�wki przy u�yciu pono� r�nych przyn�t jak ros�wki, ser, pewnie i
> groch.

zolty ser, zamoczony wieczorem w mleku, rano nadaje sie na przynete dla
brzan :) Tak je lowilem dawno temu, jak jeszcze spedzalem wakacje nad
Dunajcem.

> si� to sta�o to pewnie musia�bym im po�wi�ci� z dwa lata w�dkarskich
> wypraw, jak to by�o np. z boleniami :)

:)
Plus brzan jest taki ze lowi sie je lipiec-sierpien, przynajmniej dla
mnie byla to ryba lata. A wtedy inne drapiezniki nie bardzo chca brac.

Jan Drawski

unread,
Dec 17, 2013, 2:28:19 AM12/17/13
to
> A nie mozesz postawic lodki powyzej ? :)

Tam nigdy nie p�ywa�em i chwilowo nie zamierzam, kupa kamieni i z tego
co pami�tam p�ytko. Boj� si� o silnik.

> Plus brzan jest taki ze lowi sie je lipiec-sierpien, przynajmniej dla
> mnie byla to ryba lata. A wtedy inne drapiezniki nie bardzo chca brac.

To ich du�y plus, mo�e si� kiedy� na nie skusz� :) Dzi�ki za rady,
zacz��e� mi robi� na nie ochot�.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

odziu

unread,
Dec 17, 2013, 2:44:31 AM12/17/13
to
W dniu 2013-12-17 08:10, Roman Niewiarowski pisze:
>> Ludzie tam je �apali na grunt�wki przy u�yciu pono� r�nych przyn�t
>> jak ros�wki, ser, pewnie i
>> groch.
>
> zolty ser, zamoczony wieczorem w mleku, rano nadaje sie na przynete dla
> brzan :) Tak je lowilem dawno temu, jak jeszcze spedzalem wakacje nad
> Dunajcem.

Najlepsze wyniki jednak mia�em na ros�wki, spining ani jednej. Holowanie
du�ej brzany to niezapomniane prze�ycie, w czasach bambusa i �y�ki
gorzowskiej na We�nie brzana 4 kg z�ama�a mi bambusowe w�dzisko grubo�ci
kija od szczotki. J� wprawdzie uda�o mi si� wyholowa� i tak, ale ile
du�o wi�kszych posz�o razem ze sprz�tem, nie liczy�em...
Bardziej wsp�cze�nie brzana przez d�u�szy okres czasu by�a tam
nieobecna wyduszona na tarle przez miejscowych, a w Warcie wtedy p�yn��
fenol z niewielka ilo�ci wody, wi�c lubi�cej czyst� wod� brzany w niej
nie by�o. Obecnie znam przypadki z�owienia brzany nawet na terenie
miasta sto�ecznego i rezydencjalnego Pozna�, czyli hip hip huraaa Warta
powoli wraca do stanu przedwojennego.

--
odziu



Roman Niewiarowski

unread,
Dec 17, 2013, 3:07:13 AM12/17/13
to
W dniu 2013-12-17 08:28, Jan Drawski pisze:

> Tam nigdy nie p�ywa�em i chwilowo nie zamierzam, kupa kamieni i z tego
> co pami�tam p�ytko. Boj� si� o silnik.

Jesli silnik ma funcje 'shallow water' i do tego bedziesz ostroznie
podplywac w tempie spacerowym to chyba nic sie nie stanie.
W najgorszym wypadku sruba moze oberwac.

> To ich du�y plus, mo�e si� kiedy� na nie skusz� :) Dzi�ki za rady,
> zacz��e� mi robi� na nie ochot�.

Skus sie skus, a jak Ci siadzie na spina to jest poezja walki. Bo przy
gruntowce wrazenia troche psuje ciezarek :)

Roman Niewiarowski

unread,
Dec 17, 2013, 3:18:36 AM12/17/13
to
W dniu 2013-12-17 08:44, odziu pisze:

> Najlepsze wyniki jednak mia�em na ros�wki, spining ani jednej.

A ja na rosowki nie mialem sukcesow, obgryzaly je brzanki, jelce i inne
nieduze rybki. Zolty ser przed nimi chronil i dlatego byl przyneta nr 1
(teraz by pewnie kulka proteinowa byla skuteczniejsza). Aczkolwiek duzy
klen bywal przylowem.
Na spina mialem w zyciu kilka brzan. Glownie calkiem male. Do 30-35cm, w
czasie polowanie na pstragi z malymi woblerami. Po mocy tych ryb
spodziewalem sie 5 kilowych pstragow :-)
Najwieksza na spina miala ~50cm i zlowilem ja w Dunajcu na male wahadlo
dawno temu.
Z ciekawostek powiem ze na spina mozna smialo lowic rowniez swinki, albo
za pomoca 2-3cm wobka bobrujacego po dnie, albo przy zastosowaniu 2-3cm
gumy, na glowce z hakiem nr 6 i prowadzeniu jak nimfy czyli podtrzymujac
przynete tuz nad dnem.

> J� wprawdzie uda�o mi si� wyholowa� i tak, ale ile
> du�o wi�kszych posz�o razem ze sprz�tem, nie liczy�em...

Idzie jak parowoz, chcialbym kiedys spotkac brzane wielkosci suma.
Ciekawe czy udaloby sie ja utrzymac ;>

odziu

unread,
Dec 17, 2013, 3:54:35 AM12/17/13
to
W dniu 2013-12-17 09:18, Roman Niewiarowski pisze:
> A ja na rosowki nie mialem sukcesow, obgryzaly je brzanki, jelce i inne

Wprawdzie na pewnym odcinku We�na ma w�a�ciwo�ci wody g�rskiej, ale
jednak nizinna "woda g�rska" to jest co� innego ni� wy�ynna "woda
g�rska". :-D

> Idzie jak parowoz, chcialbym kiedys spotkac brzane wielkosci suma.
> Ciekawe czy udaloby sie ja utrzymac ;>

:-D

--
odziu

Jan Drawski

unread,
Dec 17, 2013, 4:18:59 AM12/17/13
to
> Jesli silnik ma funcje 'shallow water' i do tego bedziesz ostroznie
> podplywac w tempie spacerowym to chyba nic sie nie stanie.

Nie wiem co to jest za funkcja ale mogďż˝ go odblokowaďż˝ i w razie
nap�yni�cia na co� spodzina teoretycznie powinna si� podnie��.

> W najgorszym wypadku sruba moze oberwac.

Tego bym nie chciaďż˝.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

KS

unread,
Dec 17, 2013, 5:00:16 AM12/17/13
to
W dniu 2013-12-17 07:43, Jan Drawski pisze:
>> Jakoś nie dotarłem wcześniej do takich informacji. Może będę musiał
>> ja zmienić na 2kg
>
> http://www.anw.pl/przepisy_zeglarskie.html
>
> "7. Statek o długości równej lub mniejszej niż 20 m (...) powinien
> być wyposażony w gaśnice proszkowe o wielkości napełniania 2 kg"

Ano widzisz. Jakoś mnie nie cisnęło by poznać szczegóły. Dzięki.

>> i to w kontekście logiki a nie przepisu.
>
> O jakiej logice piszesz?

No że te dwa kg lepsze od tej co mam popierdułki w razie w.
Tu zdała egzamin
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=8262

> Rzutki już nie musisz mieć ale koło tak:

...) przy czym wymagań nie stosuje się do małych statków,
których budowa i konstrukcja nie pozwala na umieszczenie koła ratunkowego."


> Na przyczepce jest łódka. Pomyślę nad umocowaniem silnika do łodzi na
> stałe i zastosowaniem jakiejś podpórki.

Dokładnie. Kurcze masz potencjał a się szarpiesz :)
--
Krzysiek
http://niewygodne.info.pl/index.htm

Roman Niewiarowski

unread,
Dec 17, 2013, 6:15:55 AM12/17/13
to
W dniu 2013-12-17 10:18, Jan Drawski pisze:

> Nie wiem co to jest za funkcja

Silnik blokuje sie w pozycji troche uniesionej, sruba pracuje pod k�tem.
Taci sie na mocy i szybkosci, na stronie 16 manuala jest opisanie
http://www.tohatsu.com/tech_info/own_man_pdfs/Toh4A_5A_6A-4stroke.pdf

> ale mogďż˝ go odblokowaďż˝ i w razie
> nap�yni�cia na co� spodzina teoretycznie powinna si� podnie��.

Byleby nie plynac szybko, w tempie spacerowym nic sie nie powinno stac.

> Tego bym nie chciaďż˝.

To tak jak wiekszosc wlascicieli silnikow ;)
Nawet mialem spawac obudowe sruby, ale po przemysleniu odpuscilem.
Finansowo podobnie wychodzi zakup zapasowej �ruby, a szpej w wodzie
jednak stawia opor.

Jan Drawski

unread,
Dec 18, 2013, 4:33:03 AM12/18/13
to
> ...) przy czym wymaga� nie stosuje si� do ma�ych statk�w,
> kt�rych budowa i konstrukcja nie pozwala na umieszczenie ko�a ratunkowego."

Mo�e tu chodzi� o pontony typu "dentka", takie w kszta�cie rogala w
kt�rych to klient siedzi w wodzie.
Po za tym chyba w ka�dym pontonie, ��dce ko�o si� mie�ci.

>> Na przyczepce jest ��dka. Pomy�l� nad umocowaniem silnika do �odzi na
>> sta�e i zastosowaniem jakiej� podp�rki.
>
> Dok�adnie. Kurcze masz potencja� a si� szarpiesz :)

Silnik wa�y z 50 kg, gdyby by� kiedy� wi�kszy to waga mo�e dochodzi� do
100 kg. Na do�ku przy szarpni�ciu obci��enia mog� si� zwielokrotni�, nie
wiem w jakich kierunkach dzia�a�. Boj� si� o to aby paw� wytrzyma�a,
nie wiem jak z wytrzyma�o�ci� uchwyt�w silnika, rurki na kt�rej obrotowo
trzyma si� silnik. Takie rzeczy pewnie nie maj� wi�kszego znaczenia jak
si� z ��dk� je�dzi rzadko i wolno ale u mnie to r�nie bywa�o. Zdarza�o
si�, �e je�dzi�em co tydzie� niezbyt wolno po ponad 100 kilometr�w.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Jan Drawski

unread,
Dec 18, 2013, 4:40:48 AM12/18/13
to
> Silnik blokuje sie w pozycji troche uniesionej, sruba pracuje pod k�tem.

Nie wiem czy mam co� takiego w swoim silniku, b�d� musia� sprawdzi�.

> Byleby nie plynac szybko, w tempie spacerowym nic sie nie powinno stac.

Jak si� ma tak do przep�yni�cia d�u�szy odcinek to si� traci sporo
czasu, dodatkowo zwi�ksza si� ryzyko uszkodzenia czego�, dlatego staram
siďż˝ unikaďż˝ takich miejsc jak tylko mogďż˝.

> Nawet mialem spawac obudowe sruby, ale po przemysleniu odpuscilem.
> Finansowo podobnie wychodzi zakup zapasowej �ruby, a szpej w wodzie
> jednak stawia opor.

I jak siďż˝ teraz po wypadku, naprawie sprawuje ten silnik?

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

KS

unread,
Dec 18, 2013, 5:45:54 AM12/18/13
to
W dniu 2013-12-18 10:33, Jan Drawski pisze:
>> ...) przy czym wymaga� nie stosuje si� do ma�ych statk�w, kt�rych
>> budowa i konstrukcja nie pozwala na umieszczenie ko�a
>> ratunkowego."
>
> Mo�e tu chodzi� o pontony typu "dentka", takie w kszta�cie rogala w
> kt�rych to klient siedzi w wodzie.

Albo i tych co p�ywaj� w p�ywaczkach ;)

> Po za tym chyba w ka�dym pontonie, ��dce ko�o si� mie�ci.

Bez przesady :) Ponton i ko�o ratunkowe? :) Na ��dkach ich nie widuje,
takich do 3-3,5 metra. A na pontonie 3,30m to i bez tego ko�a mam ciasno.
Z reszta policja rzeczna potwierdzi�a mi osobi�cie �e rzutka jest
wystarczaj�ca i spe�nia wym�g posiadania �rodk�w ratunkowych.

> Silnik wa�y z 50 kg, gdyby by� kiedy� wi�kszy to waga mo�e dochodzi�
> do 100 kg. Na do�ku przy szarpni�ciu obci��enia mog� si�
> zwielokrotni�, nie wiem w jakich kierunkach dzia�a�. Boj� si� o to
> aby paw� wytrzyma�a,

Wytrzyma. Ty wiesz jakie obci��enia dzia�aj� na paw� na wodzie?
Z reszt� gdy zauwa�ysz, praktycznie wszyscy transportuj� silniki i te
50kilogramowe i 200kg na paw�y.
Nad morzem widzia�em ��dk� transportowan� z trzema silnikami 350KM na
paw�y.
Wi�c nie ma si� czym martwi�.

--
Krzysiek
http://niewygodne.info.pl/index.htm

Jan Drawski

unread,
Dec 18, 2013, 6:58:56 AM12/18/13
to
> Bez przesady :) Ponton i ko�o ratunkowe? :) Na ��dkach ich nie widuje,
> takich do 3-3,5 metra.

To jest zale�ne od kontroli, jak mandat zap�ac� raz albo kilka to ko�o
si� znajdzie i si� zmie�ci.

> A na pontonie 3,30m to i bez tego ko�a mam ciasno.

To �e ciasno nie oznacza, �e si� nie zmie�ci. Ja przy 4,20 te� mam ciasno :)

> Z reszta policja rzeczna potwierdzi�a mi osobi�cie �e rzutka jest
> wystarczaj�ca i spe�nia wym�g posiadania �rodk�w ratunkowych.

Niech si� pod tym podpisz�. To �e kto� tak stwierdzi� to nie znaczy, �e
inny nie b�dzie dos�ownie egzekwowa� przepis�w.
Swoj� drog� to chwali im si� to, �e tak do tego podchodz�.

> Wytrzyma. Ty wiesz jakie obci��enia dzia�aj� na paw� na wodzie?
> Z reszt� gdy zauwa�ysz, praktycznie wszyscy transportuj� silniki i te
> 50kilogramowe i 200kg na paw�y.
> Nad morzem widzia�em ��dk� transportowan� z trzema silnikami 350KM na
> paw�y.
> Wi�c nie ma si� czym martwi�.

Oby tak by�o bo przymierzam si� do test�w :)

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Roman Niewiarowski

unread,
Dec 18, 2013, 7:42:01 AM12/18/13
to
W dniu 2013-12-18 10:33, Jan Drawski pisze:

> Mo�e tu chodzi� o pontony typu "dentka", takie w kszta�cie rogala w
> kt�rych to klient siedzi w wodzie.
> Po za tym chyba w ka�dym pontonie, ��dce ko�o si� mie�ci.

No, zwlaszcza na takim "desantowym" dla jednej osoby ;)

> Silnik wa�y z 50 kg, gdyby by� kiedy� wi�kszy to waga mo�e dochodzi� do
> 100 kg. Na do�ku przy szarpni�ciu obci��enia mog� si� zwielokrotni�, nie
> wiem w jakich kierunkach dzia�a�.

Podeprzyj kawalkiem klocka drewnianego, tak zeby w pionie bylo podparte
i woz z silnikiem opuszczonym. Jesli sie nie da to gorzej, ale tez
podpierasz tak zeby nie wylamywalo pawezy i mozliwie ja odciazylo.

> nie wiem jak z wytrzyma�o�ci� uchwyt�w silnika, rurki na kt�rej obrotowo
> trzyma siďż˝ silnik.

Wytrzyma. Nikt przy zdrowych zmyslach nie wymaga od usera by zdejmowal
za kazdym razem silnik. Bodaj w kazdej instrukcji obslugi (albo na
stronie producentow?) jaka widzialem byla wzmianka o podpieraniu na czas
transportu.

Jan Drawski

unread,
Dec 18, 2013, 8:32:03 AM12/18/13
to
> Podeprzyj kawalkiem klocka drewnianego, tak zeby w pionie bylo podparte
> i woz z silnikiem opuszczonym. Jesli sie nie da to gorzej, ale tez
> podpierasz tak zeby nie wylamywalo pawezy i mozliwie ja odciazylo.

No niestety chyba za bardzo nie da siďż˝ podeprzeďż˝ samego opuszczonego
silnika wzgl�dem przyczepki poniewa� ��dka nie jest zamocowana na
sztywno, nie jest do ko�ca sztywna. W zwi�zku z tym takie kombinacje
chyba nie s� najlepsze. My�l�, �e jedyne co mo�na zrobi� to odchyli�
silnik tak aby si�a (ci�ar) dzia�aj�ca na paw� by�a bez ramienia,
czyli centralnie w osi paw�y albo tej "obrotowej" rurki. Ale tak chyba
siďż˝ nie da czyli silnik powinien byďż˝ jak najbardziej podniesiony...

> Wytrzyma. Nikt przy zdrowych zmyslach nie wymaga od usera by zdejmowal
> za kazdym razem silnik. Bodaj w kazdej instrukcji obslugi (albo na
> stronie producentow?) jaka widzialem byla wzmianka o podpieraniu na czas
> transportu.

Czyli b�d� musia� wymy�li� jak�� podp�rk� lub kupi�. Zastanawiam si�
tylko czy jďż˝ mocowaďż˝ do uchwytu silnika, czy do przyczepki.
Chodzi mi mniej wi�cej o to:
Do uchwytu: http://www.m-ywedge.com/mainpg03.jpg
Do przyczepki:
http://i415.photobucket.com/albums/pp234/supazukdarwin/003-63.jpg
Choďż˝ to pewnie wyjdzie jak siďż˝ temu lepiej przyjrzďż˝...

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Roman Niewiarowski

unread,
Dec 20, 2013, 2:53:07 AM12/20/13
to
W dniu 2013-12-18 14:32, Jan Drawski pisze:

> No niestety chyba za bardzo nie da siďż˝ podeprzeďż˝ samego opuszczonego
> silnika wzgl�dem przyczepki poniewa� ��dka nie jest zamocowana na
> sztywno, nie jest do ko�ca sztywna.

Nie przypinasz solidnie pasami ??

> My�l�, �e jedyne co mo�na zrobi� to odchyli� silnik tak aby si�a (ci�ar)
> dzia�aj�ca na paw� by�a bez ramienia,

Jak bez ramienia ? A wystajaca pol metra za lodz wajcha p/t stopa ? I w
druga strone sam silnik ?

> Czyli b�d� musia� wymy�li� jak�� podp�rk� lub kupi�.

W ktorejs publikacji bylo o klocku drewna, czasami przykrecanym do
drewnianych elementow przyczepki. Jakies rednecki ;)

> Do uchwytu: http://www.m-ywedge.com/mainpg03.jpg

Tego bym sie bal.

> Do przyczepki:
> http://i415.photobucket.com/albums/pp234/supazukdarwin/003-63.jpg

To juz predzej

Jan Drawski

unread,
Dec 20, 2013, 4:12:28 AM12/20/13
to
> Nie przypinasz solidnie pasami ??

Nie. Z przodu jest �ci�gni�ta za pomoc� linki stalowej a z ty�u za
pomoc� sznura. Podparta jest po �rodku za pomoc� dw�ch kr�tkich podp�r i
z ty�u za pomoc� dw�ch podp�r jednak�e zamocowanych na belce, kt�ra
trzyma si� tylko na �rodku. Wg mnie nie jest to sztywne mocowanie i na
takim do ko�ca mi nie zale�y.
Mam mniej wi�cej co� takiego:
http://lodki.com.pl/p/2013/08/lodz-norton-4-przyczepa-niewiadow-n300-3465974524.jpg

> Jak bez ramienia ? A wystajaca pol metra za lodz wajcha p/t stopa ? I w
> druga strone sam silnik ?

Masz racj�, do ko�ca nie da si� tego zr�wnowa�y�, jednak�e mam wra�enie,
�e czym silnik bardziej pochylony (spodzina w poziomie) tym bardziej
przechodzi na stron� ��dki, rami� to si� zmniejsza.

>> Do przyczepki:
>> http://i415.photobucket.com/albums/pp234/supazukdarwin/003-63.jpg

I pewnie tak mniej wi�cej b�dzie... cho� planuj� bardziej odchyli�
silnik. U mnie g��wna belka wystaje z ty�u kawa�ek po za ��dk�, dlatego
podpora b�dzie kr�tka. Zastanawiam si� jeszcze nad k�tem, wcze�niej
my�la�em o maksymalnym "po�o�eniu" silnika a teraz o ok. 45 stopniach...
Zobacz� jak to b�dzie wygl�da�o jak zawiesz� silnik.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Roman Niewiarowski

unread,
Dec 20, 2013, 4:17:59 AM12/20/13
to
W dniu 2013-12-20 10:12, Jan Drawski pisze:

> Nie.

A czemu nie uzywasz pasow ?

> Masz racj�, do ko�ca nie da si� tego zr�wnowa�y�, jednak�e mam wra�enie,
> �e czym silnik bardziej pochylony (spodzina w poziomie) tym bardziej
> przechodzi na stron� ��dki, rami� to si� zmniejsza.

Nie to zebym byl jakims scislym umyslem, ale dyndajaca w poziomie
spodzina wydaje mi sie zdecydowanie bardziej dzialac wylamujaco niz
stojaca w pionie. Ramie dzialania jest zdecydowanie mniejsze w pionie
(nawet jesli silnik i spodzina jest po zewnetrznej stronie lodzi).

pozdr
newrom

Jan Drawski

unread,
Dec 20, 2013, 5:06:50 AM12/20/13
to
> A czemu nie uzywasz pasow ?

Mam obawy, �e poobcieraj� ��dk�. Wiem, �e mo�na co� pod nie teoretycznie
popodk�ada�. Wkurza mnie dyndaj�ca lebiodka. Nie chc� tego
przesztywnia�. Nie chce mi si� "nurkowa�" pod ��dk� aby przeci�ga� pasy.
Sznur wydaje mi siďż˝ ok.

> Nie to zebym byl jakims scislym umyslem, ale dyndajaca w poziomie
> spodzina wydaje mi sie zdecydowanie bardziej dzialac wylamujaco niz
> stojaca w pionie. Ramie dzialania jest zdecydowanie mniejsze w pionie
> (nawet jesli silnik i spodzina jest po zewnetrznej stronie lodzi).

Chodzi�o mi o to, �e silnik by robi� jako przeciwwaga. Po za tym
spodzina by�a by podparta.

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
Dec 23, 2013, 12:10:50 PM12/23/13
to


U�ytkownik "Jan Drawski" <dfg...@o2.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:52b16bd1$0$2186$6578...@news.neostrada.pl...
>> ...) przy czym wymaga� nie stosuje si� do ma�ych statk�w,
>> kt�rych budowa i konstrukcja nie pozwala na umieszczenie ko�a
>> ratunkowego."
>
> Mo�e tu chodzi� o pontony typu "dentka", takie w kszta�cie rogala w
> kt�rych to klient siedzi w wodzie.
> Po za tym chyba w ka�dym pontonie, ��dce ko�o si� mie�ci.
>

W szczeg�owych przepisach jest, ze ko�o ma by� umocowane np. na wieszaku.
Sama mo�liwo�� zapakowania go do �odzi nie wyczerpuje znamion
budowy i konstrukcji pozwalaj�cych na umieszczenie ko�a ratunkowego. B��dem
obowi�zuj�cego prawa jest przemilczenie istnienia rzutek ratunkowych, kt�re
powinny by� w takich wypadkach obowi�zkowe.

--
Pozdrawiam

Jarosław Augustyniak vel Kot Bury

unread,
Dec 23, 2013, 12:14:02 PM12/23/13
to


U�ytkownik "KS" <"mekar[wytnijto]"@vp.pl> napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:l8rud4$h04$1...@news.vectranet.pl...
> Bez przesady :) Ponton i ko�o ratunkowe? :) Na ��dkach ich nie widuje,
> takich do 3-3,5 metra. A na pontonie 3,30m to i bez tego ko�a mam ciasno.
> Z reszta policja rzeczna potwierdzi�a mi osobi�cie �e rzutka jest
> wystarczaj�ca i spe�nia wym�g posiadania �rodk�w ratunkowych.

Ciekawe sk�d to wzi�li bo �adne przepisy nie wspominaj� nic o rzutkach
ratunkowych. W �wietle prawa one nie istniej�. Policja zwyczajnie zachowuje
si� po ludzku, ale bez podstawy prawnej i jak si� trafi s�u�bista to rzutk�
mo�na sobie...

Jan Drawski

unread,
Dec 23, 2013, 1:21:56 PM12/23/13
to
> W szczeg�owych przepisach jest, ze ko�o ma by� umocowane np. na
> wieszaku.

:) Dobrze, �e nie napisali, �e wieszak ma by� przybity do burty za
pomoc� 10 calowych gwo�dzi...

Tworzone s� debilne przepisy. Uda�o im si� uprzykrzy� �ycie kierowcom,
teraz wzi�li si� za wodniak�w. Najgorsze jest to, �e decyduj� jak mamy
�y� i nie ponosz� za to �adnej odpowiedzialno�ci. Za ich b��dy p�acimy
my. Kto na nich g�osuje? Czy to nie �wiadczy �le o nas Polakach, �e na
to pozwalamy?

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Piotr Ratyński

unread,
Dec 23, 2013, 7:51:55 PM12/23/13
to
W dniu 2013-12-23 19:21, Jan Drawski pisze:
> Tworzone s� debilne przepisy. Uda�o im si� uprzykrzy� �ycie kierowcom,
> teraz wzi�li si� za wodniak�w. Najgorsze jest to, �e decyduj� jak mamy
> �y� i nie ponosz� za to �adnej odpowiedzialno�ci. Za ich b��dy p�acimy
> my. Kto na nich g�osuje? Czy to nie �wiadczy �le o nas Polakach, �e na
> to pozwalamy?

"Pozostaje to tajemnic� i tragedi� historii, �e nar�d (Polacy) got�w do
wielkiego wysi�ku, uzdolniony, waleczny, ujmuj�cy, powtarza zastarza�e
b��dy w ka�dym prawie przejawie swoich rz�d�w. Wspania�y w buncie i
nieszcz�ciu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy po�r�d
dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych w�r�d pod�ych" Winston Churchill

--
Piotr Raty�ski

Jan Drawski

unread,
Dec 24, 2013, 2:52:19 AM12/24/13
to
> "Pozostaje to tajemnic� i tragedi� historii, �e nar�d (Polacy) got�w do
> wielkiego wysi�ku, uzdolniony, waleczny, ujmuj�cy, powtarza zastarza�e
> b��dy w ka�dym prawie przejawie swoich rz�d�w. Wspania�y w buncie i
> nieszcz�ciu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy po�r�d
> dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych w�r�d pod�ych" Winston Churchill

Wydaje si�, �e ten Winston Churchill to by� wyj�tkowo m�dry cz�owiek,
jestem pod wra�eniem trafno�ci cytatu. Niestety mam wra�enie, obawy, �e
teraz te przymioty dotycz�ce buntu i nieszcz�cia s� ju� nieaktualne a
mo�e nam jeszcze daleko do tego stanu. Kiedy� musia�o si� zako�czy�
rozbiorami...

--
Pozdrawiam
Jan Drawski

Piotr Ratyński

unread,
Dec 24, 2013, 4:57:50 AM12/24/13
to
W dniu 2013-12-24 08:52, Jan Drawski pisze:
> Niestety mam wra�enie, obawy, �e
> teraz te przymioty dotycz�ce buntu i nieszcz�cia s� ju� nieaktualne a
> mo�e nam jeszcze daleko do tego stanu. Kiedy� musia�o si� zako�czy�
> rozbiorami...

Granica przej�cia w stan buntu przesun�a si� na jakie� dalsze trudne do
okre�lenia pozycje, a przymiotnik wspania�y nie ma si�y przebicia pod
naporem "polactwa" i og�lnego trendu robienia "kapuchy" za wszelka cen�,
gdzie takie przymioty charakteru jak prawo�� i honor tylko
przeszkadzajďż˝. Dlatego haniebny i bezwstydny pasuje jak ulaďż˝...

--
Piotr Raty�ski




0 new messages