Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Poradźcie czy ryzykować

28 views
Skip to first unread message

Voltaire

unread,
Apr 17, 2012, 8:10:47 AM4/17/12
to
Paszport traci ważność 22 lipca br. Z firmy dostałem 2 osobową wycieczkę do
Egiptu na 7 dni (nagroda). Wylot za kilka dni. Mowy nie ma bym wyrobił nowy
paszport. Czytałem ze w EG. wymagają 6 miesiecy ważności. Teraz pytania:

1) Paszport jest ważny 3 nie 6 miesięcy - z Polski wyjadę?
2) Czy egipscy celnicy / straż graniczna się czepnie? Co jeśli wykryją
nieważność paszportu?
3) Może walnąć na lotnisku w Hurghadzie ściemę, że zgubiłem paszport - wtedy
konsulat wystawia dok. zastępczy. Moze tak to załatwić?

Co radzicie? Nie chcę stracić wycieczki, szef mnie zaskoczył, niestety
wycieczka jest imienna i nie można się już wycofać :(

glang

unread,
Apr 17, 2012, 3:37:07 PM4/17/12
to
jedź i nie myśl o tym.
pzdr
GL

Piotr Piesik

unread,
Apr 17, 2012, 5:03:59 PM4/17/12
to
Czy ryzykować? Po 1sze jaką masz alternatywę? Skoro dowiedziałeś się w
biurze paszportowym, że nowego paszportu na czas nie dostaniesz, to masz
wybór "jechać ze starym albo nie jechać wcale". Zatem jedź. Nic nie tracisz.

"Na zdrowy rozum": jeżeli jesteś na zorganizowanej wycieczce i masz
bilet powrotny, to nie powinni się czepiać. Wprawdzie nie mam pojęcia
czy "zdrowy rozum" u nich działa, ale może wreszcie się dowiemy ;)
napisz po powrocie.


P.

Grzegorz Kapusta

unread,
Apr 18, 2012, 2:41:51 PM4/18/12
to
Użytkownik "Piotr Piesik" <ppi...@gazeta.pl> napisał:

> Czy ryzykować? Po 1sze jaką masz alternatywę? Skoro dowiedziałeś się w
> biurze paszportowym, że nowego paszportu na czas nie dostaniesz, to masz
> wybór "jechać ze starym albo nie jechać wcale". Zatem jedź. Nic nie
> tracisz.

Jest jeszcze trzecia możliwość: nie zostanie wpuszczony do Egiptu.
Podobno historia zna takie przypadki...

> "Na zdrowy rozum": jeżeli jesteś na zorganizowanej wycieczce i masz bilet
> powrotny, to nie powinni się czepiać. Wprawdzie nie mam pojęcia czy
> "zdrowy rozum" u nich działa, ale może wreszcie się dowiemy ;)

W tym roku zetknąłem się z tym problemem, wyjazd był do Jordanii.
Najpierw ja musiałem dokonywać cudów aby wyrobić nowy paszport,
bo stary miał termin za 3 miesiące. Ponieważ dużo nerwów mnie to
kosztowało, podczas kontroli na Okęciu zapytałem Straż Graniczną
co by było gdybym miał stary paszport. Dowiedziałem się, że paszport
jest ważny dokładnie do dnia wskazanego w nim i nawet 1 dzień przed
on nie widzi podstaw do nie uznania takiego paszportu. Sensowne
i logiczne. Ale później leciał znajomy z terminem 1 miesiąc i o mały włos
nie utknął na pierwszej bramce, czyli podczas zdawania dużego
bagażu. Babka kategorycznie go odrzuciła twierdząc, że nie weźmie
za niego odpowiedzialności w przypadku nie wpuszczenia na teren
Jordanii. Sceny były nieziemskie, skończyło się sukcesem dopiero
w pokoju kierownika zmiany po telefonicznym potwierdzeniu w Akabie,
że tam nie będzie problemów.

Tak więc różnie z tym bywa, ale wydaje mi się, że nie istnieje przepis
zabraniający wyjazdu/wjazdu z terminem krótszym niż 3 czy 6 miesięcy
i konsekwencja, upór i stanowczość zapewnią sukces.

Pozdrawiam,
Grzegorz Kapusta


Cavallino

unread,
Apr 18, 2012, 3:40:50 PM4/18/12
to

Użytkownik "Grzegorz Kapusta" <skrzynk...@poczta.fm> napisał w
wiadomości grup dyskusyjnych:

> Tak więc różnie z tym bywa, ale wydaje mi się, że nie istnieje przepis
> zabraniający wyjazdu/wjazdu z terminem krótszym niż 3 czy 6 miesięcy

Jeśli wizy nie dostaniesz przy braku paszportu ważnego na 6 miesięcy, to nie
dostaniesz.
Oczywiście z Polski wylecisz, ale z lotniska w Egipcie możesz nie wyjść.

Piotr Piesik

unread,
Apr 18, 2012, 3:56:49 PM4/18/12
to
On 2012-04-18 20:41, Grzegorz Kapusta wrote:
> Jest jeszcze trzecia możliwość: nie zostanie wpuszczony do Egiptu.

Taką możliwość miałem także na myśli, pisząc żeby zaryzykować. Ale
przecież nie zabiją go, najwyżej nie wpuszczą.

Warto doczytać w warunkach biura podróży, jaka jest odpowiedzialność
biura w takim przypadku. Jeżeli zabiorą go z powrotem najbliższym
samolotem, to przynajmniej obejrzał Egipt z góry ;) A może zawarł też
jakieś ciekawe znajomości w samolocie ;) tak czy owak do przodu.

Gdyby biuro nie gwarantowało czegoś takiego, to oprócz Egiptu z góry,
zwiedzi też pewnie dokładnie lotnisko, czekając tam na planowy lot
powrotny... Kupienia biletu na inny samolot może odmówić ("nie mam
pieniędzy").

Do autora wątku: moim zdaniem pomysł ze "zgubieniem" paszportu zaraz po
przylocie jest cienki. Prędzej doczekasz się nie wpuszczenia do Egiptu,
niż wizyty w konsulacie. Ta ostatnia może mieć miejsce po tym, jak już
do tego kraju wjedziesz, i np. zgubisz paszport w trakcie pobytu, co
uniemożliwiałoby powrót.


> i logiczne. Ale później leciał znajomy z terminem 1 miesiąc i o mały włos
> nie utknął na pierwszej bramce, czyli podczas zdawania dużego
> bagażu. Babka kategorycznie go odrzuciła twierdząc, że nie weźmie
> za niego odpowiedzialności w przypadku nie wpuszczenia na teren

Co babka w check-in ma do przepuszczania przez granicę? Tym zajmuje się
straż graniczna. Ona ma tylko sprawdzić tożsamość i jeśli się zgadza, to
wydać kartę pokładową. Jakaś niedowartościowana się trafiła. Równie
dobrze można się zaczekować online i w ogóle nie mieć z tą panią do
czynienia. Jeżeli ktoś leci np. Lufthansą to linie wręcz zachęcają do
jej ominięcia.


Dodam, że kiedyś biuro paszportowe w Polsce żądało ode mnie uzasadnienia
po co chcę nowy paszport, skoro poprzedni jest ważny. Jak tłumaczyłem,
że jest ważny za krótko żebym mógł wjechać do jakiegoś-tam kraju, to
kręcili nosem. W końcu pani mi powiedziała "to niech pan wpisze, że
planuje pan wyjazd do Kanady i potrzebny jest paszport biometryczny".
Kanady co prawda nie planowałem, ale dzięki temu uzasadnieniu paszport
dostałem i mogłem pojechać do jakiejś tam Afryki czy Azji (nie pamiętam
teraz gdzie dokładnie, ale właśnie chcieli te 6 miesięcy).


> Tak więc różnie z tym bywa, ale wydaje mi się, że nie istnieje przepis
> zabraniający wyjazdu/wjazdu z terminem krótszym niż 3 czy 6 miesięcy

Otóż w niektórych krajach istnieje, jak poczyta się warunki wjazdu na
ich rządowej stronie. Np. piszą coś w stylu "turysta może przebywać do 3
miesięcy i musi mieć paszport ważny co najmniej 6 miesięcy po planowanej
dacie wyjazdu".



pozdr.
Piotr

Piotr Piesik

unread,
Apr 18, 2012, 3:59:21 PM4/18/12
to
On 2012-04-18 21:40, Cavallino wrote:

> Jeśli wizy nie dostaniesz przy braku paszportu ważnego na 6 miesięcy, to
> nie dostaniesz.
> Oczywiście z Polski wylecisz, ale z lotniska w Egipcie możesz nie wyjść.

Naprawdę jestem ciekaw co będzie. Może wiza będzie nieco więcej
kosztowała ;) Który urzędnik przepuściłby okazję zarobienia...


P.

Michal Jankowski

unread,
Apr 19, 2012, 3:45:27 AM4/19/12
to
Piotr Piesik <ppi...@gazeta.pl> writes:

>> Ale później leciał znajomy z terminem 1 miesiąc i o mały włos nie
>> utknął na pierwszej bramce, czyli podczas zdawania dużego bagażu.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>> Babka kategorycznie go odrzuciła twierdząc, że nie weźmie za niego
>> odpowiedzialności w przypadku nie wpuszczenia na teren
>
> Co babka w check-in ma do przepuszczania przez granicę? Tym zajmuje
> się straż graniczna. Ona ma tylko sprawdzić tożsamość i jeśli się
> zgadza, to wydać kartę pokładową. Jakaś niedowartościowana się
> trafiła. Równie dobrze można się zaczekować online i w ogóle nie mieć
> z tą panią do czynienia. Jeżeli ktoś leci np. Lufthansą to linie wręcz
> zachęcają do jej ominięcia.

Jakim cudem "zaczekujesz online" duży bagaż?

Dla mnie zawsze "check in" to było zawsze to miejsce, gdzie zdaję
walizkę. I żadne zaklęcia o "online check in" nie umożliwią ominięcia
tego stanowiska, jeśli tylko walizkę w ogóle masz.

MJ

Piotr Piesik

unread,
Apr 19, 2012, 3:54:50 AM4/19/12
to
On 2012-04-19 09:45, Michal Jankowski wrote:
> Jakim cudem "zaczekujesz online" duży bagaż?

W stanowisku baggage drop-off

A poza tym, mogę przecież nie mieć dużego bagażu ;) i dlatego check-in
nie może być miejscem sprawdzania moich uprawnień do wjechania do danego
kraju. Od tego też nie jest security (czyli "druga bramka") tylko straż
graniczna "trzecia bramka". W przypadku Schengen tej ostatniej nie ma.


P.

SID

unread,
Apr 20, 2012, 1:47:45 PM4/20/12
to
W dniu 2012-04-20 19:44, SID pisze:
> W dniu 2012-04-17 14:10, Voltaire pisze:
> Jedź śmiało - byłem w listopadzie w Hurghadzie i w lutym w Marsa Alam z
> paszportem ważnym do lipca br.
> Nie było najmniejszych problemów.
>
> SID

Dodam jeszcze, że wracałem w marcu a paszport ważny do 3 lipca więc
jedynie 3m-ce od daty powrotu a wymagają 6 m-cy.

SID

SID

unread,
Apr 20, 2012, 1:44:11 PM4/20/12
to
W dniu 2012-04-17 14:10, Voltaire pisze:
0 new messages