On 2012-07-09 02:48, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> I przede wszystkim mylisz ubezpieczenie turystyczne podroznego od
> ubezpieczenia biura podrozy.
Nie, chodzi�o mi w�a�nie o ubezpieczenie biura podr�y. Sk�adka na to
ubezpieczenie stanowi "rozch�d" firmy. Nie tylko tej, kt�ra akurat
plajtuje, ale tak�e ka�dej innej, kt�ra si� ubezpiecza. Ka�dy rozch�d
firmy uderza w jej klient�w, bo przecie� musi by� jako� pokryty z tego,
co klienci p�ac�. Oczywi�cie, klient nie ma takiej pozycji na fakturze,
podobnie jak na fakturze za jajka nie masz ceny ubezpieczenia samochodu,
kt�rym sklepikarz je przywi�z�. Mo�e dlatego nie zauwa�y�e�, �e za to
p�acisz ;)
> A wysokosci skladek sa i tak relatywnie niskie.
No to teraz b�d� wy�sze, bo ubezpieczalnia to te� firma, kt�rej rozchody
musz� by� pokryte z przychod�w. Na zwi�kszeniu sk�adek ucierpi�
wszystkie podobne firmy, a w konsekwencji ich klienci. Podobnie jak cena
jajek wzro�nie, je�eli sklepikarze zaczn� p�aci� dro�sze ubezpieczenie
za swoje samochody.
> A co byloby gdyby ten wlasciciel mial silniejszych osilkow?
To wtedy mia�by racj� ;) No niestety, jak wida� ani pa�stwo prawa, ani
bezprawie, nie rozwi�zuj� problem�w dostawc�w i klient�w, zrobionych w
bambuko przez firm�, kt�rej si� "nie powiod�o".
I niestety, widz� �e osoba reprezentuj�ca punkt widzenia tego
w�a�ciciela, nie dostrzega problemu oszukanych firm i ludzi, a jedynie
odwo�uje si� do istniej�cego prawa handlowego (poni�ej). Jasne, tak jest
wygodniej (dla w�a�ciciela). Skoro prawo pozwala, a dostawcy i klienci
s� naiwni, to trzeba ich �upa�, prawda? Sprytniejszy/bardziej bezczelny
wygrywa. Czy w tym kraju ci�gle niekt�rzy postrzegaj� prowadzenie
biznesu jako walk� pomi�dzy sprytniejszym, a mniej sprytnym?
> A czy ty rozumiesz co to jest spolka z o.o. ?
Tak mi siďż˝ wydaje :) Jak zabraknie kasy w firmie, to niczego, poza
podatkami, nie musisz p�aci�. I to jest ok. Natomiast NIE jest ok, �e
ludziom kt�rych sp�ki splajtowa�y, pozwala si� zak�ada� nast�pne
sp�ki, i dalej plajtowa�. Powinni mie� np. zakaz wykonywania "zawodu"
cz�onka zarz�du, o ile zobowi�zania ich (by�ej) firmy nie zosta�y pokryte.
pozdr.
P.