U�ytkownik "Piotr Piesik" <
ppi...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:jo6cg7$hjb$1...@inews.gazeta.pl...
> On 2012-05-06 10:57, Voltaire wrote:
>> R�wnie dobrze mog�oby si� to sko�czy� powrotem do
>> domu najbli�szym samolotem na m�j koszt...
>
> Jasne. Kwestia interpretacji przez konkretnego urz�dnika. Ale jak wida�,
> mo�e si� uda�.
>
> Gdyby kazali mi wraca� na m�j koszt, powiedzia�bym �e nie mam kasy. Mam
> chyba prawo nie mie�, je�eli ca�y pobyt all inclusive, przeloty i
> ubezpieczenie jest z g�ry op�acone? Przecie� nie ma obowi�zku kupowania
> pami�tek ;)
>
> Na t� okoliczno��, mo�e nawet warto poprosi� kogo� z grupy o przechowanie
> swoich pieni�dzy i kart na czas przekraczania granicy ;)
>
> Nie ma kasy = musz� skorzysta� z op�aconych przelot�w i nocleg�w.
>
Nie dokonca musisz:(
Na ka�dym lotnisku jest rodzaj izby zatrzyman i tam moga cie przetrzymac az
ktos za ciebie zalozy kase lub oplaci lot. Moze to byďż˝ zrobione rowniez
przez konsulat czy ambasade.
Mia�em 'przyjemnosc' w czyms takim posiedziec na lotnisku w Miami ale to
byly inne czasy i historia nie zwiazana z turystyka. By�em w tranzycie z
Kolumbii lub Salwadoru (nie pamietam juz) oraz z racji wykonywanego zawodu
zaliczyli mnie do grupu wysokiego ryzyka.