Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Bezpieczeństwo w Johannesburgu...?

767 views
Skip to first unread message

XXX

unread,
Feb 3, 2009, 3:33:10 PM2/3/09
to

Czy tam jest bezpiecznie? Na co uważać? Proszę o rady...


vaino

unread,
Feb 3, 2009, 3:58:41 PM2/3/09
to
> Czy tam jest bezpiecznie?

co do zasady: nie :) zreszta juz bylo pare watkow na grupie.

ja spedzilem tydzien w sandton czyli polnocnym przedmiesciu johannesburga gdzie
przeniosl sie biznes i ktore jest relatywnie bezpieczne i bylo tam ok.

polecam na miejscu restauracje pigalle (w kompleksie michelangelo) - bardzo
dobre steki ze strusia i seafood

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

TW

unread,
Feb 4, 2009, 7:15:31 PM2/4/09
to

Użytkownik "XXX" <konsu...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:gma9m1$67r$1...@217.76.112.12...

>
>
> Czy tam jest bezpiecznie? Na co uważać? Proszę o rady...
__
Jezu, to chyba najmniej bezpieczne miasto na swiecie wliczajac w to Baghdad.
Jak bedziesz mial na sobie lub przy sobie cokolwiek co ma jakas wartosc na
100% zostaniesz napadniety (trzeba miec troche drobnych, bo wtedy moze nie
oberwiesz). Ludzie sie barykaduja w domach a Ty pytasz czy tam jest
bezpiecznie. Nasz znajomy ktory nas wiozl z lotniska nie zatrzymal sie ani
razu na czerwonym swietle, bo bal sie napadu (zreszta jest to podobno
dozwolone). Z Hillbrow, Berea lub Yeoville zywy nie wyjdziesz.
TW


Końrad

unread,
Feb 5, 2009, 6:47:46 AM2/5/09
to
TW wrote:

>
> U�ytkownik "XXX" <konsu...@o2.pl> napisa� w wiadomo�ci
> news:gma9m1$67r$1...@217.76.112.12...
>>
>>
>> Czy tam jest bezpiecznie? Na co uwa�a�Prosz� rady...


> __
> Jezu, to chyba najmniej bezpieczne miasto na swiecie wliczajac w to Baghdad.
> Jak bedziesz mial na sobie lub przy sobie cokolwiek co ma jakas wartosc na
> 100% zostaniesz napadniety (trzeba miec troche drobnych, bo wtedy moze nie
> oberwiesz). Ludzie sie barykaduja w domach a Ty pytasz czy tam jest
> bezpiecznie. Nasz znajomy ktory nas wiozl z lotniska nie zatrzymal sie ani
> razu na czerwonym swietle, bo bal sie napadu (zreszta jest to podobno
> dozwolone). Z Hillbrow, Berea lub Yeoville zywy nie wyjdziesz.

eee? na pewno?

http://www.lonelyplanet.com/thorntree/thread.jspa?threadID=1729922&tstart=0

tu jest az 6 odpowiedzi i wszystkie twierdza ze jest co najmniej
bezpiecznie (jest rada by nie wychodzic po zmierzchu)

sam z rpa/joburgiem nie mam doswiadczen. jedynie od afrykanczykow
slyszalem ze zdarza sie w rpa, ze biali localersi są zabijani przez
czarna biedotę

--
body {
name: '|<ońrad Karpieszu>|';
blog: url('http://konradjestwrwandzie.wordpress.com/');
}

Yaho de Ville

unread,
Feb 5, 2009, 8:52:50 AM2/5/09
to
>> Czy tam jest bezpiecznie? Na co uważać? Proszę o rady...
> __
> Jezu, to chyba najmniej bezpieczne miasto na swiecie wliczajac w to Baghdad.
> Jak bedziesz mial na sobie lub przy sobie cokolwiek co ma jakas wartosc na
> 100% zostaniesz napadniety (trzeba miec troche drobnych, bo wtedy moze nie
> oberwiesz). Ludzie sie barykaduja w domach a Ty pytasz czy tam jest
> bezpiecznie. Nasz znajomy ktory nas wiozl z lotniska nie zatrzymal sie ani
> razu na czerwonym swietle, bo bal sie napadu (zreszta jest to podobno
> dozwolone). Z Hillbrow, Berea lub Yeoville zywy nie wyjdziesz.
> TW

TW, napisz, co Ci sie zlego przytrafilo w Johannesburgu?

Pozdrawiam,
--
Janusz
www.yahodeville.com
www.yahodeville.com/forum2/ - tutaj pytaj o Afryke

TW

unread,
Feb 5, 2009, 10:24:16 AM2/5/09
to

Użytkownik "Yaho de Ville" <y...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:gmer2s$igt$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

>>> Czy tam jest bezpiecznie? Na co uważać? Proszę o rady...
>> __
>
> TW, napisz, co Ci sie zlego przytrafilo w Johannesburgu?
>
---
Nie wybralem sie do centrum ani razu, bo nasz gospodarz powiedzial ze "zadny
normalny czlowiek tam nie jezdzi i jak chcecie to jedzcie sami." Po drugie
wystraszyl nas juz sam wyglad naszego osiedla: Gospodarz zadzwonil do zony
ze podjezdza, otworzyl pilotem brame po czym okazalo sie ze za ta brama jest
druga. Poczekal az sie za nami zamknela jedna brama i znow zadzwonil do zony
by otworzyla te druga. Na parapetach maja zwoje drutu kolczastego.
Odechcialo sie nam wtedy wycieczek do Joburga i wyjezdzalismy z gospodarzami
tylko za miasto.
Pozdrawiam
TW


Końrad

unread,
Feb 5, 2009, 1:31:09 PM2/5/09
to
TW wrote:

>
> U�ytkownik "Yaho de Ville" <y...@wp.pl> napisa� w wiadomo�ci
> news:gmer2s$igt$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
>>>> Czy tam jest bezpiecznie? Na co uwa�a�Prosz� rady...


>>> __
>>
>> TW, napisz, co Ci sie zlego przytrafilo w Johannesburgu?
>>
> ---
> Nie wybralem sie do centrum ani razu, bo nasz gospodarz powiedzial ze "zadny
> normalny czlowiek tam nie jezdzi i jak chcecie to jedzcie sami." Po drugie
> wystraszyl nas juz sam wyglad naszego osiedla: Gospodarz zadzwonil do zony
> ze podjezdza, otworzyl pilotem brame po czym okazalo sie ze za ta brama jest
> druga. Poczekal az sie za nami zamknela jedna brama i znow zadzwonil do zony
> by otworzyla te druga. Na parapetach maja zwoje drutu kolczastego.
> Odechcialo sie nam wtedy wycieczek do Joburga i wyjezdzalismy z gospodarzami
> tylko za miasto.

Pod Białymstokiem tez mieszkal taki facet co sobie warownie w domu
zrobil. Ktoregos dnia zginal wpadajac na jedna ze swoich pulapek.

Twoja historia jest z kiedy? Gospodarz bialy czy czarny? Dlugo tam
mieszka? Ma jakies inne odchyly? ;)

Przeciez za 2 lata w Joburgu bedzie mundial. Nie bylem ale nie moge
uwierzyc by dla tak obwarowanego miasta przyznano jego organizacje

kuba

unread,
Feb 5, 2009, 1:55:21 PM2/5/09
to
Końrad wrote:
> TW wrote:
>

>
> Przeciez za 2 lata w Joburgu bedzie mundial. Nie bylem ale nie moge
> uwierzyc by dla tak obwarowanego miasta przyznano jego organizacje
>

Nigdy tam nie byłem:(
Ale czytałem Hańbę (ang. Disgrace) - powieść Johna Maxwella Coetzeego.
Która jest świadectwem jak tam się żyje.
Raczej nie jest to zbyt bezpieczne miejsce.
Według CIA Factbook jest to światowe centrum handlu żywym towarem
tak dziećmi jak i kobietami.
Znajomy który się tam urodził i wyemigrował do Polski mówi że tam dzieci
nie bawią się
na ulicy - bo jak się bawią to już nie wracają do domu.
Kuba

TW

unread,
Feb 5, 2009, 2:07:33 PM2/5/09
to

Użytkownik "Końrad" <kkarpieszu...@wytnij.to> napisał w wiadomości
news:gmfb9d$pe6$1...@inews.gazeta.pl...
> TW wrote:
>
>>
>> U?ytkownik "Yaho de Ville" <y...@wp.pl> napisa? w wiadomo?ci
>> news:gmer2s$igt$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
>>>>> Czy tam jest bezpiecznie? Na co uwa?a?Prosz? rady...

> Pod Białymstokiem tez mieszkal taki facet co sobie warownie w domu
> zrobil. Ktoregos dnia zginal wpadajac na jedna ze swoich pulapek.
>
> Twoja historia jest z kiedy? Gospodarz bialy czy czarny? Dlugo tam
> mieszka? Ma jakies inne odchyly? ;)
>
> Przeciez za 2 lata w Joburgu bedzie mundial. Nie bylem ale nie moge
> uwierzyc by dla tak obwarowanego miasta przyznano jego organizacje

__
Historia jest z 2007 roku. Znajomy bialy, Polak ktory tam mieszka od stanu
wojennego w Polsce, jest emerytowanym lekarzem weterynarii. Wariatem nie
jest. Zreszta jego dom nie jest zadnym wyjatkiem. Wszystkie domy dookola
wygladaja tak samo. Na MS w pilce umieszcza sportowcow w chronionej wiosce,
jak to robia na Olimpiadach, a kibicow w strzezonych hotelach i bedzie.
TW


Piotr Wasil

unread,
Feb 5, 2009, 2:24:25 PM2/5/09
to
Końrad <kkarpieszu...@wytnij.to> napisał(a):

>Przeciez za 2 lata w Joburgu bedzie mundial. Nie bylem ale nie moge
>uwierzyc by dla tak obwarowanego miasta przyznano jego organizacje

Nie od dzis wiadomo, ze w RPA jest najwieksza przestepczosc na swiecie
(wg. oficjalnych statystyk), a Johannesburg przoduje jako
najniebezpieczniejsze miasto. Jest tam tez chyba najwieksze skupisko
slumsow na swiecie.

Nie jestem jakos przesadnie zapatrzony w statystyki, ale jednak robia
wrazenie i chyba bym omijal to miasto szerokim lukiem ;)

--
-- Moje podróże -- http://www.piotrwasil.com

666

unread,
Feb 5, 2009, 5:11:47 PM2/5/09
to
Podejrzewam, że jednak Rio de Janeiro lub Mexico City
JaC


-----

vaino

unread,
Feb 5, 2009, 5:46:51 PM2/5/09
to
przede wszystkim tam nic nie ma (no dobra, jest muzeum nelsona mandeli), wiec
nie za bardzo rozumiem po co jechac kiedy kraj oferuje taka roznorodnosc

chyba, ze w interesach, a wtedy pewnie nie wyjedziesz poza sandton, ktore jest
oaza zieleni i spokoju w joburgu :)

Końrad

unread,
Feb 5, 2009, 5:51:08 PM2/5/09
to
666 wrote:

a ja slysaszlem ze najwiekszy slums to ten w Bumbaju

Co do Joburga to sam nie wiem. Tak jak pisalem Rwandyjczycy mi mowili,
ze w RPA sie morduje bialych potomkow kolonizatorow i innych naplywowych
stale mieszkajacych, to moge i uwierzyc ze Polak mieszka tam w chacie za
drutami i z dwoma bramami (tylko czemu nie wyjedzie?)

666

unread,
Feb 5, 2009, 6:12:56 PM2/5/09
to
Bo nie ma komu sprzedac za sensowne pieniądze i wszędzie indziej po wyjeździe byłby dziadem??
JaC


-----

> (tylko czemu nie wyjedzie?)

TW

unread,
Feb 6, 2009, 3:47:21 AM2/6/09
to

Użytkownik "Końrad" <kkarpieszu...@wytnij.to> napisał w wiadomości
news:gmfqgs$k22$1...@inews.gazeta.pl...

to moge i uwierzyc ze Polak mieszka tam w chacie za
> drutami i z dwoma bramami (tylko czemu nie wyjedzie?)
>
> --

Chyba w koncu wyjedzie, ale nie chce wracac do Polski. Mysli o Australii,
ale ciezko sprzedac dom ktory kosztowal ich sporo pieniedzy.
TW


666

unread,
Feb 6, 2009, 4:32:29 AM2/6/09
to
W sumie dla Polaków kiedyś RPA to był raj na ziemi: w kraju byli chłopcami na posyłki ruskich i partyjniaków, a w RPA mieli na posyłki murzynów.
Jak najpowazniej piszę.
To se ne wrati.
JaC


-----

TW

unread,
Feb 6, 2009, 4:47:38 AM2/6/09
to

Użytkownik " 666" <usu...@wp.eu> napisał w wiadomości
news:gmgvl7$t3i$1...@news.wp.pl...

>W sumie dla Polaków kiedyś RPA to był raj na ziemi: w kraju byli chłopcami
>na posyłki ruskich i partyjniaków, a w RPA mieli na posyłki murzynów.
> Jak najpowazniej piszę.
> To se ne wrati.
__
Zgadzam sie w zupelnosci. Zauwazylem tez ze Polacy w RPA sa znacznie
wiekszymi rasistami niz miescowi biali.
TW


WC

unread,
Feb 6, 2009, 10:54:23 AM2/6/09
to
> Zgadzam sie w zupelnosci. Zauwazylem tez ze Polacy w RPA sa znacznie
> wiekszymi rasistami niz miescowi biali.

A jak wygląda sprawa rasizmu u Murzynów w RPA?

-------------------
BOSO PRZEZ ŚWIAT
http://www.BosoPrzezSwiat.szu.pl/

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Feb 6, 2009, 5:44:21 PM2/6/09
to
In article <gmf0ri$cfc$1...@nemesis.news.neostrada.pl>,
"TW" <trespa...@nerdshack.com> wrote:

> Użytkownik "Yaho de Ville" <y...@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:gmer2s$igt$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
> >>> Czy tam jest bezpiecznie? Na co uważać? Proszę o rady...
> >> __
> >
> > TW, napisz, co Ci sie zlego przytrafilo w Johannesburgu?
> >
> ---
> Nie wybralem sie do centrum ani razu, bo nasz gospodarz powiedzial ze "zadny
> normalny czlowiek tam nie jezdzi i jak chcecie to jedzcie sami." Po drugie
> wystraszyl nas juz sam wyglad naszego osiedla: Gospodarz zadzwonil do zony
> ze podjezdza, otworzyl pilotem brame po czym okazalo sie ze za ta brama jest
> druga. Poczekal az sie za nami zamknela jedna brama i znow zadzwonil do zony
> by otworzyla te druga. Na parapetach maja zwoje drutu kolczastego.

Hm, to moze byl gosc z tego filmu:
http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/dz_idz_do_luizy_pacek

TA

Zbigniew Ciepliński

unread,
Feb 8, 2009, 3:55:37 AM2/8/09
to

Użytkownik " 666" <usu...@wp.eu> napisał w wiadomości
news:gmfnp0$7vi$1...@news.wp.pl...

> Podejrzewam, że jednak Rio de Janeiro lub Mexico City
Byłem ostatnio w Rio i Johannesburgu i jak dla mnie nie ma porównania. W Rio
chodziłem samotnie wieczorami po ulicach niedaleko Copacabany, o 3.00 w nocy
widziałem pełno ludzi w knajpie niedaleko mojego hotelu i, choć czujność
trzeba zachować, to jednak nie czułem bezpośredniego zagrożenia. W
Johannesburgu hotel, w którym mieszkałem wyglądał jak oblężona twierdza i w
powietrzu czuło się zagrożenie. Po tym, co opowiadali miejscowi i jak się
zachowywali - o wieczornych spacerach nie było mowy

0 new messages