--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
1. czarter z wawy do ammanu za 1500 plz (z tyg. pobytem w akabie) ale wyloty
tylko w soboty
2. czarter do larnaki i potem do ammanu - nie wiele taniej
3 czarter do tel avivu - najtaniej, ale jeszcze nie wiem co dalej: czy mozna
i jak sie dostac do ammanu lub akaby?
troche to OT wiec dalej
plan pobytu jest taki:
>24 wylot
>
>25 w Ammanie > hotel, szukanie samochodu
>
>26 wypozyczenie samochodu
> na lotnisko 10 00 po cypryjczykow
> 1130 start do Petry
> 1500 hotel w P.
> wieczorne zwiedzanie P.
>
>27 ranne zwiedzanie P. (minus - bilet 2dniowy)
> do Akaby, hotel, zwiedzanie
>
>28 na plaze, nurkowanie, po poludniu na pustynie Wadi Rum
> nocleg w namiotach
>
>29 wschod slonca na pustyni, troche wspinaczki
> powrot do Ammanu.
lub wawa zostaje na pustyni
> Cypryjczycy do domu - lotnisko 1830
>
>30 Wawa albo zwiedza okoliczne zamki, morze martwe
>
>31 jw
>01 j.w.
>
>02 jw
03 powrot
pytania:
1. cos +lub-?
2. tani hotel w ammanie?
3. wypozyczenie samochodu dla 5 osob - czy dobry pomysl
4. zimno na pustyni- czyli co zabrac (spiwor, namiot)?
pozdrawiam
Marek
- odpuscilbym zamki - sa dosc nudne. zamiast tego polecam zostac wiecej czasu w
petrze albo jeszce lepiej - na wadi rum. ja bylem w petrze 2 dni i bylo to za
malo, a na wadi rum 3 dni i czulem zdecydowany niedosyt.
zamiast morza martwego polecam nurkowanie na poludnie od aqaby, w strone
granicy z arabia saudyjska (japanese garden etc)
- na wadi rum nie jest az tak zimno. spalem pod golym niebem w otwartym
spiworze bo bylo mi za cieplo. mozna spac tez wewnatrz namiotow beduinow. bylem
w sunset camp mohameda sabah i byl spoko
- sprawdz tez polaczenia przez egipt. LP pisal, ze jest jakas lodka plywajaca
za niewielkie pieniadze w kilka godzin z sharm el sheikh do aqaby. z aqaby jett
busem 4 h do ammanu. a do sharm mozna tanio poleciec czarterem z polski.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
pozdr
P.
odpowiadajac na pozostale pytania w kwestii lotu:
- jak masz tylko tydzien (swoja droga troche malo...), to lec prosto do ammanu
lub akaby tym czarterem za poltora tysiaka. rejsowy lot do kairu, bejrutu, tel
avivu czy damaszku kosztuje mniej wiecej wlasnie tyle (np. malevem), a
dochodzi jeszcze jazda w obie strony i koszty odpowiednich wiz.
- alternatywa moze byc wspomniany lot do sharm (ale tez - o ile wiem -
tygodniowy wyjazd tego typu kosztuje ostatnio okolo 1,5 kzl, wiec bez sensu
sie tluc) i 'lodka', czyli prom z nuweiby do akaby (koszt w obie strony nie
taki znow maly, bo to jakies 70-80$ w zaleznosci od wybranej opcji - szybki
lub wolny prom).
- z izraela dotrzesz do ammanu i akaby bez wiekszych klopotow. nieco gorzej
moze byc (choc oczywiscie nie musi) z powrotem (tj. przy wjezdzie do izraela -
slyszalem nieraz o dlugich przesluchiwaniach, choc jesli nie masz wizy
syryjskiej czy iranskiej w paszporcie, bedzie pewnie duzo przyjemniej i szybciej).
jesli idzie o poruszanie sie na miejscu:
- samochodu nie bralem, ale to moze byc niezla opcja. tylko wez poprawke na
sposob jezdzenia lokalsow. nie jest to moze egipt czy syria, ale i tak trzeba
miec dosc silne nerwy... :] alternatywa moze byc wynajmowanie busa/taksowki
(zalezy, ile was tam bedzie) z kierowca na cale dnie. koszt chyba dosc
zblizony, komfort i spokoj o niebo lepsze :)
- w ammanie polecam farah hotel (czysto, ceny przystepne, sniadanie niezle).
pozdrow hani od lukasza z bulandy jak tam bedziesz :) uwazaj na taksiarzy, bo
czesto sciemniaja z cenami. samo miasto poza tym nie jest jakies porazajace,
choc teatr duzy i daje rade.
- moim zdaniem 1 (caly) dzien na petre spokojnie wystarcza. wejscie jest
cholernie drogie (1 dzien - 21 jd, 2 dni - 26 jd) i mozna sprobowac przejsc
gorami z malej petry wbijajac sie na krzywa twarz (sam tego nie robilem, ale
wiem, ze sie da, choc lokalsi moga twierdzic, ze jest inaczej :D). w petrze
polecam hotel valentine inn, a jesli chcesz spac przy samym wejsciu do muzeum,
to stosunkowo niedrogi i niezly jest venus hotel (za movenpickiem). ich tez
mozesz pozdrowic. unikaj za to cleopetry, roznie z nimi jest, ale moja skormna
osobe udalo im sie wyprowadzic z rownowagi, a nie jest to latwe :)
- wadi rum warte jest i tygodnia, ale jak nie masz czasu, sa i wyjazdy na
dzien albo pol. fajny oboz (i rewelacyjne zarcie!) ma madallah atiq. kasuje od
20 do 35 jd za calodzienny wypad z noclegiem i 3 posilkami (cena zalezy od
wielkosci grupy i twoich umiejetnosci negocjacyjnych, przy czym 20 moga juz
byc nieaktualne, ale 23-5 na pewno aktualne jest). pozdrowienia tez dla niego
;) transport na trasie petra-wadi rum obslugiwany jest przez jednego fiutka,
ktory lubi wkrecac turystow na wyzsze ceny, wiec trzeba uwazac (standardowa
cena to 3 jd i nie nalezy placic wiecej!).
- morza martwego nie nalezy (znow: moim zdaniem) bron boze odpuszczac. dla
mnie to najfajniejsza zabawa w calej jordanii (choc bylem tam juz dwa razy i
wiem, co oferuje morze czerwone, bo sporo nurkuje). dla mnie ta kapiel to pkt
obowiazkowy, sam sie zreszta pewnie przekonasz. fun jest przedni :)
- nurkowanie jest najfajniejsze na pd plazy, fakt. maja tam m.in. japonski
ogrodek, zatopiony czolg i wrak statku (chyba najfajniejsza rzecz z tych, kt.
widzialem w okolicy). za dwa nury zaplacisz okolo 50$ (z pelnym szpejem),
snorkowanie (tj. wypozyczenie abc) jest oczywiscie sporo tansze. aha, nie
planowalbym wadi rum tego samego dnia, co nurkowania. to jednak sporo wyzej i
mozesz sie na chorobe dekompresyjna ponoc zalapac... :] spanie w akabie nie
stanowi problemu.
przy okazji: za 1$ placa teraz 0,7-0,71 jd. prawie wszedzie w hotelach i przy
prywatnym transporcie mozna tez placic dolcami. bankomaty sa dosc popularne.
podobnie jak naciaganie bialasow na wyzsze ceny za niemal wszystko :) w
zabytkach nie ma juz znizek studenckich, wiec isic sie raczej nie przydaje... :(
jesli trzeba ci czegos jeszcze, pisz.
pozdr
ls
2. w wadi rum dziala mnosto beduinow, ktorzy utrzymuja sie glownie z turystow.
jednym z nich jest wspomniany saba, ja w tym roku przekonalem sie do madallaha
atiqa (jego namiary znajdziesz w necie). raczej zawsze sprzedaja ci pakiet,
czyli jazde jeepem (tj. toyota :D), spanie i zarcie. ceny silnie zaleza od
programu (jak napiszesz do madallahowi, co dokladnie chcesz robic, to ci to
wyceni; da sie z nim oczywiscie pertraktowac). my bralismy klasyczna wycieczke
jednodniowa z noclegiem i trzema posilkami i placilismy 23 od leba + 2 za
wjazd do parku.
pozdr
ls
ja za opcje trzydniowa (dzien 1: jeep po parku, dzien 2: hiking po pustyni,
dzien 3: powrot wielbladami do wadi rum) z dwoma noclegami w sunset camp
placilem 65 JD. oczywiscie trzeba sie bylo potargowac troche, a pewnie mozna
bylo zejsc jeszcze nizej
czarter do ammanu jest tylko w soboty, a ja mam wolne od srody,
poza tym lot do telaviwu jest dla mnie duzo tanszy (mile mile :)
gdzie jest przejscie graniczne do ammanu?
troche sie nam grupa powieksza - przy 7 osobach lepiej bedzie brac
busa z kierowca niz 2 samochody - spodziewac sie 100$ za dzien?
nie wygooglalem zadnej mapy jordanii pod GPSa (np do iGO) - nie ma nic?
wyjazd troche z przypadku - by nie spotykac sie po raz kolejny na cyprze
umowilismy sie
w jordani i wszystkie info zbieram z netu, tak ze namiary na hotele i ludzi
sie przydadza.
pzdr
Marek
Użytkownik "Lukasz " <lu...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fe57p1$ji7$1...@inews.gazeta.pl...
> gdzie jest przejscie graniczne do ammanu?
king's husein bridge, jesli dobrze pamietam. od strony izraelskiej to za
jerychem zdaje sie. ale nie mam mapy przed nosem, wiec strzelam z pamieci.
> busa z kierowca niz 2 samochody - spodziewac sie 100$ za dzien?
co najmniej. moze i da sie taniej, ale ja placilem okolo 80 jd za woz dla 7 os.
> nie wygooglalem zadnej mapy jordanii pod GPSa (np do iGO) - nie ma nic?
nie wiem, ja uzywalem darmowki wydawanej przez ich ministerstwo turystyki (czy
jak to sie tam nazywa).
> w jordani i wszystkie info zbieram z netu, tak ze namiary na hotele i ludzi
> sie przydadza.
prosze bardzo (jw) :)
sprwadz tylko kwestie wizowe. cos mi sie kolacze po glowie ze king hussein's
bridge jest jedynym przejsciem gdzie nie mozna dostac wizy jordanskiej (?)