Wróciłem z prawie 3 tygodniowej samotnej wyprawy do Maroka.
Trasa:
Gdańsk-Londyn-Jerez de la Frontera /samolot (Ryanair)
Jerez-Aleciras /autobus
Algeciras-Tanger /prom (Balearia)
Tanger-Tetouan-Szefszawan-Fez-Meknes-Rabat-Casablanca-Marakesz-Warzazat-Essaouira-Agadir-Laayoune-Tiznit-Tafraoute-Marakesz
/autobusy (CTM,Supratours)
Marakesz-Londyn-Gdańsk /samolot (Ryanair, Wizzair).
Czas: 31.10.09-19.11.09
Podróż jednoosobowa, budżetowa z plecakiem i aparatem fotograficznym :)
Na wszelkie pytania z chęcią odpowiem, podzielę się również informacjami
dla wybierających się w te rejony.
Noclegi: tanie hotele, dworzec, autobus.
Zdjęcia w trakcie pierwszej selekcji - udostępnię za jakiś czas.
Dziennik podróży w trakcie uzupełniania - zapowiada mi się raczej
książka niż dziennik, zobaczymy co wyjdzie ;)
Pzdr.
T.
No, napisz napisz.
Po ile te noclegi.
Bo nas tu strasz�, �e po 100 dirham�w...
Kornel
--
http://www.kornel-1.webpark.pl
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> No, napisz napisz.
> Po ile te noclegi.
> Bo nas tu straszą, że po 100 dirhamów...
Najdrożej płaciłem w Meknes - "Hotel Maroc" 90 dh. Nie podlegało
dyskusji, panienka w recepcji "ja tu tylko pracuję, taki jest cennik i
koniec" ale za to czysto, umywalka działająca, okno na patio z drzewkami
owocowymi, czysta pościel (!) i spokojnie.
Wziąłem bo nie miałem już siły szukać jakiejś innej dziury może 10-15 dh
taniej, ale również może bardziej zaplutej.
Poza tym od 40 (Tafraout) do 70 (Marakesz) dh za jedynkę (czasem dwójka
w tej cenie bo jedynek brak).
100 dh to dla ... "bogatych turystów z Europy" i raczej koncert życzeń
niż realna cena. Owszem, czasem takie cenniki widziałem, nawet wyższe (w
Marakeszu przy Jemaa el Fna "tanie" hotele nawet 150-200 dh wołają), ale
omijałem takie z daleka.
Chyba, że standard hotelu ma odbiegać od hasła "tani" wtedy już mowa i
innym poziomie cenowym. Ale tego już z autopsji nie sprawdzałem ;)
Pzdr.
T.
U�ytkownik "tomekok" napisa�
>100 dh to dla ... "bogatych turyst�w z Europy" i raczej koncert �ycze� ni�
>realna cena. Owszem, czasem takie cenniki widzia�em, nawet wy�sze (w
>Marakeszu przy Jemaa el Fna "tanie" hotele nawet 150-200 dh wo�aj�), ale
>omija�em takie z daleka.
>Chyba, �e standard hotelu ma odbiega� od has�a "tani" wtedy ju� mowa i
>innym poziomie cenowym. Ale tego ju� z autopsji nie sprawdza�em ;)
Czesto nocuje kolo Jama el Fna i ZAWSZE place 60 DH.
Na tym glownym deptaku idacym do palcu (na wiosne byl niemilosiernie rozryty
i mysle ze dalej jest) trza skrecic w pierwsza uliczke w lewo patrzac od
placu i zapuscic sie w labirynt. Tam sa same hotele, calkiem przyzwoite.
Najdalej w trzecim znajdziesz nocleg za 60 DH. Faktem jest ze lazienka na
korytarzu, ale czysto i jak na Maroko, calkiem fajnie. Nawet darmowego
hotspota mozna trafic.
--
uriuk
>
> Czesto nocuje kolo Jama el Fna i ZAWSZE place 60 DH.
> Na tym glownym deptaku idacym do palcu (na wiosne byl niemilosiernie rozryty
> i mysle ze dalej jest)
Nie jest już rozryty. Wszystkie uliczki i deptaki całe, ten prowadzący
do placu też.
> trza skrecic w pierwsza uliczke w lewo patrzac od
> placu i zapuscic sie w labirynt. Tam sa same hotele, calkiem przyzwoite.
> Najdalej w trzecim znajdziesz nocleg za 60 DH.
Znajdzie się też skręcając w pierwszą uliczkę w prawo zaraz za placem z
dorożkami (Place le Foucauld chyba)- deptak, po jakichś 100 m jest wąska
uliczka w lewo ze świecącym niebiesko neonem "HOTEL" przy niej, zaś w
niej są ze 3 hotele obok siebie i jeden jeszcze głębiej. Tam jedynki za
60 dh. Ja akurat byłem zmuszony wziąć dwójkę za 70 (zamiast cennikowych
120) bo jedynek akurat wolnych nie było.
Pzdr.
T.
U�ytkownik "tomekok" napisa�
>Znajdzie si� te� skr�caj�c w pierwsz� uliczk� w prawo zaraz za placem z
>doro�kami (Place le Foucauld chyba)- deptak, po jakich� 100 m jest w�ska
u>liczka w lewo ze �wiec�cym niebiesko neonem "HOTEL" przy niej, za� w
>niej s� ze 3 hotele obok siebie i jeden jeszcze g��biej.
Tam gdzie opisalem jest kilkadziesiat hoteli, praktycznie co riad, to hotel,
stalych mieszkancow tam chyba nie ma.
--
uriuk
W uzupełnieniu do poprzedniego posta - dla zainteresowanych zamieszczam
link do galerii ze świeżymi fotkami z Maroka:
http://picasaweb.google.pl/tomekok/Maroc2009#
Pzdr.
T.
pozdr
�ukaszT
> Piękne zdjęcia. W Fezie spałeś w "hotelu" Cascade? (tak przynajmniej
> wynika ze zdjęcia) ;) Pamiętasz może ile kosztował cię tam nocleg?
>
> pozdr
> ŁukaszT
Dzięki :) "Hotel Cascade" - dokładnie zdjęcie jest z tarasu kawiarnianego.
Nocleg - ja spałem na dachu za 40 dh. Dach osłonięty przed deszczem i
wiatrem, nawet ma taką osobną "alkowę" wydzieloną z 3 łóżkami.
Towarzystwo ogólnoświatowe - polecam.
Pokój 1 os. kosztuje 80 dh.
Prysznice z ciepłą wodą za darmo, toalety europejskie, czysto i przyjemnie.
Muezzin tylko z meczetu nieopodal daje się mocno we znaki ok 4-5 rano...
mam gdzieś jego pełne nagranie, jak zrobię relację z podróży to je
umieszczę.
Pzdr.
T.
Jest hotel z oknami na plac za 60-70 za jedynke. Pomieszaly mi sie
kierunki ale chyba na polnocnej stronie. Zastanawialem sie zbyt dlugo
i przepadl. Bez problemu mozna cos znalezc w tej cenie ale lazienka
raczej na korytarzu.
Wrzucilem wlasnie pare zdjec na www.pbase.com/largo703/morocco
pzdr
Lukasz
> Wrzucilem wlasnie pare zdjec na www.pbase.com/largo703/morocco
> pzdr
> Lukasz
Świetne foty, doskonałe portrety. W Essaourze wręcz czuć zapach ryb
wymieszany z dymem papierosowym i słychać krzyk mew w tle.
Pzdr.
T.