Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

wózek do marszruty

1 view
Skip to first unread message

maciek440

unread,
Nov 15, 2009, 11:33:00 AM11/15/09
to
ma kto� pomys� na w�zek do transportu szpeju w turystyce pieszej.
Marzy nan si� przemarsz bor�w tucholskich kaszub b�d� bia�owie�y z
ca�ym niezb�dnym mnajdanem w w�zku?

--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

stefandora

unread,
Nov 15, 2009, 1:08:40 PM11/15/09
to
maciek440 wrote:
> ma kto� pomys� na w�zek do transportu szpeju w turystyce pieszej.
> Marzy nan si� przemarsz bor�w tucholskich kaszub b�d� bia�owie�y z
> ca�ym niezb�dnym mnajdanem w w�zku?

A co Wy chcecie na tym w�zku wozi�? Dlaczego nie plecaki? Mz
pchanie/ci�gni�cie w�zka to du�y wysi�ek i niewygoda.

--
Dorota,
Szprota.

maciek440

unread,
Nov 15, 2009, 3:42:30 PM11/15/09
to

> A co Wy chcecie na tym w�zku wozi�? Dlaczego nie plecaki? Mz
> pchanie/ci�gni�cie w�zka to du�y wysi�ek i niewygoda.
>
> --
> Dorota,
> Szprota.

wszystko to co potrzebne do prze�ycia w ci�gu tygodnia i do tego sprz�t foto,
a lekki w�zek na ko�ach od np BMX odpowiednio za�adowany w wielogodzinnej
w�dr�wce pozwoli na swobodne poruszanie si� w miar� p�askim terenie.

Piotr Piesik

unread,
Nov 15, 2009, 7:29:50 PM11/15/09
to

U�ytkownik "maciek440" <maci...@autograf.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:395f.000000...@newsgate.onet.pl...

> ma kto� pomys� na w�zek do transportu szpeju w turystyce pieszej.
> Marzy nan si� przemarsz bor�w tucholskich kaszub b�d� bia�owie�y z
> ca�ym niezb�dnym mnajdanem w w�zku?

Nie widzia�em lekkich i wygodnych w�zk�w do ci�gni�cia pieszo na d�u�szym
dystansie :) ale mo�e s� gdzie� do kupienia przyczepki rowerowe? Jak nie
towarowe, to na pewno s� takie do wo�enia dzieci - powinny si� nada�, tym
bardziej �e s� zamykane przed deszczem. Trzeba tylko jako� przerobi� dyszel
i wio koniku ;-)))

IMHO rowerzy�ci osi�gn�li ju� niemal doskona�o�� w sprz�cie kt�ry jest lekki
i �atwo si� ci�gnie, wi�c piechurzy niewiele wi�cej tu wymy�l� ;)

Swojďż˝ drogďż˝ ciekawy pomysďż˝, ciekaw jestem co powiesz po powrocie na temat
chodzenia w takim zaprz�gu ;) Ja bym raczej zainwestowa� w jaki� nowoczesny
plecak, a z tego co chcesz zabra�, wyrzu� co najmniej po�ow�.


pozdrowionka
Piotr

Jar

unread,
Nov 16, 2009, 4:35:59 AM11/16/09
to
> wszystko to co potrzebne do prze�ycia w ci�gu tygodnia i do tego sprz�t foto,
> a lekki w�zek na ko�ach od np BMX odpowiednio za�adowany w wielogodzinnej
> w�dr�wce pozwoli na swobodne poruszanie si� w miar� p�askim terenie.

Ma�ku!
Boj si� Boga! W�zek na tydzie� do Bia�owie�y czy Bor�w Tucholskich? W tej
pierwszej to cho�bys nie wiem co robi� nie da rady na tyle oderwa� si� od
cywilizacji, a w ka�dym razie nie jest to konieczne. W Polsce nie ma ju�
miejsc,w kt�eych do sklepu by�oby wiecej ni� dzien drogi... A i tak zabranie
prowiantu na tydzie� do plecaka to ma�e piwo... Sorry, ale zda�a�o mi si�
�azi� w g�rach przez tydzie� i d�u�ej bez schodzenia po zakupy, wiem co pisz�.
Raz na Islandii mia�em zapas �arcia [wyliczony do��, hmm, dietetycznie] na
ca�y 2.5 tyg. pobyt, oczywiscie bez chleba i gazu do kuchenki.
Pomys� z w�zkiem by�by sensowny, jakby� musia� zabrac 20kg �arcia na 2-
tygodniow� wypraw� w autentyczn� dzicz -tylko tam raczej nie spos�b liczy� na
wygodne, le�ne drogi, a tylko na nich taki w�zek by si� sprawdzi�. Problem w
tym, �e nawet w takim �atwym terenie jak ten, kt�ry planujesz k�ka musz� by�
spore [wielkosci ma�ych k� rowerowych], a to utrudni sensown� redukcj� wagi.
No i jeste� przywi�zany na amen do r�wnych, szerokich le�nych dukt�w. Ka�da
pr�ba skr�tu jak�� w�sk� �cie�k�, ka�da przeszkoda typu r�w, krzaki, korzenie,
strumyk czy mi�kki piach bedzie wymaga� dodatkowej celebry z przenoszeniem
tego wehiku�u, a id�c z plecakiem nawet by� nie zarejestrowa� "przekraczania
przeszkody terenowej". Zamiast kombinowa� z w�zkiem, przemy�l dobrze, co
zabra� do plecaka [tylko niezb�dne rzeczy, w tym tak�e rodzaj prowiantu
[wysoka kaloryczno�c w stosunku do wagi] -o ile NAPRAWD� chcesz przez tydzie�
nie wy�azi� z lasu, co przynajmniej w przypadku Bia�owie�y sensu �adnego nie
ma [Bor�w Tucholskich nie znam nawet z mapy, wi�c nie mam zielonego poj�cia
nt. rozleg�o�ci terenu]. Podobnie ze sprz�tem foto -z do�wiadcze� koleg�w-
lustrzankowc�w i swoich [statywy!] wiem,�e to mo�e sporo wa�y�, ale i tu jest
mo�liwo�� manewru -napisz co i czym chcesz foci�
Pozdrawiam
-J.
P.S. Widzia�em kiedy� grup� turyst�w z dzieciakiem w w�zku, kt�rzy dotarli
szlakiem do �r�de� Sanu w worku bieszczadzkim -lekki hardcore, ale starannie
przemy�lany, bo od parkingu 3/4 trasy wiedzie le�n� droga, cz�ciowo nawet
starym asfaltem,a tylko ostatnie 2-3km przez las, gdzie musieli ten w�zek
przenosi� co chwila nad przeszkodami -ale by�a ich odpowiednia liczba do
takiej eskapady i sz�o to zupe�nie sprawnie

maciek440

unread,
Nov 16, 2009, 11:46:46 AM11/16/09
to
> Co do redukcji baga�u,nie ma sprawy- zmie�ci�em si� do samolotu bez nadwagi
i na 10 dni znikn�li�my w Pirenejach.Podobnie wiele dni w kajaku zim�.
My�lalem o czym� nowym ,romantyczna w�dr�wka z �on� ,swobodnie,szlakiem,bez
d�wigania le�nymi duktami,wok� Poznania s� tego setki kilometr�w.Budzi� si� o
�wicie na skraju lasu w�r�d p�l.Widzia�em troch� �wiata ,i poza �mieciami w
rowach to Polska jest na prawdďż˝ extra.Nie chodzi mi o zdobywanie miejsc trudnych
hardcorowych,ile� mo�na �azi� jak ten ry� na puszczy.I do tego rozwa�am
zbudowanie w�zka ,by m�c zabra� nawet 50 kg baga�u,by m�c wieczorem otworzy�
s�oik w�asnego d�emu z agrestu.bo dlaczego nie.Pewnie dla wielu z Was wydaje si�
to d�iwne,ale dla mnie dziwnym jest F1 pozdrawiam.

stefandora

unread,
Nov 16, 2009, 12:23:36 PM11/16/09
to
Jar wrote:
>> wszystko to co potrzebne do prze�ycia w ci�gu tygodnia i do tego sprz�t foto,
>> a lekki w�zek na ko�ach od np BMX odpowiednio za�adowany w wielogodzinnej
>> w�dr�wce pozwoli na swobodne poruszanie si� w miar� p�askim terenie.
>
> Ma�ku!
> Boj si� Boga! W�zek na tydzie� do Bia�owie�y czy Bor�w Tucholskich? W tej
> pierwszej to cho�bys nie wiem co robi� nie da rady na tyle oderwa� si� od
> cywilizacji, a w ka�dym razie nie jest to konieczne. W Polsce nie ma ju�
> miejsc,w kt�eych do sklepu by�oby wiecej ni� dzien drogi...

Aj, nie do ko�ca :) Kiedy� podczas jednodniowej wycieczki w okolicach
Biebrzy przez calu�ki dzie� nie trafili�my na sklep (poza nasz� baz�
oczywi�cie) i musieli�my skorzysta� z dzikich jab�ek :))

Je�dzili�my przez ma�e wioski, do kt�rych przyje�d�a sklep obwo�ny raz
lub dwa w tygodniu. Generalnie wschodnia �ciana to jeszcze takie "inne"
miejsce. A Suwalszczyzna? Albo np. Puszcza Romincka - w tej ostatniej
jeszcze nie by�am (plan na przysz�y rok), ale wyobra�am sobie, �e tam
mo�na si� zagubi� :)

Do Ma�ka: jak najbardziej rozumiem i uwa�am za super ide� takiego
wypadu, tylko mo�e mi brak wyobra�ni co do tego w�zka ;) W ka�dym razie
trzymam kciuki.

--
Dorota,
Szprota.

Kuba Terakowski

unread,
Nov 16, 2009, 5:25:31 PM11/16/09
to
Hej!

Spo�r�d moich znajomych z w�zkiem szed� dwukrotnie Ryszard Tunkiewicz - kilka
lat temu wzd�u� Ba�tyku i w tym roku ze Szczecina do Wilna, zobacz:
http://ryszardtunkiewicz.republika.pl/ oraz Wojtek Radtke z synem, w tym roku
kilka dni wzd�u� Ba�tyku, zobacz: http://terakowski.republika.pl/poczet.htm

Ryszard pokona� ca�� tegoroczn� tras� (1200 km) bez awarii w�zka, wi�c my�l�, �e
m�g�by by� dla Ciebie bezcennym �r�d�em informacji.

Pozdrawiam serdecznie!
Kuba Terakowski

Jar

unread,
Nov 17, 2009, 4:26:04 AM11/17/09
to

> > W Polsce nie ma juďż˝
> > miejsc,w kt�eych do sklepu by�oby wiecej ni� dzien drogi...
>
> Aj, nie do ko�ca :) Kiedy� podczas jednodniowej wycieczki w okolicach
> Biebrzy przez calu�ki dzie� nie trafili�my na sklep (poza nasz� baz�
> oczywi�cie) i musieli�my skorzysta� z dzikich jab�ek :))
>
> Je�dzili�my przez ma�e wioski, do kt�rych przyje�d�a sklep obwo�ny raz
> lub dwa w tygodniu. Generalnie wschodnia �ciana to jeszcze takie "inne"
> miejsce.

No w�asnie, czyli... potwierdzasz moj� tez�: dzie� drogi do cywilizacji :-))
To oznacza,�e w praktyce trzeba bra� prowiant na KILKA dni, nie wi�cej...
A co do tej wschodniej �ciany: ja nad Biebrz� i w szeroko poj�tej okolicy
akurat bywa�em, tak wod�, jak i l�dem z buta [ba, a nawet z kajakiem w
plecaku -sic!]. Co do sklep�w obwo�nych -to pamietam takie jeszcze z Beskidu
Niskiego i Bieszczad�w, podobnie jak pieczywo na zam�wienie jeszcze na
pocz�tku lat 90-tych, jak r�wnie� telefony na korb� [to by� niez�y czad,
wzywa� z takiego pogotowie lub policj�! -A.D. 1993] i ��cznice na wtyczki na
pocztach [Halo, Gda�sk?! Halo!]. Turystyk� piesz� zaczyna�em si� bawi� w
czasach licealnych za zdychajacej komuny-nieboszczki, jeszcze przed
zniesieniem kartek na mi�so. Dzi� nawet dla mnie tamte czasy to ju� jak
opowie�ci o wilku �elaznym.
Wracaj�c do tematu, pomys� z w�zkiem uwa�am za ca�kowicie chybiony, co
uzasadni�em w poprzednim po�cie. Za sam� wypraw� trzymam oczywi�cie kciuki i
w razie czego s�u�� rad�, co bra�, a co wywali� z plecaka.
Pozdrawiam
-J.

Jar

unread,
Nov 17, 2009, 4:50:03 AM11/17/09
to
> My�lalem o czym� nowym ,romantyczna w�dr�wka z �on� ,swobodnie,szlakiem,bez
> d�wigania le�nymi duktami,wok� Poznania s� tego setki kilometr�w.Budzi� si�
> �wicie na skraju lasu w�r�d p�l.Nie chodzi mi o zdobywanie miejsc trudnych

> hardcorowych,ile� mo�na �azi� jak ten ry� na puszczy.I do tego rozwa�am
> zbudowanie w�zka ,by m�c zabra� nawet 50 kg baga�u,by m�c wieczorem otworzy�
> s�oik w�asnego d�emu z agrestu.bo dlaczego nie.Pewnie wielu z Was wydaje si�

> to d�iwne,ale dla mnie dziwnym jest F1 pozdrawiam.

Ide� rozumiem Ma�ku, tylko wydaje mi sie,�e w�zek wcale nie bedzie lepszym
rozwi�zaniem od plecaka. No i pytanie, czy musisz zabierac 50kg bagazu, by
cieszy� si� komfortem i d�emem z agrestu na biwaku? Po prostu wiem z
do�wiadczenia, �e nie jest to �aden problem przy tradycyjnym, plecakowym
sposobie -wcale nie trzeba zabierac g�ry grat�w, o czym sam wiesz, sadz�c z
tego, co piszesz. Tobie si� zdaje,�e w�zek uwolni Ci� do noszenia, ale moim
zdaniem wprowadzi w zamian inne ograniczenia, r�wnie uci��liwe. Obszar
zastosowania takiego patentu jest mocno -moim zdaniem -ograniczony do
poruszania si� po drogach z du�ym �adunkiem, tak jak te d�ugodystansowe
przej�cie podlinkowane przez Kub� T. Je�li rzeczywiscie tak widzisz swoj�
wypraw�, to mo�e to i ma sens, wbrew moim obawom. Ale warto skonsultowac sie z
kimďż˝,kto to robiďż˝. Przede wszystkim, by wiedzieďż˝, jakie w praktyce
ograniczenia to wygeneruje -czy beda mia�y dla Ciebie znaczenie, czy nie. No i
jak zrobi� taki w�zek, by by� maksymalnie funkcjonalny -lekki, mo�liwie
sk�adany, no i radz�cy sobie zar�wno na szutrze czy asfalcie, ale takze na
grzaskim piachu i kamieniach.
Pozdrawiam
-J.

huck

unread,
Nov 18, 2009, 7:04:45 AM11/18/09
to

U�ytkownik "maciek440" <maciek44...@autograf.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:395f.000001...@newsgate.onet.pl...
jako do�wiadczony operator w�zka :-)
bo przez 1,5 roku co dwa-trzy dni robi�em 800 metr�w x 2 w�zkiem po 50
litr�w wody z hydrantu niezale�nie od pogody
uwa�am pomys� za conajmniej chybiony
50 kilo + w�zek to jest spory ciezar i kazda ale to kazda nier�wno�c drogi
jest problemem
pzdr
hk

noy

unread,
Nov 18, 2009, 7:17:30 AM11/18/09
to
A mo�e poczeka� na zim� i wtedy mo�na u�ywa� sanek.

Pawe� Goleman

unread,
Nov 19, 2009, 3:24:14 AM11/19/09
to

U�ytkownik "Jar" <jarwpaw...@interia.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:395f.000000...@newsgate.onet.pl...

> Ma�ku!
> Boj si� Boga! W�zek na tydzie� do Bia�owie�y czy Bor�w Tucholskich?

Jarku! Ty tez b�j si� Boga. zapoznaj si� z opisem w�zka transportowego nie
na p�askie dukty, ale w g�ry.
http://forum.gazeta.pl/forum/w,197,93607054,94115110,Re_szlak_beskidzki_prosba_.html /
kurde, zn�w link do wyb.. ;-)/

ja wymiek��m....

g.


Jar

unread,
Nov 19, 2009, 8:03:01 AM11/19/09
to
> Jarku! Ty tez b�j si� Boga. zapoznaj si� z opisem w�zka transportowego nie
> na p�askie dukty, ale w g�ry.
>
http://forum.gazeta.pl/forum/w,197,93607054,94115110,Re_szlak_beskidzki_prosba_
.html /

Golku, rzuci�em okiem i... pomys� fajny,ale w trudnym terenie zawiedzie. No i
te 12cm k�ka jako wystarczaj�ce? Naprawde tak s�dzisz? Z tekstu wynika,ze
autor czesto-gesto musi ten plecak zak�ada� jednak na plecy... W sumie
koncepcja fajna [zwyk�y plecak + k�ka i patent do ci�gniecia], chyba lepsza
od robienia osobnej przyczepki, bo zwyczajnie l�ejsza i latwiejsza w konwersji
do zarzucenia na plecy w razie potrzeby [co wg. mnie jest do�� istotne -
przyczepki si� nie da nosic na d�u�szych odcinkach w razie czego]. Dla autora
tutejszego w�tku mog�aby si� sprawdzi�, bo on z tym po p�askim zamierza
biega�. Tylko te k�ka to bym da� 15-20cm. Za ma�e wymusz� podnoszenie tego na
ka�dej pojedynczej przeszkodzie [to akurat ma�y problem] lub uton� w mokrym
piachu/b�ocie/ drobnym piargu [to gorzej, bo mo�e by� d�u�szy taki odcinek].
Wi�ksze swoje wa��, rzecz jasna. Z tego wzgl�du na g�ry s�abo to wyobra�am
sobie, chyba,�e dok�adnie znamy charakter terenu i zasuwamy po jaki� p�ajach
non-stop. Musze chyba przemy�le� ten patent. Ciekawe, czy by si� sprawdzi� na
polach lawowych i w piaskach Islandii. Perspektywa startu w kilkutygodniowy
marsz z 30kg na plecach jest do�� przykra,a o tym mysl� w kontekscie
najbli�szego sezonu.

Jaroslaw

unread,
Nov 20, 2009, 5:26:35 AM11/20/09
to
On 19 Lis, 14:03, "Jar" <jarwpawWYTNI...@interia.pl> wrote:
> > Jarku! Ty tez bój się Boga. zapoznaj się z opisem wózka transportowego nie
> > na płaskie dukty, ale w góry.
>
> http://forum.gazeta.pl/forum/w,197,93607054,94115110,Re_szlak_beskidz...
> .html /
>
>  Golku, rzuciłem okiem i... pomysł fajny,ale w trudnym terenie zawiedzie. No i
> te 12cm kółka jako wystarczające? Naprawde tak sądzisz? Z tekstu wynika,ze
> autor czesto-gesto musi ten plecak zakładać jednak na plecy... W sumie
> koncepcja fajna [zwykły plecak + kółka i patent do ciągniecia], chyba lepsza
> od robienia osobnej przyczepki, bo zwyczajnie lżejsza i latwiejsza w konwersji
> do zarzucenia na plecy w razie potrzeby [co wg. mnie jest dość istotne -
> przyczepki się nie da nosic na dłuższych odcinkach w razie czego]. Dla autora
> tutejszego wątku mogłaby się sprawdzić, bo on z tym po płaskim zamierza
> biegać. Tylko te kółka to bym dał 15-20cm. Za małe wymuszą podnoszenie tego na
> każdej pojedynczej przeszkodzie [to akurat mały problem] lub utoną w mokrym
> piachu/błocie/ drobnym piargu [to gorzej, bo może być dłuższy taki odcinek].
> Większe swoje ważą, rzecz jasna. Z tego względu na góry słabo to wyobrażam
> sobie, chyba,że dokładnie znamy charakter terenu i zasuwamy po jakiś płajach
> non-stop. Musze chyba przemyśleć ten patent. Ciekawe, czy by się sprawdził na

> polach lawowych i w piaskach Islandii. Perspektywa startu w kilkutygodniowy
> marsz z 30kg na plecach jest dość przykra,a  o tym myslę w kontekscie
> najbliższego sezonu.
> Pozdrawiam
> -J.
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl
budowac samemu w ten sposob
koła duze jak z roweru.i co sie szczypac.środek wozka to klatka
alumuniowa. sa prety aluminowe= katowniki no i kilka śrob nie ma
problemu albo rusztowanie aluminiowe aluminiu tnie sie latwo i kosz z
tylu haki na plecaki z boku pasy do trzymania rownowagi. z przodu
oczywiscie dyszel i szelki do cigniecia.
sa gotowe przyczpy samochodowe aluminiowe po 0k 1200 tyle ze tem
kola ciezkie i opony ale jakby na osie cos wymyslec np dojadz autem z
ta przyczapa i zmiana kol na rowerowe to bylby pomysl.pozdrawiam
jaroslaw
0 new messages