Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

herbata berberyjska - jak zrobić??

527 views
Skip to first unread message

M

unread,
Apr 27, 2011, 3:55:32 PM4/27/11
to
Witam

Może to nie pytanie do końca na tę grupę - ale jako, że tutaj urzędują prawdziwi
podróżnicy więc liczę na pomoc:) A więc do rzeczy - wróciłem z Maroka jakiś czas
temu i kupiłem tam w supermarkecie składniki do tej herbaty. Niestety chyba coś
mi sprzedawca źle doradził bo jak próbowałem je zaparzyć to wychodzi coś
zupełnie innego niż bardzo fajna prawdziwa herbata berberyjska... Mam takie
składniki:
- Verveine
- Menthe
- Thym
- Origan
Każdego ze składników mam spory suszony worek:) Proszę więc o pomoc w doborze
proporcji i metody parzenia tej przepysznej herbatki...

Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi
M

Bartosz Turek

unread,
Apr 27, 2011, 5:14:47 PM4/27/11
to
On 27 Kwi, 21:55, "M" <m...@wp.pl> wrote:
> Witam
>
> Mo e to nie pytanie do ko ca na t grup - ale jako, e tutaj urz duj prawdziwi
> podr nicy wi c licz na pomoc:) A wi c do rzeczy - wr ci em z Maroka jaki czas
> temu i kupi em tam w supermarkecie sk adniki do tej herbaty. Niestety chyba co
> mi sprzedawca le doradzi bo jak pr bowa em je zaparzy to wychodzi co
> zupe nie innego ni bardzo fajna prawdziwa herbata berberyjska... Mam takie
> sk adniki:

> - Verveine
> - Menthe
> - Thym
> - Origan
> Ka dego ze sk adnik w mam spory suszony worek:) Prosz wi c o pomoc w doborze

> proporcji i metody parzenia tej przepysznej herbatki...
>
> Z g ry dzi kuj za wszelkie odpowiedzi
> M

Zdaje się, że trzeba jeszcze dodać świeże liście mięty. I duuuużo
cukru.
Pozdrowienia
Bartek
--
www.przezswiat.pl

M

unread,
Apr 27, 2011, 5:22:22 PM4/27/11
to
Zdaje się, że trzeba jeszcze dodać świeże liście mięty. I duuuużo
cukru.
Pozdrowienia
Bartek

Hmm - czyli oprócz suszonej jeszcze świeżą?? No a jakie proporcje?? Oraz ile
tego cukru?:)

uriuk

unread,
Apr 27, 2011, 6:02:58 PM4/27/11
to


Użytkownik "M" napisał


Kupujesz najtansza chinska herbate i gotujesz ja w dzbanku. Gotujesz, a nie
zaparzasz.
Potem dodajesz 3x wiecej cukru niz wskazuje zdrowy rozsadek i dorzucasz
troche piounu lub pare listkow swiezej miety.
Wot i wsio.

--
uriuk

www.uriuk.com


Zakarm

unread,
Apr 28, 2011, 3:32:06 AM4/28/11
to
W dniu 2011-04-27 21:55, M pisze:


Taka herbatke to ze siwerzych sie robi. A jesli juz to Zielona Herbata
i do tego dodajesz te twoje ziolka w sumie mieta wystarczy.

Marcin Lubojański

unread,
Apr 28, 2011, 6:44:38 AM4/28/11
to
On 2011-04-28 09:32, Zakarm wrote:
> W dniu 2011-04-27 21:55, M pisze:
>> Witam
>>
>> Może to nie pytanie do końca na tę grupę - ale jako, że tutaj urzędują
>> prawdziwi podróżnicy więc liczę na pomoc:) A więc do rzeczy - wróciłem z
>> Maroka jakiś czas temu i kupiłem tam w supermarkecie składniki do tej
>> herbaty. Niestety chyba coś mi sprzedawca źle doradził bo jak próbowałem
>> je zaparzyć to wychodzi coś zupełnie innego niż bardzo fajna prawdziwa
>> herbata berberyjska... Mam takie składniki:

> Taka herbatke to ze siwerzych sie robi. A jesli juz to Zielona Herbata i


> do tego dodajesz te twoje ziolka w sumie mieta wystarczy.

Przy tym nie może to być mięta pieprzowa. Dobry smak daje tylko mięta
hiszpańska lub marokańska (można czasem kupić w Polsce sadzonki).

Pozdrawiam
Marcin Lubojański
--
www.tramping.slask.pl - relacje z wypraw, galeria, porady, niusy,
tablica ogłoszeniowa 'szukam ludzi do wyprawy', rozkład PKS Katowice
www.duzy-biust.pl - porady dla Pań obdarzonych dużym biustem, recenzje
staników, jak dobrać odpowiedni biustonosz na duży biust, ćwiczenia na
jędrny biust

Pr0NET

unread,
Apr 28, 2011, 6:46:52 AM4/28/11
to
On Apr 28, 12:44 pm, Marcin Lubojański <konto_tylko_do_usen...@op.pl>
wrote:

> On 2011-04-28 09:32, Zakarm wrote:
>
> > W dniu 2011-04-27 21:55, M pisze:
> >> Witam
>
> >> Mo e to nie pytanie do ko ca na t grup - ale jako, e tutaj urz duj
> >> prawdziwi podr nicy wi c licz na pomoc:) A wi c do rzeczy - wr ci em z
> >> Maroka jaki czas temu i kupi em tam w supermarkecie sk adniki do tej

> >> herbaty. Niestety chyba co mi sprzedawca le doradzi bo jak pr bowa em
> >> je zaparzy to wychodzi co zupe nie innego ni bardzo fajna prawdziwa
> >> herbata berberyjska... Mam takie sk adniki:

> > Taka herbatke to ze siwerzych sie robi. A jesli juz to Zielona Herbata i
> > do tego dodajesz te twoje ziolka w sumie mieta wystarczy.
>
> Przy tym nie mo e to by mi ta pieprzowa. Dobry smak daje tylko mi ta
> hiszpa ska lub maroka ska (mo na czasem kupi w Polsce sadzonki).
>
> Pozdrawiam
> Marcin Luboja ski
> --www.tramping.slask.pl- relacje z wypraw, galeria, porady, niusy,
> tablica og oszeniowa 'szukam ludzi do wyprawy', rozk ad PKS Katowicewww.duzy-biust.pl- porady dla Pa obdarzonych du ym biustem, recenzje
> stanik w, jak dobra odpowiedni biustonosz na du y biust, wiczenia na
> j drny biust

Jak ją piłem wydawało mi się, że to sama mięta, kilka razy z dodatkiem
jakieś zielonej herbaty, innych liści nie stwierdziłem w dzbanku.
Zdaje się, że nie ma czegoś takiego jak mięta marokańska, jest tylko
mięta z Maroka a ta może być i pieprzowa. Generalnie korsykańska,
zielona itp. mają podobny smakozapach ;).

Marcin Lubojański

unread,
Apr 28, 2011, 7:52:55 AM4/28/11
to
On 2011-04-28 12:46, Pr0NET wrote:

>> Przy tym nie mo e to by mi ta pieprzowa. Dobry smak daje tylko mi ta
>> hiszpa ska lub maroka ska (mo na czasem kupi w Polsce sadzonki).

>


> Jak ją piłem wydawało mi się, że to sama mięta, kilka razy z dodatkiem
> jakieś zielonej herbaty, innych liści nie stwierdziłem w dzbanku.
> Zdaje się, że nie ma czegoś takiego jak mięta marokańska, jest tylko
> mięta z Maroka a ta może być i pieprzowa. Generalnie korsykańska,
> zielona itp. mają podobny smakozapach ;).

Zdecydowanie jest to inny gatunek mięty niż pieprzowa. Mam w ogródku
obie więc mogę porównać :P
Z braku laku świeża mięta polna też daje rade, jest bliższa smakiem do
tej z Maroka niż pieprzowa.

adam

unread,
Apr 28, 2011, 6:02:09 PM4/28/11
to

>> Zdaje się, że trzeba jeszcze dodać świeże liście mięty. I duuuużo
>> cukru.
>> Pozdrowienia
>> Bartek
>>
>> Hmm - czyli oprócz suszonej jeszcze świeżą?? No a jakie proporcje?? Oraz
>> ile tego cukru?:)
> Kupujesz najtansza chinska herbate i gotujesz ja w dzbanku. Gotujesz, a nie
> zaparzasz.
> Potem dodajesz 3x wiecej cukru niz wskazuje zdrowy rozsadek i dorzucasz
> troche piounu lub pare listkow swiezej miety.
> Wot i wsio

Nie zapomnij o szczypcie konopii ;)

JACooL

unread,
Apr 29, 2011, 2:21:23 AM4/29/11
to
> Nie zapomnij o szczypcie konopii ;)

Witam,
a i tak wszyscy podpowiadacze IMHO zapomnieli o waznej czynnosci -
napowietrzeniu herbatki przed podaniem :)

--
Pozdrawiam
JACooL


Pr0NET

unread,
Apr 29, 2011, 5:26:11 AM4/29/11
to
On 28 Kwi, 13:52, Marcin Lubojański <konto_tylko_do_usen...@op.pl>
wrote:

> On 2011-04-28 12:46, Pr0NET wrote:
>
> >> Przy tym nie mo e to by mi ta pieprzowa. Dobry smak daje tylko mi ta
> >> hiszpa ska lub maroka ska (mo na czasem kupi w Polsce sadzonki).
>
> > Jak ją piłem wydawało mi się, że to sama mięta, kilka razy z dodatkiem
> > jakieś zielonej herbaty, innych liści nie stwierdziłem w dzbanku.
> > Zdaje się, że nie ma czegoś takiego jak mięta marokańska, jest tylko
> > mięta z Maroka a ta może być i pieprzowa. Generalnie korsykańska,
> > zielona itp. mają podobny smakozapach ;).
>
> Zdecydowanie jest to inny gatunek mięty niż pieprzowa. Mam w ogródku
> obie więc mogę porównać :P
> Z braku laku świeża mięta polna też daje rade, jest bliższa smakiem do
> tej z Maroka niż pieprzowa.
>
> Pozdrawiam
> Marcin Lubojański
> --www.tramping.slask.pl- relacje z wypraw, galeria, porady, niusy,
> tablica ogłoszeniowa 'szukam ludzi do wyprawy', rozkład PKS Katowicewww.duzy-biust.pl- porady dla Pań obdarzonych dużym biustem, recenzje

> staników, jak dobrać odpowiedni biustonosz na duży biust, ćwiczenia na
> jędrny biust

Przecież nie napisałem, że pieprzowa jest taka sama. Stwierdzam tylko,
że korsykańska i zielona jest bardzo podobna. Jaką dokładnie mają w
Maroku nie wiem, bo odmian koło 20 jest.

Jacek Maciejewski

unread,
May 4, 2011, 3:31:02 AM5/4/11
to
Dnia Wed, 27 Apr 2011 21:55:32 +0200, M napisał(a):


> - Verveine
> - Menthe
> - Thym
> - Origan

Wetknę i ja swoje 3 grosze jako żem wrócił wczoraj z Maroka :) Przepis jest
mniej więcej taki:
Do czajniczka wsypujesz łyżeczkę zielonej herbaty na jednego człowieka i
jedno podanie. Możesz wsypać na zimną wodę, albo dopiero jak się woda
zagotuje. Chwilę (paręnaście sek.) gotujesz, wtykasz do czajniczka dobry
wiecheć świeżej mięty (jak brak świeżej to niestety trza suszoną a nie wiem
czy będzie rownie dobra) i jak lubisz to odrobinę zielska zwanego piołunem
(po arabsku sziba) i niesiesz czajniczek z filiżankami i cukrem do stołu.
Tam się wklada do czajniczka tyle cukru ile się uważa i po chwili jak się
rozpuści trzeba kilkakrotnie nalać herbaty do szklaneczki i z powrotem do
czajniczka. Ma to na celu wymieszanie cukru. Następnie (jak podajesz
herbatę innym) nalewasz sobie odrobinę i próbujesz czy dobra. Jak tak,
nalewasz innym charakterystycznym ruchem czajniczka pozwalającym lać z
wysoka (nawet 1 m :) tak że herbata jest spieniona całkiem trwałą pianą.
W ogóle tam gdzie podają herbatę z reguły dostajesz do niej szklankę czy
dzbanek wody bowiem do zaspokojenia pragnienia służy woda a herbata jest do
smaku i pije się ją z godzinę z tej malutkiej szklaneczki :)

--
Jacek

uriuk

unread,
May 4, 2011, 3:48:26 AM5/4/11
to

Użytkownik "Jacek Maciejewski" napisał

> Wetknę i ja swoje 3 grosze jako żem wrócił wczoraj z Maroka :) Przepis
> jest
> mniej więcej taki:
> Do czajniczka wsypujesz łyżeczkę zielonej herbaty na jednego człowieka i
> jedno podanie. Możesz wsypać na zimną wodę, albo dopiero jak się woda
> zagotuje. Chwilę (paręnaście sek.) gotujesz, wtykasz do czajniczka dobry
> wiecheć świeżej mięty (jak brak świeżej to niestety trza suszoną a nie
> wiem
> czy będzie rownie dobra) i jak lubisz to odrobinę zielska zwanego piołunem
> (po arabsku sziba) i niesiesz czajniczek z filiżankami i cukrem do stołu.

Co prawda wrocilem juz z miesiac temu, ale spedzilem w berberyjskich domach
lacznie cos poltora roku.
To sie przeklada na jakies 1000 wypitych herbat :)
Miete doklada sie na samym koncu i nie miesza sie jej z piolunem.
Albo to, albo to.
I herbata jest przewaznie czarna. Najczesciej chinska i to raczej z tych
tanich.
Na pustyni uzywaja przewaznie cukru rabanego (sprzedawanego w tzw "glowach")
Do rabania produkuje sie specjalne mosiezne mlotki, ale w praktyce
najczesciej jest to klucz oczkowy 17/19, choc czasem bywa tez plaski ;).
Podobnie jest z "piecykiem" na wegiel (kiedy nie ma gazu). Tradycyjnie
powinno to byc palenisko, czy tam rodzaj rusztu, wykonany z gliny, a
praktycznie jest to najczesciej felga 13' z znaspawanymi trzema kawalkami
preta zbrojeniowego. Z przyczyn technicznych nie da sie uzyc czajnika
elektrycznego ;)


--
uriuk

www.uriuk.com


Ania

unread,
May 7, 2011, 1:58:54 PM5/7/11
to
> Witam

podczas moich podróży po Maroku, piłam generalnie dwa rodzaje herbat:
1. zielone
z dodatkiem
- najczęściej mięty
- lawendy
- inne zioło, które przypominało szałwię, ale nie mam pewności

2. czysto ziołowe napary w górach, których dokładnego składu nie poznałam.


oba rodzaje herbat oczywiście obficie słodzone.

z twojego opisu wynika, że masz
- verbenę
- miętę
- tymianek
- oregano

wydaje mi się, że możesz poeksperymentować z różnymi proporcjami aby zrobić
herbetkę czysto ziołową, lub próbować łączyć pojedyncze zioło z zieloną
herbetą (w Maroku piją chińską Gunpower).

powodzenia
Ania

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

jaroslav

unread,
May 8, 2011, 12:27:45 PM5/8/11
to
Hej,

On 7 Maj, 19:58, "Ania" <andrykow...@op.pl> wrote:

>
> podczas moich podróży po Maroku, piłam generalnie dwa rodzaje herbat:
> 1. zielone
> z dodatkiem
> - najczęściej mięty

Dokładnie chodzi o herbatę zieloną "Gun Powder". Ona jest zwinięta w
takie kuleczki. Podczas zaparzania rozwijają się w liście. Można to
kupić też w PL.
I tak jak wcześniej było pisane - sekretem jest mięta. Próbowałem
zreprodukować smak marokańskiej herbaty tutaj u nas. Próbowałem
różnych mięt (świeżej, suszonej, pieprzowej, niepieprzowej, o różnych
kształtach liści) niestety... nie udało mi się.
Sądzę, że chodzi o to, że musi to być odpowiedni gatunek... i mało
tego.... to musi wyrosnąć w pełnym, marokańskim słońcu. A nie w
szklarni pod Grójcem.

To tak jak z pomidorami. Żeby się człowiek nie wiem jak starał, to
nigdy nie wyrosną takie jak we Włoszech przykładowo ;)


> 2. czysto ziołowe napary w górach, których dokładnego składu nie poznałam.

No właśnie. Tu dochodzimi do innej kwestii - nie ma jednego przepisu
na taką herbatę. To tak jakby u nas ktoś szukał jednego oryginalnego
przepisu na bigos albo żurek. W każdym domu robi się inaczej. Z tego
co pisali poprzednicy, w niektórych częściach Maroko (w niektórych
domach?) pija się też czarną herbatę, dodaje się innych ziół, itd.

Życzę wszystkim sukcesów w eksperymentowaniu z herbatą i nie tylko...
ale przyznajmy to otwarcie... w domu nigdy nie uda się powtórzyć smaku
egzotycznej potrawy. Bo na smak wpływa też otoczenie, klimat, zapachy,
itd :)

pozdrawiam,
Jarek


0 new messages