Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

czy zaplacic mandat z Irlandii?

327 views
Skip to first unread message

Kaza

unread,
Feb 8, 2008, 5:10:53 AM2/8/08
to
Limit 50
Predkosc 78
Policja czyli GARDA mnie zatrzymala.

Spisali z prawa jazdy.
Pogrozili palcem i kazali jechac.
Dzis przyszedl mandat 80 Euro i 2 punkty.
A jak sie bede opieral to 120 Euro i 4 punkty.

Wiem, ze to nie do konca ta grupa, ale nie wiem czy ktos juz zalozyl grupe
pt. "piraci drogowi na emigracji".

Jakas rada?

Jak sobie jechalem w wynajetym wozie, myslac caly czas: "lewa chlopie,
lewa..." , a byl wieczor, cisza spokoj i prawie caly czas ogr. do 100km/h,
to sie okazalo, ze przy tych paru wiejskich chatkach bylo ograniczenie.-(

Pozdrawiam turystycznych rajdowcow.

p.s.
mandat przyslai zwyklym listem do Polski

n30 [Dzej O.]

unread,
Feb 8, 2008, 12:36:49 PM2/8/08
to
zaplac:)
z straznikami pokoju lepiej zyc w pokoju.

Sam otrzymalem od nich kilka upominkow. Lepiej placic:)

Pozdro!

pcx

unread,
Feb 8, 2008, 5:48:54 PM2/8/08
to
> z straznikami pokoju lepiej zyc w pokoju.
>
> Sam otrzymalem od nich kilka upominkow. Lepiej placic:)
>

na tace


Rafi

unread,
Feb 8, 2008, 6:39:55 PM2/8/08
to
Na priva przesyłam numer mojego konta, na który powinieneś przelać tą sumę z
odsetkami ;-)


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Filla Kris

unread,
Feb 9, 2008, 1:33:32 PM2/9/08
to
Kaza napisał(a):

> Limit 50
> Predkosc 78
> Policja czyli GARDA mnie zatrzymala.
>
> Spisali z prawa jazdy.
> Pogrozili palcem i kazali jechac.
> Dzis przyszedl mandat 80 Euro i 2 punkty.

Co to jest w ogole za pytanie. To tak jakbys zapytal krasc czy nie krasc
pomozcie bo nie wiem co mam zrobic.
Ach te polskie kombinowanie i kretactwo. Potem jest robi sie opinia o
Polakach jaka sie robi. Jesli wiesz ze zlamales przepis to chyba wiesz
co musisz zrobic.
Kiedys jechalem na stopa z Polski do Francji czy Holandii. Wsiadam do
mini-busa na przednie siedzenie i chce zapinac pasy a ze zapiecia pasa
nie szlo wydobyc z fotela kierowca powiedzial zebym zostawil, on 15 lat
tym jezdzi i nigdy nie zapina a zreszta w tych typach jak nie ma to nie
trzeba. Przejechalismy granice z niemcami i pare kilometrow za granica
policjanci jadacy obok wlaczaja koguta i pokazuja na pasy. No to my w
panice zapinamy te pasy i automatycznie polcjaci pokazuja ze mamy
zjezdzac na bok. Dali kare 100 marek kazdy. Ja gdybym zaplacil to strace
kase na podroz i kierowca zaplacil za mnie. Po kilku miesiacach
odwiedzilem kierowcy spodkrakowa i oddalem mu kase.
Nie ze sie tu przechwalam ale raczej z takiego zachowania powinnienes
brac przyklad.
to tyle
kris

--
Zapraszam do mojej galerii
www.filla.pl

Bzyko

unread,
Feb 9, 2008, 4:43:50 PM2/9/08
to
> Kiedys jechalem na stopa z Polski do Francji czy Holandii. Wsiadam do
> mini-busa na przednie siedzenie i chce zapinac pasy a ze zapiecia pasa nie
> szlo wydobyc z fotela kierowca powiedzial zebym zostawil, on 15 lat tym
> jezdzi i nigdy nie zapina a zreszta w tych typach jak nie ma to nie
> trzeba. Przejechalismy granice z niemcami i pare kilometrow za granica
> policjanci jadacy obok wlaczaja koguta i pokazuja na pasy. No to my w
> panice zapinamy te pasy i automatycznie polcjaci pokazuja ze mamy zjezdzac
> na bok. Dali kare 100 marek kazdy. Ja gdybym zaplacil to strace kase na
> podroz i kierowca zaplacil za mnie. Po kilku miesiacach odwiedzilem
> kierowcy spodkrakowa i oddalem mu kase.
> Nie ze sie tu przechwalam ale raczej z takiego zachowania powinnienes brac
> przyklad.
> to tyle

nic nadzwyczajnego, wiekszosc by tak zrobila

czym innym jest zaplacenie mandatu/(unikniecie tego) w proznie czyli
systemowi ( w dodatku obcemu panstwu, to to nawet nie "wspolnota podatkowa"
coby moglo byc jakims motywem do zaplacenia :D ) a czym innym oddanie kasy
konkretnemu uczciwemu czlowiekowi :)

tu watkotworca pyta sie tylko czy jest to przez nich realnie sciagalne * nie
o kwestie etyczne


Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Feb 10, 2008, 10:41:05 AM2/10/08
to
In article <fol6t8$e80$1...@atlantis.news.tpi.pl>,
"Bzyko" <tegon...@itego.pl> wrote:

> czym innym oddanie kasy
> konkretnemu uczciwemu czlowiekowi :)

Moze i uczciwy, ale przez jego niefrasobliwosc i lekcewazacy stosunek
czy tez nieznajomosc przpisow doszlo do teo zatrzymania i mandatu...

TA

Z

unread,
Feb 10, 2008, 11:03:42 AM2/10/08
to
"Bzyko" <tegon...@itego.pl> wrote in message
news:fol6t8$e80$1...@atlantis.news.tpi.pl...
....

>
> nic nadzwyczajnego, wiekszosc by tak zrobila
>
> czym innym jest zaplacenie mandatu/(unikniecie tego) w proznie czyli
> systemowi ( w dodatku obcemu panstwu, to to nawet nie "wspolnota
> podatkowa" coby moglo byc jakims motywem do zaplacenia :D ) a czym innym
> oddanie kasy konkretnemu uczciwemu czlowiekowi :)
>
Przeciez celem mandatow nie jest zaden zarobek panstwa czy "wspolnoty
podatkowej". Celem mandatu jest nauczenie przestrzegania przepisow poprzez
wyksztalcenie odruchu Pawlowa "jade nieprzepisowo = ubywa mi kasy z
portfela". I taka lekcja gdziekolwiek nabyta dziala tak samo (a nabyta w
bogatszych krajach dziala nawet lepiej, bo bardziej bije po kieszeni).
Chcialbys, zeby potrafil ciebie na pasach jadacy zbyt szybko Irlandczyk,
ktory sobie gna "bo przeciez polska policja i tak nie sciagnie ode mnie
mandatu w Irlandii"?
Tak wiec teraz nalezy zaplacic, a nastepnym razem juz mozna nie placic
(poprzez jazde zgodnie z przepisami).

> tu watkotworca pyta sie tylko czy jest to przez nich realnie sciagalne *
> nie o kwestie etyczne

Akurat "realne do sciagniecia" niewiele powie, bo nikt nie przewidzi kiedy
wpadna na pomysl sprzedawania dlugow np. polskiej firmie, ktora zacznie je
wpisywac do BIKu.

pozdr


Kaza

unread,
Feb 12, 2008, 7:18:18 AM2/12/08
to
Dziekuje za dyskusje.

Filla Kris - dziekuje za kwestie etyczne....
Celowo opisalem kontekt, bo wydaje mi sie czyms innym gnanie na zlamanie
karku w terenie zabudowanym, a czym innym nie zauwazenie ograniczenia.

W moim odczuciu jechalem bardzo ostroznie, bo 78 przy ograniczeniu 100
(myslalem, ze tam tyle jest).

W PL czesto odbywaja sie dyskusje nt. ograniczen ruchu w dziwnych miejscach
i kierowcy z dluzsza praktyka moga potwierdzic, ze czasami znaki stoja w
nieodpowiednich miejscach, bez zadnego glebszego sensu, czasem wrecz
zapomniane przez robotnikow drogowych itp.

Swoja droga czesto praktyka w Irlandii jest jezdzeia na dlugich swiatlach i
nie wylaczanie ich przy wyprzedzaniu (czyli zblizaniu z tylu), ani - o
zgrozo- przy mijaniu z naprzeciwka. A drogi lokalne sa bardzo waskie i
krete.

W kazdym razie, zeby uspokoic niezadowolonych z praktyk infomuje, ze
podjalem decyzje, by mandat uiscic.

Calosc opisalem na tej grupie jako swego rodzaju "zabawna historyjke".
Z natury jestm zwolennikiem "0 tolerance".

p.s.
Bzyko - dzieki za wsparcie


Użytkownik "Kaza" <ka...@kaza.com.pl> napisał w wiadomości
news:foha75$m8d$1...@nemesis.news.tpi.pl...

0 new messages