Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Lufthansa - nigdy więcej !!!

375 views
Skip to first unread message

Grzegorz

unread,
Nov 4, 2014, 7:55:03 AM11/4/14
to

Witam,

Chyba nic nowego nie napiszę, ale potraktowano mnie jak naiwnego głupka.
Naiwnego, bo skorzystałem z LH. Ostatni raz. Relacja Katowice - Ateny
przez Frankfurt.

Parę faktów :

Strajk pilotów, 19.10 o 20.10 SMS że lot odwołany, please contact
customer service.

Ale ten serwis w niedzielę nie pracuje !!! Brak info, co w ogóle pracuje
w niedzielę, a lot we wtorek 21.10 o 6 rano, dla mnie ważny.

Na stronce LH ŻADNYCH wskazówek. No to szybka decyzja, inna rezerwacja.

Na stronie LOTu do Aten nie ma połączenia, ale jest Aegean - dlaczego
nie w Locie ??? Może brak miejsc ? No to rezerwuję tam gdzie jeszcze
są. Ale drogo, 3068 zł.

W pon 20.10 próba kontaktu z CS, kilka godzin tel zajęty, potem godzina
!!! czekania na katarynce. Próba wpisania reklamacji, kończy się błędem
"error 500".

Potem kilka rozmów z LH, z numerem 0049 69 86799 400 - to centrum
reklamacji, chyba jedyne pracujące ...

Pierwsza rozmowa całkiem miła, dziewczyna uprzejma, ale czas mija i
odpowiedzi brak. Druga dzisiaj - już niemiła (obie po niemiecku), Herr
Truemper mówiąc wprost zwyczajnie mnie olał. Za moje prawie 700 Euro !
Bo LH wspaniałomyślnie zwróciła za niewykorzystany bilet. Straszną kwotę
nieco ponad 500 zł.

Wniosek - nigdy więcej LH. Wolę lecieć innymi pewnymi liniami niż się
denerwować - czy aby znowu nie odwołają. Albo tanimi, wtedy wiem że sam
ryzykuję w razie opóźnień, ale 10 razy mniej !!!

Tak ku przestrodze innym !!!
--
Grzegorz

maila znajdziesz tu : http://www.cerbermail.com/?3qm2wmAjMM


KiloSierra

unread,
Nov 4, 2014, 8:05:33 AM11/4/14
to
ROTFL
wzruszyla mnie twoja historia....

Grześ

unread,
Nov 4, 2014, 10:57:35 AM11/4/14
to
Hello KiloSierra !:
> ROTFL
> wzruszyla mnie twoja historia....

A jak myślisz dlaczego w ogóle to napisałem ??? Pomyśl ... przecież nie
po to aby się wyżalić.

Cavallino

unread,
Nov 4, 2014, 11:11:41 AM11/4/14
to

Użytkownik "Grześ" <bzd...@brakmaila.com> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m3au70$gul$1...@mx1.internetia.pl...
Chyba jednak po to, bo wszystkim liniom może się zdarzyć strajk i pewnie
wiele z nich da ciała przy obsłudze klienta w takiej sytuacji.
Zwłaszcza jak klient nie bardzo zna swoje prawa - bo chyba należy Ci się coś
więcej niż zwrot ceny biletu?

A do tego tak zamotałeś, że nie do końca wiadomo, dlaczego dostałeś zwrot
500 zł, gdy za bilet płaciłeś 700 Eur i go nie wykorzystałeś.

Grześ

unread,
Nov 4, 2014, 2:05:46 PM11/4/14
to
Hello Cavallino !:
....
> Chyba jednak po to, bo wszystkim liniom może się zdarzyć strajk i pewnie
> wiele z nich da ciała przy obsłudze klienta w takiej sytuacji.
> Zwłaszcza jak klient nie bardzo zna swoje prawa - bo chyba należy Ci się
> coś więcej niż zwrot ceny biletu?

Ale w tym wypadku jednak coś innego jest powodem.

> A do tego tak zamotałeś, że nie do końca wiadomo, dlaczego dostałeś
> zwrot 500 zł, gdy za bilet płaciłeś 700 Eur i go nie wykorzystałeś.

Niezupełnie tak, opisałem skrótowo, bo wyszły by chyba ze 3 strony....

Zwrócili mi za niewykorzystaną połowę biletu do Aten, ale aby dolecieć
na czas, sam zarezerwowałem nowy - za dokładnie 3068 PLN. W niedzielę
wieczorem, 19.10 - wtedy żaden z podanych mi w SMSie i na stronce LH
telefonów nie był czynny. A wylot wtorek 6 rano. Ponadto w Katowicach
(Pyrzowicach) nie ma już biura LH, choć jak się okazało, LOT może mi
zmienić rezerwację - na UWAGA - taką jaką ja 16 godzin wcześniej sam
nabyłem. I co ciekawe, tego lotu Aegeana nie było w opcjach LOTu - a
powinien być. Wniosek wydawał się logiczny - wszyscy szukają
alternatywy. No to wydałem te 3 tys, tyle że LH mnie totalnie olewa. Ich
zdaniem powinienem skontaktować się z ich biurem. Tylko mały drobiazg -
to nie było możliwe ...

Cóż, bilet Katowice - Ateny - Katowice kosztował ok. 1500 zł,
rezerwowany ok. 40 dni wcześniej. Tanimi liniami byłoby ok. połowę
taniej, ale dłuższe oczekiwanie.

Cóż - drożej nie znaczy lepiej. Więcej tą firmą nie zaryzykuję, a
olewanie mojej reklamacji tylko mnie w tym utwierdza.

Odnośnie "ostrzeżenia" innych - takich ostrzeżeń jak moje są setki, choć
głównie na forach międzynarodowych. Tyle że jak płacę to wymagam. Choćby
względnie uprzejmej obsługi.

A te posty - to początek, jak mi LH nie zwróci kasy (a dziś niemiły gość
powiedział że NIE ...), to dokładnie wszystko opiszę na różnych grupach
i forach - podając przy tym jedyne działające całą dobę numery telefonów
LH (nie biura obsługi tylko do reklamacji) - niestety w Niemczech. Tych
numerów oczywiście LH do wiadomości nie podała. I to jeden z powodów dla
których piszę.

Cóż, pogoda - czynnik losowy. Awaria - też bywa. Strajk pilotów
zarabiających nawet ok. ćwierć miliona Eur rocznie brutto, to też
wewnętrzna sprawa LH. Ale brak kontaktu z LH w momencie, gry mam 1 dzień
do odlotu, niedziałający formularz reklamacji, co najmniej nieuprzejmy
konsultant (a rozmowa była po niemiecku) - to już nieco za wiele.

Zobaczymy, czy się LH w najbliższych dniach obudzi. Nie ma lepszej
antyreklamy, niż olewanie poszkodowanych klientów. No to pójdzie w
świat, za parę dni wyszukiwarki złapią tematy wpisów.

Mam jeszcze małą nadzieję, że odzyskam tą kasę - a płaci Brulsela, to
było spotkanie w ramach projektu. I muszę to do Brukseli grzecznie
donieść - o czym LH też wie.

No to starczy, bo już nudne. Jak sygnał - aż za dużo.

pzdrw.
--
Grzegorz

cef

unread,
Nov 4, 2014, 2:44:44 PM11/4/14
to
W dniu 2014-11-04 o 20:05, Grześ pisze:

> A te posty - to początek, jak mi LH nie zwróci kasy (a dziś niemiły gość
> powiedział że NIE ...), to dokładnie wszystko opiszę na różnych grupach
> i forach - podając przy tym jedyne działające całą dobę numery telefonów
> LH (nie biura obsługi tylko do reklamacji) - niestety w Niemczech. Tych
> numerów oczywiście LH do wiadomości nie podała. I to jeden z powodów dla
> których piszę.
> No to pójdzie w
> świat, za parę dni wyszukiwarki złapią tematy wpisów.

Jak sam zauważasz takich wpisów są setki.
Dlaczego zatem zdecydowałeś się lecieć tymi liniami?
Nie sprawdziłeś? Gdybyś sprawdził każdą linię "przed",
to wcale byś nie wyleciał :-)

J.F.

unread,
Nov 4, 2014, 2:58:18 PM11/4/14
to
Użytkownik "Grześ" napisał w wiadomości
>Cóż, pogoda - czynnik losowy. Awaria - też bywa. Strajk pilotów
>zarabiających nawet ok. ćwierć miliona Eur rocznie brutto, to też
>wewnętrzna sprawa LH. Ale brak kontaktu z LH w momencie, gry mam 1
>dzień do odlotu, niedziałający formularz reklamacji, co najmniej
>nieuprzejmy konsultant (a rozmowa była po niemiecku) - to już nieco
>za wiele.

Po pilotach zaczna sie inni pracownicy domagac podwyzki, i kto Cie ma
obsluzyc - strajkujacy konsultant ? :-)

J.



silvio balconetti

unread,
Nov 4, 2014, 3:47:41 PM11/4/14
to
Napisalbym pod http://www.airlinequality.com/. Tam ludzie oceniaja linie
lotnicze i opisuja swoje doswiadczenia. Lecialem raz Lufthansa i bylem
zadowolony (krotki lot, a dali cos do zjedzenia), chwale sobie LAN, US
Airways, a nie chwale Pegasusa (nic za darmo) i Iberii (tez sknery).
Ciekawe byly Ethihad (dziewczyny przed ladowaniem w Abu Dhabi zakladaly
chustki) i Areogal (dezynfekowali bagaze podreczne).
--
saluto
SB

Grzegorz

unread,
Nov 5, 2014, 2:37:57 AM11/5/14
to
J.F. pisze:
Dlatego już nie polecę LH !!!

pzdrw.

Grzegorz

unread,
Nov 5, 2014, 2:58:04 AM11/5/14
to
silvio balconetti pisze:

> Napisalbym pod http://www.airlinequality.com/. Tam ludzie oceniaja linie
> lotnicze i opisuja swoje doswiadczenia. Lecialem raz Lufthansa i bylem
> zadowolony (krotki lot, a dali cos do zjedzenia), chwale sobie LAN, US
> Airways, a nie chwale Pegasusa (nic za darmo) i Iberii (tez sknery).
> Ciekawe byly Ethihad (dziewczyny przed ladowaniem w Abu Dhabi zakladaly
> chustki) i Areogal (dezynfekowali bagaze podreczne).

A ja chwalę TA, Aegean też niezły, LOT ... wiadomo. Ale jest coraz
lepiej. W sumie wypadałoby naszego narodowego przewoźnika też jakoś
popierać - jeżeli się już starają.

Opinię napisałem.

Problemy z lotami zdarzają się wszędzie. Ale poważna firma powinna
traktować pasażerów poważnie.

Jak lecę tanimi liniami, to płacę dużo mniej, ale i nie oczekuję zbyt
wiele. Najwyżej kupi się nowy bilet - parę razy mi się to zdarzyło. Ale
w droższych liniach niby poważnych - jak Lufthansa - oczekuję
przynajmniej poważnego podejścia do problemu. I w momencie odwołania
lotu - w zakładce moje rezerwacje powinna być wskazówka, jak je zmienić.
A tam był podany wyłącznie numer polskiego nieczynnego o tej porze
centrum obsługi !!!

A wczoraj gość w Niemczech na infolinii reklamacyjnej był co najmniej
nieuprzejmy. Jego zdaniem to powinienem pojechać do najbliższego biura
LH (jedyne 300 km z Katowic na Okęcie) i tam sprawę załatwić. Tylko -
czy to biuro jest czynne w nocy ? Kto straty pokryje ???

Paranoja, nigdy więcej. Szkoda nerwów, lepiej albo tanimi liniami albo
inną bardziej pewną firmą.

pzdrw.

Grzegorz

unread,
Nov 5, 2014, 2:58:49 AM11/5/14
to
cef pisze:

> Jak sam zauważasz takich wpisów są setki.
> Dlaczego zatem zdecydowałeś się lecieć tymi liniami?
> Nie sprawdziłeś? Gdybyś sprawdził każdą linię "przed",
> to wcale byś nie wyleciał :-)


Spoko, poleciałbym, ale tanimi, i wtedy ew. straty jakieś 4 razy
mniejsze !!!

pzdrw.

J.F.

unread,
Nov 5, 2014, 12:32:05 PM11/5/14
to
Użytkownik "Grzegorz" napisał w wiadomości
J.F. pisze:
>>> Cóż, pogoda - czynnik losowy. Awaria - też bywa. Strajk pilotów
>>> zarabiających nawet ok. ćwierć miliona Eur rocznie brutto, to też
>>> wewnętrzna sprawa LH. Ale brak kontaktu z LH w momencie, gry mam 1
>>> dzień do odlotu, niedziałający formularz reklamacji, co najmniej
>>> nieuprzejmy konsultant (a rozmowa była po niemiecku) - to już
>>> nieco za
>>> wiele.
>> Po pilotach zaczna sie inni pracownicy domagac podwyzki, i kto Cie
>> ma
>> obsluzyc - strajkujacy konsultant ? :-)

>Dlatego już nie polecę LH !!!

Jak oni wystrajkuja podwyzki ... to beda strajki i w innych liniach
:-)


J.

Grzegorz

unread,
Nov 17, 2014, 8:24:56 AM11/17/14
to
silvio balconetti pisze:

> Napisalbym pod http://www.airlinequality.com/. Tam ludzie oceniaja linie
> lotnicze i opisuja swoje doswiadczenia.

No i napisałem jak doradzałeś - ale NIE opublikowali !!!

Czyżby i tam zawitała cenzura ???

pzdrw.

Piotr Piesik

unread,
Nov 25, 2014, 8:34:44 PM11/25/14
to

> lepiej. W sumie wypadałoby naszego narodowego przewoźnika też jakoś
> popierać - jeżeli się już starają.

Starają się? Chyba starają się zostać najgorszą linią lotniczą :(

Ostatnie "starania" LOTu:
1. Posiłki dodatkowo płatne. Naprawdę tak trudno podać choćby kanapkę?

2. Zmniejszenie sieci połączeń, w tym np. likwidacja lotów do Hanoi, co
wg mnie jest kompletnym nonsensem. Z kierunków długodystansowych mają
tylko Pekin i 3 miasta we wschodniej Ameryce Płn. Nawet nie obsługują
wszystkich stolic europejskich. Coraz mniej połączeń z innych miast niż
Warszawa. To ma być narodowy przewoźnik? Naszym przewoźnikiem de facto
są różne Ryany i Wizzairy, a nie LOT.

3. Przy wielu osobach podróżujących na tym samym bilecie KAŻDY musi mieć
bagaż do 23kg; nie liczy się suma tylko każda sztuka. Ostatnio
przepakowywałem część rzeczy do walizki współpasażera. Po co to bzdurne
utrudnienie? Nie tylko Lufthansa, ale nawet egipskie czartery ani tanie
linie azjatyckie nie robią takich problemów.

4. Koniec współpracy Miles&More z Citibankiem. A było to niezłe źródło mil.

5. Bezsensowna i nic nie robiąca aplikacja mobilna (porównaj z aplikacją
Lufthansy). Nie jest to może najistotniejsza rzecz, ale przykład (jeden
z wielu) że nawet czegoś prostego nie potrafią zrobić.


Jedyna zmiana na lepsze to zamiana ATR-ów na Embraery. Ale to i tak nie
stanowi przewagi, bo inni na podobnych trasach latają Boeingami albo
Airbusami.


Tytułowa Lufthansa bije LOT na głowę już chyba pod każdym względem.

Ja bym powiedział: nigdy więcej LOT-em. Niestety :( Życzyłem im dobrze i
popierałem, ale teraz to już czekam aż upadną. Niech jakiś sensowniejszy
przewoźnik przejmie ten rynek. Najlepiej Lufthansa.


Do autora wątku: moim zdaniem jedna wpadka Lufthansy nie przesądza o
jakości i solidności tej firmy. Latam LH od wielu lat i ciągle
dostarczają najlepsze usługi. Lepszej firmy dla polskiego podróżnika po
prostu nie ma.


pozdr.
Piotr

Lech

unread,
Nov 25, 2014, 11:55:12 PM11/25/14
to
On 26.11.2014, 02:34, in article m53anh$qtj$1...@speranza.aioe.org, "Piotr
Piesik" <ppi...@gazeta.pl> wrote:

>
>> lepiej. W sumie wypadałoby naszego narodowego przewoźnika też jakoś
>> popierać - jeżeli się już starają.
>
> Starają się? Chyba starają się zostać najgorszą linią lotniczą :(
>
> Ostatnie "starania" LOTu:

Nie polecam LOT-u z jednego powodu:
- najczęściej u nich spotykałem się z odwoływanymi lotami.


Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Nov 26, 2014, 12:31:01 PM11/26/14
to
Witam,
Zeby nie tworzyc nowych watkow - podlaczam sie tutaj.
Syn znajomego kocha Lufthanse.
Od dwoch lat lata regularnie Lufthansa do Niemiec i z powrotem.
I regularnie zdaza sie tam overbooking.
W tkihc przypdkach Lufthansa zapewnia nie tylko hotel (do nastepnego,
rannego polaczenia) ale i odszkodowanie. Ostatnio 250 EUR co jest
powodem wspomnianej milosci.
IMHO te regularne ovebookingi nie swiadcza chyba najlepiej o firmie.
--
TA

Cavallino

unread,
Nov 26, 2014, 12:50:08 PM11/26/14
to

Użytkownik <Titus_A...@somewhere.in.the.world> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:Titus_Atomicus-EE9...@node2.news.atman.pl...
Albo wręcz przeciwnie - bo chętnych na latanie jest widać sporo, a to nie
przypadek.


Piotr Piesik

unread,
Nov 26, 2014, 12:55:11 PM11/26/14
to
Overbooking to standardowa praktyka w wielu liniach. Nie potrafię
udowodnić czy we wszystkich, ale z pewnością w wielu. Jak zgłosisz się
do odprawy za późno, to nie polecisz z "własnej" winy. Jak przyjdziesz o
czasie, to masz odszkodowanie.

Raz byłem ofiarą tego w tanich liniach. Zgłosiłem się do odprawy o
minutę za późno i już nie poleciałem. Łaskawie policzyli mi wpłaconą
kwotę na poczet nowego biletu... to było akurat w Air Asia - tamtejsza
masówka.

Jeżeli chcesz uniknąć takich sytuacji - korzystaj z online check-in.


P.

Grześ

unread,
Nov 27, 2014, 3:41:49 PM11/27/14
to
Piotr Piesik pisze:
>
.....
>
> Do autora wątku: moim zdaniem jedna wpadka Lufthansy nie przesądza o
> jakości i solidności tej firmy. Latam LH od wielu lat i ciągle
> dostarczają najlepsze usługi. Lepszej firmy dla polskiego podróżnika po
> prostu nie ma.

W tym roku to druga wpadka, jaką ja zaliczyłem.

I nie miałbym jakiś wielkich pretensji, ale potraktowali mnie jak
zwykłego intruza, który bezczelnie domaga się swoich praw, i to w
niedzielę wieczorem !! Do tego mają niesamowity bałagan przepełniony
idiotycznymi procedurami. Np. odwołanie lotu w jedną stronę
automatycznie blokuje całe połączenie !!!

Jak wracałem z FRA, to koleś obok mnie miał jeszcze weselej - zagubiony
bagaż, opóźniony lot i nie dowieźli na przesiadkę do KRA - a mogli,
wystarczyło busa podstawić.

Jak dla mnie - nigdy więcej LH. Wolę lecieć tanimi liniami za połowę
albo ćwierć ceny. A kanapkę kupię sobie sam, jeszcze na niezły koniak
zostanie :-D !

pzdrw.
--
Grzegorz

Piotr Piesik

unread,
Nov 27, 2014, 7:36:01 PM11/27/14
to
W dniu 2014-11-27 21:41, Grześ pisze:

> idiotycznymi procedurami. Np. odwołanie lotu w jedną stronę
> automatycznie blokuje całe połączenie !!!

A gdzie tak nie jest? Z tego co wiem, każdy ciąg połączeń na jednym
bilecie (także obejmujący połączenia kilku linii) zostanie odwołany,
jeżeli jeden odcinek z jakichkolwiek powodów nie dojdzie do skutku.

W wielu przypadkach to zaleta. Tanie linie tego nie robią (sprzedają
każdy odcinek osobno) i kiedyś stałem się ofiarą, właśnie w w/w Air
Asia, gdzie w Singapurze nie chcieli mnie "zaczekować" na połączenie z
przesiadką w Kuala Lumpur. Właśnie z tego powodu nie zdążyłem na tę
przesiadkę (2h nie wystarczyły na odbiór bagażu, przechodzenie przez
security i ponowny check-in) i musiałem kupić nowy bilet.


> Jak wracałem z FRA, to koleś obok mnie miał jeszcze weselej - zagubiony
> bagaż, opóźniony lot i nie dowieźli na przesiadkę do KRA - a mogli,
> wystarczyło busa podstawić.

Mi się zdarzało, że na niemieckich lotniskach podstawiali busa wprost do
samolotu, żeby zdążyć na przesiadkę. Jeśli przestali to robić, to
faktycznie źle świadczy o nich i dobrze że piszesz. W ogóle dotychczas w
LH chodziło mi wszystko jak w zegarku, ale może ostatnio się pogorszyli?



> Jak dla mnie - nigdy więcej LH. Wolę lecieć tanimi liniami za połowę
> albo ćwierć ceny.

W Polsce niestety rzadko masz wybór, jeśli latasz na dalszych trasach.
Na europejskich owszem, są różne opcje. Ale spróbuj polecieć to Azji
albo Afryki nie korzystając z LH, zwłaszcza jak mieszkasz na prowincji.
Brak jest sensownej konkurencji.

Przykładowo, mogę sobie kupić bilet na Emirates albo Quatar przez bliski
wschód do wschodniej Afryki albo Indochin, ale... wyłącznie z Warszawy.
Jeżeli z jakichś powodów nie dotrę do Warszawy na czas (mało wiarygodne
połączenie LOT-em albo nieprzewidywalna podróż po ziemi), to bilet
długodystansowy przepada mi z mojej winy - wiadomo, co to dalej oznacza.
Natomiast LH zapewnia mi połączenie na 1 bilecie z Poznania i wtedy mogę
dochodzić swoich praw.


Poza tym mam wrażenie, że ostatnio LOT "stara się" łączyć wszystkie wady
drogich i tanich linii. Nawet jeśli LH się pogorszyła, to LOT jest
jeszcze daleko w tyle za nimi. A obecność innych regularnych
przewoźników jest w naszym kraju raczej symboliczna.



pozdr.
Piotr

Grześ

unread,
Nov 29, 2014, 11:24:05 AM11/29/14
to
Piotr Piesik pisze:

>> idiotycznymi procedurami. Np. odwołanie lotu w jedną stronę
>> automatycznie blokuje całe połączenie !!!
>
> A gdzie tak nie jest? Z tego co wiem, każdy ciąg połączeń na jednym
> bilecie (także obejmujący połączenia kilku linii) zostanie odwołany,
> jeżeli jeden odcinek z jakichkolwiek powodów nie dojdzie do skutku.

Ale dopiero jak nie dojdzie, i wyłącznie za wiedzą pasażera.

>> Jak wracałem z FRA, to koleś obok mnie miał jeszcze weselej - zagubiony
>> bagaż, opóźniony lot i nie dowieźli na przesiadkę do KRA - a mogli,
>> wystarczyło busa podstawić.
>
> Mi się zdarzało, że na niemieckich lotniskach podstawiali busa wprost do
> samolotu, żeby zdążyć na przesiadkę. Jeśli przestali to robić, to
> faktycznie źle świadczy o nich i dobrze że piszesz. W ogóle dotychczas w
> LH chodziło mi wszystko jak w zegarku, ale może ostatnio się pogorszyli?

Podobno bardzo się pogorszyli ... kiedyś rzeczywiście tak bywało, i to
na pewno tańsze od hotelu i wyżywienia dla pasażera !!!

>> Jak dla mnie - nigdy więcej LH. Wolę lecieć tanimi liniami za połowę
>> albo ćwierć ceny.
>
> W Polsce niestety rzadko masz wybór, jeśli latasz na dalszych trasach.
> Na europejskich owszem, są różne opcje. Ale spróbuj polecieć to Azji
> albo Afryki nie korzystając z LH, zwłaszcza jak mieszkasz na prowincji.
> Brak jest sensownej konkurencji.

Jeszcze nadal brak konkurencji, ale już pomału coraz lepiej. No fakt,
mieszkam na prowincji, na Sląsku ;-) !

> Poza tym mam wrażenie, że ostatnio LOT "stara się" łączyć wszystkie wady
> drogich i tanich linii. Nawet jeśli LH się pogorszyła, to LOT jest
> jeszcze daleko w tyle za nimi. A obecność innych regularnych
> przewoźników jest w naszym kraju raczej symboliczna.

Ostatnio jest rejs Eurolotem z Katowic wo Warszawy - kupując jeden bilet
na trasę dalej - niby powinno mieć się pewność .... Inna sprawa, że w
ten feralny 20 października samolocik Eurolotu (pełny po brzegi !) miał
prawie godzinę opóźnienia a i tak leciał z uszkodzonymi hamulcami -
hamował od razu na max, po doziemieniu nieźle rzuciło, a przy stopie na
płycie wszyscy na pysk polecieli !!!! Ale dobrze że w ogóle poleciał ...

W nowym wątku cd o LH. Kilka informacji, które mogą się przydać.

Pzdrw.
--
Grzegorz

Piotr Piesik

unread,
Nov 29, 2014, 7:06:30 PM11/29/14
to
W dniu 2014-11-29 17:24, Grześ pisze:

>>> idiotycznymi procedurami. Np. odwołanie lotu w jedną stronę
>>> automatycznie blokuje całe połączenie !!!
>>
>> A gdzie tak nie jest? Z tego co wiem, każdy ciąg połączeń na jednym
>> bilecie (także obejmujący połączenia kilku linii) zostanie odwołany,
>> jeżeli jeden odcinek z jakichkolwiek powodów nie dojdzie do skutku.
>
> Ale dopiero jak nie dojdzie, i wyłącznie za wiedzą pasażera.

A czy właśnie tak nie było? Miałeś osobne bilety w każdą stronę, czy 1
bilet tam i z powrotem?



pozdr.
Piotr


Grześ

unread,
Nov 30, 2014, 9:37:05 AM11/30/14
to
Piotr Piesik pisze:
Rezerwacja robiona razem, płatność też, ale 4 osobne loty - z których na
stronce LH moje loty - tylko dwa "cancelled". O anulowaniu innych czy
też dostępnych opcjach zmiany rezerwacji tam - żadnej informacji. Czyli
- jak nie są anulowane, to są aktualne.

pzdrw
--
Grzegorz

Slawomir Gorniak

unread,
Nov 30, 2014, 12:34:57 PM11/30/14
to
W dniu środa, 26 listopada 2014 03:34:44 UTC+2 użytkownik Piotr Piesik napisał:
> Do autora wątku: moim zdaniem jedna wpadka Lufthansy nie przesądza o
> jakości i solidności tej firmy. Latam LH od wielu lat i ciągle
> dostarczają najlepsze usługi. Lepszej firmy dla polskiego podróżnika po
> prostu nie ma.

Swiete slowa. Z moich obserwacji, zwykle podroz Lufthansa odbywa sie jak z platka, poki sie dokladnie stosuje do zalecen. Jesli jestes w porzadku, a z ich winy cos pojdzie nie tak jak trzeba, zrekompensuja Ci to z nawiazka. W tym roku mialem juz ok 30 lotow Lufthansa, w zeszlym ponad 40. W ciagu paru ostatnich lat przytrafilo mi sie kilka razy, ze samolot ktorym mialem wyleciec z Hanoweru ladujac uszkodzil kolo, ze mgla uniemozliwila ladowanie w Monachium, ze inna linia (na jednym bilecie) spoznila sie i nie zdazylem na przesiadke - za kazdym razem spokojnie odstalem pare minut w kolejce, dostalem nowy bilet, hotel z kolacja i sniadaniem, voucher na jedzenie itp. Przy strajku czy odwolaniu lotu sami dzwonili, pytajac na kiedy mi moga ten lot zmienic. Moim skromnym zdaniem zadna europejska linia nie dorownuje Lufthansie - wylatuje srednio 100 lotow rocznie z roznymi liniami i nieprzypadkowo wybieram Lufthanse kiedy tylko moge.

Jeden raz mialem z nimi pewnego rodzaju 'zatarg' - wracajac z wakacji z dalekiej Azji weszlismy z kumplem we Frankfurcie (na moja karte) do lounge'u. Ja mialem lot do w ciagu godziny, on za 4. Na wejsciu odebrano nam boarding passy informujac ze moj kolega musi opuscic lounge w tym samym momencie co ja, inaczej straci swoj boarding pass (mniejsza, ze mozna go sobie wydrukowac samemu w strefie tranzytowej). Poskarzylem sie mailowo po powrocie, za co dostalem ladne przeprosiny i 7 tys mil na konto M&M.

Odnosnie bagazu, niestety LH tez liczy na sztuki (do 23 kg kazda) od pewnego czasu, nie na kg.

pozdr,
S.

Grześ

unread,
Nov 30, 2014, 3:03:08 PM11/30/14
to
Slawomir Gorniak pisze:

Przy strajku
> czy odwolaniu lotu sami dzwonili, pytajac na kiedy mi moga ten lot
> zmienic.

No widzisz, a do mnie ani nie dzwonili, ani nie zaproponowali innego
lotu. Być może do tego trzeba mieć u nich status jakiegoś VIPa,
normalnym w economy class się za bardzo nie przejmują.

Nie neguję, że LH jest (mimo wszystko) niezłą linią, ale ostatnio mają
coraz więcej wpadek, nie radzą sobie zupełnie z rozbestwionymi pilotami,
a i ostatnio o odszkodowania czy nawet zwrot kosztów jest dużo trudniej.

To wielka firma, ma wielki potencjał, ale robi też wielkie straty, a ew.
bałagan jest równie wielki. Moje doświadczenia (latam kilkanaście razy w
roku) są jednak takie, że w najbliższym czasie LH będę unikał jak tylko
się da.

Pzdrw.
--
Grzegorz

Piotr Piesik

unread,
Nov 30, 2014, 3:40:19 PM11/30/14
to
W dniu 2014-11-30 18:34, Slawomir Gorniak pisze:
> Odnosnie bagazu, niestety LH tez liczy na sztuki (do 23 kg kazda) od pewnego czasu, nie na kg.

Miałem na pewno więcej niż 23kg w 2 sztukach bagażu, w pozostałych 2
mniej. Policzyli mi sumarycznie, nie kazali nic przepakowywać. Było to
na trasie POZ-FRA 7 listopada czyli dość niedawno... Ale może obsługa w
Poznaniu nie znała jeszcze nowej procedury? Na pewno miałeś taki
przypadek w LH, a nie np. na połączeniu code share z LOT?

Podobnie sumował bagaż Condor z i do FRA (7 i 24 listopada) - bez
przepakowywania. Limit 20kg na osobę, w sumie w 4 osoby mieliśmy 80kg i
było ok. Jedynie na LOT-owskim połączeniu FRA-WAW-POZ zaskoczyli mnie
nową procedurą. Zwłaszcza, że najpierw pojechała na taśmie najlżejsza
walizka :( i potem była ciężka gimnastyka z pozostałymi 3.


Wygląda, że limit bagażu z roku na rok staje się coraz bardziej
problematyczny na wielu liniach. A z reguły kupuję najtańsze dostępne
bilety, więc o żadnych upgrade za mile do Business nie ma mowy. Nie wiem
jak to rozwiązać - czy jest jakieś tanie cargo? Wożę sprzęt nurkowy,
który sam waży powyżej limitu.


P.


Cavallino

unread,
Nov 30, 2014, 5:05:53 PM11/30/14
to

Użytkownik "Grześ" <bzd...@brakmaila.com> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m5fucc$85s$1...@mx1.internetia.pl...
> Slawomir Gorniak pisze:
>
> Przy strajku
>> czy odwolaniu lotu sami dzwonili, pytajac na kiedy mi moga ten lot
>> zmienic.
>
> No widzisz, a do mnie ani nie dzwonili, ani nie zaproponowali innego lotu.
> Być może do tego trzeba mieć u nich status jakiegoś VIPa, normalnym w
> economy class się za bardzo nie przejmują.

Względnie ilość odwołanych lotów była tak duża, że zwyczajnie przerosło to
możliwości ich obsługi w danym momencie, uwzględniłeś to w rozważaniach?
Strajk to nie jest sytuacja na którą wszystko jest zapewnione, tak jak w
normalnym trybie.

Ale też nie zdarza się tak często, więc nie ma co dramatyzować.

Dochodzić swojego i tyle, z sądem włącznie, a skoro bilety kupowałeś w
Polsce, to nawet nie masz obowiązku z nimi po niemiecku gadać na swój koszt,
lepiej napisać oficjalne pismo z wyszczególnioną kwotą żądań (choćby do
sprzedawcy) i czekać na oficjalną odpowiedź.

Grzegorz

unread,
Dec 1, 2014, 5:15:53 AM12/1/14
to
Slawomir Gorniak pisze:

> Swiete slowa. Z moich obserwacji, zwykle podroz Lufthansa odbywa sie jak z platka, poki sie dokladnie stosuje do zalecen.

No i polataj sobie dzisiaj po 12 i jutro ... Który to strajk w tym roku ?

Proponuję poczytać wpisy ludzi na Facebooku - jak nie mają szans na
sensowny powrót do domu, bo nie ma opcji przebukowania biletu. I nie ma
żadnych wskazówek, co mają robić.

Slawomir Gorniak

unread,
Dec 1, 2014, 11:22:44 AM12/1/14
to
W dniu niedziela, 30 listopada 2014 22:40:19 UTC+2 użytkownik Piotr Piesik napisał:
> Miałem na pewno więcej niż 23kg w 2 sztukach bagażu, w pozostałych 2
> mniej. Policzyli mi sumarycznie, nie kazali nic przepakowywać. Było to
> na trasie POZ-FRA 7 listopada czyli dość niedawno... Ale może obsługa w
> Poznaniu nie znała jeszcze nowej procedury? Na pewno miałeś taki
> przypadek w LH, a nie np. na połączeniu code share z LOT?

Nie masz czasem tez jakiegos FTLa? Albo pani byla po prostu mila.

https://www.lufthansa.com/online/myportal/lh/pl/info_and_services/baggage?nodeid=3335057&l=pl&cid=1000340

Z przeszukania sieci wyszlo mi, ze to obowiazuje od 2011

http://www.pasazer.com/news/6134/lufthansa,nowe,zasady,bagazowe.html

> Wożę sprzęt nurkowy,
> który sam waży powyżej limitu.

Ja najczesciej woze tylko aparat oddechowy i maske w podrecznym, a pianke shorty i buty (co wazy b.niewiele) w zwyklym, reszte wypozyczam. Jak mam miejsce, to zabieram tez pletwy, a jak lece tylko nurkowac, to jeszcze jacket. Ale nawet wtedy nie wazy to az tyle, chyba ze bierzesz jeszcze butle i kombinezon 7+5mm ;)

S.

Slawomir Gorniak

unread,
Dec 1, 2014, 11:33:15 AM12/1/14
to
W dniu poniedziałek, 1 grudnia 2014 12:15:53 UTC+2 użytkownik Grzegorz napisał:
> Slawomir Gorniak pisze:
>
> > Swiete slowa. Z moich obserwacji, zwykle podroz Lufthansa odbywa sie jak z platka, poki sie dokladnie stosuje do zalecen.
>
> No i polataj sobie dzisiaj po 12 i jutro ... Który to strajk w tym roku ?

Trzeci?

> Proponuję poczytać wpisy ludzi na Facebooku - jak nie mają szans na
> sensowny powrót do domu, bo nie ma opcji przebukowania biletu. I nie ma
> żadnych wskazówek, co mają robić.

Niestety, przy takiej skali dzialalnosci, to niemozliwe zeby podolac takiemu strajkowi. Zdaje sie, ze takie okolicznosci ograniczaja tez odpowiedzialnosc przewoznika.. Mialem podobne problemy z Aegeanem pare lat temu, kiedy regularnie raz w miesiacu strajkowali w Grecji albo piloci, albo personel pokladowy, a najczesciej kontrolerzy lotow. Tez byl calkiem zrozumialy chaos.

.

Piotr Piesik

unread,
Dec 1, 2014, 1:54:01 PM12/1/14
to
W dniu 2014-12-01 17:22, Slawomir Gorniak pisze:
> http://www.pasazer.com/news/6134/lufthansa,nowe,zasady,bagazowe.html

To nie jest to samo. Tu piszą o liczbie pakunków na 1 osobę, a mi chodzi
o "uśrednienie" wagi dla kilku pasażerów lecących na 1 bilecie i
rejestrujących się razem.


> Ja najczesciej woze tylko aparat oddechowy i maske w podrecznym,
> a pianke shorty i buty (co wazy b.niewiele) w zwyklym, reszte wypozyczam.

Tak też będę musiał robić, jeżeli inaczej tego problemu nie rozwiążę.


> Ale nawet wtedy nie wazy to az tyle

Mam każdy element wyposażenia zważony i Excel do planowania bagażu, więc
mogę przytoczyć:

jacket 4100
regulator 1740
przejściowka DIN/INT 330
skafander 3 mm 1100
skafander 1 mm 550
kaptur 220
buty 800
płetwy 2260
maska+rurka 580
walizka 5500

Teoretycznie to dopiero 17kg, z powrotem 18kg bo nie dosuszone ;) Ale
jeżeli dołożę drobne akcesoria, minimalny zestaw kosmetyków, 3-Tshirty i
zapasowe kąpielówki, to jestem powyżej limitu.

W tym wszystkim kompletnie brak wyposażenia "lądowego", a czasem też
jest potrzebne.


W podręcznym (limit najczęściej 6 albo 8kg) wożę sprzęt foto, atlas ryb
i mały netbook, co już przekracza ten limit. Czasem pakuję lampę
podwodną (3,5 kg) do walizki rejestrowanej. Ostatnio do czyjejś ;)



P.

Grześ

unread,
Dec 1, 2014, 1:55:49 PM12/1/14
to
Cavallino pisze:

> Ale też nie zdarza się tak często, więc nie ma co dramatyzować.

No, który to raz w tym roku ??? A wiesz, że w Moskwie parę osób zostało
bez wizy ? Ciekawe czy posiedzą w strefie bezpieczeństwa czy coś innego
... Poczytaj na Facebooku.

> Dochodzić swojego i tyle, z sądem włącznie, a skoro bilety kupowałeś w
> Polsce, to nawet nie masz obowiązku z nimi po niemiecku gadać na swój
> koszt, lepiej napisać oficjalne pismo z wyszczególnioną kwotą żądań
> (choćby do sprzedawcy) i czekać na oficjalną odpowiedź.

Gotogate - czyli nie w PL. Ale coś napiszę.

A tymczasem zastanawiam się nad utworzeniem na facebooku coś w rodzaju
"Lufthansa-help" - czyli sposób na przekazywanie sobie nawzajem pomocy w
takich sytuacjach jak dziś. A było dużo gorzej niż miesiąc temu - bo
strajk ogłosili na kilka godzin przed ...

pzdrw.
--
Grzegorz

Grześ

unread,
Dec 1, 2014, 2:01:37 PM12/1/14
to
Slawomir Gorniak pisze:
> W dniu poniedziałek, 1 grudnia 2014 12:15:53 UTC+2 użytkownik Grzegorz napisał:
>> Slawomir Gorniak pisze:
>>
>>> Swiete slowa. Z moich obserwacji, zwykle podroz Lufthansa odbywa sie jak z platka, poki sie dokladnie stosuje do zalecen.
>>
>> No i polataj sobie dzisiaj po 12 i jutro ... Który to strajk w tym roku ?
>
> Trzeci?

I praktycznie nie zapowiedziany.

I jak trzeci - to LH miała czas na przygotowanie się :-D !!!

>> Proponuję poczytać wpisy ludzi na Facebooku - jak nie mają szans na
>> sensowny powrót do domu, bo nie ma opcji przebukowania biletu. I nie ma
>> żadnych wskazówek, co mają robić.
>
> Niestety, przy takiej skali dzialalnosci, to niemozliwe zeby podolac takiemu strajkowi. Zdaje sie, ze takie okolicznosci ograniczaja tez odpowiedzialnosc przewoznika.. Mialem podobne problemy z Aegeanem pare lat temu, kiedy regularnie raz w miesiacu strajkowali w Grecji albo piloci, albo personel pokladowy, a najczesciej kontrolerzy lotow. Tez byl calkiem zrozumialy chaos.

Niestety - strajk traktowany jest jako wyższa siła. Czyli - nie
dostaniesz odszkodowania. Ale zmianę rezerwacji czy zwrot kosztów innej
jeżeli to niezbędne - już się należy.

Ale przewoźnik jest zobowiązany do wypełnienia tej dyrektywy - numer
gdzieś podawałem.

A najgorsze jest to, że teoretycznie jest Star Alliance. Teoretycznie
każda ze zrzeszonych linii mogłaby przebukować bilety i pomóc ludziom.
Ale niestety tak nie jest - też na facebooku przeczytasz.

A co do strajków - moje zdanie jest jednoznaczne : nie wolno narażać na
problemy ludzi, którzy nie są stroną w sporze. I tyle.

I jeżeli już strajk, to ogłoszona odpowiednio wcześniej tak, aby można
było znaleźć jakieś wyjście.

A tak poważnie - zastanawiam się, kto na tych strajkach skorzysta ????
Może tek związek "Cock-pit" (to celowy myślnik !!!) jest tylko
narzędzie, w czyichś rękach ???

Pzdrw.
--
Grzegorz

Slawomir Gorniak

unread,
Dec 1, 2014, 2:23:00 PM12/1/14
to
W dniu poniedziałek, 1 grudnia 2014 20:54:01 UTC+2 użytkownik Piotr Piesik napisał:
> W dniu 2014-12-01 17:22, Slawomir Gorniak pisze:
> > http://www.pasazer.com/news/6134/lufthansa,nowe,zasady,bagazowe.html
>
> To nie jest to samo. Tu piszą o liczbie pakunków na 1 osobę, a mi chodzi
> o "uśrednienie" wagi dla kilku pasażerów lecących na 1 bilecie i
> rejestrujących się razem.

Hm, w sumie to nie wiem, dwa razy musialem sie przepakowac - w Air France i w Swissie (czyli tak jak w Lufthansie), kiedy we dwojke mielismy jeden bagaz 25+, a drugi 15+ i kazano nam sie przepakowac (bez sensu).

> Mam każdy element wyposażenia zważony i Excel do planowania bagażu, więc
> mogę przytoczyć:
>
> jacket 4100

Dlatego jacket biore tylko jak naprawde moge ;)

> regulator 1740

To do podrecznego (podobnie jak maska z rurka)

> przejściowka DIN/INT 330

Ja mialem sporo ciezsza, ale jak na razie wszedzie udawalo mi sie wczesniej zamowic zeby mieli (za to akurat nigdy nie placilem). W wielu miejscach mieli juz w butlach odpowiednie zaworki, tylko je wykrecali.

> walizka 5500

Tu zainwestowalem w Samsonite'a - dwa i pol kilo mniej..

> W podręcznym (limit najczęściej 6 albo 8kg) wożę sprzęt foto, atlas ryb
> i mały netbook, co już przekracza ten limit. Czasem pakuję lampę
> podwodną (3,5 kg) do walizki rejestrowanej. Ostatnio do czyjejś ;)

Ja zwykle woze pelnego laptopa, rzeczy nurkowe powyzej, kable, ladowarki itp..

pozdr,
Slawek

Cavallino

unread,
Dec 1, 2014, 4:44:14 PM12/1/14
to

Użytkownik "Grześ" <bzd...@brakmaila.com> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m5ieq7$jep$1...@mx1.internetia.pl...
> Cavallino pisze:
>
>> Ale też nie zdarza się tak często, więc nie ma co dramatyzować.
>
> No, który to raz w tym roku ??? A wiesz, że w Moskwie parę osób zostało
> bez wizy ? Ciekawe czy posiedzą w strefie bezpieczeństwa czy coś innego
> ... Poczytaj na Facebooku.

No dobra, ale co zrobisz?
Strajk może się zdarzyć wszędzie i każdemu i to w najmniejszym stopniu wina
firmy.
Bo pewnie nie chciałbyś płacić więcej za bilety, żeby zaspokoić każde
płacowe żądanie coraz bardziej pazernych pracowników?


Grześ

unread,
Dec 2, 2014, 3:15:09 PM12/2/14
to
Cavallino pisze:

> No dobra, ale co zrobisz?

Nie polecę tą firmą.

> Strajk może się zdarzyć wszędzie i każdemu i to w najmniejszym stopniu
> wina firmy.

Racja. Tak jak zła pogoda czy awaria maszyny. Ale co najmniej
zaniedbaniem jest niespełnienie podstawowych obowiązków linii lotniczej
w takich wypadkach.

> Bo pewnie nie chciałbyś płacić więcej za bilety, żeby zaspokoić każde
> płacowe żądanie coraz bardziej pazernych pracowników?

Dlatego nie polecę LH o ile się ta firma nie poprawi.

Grześ

unread,
Dec 2, 2014, 3:35:56 PM12/2/14
to
Cavallino pisze:

> No dobra, ale co zrobisz?

Nie polecę tą firmą.

> Strajk może się zdarzyć wszędzie i każdemu i to w najmniejszym stopniu
> wina firmy.

Racja - ale nie do końca. Np. zła pogoda czy (często) awaria maszyny -
to rzeczy losowe. Ale piloci to ich pracownicy. Ktoś im kiedyś stworzył
takie przywileje i wysokie zarobki.

Ale dla mnie co najmniej zaniedbaniem jest niespełnienie podstawowych
obowiązków linii lotniczej w takich wypadkach. I o to głównie mam
pretensje do LH. Poza tym po co to "Star Alliance" ??? Czy oni nie
mogliby pomóc LH przy takim ogromie koniecznych zmian rezerwacji ? LOT w
Pyrzowicach może to zrobić (o czym nie poinformowali), ale o ile wiem,
SAS odmówił, bodajże w Turynie - opisane to było na Facebooku.

> Bo pewnie nie chciałbyś płacić więcej za bilety, żeby zaspokoić każde
> płacowe żądanie coraz bardziej pazernych pracowników?

Dlatego nie polecę LH o ile się ta firma nie poprawi. Wolę inne droższe
albo (bliskie trasy) tanie linie, mniejszy komfort, ale w efekcie
pewniejsze połączenie. A w razie jakiejś wpadki - 3-4 razy mniejsze straty.

Cavallino

unread,
Dec 2, 2014, 3:41:14 PM12/2/14
to

Użytkownik "Grześ" <bzd...@brakmaila.com> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m5l7qv$quj$1...@mx1.internetia.pl...
> Cavallino pisze:
>
>> No dobra, ale co zrobisz?
>
> Nie polecę tą firmą.
>
>> Strajk może się zdarzyć wszędzie i każdemu i to w najmniejszym stopniu
>> wina firmy.
>
> Racja. Tak jak zła pogoda czy awaria maszyny. Ale co najmniej zaniedbaniem
> jest niespełnienie podstawowych obowiązków linii lotniczej w takich
> wypadkach.

A Ty swoje.
Nie potrafisz wznieść się wyżej niż czubek własnego nosa i zrozumieć, że
bezproblemowe ogarnięcie takiej skali jest po prostu niemożliwe?

>
>> Bo pewnie nie chciałbyś płacić więcej za bilety, żeby zaspokoić każde
>> płacowe żądanie coraz bardziej pazernych pracowników?
>
> Dlatego nie polecę LH o ile się ta firma nie poprawi.

A ktoś tego od Ciebie żąda?
Tylko przestań tworzyć sztuczne problemy tam gdzie są realnie istniejące w
wystarczającej ilości.


Grześ

unread,
Dec 2, 2014, 3:49:12 PM12/2/14
to
Cavallino pisze:

>
> A Ty swoje.
> Nie potrafisz wznieść się wyżej niż czubek własnego nosa i zrozumieć, że
> bezproblemowe ogarnięcie takiej skali jest po prostu niemożliwe?

A Ty nie potrafisz się wczuć w sytuację tysięcy pasażerów pozostawionych
samych sobie ?????

A od czego są inne firmy "zrzeszone" w SA ??? To nie pierwszy, i pewnie
nie ostatni strajk, nie tylko w LH.

>>> Bo pewnie nie chciałbyś płacić więcej za bilety, żeby zaspokoić każde
>>> płacowe żądanie coraz bardziej pazernych pracowników?
>>
>> Dlatego nie polecę LH o ile się ta firma nie poprawi.
>
> A ktoś tego od Ciebie żąda?

Przeczytaj co sam napisałeś. Tu nie chodzi o to co kto ode mnie żąda czy
oczekuje !!!!

Ale o to, czy takie wielkie firmy w ogóle dbają o pasażerów. Czy tworzą
te grupy, konsorcja po to, aby bić pianę, czy po to aby dbać o tych
którzy im kasę dają - o pasażerów. Firmę poznaje się nie wtedy, gdy
wszystko idzie jak po maśle - ale wtedy gdy są problemy. Tak jak przyjaciół.

> Tylko przestań tworzyć sztuczne problemy tam gdzie są realnie istniejące
> w wystarczającej ilości.

To nie są sztuczne problemy - a zupełnie realne. Ale - jak widzę,
poczekać trzeba aż sam się w takiej sytuacji znajdziesz. Jak nie
dotrzesz na przesiadkę i ważne spotkanie, coś jednorazowego. Wtedy
pogadamy.

Cavallino

unread,
Dec 2, 2014, 4:36:32 PM12/2/14
to

Użytkownik "Grześ" <bzd...@brakmaila.com> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m5l9qr$287$1...@mx1.internetia.pl...
> Cavallino pisze:
>
>>
>> A Ty swoje.
>> Nie potrafisz wznieść się wyżej niż czubek własnego nosa i zrozumieć, że
>> bezproblemowe ogarnięcie takiej skali jest po prostu niemożliwe?
>
> A Ty nie potrafisz się wczuć w sytuację tysięcy pasażerów pozostawionych
> samych sobie ?????

W przeciwieństwie do Ciebie potrafię.
Tylko że to iż rozumiem powody i skutki, pozwala mi nie ciskać się jak
nierozumne stworzenie żądając niemożliwego.
Mogę nawet zrozumieć, że w wyniku wkurzenia napisałeś co napisałeś, ale już
chyba ochłonąłeś i przyszedł czas żeby zacząć logicznie rozbierać tą
sytuację.

Bo równie dobrze mogłeś się obrazić na cały lotniczy świat, gdy wulkan na
Islandią wstrzymał loty w połowie Europy i też nie można było nic z tym
zrobić.

Masz prawo do odszkodowania, więc je wykorzystaj, to wszystko na co realnie
możesz liczyć w przypadku takiej sytuacji.
Pieniaczenie po grupach nic Ci nie da.

> Ale o to, czy takie wielkie firmy w ogóle dbają o pasażerów. Czy tworzą te
> grupy, konsorcja po to, aby bić pianę, czy po to aby dbać o tych którzy im
> kasę dają - o pasażerów. Firmę poznaje się nie wtedy, gdy wszystko idzie
> jak po maśle - ale wtedy gdy są problemy. Tak jak przyjaciół.

LOL !!!
Z choinki się urwałeś?
Firmy dbają przede wszystkim o własną kasę, więc nie będą trzymać
tysiąckrotnie za dużych infolinii na wypadek jakiejś klęski w tym stylu.
Latanie to ryzyko, również dla pasażerów, to nie są przewozy taksówką.



>
>> Tylko przestań tworzyć sztuczne problemy tam gdzie są realnie istniejące
>> w wystarczającej ilości.
>
> To nie są sztuczne problemy - a zupełnie realne.

Realny jest strajk, pieniaczenie się że Cię LH nie przytuliła już nie
bardzo.


Grzegorz

unread,
Dec 3, 2014, 2:51:44 AM12/3/14
to
Cavallino pisze:

>> A Ty nie potrafisz się wczuć w sytuację tysięcy pasażerów
>> pozostawionych samych sobie ?????
>
> W przeciwieństwie do Ciebie potrafię.
> Tylko że to iż rozumiem powody i skutki, pozwala mi nie ciskać się jak
> nierozumne stworzenie żądając niemożliwego.
> Mogę nawet zrozumieć, że w wyniku wkurzenia napisałeś co napisałeś, ale
> już chyba ochłonąłeś i przyszedł czas żeby zacząć logicznie rozbierać tą
> sytuację.

No to może wróćmy do pierwszych moich postów. Jak masz chwilkę -
przeczytaj i zastanów się, dlaczego ja to w ogóle piszę.

Chyba nie po to, aby ktoś z LH się ruszył i kasę wypłacił - jak myślisz ???

Sens takiego pisania jest jeden - upowszechnić informację o
potencjalnych zagrożeniach i podać sposoby, jak zaradzić w pewnych
sytuacjach - takich jak np. niedziałające biuro obsługi klienta.

Może wiesz, że głupie wyszukiwarki internetowe natychmiast chwytają
tematy takich postów ? Wszyscy zainteresowani sobie poszukają. A
najważniejsze, to podać informacje co robić w razie odwołania lotów. Te
informacje, których ani LH nie podała, ani nigdzie na ich stronkach nie ma.

I nie dla mnie - tylko dla innych, niech po prostu uważają. Ja niestety
jakiś czas temu zignorowałem kilka ostrzeżeń, teraz już tego błędu nie
powtórzę.

> Masz prawo do odszkodowania, więc je wykorzystaj, to wszystko na co
> realnie możesz liczyć w przypadku takiej sytuacji.

Nie mam prawa do odszkodowania - jesteś cokolwiek niedoinformowany.
Nawet zwrot kosztów mojej alternatywnej rezerwacji też nie jest
gwarantowany, nawet jeżeli LH nie wywiązała się ze swoich zobowiązań.
Tylko sąd mógłby mi zasądzić pełny zwrot, choć LH połową zadeklarowała -
ciekawe cza zapłacą.

> Pieniaczenie po grupach nic Ci nie da.

Mnie nie - ale innym - być może.

> Z choinki się urwałeś?
> Firmy dbają przede wszystkim o własną kasę, więc nie będą trzymać
> tysiąckrotnie za dużych infolinii na wypadek jakiejś klęski w tym stylu.

No to już nie dbają - tysiące od nich odejdą.

>> To nie są sztuczne problemy - a zupełnie realne.
>
> Realny jest strajk, pieniaczenie się że Cię LH nie przytuliła już nie
> bardzo.

"Pieniaczenie", że LH nie podała sposobu zmiany rezerwacji, realnego
oczywiście. To nie to samo, ale może Tobie by się jakieś przytulenie
przydało ??? :-D !

Cavallino

unread,
Dec 3, 2014, 11:10:45 AM12/3/14
to

Użytkownik "Grzegorz" <bzd...@brakmaila.com> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:

> Nie mam prawa do odszkodowania - jesteś cokolwiek niedoinformowany. Nawet
> zwrot kosztów mojej alternatywnej rezerwacji też nie jest gwarantowany,
> nawet jeżeli LH nie wywiązała się ze swoich zobowiązań. Tylko sąd mógłby
> mi zasądzić pełny zwrot, choć LH połową zadeklarowała - ciekawe cza
> zapłacą.

Czyli prawo masz, a czy LH będzie je respektować - to już zupełnie inna
kwestia.


>
>> Pieniaczenie po grupach nic Ci nie da.
>
> Mnie nie - ale innym - być może.
>
>> Z choinki się urwałeś?
>> Firmy dbają przede wszystkim o własną kasę, więc nie będą trzymać
>> tysiąckrotnie za dużych infolinii na wypadek jakiejś klęski w tym stylu.
>
> No to już nie dbają - tysiące od nich odejdą.

Jasne.
I pójdą do Ryana gdzie jak powszechnie wiadomo dostępna jest darmowa
infolinia tysiąc razy większa od potrzeb.

Każda linia może mieć identyczny problem w przypadku jakiegoś zdarzenia
losowego, zrozum to wreszcie.

Grześ

unread,
Dec 3, 2014, 1:30:08 PM12/3/14
to
Cavallino pisze:
....
>> No to już nie dbają - tysiące od nich odejdą.
>
> Jasne.
> I pójdą do Ryana gdzie jak powszechnie wiadomo dostępna jest darmowa
> infolinia tysiąc razy większa od potrzeb.

Nie ma ani infolinii ani wysokich cen. Tanio, i wiesz czego oczekujesz.
Dużo taniej niż LH, i co ważniejsze, są mimo wszystko ostatnio bardziej
niezawodni.

> Każda linia może mieć identyczny problem w przypadku jakiegoś zdarzenia
> losowego, zrozum to wreszcie.

A Ty zrozum, że cały czas nie o tym piszę. Wyszukujesz jakieś nieistotne
szczegóły, jak jakiś prawnik czy prokurator. A strajk wydarzeniem
losowym NIE jest !

Tu chodzi o pewność, że dolecę. I jak cena wyższa, to i ta pewność
powinna być wyższa. A jest niestety niższa.

Niestety w lotach długodystansowych jeszcze nie mamy zbyt wielkiej
konkurencji, przynajmniej nie z PL. Ale i to wydaje się kwestią czasu.

Jak znasz niemiecki (angielski też się przydaje), to poczytaj sobie
komentarze na stronkach LH, VCockpit i podobnych. Ja się pomału
zastanawiam, czy tym wszystkim kierują ludzie aż taż chorzy, że żądza
władzy przesłania im realną i niełatwą sytuację w całej UE. Albo - ktoś
im zapłacił, aby wykończyli LH.

Cavallino

unread,
Dec 3, 2014, 4:27:51 PM12/3/14
to

Użytkownik "Grześ" <bzd...@brakmaila.com> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:

> Jak znasz niemiecki (angielski też się przydaje), to poczytaj sobie
> komentarze na stronkach LH, VCockpit i podobnych. Ja się pomału
> zastanawiam, czy tym wszystkim kierują ludzie aż taż chorzy, że żądza
> władzy przesłania im realną i niełatwą sytuację w całej UE. Albo - ktoś im
> zapłacił, aby wykończyli LH.

Mogę się założyć, że to samo znajdziesz o każdej innej większej linii.
Im większej tym więcej.
Zrozum to.


>> Każda linia może mieć identyczny problem w przypadku jakiegoś zdarzenia
>> losowego, zrozum to wreszcie.
>
> A Ty zrozum, że cały czas nie o tym piszę. Wyszukujesz jakieś nieistotne
> szczegóły, jak jakiś prawnik czy prokurator. A strajk wydarzeniem losowym
> NIE jest !

W tym sensie, że nie da się mu zapobiec, ani prawidłowo obsłużyć pasażerów w
jego trakcie - to jest.
Ale widzę, że masz gdzieś zdrowy rozsądek, więc nie mam zamiaru Cię namawiać
na jego zastosowanie - Twój wybór.
Pień się dalej sam.
EOD


Piotr Piesik

unread,
Dec 3, 2014, 4:53:42 PM12/3/14
to
W dniu 2014-12-03 19:30, Grześ pisze:
> Niestety w lotach długodystansowych jeszcze nie mamy zbyt wielkiej
> konkurencji, przynajmniej nie z PL. Ale i to wydaje się kwestią czasu.

Tak? A gdzie jest ta konkurencja i w jakim czasie ma się rozwinąć do
poziomu LH? Wszystkie ostrzeżenia przed LH miałyby sens, gdyby była
możliwość latania czymś innym.



P.


Grzegorz

unread,
Dec 4, 2014, 1:35:30 AM12/4/14
to
Piotr Piesik pisze:
Co wyście się tak uparli, że to ostrzeżenie przed LH ??? To ostrzeżenie
przed możliwymi problemami oraz kilka sposobów jak sobie radzić - gdy
już się pojawią. Ech to czytanie - czy może typowe polskie czepialstwo ?

Problemy były, są i będą - choć czasem jest ich dużo więcej. Ale sztuka
polega na tym, aby umieć sobie z nimi poradzić. Np. aby w końcu Star
Alliance mogło dokonywać zmian rezerwacji na alternatywne. I co wybrać,
gdy połączenie ma być naprawdę pewne - a konkurencji trochę jeszcze jest.

Poza tym poczytajcie wpisy na Facebooku - są ostatnio dość ciekawe.
Zakładam, że języki znacie ... ;-)

https://www.facebook.com/vereinigung.cockpit.contra

Czas pomału zamknąć ten temat, wyszukiwarki widzą co trzeba, a ja czekam
na reakcję LH - przeleją czy nie ... tą skromną zapomogę ;-)

Pzdrw.
0 new messages