Dzieki i pozdrawiam
Kasia
Nie wiem czy bedzie to reprezentatywna odpowiedz bo przez 2 tyg tylko 2 razy
spalem w tego typu miejscach.
Raz B&B - gosc udostepnil nam to co mial w szafie i lodowce, ale chyba na
swoje nieszczescie bo nie wiedzial ze my jemy troche inne sniadanie niz oni.
Po minie widzialem ze jest przerazony iloscia jaka zjedlismy, a ja i tak sie
ograniczylem do 4 bulek ;)). Ale bylo dosyc dobrze, wedlina, ser, miod, dzem
no i pomarancze sycylijskie (czerwono-bordowe w srodku).
Drugi raz w jakims hotelu mielismy sniadanie - szwedzki stol, ale w wersji
wloskiej czyli bardzo bardzo ubogi jesli chodzi o wybor, owocow nie bylo.
I to wszystkie nasze przypadki.
Pozostale to albo wlasne zakupy w supermarketach, albo w malych sklepikach,
gdzie od razu zrobia ci bulki z okladem jak ich poprosisz, czyli pokazujesz
lub mowisz z czym chcesz i pani ci ladne kanapki zrobi sama (wlosi tez tak
robia).
Pozdro
Slawek
> Co wlasciwie kryje sie pod ta nazwa w malych hotelach/pensjonatach? W
kilku
> miejscach zdecydowalismy sie na nocleg ze sniadaniem, ale chyba
powninnismy
> spodziewac sie czegos w stylu sniadania kontynentalnego ? (czyli bylki z
> dzemikiem itp w sladowych ilosciach :)
Powinnście się spodziewać bułeczki (najczęściej jednej) zbliżonej do naszej
drożdżowki z budyniem i kawy capuccino
W bardziej eksluzywnej wersji jeszcze sok pomarańczowy
Pozdr
Co ty robia to za friko. Mozna robic nawet fajne skladanki - prosciutto
crudo + mozarella di bufala - moja ulubiona ;)))
Do tego jakies owoce lub pomidory i jest dobrze i do obiado kolacji mozna
wytrzymac (po drodze lody oczywiscie, ach te gelato - dla nich chyba wroce
do Italii)
Acha czesto bylismy pierwszymi klientami w Pizzeriach lub Ristorante,
zaczynaja otwierac tak o 20.
Pozdro
Slawek
Nie, zrobienie kanapek jest gratis
A jeśli chodzi o śniadanie w hotelu to przygotuj się raczej na:
Kawa/ cappuccino/ mleko/ kawa z mlekiem (to nie cappuccino)/ herbata jedno
do wyboru
sok/ woda
sucharki lub bułeczki ewentualnie brioche
masło, dżem, miód
i to wszystko
Pozdrawiam,
Luiza
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> ach te gelato - dla nich chyba wroce
do Italii)
A skąd jesteś? Bo jeśli z Wa-wy, to powiem Ci, gdzie można zjeść pyszne,
najprawdziwsze, świeże włoskie lody!
> -----Original Message-----
> From: Luisa [mailto:lui...@poczta.onet.pl]
>
>
> A skąd jesteś? Bo jeśli z Wa-wy, to powiem Ci, gdzie można
> zjeść pyszne,
> najprawdziwsze, świeże włoskie lody!
mnie powiedz, mnie! :)
sol...@clubbing.pl
so...@o2.pl <--- nie pisac, rzadko odbiera
sol...@dione.ids.pl
----------------------------------
i am your deathstar :: blow me away
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.turystyka.tramping
Hehe, JA jestem z W-wy !! :)
Koniecznie poprosze o ten adres, bo az dziwne, ze jeszcze go nie znam ! :)
Natomiast dla wszystkich milosników wloskiej (NAPRAWDE WLOSKIEJ) kuchni,
absolutnie polecam restauracje VERA ITALIA na ul. Sachockiej 5 (Ochota
niedaleko Zwirki i Wigury i raclawickiej). Jest bardzo niepozorna i "malo
typowa" jak na knajpy warszawskie. Prowadzi ja najprawdziwszy Wloch,
chodzimy do niego juz dobre 4 lata i na pewno nie zamierzamy przestac :)
Atmosfera bardzo rodzinna a my czujemy sie prawie jak VIPy ;) Ceny jak na
stolice naprawde przystepne. Rozmawialam z kilkoma Wlochami którzy mówili,
ze takiego tiramisu jak w Vera nie jedli nawet we Wloszech ::))
Luiza, czekam na adresik tych lodów :)
Dzieki
Kasia
Na Al. Niepodległości. lodziarnia Malinova. Właściciel codziennie
przygotowuje lody z włoskich składników, w kilkudziesięciu smakach Pycha! Do
tego świeża bita smietana (nie jakies tam spraye). Poza tym najlepsza i
najtańsza kawa w Wa-wie - espresso 3 zł, cappuccino - 4 zł. Jestem fanką
tego miejsca!
Pozdrawiam,
Luiza
dzieki :)
> -----Original Message-----
> From: Corrina [mailto:cor...@op.pl]
> absolutnie polecam restauracje VERA ITALIA na ul. Sachockiej 5
i dzieki :))
Niestety gleboka prowincja pod tym wzgledem - Bydgoszcz
Pozdro
Slawek
PS. ale namiar zawsze mozesz dac jak bede w stolicy to chetnie podjade na
grande gelato ;))
Hmm, znam miejsce, wiem, gdzie to, a jednak nigdy nie bylam, sama nie wierze
:)
No to juz wiem, gdzie w weekend sie wybiore ;)
Buziaki
kasia