Niedugo chyba pojezdze przez tydzien po USA samochodem samemu, a moze w
listopadzie skocze do Maroka na 2 tygodnie. Nie wiem czy dam rade, a z
drugiej strony to nie miesiac-dwa.
--
-- Moje podróże -- http://www.piotrwasil.com
> listopadzie skocze do Maroka na 2 tygodnie. Nie wiem czy dam rade, a z
> drugiej strony to nie miesiac-dwa.
Dasz rade ;) Podrozowalem samemu czesto. Poznaje sie ludzi - mimochodem -
obojetnie czy latwo czy nielatwo nawiazujesz znajomosci. Zdecydowanie inne
doznania niz z kims, bardziej sie doswiadcza, inaczej patrzy.
Polecam ;)
Pozdr.P.
> [podrozowanie samemu]
> Jakie sa wasze doswiadczenia?
> Nigdy nigdzie nie bylem samemu i nie wiem czy bedzie mi sie to podobac.
Spróbuj. Może na próbę wybierz się samemu w weekend gdzieś w Polskę?
Kiedyś bardzo dużo podróżowałem samemu i, jak to już tu ktoś napisał, jest
inaczej. Czy lepiej, czy gorzej - kwestia gustu. Kiedyś bardzo lubiłem
podróżować samemu, wolałem tak niż w towarzystwie.
Na pewno kiedy podróżuje się samemu, poznaje się więcej, ludzi. Jest też
takie przyjemne poczucie, że w każdej chwili tylko od twojej fanaberii
zależy, czy skręcisz w lewo czy w prawo.
Ja osobiscie zawsze wolalem podrozowac samemu. Jestem jak ja to
nazywam pieszym szwendaczem :-) Takie hobby, szwendanie sie z
plecakiem po bezdrozach, lasach czy innych odludziach. A dlaczego
samotnie? Nic mnie nie rozprasza, mam mozliwosc delektowania sie
natura, cisza...spokojem...
Peter von Beerpuszken
A jak Bóg da, to już za jakieś 2 - 3 tygodnie samotny wypad do
Iranu... Niestety samotny, bo planowo od tygodnia "jestem" w Iranie z
moimi przyjaciółmi, ale w ostatniej chwili cofnięto mi urlop...
Generalnie - polecam! To ciekawy trening charakteru!
Bardzo dużo podróżowałem sam po całym świecie. Dużo plusów - idziesz własnym
tempem, robisz co chcesz i jak chcesz, wyjazd jest w pełni pod Ciebie...
Niestety, w tym momencie nie ma z kim cieszyć się fajnym wyjazdem.
Jak tylko masz problem zdrowotny (ja np. miałem atak kamieni w nerce) to
marzysz, aby ktoś Ci pomógł.
Nadal często muszę podróżować sam, ale po wielu, wielu latach podróży (nie
były one ekstremalne) wolałbym - o ile to tylko możliwe - zawsze jechać z
kimś zaprzyjaźnionym/zaufanym.
~BitPump
>Generalnie - polecam! To ciekawy trening charakteru!
Szczegolnie, gdy musisz wytlumaczyc drugiej polowce, ze sorry gregory,
ale tym razem nie jedziesz ze mna :>
Sprobuje, poczekam w poniedzialek na potwierdzenie przelotu i jazda. Nie
licze zbytnio na znajomosci po drodze, bo wypozyczam samochod. Po USA
niestety ciezko inaczej cos zwiedzic. Bede najwyzej gadal sam do siebie
:>
Moze ktos poleci jakis hostel w Chicago w centrum z latwym dojazdem na
lotnisko?
standardem juz jest chyba szukanie hosteli przez http://www.hostelworld.com/
dla chicago znajduje dwa wyniki
--
body {
name: '|<oñrad Karpieszu>|';
visit: url('http://www.vivamozilla.civ.pl');
blog: url('http://aukcjoteka.blogspot.com/');
}
> A Bede najwyzej gadal sam do siebie :>
Mam nadzieje ze zabrales jakąs dobrą książkę Jak się jedzie samemu to książka
przydaje się bardziej niz w grupie :)
A do Maroka zabierz też rozmówki francuskie, bo w niektorych miejscach z
angielskim jest tam krucho.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>> A Bede najwyzej gadal sam do siebie :>
>
>Mam nadzieje ze zabrales jakąs dobrą książkę Jak się jedzie samemu to książka
>przydaje się bardziej niz w grupie :)
Tak, szczegolnie podczas siedzenia za kierownica ;-)
Mysle, ze majac samochod i pokonujac tak duze odleglosci jak w USA to
jedyny wolny czas bede mial w nocy podczas spania.
Jednak podczas mojego podrozy do Albanii, doskwierala mi samotnosc. Po prostu
chodzi o to ze nie mam z kim dzielic radosci tego co widze i co odczuwam.
W Sarejewie po zwiedzeniu miasta, mialem 5h do pociagu. To sie czlowiek
pozniej nudzi, jak ma tyle czasu, wszystko zobaczyl i nie ma z kim pogadac,
chocby na najglupsze tematu jakie Ci slina naniesie.
Na pewno to kwestia wyboru. Ludzie preferuja rozne style podrozowania.
Ja Cie ciesze że wlasnie sie wybieram do Mołdawii z kims, bo po pierwsze
języka nie znamy, a po drugie w razie kłopotów jakoś raźniej ;P
powodzenia
DAD
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Niet probliema. Możesz kupić książki w wersji dzwiękowej czytane przez aktorów
i puszczać sobie w trakcie jazdy