Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

podrozowanie samemu

0 views
Skip to first unread message

Piotr Wasil

unread,
Aug 17, 2007, 12:42:06 PM8/17/07
to
Jakie sa wasze doswiadczenia?
Nigdy nigdzie nie bylem samemu i nie wiem czy bedzie mi sie to podobac
czy nie. Do tej pory w sumie fajnie bylo miec do kogo otworzyc gebe. Nie
jestem osoba, ktora latwo i szybko nawiazuje nowe znajomosci.

Niedugo chyba pojezdze przez tydzien po USA samochodem samemu, a moze w
listopadzie skocze do Maroka na 2 tygodnie. Nie wiem czy dam rade, a z
drugiej strony to nie miesiac-dwa.

--
-- Moje podróże -- http://www.piotrwasil.com

Pawel

unread,
Aug 17, 2007, 2:28:57 PM8/17/07
to
Czesc,

> listopadzie skocze do Maroka na 2 tygodnie. Nie wiem czy dam rade, a z
> drugiej strony to nie miesiac-dwa.

Dasz rade ;) Podrozowalem samemu czesto. Poznaje sie ludzi - mimochodem -
obojetnie czy latwo czy nielatwo nawiazujesz znajomosci. Zdecydowanie inne
doznania niz z kims, bardziej sie doswiadcza, inaczej patrzy.

Polecam ;)

Pozdr.P.


Piotr Sobolewski

unread,
Aug 18, 2007, 6:03:48 AM8/18/07
to
Piotr Wasil wrote:

> [podrozowanie samemu]
> Jakie sa wasze doswiadczenia?
> Nigdy nigdzie nie bylem samemu i nie wiem czy bedzie mi sie to podobac.

Spróbuj. Może na próbę wybierz się samemu w weekend gdzieś w Polskę?

Kiedyś bardzo dużo podróżowałem samemu i, jak to już tu ktoś napisał, jest
inaczej. Czy lepiej, czy gorzej - kwestia gustu. Kiedyś bardzo lubiłem
podróżować samemu, wolałem tak niż w towarzystwie.

Na pewno kiedy podróżuje się samemu, poznaje się więcej, ludzi. Jest też
takie przyjemne poczucie, że w każdej chwili tylko od twojej fanaberii
zależy, czy skręcisz w lewo czy w prawo.

Peter von Beerpuszken

unread,
Aug 18, 2007, 6:53:51 AM8/18/07
to

> Jakie sa wasze doswiadczenia?
> Nigdy nigdzie nie bylem samemu i nie wiem czy bedzie mi sie to podobac
> czy nie. Do tej pory w sumie fajnie bylo miec do kogo otworzyc gebe. Nie
> jestem osoba, ktora latwo i szybko nawiazuje nowe znajomosci.


Ja osobiscie zawsze wolalem podrozowac samemu. Jestem jak ja to
nazywam pieszym szwendaczem :-) Takie hobby, szwendanie sie z
plecakiem po bezdrozach, lasach czy innych odludziach. A dlaczego
samotnie? Nic mnie nie rozprasza, mam mozliwosc delektowania sie
natura, cisza...spokojem...

Peter von Beerpuszken

Arek

unread,
Aug 18, 2007, 3:02:52 PM8/18/07
to
Podróżowanie samemu ma pewne plusy, ważne jest tylko, aby te plusy nie
przesłoniły minusów... :)
Byłem już samotnie na 4 wyjazach: raz Turcja; 2 razy Syria, Liban,
Jordania, 1 raz wulkany włoskie...
I? Nie licząc wyjazdu europejskiego w zasadzie nigdy nie byłem sam...

A jak Bóg da, to już za jakieś 2 - 3 tygodnie samotny wypad do
Iranu... Niestety samotny, bo planowo od tygodnia "jestem" w Iranie z
moimi przyjaciółmi, ale w ostatniej chwili cofnięto mi urlop...


Generalnie - polecam! To ciekawy trening charakteru!

~BitPump

unread,
Aug 18, 2007, 3:21:12 PM8/18/07
to
> Jakie sa wasze doswiadczenia?
> Nigdy nigdzie nie bylem samemu i nie wiem czy bedzie mi sie to podobac

Bardzo dużo podróżowałem sam po całym świecie. Dużo plusów - idziesz własnym
tempem, robisz co chcesz i jak chcesz, wyjazd jest w pełni pod Ciebie...
Niestety, w tym momencie nie ma z kim cieszyć się fajnym wyjazdem.
Jak tylko masz problem zdrowotny (ja np. miałem atak kamieni w nerce) to
marzysz, aby ktoś Ci pomógł.

Nadal często muszę podróżować sam, ale po wielu, wielu latach podróży (nie
były one ekstremalne) wolałbym - o ile to tylko możliwe - zawsze jechać z
kimś zaprzyjaźnionym/zaufanym.

~BitPump


Piotr Wasil

unread,
Aug 18, 2007, 4:47:09 PM8/18/07
to
Arek <arcc...@gmail.com> napisał(a):

>Generalnie - polecam! To ciekawy trening charakteru!

Szczegolnie, gdy musisz wytlumaczyc drugiej polowce, ze sorry gregory,
ale tym razem nie jedziesz ze mna :>

Sprobuje, poczekam w poniedzialek na potwierdzenie przelotu i jazda. Nie
licze zbytnio na znajomosci po drodze, bo wypozyczam samochod. Po USA
niestety ciezko inaczej cos zwiedzic. Bede najwyzej gadal sam do siebie
:>

Piotr Wasil

unread,
Aug 20, 2007, 5:54:33 AM8/20/07
to
No to lece!
Swissem do Chicago i dalej Delta do Salt Lake City. Tam biore samochod
na tydzien i jezdze na maxa. Wiem, ze tydzien to prawie nic, ale na tyle
fundusze pozwalaja, bo niestety jestem sam.
Za rok pewnie znowu bede mial szanse pojechac, wiec nie jest zle.

Moze ktos poleci jakis hostel w Chicago w centrum z latwym dojazdem na
lotnisko?

|<onrad

unread,
Aug 20, 2007, 7:55:58 AM8/20/07
to
Piotr Wasil napisał(a):

> Moze ktos poleci jakis hostel w Chicago w centrum z latwym dojazdem na
> lotnisko?

standardem juz jest chyba szukanie hosteli przez http://www.hostelworld.com/

dla chicago znajduje dwa wyniki

--
body {
name: '|<oñrad Karpieszu>|';
visit: url('http://www.vivamozilla.civ.pl');
blog: url('http://aukcjoteka.blogspot.com/');
}

Rafi

unread,
Aug 23, 2007, 4:50:00 PM8/23/07
to
Piotr Wasil <ad...@na.www> napisał(a):

> A Bede najwyzej gadal sam do siebie :>

Mam nadzieje ze zabrales jakąs dobrą książkę Jak się jedzie samemu to książka
przydaje się bardziej niz w grupie :)
A do Maroka zabierz też rozmówki francuskie, bo w niektorych miejscach z
angielskim jest tam krucho.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Piotr Wasil

unread,
Aug 25, 2007, 4:41:36 AM8/25/07
to
"Rafi" <rafish...@gazeta.pl> napisał(a):

>> A Bede najwyzej gadal sam do siebie :>
>
>Mam nadzieje ze zabrales jakąs dobrą książkę Jak się jedzie samemu to książka
>przydaje się bardziej niz w grupie :)

Tak, szczegolnie podczas siedzenia za kierownica ;-)
Mysle, ze majac samochod i pokonujac tak duze odleglosci jak w USA to
jedyny wolny czas bede mial w nocy podczas spania.

DAD

unread,
Aug 25, 2007, 12:07:45 PM8/25/07
to
Jadąc samemu jestem panem wlasnego losu. To chyba najwazniejsze.

Jednak podczas mojego podrozy do Albanii, doskwierala mi samotnosc. Po prostu
chodzi o to ze nie mam z kim dzielic radosci tego co widze i co odczuwam.
W Sarejewie po zwiedzeniu miasta, mialem 5h do pociagu. To sie czlowiek
pozniej nudzi, jak ma tyle czasu, wszystko zobaczyl i nie ma z kim pogadac,
chocby na najglupsze tematu jakie Ci slina naniesie.

Na pewno to kwestia wyboru. Ludzie preferuja rozne style podrozowania.

Ja Cie ciesze że wlasnie sie wybieram do Mołdawii z kims, bo po pierwsze
języka nie znamy, a po drugie w razie kłopotów jakoś raźniej ;P

powodzenia
DAD

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Rafi

unread,
Aug 25, 2007, 3:41:31 PM8/25/07
to

> >Mam nadzieje ze zabrales jakąs dobrą książkę Jak się jedzie samemu to książka
> >przydaje się bardziej niz w grupie :)
>
> Tak, szczegolnie podczas siedzenia za kierownica ;-)

Niet probliema. Możesz kupić książki w wersji dzwiękowej czytane przez aktorów
i puszczać sobie w trakcie jazdy

0 new messages