Siema, ja byłem w zeszłym roku sierpień/wrzesień. Generalnie od ubiegłego
roku drożyzna straszna się tam zrobiła. Najtańszy burdelowy hotelik 300
somów, nocleg u babuszek w Czołpon - Ata 150 somów (ostro targowane, cena
wyjściowa 400 somów) rejestracja w OWIR 140 somów, wiza (w zależności od
miejsca i czasu) w konsulacie Kirgistanu w Polsce ok. 100 $, ale już np.
bilet autobusowy Biszkek - Czołpon - Ata 20 somów, wstęp do muzeów
przeciętnie 40 - 100 somów. Jakiś skromny obiad w meliniarskim barze 100
somów. Bilet płackarta Biszkek - Moskwa 6100 somów, ale w przełomie sierpnia
i września bilety są wykupione na miesiąc nazat przez naród który w tym
okresie masowo garnie do Moskwy za pracą. W takim przypadku zostaje kupe za
9000 somów lub najdłuższa rejsowa linia autobusowa świata Biszkek - Moskwa
za jedyne 6000 somów. Generalnie ceny jak w Paryżu, jakość jak w Central
Azja...
Ale żeby nie było że tylko na minus - w Kirgistanie nie napotkałem się na
przypadki nachalnego żądania łapówek, nie kontrolowało ani nie werbowało
mnie na agenta miejscowe KGB. W Tadżykistanie takie sytuacje zdażały się
niemal codziennie...
1 Som = 7,5 grosza
--
pozdr
AS
Hej, rozumiem że drożyzna w porównaniu np. z wcześniejszymi latami, bo
albo coś ja źle liczę albo ceny noclegów które podajesz tak tragiczne
nie są. Na pewno nie są to ceny z Paryża, choć tam dawno nie byłem
więc nie wiem czy to w Paryżu tak staniało czy w Kirgistanie tak
zdrożało? ;-)
To jak to jest z tymi cenami? Jaki dzienny budżet jest potrzebny dla
kogoś kto podróżuje z plecakiem, ale od czasu do czasu chce zjeść coś
gorącego i mieć nawet obskurny hotel ale z ciepłym prysznicem?
Gdzie jest ten konsulat w W-wie? Bo w sieci są sprzeczne informacje na
temat jego istnienia lub nieistnienia. W każdym razie na stronie MSZ
nic na ten temat nie ma. Masz może telefon do tego konsulatu?
Do jedaja
W jakiej części sierpnia jedziecie? Bo jak na początku, to może będzie
szansa się spotkać.
No dokładnie, drożyzna w porównaniu z poprzednimi latami, kiedy burdelowy
hotelik w Biszkeku stał po 50 soma a u babuszek po 30 szło się dogadać.
> To jak to jest z tymi cenami? Jaki dzienny budżet jest potrzebny dla
> kogoś kto podróżuje z plecakiem, ale od czasu do czasu chce zjeść coś
> gorącego i mieć nawet obskurny hotel ale z ciepłym prysznicem?
Szczerze mówiąc to nie wiem jaki miałem dzienny budżet, bo moja wyprawa nie
jest zbyt reprezentacyjna. Kupowałem dużo książek, zostawiałem sobie
miejscowa walutę z 7 krajów w celach kolekcjonerskich, piłem z miejscowymi,
dawałem łapówy za wpuszczenie mnie tam gdzie sa zakazy, etc. ;-)) Z drugiej
strony - czasem przez tydzień czasu nie wydawałem ani somoni żyjąc jak
panisko;-)) Generalnie - 7 krajów, 5 wiz, dwa bilety lotnicze +cała reszta
kosztów na bite 2 miesiące podróży wyniosło mnie 4 tysiączki złotych. Z tym
że... wtedy $ stał po 2.02 zł...
> Gdzie jest ten konsulat w W-wie? Bo w sieci są sprzeczne informacje na
> temat jego istnienia lub nieistnienia. W każdym razie na stronie MSZ
> nic na ten temat nie ma. Masz może telefon do tego konsulatu?
Słabiutko szukasz kolego...
http://www.msz.gov.pl/Urzedy,konsularne,w,Polsce,12853.html
Konsulat Republiki Kirgiskiej w Warszawie
ul. Równoległa 9a, 02-235 Warszawa
tel. (0-22) 350 61 66; fax: (0-22) 350 65 00
godziny otwarcia: 08.00-16.00 od poniedziałku do piątku
Konsul Honorowy: Marcin Warchoł
pozdrawiam
--
AS
Heja!
Do Biszkeku dostałem się samolotem z Duszanbe. Początkowo chciałem jechać
lądem przez przełęcz Dżirgatal, ale ona niby nie ma statusu przejścia
międzynarodowego. Można ewentualnie było jechać przez Karakul i GBAO, ale to
wychodzi drożej niż bilet lotniczy, a ja już czasu zbytnio na kombinacje nie
miałem. Skończyło się w budzie z napisem "awiakassa" gdzie po 4 godzinach
(SIC!) udało się panu sprzedać bilet na rejs liniami Foltyn Air Kirgistan za
ok. 175 $. Trwało to tyle bo w ich systemie trzeba wpisać numer paszportu, a
polskie mają jakąś dziwną kombinację cyfr, nie stosowaną w tamtych rejonach
świata. Gorzej było na pasie startowym, jak zamiast obiecanego Boeinga 737
podleciał wysłużony Antonow z II połowy lat 50-tych, ze spawanym chamsko
śmigłem i dużym napisem na burcie "Kyrgyzstan". Ale ten lot to temat na inną
opowieść ;-)
Co do drogi powrotnej to jak pisałem, w sierpniu i wrześniu generelnie
bilety trzeba kupować na 3 tygodnie wcześniej, o czym nie wiedziałem i z
musu musiałem skorzystać z usług najdłuższej linii autobusowej świata
Biszkek - Moskwa, koszt 6000 somów.
Jakby co to tu są foty:
http://picasaweb.google.com/buchto1
--
pozdr
> Konsul Honorowy: Marcin Warchoł
Rzeczywiście słabo szukałem, palę się ze wstydu
Jeśli dobrze rozumiem konsul honorowy wydaje wizy, tak? Wielokrotne
też?
Z tego co mi wiadomo, to wizy "podbija" ambasada w Mińsku, ale wszystkie
formalności załatwiasz w Warszawie. Najlepsze i najaktualniejsze info
uzyskasz dzwoniąc po prostu na podane numery. Ja się na te tamaty wypowiadać
nie chcę, bo sam wizę robiłem w Duszanbe;-) Wiem jedynie że konsulat KR
(Kyrgyz Respublikasy) już od roku w Polsce działa.
--
AS
Jeden rok w Kirgistanie
http://pieklo.wordpress.com
zdjecia, opisy itd:)
Co do cen... trafiłem akurat na wspomniany juz wczesniej niski kurs
dolara, wiec bywalo ze za 10.000 somow z banku znikalo mi 600zl, miesiac
temu bylo by to juz 930:(
Są pytania odnośnie szczegółów? Proszę pytać:)