I teraz wypływają dwie konsekwencje z tego filmu.
- Film mimo tego że ma charakter obyczajowy i właściwie
nic się nie dzieje to siedzimy i patrzymy, podglądanie życia
innych ludzi do druga natura człowieka, jest jak narkotyk.
Szczególnie że możemy uczesniczyć w jego życiu intymnym,
zwierzeniach, możemy podglądać jego pierwszy raz z dziwczyną
w seks-skafandrze (na prawdę fantastyczna scena) Wciągające
i budujące bo wystarczy być i nic więcej żeby osiągnąć to o nam
tak przychodzi z trudem - nawiązywanie kontaktów.
- Podsycenie ciekawości, skupienie uwagi na bohaterach
dlatego że nigdy nie widzimy głównego bohatera.
Tak twierdze, że film był inspiracją dla producenta Big Brothera i
producenta serialu "Kasia i Tomek" (Wierze że zbieżność imion
jest przypadkowa.)
Można by również zrobić inne telewizyjne gameshow, dwunastu
ludzi w swoich mieszkaniach w rozbrarającej nieśmiałość domowej
atmosferze, łączących się ze sobą za pomocą video- telefonów i tylko
rozmawiających ze sobą (widzimy w głównej mierze ich twarze a my
jesteśmy skupieni na rozmowie, mamy pierwsze wrażenia z wdrożenia
nowej technologii, jesteśmy świadkami rodzących się zwyczajów)
mających za zadanie odkryć kto z dwunastu osób jest jokerem.
--
Pozdrawiam, Dario25Net
Dario25Net wrote:
>
> Wczoraj obejrzałem bardzo dojrzały francuski film o ludzkiej
> naturze. Film opowiadał o życiu dwudziestoparltniego człowieka
Wszystko pięknie, ale byłoby jeszcze piękniej, gdybyś podał, w której
stacji go widziałeś. Taka odrobinka konkretów.
[...]
>
> --
> Pozdrawiam, Dario25Net
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Użytkownik "::wirefree::" <ad...@chipdrive.pl> napisał w wiadomości
news:aolmar$3tr$1...@news.tpi.pl...
Powiązanie jest bardziej subtelniejsze, my mamy takie wrażenie,
podglądanie nie jest częścią fabuły, zero podobieństwa, przez
co film bardziej zbliża się do istoty BigBrothera niż książka Orwella.
Ponadto w BigBrother rola wielkiego brata sprowadziła się jedynie
do roli moderatora.
--
Pozdrawiam, Dario25Net
Mylisz się film jest całkowicie jednosobowym bardzo prywatnym
show, sprawiającym wydawałoby się nie do osiągnięcia filmowymi
środkami wrażenie i tu uwaga, że podglądamy siebie.
--
Pozdrawiam, Dario25Net