Przystąpiłam w piątek do zamiany, w mojej antenie kierunkowej,
wzmacniacza antenowego tv na symetryzator.
Okazało się to niemożliwe, bo ten wzmacniacz jest taki:
https://photos.google.com/share/AF1QipO_4_PqhaaDaybbWMgUFs9H5s58qV0n50HyedreogKTGtIdP7ArBBCOGkylN_gthQ/photo/AF1QipMBaQJA7BTvW-nRKpWczsW6JtGjtDBtQtRRZg2U?key=UFVOZDRSVkpZRTdHcElTMnkwUGxrcFl3Rmh4RjFR
i nie ma gdzie przykręcić symetryzator.
Zawiedziona tą sytuacją, wzięłam moją starą antenę siatkową ze
wzmacniaczem, rozkręciłam puszkę i okazało się, że tutaj można
przykręcić symetryzator. Więc to zrobiłam.
Powiesiłam antenę na Chrzelice.
Zainstalowałam na nowo programy (przy wyłączonym zasilaczu ale
podłączonym z anteną) i sprawdzam jakość i siłę sygnału na
interesujących mnie kanałach jest całkiem nieźle. Mam tv1, tv2 inne z
mux-3, pozostałe też bez zakłóceń.
I na tym koniec tej bajki.
Skoro ok, to przystąpiłam do poprowadzenia i mocowania na zewnątrz
anteny, tak aby nie wisiała na elewacji. Drabina schowana.
Po powrocie do altanki "biegam" po kanałach w te i we te, a na
tv1 pojawia się pikseloza oraz na innych z mux-3.
Gdy włączyłam do prądu zasilacz antenowy jeszcze gorzej.
W sobotę włączam TV1 na "rok w ogrodzie", a tu znajomy mi komunikat
'brak sygnału'.
Co się stało z tym sygnałem, który widziałam poprzedniego dnia wieczorem?
Przestaję rozumieć. Czasy mary czy co?
Zasilacz włączony, dla próby, do prądu nie działa.
Odłączam zasilacz od anteny, daje nowy wtyk antenowy, instaluję programy
i mam:
z Chrzelic kanał 23 - 100% jakość, 95% - siła; kanał 34 - 0%
kanał 46 - 100%, jakość, 76% siła - z tendencją do spadku.
oraz z Katowic kanał 41 (mux-3) z bardzo słabym sygnałem jakość 57%,
siła 71% - nie da się oglądać.
Tyle mojego testowania z ustawieniem anteny tv na Chrzelice.
Pewnie podejmę, któregoś dnia, próbę przekierowania tej anteny z
symetryzatorem na Katowice, ale to jest dalej niż Chrzelice, więc nie
musi być lepiej.
Krycha.
P.S. Straciłam dobry sygnał z Czech na tej antenie siatkowej. :-)