Dzuma o nazwie lektor dawno zarazila i zjadla wszystkie polskie telewizje z
wyjatkiem Canalu +, ktory jednak slabnie coraz bardziej w walce z choroba. Polski
rynek wideo mial juz te chorobe w chwili narodzin, a nieliczne zdrowe wydania
Klubu Konesera z napisami sa coraz rzadsze. Ostatnio dochodzi juz do tego, ze
jedyne zdrowe medium, kino, probuje sie zarazic lektorem. Na razie obok seansow
z napisami pojawiaja sie filmy z lektorem, tzw. seanse dla umyslowo
uposledzonych. Na razie sa _obok_ - a moze wkrotce zaczna dominowac...
Chorobe juz dawno zauwazono i nawet probuje sie ja leczyc. Niestety, "lekarze" to
banda niedouczonych konowalow! Zamiast zaczac powoli ordynowac jedyne
dzialajace lekarstwo, czyli polskie napisy i oryginalny dialog, "lekarze"
wprowadzaja nowego wirusa, Ebole - czyli dubbing. Dubbing - Ebola zabija film
szybciej i paskudniej niz dzuma - lektor. Jest tez nieporownanie grozniejsza i
zjadliwa. Atakuje glownie mozg. Celowe zarazenie filmu, dubbingowanie, jest
jego okaleczeniem. Usuwa jego 50%, co zwykle prowadzi do smierci. Za
okaleczenie lub zamordowanie czlowieka idzie sie do wiezienia. Od niedawna za
okaleczenie lub zamordowanie zwierzecia - rowniez. Ale za zamordowanie i
okaleczenie filmu mozna sie jedynie spodziewac zysku i pochwaly
Tomasza Raczka.
Rozwiazanie? Powszechne szczepienia filmow penicylina napisow. W celu
unikniecia szoku pacjentow mozna to wprowadzac stopniowo, ale tak, by nowe
pokolenia przywykly juz do zdrowej, napisowej sytuacji, a chorobe lektora i
dubbingu traktowaly tak, jak one na to zasluguja - z pogarda i obrzydzeniem.
Wybaczcie to wolanie na grupie - oby nie na puszczy - ale juz nie moglem
zdzierzyc...
Michal "X-f" Kolodziejski
F/X napisał(a) w wiadomości: <79njkl$n23$1...@okapi.ict.pwr.wroc.pl>...
Mylisz sie. U nas sa fachowcy i to jedni z lepszych na swiecie. Dubbung sam
w sobie rzeczywiscie jest dzielem sztuki, tyle ze zabija sam film ktory jest
dubbingowany a to juz zupelnie inna sprawa.
F/X
Dubbing to najwieksze kretynstwo.
Aktor to nie tylko to co sie widzi - to takze jego glos, tembr, maniera
wymowy.
Zeby daleko nie szukac - wyobrazasz sobie jaki efekt daloby podlozenie glosu
za Fronczewskiego !?
:((
Arek
--
Wojciech P. Knapik
+---------------------------------------------------------------------------
-------+
www.gsm-gallery.w.pl
www.ip_reklama.w.pl i...@reklama.w.pl
__________________________
tel. 0601 926 416, 0501 418 150
+---------------------------------------------------------------------------
-------+
Agencja Reklamowa Aster s.c. napisał(a) w wiadomości:
<36BF662C...@mtl.pl>...
Albo za Królika Buggsa cholera jasna!!!!! (Patrz Canal+ cholera jasna) :-)
F/X
> Mylisz sie. U nas sa fachowcy i to jedni z lepszych na swiecie. Dubbung sam
> w sobie rzeczywiscie jest dzielem sztuki, tyle ze zabija sam film ktory jest
> dubbingowany a to juz zupelnie inna sprawa.
> F/X
Taaaak, fachowcy ??, u nas ?? od dubbingu ?? najlepsi na swiecie ??
No tak, mamy tysiace filmow z dubbingiem, fachowcy maja tyle pracy ...
Zastanow sie czlowieku zanim cos naskrobiesz, bo robisz z siebie cwoka :) U
nas mozna na palcach jednej reki policzyc filmy z dubbingiem, gdzie i na czym
ci niby najlepsi fachowcy od dubbingu mieli by sie uczyc ????
Apropos, juz wole dubbing niz lektora, profesjonalnie zrobiony dubbing
nie 'zabija' sciezki dzwiekowej. Natomiast nie profesjonalny lektor
(czyli 100% filmow) calkowicie i zaglusza sciezke dzwiekowa. Wiec nawet
jesli odbiera sie tv w stereo to i tak to jest gowno warte.
Prawda jest taka ze nie ma nic lepszego od napisow :)) A stare babcie
ktore nie dowidza i tak nie powinny ogladac tv coby im sie oczka do konca
nie posuly :)))))))))))))))
Maciek
>
>
-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/ Search, Read, Discuss, or Start Your Own
zależy gdzie. np. gdyby nawet jak mistrzowsko zdubbingowali np.
mrówkę z to bym chyba wziął siekierę i poszedł mordować ciężarne
kobiety (cytat).
depesz
--
hubert depesz lubaczewski <=--=> http://venus.ci.uw.edu.pl/~depesz/
-----------------------------------------------------------------------
najwspanialszą rzeczą jaką dało nam nowoczesne społeczeństwo,
jest niesamowita wręcz łatwość unikania kontaktów z nim ...
Nic tak nie zabija filmu jak dubbing czy lektor.Polecam porwnanie
Pulp Fiction w kinie (lub z napisami) i w wersji tv z lektorem.Lektor (jak i
dubbing) zabija caly klimat filmu - intonacje glosu , muzyke itp.
PRECZ Z DUBBINGIEM I LEKTORAMI !!!
Pozdrawiam :))
Bez przesady. Bylem kilka tygodni temu w Kopenhadze i bylbym skazany na
"niebyt jezykowy", gdyby nie fakt, ze telewizja dunska nadaje filmy,
programu dokumentalne, publicystyczne a nawet talk-showy (oczywiscie mowa o
tych importowanych) w wersji oryginalnej (wiec najczesciej
angielskiej-amerykanskiej) z napisami. Nie przeszkadzalo mi to wcale, a
mialem w hotelu telewizor bodaj 17".
Pozdrowki
--------------------------------------------------------------------
Piotr Gociek
p.go...@rmf.fm
--------------------------------------------------------------------
" - Dzis przyjezdza Bezwlosy Meksykanin.
- Skad ten pseudonim?
- Jest bezwlosy i jest Meksykaninem.
- To chyba wystarczajace wyjasnienie.
WILLIAM SOMERSET MAUGHAM
"ASHENDEN, BRYTYJSKI AGENT"
--------------------------------------------------------------------
Von Der Van Piotr'ek Now@kowski, Wolna Republika Olkusz
MuroHasla: www.gdynia.top.pl
Chcesz miec dzieci silne i zdrowe? Kup im wino owocowe.
**Piszac do mnie usun: BIJ_SPAMERA z adresu.**
[ciach]
> >
> > PRECZ Z DUBBINGIEM I LEKTORAMI !!!
> >
[ciach]
Dyskusja na ten temat powraca co jakiś czas, a ja mam pytanie
merytoryczne: W jakim kraju oprócz naszego i Rosji można usłyszeć TV
film z lektorem. Bardzo bym prosił o konkrety.
O ile wiem, w krajach skandynawskich i w Holandii wszysto leci z
napisami, natomiast w pozostałych krajach Europy, praktykuje sie dubbing
(cały czas piszę o TV - kino to zupełnie co innego).
Czywiście każdy przekład jest odejściem od oryginału, ale w końcu filmy
są kręcone z pełną świadomością tego, że będą wyświetlane z dubbingiem i
jest to zwykła praktyka, nie żadne morderstwo.
Fachowo wykonany dubbing nie zabija muzyki ani efektów.
Dodam jeszcze, że 90% tego co leci w telewizjach całego świata, to
filmy, przy których pietyzm i wysiłki, aby dubbingiem nie uronić żadnych
wartości oryginału, są raczej niecelowe...
Jasne, że jeśli tylko istnieje taka możliwość techniczna, należy
widzowi dać wybór wersji - napisy lub dubbing.
--
Pozdrowienia
Janek
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić.
Hej.
Aha, wiec uwazasz, ze dubbing do Billa Cosbiego w niemieckim wykonaniu jest
lepszy niz sluchanie glosu samego Billa, nawet z zakloceniami lektora.
Tak nie zabija, zarzyna.
Hej.
O ile zauwazylem, jest to ogolna tendencja w krajach skandynawskich... jak
równiez w Holandii i krajach Beneluxu - mozna to zauwazyc ogladajac
ichniejsza TV.
Cale szczescie ze powoli pojawiaja sie w sklepach kasety w wersji z lektorem
i do wyboru - z napisami. Z wielka przyjemnoscia obejrzalem STAR WARS z
napisami, kupilem takze "Titanica" - milo posluchac oryginalnej sciezki
dzwiekowej- notabene- juz legendarnej....
Miejmy nadzieje ze nadchodzaca era DVD zmieni fakt, ze w wiekszosci filmow
skazani jestesmy na obrzydliwy dubbing lub ktoregos z beznamietnych
lektorow... (ACH te emocje w ich głosach!!!!!)
pozdrawiam
Wojciech P. Knapik
+---------------------------------------------------------------------------
+
www.gsm-gallery.w.pl
www.ip_reklama.w.pl i...@reklama.w.pl
__________________________
tel. 0601 926 416, 0501 418 150
+---------------------------------------------------------------------------
+
1.) Dla MNIE nie ma nic gorszego od lektora, ale można mieć różne
zdania.
2.) Napisałem jasno i wyra nie: dubbing nie zabija MUZYKI. Co GŁOS B.C.
ma wspólnego z muzykš?
--
Pozdrowienia
Janek
Niech mnie diabli porwš!
Niech diabli porwš? To się da zrobić.
Albo glowny bohater "Szklanej pulapki" jest glownym bohaterem "I kto to
mowi". He!
Moi niemeccy znajmo klna na to.
Ja! Dubbing maja od zawsze i teraz klna.
>Precz z dubbingiem.
Trudno! Pozostaja literki - moga byc - tylko po 2 godzinach czytania z TV
bede mial zaburzenia ruchowe.
>
>Hej.
Przeciez napisal "Fachowo wykonany dubbing nie zabija muzyki ani efektów."
nic nie pisal o aktorach!
Napisy --> Niebo
Lektor --> Czysciec
Dubbing --> Pieklo
murb...@hotmail.com napisał(a) w wiadomości:
<79osl9$mop$1...@nnrp1.dejanews.com>...
>
>Taaaak, fachowcy ??, u nas ?? od dubbingu ?? najlepsi na swiecie ??
>No tak, mamy tysiace filmow z dubbingiem, fachowcy maja tyle pracy ...
[CIACH]
A moze szanowny Kolega am jakis pomysl, kto za ten dubbing mialby placic ??
Profesjonalizm dubbingowcow nie ma nic albo niewiele wspolnego z liczba
dubbingowanych filmow widocznych w telewizji.
--
Pozdrawiam
Marcin
No HTMLs were killed during production of this message
####### mailto:marc...@man.poznan.pl #########
##### http://www.pesk.org.pl/sagemklub #####
#### SMS: +48603...@text.plusgsm.pl ####
> X-f wyrzeźbił:
>> Gucio prawda dobry ale naprawde dobry dubbing jest dzielem sztuki
I ci fachowcy zdubbingowali dla HBO filmik Batman i Robin?
Jak tego słuchałem to się to nie mogłem wyjść z podziwu jak
można tak zarżnąć film.
Ten cudowny falset Arnolda.
Ten seksowny dyszkant Alicji :)))
Boże chroń nas przed takimi fachowcami.
Nazgul
______________________________________________
"... było to gdzieś tak pod koniec stycznia,
no wiecie, wtedy gdy wszystkie noworoczne
postanowienia, właśnie szlag trafia...."
S.King
z tym ze sie zgadzam ze napisy zalatwia wszystko,
siadasz na chwile (np. kameleon - chociaz to zly przyklad, ale wezmy jakis
serial komediowy) aby sie odprezyc, naewt nie za bardzo patrzyc a tu musisz
wytezac wzrok, po owym czasie wstajesz i ... idziesz polezec aby oczka
odpoczely....
w tym wypadku blogoslawieni ktorzy nie maja problemow z jezykami obcymi......
wojtek
F/X wrote:
> Jakos sobie nie wyobrazam napisow zamiast lektora w tv w domu na ekranie 21"
> Jak masz telewizorek 32" to mozesz cwaniakowac.
>Zastanow sie! Moze Ci sie kolejnosc pomylila. Chyba powinno byc:
>Napisy-->Niebo
>Dubbing-->Czysciec
>Lektor-->Pieklo
>pamietaj, ze lektorstwo powoduje calkowity zanik oryginalnej muzyki i
>efektow.
Nie, moj drogi, naprawde nic mi sie nie pomylilo. Jesli tylko podoba mi sie
muzyka z filmu, to kupuje plyte z jego sciezka dzwiekowa. Czasem nawet dostaje
wtedy najlepsze cytaty z filmu (soundtrack "Mississippi Burning"). Zas ogladajac
film, chce uslyszec GLOSY aktorow, ich wymowe, ich intonacje, emocje, ktore
wyrazaja... Przy lektorze moge to jeszcze wychwycic, bo czesto belkocze on na
tyle cicho, ze nie zaglusza oryginalnych dialogow. Dubbing zas jest okaleczeniem
filmu, morderstwem - powinien byc karalny. Oczywiscie nic nie zmienia faktu, ze
jedynym _dobrym_ rozwiazaniem, praktykowanym w krajach cywilizowanych
(zwracam uwage potencjalnych oponentow na fakt, iz napisalem
CYWILIZOWANYCH, nie ZACHODNICH), sa napisy. Ale czy to mogloby sie przyjac
w kraju, w ktorym wg OBOP-u wiele osob rzadko siega nawet po gazete,
a znakomita wiekszosc nie widziala ksiazki od czasu podstawowki???
Zatem ponownie:
hm... cos jest nie tak, niby inna rola, inna postac, jednak to
poltorejgodzinne przyzwyczajanie mego ego ze ten glos to autentyczny glos
pana X, brrrrr
calkowicie zgadzam sie z poprzednikiem tj.The Tall Men'em
a poza tym (tu juz nie tak stanowczo) i tak najciekawsze efekty sa w
momentach gdy nikt nic nie mowi, np. idzie koles tunelem z gasnaca
pochodnia a za nim czlapie elf Stefan :-)
pozdrowka
wojtek
ps. ostatnio na HBO zobaczylem 2 min. batmana i robina gdy uslyszalem ze
arni mowi po polsku i to jeszcze jakby innym glosem, okropienstwo -
przelaczylem na piratow polanskiego
pps. wkurza mnie rowniez gdy podkladany jest glos pod polskich aktorow
mowiacych po polsku, , czasem sie to zdaza, - coby daleko nie szukac
potop gral tam golas (Wieslaw Golas - nie golas) :-) a glos jakoby nie za
bardzo jego wlasny, no nie wiem cos jestem nienormalny aboco, ale mnie to
irytowalo
Piotr'ek Nowakowski wrote:
> >Napisy --> Niebo
> >Lektor --> Czysciec
> >Dubbing --> Pieklo
> >
> Zastanow sie! Moze Ci sie kolejnosc pomylila. Chyba powinno byc:
> Napisy-->Niebo
> Dubbing-->Czysciec
> Lektor-->Pieklo
> pamietaj, ze lektorstwo powoduje calkowity zanik oryginalnej muzyki i
> efektow.
>
Mimo ze uwazam sie za potrafiacego czytac :-), nie moge zgodzic sie z
twoim zdaniem. Sa filmy ktorych nie da sie dobrze odebrac w wersji z
napisami.
Przekladem tego niech bedzie "Wiele halasu o nic" wg. Szekspira. W tym
filmie z ekranu leje sie ogromny potok slow, akcja dzieje sie wartko i
aktorzy robia rzeczy ktore warto dokladnie zobaczyc (np. dowodca
strazy).
Jako, ze nie znam jezyka w stopniu pozwalajacym ogladanie filmow w
wersji oryginalnej zdecydowalem sie na wykupienie C+ secjalnie dlatego
ze byly tama nadawane filmy w wersjach dubbingowanych i z napisami.
Nie mam zamiaru przekonywac nikogo o wyzszosi swiat ..., ale uwazam ze
opinie typu mordersto sa troszeczke przesadone. Pozwolmy kazdemu wybrac
ta opcje ktora mu odpowiada.
Jacek
The Tall Man wrote:
>
> Jesli tylko podoba mi sie muzyka z filmu, to kupuje plyte z jego sciezka
> dzwiekowa.
>
> Zas ogladajac film, chce uslyszec GLOSY aktorow, ich wymowe, ich intonacje,
> emocje, ktore wyrazaja... Przy lektorze moge to jeszcze wychwycic, bo czesto
> belkocze on na tyle cicho, ze nie zaglusza oryginalnych dialogow. Dubbing zas
> jest okaleczeniem filmu, morderstwem - powinien byc karalny.
itd itd.
Panie Tall Man - troche sie Pan zagalopowal. Przede wszystkim kazdy nadawca
powinien transmitowac filmy oprocz wersji lektorskich, z napisami, z dubbingiem -
wersje orginalna. Film jest sztuka (w lepszym lub gorszym wydaniu) a sztuke nalezy
"podziwiac" w orginale. Pewnym rozwiazaniem problemu dla narodow nie mowiacych po
angielsku jest oczywiescie zrobiony poprawnie dubbing - zachowuje orginalna muzyke
i efekty . Przeciez nie chodzi o to zeby najpierw przeczytac liste dialogowa, potem
obejrzec film a przed snem posluchac sciezki dzwiekowej z tego filmu.
Za fakt ze strasznie krytykujemy dubbing odpowiada Telewizja Polska, ktora nie
PRZYZWYCZAILA nas do wersji dubbingowej - przez kilkadziesiat lat sluchalismy
wersji lektorskich I pewnie maja racje Ci co stwierdza ze lepszy dobry lektor niz
kilku kiepskich aktorow popelniajacych dubbing.
Doszukiwanie sie " glosow aktorow, ich wymowy, ich intonacji, emocji, ktore
wyrazaja... " w filmach z wersja lektorska jest nieporozumieniem.
Filmy z napisami niestety bardzo zubozaja film - czasami jest ich zbyt duza -
trudno skupic sie na akcji - czasmi zbyt malo . Oczywiscie uwaga ostatnia jest
skierowana do osob dla ktorych wersja dzwiekowa orginalna jest nie do przyjecia.
chmielus
Wlasnie! Wlasnie! I niczego tak nie pragne! Gdyby _wszystkie_ filmy byly dostepne
w wersjach z napisami, dubbingiem i lektorem, bylbym szczesliwy i bralbym sobie
napisy. Problem w tym, ze zarowno kasety, jak i stacje telewizyjne w Polsce sa
zakazone lektorem. DVD jest w powijakach i tym samym kosztowne. Napisy sa tylko
w kinach (juz atakowanych przez lektora i dubbing), ale przeciez do domu sie
filmu z kina nie kupi. A gdyby sie chcialo miec kasete z fimem nie zepsutym, to
mozna albo liczyc na to, ze jest w Klubie Konesera, z napisami, albo zamawiac
za granica - ale przeciez nie za wszystko naprawde mozna i warto placic
zachodnia cene.
Niestety, wypuszczanie kazdego filmu w dwoch (czy nawet trzech) wersjach byloby
nieoplacalne... bo wiadomo, ze taki "pani, daj mie pani taki film. co sie w niem
ostro pioro po ryjach, nie?" bedzie bral lektora, a pozostale edycje beda
nieoplacalne. Gdyby wprowadzic _wszedzie_ napisy, to nie byloby wyboru i dzieki
temu znikneloby to kuriozum o nazwie lektor (kilka egzemplarzy zlektorowanych
filmow mozna by zachowac w muzeum dla potomnosci :) ). Mozna by tez
zaczac np. selekcjonowac filmy i kino od sredniego w gore dawac w napisach,
kreskowki etc. w dubbingu (chociaz np. taki przeznaczony w polowie dla doroslych
"Cow and Chicken", z dubbingiem i koszmarnym tlumaczeniem w wykonaniu Wizji
TV nadaje sie moze do straszenia psow, ale nie do ogladania), a dno,
czyli wszelkie bezmozgie kopaniny i strzelaniny z roznymi Seagalami,
rozpowszechniac z lektorem. Oczywiscie telewizje tez musialyby sie podzielic,
wiec w takiej TVN z jego ambitnymi programami, Wizji, z jej
amerykanska dyrekcja i "nastawieniem na przecietnego Polaka", a wreszcie
w Polsacie z jego audiotele krolowalby lektor. Ale to i tak byloby jakies
rozwiazanie.
BTW - dobrze, moze i dubbing nie jest _mordowaniem_ filmu. Ale okaleczeniem
- owszem. Dubbingujac film, zabierasz aktorowi glos. Okaleczasz aktora! Sam film
odzierasz zas z calego dialogu, a na jego miejsce wklejasz ohydne
nasladownictwo. Okaleczasz film!
> Film jest sztuka (w lepszym lub gorszym wydaniu) a sztuke nalezy
>"podziwiac" w orginale. Pewnym rozwiazaniem problemu dla narodow nie
>mowiacych po angielsku jest oczywiescie zrobiony poprawnie dubbing -
>zachowuje orginalna muzyke i efekty . Przeciez nie chodzi o to zeby najpierw
>przeczytac liste dialogowa, potem obejrzec film a przed snem posluchac sciezki
>dzwiekowej z tego filmu.
Odpowiadalem juz na to wszystko w poprzednich postach... naprawde nie widze
sensu pisania po raz drugi tego samego.
>Za fakt ze strasznie krytykujemy dubbing odpowiada Telewizja Polska, ktora nie
>PRZYZWYCZAILA nas do wersji dubbingowej
Chwala jej za to. Nagana, rozpalonym zelazem wymierzona, za to, ze nie
wprowadzila napisow, tylko lektora. Ale to byl chyba wplyw telewizji rosyjskiej,
pardon, radzieckiej.
>Doszukiwanie sie " glosow aktorow, ich wymowy, ich intonacji, emocji, ktore
>wyrazaja... " w filmach z wersja lektorska jest nieporozumieniem.
Byc moze, jesli sie nie zna jezyka. Trudno mi sie w tym wypadku wypowiadac.
Osobiscie slysze to, o ile tylko - jak juz wspominalem - ambicja lektora nie jest
wrzeszczenie i kompletne zagluszenie oryginalu.
>Filmy z napisami niestety bardzo zubozaja film
????????????
P.S. I co z tej dyskusji wyniknie... i tak nikt z podejmujacych ewentualne decyzje
dotyczace tego tematu nie zaglada na grupy usenetowe. O ile w ogole owe osoby
wiedza, co to takiego ten dziwny zwierz "Internet"...
To dla kolegi powinni zrobic wersje w brajlu albo w alfabecie MORSA:-))))
>Jako, ze nie znam jezyka w stopniu pozwalajacym ogladanie filmow w
>wersji oryginalnej zdecydowalem sie na wykupienie C+ secjalnie dlatego
Polecam DVD oprocz Snietego Mikolaja
bOdzio
PS.Moj typ
NAPISY
NAPISY
NAPISY
no ewentualnie Dubbing
zabic lektora:-)))))
Aby spelnic wszystkie tego typu wymagania Arnold musialby nauczyc sie gadac
po polskiemu.
A efekty (dolby, stereo itp.), a filmy w ktorych muzyka jest doskonalym
tlem, a nie utworami do sluchania, a ludzie, ktorych nie stac na dziesiatki
plyt z ktorych tylko po 1,2 kawalki nadaja sie do sluchania.
Dubbing zas jest okaleczeniem
>filmu, morderstwem - powinien byc karalny.
No, chyba, ze tak jak niektore falszywe banknoty jest lepszy od oryginalu, a
i tak bywa.
Oczywiscie nic nie zmienia faktu, ze
>jedynym _dobrym_ rozwiazaniem, praktykowanym w krajach cywilizowanych
>(zwracam uwage potencjalnych oponentow na fakt, iz napisalem
>CYWILIZOWANYCH, nie ZACHODNICH), sa napisy.
Napisy OK!, a najlepiej z mozliwoscia wyboru miedzy dubbingiem, a napisami,
co tv cyfrowe moga zrealizowac.
Ale czy to mogloby sie przyjac
>w kraju, w ktorym wg OBOP-u wiele osob rzadko siega nawet po gazete,
To dla kogo te setki gazet i setki brukowcow.
Jakos nie widze by skandynawowie, holendrzy i belgowie mieli zaburzenia
ruchowe :)) A literki maja od zawsze. Mlode pokolenie juz chyba ich nawet nie
czyta, po jakims czasie zaczynaja rozumiec i nie musza sie wysilac.
Maciek
>
> Von Der Van Piotr'ek Now@kowski, Wolna Republika Olkusz
> MuroHasla: www.gdynia.top.pl
> Chcesz miec dzieci silne i zdrowe? Kup im wino owocowe.
> **Piszac do mnie usun: BIJ_SPAMERA z adresu.**
>
>
-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/ Search, Read, Discuss, or Start Your Own
Nikt nie musi placic, zrobic napisy i koniec :)))))))))))))00
Apropos fachowcow, myslalem ze umiejetnosci maja cos wspolnego
z praktyka, ale widocznie sie myle. Zapomnialem za my robimy
wszystko najlepiej na swiecie, nawet jesli robimy to pierwszy raz :)
Lektor u nas tez jest najlepszy na swiecie ....
Maciek
> --
> Pozdrawiam
>
> Marcin
>
> No HTMLs were killed during production of this message
> ####### mailto:marc...@man.poznan.pl #########
> ##### http://www.pesk.org.pl/sagemklub #####
> #### SMS: +48603...@text.plusgsm.pl ####
>
>
-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
murb...@hotmail.com napisał(a) w wiadomości:
<79ri1t$1lo$1...@nnrp1.dejanews.com>...
>Apropos fachowcow, myslalem ze umiejetnosci maja cos wspolnego
>z praktyka, ale widocznie sie myle. Zapomnialem za my robimy
>wszystko najlepiej na swiecie, nawet jesli robimy to pierwszy raz :)
>Lektor u nas tez jest najlepszy na swiecie ....
>
Umiejetnosci maja najwiecej wspolnego z odpowiednim wyksztalceniem. Poza tym
ZTCW dubbingowanie niewiele rozni sie od robienia postsynchronow, a to nie
jest obce naszym filmowcom. Oczywiscie jest kwestia doboru aktorow pod
wzgledem glosu, ale szczerze mowiac nie zauwazylem, zeby u nas bylo z tym o
wiele gorzej niz w "innych, wiodacych krajach".
Zgadzam sie, ze napisy sa lepsze od dubbingu, natomiast uwazam, ze dubbing
jest lepszy od lektora.
Howgh
Za to dubbing powoduje ze wszystko jest oryginalne? Ciekawe....
Wit
No jasne... i do dzis nie wiedzial bym jaki na prwde glos ma taki
powiedzmy Louis DeFunes (nie czepiac sie o pisownie!) i jak to napisala
jedna pani w gazetce WizjiTV: nie slyszal bym jego sarkastycznego smiechu.
Jak dla mnie ma racje, podlozyliby cos zupelnie innego i nawet jakby tez
bylo niezle to bylo by jednak nie to...
: Doszukiwanie sie " glosow aktorow, ich wymowy, ich intonacji, emocji, ktore
: wyrazaja... " w filmach z wersja lektorska jest nieporozumieniem.
No coz, mi lektor nie przeszkadza, dla mnie "dziala" tak jakby siedzial mi
gdzies w glowie i tam dopiero tlumaczyl. Jakos doskonale odbieram to co jest
przekazywane przez aktorow. Chyba ze kolega ma na mysli to co kiedys bylo na
kasetch video, tam lektorzy zeczywiscie siali groze.
Wit
Achh, czasy bazarowych kaset, to dopiero bylo! ;) Skoro juz o tym mowa, to
wspomne o jednym przypadku, z jakim sie wtedy zetknalem: lektor z zapedami
aktorskimi. Chodzi o to, ze ambicja owego pana bylo przeczytanie *wszystkiego*,
doslownie wszystkiego - zatem gdy bohater smial sie, lektor wolal "ha, ha!", gdy
krzyknal z bolem, lektor wydawal z siebie krotkie "au!"... Wrazenie byloby przednie,
gdyby nie fakt, ze film nie byl komedia. Szkoda, ze juz nie mam tej kasety, kiedys
moze nadalaby sie do muzeum... :)
(..uparty jestem, wiec chyba znow wetkne to, co wczesniej: :)
> lektorzyzmem). Natomiast dubbing to najczesciej WYKASOWANIE calej
> oryginalnej piosenki i podlozenie na jej miejsce jakiegos Gorniaka
> czy innego
Przy pstrykaniu pilotem trafilem niedawno na Mary Poppins na jakims
niemieckim kanale.
Wszystkie piosenki po niemiecku. NIEOGLADALNE.
MJ
Ja podobnie, ale jezeli mialby byc wybor napisy czy lektor to
zdecydowanie lektor. W koncu ja jeszcze jestem mlody i dam rade czytac te
male literki, ale nie jestem jedyny ktory oglada telewizje.
Z innej beczki: nie wiem czym wysylasz posty ma grupe (w naglowku nie
znalazlem), ale wiem ze ten program nie dodaje References do naglowka i sa
zle "pothreadowane". Problem w tym ze na oko nie widac komu odpowiadasz.
Wit
>> Mylisz sie. U nas sa fachowcy i to jedni z lepszych na swiecie. Dubbung sam
>> w sobie rzeczywiscie jest dzielem sztuki, tyle ze zabija sam film ktory jest
>> dubbingowany a to juz zupelnie inna sprawa.
>> F/X
>
>Taaaak, fachowcy ??, u nas ?? od dubbingu ?? najlepsi na swiecie ??
>No tak, mamy tysiace filmow z dubbingiem, fachowcy maja tyle pracy ...
>
>Zastanow sie czlowieku zanim cos naskrobiesz, bo robisz z siebie cwoka :) U
>nas mozna na palcach jednej reki policzyc filmy z dubbingiem, gdzie i na czym
>ci niby najlepsi fachowcy od dubbingu mieli by sie uczyc ????
>
Mieli by sie uczyc grajac w teatrze. Na przyklad.
>
>Prawda jest taka ze nie ma nic lepszego od napisow :)) A stare babcie
>ktore nie dowidza i tak nie powinny ogladac tv coby im sie oczka do konca
>nie posuly :)))))))))))))))
>
Nieprawda. Juz o tym bylo, nie chce sie powtarzac.
PWC
--
****************************************************pcho...@us.edu.pl
Gentlemen, it has been a privilege pcho...@gate.math.us.edu.pl
to play with you tonight
!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak to skomentowac inaczej!!
murb...@hotmail.com wrote:
> Nikt nie musi placic, zrobic napisy i koniec :)))))))))))))00
> Apropos fachowcow, myslalem ze umiejetnosci maja cos wspolnego
> z praktyka, ale widocznie sie myle. Zapomnialem za my robimy
> wszystko najlepiej na swiecie, nawet jesli robimy to pierwszy raz :)
> Lektor u nas tez jest najlepszy na swiecie ....
Jak puszczą Phantom Menacy na wideo to standardem będzie juz pewnie DVD i każdy
wybierze sobie co lubi :-)
Marcin
Ho, ho - ile wykrzyknikow! Czyli jestes pod az takim wrazeniem! Jak to milo, ze
nawet tak zajadlego fana dubbingu udalo sie przeciagnac na wlasciwa strone
napisow. :-D
> murb...@hotmail.com wrote:
>
> > Nikt nie musi placic, zrobic napisy i koniec :)))))))))))))00
> > Apropos fachowcow, myslalem ze umiejetnosci maja cos wspolnego
> > z praktyka, ale widocznie sie myle. Zapomnialem za my robimy
> > wszystko najlepiej na swiecie, nawet jesli robimy to pierwszy raz :)
> > Lektor u nas tez jest najlepszy na swiecie ....
>
> Jak puszczš Phantom Menacy na wideo to standardem będzie juz pewnie DVD i każdy
> wybierze sobie co lubi :-)
>
> Marcin
Tak właśnie jest wydany na DVD "Kosmiczny mecz", dźwięk 5.1 w wersji polskiej i
angielskiej plus napisy.
Jacek
A wlasnie ze prawda. Juz o tym bylo, nie chce sie powtarzac.
Maciek
>
> PWC
>
> --
>
> ****************************************************pcho...@us.edu.pl
> Gentlemen, it has been a privilege pcho...@gate.math.us.edu.pl
> to play with you tonight
>
>
-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
Bzdury, jak juz powiedzialem cala Skandynawia i Benelux tak jada
od wiekow i jakos im nie przeszkadza.
Prwde mowiac najlepiej bylo by zadowolic kazdego, zaczac uzywac Nicam i
puszczac z literkami i dubbingiem. Tylko ze u nas takie rozwiazanie wejdzie w
zycie za 100 lat. :))))
Pozdrowienia
Maciek
PS. Przynajmniej jak jestes w takim kraju gdzie sa literki,
a nie znasz lokalnego jezyka to mozesz sobie cos obejrzec :)
A nie siedziec i patrzec w TV jak szpak w ..... Znam to z autopsji,
obydwie wersje :))
Maciek
>
> Von Der Van Piotr'ek Now@kowski, Wolna Republika Olkusz
> MuroHasla: www.gdynia.top.pl
> Chcesz miec dzieci silne i zdrowe? Kup im wino owocowe.
> **Piszac do mnie usun: BIJ_SPAMERA z adresu.**
>
>
-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
Rany boskie, co to za herezje ??? Na stos z nim, na stos :)))))))
> Filmy z napisami niestety bardzo zubozaja film - czasami jest ich zbyt duza -
> trudno skupic sie na akcji - czasmi zbyt malo . Oczywiscie uwaga ostatnia jest
> skierowana do osob dla ktorych wersja dzwiekowa orginalna jest nie do
przyjecia.
> chmielus
>
>
-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
Otoz jesli dana osoba nie zna jezyka a zalezy jej na oryginalnej
muzyce, efektach itp to lepszy jest dubbing.
Jesli zna jezyk a nie ma np Dolby PL, albo stereo to bardziej bedzie jej
bedzie pasowal lektor, bo czasami mozna cos wychwycic w tle.
Tlumaczenia sa tak denne, ze az strach. Ostanio widzialem jakis film
gdzie padl tekst (cytuje) "fuck you, motherfucker" :)))
tloomaczenie bylo (znowu cytuje) "odczep sie" he he. To tylko
jeden przyklad, moze nie najlepszy ale mozna by je mnozyc.
Fakt jest taki ze dubbingiem mozna zmienic caly watek. To doslownie cenzura.
A jak jest lektor to jeszcze cos tam mozna wychwycic.
Jest jeszcze trzecia grupa ludzi ktorzy rozumieja i chca miec efekty
i muzyke itd. Ci chca napisy.
No i ostania grupa ludzi, ktorzy nauka obcego jezyka sie nie splamili i tym to
nie zalezy czy lektor, czy dubbing, byle nie napisy, bo z czytaniem u nich tez
sa pewnie problemy :)
Wiec trudno jest kazdego zadowolic. Najlepiej gdyby byly i napisy i dubbing
ale na to chyba nie ma co liczyc. :((( No moze cyfrowy C+ soon.
Maciek
In article <GUTv2.112$WL1....@news.tpnet.pl>,
"Piotr'ek Nowakowski" <softnovBI...@promail.pl> wrote:
>
> edward k <*@friko3.onet.pl> napisał(a) w wiadomości:
> <01be5408$cb325ea0$5501...@ogladalosc.krakow.tvw>...
> >Jan Rudzinski <ja...@mimuw.edu.pl> napisał(a) w artykule
> ><36C06F61...@mimuw.edu.pl>...
> >> Fachowo wykonany dubbing nie zabija muzyki ani efektów.
> >
> >Aha, wiec uwazasz, ze dubbing do Billa Cosbiego w niemieckim wykonaniu jest
> >lepszy niz sluchanie glosu samego Billa, nawet z zakloceniami lektora.
> >Tak nie zabija, zarzyna.
> >
> >Hej.
>
> Przeciez napisal "Fachowo wykonany dubbing nie zabija muzyki ani efektów."
> nic nie pisal o aktorach!
>
> Von Der Van Piotr'ek Now@kowski, Wolna Republika Olkusz
> MuroHasla: www.gdynia.top.pl
> Chcesz miec dzieci silne i zdrowe? Kup im wino owocowe.
> **Piszac do mnie usun: BIJ_SPAMERA z adresu.**
>
>
-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
Nie! Moj wybor zawsze byl
1.napisy
2.dubbing
3.lektor
i to sie nie zmieni.
>Jakos sobie nie wyobrazam napisow zamiast lektora w tv w domu na ekranie 21"
>Jak masz telewizorek 32" to mozesz cwaniakowac.
>W kinie to co innego.
Nawet na 15" monitorze napisy widać, więc nie przesadzaj.
Inna sprawa, że napisy w angielskojęzycznych filmach olewam i tak
;>
--
Autor nie odpowiada za szkody wynikłe
z przeczytania powyższego listu ;-P
>Apropos, juz wole dubbing niz lektora, profesjonalnie zrobiony dubbing
>nie 'zabija' sciezki dzwiekowej. Natomiast nie profesjonalny lektor
>(czyli 100% filmow) calkowicie i zaglusza sciezke dzwiekowa. Wiec nawet
>jesli odbiera sie tv w stereo to i tak to jest gowno warte.
Jeśli jest lektor to:
1. masz szansę usłyszeć oryginalne głosy (WAŻNE!)
2. masz szansę czasem wyłapać błedy tłumacza-idioty (przy
dubbingu nie masz szans, chyba że biegle czytasz z ust)
chmielus wrote:
>
[ciach]
> wersje orginalna. Film jest sztuka (w lepszym lub gorszym wydaniu) a sztuke nalezy
> "podziwiac" w orginale. Pewnym rozwiazaniem problemu dla narodow nie mowiacych po
> angielsku jest oczywiescie zrobiony poprawnie dubbing - zachowuje orginalna muzyke
^^^^^^^^^^^^^
[ciach]
1. Film nie zawsze jest sztuką, czasem tylko rozrywką, taką gumą do
żucia dla oczu.
2. Człowiek podziwiający sztukę tylko w oryginale niestety bardzo wiele
traci.
3. Jak rozumiem według ciebie oryginalnym językiem KAŻDEGO filmu jest
angileski - wiem, że tak nie uważasz, ale tak to wyszło z tego co
napisałeś.
--
Pozdrowienia
Janek
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić.
The Tall Man wrote:
>
[ciach]
> Chwala jej za to. Nagana, rozpalonym zelazem wymierzona, za to, ze nie
> wprowadzila napisow, tylko lektora. Ale to byl chyba wplyw telewizji rosyjskiej,
> pardon, radzieckiej.
Z biedy, ze zwykłej biedy. Lektor jest około 20 razy droższy od
dubbingu. Napisy były wykluczone przy jakości telewizorów z lat
sześćdziesiątych. Dubbing stosowano przy niektórych serialach o wybitnej
wartości artystycznej, i bardzo często był to wybitny dubbing.
[ciach]
Marcin Witek wrote:
>
> Piotr'ek Nowakowski <softnovBI...@promail.pl> wrote:
> : Zastanow sie! Moze Ci sie kolejnosc pomylila. Chyba powinno byc:
> : Napisy-->Niebo
> : Dubbing-->Czysciec
> : Lektor-->Pieklo
> : pamietaj, ze lektorstwo powoduje calkowity zanik oryginalnej muzyki i
> : efektow.
>
> Za to dubbing powoduje ze wszystko jest oryginalne? Ciekawe....
Oczywiście że wszystko jest oryginalne. Wraz z kopią filmu można kupić
dźwięk międzynarodowy, który zawiera wszystko, co nie jest dialogiem.
Przy robnieniu dubbingu dialogi miksuje się z dźwiękiem międzynarodowym
i po krzyku. Lektor jest dogrywany do kompletnej ścieżki dźwiękowej, i
jak już ględzi, to musi zagłuszyć muzykę.
>
> Wit
Michal Jankowski wrote:
>
> "The Tall Man" <the-ta...@SPAMMERZGOAWAYusa.net> writes:
>
> > lektorzyzmem). Natomiast dubbing to najczesciej WYKASOWANIE calej
> > oryginalnej piosenki i podlozenie na jej miejsce jakiegos Gorniaka
> > czy innego
>
> Przy pstrykaniu pilotem trafilem niedawno na Mary Poppins na jakims
> niemieckim kanale.
>
> Wszystkie piosenki po niemiecku. NIEOGLADALNE.
NIEOGLĄDALNE dla CIEBIE, bo prawdopodobnie znasz angielski o wiele
lepiej niż niemiecki. Dla innych osób, np. dla Niemców, zapewne jest to
tylko nieoglądalne...
>
> MJ
Andrzej Lawa wrote:
>
> On Tue, 09 Feb 1999 08:46:35 GMT, murb...@hotmail.com wrote:
>
> >Apropos, juz wole dubbing niz lektora, profesjonalnie zrobiony dubbing
> >nie 'zabija' sciezki dzwiekowej. Natomiast nie profesjonalny lektor
> >(czyli 100% filmow) calkowicie i zaglusza sciezke dzwiekowa. Wiec nawet
> >jesli odbiera sie tv w stereo to i tak to jest gowno warte.
>
> Jeśli jest lektor to:
>
> 1. masz szansę usłyszeć oryginalne głosy (WAŻNE!)
Oryginalne? To zależy od definicji tego słowa, ale dość często kto inny
gra, a kto inny podkłada głos. Poza tym, czy to naprawdę takie WAŻNE,
jaki jest oryginalny głos, powiedzmy, Isaury?
> 2. masz szansę czasem wyłapać błedy tłumacza-idioty (przy
> dubbingu nie masz szans, chyba że biegle czytasz z ust)
Z całym szacunkiem, ale ten argument jest równoważny stwierdzeniu: ja
tam wolę rosół od pomidorowej, bo łatwiej zauważyć, czy dokładnie talerz
umyli. Przekład ma być dobry i tyle.
Poza tym raz się właśnie zaparłem przy złym przekładzie i figa,
przesłuchałem 5 razy i nie doszedłem, co było w oryginale, bo ohydny
lektor tak dokładnie zagłuszył.
>
> --
> Autor nie odpowiada za szkody wynikłe
> z przeczytania powyższego listu ;-P
--
Rany boskie, co za zlote mysli... Juz chyba wole czytac, jak PWC
stwierdza jednym zdaniem, ze nie bedzie sie powtarzal bo to juz bylo,
niz czytac takie odkrycia.
amarot
>Cześć wszystkim!
>
>Andrzej Lawa wrote:
>>
>> On Tue, 09 Feb 1999 08:46:35 GMT, murb...@hotmail.com wrote:
>>
>> >Apropos, juz wole dubbing niz lektora, profesjonalnie zrobiony dubbing
>> >nie 'zabija' sciezki dzwiekowej. Natomiast nie profesjonalny lektor
>> >(czyli 100% filmow) calkowicie i zaglusza sciezke dzwiekowa. Wiec nawet
>> >jesli odbiera sie tv w stereo to i tak to jest gowno warte.
>>
>> Jeśli jest lektor to:
>>
>> 1. masz szansę usłyszeć oryginalne głosy (WAŻNE!)
>
> Oryginalne? To zależy od definicji tego słowa, ale dość często kto inny
>gra, a kto inny podkłada głos. Poza tym, czy to naprawdę takie WAŻNE,
>jaki jest oryginalny głos, powiedzmy, Isaury?
Isaury moze nie. Ale wyobraz sobie ze pod np. Vadera podklada glos
Pazura :)))....albo pod Fronczewskiego jakis "Knedliczek" lub inny
szwardz. Cos mi nie bardzo by to wygladalo.
{}WILU or GooMirQ
Ktos komus cos, ewentulanie
nikt nikomu nic, to dlaczego ???
> > Przy pstrykaniu pilotem trafilem niedawno na Mary Poppins na jakims
> > niemieckim kanale.
> >
> > Wszystkie piosenki po niemiecku. NIEOGLADALNE.
>
> NIEOGL ,B! (BDALNE dla CIEBIE, bo prawdopodobnie znasz angielski o wiele
> lepiej ni ,B? (Bniemiecki. Dla innych os ,Bs (Bb, np. dla Niemc ,Bs (Bw, zapewne jest to
> tylko nieogl ,B1 (Bdalne...
Po polsku albo rosyjsku tez by bylo NIEOGL ,B! (BDALNE.
MJ
Sprawdź czytnik, bo jak podejrzałem moją wiadomość jeszcze raz, to
wszystko było w porządku. A może serwer przekłamał?
Napiszę jeszcze raz bez polskich liter:
NIEOGLADALNE dla CIEBIE, bo prawdopodobnie znasz angielski o wiele
lepiej niz niemiecki. Dla Niemcow jest to tylko nieogladalne.
Chyba tanszy!
>Pozdrowienia
> Janek
Piotr'ek Nowakowski wrote:
>
> > Z biedy, ze zwykłej biedy. Lektor jest około 20 razy droższy od
> >dubbingu.
>
> Chyba tanszy!
OOPPSS! oczywiście i właśnie dlatego cholernik się rozpełzł.
>
> >Pozdrowienia
> > Janek
> >
>
> Von Der Van Piotr'ek Now@kowski, Wolna Republika Olkusz
> MuroHasla: www.gdynia.top.pl
> Chcesz miec dzieci silne i zdrowe? Kup im wino owocowe.
> **Piszac do mnie usun: BIJ_SPAMERA z adresu.**
--
Oczywiscie w tej sytuacji najlepiej slyszalne sa oryginalne glosy
aktorow... Super: ogladam w kinie z napisami i pan X mowi jednym glosem, po
czym ogladam w telewizji ten sam film i pan X mowi zupelnie innym glosem.
Bardzo mi sie to podoba...
Wit
Marcin Witek wrote:
>
> Jan Rudzinski <ja...@mimuw.edu.pl> wrote:
> : Oczywiście że wszystko jest oryginalne. Wraz z kopią filmu można kupić
Sprostowanie: oryginalne jest wszystko oprócz dialogów (w niektórych
filmach to bardzo dużo). Mój post był repliką dla kogoś, kto sugerował,
że muzyka i efekty w filmach z lektorem są równie oryginalne, jak przy
dubbingu. Otóż nie - w filmach z dubbingiem ORYGINALNA muzyka lepiej
dociera do widzów niż przy lektorze.
> : dźwięk międzynarodowy, który zawiera wszystko, co nie jest dialogiem.
> : Przy robnieniu dubbingu dialogi miksuje się z dźwiękiem międzynarodowym
> : i po krzyku. Lektor jest dogrywany do kompletnej ścieżki dźwiękowej, i
> : jak już ględzi, to musi zagłuszyć muzykę.
>
> Oczywiscie w tej sytuacji najlepiej slyszalne sa oryginalne glosy
> aktorow... Super: ogladam w kinie z napisami i pan X mowi jednym glosem, po
> czym ogladam w telewizji ten sam film i pan X mowi zupelnie innym glosem.
> Bardzo mi sie to podoba...
Przy dobrym dubbingu dobiera się aktora, który mają głos BARDZO podobny
do oryginalnego. A nawet jak nie? Jaką musisz mieć fenomenalną pamięć
głosową, żeby usłyszeć takie róznice...
> Wit
--
Pozdrowienia
Janek
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Dla znajacych jezyk napisy nie maja znaczenia, rownie dobrze moglo by ich nie
byc. Dla tych ludzi i lektor i dubbing jest nie do zaakceptowania.
Zeby wilk byl syty i owca cala wydaje mi sie ze napisy sa najlepszym
wyjsciem, ludzie ktorzy znaja jezyk, moga ogladac w oryginale, oryginalna
sciezka dzwiekowa jest zachowana (efekty, muzyka itp) plus ci ktorzy nie
znaja jezyka tez moga ogladac. To jest jedyne rozwiazanie do zaakceptowania
przez wszystkich.
Liczba ludzi znajaca jez angielski wzrasta u nas (wbrew pozorom) dosc szybko
(jezyk ang. ma tu szczegolne znaczenie poniewaz proporcjonalnie jest
najwiecej filmow prod amerykanskiej).
Pozdrowienia
Maciek
> > Wit
>
> --
>
> Pozdrowienia
> Janek
> Niech mnie diabli porwą!
> Niech diabli porwą? To się da zrobić...
>
-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
>Powiedz to niemcom. U nich w zasadzie nie znajdziesz filmu bez dubbingu.
>Dobry dubbing nie jest zly i jesli jest profesjonalnie zrobiony moze byc
>nawet lepszy od oryginalu.
Tak. Wyobrażasz sobie Beavis&Butthead z dubbingiem? Ja widziałem
reklamowkę na DF1... Beavis: "Ihihihhiiiii Kaput!".
--
"Pan Bóg nas ma jak błaznów. I to jest prawdy blisko,
Że między ludźmi Polak jest Boże igrzysko"
Piotr Wydymus (mot...@zse.edu.pl ; UIN: 14306498)
>Tlumaczenia sa tak denne, ze az strach. Ostanio widzialem jakis film
>gdzie padl tekst (cytuje) "fuck you, motherfucker" :)))
>tloomaczenie bylo (znowu cytuje) "odczep sie" he he. To tylko
>jeden przyklad, moze nie najlepszy ale mozna by je mnozyc.
To już nie jest niekompetencja tylko autocenzura. bardzo często u nas
praktykowana.
> Dyskusja na ten temat powraca co jakiś czas, a ja mam pytanie
>merytoryczne: W jakim kraju oprócz naszego i Rosji można usłyszeć TV
>film z lektorem. Bardzo bym prosił o konkrety.
Część rozyjskich kanałów puszcza lektora i oryginał na różnych
kanałach stereo. Możesz sobie jeden wyłączyć i masz oryginał.
>Jakos sobie nie wyobrazam napisow zamiast lektora w tv w domu na ekranie 21"
>Jak masz telewizorek 32" to mozesz cwaniakowac.
Przesadzasz. Ja mam taki odbiornik i jeśli tylko mam możliwość, to
oglądam filmy z napisami.
No nie. To chyba zart? Bo jakos w radiu potrafie rozpoznac kto mowi po
glosie i podejzewam ze nie jestem jedyny... No chyba ze wszyscy mamy
genialna pamiec. Aktor miedzy innymi od tego jest aktorem ze potrafi grac
tez glosem, dlatego podlaczanie jakichs innych gosci pod obraz aktora ktory
mam w pamieci to jak kastracja.
Wit
: Liczba ludzi znajaca jez angielski wzrasta u nas (wbrew pozorom) dosc szybko
: (jezyk ang. ma tu szczegolne znaczenie poniewaz proporcjonalnie jest
: najwiecej filmow prod amerykanskiej).
Z tem zgodze sie tylko wtedy jak oprocz wersji z napisami beda puszczane
wersje inne (ja akurat popieram lektora), z kilku powodow:
- nie wszyscy (np. ludzie starsi) maja ochote i mozliwosci odczytywac te
male literki sluchajac obcego belkotu z ktorego nic nie rozumieja.
- Ciekawe czy takie samo bedzie poparcie np. dla filmow innych niz
angielskojezyczne, jak sie pojawi np. film japonski z napisami to juz
ludziom szczeka opada. A przypominam ze jest kilka niezlych filmow "made in
japan".
- Zyjemy w Polsce, i nie kazdy lubi byc na "uczony na sile".
Tak ze dwie wersje: lektor i napisy. I lektor raczej w normalnych porach
(bo Polska), napisy np. w nocy (bo Video:). Moim zdaniem oczywiscie.
Wit
Wojtek Frabinski
wojt...@alpha.net.pl
Ponieważ w żadnym kraju na świecie oprócz naszego i Rosji nie stosuje
się lektora, więc producenci filmów raczej nie przewidują ścieżki z
samymi dialogami. Poza tym jedyną racja bytu lektora jest niska cena -
kto by dopłacał po to, żeby muzyka lepiej wyszła...
(Nawiasem mówiąc w okresie PRL tak ścibolono każdego $$$, że robiono
dubbing, nie kupując dźwięku międzynarodowego - to było pole do popisu
dla złotych rączek).
>
> Wojtek Frabinski
> wojt...@alpha.net.pl
>>Mylisz sie. U nas sa fachowcy i to jedni z lepszych na swiecie.
>
>I ci fachowcy zdubbingowali dla HBO filmik Batman i Robin?
>Jak tego słuchałem to się to nie mogłem wyjść z podziwu jak
>można tak zarżnąć film.
To można było ten film zepsuć BARDZIEJ ??? WOW ! Nasi "spece" od
dubbingu są zdolni !
>Aby spelnic wszystkie tego typu wymagania Arnold musialby nauczyc sie gadac
>po polskiemu.
Mel Brooks się nauczył (przynajmniej na początku filmu,
oczywiście innego).
>Zgadzam sie, ze napisy sa lepsze od dubbingu, natomiast uwazam, ze dubbing
>jest lepszy od lektora.
Polemizował bym. Spod lektora słychać oryginalne głosy i, czasem,
oryginalne teksty (i można niekiedy wyłapać błedy tłumoków).
Izaury to nie, ale np Woody'ego Allena w AntZ. bez tego film traci
polowe uroku...
Alex
--
Janusz A. "Alex" Urbanowicz, student of physics, Toruń DHP network admin
e-mail: Janusz.U...@bofh.org.pl WWW: http://eris.phys.uni.torun.pl/~alex/
A mouse trap placed on top of your alarm clock will prevent
you from rolling over and going back to sleep.
>In article <36cb219b...@news.tpsa.pl>,
> pcho...@gate.math.us.edu.pl wrote:
>> >Prawda jest taka ze nie ma nic lepszego od napisow :)) A stare babcie
>> >ktore nie dowidza i tak nie powinny ogladac tv coby im sie oczka do konca
>> >nie posuly :)))))))))))))))
>> >
>> Nieprawda. Juz o tym bylo, nie chce sie powtarzac.
>
>A wlasnie ze prawda. Juz o tym bylo, nie chce sie powtarzac.
>
Dobrze, jak chcesz. Po pierwsze w napisach tracisz ok. 40-50% tekstu -
jesli jest duzo dialogow. Jesli nic nie mowia, to oczywiscie nic nie
tracisz. W dubbingu tracisz ok. 10%-15% tekstu. Przede wszystkim
dlatego, ze napisy musza byc krotkie - zeby dalo sie je przeczytac bez
tracenia z oczu przebiegu akcji - to wymaga duzych skrotow. Kiedys
widzialem Wojne swiatow Szulkina z angielskimi napisami - strasznie
scinali. Po drugoe, wyobraz sobie, ze rozmawiaja trzy-cztery osoby, z
ktorych jednak odzywa sie z innego miejsca (trojka siedzi przy stole w
pokoju, czwarty odpowiada z kuchni). Jak to oddasz napisami? Sa
metody, ale w filmie kinowym te metody to morderstwo.
Niestety, twoje prywatne opinie nie zmieniaja faktu, ze dubbing
przekazuje najwiecej oryginalnej tresci.
PWC
PS. Prywatnie wole napisy, ale nie probuje przedstawiac osobistych
upodoban jako faktow naukowych.
--
****************************************************pcho...@us.edu.pl
Gentlemen, it has been a privilege pcho...@gate.math.us.edu.pl
to play with you tonight
>On Thu, 11 Feb 1999 13:02:36 GMT, murb...@hotmail.com wrote:
>
>>In article <36cb219b...@news.tpsa.pl>,
>> pcho...@gate.math.us.edu.pl wrote:
>>> >Prawda jest taka ze nie ma nic lepszego od napisow :)) A stare babcie
>>> >ktore nie dowidza i tak nie powinny ogladac tv coby im sie oczka do konca
>>> >nie posuly :)))))))))))))))
>>> >
>>> Nieprawda. Juz o tym bylo, nie chce sie powtarzac.
>>
>>A wlasnie ze prawda. Juz o tym bylo, nie chce sie powtarzac.
<ciach>
>Niestety, twoje prywatne opinie nie zmieniaja faktu, ze dubbing
>przekazuje najwiecej oryginalnej tresci.
A wogole to nauczyc sie angielskiego i isc na filma z napisami a nie
z dubbingiem. Sorry ale powiem tak: dubbing dobry i zly jest jak i
napisy and .....a nieee lektor na full jest do bani. Wreszcie jak
rozpatrywac wsie za i przecie to jednak napisy maja wiecej plusow i
mniej minusow od pierwszeo sposobu tlumaczenia filmow.
Musisz czerpać niezwykłą przyjemność z tego
wsłuchiwania się w oryginalne głosy aktorów, które
ledwo słychać spod lektora i wyłapywaniu blędów
tłumacza. Tylko gdzie w tym jest miejsce na
oglądanie i przeżywanie filmu.
Kilka ostatnich odcinków "Archiwum X" (nie te
powtórkowe) było w stereo i lektor dokładnie
zagłuszał wszystkie efekty stereo. Pod koniec roku
na RTL obejrzałem fragment, gdyż nie znam
niemieckiego, trzeciej części "Powrotu do
przyszłości". Oczywiście była dubbingowana i w
wcale mi nie przeszkadzało, że Michael J. Fox
mówił nie swoim głosem i po niemiecku, ale za to
przestrzeń między kolumnami była pięknie
wypełniona dżwiękiem stereo.
Miałem napisać więcej, zwłaszcza w pierwszym
akapicie ale zaczyna się Ally McBeal.
>On Wed, 10 Feb 1999 14:21:48 +0100, "Marcin Woźniak"
><marc...@man.poznan.pl> wrote:
>
>>Zgadzam sie, ze napisy sa lepsze od dubbingu, natomiast uwazam, ze dubbing
>>jest lepszy od lektora.
>
>Polemizował bym. Spod lektora słychać oryginalne głosy i, czasem,
>oryginalne teksty (i można niekiedy wyłapać błedy tłumoków).
Jesli po to ogladasz filmy, to chyba lepiej zdobyc jakos (nie mow, ze
to niemozliwe, prawdziwy fan nie zna przeszkod) liste dialogowa
oryginalna i polska, po czy analizowac. Uwazam, ze ogladanie filmu
tylko przeszkadza w szczytnym dziele wyszukiwania bledow.
PWC
Janusz A. Urbanowicz wrote:
>
> Jan Rudzinski <ja...@mimuw.edu.pl> writes:
>
> > > 1. masz szansę usłyszeć oryginalne głosy (WAŻNE!)
> >
> > Oryginalne? To zależy od definicji tego słowa, ale dość często kto inny
> > gra, a kto inny podkłada głos. Poza tym, czy to naprawdę takie WAŻNE,
> > jaki jest oryginalny głos, powiedzmy, Isaury?
>
> Izaury to nie, ale np Woody'ego Allena w AntZ. bez tego film traci
> polowe uroku...
Do Woody Allena też da się dobrać odpowiedniego aktora, tylko wymaga to
ekstra starań. Ale WA to jest pewnie 0.5 % nadawanych filmów. Oceniam,
że brzmienie głosu aktora ma jakiekolwiek znaczenie dla filmu może w 10%
przypadków (jeśli liczyć według czasu nadawania).
>
> Alex
> --
> Janusz A. "Alex" Urbanowicz, student of physics, Toruń DHP network admin
> e-mail: Janusz.U...@bofh.org.pl WWW: http://eris.phys.uni.torun.pl/~alex/
> A mouse trap placed on top of your alarm clock will prevent
> you from rolling over and going back to sleep.
>Tlumaczenia sa tak denne, ze az strach. Ostanio widzialem jakis film
>gdzie padl tekst (cytuje) "fuck you, motherfucker" :)))
>tloomaczenie bylo (znowu cytuje) "odczep sie" he he. To tylko
>jeden przyklad, moze nie najlepszy ale mozna by je mnozyc.
Raz widziałem jaki film (chyba na C+) i też padł tekst :"Fuck you!"
Chwilka przerwy (jakby lektor się zastanawiał co powiedzieć), już
my lałem że będzie "odcze się, albo co podobnego", ale tłumacz
wykazał się inwencjš i usłyszałem :"Kij ci w dupę". My lałem
że padne ze miechu.
>Wiec trudno jest kazdego zadowolic. Najlepiej gdyby byly i napisy i dubbing
>ale na to chyba nie ma co liczyc. :((( No moze cyfrowy C+ soon.
Na razie to możemy mieć nadzieję na napisy i dubbing do wyboru w C+,
ale jak wiadomo nadzieja matkš......
Czasem na C+ lecš filmy w orginale z napisami, ale rzadko :-(
Ja z dwojga złego wolę lektora.
Pozdrowienia
Brandi
bra...@friko.onet.pl
UIN:17753698
>Czasem na C+ lecš filmy w orginale z napisami, ale rzadko :-(
>Ja z dwojga złego wolę lektora.
Filmy z napisami lecą zawsze. Każdy nowy film jest przynajmniej raz
puszczany bez lektora, z napisami.
--
Paweł Horoś
ri...@friko6.onet.pl
ho...@prioris.im.pw.edu.pl
ICQ UIN: 8856173
>>Polemizował bym. Spod lektora słychać oryginalne głosy i, czasem,
>>oryginalne teksty (i można niekiedy wyłapać błedy tłumoków).
^^^^^^^^
>Jesli po to ogladasz filmy, to chyba lepiej zdobyc jakos (nie mow, ze
>to niemozliwe, prawdziwy fan nie zna przeszkod) liste dialogowa
>oryginalna i polska, po czy analizowac. Uwazam, ze ogladanie filmu
>tylko przeszkadza w szczytnym dziele wyszukiwania bledow.
Kolejny, który udaje głupka ! Ty, PWC, znowu chcesz mnie
zdenerwować !
Jeśli jednak rzeczywiście nie zrozumiałeś, napiszę to jeszcze raz
(powoli i wyraźnie):
Spod dubbingu słychać zero oryginalnego tekstu, a ja czytać z ust
nie potrafię. Jeśli jest lektor, to _czasami_ udaje mu się nie
zagłuszyć coś, co tłumacz spaprał (ba ! czasem zdarza się, że
pomijają jakąś kwestię) i wtedy jestem "do przodu".
>> Jeśli jest lektor to:
>>
>> 1. masz szansę usłyszeć oryginalne głosy (WAŻNE!)
>
> Oryginalne? To zależy od definicji tego słowa,
Ja znam tylko jedną definicję słowa "oryginalny". Może ty znasz
więcej ? Podziel się....
>ale dość często kto inny
>gra, a kto inny podkłada głos. Poza tym, czy to naprawdę takie WAŻNE,
Niezbyt często. Powiedział bym, że nawet dość rzadko
(przynajmniej w tych, co ja oglądałem). Częściej się zdarza przy
jakichś koprodukcjach (np. C.K. Dezerterzy). Ale to mi nie
przeszkadza.
>jaki jest oryginalny głos, powiedzmy, Isaury?
Ty chyba chcesz mnie obrazić.... Nie wiem, jak ty, ale ja Isaury
i pokrewnych NIE oglądam.
>> 2. masz szansę czasem wyłapać błedy tłumacza-idioty (przy
>> dubbingu nie masz szans, chyba że biegle czytasz z ust)
>
> Z całym szacunkiem, ale ten argument jest równoważny stwierdzeniu: ja
>tam wolę rosół od pomidorowej, bo łatwiej zauważyć, czy dokładnie talerz
>umyli. Przekład ma być dobry i tyle.
Powiedz to tłumaczom adaptujacym filmy. Niekiedy roba takie byki,
jakby w ogóle nie znali języka (ani polskiego ani obcego).
> Poza tym raz się właśnie zaparłem przy złym przekładzie i figa,
>przesłuchałem 5 razy i nie doszedłem, co było w oryginale, bo ohydny
>lektor tak dokładnie zagłuszył.
Miałeś pecha...
>>Polemizował bym. Spod lektora słychać oryginalne
>>głosy i, czasem,
>>oryginalne teksty (i można niekiedy wyłapać błedy
^^^^^^^^
>>tłumoków).
>
>Musisz czerpać niezwykłą przyjemność z tego
>wsłuchiwania się w oryginalne głosy aktorów, które
>ledwo słychać spod lektora i wyłapywaniu blędów
>tłumacza. Tylko gdzie w tym jest miejsce na
>oglądanie i przeżywanie filmu.
Nie sądzisz chyba, że SKUPIAM SIĘ na wyłąpywaniu błędów spod
lektora ? PRAWDA ?! Po prostu spod dubbingu błędów wychwycę zero
a spod lektora czasem coś mi się uda (zwłaszcza, jak pójdą na
łatwiznę i coś pominą, np. ten dowcip i klaskaniu z filmu "Hook")
Andrzej Lawa wrote:
>
> On Fri, 12 Feb 1999 09:30:54 -0800, Jan Rudzinski
> <ja...@mimuw.edu.pl> wrote:
>
[ciach]
> Niezbyt często. Powiedział bym, że nawet dość rzadko
> (przynajmniej w tych, co ja oglądałem). Częściej się zdarza przy
> jakichś koprodukcjach (np. C.K. Dezerterzy). Ale to mi nie
> przeszkadza.
prawie wszystkie filmy obecnie to koprodukcje, obsada też jest z reguły
międzynarodowa i można założyć, że w wersji oryginalnej co piąty aktor
mówi nie swoim głosem.
>
> >jaki jest oryginalny głos, powiedzmy, Isaury?
>
> Ty chyba chcesz mnie obrazić.... Nie wiem, jak ty, ale ja Isaury
> i pokrewnych NIE oglądam.
Ja po prostu uważam, że oryginalne głosy aktorów są WAŻNE (podkreślenie
Twoje) w 0.5% filmów, a ważne w 10%, natomiast w reszcie filmów znacznie
ważniejsze jest CO mówią i dlatego _dla _telewizji wolę w 90% dubbing.
>
> >> 2. masz szansę czasem wyłapać błedy tłumacza-idioty (przy
> >> dubbingu nie masz szans, chyba że biegle czytasz z ust)
> >
> > Z całym szacunkiem, ale ten argument jest równoważny stwierdzeniu: ja
> >tam wolę rosół od pomidorowej, bo łatwiej zauważyć, czy dokładnie talerz
> >umyli. Przekład ma być dobry i tyle.
>
> Powiedz to tłumaczom adaptujacym filmy. Niekiedy roba takie byki,
> jakby w ogóle nie znali języka (ani polskiego ani obcego).
Skoro juz organizuje się protesty przeciw dubbingowi, lepiej byłoby tę
energię włożyć w protesty przeciw złym przekładom.
>
> > Poza tym raz się właśnie zaparłem przy złym przekładzie i figa,
> >przesłuchałem 5 razy i nie doszedłem, co było w oryginale, bo ohydny
> >lektor tak dokładnie zagłuszył.
>
> Miałeś pecha...
No pewnie, akurat mi zależało, bo to co lektor powiedział po polsku nie
miało za grosz sensu - może Ty mi rozjaśnisz: adwersarz Jamesa Bonda na
chwilę przed smutnym końcem mówi "Rozsądni ludzi zawsze moga sie
dogadać, postawie Panu restauracje z nierdzewnej stali".
Aha - proponuje trzymać sie z tą dyskusją jednej grupy - np.
pl.rec.telewizja
>
> --
> Autor nie odpowiada za szkody wynikłe
> z przeczytania powyższego listu ;-P
--
Pozdrowienia
Janek
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
O Boze... sensowne argumenty. Podpowiem rownie sensowny: czasem
aktor celowo imituje np. okreslony akcent, tembr, sposob mowienia (chocby
Woods w "Ghosts of Mississippi"), wiec jego filmowy glos tez nie ma
wiele wspolnego z faktycznym. Bardzo madry argument, prawda? A i tak lepszy
od tego przytoczonego... Dubbing jest z zalozenia bezsensowny, wiec rozumiem,
iz nie da sie go bronic sensownie, ale bez przesady...
>Ja po prostu uważam, że oryginalne głosy aktorów są WAŻNE (podkreślenie
>Twoje) w 0.5% filmów, a ważne w 10%, natomiast w reszcie filmów znacznie
>ważniejsze jest CO mówią i dlatego _dla _telewizji wolę w 90% dubbing.
Oczywiscie, zawsze najwazniejsza jest tresc i dialogi. Wiecej - tylko one sa wazne!
Aktorzy w ogole sie nie licza. Niewazne sa ich glosy. Malo tego - niewazne sa tez
ich wyglady. Niewazne ich umiejetnosci - w ogole aktorzy sa niewazni! Przeciez to
tylko banda przeplacanych tumanow, prawda? Najlepiej lapac kandydatow z ulicy
i z nimi krecic np. "Casablance". I od razu ja zdubbingowac, tez przy uzyciu
kandydatow z ulicznej lapanki. A tlumaczyc moze np. ten, kto wymyslil tytuly
"Bohater ostatniej akcji", "Wirtualni wojownicy" czy "Piaty element". Bedzie
pieknie i tak bardzo po polsku! I nie chodzi tylko o polski jezyk (nawet mimo faktu,
iz bedzie on "polskawy") - bedzie to rowniez prawdziwy Polnische Wirtschaft.
>Skoro juz organizuje się protesty przeciw dubbingowi, lepiej byłoby tę
>energię włożyć w protesty przeciw złym przekładom.
Dubbing pozwala tlumokowi-idiocie na _calkowite_ ukrycie swojej niekompetencji
i pozbawia myslacego widza mozliwosci jej dostrzezenia.
Brannaghowego "Hamleta", podobnie jak wiekszosc filmow, ktore uwazam za
wybitne, mam w oryginale. Nie znam polskiej edycji - jak widac, na cale szczescie.
19 Feb 99 12:42, Pawel Horos napisał(a) do All:
PH> Filmy z napisami lecą zawsze. Każdy nowy film jest przynajmniej raz
PH> puszczany bez lektora, z napisami.
Nieprawda jest jakoby... Niestety niektore filmy nigdy nie pojawiaja sie z
napisami, a niektore sa wylacznie w dubbingu :-( Chcialem sobie zobaczyc
Szczesliwy Dzien, ale nie moge wytrzymac Clooney'a i Pheifer mowiacych glosami
jakichs polskich aktorow. mogliby chociaz puscic z lektorem...
Paweł Krupowicz
>>>> VODNIK <<<<
pawel.k...@compaq.com