Owszem, pojawilo sie i 120km/h, ale to co wyglada sensownie
to tak 55-60km/h. A grzalem tak ze wszystkich zostawialem z tylu,
przyjemnosc tez juz mala :-)
Szybciej by sie dalo, ale to by juz trzeba na kreche, na swiezo
ratrakowanym stoku, i innych nartach, bo niestety elan hcx
sie do tego nie nadaja.
J.
swojego czasu jezdzilem z gps'em i kolo 40 pokazywalo przy jechaniu tak zwanym
trawersem. a na stozku max pokazalo kolo setki przy zjezdzie na jajo czarna (na
slalomkach! sic!)
najlepsze sa pomiary predkosci, gdzie to rzadko wystepuja; ja mialem do
czynienia w val thorens i tez rozpedzajac sie od wiekszosci trasy, dopiero wtedy
przejezdzajac na trase pomiarowa pokazywal ponad setke.
mysle, ze w nartach poczucie predkosci jest mocno zanizone. tzn wydaje nam sie
ze jedziemy wolno, a tu juz sporo kilometerkow sie nastuka w ciagu godziny :]
--
pozdrawiam,
jezier.
>Owszem, pojawilo sie i 120km/h, ale to co wyglada sensownie
>to tak 55-60km/h. A grzalem tak ze wszystkich zostawialem z tylu,
>przyjemnosc tez juz mala :-)
>
>Szybciej by sie dalo, ale to by juz trzeba na kreche, na swiezo
>ratrakowanym stoku, i innych nartach, bo niestety elan hcx
>sie do tego nie nadaja.
poprostu carvingi tak maja ze same skrecaja. ja na klasycznych bez
specjalnych staran przekraczam 90km/h, na kasprowym na niespecjalnie
przygotowanym stoku. pomiar z garmin vista hcx
Tu nie o skrecanie chodzi tylko skakanie na muldach.
Nie da sie, tzn moze i da, ale trzeba lepiej umiec :-)
>ja na klasycznych bez
>specjalnych staran przekraczam 90km/h, na kasprowym na niespecjalnie
>przygotowanym stoku. pomiar z garmin vista hcx
Ale tak przez kilka sekund czy moze to wynikac z przeklamania pozycji
? 2m tu, 2m w kolejnym odczycie i moze bylo 75 a nie 90 ?
J.
>>>Szybciej by sie dalo, ale to by juz trzeba na kreche, na swiezo
>>>ratrakowanym stoku, i innych nartach, bo niestety elan hcx
>>>sie do tego nie nadaja.
>>
>>poprostu carvingi tak maja ze same skrecaja.
>
>Tu nie o skrecanie chodzi tylko skakanie na muldach.
>Nie da sie, tzn moze i da, ale trzeba lepiej umiec :-)
na muldach to rzeczywiscie wielkich predkosci nie osiagniesz, ale na
curvingach tez nie bo narta ma tendencje do samoczynnego wchodzenia w
skret. z drugiej strony stok nie musi byc super przygotowany. bylem
pare dni temu na kasprowym, ratraki nie jezdzily a mimo to osiagalem
predkosci 90-100km/h mimo, ze wcale nie dusilem.
>>ja na klasycznych bez
>>specjalnych staran przekraczam 90km/h, na kasprowym na niespecjalnie
>>przygotowanym stoku. pomiar z garmin vista hcx
>
>Ale tak przez kilka sekund czy moze to wynikac z przeklamania pozycji
>? 2m tu, 2m w kolejnym odczycie i moze bylo 75 a nie 90 ?
jezdzilem z gps w kieszeni wiele dni, teraz z vista hcx, kilka lat
temu mialem najprostszego garmina poprzedniej generacji. nigdy mi sie
nie zdarzylo, zeby znienacka pokazal 120km/h, moze masz uszkodzony
sprzet. po za tym pomiar predkosci jest precyzyjniejszy niz polozenia,
bo bierze roznice. nawet poprzednia generacja pokazuje predkosc
dokladnie, bo polozenie plywa a nie skacze, w serii hcx plywanie
polozenia zredukowano. sprawdz moj watek z sierpnia 2001 "GPS nadaje
sie do pomiaru predkosci na stoku"
Ale w tych to nie na samoskrety narzekam, tylko na zachowanie
na hopach.
>z drugiej strony stok nie musi byc super przygotowany.
Na tych nartkach szybka jazda konczy mi sie wtedy jeszcze szybciej :-)
>jezdzilem z gps w kieszeni wiele dni, teraz z vista hcx, kilka lat
>temu mialem najprostszego garmina poprzedniej generacji. nigdy mi sie
>nie zdarzylo, zeby znienacka pokazal 120km/h, moze masz uszkodzony
>sprzet. po za tym pomiar predkosci jest precyzyjniejszy niz polozenia,
Ale ja nie mam do niego pretensji o te przeklamania.
Tylko sie zastanawiam ile jest prawdy w tych stwierdzeniach
"70, 90, 100km/h", w sytuacji gdy usredniona przez pare sekund
predkosc z trudem siega mi 60. I zostawiam wszystich z tylu ..
J.
Poprostu "wszyscy" to bardzo ogolny i wzgledny termin... ;)
> Owszem, pojawilo sie i 120km/h, ale to co wyglada sensownie
> to tak 55-60km/h. A grzalem tak ze wszystkich zostawialem z tylu,
> przyjemnosc tez juz mala :-)
Weź pod uwagę, że gps liczy odległość w poziomie, nie uwzględniając
wysokości. Zjeżdżając na nartach przebywasz dłuższą drogę niż pokazuje
gps w danym odcinku czasu, a zatem faktyczna prędkość jest większa niż
ta wskazana przez urządzenie. To tak na chłopski rozum.
--
bans
BTW:
http://www.rmf.fm/fakty/?id=129675
"Fotoradary na stokach narciarskich
To pomysł szwajcarskich władz na walkę z narciarzami-piratami. W
ręczne radary zaopatrzeni zostaną policjanci, którzy w cywilu na stokach
sprowadzać mają czy narciarze przekraczają dozwoloną prędkość.
Ta prędkość to 30 kilometrów na godzinę"
g.
Jesli wy osiagacie predkosci porownywalne z predkosciami na zawodach pucharu
swiata w zjezdzie, to czemu na tych zawodach nie ma zadnego z was lub
chociaz zawodnika z Polski?
tutaj macie zdjecia z gps-u z mojego rekordu predkosci jazdy samochodem
osobowym - zdjecie jest oryginalne, takie dane pokazywal gps.
http://www.flickr.com/photos/23594595@N02/2377073720/
a to zdjecie z proby predkosci :
http://www.flickr.com/photos/23594595@N02/2377073718/in/photostream/
gwoli informacji : komputer podrozy z gps pokazuje ze przejechalem 134km i
osiagnalem predkosc maksymalna 314 km/h. zwyklym samochodem osobowym.
i zeby bylo jasne : takiej predkosci na pewno nie osiagnalem. program tak
zinterpretowal fixowanie sie odbiornika.
pozdrowienia
Andrzej
Ja też "wszystkich" wyprzedzam :) Ciekawe zjawisko ...psychologiczne :))
Mam pewien pomysł na super wiarygodny test prędkości:
kiedy jeżdżę bez gogli przy pewnej prędkości, którą
określiłbym jako "sporą" (jeszcze nie dużą czy b. dużą)
... zaczyna mi zwiewać czapkę z głowy ;)))
Wystarczy sprawdzić to w aucie (szyberdach
byłby OK) i będzie punkt odniesienia ;))
--
pozdrawiam
gajowy
Mam i wysokosc zapisana, moge uwzglednic Pitagorasa, ale to nie beda
duze roznice.
J.
Jesli wy osiagacie predkosci porownywalne z predkosciami na zawodach pucharu
swiata w zjezdzie, to czemu na tych zawodach nie ma zadnego z was lub
chociaz zawodnika z Polski?
tutaj macie zdjecia z gps-u z mojego rekordu predkosci jazdy samochodem
osobowym - zdjecie jest oryginalne, takie dane pokazywal gps.
http://www.flickr.com/photos/23594595@N02/2377073720/
a to zdjecie z proby predkosci :
http://www.flickr.com/photos/23594595@N02/2377073718/in/photostream/
gwoli informacji : komputer podrozy z gps pokazuje ze przejechalem 134km i
przez 10 minut jechalem z predkoscia 314 km/h. kto chce niech wierzy...
pozdrowienia
Andrzej
> mysle, ze w nartach poczucie predkosci jest mocno zanizone. tzn wydaje nam
> sie
> ze jedziemy wolno, a tu juz sporo kilometerkow sie nastuka w ciagu godziny :]
>
A mnie się wydaje, że na odwrót. Ale oceniać mogę tylko po wietrze na
twarzy, porównywalnym z tym przy wychyleniu się z okna rozpędzonego
pociągu. Jakoś nie przypuszczam, żebym osiągał podobne prędkości -
chociaż fakt, że przy takiej jeździe zazwyczaj wszyscy zostawali z tyłu.
--
Jarek
To tylko moje prywatne opinie.
>Weź pod uwagę, że gps liczy odległość w poziomie, nie uwzględniając
>wysokości. Zjeżdżając na nartach przebywasz dłuższą drogę niż pokazuje
>gps w danym odcinku czasu, a zatem faktyczna prędkość jest większa niż
>ta wskazana przez urządzenie. To tak na chłopski rozum.
to chyba na PSL'owski, bo wg wszelkich danych GPS mierzy wysokosc
>Jesli wy osiagacie predkosci porownywalne z predkosciami na zawodach pucharu
>swiata w zjezdzie, to czemu na tych zawodach nie ma zadnego z was lub
>chociaz zawodnika z Polski?
bo porownywalne i rowne to jest zupelnie inna kategoria, przy
roznicach czasu jaka osiagaja zawodnicy. po za tym w biegu zjazdowym
trzeba sie trzymac trasy a nie jechac w dol po plaskim i szerokim.
>tutaj macie zdjecia z gps-u z mojego rekordu predkosci jazdy samochodem
>osobowym - zdjecie jest oryginalne, takie dane pokazywal gps.
>http://www.flickr.com/photos/23594595@N02/2377073720/
>a to zdjecie z proby predkosci :
>http://www.flickr.com/photos/23594595@N02/2377073718/in/photostream/
>
>gwoli informacji : komputer podrozy z gps pokazuje ze przejechalem 134km i
>przez 10 minut jechalem z predkoscia 314 km/h. kto chce niech wierzy...
ciekawe ze mi tak nigdy nie pokazuje. w twoim przypadku - sprzet czy
uzytkownik, stawiam na drugie
To ze mierzy [zreszta kiepsko] to nie znaczy ze uwzglednia w
kalkulacjach.
J.
>Mam i wysokosc zapisana, moge uwzglednic Pitagorasa, ale to nie beda
>duze roznice.
zaproponuj swoje uslugi producentom GPS, oni napewno nie wpadli na to,
ze trzeba uzyc twierdzenie Pitagorasa.
> to chyba na PSL'owski,
Ha, ha, ha.
> bo wg wszelkich danych GPS mierzy wysokosc
Polecam pl.rec.gps, temat mielony dosyć regularnie. Owszem, gps mierzy
wysokość, ale niestety nie uwzględnia jej przy pomiarze odległości.
Przynajmniej jak dotąd turystyczne modele Garmina tego nie robią.
--
bans
>>jezdzilem z gps w kieszeni wiele dni, teraz z vista hcx, kilka lat
>>temu mialem najprostszego garmina poprzedniej generacji. nigdy mi sie
>>nie zdarzylo, zeby znienacka pokazal 120km/h, moze masz uszkodzony
>>sprzet. po za tym pomiar predkosci jest precyzyjniejszy niz polozenia,
>
>Ale ja nie mam do niego pretensji o te przeklamania.
nie? ja bym mial., bo to wskazuje ze zly sprzet albo zle obslugiwany i
miernik daje pomiar niewiele warty.
>Tylko sie zastanawiam ile jest prawdy w tych stwierdzeniach
>"70, 90, 100km/h", w sytuacji gdy usredniona przez pare sekund
>predkosc z trudem siega mi 60. I zostawiam wszystich z tylu ..
no i jak wyliczyles "usredniona przez pare sekund predkosc"?
porownywalem na pochylej (na plaskiej tez) drodze wskazania
predkosciomierza samochodowego z GPS i wyszla zgodnosc z dokladnoscia
do kilku % (predkosciomierze samochodowe sa przeklamane) oraz
rewelacyjna powtarzalnosc pomiaru. opisalem to na tym forum 7 lat
temu, jak nietrudno sie domyslic GPS tez nie byl wspolczesny, moze
teraz robia gorsze?
> Mam i wysokosc zapisana, moge uwzglednic Pitagorasa, ale to nie beda
> duze roznice.
Niepotrzebny to zaraz Pitagoras...
Przy stoku nachylonym pod kątem 30 stopni do poziomu stosunek odległości
zmierzonej przez GPS do odległości realnej wynosi dokładnie cos30
stopni czyli około 0,85.
Przy pionowej 60-stopniowej ścianie ;) już tylko 0,5.
--
bans
>> bo wg wszelkich danych GPS mierzy wysokosc
>
>Polecam pl.rec.gps, temat mielony dosyć regularnie.
jest jak jest, co tu mielic
>Owszem, gps mierzy
>wysokość, ale niestety nie uwzględnia jej przy pomiarze odległości.
>Przynajmniej jak dotąd turystyczne modele Garmina tego nie robią.
przy pomiarze predkosci sa uwzgledniane roznice wysokosci, co wykazal
moj eksperyment z porownywaniem wskazan z predkosciomierzem
samochodowym na pochylej drodze. gdyby roznice wysokosci nie byly
brane pod uwage, to wskazywana przez GPS predkosc byla by mniejsza niz
rzeczywista. byc moze inne GPS'y nie uwzgledniaja roznic wysokosci,
garrmin na pewno tak. byc moze stad rozbieznosci.
nie wiem jak jest z pomiarem odleglosci, ale zakladam, ze tam rowniez
roznice wysokosci sa brane pod uwage.
bo jesli nie to wtedy pomiar polozenia skacze i nietrudno osiagnac
300km/h
> przy pomiarze predkosci sa uwzgledniane roznice wysokosci, co wykazal
> moj eksperyment z porownywaniem wskazan z predkosciomierzem
> samochodowym na pochylej drodze.
Ten eksperyment w samych założeniach jest niedokładny. Jaka była
pochyłość drogi? Jak odległość? Czy droga była prosta (bez lokalnych
przewyższeń i obniżeń)? A z tym przekłamywaniem wyników przez licznik
sam sobie strzelasz w kolano...
> brane pod uwage, to wskazywana przez GPS predkosc byla by mniejsza niz
> rzeczywista.
Podaj różnicę wysokości, jaką przebyłeś. Stok narciarski to dosyć strome
miejsce w porównaniu z przeciętną drogą.
> byc moze inne GPS'y nie uwzgledniaja roznic wysokosci,
> garrmin na pewno tak.
Turystyczne nie. Przetestowane w górach, gdzie różnice wysokości w
stosunku do przebytych odległości są znaczące w porównaniu z poruszaniem
się po drodze samochodem.
--
bans
>> mysle, ze w nartach poczucie predkosci jest mocno zanizone. tzn wydaje nam
>> sie
>> ze jedziemy wolno, a tu juz sporo kilometerkow sie nastuka w ciagu godziny :]
>>
>A mnie się wydaje, że na odwrót. Ale oceniać mogę tylko po wietrze na
>twarzy, porównywalnym z tym przy wychyleniu się z okna rozpędzonego
>pociągu. Jakoś nie przypuszczam, żebym osiągał podobne prędkości -
>chociaż fakt, że przy takiej jeździe zazwyczaj wszyscy zostawali z tyłu.
mi sie tez tak wydaje. kiedy sie jedzie troche przyzwoitszym
samochodem to 100km/h to jest nic.
"wrazenie predkosci" jest nieprzekladalne, stad potrzebny miernik
>BTW:
>http://www.rmf.fm/fakty/?id=129675
>
> "Fotoradary na stokach narciarskich
> To pomysł szwajcarskich władz na walkę z narciarzami-piratami. W
>ręczne radary zaopatrzeni zostaną policjanci, którzy w cywilu na stokach
>sprowadzać mają czy narciarze przekraczają dozwoloną prędkość.
>
> Ta prędkość to 30 kilometrów na godzinę"
to nie jest jakies przeklamanie? 30km/h to sie chyba plugiem jedzie.
rozumiem, ze wszyscy zawodnicy to sa piraci, albo beda jezdzic na
prywatnych trasach.
a skąd ja niby mam to wiedzieć, hę?
> 30km/h to sie chyba plugiem jedzie.
no, bez przesady; najszybszy biały sprinter (chiba Woronin)
przebiegl 100m w 10s. co daje średnią 36km/h; chwilowa max. pewnie
nieco ponad 40km/h (ile, ktoś wie?);
istotne w ww. pomyśle jest coś innego (pomijam, czy to kaczka dz.):
aby można było karać, musi być możliwość sprawdzenia
prędkości przez narciarza ->np. obowiązkowy gps w narcie:)
> wszyscy zawodnicy to sa piraci,
na PS w zjeździe mężczyzn prędkość chwilowa ztcp
dochodzi niekiedy do 150 km/h;
g.
>> przy pomiarze predkosci sa uwzgledniane roznice wysokosci, co wykazal
>> moj eksperyment z porownywaniem wskazan z predkosciomierzem
>> samochodowym na pochylej drodze.
>
>Ten eksperyment w samych założeniach jest niedokładny.
nie wiem czy wiesz, ze kazdy pomiar jest obarczony bledem
> Jaka była pochyłość drogi?
jakies 35stopni, ulica obozna w warszawie
> Jak odległość?
jakies 200m. ale co wazniejsze, pomiar polozenia co 1sec. staralem sie
zjezdzac ze stala predkoscia 50km/h. teraz ta droga jest
jedokierunkowa, mozna tylko jechac w gore.
>Czy droga była prosta (bez lokalnych
>przewyższeń i obniżeń)?
tak
>A z tym przekłamywaniem wyników przez licznik
>sam sobie strzelasz w kolano...
opowiadasz glupoty, przeklamanie jest stale (staly %), zeby licznik
samochodowy pokazywal wyzsza predkosc niz rzeczywista. na porownanie z
GPS nie ma to wplywu, zreszta wazniejsza jest powtarzalnosc pomiaru.
>> brane pod uwage, to wskazywana przez GPS predkosc byla by mniejsza niz
>> rzeczywista.
>
>Podaj różnicę wysokości, jaką przebyłeś. Stok narciarski to dosyć strome
>miejsce w porównaniu z przeciętną drogą.
niestety bardziej stromej asfaltowki nie znajdziesz, asfalt nie da sie
polozyc. ale juz z tego widac, ze twierdzenie, ze garmin nie
uwzglednia roznic wysokosci jest bzdura.
>> byc moze inne GPS'y nie uwzgledniaja roznic wysokosci,
>> garrmin na pewno tak.
>
>Turystyczne nie. Przetestowane w górach, gdzie różnice wysokości w
>stosunku do przebytych odległości są znaczące w porównaniu z poruszaniem
>się po drodze samochodem.
chetnie zapoznam sie z opisem wynikow tych testow.
35 stopni to ma najstromszy fragment Gąsienicowej;)
a 35% (ok. 20st., w tym zakresie nieważne czy sin, czy tg)
to większość cywilnych aut z b. dużym trudem na 1. biegu
pod górę pokona;
g.
>> to nie jest jakies przeklamanie?
>
>a skąd ja niby mam to wiedzieć, hę?
tak pytam, gdzis pewnie jest oryginal tej wiadomoci. zeby nie bylo jak
w tej opowiesci, ze w moskwie na placu czerwonym rozdaja samochody
>> 30km/h to sie chyba plugiem jedzie.
>
>no, bez przesady; najszybszy biały sprinter (chiba Woronin)
>przebiegl 100m w 10s. co daje średnią 36km/h; chwilowa max. pewnie
>nieco ponad 40km/h (ile, ktoś wie?);
no i co z tego, motorynka go wyprzedzi. nie chce sie przechwalac, ale
wyprzedzam wszystkie superskutery sniezne w 3 dolinach.
>istotne w ww. pomyśle jest coś innego (pomijam, czy to kaczka dz.):
>aby można było karać, musi być możliwość sprawdzenia
>prędkości przez narciarza ->np. obowiązkowy gps w narcie:)
:-))))
>> wszyscy zawodnicy to sa piraci,
>
>na PS w zjeździe mężczyzn prędkość chwilowa ztcp
>dochodzi niekiedy do 150 km/h;
no wlasnie, wiec osmieszylibysmy sie naszymi nedznymi 100 km/h
a przebiegnij się w parku tak z 50-60metrów na max.
swoich możliwości, a potem podaj nam wynik
pomiarów z GPS; ale przed spojrzeniem
na wyświetlacz opisz swoje wrażenia;)
>>na PS w zjeździe mężczyzn prędkość chwilowa ztcp
>>dochodzi niekiedy do 150 km/h;
>no wlasnie, wiec osmieszylibysmy sie naszymi nedznymi 100 km/h
g.
> jakies 35stopni, ulica obozna w warszawie
> jakies 200m.
Odjechałem, ROTFL :)))
Myślę, że fantazja coś cię ponosi, dodając do tego napastliwy ton twoich
wypowiedzi - z mojej strony EOT :)
PS. Ciągle ROTFL :)))
--
bans
>>> Jaka była pochyłość drogi?
>>
>> jakies 35stopni, ulica obozna w warszawie
>>
>
>
>35 stopni to ma najstromszy fragment Gąsienicowej;)
>a 35% (ok. 20st., w tym zakresie nieważne czy sin, czy tg)
> to większość cywilnych aut z b. dużym trudem na 1. biegu
>pod górę pokona;
ulica obozna w warszawie, proponuje samemu zmierzyc
ok, ale stan na dachu takiego samochodu jadacego 100 km/h ;> albo wystaw chociaz
cala glowe. co innego, ze podczas pomiarow predkosci na nartach, zazwiaczaj
wiekszosc ludzi jest w pozycji zjazdowej ktora jest jednak dosc aerodynamiczna,
na twarzy kask, gogle, czasem i garda na kasku, dlugie narty daja niezla
kontrole wiec nie wydaje sie to takie straszne jak mogloby sie wydawac jadac sto
na godzine :) pozatym rozpedzajac sie samochodem to zadna nowosc, a gdy
probujesz pojechac na nartach jak najszybciej i zalezy Ci na najwiekszej
wartosci, zawsze wydzieli sie troche adrenalinki ktora troche wytlumi emocje
podczas manewru :>
--
pozdrawiam,
jezier.
>> no i co z tego, motorynka go wyprzedzi. nie chce sie przechwalac, ale
>> wyprzedzam wszystkie superskutery sniezne w 3 dolinach.
>
>a przebiegnij się w parku tak z 50-60metrów na max.
>swoich możliwości, a potem podaj nam wynik
>pomiarów z GPS; ale przed spojrzeniem
>na wyświetlacz opisz swoje wrażenia;)
nie rozumiem zwiazku twojej odpowiedzi z tym co napisalem
>> jakies 35stopni, ulica obozna w warszawie
>
>> jakies 200m.
>
>Odjechałem, ROTFL :)))
>
>Myślę, że fantazja coś cię ponosi, dodając do tego napastliwy ton twoich
>wypowiedzi - z mojej strony EOT
z mojej strony KF
>35 stopni to ma najstromszy fragment Gąsienicowej;)
>a 35% (ok. 20st., w tym zakresie nieważne czy sin, czy tg)
bredzisz
http://z-ne.pl/s,docid,pol,powiat,1584,0,22885.html
podali nachylenia srednie. jesli ktos choc raz byl osobiscie to
widzial jak sie rozni nachylenie na poczatku gasienicowej z
nachyleniem reszty (osla laka).
tak, oczywiście:)
>
> http://z-ne.pl/s,docid,pol,powiat,1584,0,22885.html
>
> podali nachylenia srednie.
oczywiście:)
a.. 3. Kolej linowa krzesełkowa Gąsienicowa:
a..
a.. średnie nachylenie (%) 32
_%_
>jesli ktos choc raz byl osobiscie to
> widzial jak sie rozni nachylenie na poczatku gasienicowej z
> nachyleniem reszty (osla laka).
oczywiście:)
g.
twoja idea ze zrywaniem czapki z glowy jest dobra. prosty pomiar ale
naukowy.
dygresja - calkiem naukowe kryterium oceny predkosci przeplywu
powietrza - porywanie kartek papieru lezacych na stole.
> No to skrocilem czas logowania gps na Czarnej Gorze.
> Niestety - TrailExplorer loguje co 2-3s, sie zawiesil i wiekszosc
> sladu zginelo, ale troche zostalo.
Tak w kwestii gps i deska.
http://sportstracker.nokia.com/nts/workoutdetail/index.do?id=122692
Urządzenie - Nokia N82 z wbudowanym GPS i do tego bardzo początkujący
użytkownik jednej deski, czyli ja.
Zmiana trybu pracy Sport Trackera (Activity), to po prostu profil - czy
zlicza okrążenia, kroki itd. Są gotowe presety - akurat skorzystałem ze
Skiing.
Myślę, że sekret dokładnego pomiaru tkwi w sofcie - jak często pobiera dane
i co z nimi robi. Z ciekawości sprawdzałem prędkość krzesełka - 7-8km/h, na
początku wahania z 2-3 sekundy (na minus), później stabilnie pokazywało
(bez peaków).
W trybie samochodowym (soft Nokia Maps 2.0, te z beta labs) reaguje o wiele
wolniej, niż w Sport Trackerze.
Sam moduł gps wydaje mi się o wiele dokładniejszy i szybciej łapie
satelity, niż w Asusie 686 mojego ojca (tego na stoku nie testowałem -
wnioski wysuwam podczas jazdy samochodem).
--
Marek Orszulka
marek.o...@hot.pe-el
> jakies 35stopni, ulica obozna w warszawie
>
Bez obrazy, ale coś chyba pokręciłeś. Daj nam loga z gps.
35^ to jakieś 70%, gdyby to nawet było 35%, to i tak nie bardzo chcę
uwierzyć.
Mirek.
>> jakies 35stopni, ulica obozna w warszawie
>>
>
>Bez obrazy, ale coś chyba pokręciłeś. Daj nam loga z gps.
>35^ to jakieś 70%,
co takiego ?
Ano niestety na moj gust i gps to 30km/h jest calkiem rozsadna
predkoscia rekreacyjna na nartach. Tzn jest to jazda "wolna"
ale bynajmniej nie plugiem.
O tyle smieszne ze 30km/h to utrzymuja biegacze na nartach.
>rozumiem, ze wszyscy zawodnicy to sa piraci, albo beda jezdzic na
>prywatnych trasach.
A to swoja droga ze trening powinien byc na zamknietej trasie
ku obopolnemu dobru.
J.
Tylko ze to byl stok 25% [tg], wiec Pitagoras daja poprawke 3%.
J.
To taki sprzet ze niestety zawsze moze przeklamac.
>>Tylko sie zastanawiam ile jest prawdy w tych stwierdzeniach
>>"70, 90, 100km/h", w sytuacji gdy usredniona przez pare sekund
>>predkosc z trudem siega mi 60. I zostawiam wszystich z tylu ..
>
>no i jak wyliczyles "usredniona przez pare sekund predkosc"?
Jesli w kolejnych odcinkach logu wychodzi mi:
54.7
46.0
54.5
58.5
61.3
61.3
59.9
54.9
To chyba moge temu wierzyc bez liczenia sredniej ?
A jak potem mam 39, 42, 104, 35, 101, 34, 48,
.. no to nie wierze w te 104.
>porownywalem na pochylej (na plaskiej tez) drodze wskazania
>predkosciomierza samochodowego z GPS i wyszla zgodnosc z dokladnoscia
>do kilku % (predkosciomierze samochodowe sa przeklamane) oraz
>rewelacyjna powtarzalnosc pomiaru. opisalem to na tym forum 7 lat
>temu, jak nietrudno sie domyslic GPS tez nie byl wspolczesny, moze
>teraz robia gorsze?
Jak masz antene w kieszeni, pozycja sie ciagle zmienia, rece
przeslaniaja, z bokow masz drzewa, plotki, slupy, a nawet samo zbocze,
to sie nie ma co dziwic.
Na wyciagu notuje linie dosc proste, aczkolwiek kolejne sa rozsuniete
na szerokosci ok 4m. A kanapa dwumiejscowa. No ale to raczej
dlugookresowa zmiana.
A samochod ... http://www.oxts.co.uk/default.asp?pageRef=36
Zreszta teraz trudno powiedziec, bo niektore sa pod samochod
optymalizowane i np filtruja male zmiany pozycji.
J.
A skad znales "rzeczywista" ?
>byc moze inne GPS'y nie uwzgledniaja roznic wysokosci,
>garrmin na pewno tak. byc moze stad rozbieznosci.
Na drodze to sa znikome. Trudno u nas znalezc droge o nachyleniu
ponad 10%, a to tylko pol procenta roznicy da.
W zasadzie nie do zmierzenia w samochodzie :-)
Szczegolnie ze same opony wprowadzaja blad zmienny do kilku procent.
J.
Panowie
a moze wepnijcie sie w narty i uczepcie sie liny ciagnionej za samochodem.
Rozpedzcie auto do 100km/h. Jak lina bedzie wystarczajaco dluga abyscie nie
jechali juz w strudze powietrza za autem, to bedziecie miec jeszcze lepszy
pomiar predkosci. Adrenalina gwarantowana.
Albo spróbujcie sie rozpedzic rowerem do 100 km/h i sprawdzajcie czy wiatr
zerwie wam czapke z glowy
przygladnijcie sie zjazdowcom na zawodach gdy mierzy sie ich predkosc - czy
wasz zjazd tak wyglada ? czy tez jednak wasze nogi pracuja troche inaczej a
cialo ma jednak sylwetke nieco bardziej wyprostowana i rozluzniona ??
ja po prostu nie wyobrazam sobie ze ktos moze pedzic 100km/h na nartach po
otwartej dla innych nartostradzie. nawet jesli to predkosc chwilowa. Nie
mówie ze to niemozliwe, ale ze co najmniej nierozsadne o ile jest o tej
predkosci nie rozprawiacie jak wedkarze o rybach :-)
pozdrawiam
Andrzej
jeszcze narty 215cm o promieniu 45m;
g.
>> 35^ to jakieś 70%,
>
> co takiego ?
35 stopni - 70% z tangensa, 57% z sinusa
a ile wg Ciebie?
Mirek.
ale zawodnicy przynajmniej maja pewnosc ze nikt im pod narty nie wejdzie.
Jaka Ty masz pewnosc ze jadac okolo 100km/h trase przed soba masz czysta i
na nikogo nie wjedziesz ?
> ciekawe ze mi tak nigdy nie pokazuje. w twoim przypadku - sprzet czy
> uzytkownik, stawiam na drugie
wlaczylem gps-a, zaczekalem az ustali pozycje i ruszylem. Ja wiem w ktorym
momencie gps wskazal taka predkosc, bo osbserwowalem ekran. Jaka Ty masz
pewnosc ze podczas zjazdu na nartach twoj gps pokazuje absolutnie prawidlowa
wartosc ?
tym bardziej ze w innym poscie napisales :
" osiagalem predkosci 90-100km/h mimo, ze wcale nie dusilem."
a nastepnie
"jezdzilem z gps w kieszeni "
moze to wlasnie odczyty z twojego gpsu umieszczonego w kieszeni nie sa do
konca wiarygodne ? bo naprawde nie chce mi sie wierzyc aby ktos mogl z
latwoscia i swoboda - "nie cisnac"- osiagac 100km/h. udowodnilem (poprzez
moje zdjecia z samochodu) ze gps moze sie mylic...ty w sumie tez to
przyznajesz
"a tak generalne pytanie - czy macie w GPS wlaczona funkcje off road?
bo jesli nie to wtedy pomiar polozenia skacze i nietrudno osiagnac
300km/h"
pozdrowienia
Andrzej
>a moze wepnijcie sie w narty i uczepcie sie liny ciagnionej za samochodem.
>Rozpedzcie auto do 100km/h. Jak lina bedzie wystarczajaco dluga abyscie nie
>jechali juz w strudze powietrza za autem, to bedziecie miec jeszcze lepszy
>pomiar predkosci. Adrenalina gwarantowana.
>Albo spróbujcie sie rozpedzic rowerem do 100 km/h i sprawdzajcie czy wiatr
>zerwie wam czapke z glowy
>
>przygladnijcie sie zjazdowcom na zawodach gdy mierzy sie ich predkosc - czy
>wasz zjazd tak wyglada ? >
tak
>czy tez jednak wasze nogi pracuja troche inaczej a
>cialo ma jednak sylwetke nieco bardziej wyprostowana i rozluzniona ??
nie
>ja po prostu nie wyobrazam sobie ze ktos moze pedzic 100km/h na nartach po
>otwartej dla innych nartostradzie
150 czy 100, co za roznica
a wszysto sie bierze z glupoty i z masowego spisku producentow GPS
>>>Jesli wy osiagacie predkosci porownywalne z predkosciami na zawodach
>>>pucharu
>>>swiata w zjezdzie, to czemu na tych zawodach nie ma zadnego z was lub
>>>chociaz zawodnika z Polski?
>>
>> bo porownywalne i rowne to jest zupelnie inna kategoria, przy
>> roznicach czasu jaka osiagaja zawodnicy. po za tym w biegu zjazdowym
>> trzeba sie trzymac trasy a nie jechac w dol po plaskim i szerokim.
>
>ale zawodnicy przynajmniej maja pewnosc ze nikt im pod narty nie wejdzie.
>Jaka Ty masz pewnosc ze jadac okolo 100km/h trase przed soba masz czysta i
>na nikogo nie wjedziesz ?
a gdzie oni tak niby jezdza osiagajac taka predkosc?
ale jesli o mnie chodzi to wlasnie sedno problemu. wlasnie bylem w
austrii probujac osiagnajac predkosci ponad 100kmh i wlasnie nie
moglem z tego powodu ktory podales.
konkretnie to z 3 powodow:
1. w poprzek stoku pojawiaja sie garby. niewysokie ale na szerokosc
calego stoku. co jest za nimi nie widac, czasem ktos tam stoi, czasem
snowboardzista tam kleczy lub siedzi, czasem kretyn instruktor ustawia
tam grupe.
2. trasy przecinaja sie pod malym katem. jesli inny narciarz tez
jedzie szybko to go nie widzisz do ostatniej chwili
3. ratrak przygotowuje pasy sniegu ale miedzy pasami jest prog 2-4 cm.
zakrec przez taki prog z predkoscia 100km/h
podobne problemy mialem we francji, wolne sa od nich pojedyncze trasy.
smieszne ze kasprowy od tego jest wolny
>> ciekawe ze mi tak nigdy nie pokazuje. w twoim przypadku - sprzet czy
>> uzytkownik, stawiam na drugie
>
>wlaczylem gps-a, zaczekalem az ustali pozycje i ruszylem. Ja wiem w ktorym
>momencie gps wskazal taka predkosc, bo osbserwowalem ekran. Jaka Ty masz
>pewnosc ze podczas zjazdu na nartach twoj gps pokazuje absolutnie prawidlowa
>wartosc ?
>tym bardziej ze w innym poscie napisales :
>" osiagalem predkosci 90-100km/h mimo, ze wcale nie dusilem."
>a nastepnie "jezdzilem z gps w kieszeni "
tak jest. i co, mialem wezwac telewizje?
>moze to wlasnie odczyty z twojego gpsu umieszczonego w kieszeni nie sa do
>konca wiarygodne ?
rozumiem ze powinienem go trzymac w reku? twoj telefon tez nie dziala
jesli go masz w kieszenie?
>bo naprawde nie chce mi sie wierzyc aby ktos mogl z
>latwoscia i swoboda - "nie cisnac"- osiagac 100km/h. udowodnilem (poprzez
>moje zdjecia z samochodu) ze gps moze sie mylic...ty w sumie tez to
>przyznajesz
jezeli nie mozesz uwierzyc to juz nie wiem co - modlitwa?
>"a tak generalne pytanie - czy macie w GPS wlaczona funkcje off road?
>bo jesli nie to wtedy pomiar polozenia skacze i nietrudno osiagnac
>300km/h"
no wlasnie, ja zadalem to pytanie. oczywiscie mam off road. a ty?
>>>>jezdzilem z gps w kieszeni wiele dni, teraz z vista hcx, kilka lat
>>>>temu mialem najprostszego garmina poprzedniej generacji. nigdy mi sie
>>>>nie zdarzylo, zeby znienacka pokazal 120km/h, moze masz uszkodzony
>>>>sprzet. po za tym pomiar predkosci jest precyzyjniejszy niz polozenia,
>>>
>>>Ale ja nie mam do niego pretensji o te przeklamania.
>>
>>nie? ja bym mial., bo to wskazuje ze zly sprzet albo zle obslugiwany i
>>miernik daje pomiar niewiele warty.
>
>To taki sprzet ze niestety zawsze moze przeklamac.
taki masz miernik. reszta sprzetu dobra, bomby za kilka milionow $
zrzucaja kierujac sie tym systemem.
>>>Tylko sie zastanawiam ile jest prawdy w tych stwierdzeniach
>>>"70, 90, 100km/h", w sytuacji gdy usredniona przez pare sekund
>>>predkosc z trudem siega mi 60. I zostawiam wszystich z tylu ..
>>
>>no i jak wyliczyles "usredniona przez pare sekund predkosc"?
>
>Jesli w kolejnych odcinkach logu wychodzi mi:
>54.7
>46.0
>54.5
>58.5
>61.3
>61.3
>59.9
>54.9
>
>To chyba moge temu wierzyc bez liczenia sredniej ?
>
>A jak potem mam 39, 42, 104, 35, 101, 34, 48,
>.. no to nie wierze w te 104
no rzeczywiscie. BTW pomiar co sekunde?
powtarzam po raz nie wiem juz ktory - zrobilem pomiar w samochodzie na
mocno pochylej drodze. zwasze mialem garnin i takich dowcipow mi nigdy
nie robil.
>>porownywalem na pochylej (na plaskiej tez) drodze wskazania
>>predkosciomierza samochodowego z GPS i wyszla zgodnosc z dokladnoscia
>>do kilku % (predkosciomierze samochodowe sa przeklamane) oraz
>>rewelacyjna powtarzalnosc pomiaru. opisalem to na tym forum 7 lat
>>temu, jak nietrudno sie domyslic GPS tez nie byl wspolczesny, moze
>>teraz robia gorsze?
>
>Jak masz antene w kieszeni
tak
>pozycja sie ciagle zmienia,
tak, jakby nie to po co mierzyc
> rece
>przeslaniaja, z bokow masz drzewa, plotki, slupy, a nawet samo zbocze,
bzdura
>to sie nie ma co dziwic.
>
>Na wyciagu notuje linie dosc proste, aczkolwiek kolejne sa rozsuniete
>na szerokosci ok 4m. A kanapa dwumiejscowa. No ale to raczej
>dlugookresowa zmiana.
>
>A samochod ... http://www.oxts.co.uk/default.asp?pageRef=36
no i fajnie, nie widze sprzecznosci ze stokiem narciarskim na ktorym
nie ma przeslon. z experymentow tez wiem, ze garmin takich zaklocen
nie daje.
>Zreszta teraz trudno powiedziec, bo niektore sa pod samochod
>optymalizowane i np filtruja male zmiany pozycji.
garmin nie jest "pod samochod". moze dlatego nie daje pikow 120km//h
>>> 35^ to jakieś 70%,
>>
>> co takiego ?
>
>35 stopni - 70% z tangensa, 57% z sinusa
>a ile wg Ciebie?
czlowieku nie kompromituj sie - szkola srednia
x - odleglosc pozoma
y - odleglosc ukosna
a - kat
y=x/cos (a)
> przygladnijcie sie zjazdowcom na zawodach gdy mierzy sie ich predkosc - czy
> wasz zjazd tak wyglada ? czy tez jednak wasze nogi pracuja troche inaczej a
> cialo ma jednak sylwetke nieco bardziej wyprostowana i rozluzniona ??
>
> ja po prostu nie wyobrazam sobie ze ktos moze pedzic 100km/h na nartach po
> otwartej dla innych nartostradzie. nawet jesli to predkosc chwilowa. Nie
> mówie ze to niemozliwe, ale ze co najmniej nierozsadne o ile jest o tej
> predkosci nie rozprawiacie jak wedkarze o rybach :-)
>
> pozdrawiam
> Andrzej
>
>
Nikt tu chyba nie rozmawia o takich prędkościach przy normalnej jeździe
wśród innych narciarzy w środku dnia.
Ale już na pustym stoku rano to nie jest takie bardzo niewiarygodne.
Jakiś miesiąc temu robiłem próby na 12km trasie we Włoszech. Ruch na stoku zerowy,
bo wyjazd pierwszym wagonikiem, stok równy: 100km/h chwilowej może i nie było,
ale średnia prędkość w najszybszym przejeździe ok. 70km/h
A był gość, który był szybszy na dole o jakieś pół minuty :>
--
Pozdrawiam
Maciek
A jak sie przyjrzec samemu sobie :-)
Problem w tym ze to wszystko niewymierne.
Potrafie kucnac na jajo i pojechac kawalek na kreche,
ale jaka jest wtedy predkosc ? Ktoz wie.
Po czym zawodnik skacze po kilkadziesiat metrow
a ja zwalniam zeby nie skoczyc :-)
>ja po prostu nie wyobrazam sobie ze ktos moze pedzic 100km/h na nartach po
>otwartej dla innych nartostradzie. nawet jesli to predkosc chwilowa. Nie
>mówie ze to niemozliwe, ale ze co najmniej nierozsadne o ile jest o tej
>predkosci nie rozprawiacie jak wedkarze o rybach :-)
No wiesz, pedzic po nartostradzie sporo szybciej od innych mozna,
i nawet jest to przyjemne i nie takie niebezpieczne jak sie wydaje.
Padlo pytanie jakie to predkosci, akurat mialem logi, takie troche
usrednione-zanizone, no i wynikla dyskusja.
Widac musimy sie kiedys spotkac na stoku razem z GPSami i wyjasnic
komisyjnie kto tu najszybciej jezdzi i ile to jest :-)
J.
ten wątek jest lepszy niż Rodzina Homolków,
ale co tam, pociągniemy temat kolejny już raz;)
popularne wprowadzenie dla kierowców tu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pochylenie_poziome_trasy
urzędowe dla narciarstwa ( załącznik nr 1 par. 4,
czyli tu % wg tg lub stopnie):
http://www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0358.htm
wg kalkulatora dla 35^o:
tg=0,70020 etc., etc. (~70%)
sin= 0,5735 etc. (~37%)
maksymalne pomierzone w terenie nachylenie Gąsienicowej
ma 32^o wg przewodnika, którego współautorem jest geodeta;
a wg innego przewodnika - 35^o;
można też sobie samemu wyliczyć z powszechnie dostępnej mapy 1:10000
lub zwyczajnie sprawdzić dżipiesem;)
g.
oczywiście, ~57%;
g.
>>>35 stopni - 70% z tangensa, 57% z sinusa
>>>a ile wg Ciebie?
>>
>> czlowieku nie kompromituj sie - szkola srednia
>
>ten wątek jest lepszy niż Rodzina Homolków,
>ale co tam, pociągniemy temat kolejny już raz;)
sin, tangens, 1/cos co za roznica. na twoim miejscu juz schowalbym sie
pod stolem zeby nie widzieli obciachowca
Kończ waść...
Wystarczająco się wygłupiłeś z tą ulicą o nachyleniu 35 stopni
--
Pozdrawiam
Maciek
>> sin, tangens, 1/cos co za roznica. na twoim miejscu juz schowalbym sie
>> pod stolem zeby nie widzieli obciachowca
>
>Kończ waść...
>Wystarczająco się wygłupiłeś z tą ulicą o nachyleniu 35 stopni
przyznaje ze ocenilem na oko. wykarz mi glupote i ignorancje, zmierz
nachylenie i podaj na forum
> Jesli wy osiagacie predkosci porownywalne z predkosciami na zawodach pucharu
> swiata w zjezdzie, to czemu na tych zawodach nie ma zadnego z was lub
> chociaz zawodnika z Polski?
>
Bo tam jeszcze trzeba te bramki mijac. I to w odpowiedniej kolejnosci.
Jesli dotad nie probowales jezdzic na tyczkach, to sprobuj.
Roznica jest kolosalna.
TA
pzdr,
grzech
>
> Widac musimy sie kiedys spotkac na stoku razem z GPSami i wyjasnic
> komisyjnie kto tu najszybciej jezdzi i ile to jest :-)
Można też z czymś takim:
http://www.allegro.pl/item332537921_wiatromierz_cyfrowy_nowy_.html
mniej wygodne od gps, ale bedzie drugie 'zródło danych'- chocby do
porównania.
Pozdrawiam
Michał
jeśli poniżej podlinkowana witryna
http://www.lo1u.glogow.net.pl/lh4b/serwis.html
zawiera rzetelne streszczenie normy, to 30km/h oznacza
wg niej "prędkość średnią",
a powyżej 30km/h mamy już "prędkość dużą";
"Ocena umiejętności narciarskich
Norma DIN 7890 przyjmuje następujace kryteria:
1.. równoległość prowadzenia nart,
2.. preferowana prędkość jazdy
3.. wymagania terenowe i śniegowe. "
etc.;
g.
>>> 35^ to jakieś 70%,
>>
>> co takiego ?
>
>35 stopni - 70% z tangensa, 57% z sinusa
>a ile wg Ciebie?
sorry, rzeczywiscie jest norma uzywana przez drogowcow dla ktorej 100%
to 45 stopni. jest tez druga, bardziej wg. mnie adekwatna dla narciazy
gdzie 100% to 90 stopni.
zreszta niewazne jak liczbowo sie przedstawia nachylenie tej drogi -
na oko jest nachylona tak jak dolna polowa trasy na gasienicowej, wiec
pomiary na niej moga byc odniesieniem dla pomiarow na stoku
>A samochod ... http://www.oxts.co.uk/default.asp?pageRef=36
swoja droga ciekawy sprzet. czekalem kiedy nawigacje bezwladnosciowa
wprowadza do zastosowan cywilnych. ciekawe ile to kosztuje, choc i tak
raczej w kieszeni sie nie zmiesci
no dobra, nie zmierzylem nachylenia, wiec niepotrzebnie podalem tu
jego wartosc liczbowa. nachylenie drogi jest na oko takie jak w
drugiej polowie trasy na gasienicowej, wiec pomiary w samochodzie
dobrze symuluja pomiary na stoku. przedkosc rzeczywista oczywiscie z
predkosciomierza samochodowego. z jezdzenia po plaskim wynika, ze od
jego wskazan trzeba odjac 5% i wtedy zgodnosc z gps oraz z radarami.
dajcie sobie luz... to porządna grupa.... nie schodzmy na psy jak inne grupy
>Tylko ze to byl stok 25% [tg], wiec Pitagoras daja poprawke 3%.
no wlasnie, zupelnie niepotrzebnie pojawil sie tu temat nachylenia
stoku. nieistotne czy mierzy predkosc poziomo, czy ukosnie, liczbowo
roznica niewielka.
zeby sie przekonac czy GPS mierzy skladowa pionowa mozna by zrobic
experyment w windzie. niestety to musi byc winda odkryta i na zewnatrz
budynku. sa takie w warszawie, ale ja nie mam do nich dostepu. mozna
tez wyrzucic miernik przez okno.
>>>35 stopni to ma najstromszy fragment Gąsienicowej;)
>>>a 35% (ok. 20st., w tym zakresie nieważne czy sin, czy tg)
>>
>> bredzisz
>
>tak, oczywiście:)
sorry nie mialem racji. oni uzywaja normy drogowej
> Jakiś miesiąc temu robiłem próby na 12km trasie we Włoszech. Ruch na stoku zerowy,
> bo wyjazd pierwszym wagonikiem, stok równy: 100km/h chwilowej może i nie było,
> ale średnia prędkość w najszybszym przejeździe ok. 70km/h
Przejechales te 12km bez zadnego postoju?
Czy na ostatniej prostej z Passo Fedaia nie bolaly cie uda?
A szczegolnie miesien prosty uda?
--
CookieMonster
>> Jaka była pochyłość drogi?
>
> jakies 35stopni, ulica obozna w warszawie
Hahahahah,
maksymalny spadek rampy garazowej to 15%, czyli 8,531 stopnia.
Skad Ty wziales te 35 stopni??
Maksymalne pochylenie niwelety jezdni projektowanej dla predkosci 50km/h to 9%
czyli 5,143 stopnia!!! Pomyliles sie tylko prawie 7 krotnie ;P
--
CookieMonster
>>Kończ waść...
>>Wystarczająco się wygłupiłeś z tą ulicą o nachyleniu 35 stopni
>
> przyznaje ze ocenilem na oko. wykarz mi glupote i ignorancje, zmierz
> nachylenie i podaj na forum
Spadek Oboznej to to maksymalnie 5 stopni!!!
Ocenil pan pochylenie ulicy zupelnie bez wyobrazni.
Oczywiscie przyjmuje Pana wypowiedz bez wiekszego zdziwienia ;),
9/10 osob, odpowiedzialo by tak jak Pan.
--
CookieMonster
Ano ano - cały zjazd na raz, wyszło 10minut, 10sek
W górnej części do Passo Fedaia raczej dość spokojnie
i w wysokiej pozycji, dół poniżej przełęczy na krechę,
są tam krótkie ścianki, gdzie czuć było prędkość, ale
potem jest płasko, to nie ma specjalnie strachu.
A nogi owszem czuć - najbardziej na płaskiej końcówce,
ale jak się dobrze człowiek przygotuje do sezonu, to
da się znieść taki wysiłek :>
Maciek
Ale maja drugi zestaw kanalow i pewnie zapasowy system inercyjny.
>>A jak potem mam 39, 42, 104, 35, 101, 34, 48,
>>.. no to nie wierze w te 104
>
>no rzeczywiscie. BTW pomiar co sekunde?
2-3s - tak to trailexplorer loguje, a jakos nie mam serca nmea
zrzucac.
>>pozycja sie ciagle zmienia,
>tak, jakby nie to po co mierzyc
Ale tez orientacja sie zmienia.
Raz w lewo, raz w prawo, raz w gore, raz w dol - a to
taka sobie antena, nie jest wszechkierunkowa.
>> rece
>>przeslaniaja, z bokow masz drzewa, plotki, slupy, a nawet samo zbocze,
>bzdura
Jak widac nie do konca.
>>A samochod ... http://www.oxts.co.uk/default.asp?pageRef=36
>
>no i fajnie, nie widze sprzecznosci ze stokiem narciarskim na ktorym
>nie ma przeslon.
U mnie jednak przeslony byly.
Do tego doszlo ze dwa razy przeszedl w 2D i przeklamywal po kilkaset
metrow.
Ale to nie o to chodzi. Wierze w te rzetelnie wygladajace ~60km/h.
Tyle bylo. A szybko jechalem. Zeby szybciej pojechac to trzeba
lepszego stoku, sniegu, nart i narciarza ..
>>Zreszta teraz trudno powiedziec, bo niektore sa pod samochod
>>optymalizowane i np filtruja male zmiany pozycji.
>garmin nie jest "pod samochod". moze dlatego nie daje pikow 120km//h
To akurat jest pudelko bluetooth ponoc z nemerix'em - czyli ogolnego
zastosowania.
J.
W cywilnych samolotach lata od dawna.
Pewnie i na co wiekszych statkach jest.
>ciekawe ile to kosztuje, choc i tak raczej w kieszeni sie nie zmiesci
Ale w plecaku to juz chyba tak.
http://www.es.northropgrumman.com/by_capability/civilaviation/navigation/index.html
Wydaje mi sie ze gdzies widzialem ceny "od 5000$".
J.
hehe, ta, pryzwieje wiaterkiem w ryj i nagle wzkaze 160 km/h ;))))
--
pozdrawiam,
jezier.
>>>A samochod ... http://www.oxts.co.uk/default.asp?pageRef=36
>>
>>swoja droga ciekawy sprzet. czekalem kiedy nawigacje bezwladnosciowa
>>wprowadza do zastosowan cywilnych.
>
>W cywilnych samolotach lata od dawna.
>Pewnie i na co wiekszych statkach jest.
mialem na mysli ze dla ludnosci
>>>To taki sprzet ze niestety zawsze moze przeklamac.
>>
>>taki masz miernik. reszta sprzetu dobra, bomby za kilka milionow $
>>zrzucaja kierujac sie tym systemem.
>
>Ale maja drugi zestaw kanalow
???
>>>A jak potem mam 39, 42, 104, 35, 101, 34, 48,
>>>.. no to nie wierze w te 104
>>
>>no rzeczywiscie. BTW pomiar co sekunde?
>
>2-3s - tak to trailexplorer loguje, a jakos nie mam serca nmea
>zrzucac.
no dobra, przejrzalem log, akurat mialem z Nosala. w tym logu tez
wystepuja izolowane pary punktow miedzy ktorymi pojawiaja sie
idiotycznie wysokie predkosci. jednak garmin najwyrazniej je ignoruje,
bo pokazywana predkosc maxymalna nie uwzgledniala tych odcinkow.
poprostu ma inteligentniejszy soft. nawet tego nie wiedzialem, kupilem
bo jest wodoodporny.
analogicznie w samochodzie - nigdy nie zauwazylem zawyzonej predkosci
maksymalnej. i tyle
>>>pozycja sie ciagle zmienia,
>>tak, jakby nie to po co mierzyc
>
>Ale tez orientacja sie zmienia.
>Raz w lewo, raz w prawo, raz w gore, raz w dol - a to
>taka sobie antena, nie jest wszechkierunkowa.
wyraznie zwiekszyli czulosc w serii hcx, ale poprzednia generacja tez
dzialala w kieszeni. za to drzew nie lubila.
Wojskowe czestotliwosci. Troche poprawiaja sytuacje.
>>>>pozycja sie ciagle zmienia,
>>>tak, jakby nie to po co mierzyc
>>
>>Ale tez orientacja sie zmienia.
>>Raz w lewo, raz w prawo, raz w gore, raz w dol - a to
>>taka sobie antena, nie jest wszechkierunkowa.
>
>wyraznie zwiekszyli czulosc w serii hcx, ale poprzednia generacja tez
>dzialala w kieszeni. za to drzew nie lubila.
Ale to nie tylko o czulosc chodzi, tylko odbierasz inny zestaw
satelitow [garmin moze miec lepsza antene, ja uzywajac pudelka w
kieszeni mam antene w pionie a nie a w poziomie, a to jest "patch"],
lapie odbicia od stoku albo nie itp.
J.
To jakas stara norma, bo mi wychodza narty kolo 2m
[faktycznie dobry rozmiar .. byl] :-)
Ale faktycznie pokazuje co oni uwazaja o predkosci -
sredni zaawansowany narciarz preferuje 30km/h :-)
J.
Chwila googlania
http://nieveyalgomas.blogspot.com/2008/01/swiss-ski-resorts-introduce-radar.html
To jakby nie do konca to samo, ale wiele rzeczy sie potwierdza.
Chocby to ze "bardzo szybko osiagaja 50km/h".
Nie 70, nie 100 ale 50 ..
>>na PS w zjeździe mężczyzn prędkość chwilowa ztcp
>>dochodzi niekiedy do 150 km/h;
>
>no wlasnie, wiec osmieszylibysmy sie naszymi nedznymi 100 km/h
A jak jedziesz to tez takie efektowne skoki robisz ?
J.
> na PS w zjeździe mężczyzn prędkość chwilowa ztcp
> dochodzi niekiedy do 150 km/h;
no wlasnie. sadzac tylko na podstawie tych punktow odniesienia chwilowa
predkosc max 80-100 km/h amatora na nartach czy snowboardzie wydaje sie byc
wcale nie przesadzona. nikt mi nie wmowi ze nie jest ona wieksza niz 60km/h,
bo tyle to biegnie poltonowy niedzwiedz i to pod gorke.
ta dyskusja juz dawno przestala dokadkolwiek prowadzic - niech ktos wreszcie
wezmie radar i zmierzy albo dajmy sobie spokoj.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Kilka lat temu, na wiosnę na Klimczoku na łatach śniegu pod lasem
robiliśmy pomiar prędkości przy użyciu fotokomórki TagHeuer'a
(dokładność do 1/1000 sekundy) na długości 10 metrów. Jadąc z góry na
wprost na slalomkach osiągało się 95 km/h
pozdr
MackoS
no i po problemie. jak udowowniono wyzej predkosci max w jezdzie amatorskiej
wynosza ok 100 km/h. potwierdzilo sie to co przypuszczalem.
pozdro
mol
www.hala-szrenicka.com
to oczywista oczywistość (że staroć), ale na 200cm chyba
łatwiej było ustać;
g.
ale z górki ponoć nie potrafi tak szybko (serio);
wg gugla rekordy są:
parapet 202 km/h
boazeria 252km/h
ztcp w Polsce były próby na Beskidzie ze 20-25 lat temu
(narty, rzecz jasna), wyszlo ok. 180km/h;
g.
Nie Marku, bo pytanie bylo o jazde rekreacyjna.
Jak sobie zaliczasz czarna FIS, to myslisz ze ile osiagasz ?
Podczepic ci GPS, czy szukac fotokomorki ? :-)
Jakbym zmienil narty, zamkneli stok, wyratrakowali na gladko,
.. to moze by te 80-100 wyszlo.
Na codzien IMO/GPS jednak nie chce.
J.
> Podczepic ci GPS, czy szukac fotokomorki ?
najpewniejsze są naprostsze metody:
taśma + stoper; przy pomocy takiej 25m
wyznaczenie odcinka pomiarowego 100m nie zajmie zbyt wiele;
i ochotnik do jazdy + dwóch "sędziów";
g.
chyba na Beskidku??? w sCyrku...
vrinx
być może też, ja słyszałem tylko o tych na |Beskidzie
(następna góra obok Kasprowego);
niedawno nawet (ze 2-3 lata) w jakimś piśmie
był wywiadzik z tym człowiekiem;
g.
Magazyn NTN 2007/2008
Need for speed - Historia Jacka Niklńskiego
W Polsce królem szybkości jest Jacek Nikliński z Zakopanego.
180,632 km/h - taki wynik jest rekordem kraju i nikt nie zdołał osiągnąć
lepszego od 28 lat! ...
Wbrew wszelkim przeciwnościom śmiałek stanął na starcie, westchnął
głęboko i ruszył jak pocisk w dół? Chociaż wszystko działo się bardzo
szybko, Jacek rejestrował każdy szczegół. Po przejechaniu pierwszych 20
metrów narty zaczęły niemiłosiernie skakać i drgać na twardej jak beton
trasie ? wspomina. Miałem wrażenie, że coś umyślnie podbija je od spodu,
aby spowodować upadek. Z czerwonych chorągiewek ustawionych wzdłuż trasy
zrobiła się linia prosta, jak gdyby ktoś czerwoną farbą zabarwił śnieg.
Pędziłem w dół nic nie widząc, miałem wrażenie, że tuż przede mną jest
ściana mgły, przez którą nie zdołam się przebić. Na szczęście Jackowi
udało się wyjechać z chmur i gdy dotarł do strefy pomiarowej ujrzał całe
dno Kotła Gąsienicowego. Dodało mu to otuchy i utwierdziło w
przekonaniu, że próba musi zakończyć się sukcesem.
http://www.holmenkol.pl/index2.php
facet jest przedstawicielem Holmenkola,
na jego stronie można też przeczytać, ile
juniorzy w Białce potrafią na próbach wyciągnąć;
g.
>facet jest przedstawicielem Holmenkola,
>na jego stronie można też przeczytać, ile
>juniorzy w Białce potrafią na próbach wyciągnąć;
http://www.skifoto.pl/index.php?option=com_ponygallery&Itemid=34&func=viewcategory&catid=16
Usiluje sie dopatrzec jaki jest kat stoku,
ale chyba tylko na pierwszym widac drzewo ..
i aparat chyba nie byl pionowo.
A swoja droga piekne zdjecia .. zawodnicy
ostro, tlo rozmyte .. sledzil ktos bardzo umiejetnie obiektywem,
dobra lampa ... czy fotomontaz ?
Nadal podtrzymuje opinie ze na normalnym rekreacyjnym stoku
trudno zobaczyc polowe tych predkosci ..
J.
znów mnie coś ważnego ominęło w życiu... (druga norma). Masz jakieś
konkretniejsze dane - chetnie skorzystam!
Pozdrawiam
Michał
> i aparat chyba nie byl pionowo.
Aparat był poziomo. Zdjęcie wykadrowane i obrócone. A sądząc po drzewach
to nachylenie stoku niezbyt duże.
>
> A swoja droga piekne zdjecia .. zawodnicy
> ostro, tlo rozmyte .. sledzil ktos bardzo umiejetnie obiektywem,
> dobra lampa ... czy fotomontaz ?
Dobra, wyćwiczona ręka i tyle.
Mirek.
> Nie Marku, bo pytanie bylo o jazde rekreacyjna.
a na jakiej podstawie sadzisz, ze w moim i poprzednim poscie nie jest mowa o
jezdzie rekreacyjnej? zaczales watek o max predkosci uzyskanej przez amatora
na normalnej trasie, chyba ze cos zle zrozumialem.
> Jak sobie zaliczasz czarna FIS, to myslisz ze ile osiagasz ?
> Podczepic ci GPS, czy szukac fotokomorki ? :-)
jak juz pisalem w pierwszym watku zmierzylem gps swoja predkosc na desce i te
max 82 km/h uwazam za nieprzeklamane, chociazby sadzac po odczuciach w
stosunku do jazdy na rowerze.
> Jakbym zmienil narty, zamkneli stok, wyratrakowali na gladko,
> .. to moze by te 80-100 wyszlo.
mysle ze na nartach 80 km/h to nie jest zaden wyczyn. wystarczy do tego trasa
o odpowiednim nachyleniu, bez muld i ludzi. czyli po prostu pierwszy zjazd
kazda czarna-czerwona trasa.... ale raczej nie w polsce. oczywiscie odrobina
umiejetnosci i odwagi nie zawadzi.
> Na codzien IMO/GPS jednak nie chce.
jesli probujesz na nieodpowiednim stoku w nieodpowiednim czasie to trudno
mowic o efektach w postaci jakichs zyciowych rekordow. 50-60 km/h to chyba i
tak zbyt niebezpieczna predkosc na polskim, czeskim, czy slowackim stoku.