Pozdrawiam:
slawek.f
a przeszkadza Ci w czyms a uszkodzenie łakotki ? bo jezeli nie boli to
po ci ci artroskopia ?
pozdrawiam
Arek
Wlasnie w tym problem ze czasami zaboli. I to mocno. A zaczelo sie wszystko
rok temu. Potem przez 11 m-cy byl spokoj. Moglem robic wszystko. W tym roku
przez kilka dni jezdzilem na nartach i bylo w porzadku. Ale ostatnio podczas
zeskoku z ok 1,5m strasznie mnie zabolalo. Po ok 10 min bol ustapil, lecz na
drugi dzien przy mocniejszym stapnieciu tez odczuwalem bol.
Po kilku dniach jest troche lepiej, ale i tak je czasami odczuwam.
> bo jezeli nie boli to po ci ci artroskopia ?
Sugerujesz ze nie powinienem sie decydowac jesli nie bedzie mi dokuczac? Bo
mysle ze po jakims czasie przestanie bolec. Tylko pewnie przy pierwszym
wiekszym obciazeniu znow da o sobie znac...:/
--
Pozdrawiam:
slawek.f
wiesz, nie moge ci sugerować bo nie jestem lekarzem, ale ja nie dosc ze
mam koslawe nogi :) to jeszcze 2 sezony temu skręcilem kolano łacznie z
zerwaniem (śródpochewkowym) wiezadla, popsułem sobie łakotki itd.
Wiadomo leczenie + rehabilitacja itd i zaczalem znowu robic to co chce.
pol roku temu na maratonie rowerowym zaczelo mnie strasznie bolec po
zewnetrznej stronie kolana. Badanie wykazalo ze z lakotki zostaly
zgliszcza... wlasciwe bardziej jej nie mam niz mam. 3 tygodnie spokoju i
teraz mija 7 miesiac i spokoj.
Leczylem sie w Carolinie, ale bylem tez u innych lekarzy i kazdy
powtarzal to samo: jezeli nie trzeba otwierac kolana, to zostawic go w
spokoju, bo nawet artroskopia nie jest dla niego bez znaczenia. Zaden
lekarz natomiast nie zagwarantuje ci w 100% ze zabieg na łakotkach
przyniesie zamierzone efekty. Mam kolege ktory po zabiegu w extra
klinice, narzeka ciagle na bol.
Zreszta, sa bole i bole :) ... ja juz sie przyzwyczailem i wiem ze
kolano nie bedzie idealne, na nartach jezdze, na rowerku rowniez ... nie
bardzo moge biegac.
zdrowka zycze
Arek
> wiesz, nie moge ci sugerować bo nie jestem lekarzem, ale ja nie dosc ze
> mam koslawe nogi :) to jeszcze 2 sezony temu skręcilem kolano łacznie z
> zerwaniem (śródpochewkowym) wiezadla, popsułem sobie łakotki itd. Wiadomo
> leczenie + rehabilitacja itd i zaczalem znowu robic to co chce. pol roku
> temu na maratonie rowerowym zaczelo mnie strasznie bolec po zewnetrznej
> stronie kolana. Badanie wykazalo ze z lakotki zostaly zgliszcza...
> wlasciwe bardziej jej nie mam niz mam. 3 tygodnie spokoju i teraz mija 7
> miesiac i spokoj.
> Leczylem sie w Carolinie, ale bylem tez u innych lekarzy i kazdy powtarzal
> to samo: jezeli nie trzeba otwierac kolana, to zostawic go w spokoju, bo
> nawet artroskopia nie jest dla niego bez znaczenia. Zaden lekarz natomiast
> nie zagwarantuje ci w 100% ze zabieg na łakotkach przyniesie zamierzone
> efekty. Mam kolege ktory po zabiegu w extra klinice, narzeka ciagle na
> bol.
> Zreszta, sa bole i bole :) ... ja juz sie przyzwyczailem i wiem ze kolano
> nie bedzie idealne, na nartach jezdze, na rowerku rowniez ... nie bardzo
> moge biegac.
Dzieki za porade. Chyba wyrzuce skierowanie do kosza;) A jesli nie, to na
pewno pojade do Caroliny. Co prawda bylem juz u dwoch ortopedow, ale jeszcze
jedna diagnoza nie zaszkodzi. Wolalbym jakies nieinwazyjne leczenie, nie z
obawy przez skalpelem, lecz z obawy ze kolano nie bedzie juz takie sprawne
jak kiedys i ze bede musial zrezygnowac ze sportu. A tego bym nie zniosl...
--
Pozdrawiam:
slawek.f
A masz niestabilność kolana albo ląkotka blokuje Ci kolano, bo jak nie
to czy to warto otwieać?