Krótki skrót:
Wade nic nie gra cały mecz, w czwartej kwarcie rzuca 16 punktów (w tym
ważną trójkę);
J-Will z kolei najlepszy mecz od dawna, w Q4 nie trafia dwóch wolnych
na 8.6 sekund przed końcem przy 98-97 dla Magic i Magic przegrywają po
"wepchnięciu" piłki do kosza przez Beasley'a po airball'u Wade'a.
Trochę późno Howard się wziął za zbiórki w ataku. Williamsowi chyba
został jakiś sentyment do Heat.
Nie dziwota. Pierscien z nimi ugral :-)
Pozdr
S
Troche dziwna ta paczka Beasleya na koniec...
a ja jestem zły bo zasnąłem na początku 4 kwarty... ;p
rano się budzę i nie mogę sobie przypomnieć kto wygrał; oglądam recap
i myślę - ku***... ;p