Czekam cierpliwie na kolejne teksty, ale w tej chwili interesuje mnie
jedna rzecz - ile czasu po�wi�cacie (dziennie, w ci�gu tygodnia) na FB w
ci�gu ca�ego roku (sezonu)? Spodziewam si�, �e najpopularniejsz�
odpowiedzi� b�dzie "ka�d� woln� chwil�", ale pytam o jakie� rozs�dne
minimum.
Chc� si� upewni�, �e to zabawa nie dla mnie ;-)
pzdr
kszyhu
--
U�ywam klienta poczty Opera Mail: http://www.opera.com/mail/
To zale�y. Najprostsza forma, total FP (tzn. dodajemy w skali sezonu
punkty, zbi�rki, asysty i co� ta jeszcze graczy wystawionych przez nas w
sk�adzie), wiele czasu nie zabiera. Jeszcze gdy gra si� rosterem
wystawianym na ca�y tydzie� - to godzina tygodniow starczy z naddatkiem.
Je�eli roster ustala si� codziennie, to 10-15 minut dziennie trzeba na
to po�wi�ci�.
Zabawa siďż˝ zaczyna przy bardziej skomplikowanych systemach gry.
Rotiserie H2H (czyli system ligowy - co tydzieďż˝ grasz wirtualny mecz z
innym coachem. Ustalacie codziennie rostery i zbieracie puntky w kilku
oddzielnych kategoriach, zazwyaczaj licz� si� punkty, zbi�rki, asysty,
bloki, przechwyty, straty, liczba tr�jek, FG%, FT%) - ooooo, to jest
ca�kiem inna dyskusja. Kilka godzin tygodniowo zejdzie jak nic.
Troch� l�ej jest przy rotiserie total (wiele kategoryj, ale liczy si�
miejsce w tabelce na koniec sezonu), bo nie trzeba codziennie
analizowa�, jak idzie bezpo�redniemu rywalowi.
Wiele zale�y te� od aktywno�ci coach�w. Np. gdy grasz z Wilkiem, to
musisz codziennie demaskowa� jego pr�by wy�udzania graczy w oszuka�czych
wymianach. Z drugiej strony gdy trafisz do ligi publicznej, w kt�rej
transfery zdarzaj� si� co dwa miesi�ce, to w zasadzie mo�esz jecha� na
autopilocie.
pzdr
TRad
najwa�niejsze to wsta� rano przed innymi i upolowa� jakich� FA.
powiedzmy �e codziennie 15-20 minut z rana - a cz�sto przed �witem - bez
wzgl�du na system.
I to zwlaszcza na poczatku sezonu, gdy niektore sklady dopiero sie
krystalizuja i mozna za darmola wyjac swietnego zawodnika.
Najwieksza frajda w FB to mimo wszystko czesc analityczna - te
miesiace przed sezonem, gdy czlowiek sledzi wszystkie doniesienia o
kontuzjach, kontraktach, kurcze - nawet rozwodach czy aferach
sterydowych (Helloooo Rashard Lewis!!!) i nanosi na swoje arkusze
kalkulacyjne. Kiedys wystarczala jedna tabelka z listą zawodnikow
wypisanych na zwyklej kartce papieru.
Dzisiaj korzystamy w znacznej mierze ze zlozonych programow, bazy
danych, tabel przestawnych, makr i bóg wie jeszcze czego.
Potem w trakcie sezonu nawet w systemie fp skonstruowanie dobrej
wymiany zajmuje duzo czasu (nie mowiac juz o systemie roto i wymianie
trojstronnej - to jak pisanie traktatu pokojowego dla Bliskiego
Wschodu).
Nie chodzi tylko o wynalezienie takiej wymiany, ktora zachowa
przynajmniej pozory atrakcyjnosci dla przeciwnika, ale przede
wszystkim o przekonanie przeciwnika, zeby kliknal "akceptuj". To moze
byc zupelnie nowe wyzwanie. I wie o tym kazdy kto handlowal (lub
przynajmniej targowal sie) z Kuupa czy Pawelkiem.
IMO jezeli juz poswiecac czas na fantasy basket to nie moze to byc
polsrodek typu "godzina tygodniowo". To przepis na dojechanie do mety,
a nie wygranie ligi. Sa dwie opcje - "FB zajmuje duzo czasu", lub
alternatywnie "FB zajmuje bardzo duzo czasu". Nie wiem czy ktokolwiek
probowal estymowac ilosc godzin poswiecona na aktywnosci "fb-
pochodne", ale dla mnie od kilku lat caly offseason plus sezon
zasadniczy NBA=FB. Koszykowka jako sportem delektuję sie w czasie
playoffs. Wczesniej - jezeli dochodzi do wymiany w NBA to najpierw
mysle jak ona wyplynie ma moja wirtualna druzyne i gdzie otwieraja mi
sie nowe mozliwosci handlu/pickupow, a dopiero potem zastanawiam sie
co ta wymiana oznacza dla szans danej druzyny w realu. Skrzywienie? No
pewnie. Ale jakie przyjemne. Nawet jesli prowadzi do wygranej raz na
20 prob, a w pozostalych 19 przypadkach czlowiek doznaje druzgocacej
porazki.
Pozdro
L'e-szczur
jak najbardziej zgadzam siďż˝ chyba ze wszystkim. a co do tego
skrzywienia, to mnie w pewnym momencie ogl�danie mecz�w ju� zwyczajnie
nudzi�o. wtedy pojawi�o si� FB i nie ma to jak te emocje przy ogl�daniu
spotkania (przed er� stream�w wystarczy�a relacja tekstowa na yahoo i
te� by�o dobrze), w kt�rym gra jeden z twoich zawodnik�w. a daj bo�e
dw�ch czy wi�cej, najlepiej w przeciwnych dru�ynach. to jest dopiero frajda.
Ha! Zwlaszcza w sezonie zasadniczym, prawda?
> wtedy pojawiło się FB i nie ma to jak te emocje przy oglądaniu
> spotkania (przed erą streamów wystarczyła relacja tekstowa na yahoo i
> też było dobrze), w którym gra jeden z twoich zawodników. a daj boże
> dwóch czy więcej, najlepiej w przeciwnych drużynach. to jest dopiero frajda.
Ogladajac tysiac pięćsetny mecz druzyn, ktorych nie jestes fanem -
potrzebujesz jakiegos haczyka. Czegos co wymusi skupienie uwagi na
przebiegu spotkania. Kiedys dla mnie byla to sympatia do Drexa,
Jordana, Hakeema, czy niechec do Millera, Kempa, Kobe, czy w ogole
sama mozliwosc ogladania NBA.
Teraz spektrum oddzialywania bardzo mi sie poszerzylo. Moge z zapartym
tchem ogladac nic nie znaczacy blowout tylko dlatego, ze gra tam moj
stud Jose Juan Barea :-)
Pozdro
L'e-szczur
Proponujďż˝ grupowiczom w chwili powstania kolejnego tekstu o FB wrzucenia
go na mojego bloga ;))
--
Pozdrawiam
Szczepan Radzki
>Dzisiaj korzystamy w znacznej mierze ze zlozonych programow, bazy
>danych, tabel przestawnych, makr i b�g wie jeszcze czego.
A ja tam robie sobie jedna tabelke w excelu, gdzie sa jakies podstawowe
funkcje i obliczenia, wybieram glownie zawodnikow ktorych lubie i jakos leci
ten sezon, ale faktycznie ogladanie meczy polega pozniej na tym, ze
zastanawiasz sie czy to "Twojemu" zawodnikowi przyznali przechwyt albo czy
zaliczyli mu asyste, a wk.... sie na maxa jak po 2 faulach w pierwszej
kwarcie siada na lawe... Jesli chodzi o poswiecony czas, to jesli podczas
sezonu nikt z Twoich znajomych nie powie ze masz fiola na pumkcie
koszykowki, to znaczy ze poswiecasz FB za malo czasu...
Rasheed
> pierwszej kwarcie siada na lawe... Jesli chodzi o poswiecony czas, to
> jesli podczas sezonu nikt z Twoich znajomych nie powie ze masz fiola na
> pumkcie koszykowki, to znaczy ze poswiecasz FB za malo czasu...
Znajomych? Ty podczas sezonu masz czas na rozmowy ze znajomymi??
pzdr
TRad
"ogladanie meczy"
oczywiscie ze meczow!!!, sorry
Rasheed
Oczywiscie, jesli Ty nie, no to przykro.
Rasheed
Czyli po�wi�casz na FB za ma�o czasu. Ale urlop z pracy od wrze�nia do
maja bierzesz?
pzdr
TRad
z g�ry dzi�ki
P.S.
Uprzedzaj�c niekt�re komentarze... wpisa�em w google i pokaza�o si�
sporo odno�nik�w gdzie EFF48M jest u�ywane, ale do wzoru/wyjasnienia nie
dotar�em. Pomy�la�em wi�c �e lepiej zapyta� specjalist�w ni� po jakim�
(bli�ej nieokre�lonym czasie) dokopa� si� do suchego wzoru. :)
pozdrawiam
mctiger
A co to jest EFF48M? Aha, enbiejkomowski odpowiednik TENDEXu/PERu.
Dodajemy wszystko, co dobre (punkty, zbiórki, przechwyty, asysty,
bloki). Odejmujemy wszystko, co złe (straty, niecelne rzuty). Następnie
normalizujemy względem czasu gry (tzn. policzoną sumę dzielimy przez
liczbę rozegranych minut i mnożymy przez 48). Dostajemy coś, co całkiem
przyzwoicie (nie gorzej PER) odzwierciedla może nie tylko poziom gry,
ale obiegową opinie na temat gracza.
Główną wadą EFF48M (a także PERu) jest odejmowanie li i jedynie
niecelnych rzutów. Celny rzut równiez zużywa "possession". W efekcie jak
długo koszykarz ma celność z gry powyżej bodaj 33% (a tyle to ma każdy w
NBA), to im więcej rzuca, tym lepszy ma EFF48. Tymczasem jest oczywiste,
że jeżeli ktoś rzuca np. 38% z gry, to im więcej oddaje rzutów, tym
gorzej dla drużyny (oczywiście zakładając, że inni trafiają celniej).
Gwoli absolutnej ścisłości wskaźnik 33% nie dotyczy FG%, a raczej TS%.
A największe zalety EFF48? Prostota obliczeń i zgodność z opinią ogółu.
Tu masz dogłębniejszą analizę wskaźnika:
http://dberri.wordpress.com/2006/11/09/do-we-overvalue-rebounds/
pzdr
TRad
A co - widzisz to inaczej? Byc moze u Ciebie to nie problem z
posiadaniem czasu, tylko znajomych ;-P
Pozdro
L'e-szczur
Ty sie nie liczysz. Ty masz Chrisa Paula :-))))
Pozdro
L'e-szczur
A czy ja gram w FB?
pzdr
TRad
A co mnie to?
>>>>> pierwszej kwarcie siada na lawe... Jesli chodzi o poswiecony czas, to
>>>>> jesli podczas sezonu nikt z Twoich znajomych nie powie ze masz fiola na
>>>>> pumkcie koszykowki, to znaczy ze poswiecasz FB za malo czasu...
>>>> Znajomych? Ty podczas sezonu masz czas na rozmowy ze znajomymi??
>>> A co - widzisz to inaczej? Byc moze u Ciebie to nie problem z
>>> posiadaniem czasu, tylko znajomych ;-P
>> A czy ja gram w FB?
>
> A co mnie to?
A powinno. Gdybym grał, byłbyś regularnie jedno miejsce niżej w tabeli.
Oj, niżej się już nie da, przeoczyłem to, sorki.
pzdr
TRad
No wiesz co - taki fan wielkosci probki i wyciagasz wnioski na
podstawie dwoch obserwacji? Fuj. Marsz do statystycznego kąta.
> Oj, niżej się już nie da, przeoczyłem to, sorki.
Alez da sie. Na ostatnim miejscu bylem tylko raz - w pierwszym
sezonie. A potem to juz tylko nieustajace pasmo sukcesow. No i AFAIK
wygrywalem czesciej od Ciebie, wiec miarkuj slowa swoje, bos poki co
jeno aspirantem w oczach nas - Mistrzow. :-P
Pozdro
L'e-szczur
Na tyle wystarczajaco by zwyciezyc w FBBest i zajac 2 miejsce w FB2. Mysle
ze wystarczy.
Rasheed
wielkie dzięki ;)
pozdrawiam
mctiger
Kolejny artyku� S�awka o FB gdzie� przemkn�� niepostrze�enie (sami sobie
winni, �e tyle tekst�w wrzucaj�) i komentarzy mocno znikoma ilo�� (a i te�
html nie jest najbardziej wygodny do toczenia dyskusji), a ja mam kolejne
pytania.
Przejrza�em (pobie�nie, przyznaj�) helpa na yahoo i mam kolejne pytania.
Przyk�adowa konstrukcja rostera wygl�da tak:
1 point guard (PG), 1 shooting guard (SG), 1 guard (G), 1 small forward
(SF), 1 power forward (PF), 1 forward (F), 2 centers (C), 2 utility (Util).
Czy zawodnicy wybrani przeze mnie w drafcie s� przypisani na sta�e do
jednej pozycji? Je�li tak, to sk�d mam wiedzie�, czy Rashard Lewis to SF
czy PF?
Jak mam rozumieďż˝ "utility"?
Czy mo�na gdziekolwiek zobaczy� demo - jakie� narz�dzie do zabawy w FB (na
yahoo?)?
Czasami w trakcie sezonu mogďż˝ zostaďż˝ przekwalifikowani.
> Je�li tak, to sk�d mam wiedzie�, czy Rashard Lewis to SF
> czy PF?
Przypuszczam, �e podczas draftu przy ka�dym graczu jest oznaczenie jego
pozycji.
> Jak mam rozumieďż˝ "utility"?
Dowolny gracz, bez wzgl�du na pozycj�. Rodzaj jokera.
pzdr
TRad
A ty podczas swojego smutnego zycia miales wogole znajomego?
Pytanie powinno brzmiec: "Czy ja mam znajomych?"
Ty? Masz mnie, wiec odpowiedz brzmi: "nie" ;-P
Pozdro
L'e-szczur
Do slotow w Twoim rosterze zawodnicy nie sa na sztywno przypisywani.
Pod kazda pozycje mozesz wstawic dowolnego swojego gracza, ktory moze na
takiej pozycji zagrac.
Skad wiedziec, kto moze? Przed draftem zajrzyj na swoja lige i spisz
sobie pozycje, jakie sa przypisane poszczegolnym graczom.
Pozdr
S