Pozdro
L'e-szczur
W sumie i tak dużo zmian było, bo przecież mógł zmieniać tylko Moora z
Randolphem :)
A Dallas musiało zagrać jakąś kompletną masakrę w obronie, skoro Ellis
miał 50% skuteczności, a Terry i Kidd zero fauli.
Pzdr. Washko
Pewnie to zapewne dlatego ze znowu na najlepszego gracza rywali
posadzili Radmana, ktory wyrasta na speca w obronie. Potrafi kryc
LeBrona i Dirka, teraz czas zeby wylaczyl z gry Howarda i Bryanta a
potem posiedzial na Paula caly mecz
Ogladalem mecz i mi sie bardzo podobal. Troche to zdziwne bo nigdy nie
moglem ogladac Warriors, ale teraz jak odszedl Jax to druzyna gra nawet
zespolowo. Randolph.... ma chlopak warunki, ale takie podstawowe bledy
popelnia ze masakra, juz wiem dlaczego grzeje lawe(w pierwszej kwarcie
warriors mialo 9 strat). Ellis mial zajebiste wejscia na kosza gdzie po
faulu trafial wszystko, chyba z 4-5 razy tak mial, ale z tego co pamietam,
to nie byl kryty przez Kidda i Teery tez przy nim sie pojawial tylko
czasami. Morrow to jest koles. Te trojki sypie, az sie ogladac chce :) (w
tym sezonie 30 na 54). W sumie jego duza zasluga w zwyciestwo. Kiedy
wydawalo sie ze juz przegraja w koncowce 4 kwarty sypnal 2 troki z rzedu,
ktos dorzucil 2 pkt i mecz sie wyrownal. Dostaje chlopak minuty, to pokazuje
na co Go stac!! A sama koncowke Dallas przegrali sami, glupie straty i
niecelne rzuty. Dobrze im tak, nie lubie Dirka :)
Kiedy ostatnio bylo tak, ze druzyna grala 6 osobowym skladem?
Rasheed