Jesli Smith'a omina kontuzje i bedzie dalej gral to co do tej pory to
Hawks dolaczaja do Cavs, Celtics i Magic w walce o final.
I w tym miejscu az chciałoby sie powiedziec "no w koncu - przeciez to
juz jego 6 sezon!".
Ale szybki rzut oka na metryke i okazuje sie, ze w grudniu konczy
dopiero 24 lata.
> Walczyl na atakowanej
> tablicy, b.dobrze gral tylem do kosza(duzo widzi grajac post up), w
> koncu nie bawi sie w bezsensowne klepanie pilki.
Ale osobiste jak kaszanił tak kaszani.
> Jesli Smith'a omina kontuzje i bedzie dalej gral to co do tej pory to
> Hawks dolaczaja do Cavs, Celtics i Magic w walce o final.
Ojjjjj - za wczesnie na takie prognozy. Fakt, ze Hawks zaczeli
znakomicie. Ale kto wie co sie stanie gdy JJ zaliczy standardowy zjazd
w drugiej polwie sezonu. On jest rownie wazny dla Hawks jak Smith.
Wystarczy, ze zbyt wczesnie wystrzelili z formą.
Przy okazji - wszyscy zachwycaja sie Crawfordem, ze taki swietny, ze
6th man, ze veteran liderszip i w ogole cud, miod i orzeszki. A wedlug
mnie facet gra slabiej niz rok temu, tylko nieco lepiej dobiera rzuty
i dzieki temu nieznacznie podniosl skutecznosc.
Pozdro
L'e-szczur
JJ te� gra nieco lepiej. Nie sz�y mu tr�jki - du�o i skutecznie wchodzi�
na kosz. Z Heat mia� tyle otwartych pozycji, �e rzuca� a� 11 razy za 3
(i trafi� 5) a to dzi�ki agresywnej grze innych. Horford te� ma lepszy
sezon ni� poprzedni, gra r�wno, cho� jego gra pod koszem to ci�gle "work
in progress".
No i �awka nieco lepsza. Rok temu byli to praktycznie tylko Flip, Zaza i
Evans. Teraz jest jeszcze Joe Smith i nadzieja, �e Woody da pogra�
wi�cej Teaguowi.
Z reszt� rok temu Jastrz�bie te� zacz�y nie�le (12-5) po czym Smoove
doznaďż˝ kontuzji, a bez niego mieli bilans na poziomie 0,5 (chyba 6-6),
jak wr�ci� gra� wyra�nie gorzej a i JJ zacz�� mie� problemy ze zdrowiem.
A potem i Horf i Marvin i tak do PO, st�d taka pora�ka z Cavsami.
> Jesli Smith'a omina kontuzje i bedzie dalej gral to co do tej pory to
> Hawks dolaczaja do Cavs, Celtics i Magic w walce o final.
Jest wiele rzeczy, kt�re mo�na poprawi�:
+ tr�jki nie siedz�
+ Marvin wygl�da fatalnie w ataku
+ zarz�dzanie czasem gry zawodnik�w - pomimo obietnic JJ znowu gra po
38 min/mecz.
A zepsu� si� mo�e przede wszystkim zdrowie. Na razie rzaden z 6
najwa�niejszych graczy nie opu�ci� spotkania.
--
Tremor
Ajajaj,
Nie to, ze my zlosliwi, ot, z zyczliwosci, na przyszlosc :-)
Pozdr
S
Uściślijmy - stąd porażka 4-0. Bedac w formie przegraliby moze 4-2,
albo rzuciliby chociaz raz wiecej niz 85 punktow. Cavs byli rok temu
zupelnie poza ich zasiegiem.
> > Jesli Smith'a omina kontuzje i bedzie dalej gral to co do tej pory to
> > Hawks dolaczaja do Cavs, Celtics i Magic w walce o final.
>
> Jest wiele rzeczy, które można poprawić:
> + trójki nie siedzą
Nie jest wcale tak zle. Hawks sa nieco ponizej sredniej ligowej w 3P%.
Tak jak rok temu.
> + Marvin wygląda fatalnie w ataku
Tu zgoda. W ataku pogorszyl sie zdecydowanie, ale w obronie wypada
nieco lepiej.
> + zarządzanie czasem gry zawodników - pomimo obietnic JJ znowu gra po 38 min/mecz.
I tu lezy problem, bo znowu po ASG bedzie biegał na ostatnich nogach.
> A zepsuć się może przede wszystkim zdrowie. Na razie rzaden z 6
> najważniejszych graczy nie opuścił spotkania.
Odliczanie uruchomiono.
Pozdro
L'e-szczur
> > Hawks sa chyba najlepiej grajacym zespolem w lidze. Glownie za sprawa
> > Josha Smitha, nie wierzylem ze to sie kiedys stanie ale Smith naprawde
> > zrobil krok do przodu. Uswiadomil sobie zeby nie ciskac trojek tylko
> > zaczal grac post up, i szukac latwych punktow i dawac z siebie
> > wszystko w obronie.
>
> I w tym miejscu az chcia�oby sie powiedziec "no w koncu - przeciez to
> juz jego 6 sezon!".
No dobra, ale jak to sie wlasciwie stalo? Zaskoczyl jakis trybik?
Wplyw reszty druzyny/trenera?
Innymi slowy, dlaczego nie wiedzielismy o tym przed draftami? ;-)
--
pzdr
wiLQ
Kto nie wiedzia�, ten nie wiedzia�, ja go wzi��em w trzeciej rundzie.
Tak dok�adnie to nie wiadomo co si� sta�o. S� trzy teorie:
- kto� mu przem�wi� do rozs�dku na obozie dla m�odych talent�w,
potencjalnych reprezentant�w USA z ko�czem Kej
- Joe Smith przem�wi� mu do rozs�dku
- dotar� do niego jeden z nowych asystent�w.
Smmove obieca�, �e tr�jek nie b�dzie ciska�, ale s�owo z�ama� w meczu z
�arami. Na szcz�cie by� to tylko wymuszony rzut r�wno z syren�.
--
Tremor
Jak to bywa z takimi teoriami, prawda okaza�a si� inna - Al Horford w
wywiadzie dla TNT powiedzia�, �e to JJ zjecha� Josha o te tr�jki.
--
Tremor
Mozliwe. Ostatecznie samo doswiadczenie w grze to jedna rzecz, a
dojrzewanie emocjonalne - druga.
Moze Smith przewartosciowal swoja gre, poznal wlasne ograniczenia (jak
chociazby to, ze nie jest dobrym strzelcem za 3) i zaczal przykladac
sie do tego co mu wychodzi najlepiej?
Bryantowi zajelo to znacznie wiecej czasu :-D (flame war warning!)
> Wplyw reszty druzyny/trenera?
Na pewno.
> Innymi slowy, dlaczego nie wiedzielismy o tym przed draftami? ;-)
Bo jestesmy ciezkimi frajerami, ze nie dzwonimy do zawodnikow z
pytaniem "Czy miales tego lata jakies objawienie?".
Pozdro
L'e-szczur
Mysle, ze "poszlo wiele czynnikow", jak mawial jeden z managerow w mojej
starej firmie.
Nie wierze, ze JJ mu nagle rzucil perswazje i zadzialalo.
Takie perswazje Smith musial slyszec od lat.
IMO klucz to zeszloroczne osiagniecia Atlanty.
Gdy ma sie wynik na poparcie perswazji, latwiej powiedziec: "Patrz, team
jest gotowy do walki o najwyzsze cele, daj extra cegielke od siebie i
sky is the limit" (*).
Pozdr
S
(*) Przesadzilem oczywiscie, patrzac obiektywnie, ale nie takie cuda
ludzie opowiadaja, by motywowac :-)
Myslisz, ze tacy niesmiali byli i woleli mu o tym przez 5 sezonow nie
mowic? ;-)
> IMO klucz to zeszloroczne osiagniecia Atlanty.
> Gdy ma sie wynik na poparcie perswazji, latwiej powiedziec: "Patrz, team
> jest gotowy do walki o najwyzsze cele, daj extra cegielke od siebie i
> sky is the limit" (*).
Raczej wygladalo to tak: "Josh odejmij taczke cegiełek za 3 ze swojej
strony i dopiero wtedy sky is the limit".
> (*) Przesadzilem oczywiscie, patrzac obiektywnie, ale nie takie cuda
> ludzie opowiadaja, by motywowac :-)
Na przykład: "Karolku - brokułki sa naprawdę zdrowe. Nic to że
wyglądają i pachną niczym efekt problemów trawiennych nosorożca - no
już, łyżeczka za mamusię, łyżeczka za tatusia...." ;-)
Pozdro
L'e-szczur
bo poprzednie sezony pokazywali ze Smith zamiast sie rozwijac stanal w
miejscu.
Co na to wplynelo, moze sam dojrzal, moze wplyw kolegow, trenera, nie
wiem ale efekt jest zadziwiajacy.
A moze Jaxowi?
Obecny Bryant do bolu przypomina Mj'a z ostatniej dynastii, wiecej gry
post up, nawet przewaga post up.
Gra coraz mniej z obwodu, ale to jak gra tylem do kosza jest
niesamowite.
Dla mnie Bryant jest bezprzecznie najlepszym graczem ligi i jest
jeszcze lepszy niz kiedykolwiek.
A co Jax ma do niedojrzalego Bryanta? Toz darli ze soba koty przez
caly poczatek ich wspolnej drogi. Jax chcial grac jedno - Kobe robil
drugie. Mieli rozne cele i to bylo oczywiste. Chyba odejscie Shaqa
bylo najlepszym co moglo sie zdarzyc Bryantowi.
> Obecny Bryant do bolu przypomina Mj'a z ostatniej dynastii, wiecej gry
> post up, nawet przewaga post up.
Efekt wieku i przebiegu. Ale zagrania MJ'a ma opanowane do perfekcji.
Moze poza jab-step.
> Gra coraz mniej z obwodu, ale to jak gra tylem do kosza jest niesamowite.
Zgoda - to robi znacznie wieksze wrazenie niz cyrkowe wsady.
BTW urzadzili sobie z Gasolem pojedynek w post-up i Kobe go wygral.
> Dla mnie Bryant jest bezprzecznie najlepszym graczem ligi i jest
> jeszcze lepszy niz kiedykolwiek.
Czy najlepszym - mozna sie chyba spierac. Ale na pewno najlepiej
dostosowujacym sie do druzyny.
W koncu Jax go przekonal, ze musi angazowac innych i sa cale kwarty
gdy widac jako Kobe gra na Bynuma, czy Odena. Chociaz dostosowywanie
sie do druzyny przy tej skali talentu jaki maja Lakers to chyba nie
sztuka.
Pozdro
L'e-szczur
Na Odena malo kto niestety gra.
ps; mi tez sie miota ten Odom z Odenem:)
A bo to leszcz jest, to i nie ma co sie dziwic. :-)
> ps; mi tez sie miota ten Odom z Odenem:)
No i jeszcze powinien do NBA zawitać bog wikingow - Odyn i mielibysmy
komplet ;-)
Pozdro
L'e-szczur
A ja mysle ze gdyby nie Jax Kobe nie bylby teraz tak dobry jak teraz.
> > Dla mnie Bryant jest bezprzecznie najlepszym graczem ligi i jest
> > jeszcze lepszy niz kiedykolwiek.
>
> Czy najlepszym - mozna sie chyba spierac.
pewnie cyferkowcy wskaza Paula, inni LeBrona, ja bede typowal Kobe.
No a ja Dywana.
Co kto lubi :-)
Pozdr
S
Jordan pewnie tez nie bylby.
> > > Dla mnie Bryant jest bezprzecznie najlepszym graczem ligi i jest
> > > jeszcze lepszy niz kiedykolwiek.
>
> > Czy najlepszym - mozna sie chyba spierac.
>
> pewnie cyferkowcy wskaza Paula, inni LeBrona, ja bede typowal Kobe.
Zalezy od plaszczyzny w jakiej chcemy rozpatrywac "lepszosc"
zawodnika.
Jesli przez pojedynki 1-na-1 to biore LeBrona.
Jezeli wylacznie pod wzgledem umiejetnosci rzutowych, to moze
sklanialbym sie ku Kobe, ale wybor Carmelo tez nie bylby chyba
bledem.
A jesli chodzi o budowanie druzyny mistrzowskiej to Kobe albo Dywan.
Pozdro
L'e-szczur
A w czym gorsze jest budowanie druzyny mistrzowskiej opartej na LBJ?
pozdr
G
od Wade'a w niczym, ale Kobe ci�gle chyba daje wi�cej mo�liwo�ci. chyba,
bo jednak LJ nie mia� p�ki co trenera, kt�ry by nam pokaza� ile mo�na
wycisn�� z LeBrona.
Pewnie w tym, ze dotad takiej nie zbudowano :-)
Pozdr
S
A mo�esz sprecyzowa� co znaczy 'daje wi�cej mo�liwo�ci'?
pozdr
G
To najlepiej budowa� na Shaqu lub Duncanie :p
pozdr
G
Tudziez Jordanie albo Russellu.
Pozdr
S
pewnie tak, ale nie na obecnym Shaqu czy Duncanie:)
jako fan LJ niech�tnie to m�wi�, ale Kobe ci�gle wygl�da na zawodnika,
kt�rzy jest inteligentniejszy w grze. potrafi rozbija� obron� na ka�dy
mo�liwy spos�b, teraz ju� nawet postupuje sporo (a LJ, mimo lepszych
warunk�w ci�gle unika takiej gry), a do tego w grze bez pi�ki te� jest
jeszcze sporo przed LeBronem. tak wi�c Kobe mo�e by� efektywny w r�nych
ofensywach (LJ p�ki co tylko w takiej, w kt�rej ma pi�k� - cho�, jak
m�wi�em, nie wiadomo tego jeszcze na pewno, bo trenera ma s�abego), czy
to graj�c jako pointforwardscorer, czy jako off guard w tr�jkatach, czy
nawet jako big guard na low po�cie.
W jego charakterze.
Pozdro
L'e-szczur
Nie znacie sie - na Horrym!
Pozdro
L'e-szczur
Ano wlasnie. James jest teraz tym kim Kobe byl 5-6-7 lat temu.
Nieprawdopodony talent indywidualny - prawdopodobnie najwiekszy w
lidze - oraz brak uswiadomionej koniecznosci grania w ramach druzyny,
a nie ponad nią.
Pozdro
L'e-szczur
Ale to wszystko to tak 'na oko'? Bo statystyki zdaj� si� m�wi� co innego.
pozdr
G
A jakie masz statystyki na uswiadomiona koniecznosc grania w ramach
druzyny?
James jest inicjatorem _kazdej_ akcji ofensywnej Cavs. W kazdym
zagraniu wszystko zaczyna sie i konczy na nim. Co z tego ze zbierze
przy okazji jakies asysty (bo rozumiem, ze to jest dla Ciebie miara
"uswiadomionej koniecznosci grania w ramach druzyny"?)
> Bo statystyki zdają się mówić co innego.
A co statystyki mowia nam o budowaniu druzyn mistrzowskich?
Pozdro
Le'-szczur
Tu moze byc tak jak z KG.
W Minny robil wszystko i mawiano, ze jest do dupy materialem na budulec
mistrzowski, bo wilczki nic z nim nie osiagnely, a on robil wszystko.
Zmienil team i stal sie dobrym budulcem :-)
Pozdr
S
Ale w stosunku do niego mialem teorie, ze swoim talentem przytlacza
druzyne. James ma tego talentu wiecej, czyli efekt powinien byc
bardziej widoczny.
> Zmienil team i stal sie dobrym budulcem :-)
Pierce i Allen mieli na tyle duzo talentu, ze wplyw KG na druzyne nie
byl az tak destrukcyjny ;-)
A to wszystko sprowadza nas do wniosku, ze James nie zdobedzie tytulu
dopoki nie przejdzie do Lakers za MLE (bo przeciez roznice spokojnie
dorobi sobie na reklamach).
Pozdro
L'e-szczur
kt�re statystyki?
> > > Ano wlasnie. James jest teraz tym kim Kobe byl 5-6-7 lat temu.
> > > Nieprawdopodony talent indywidualny - prawdopodobnie najwiekszy w
> > > lidze - oraz brak uswiadomionej koniecznosci grania w ramach druzyny,
> > > a nie ponad niďż˝.
> >
> > Ale to wszystko to tak 'na oko'?
>
> A jakie masz statystyki na uswiadomiona koniecznosc grania w ramach
> druzyny?
> James jest inicjatorem kazdej akcji ofensywnej Cavs. W kazdym
> zagraniu wszystko zaczyna sie i konczy na nim. Co z tego ze zbierze
> przy okazji jakies asysty (bo rozumiem, ze to jest dla Ciebie miara
> "uswiadomionej koniecznosci grania w ramach druzyny"?)
Rzezbicie panowie, kazdy zawodnik na swiecie, nie wazne jak bardzo
utalentowany, sam w sobie jest gownianym budulcem. Potrzeba dwoch, a
najlepiej trzech, bardzo dobrych graczy by zdobyc mistrzowstwo i tyle.
--
pzdr
wiLQ
> > jako fan LJ niech�tnie to m�wi�, ale Kobe ci�gle wygl�da na zawodnika,
> > kt�rzy jest inteligentniejszy w grze. potrafi rozbija� obron� na ka�dy
> > mo�liwy spos�b, teraz ju� nawet postupuje sporo (a LJ, mimo lepszych
> > warunk�w ci�gle unika takiej gry), a do tego w grze bez pi�ki te� jest
> > jeszcze sporo przed LeBronem.
>
> Ano wlasnie. James jest teraz tym kim Kobe byl 5-6-7 lat temu.
> Nieprawdopodony talent indywidualny - prawdopodobnie najwiekszy w
> lidze - oraz brak uswiadomionej koniecznosci grania w ramach druzyny,
> a nie ponad niďż˝.
Mozna to interpretowac inaczej, dajcie LeBronowi Gasola i Bynuma, a
skonczy sie gadanie jak to LeBron sie nie nadaje na budulca
mistrzowskiej druzyny.
--
pzdr
wiLQ
Ale problem w tym, ze wiekszosc contenderow ma dwoch, albo trzech
takich zawodnikow i wtedy zaczyna sie liczyc wklad indywidualny.
Pozdro
L'e-szczur
Nie pisze, ze sie nie nadaje, a ze sa od niego lepsi.
Pozdro
L'e-szczur
> > No dobra, ale jak to sie wlasciwie stalo? Zaskoczyl jakis trybik?
> > Wplyw reszty druzyny/trenera?
> > Innymi slowy, dlaczego nie wiedzielismy o tym przed draftami? ;-)
>
> Kto nie wiedzia�, ten nie wiedzia�, ja go wzi��em w trzeciej rundzie.
To zaden dowod, ze o tym wiedziales ;-)
A z nastepnego posta:
> Jak to bywa z takimi teoriami, prawda okaza�a si� inna - Al Horford w
> wywiadzie dla TNT powiedzia�, �e to JJ zjecha� Josha o te tr�jki.
Dopiero teraz? Po raz pierwszy czy po raz setny?
--
pzdr
wiLQ
> IMO klucz to zeszloroczne osiagniecia Atlanty.
> Gdy ma sie wynik na poparcie perswazji, latwiej powiedziec: "Patrz, team
> jest gotowy do walki o najwyzsze cele, daj extra cegielke od siebie i
> sky is the limit" (*).
Huh? Przeciez osiagneli co osiagneli gdy Smith za trzy rzucal, wiec
gdzie riposta "gdyby nie moje trojki odpadlibysmy wczesniej!"?
--
pzdr
wiLQ
> > > Ano wlasnie. James jest teraz tym kim Kobe byl 5-6-7 lat temu.
> > > Nieprawdopodony talent indywidualny - prawdopodobnie najwiekszy w
> > > lidze - oraz brak uswiadomionej koniecznosci grania w ramach druzyny,
> > > a nie ponad niďż˝.
> >
> > Mozna to interpretowac inaczej, dajcie LeBronowi Gasola i Bynuma, a
> > skonczy sie gadanie jak to LeBron sie nie nadaje na budulca
> > mistrzowskiej druzyny.
>
> Nie pisze, ze sie nie nadaje, a ze sa od niego lepsi.
Ale na podstawie argumentacji, ktora IMHO ma sens tylko po fakcie.
--
pzdr
wiLQ
Moze wyjatkowo najpierw pomyslal, zanim probowal ripostowac?
Pozdr
S
Mozliwe. W koncu nie ma lepszego dowodu na nadawanie sie niz zdobycie
tytulu :-)
Pozdro
L'e-szczur
i reka trenera w wykorzystaniu pozostalych role players
A dla Ciebie nie? Czyli jednak na oko.
>> Bo statystyki zdaj� si� m�wi� co innego.
>
> A co statystyki mowia nam o budowaniu druzyn mistrzowskich?
Chodzi�o mi o por�wnanie do Kobe. Napisa�es �e LBJ to Kobe sprzed 5-7 lat.
LBJ mniej rzuca i na lepszej skuteczno�ci, wi�cej asystuje. IMO nie ma
por�wnania do tego ballhoga z Lakers z post-Shaq-era.
pozdr
G
Dyskusja jest od kogo najlepiej zacz�� budowanie mistrzowskiej dru�yny, nie
kto sam jest w stanie wygra� wszystko. IMHO LBJ jest r�wnie dobry co Kobe, a
nawet powiedzia�bym �e ciut lepszy. Tak jak napisa�es - wsadzi� Lebrona do
Lakers zamiast Bryanta i mistrzostwo na lata zapewnione. Co wi�cej mysl�, �e
tacy Lakers wygrali by z obecnymi Lakersami z Kobe.
pozdr
G
Ciekawy artykuďż˝ nt.:
W skr�cie: JSmoove jest w tym sezonie nieco mniej produktywny. Od Jamesa
i Paula.
--
Tremor