W Realu pojawiła się teraz zimowa odzież tchibo, ja zakupiłem tę
kominiarkę, były jeszcze gogle (okularów niestety już nie), bielizna
termoaktywna i inne pierdółki.
Mo�e si� nie znam i jesem uprzedzony, ale jako�� pewnie taka jak roweru z
Reala
Pozdrawiam
Wojtek
Kiedy� kupi�am r�kawiczki zimowe "active" w Tchibo. Przy temperaturach w
okolicach zera, ale nie ni�ej, ju� zaczynaj� marzn�� palce. Podczas
mojej ostatniej wycieczki w g�ry, gdy ca�y dzie� la�o, musia�am je
zdj��, bo odmrozi�abym sobie chyba paluszki... :( Wyrzuci�am je.
--
Dorota,
Szprota.
Dzięki, Konik, za informację. Chętnie kupię nowe rękawiczki, choć
zauważyłem w zeszłym roku, że ich konstrukcja zmieniła się na gorsze.
W miejsce długiego mankietu i wszytego w nadgarstku zapinanego na rzep
paska z przelotem zastosowano tylko szeroki rzep i skrócono całość.
--
Marek
Miało być Tchibo :/.
--
Marek
Nie oczekiwa�am nieprzemakalno�ci. Ale mam np. takie r�kawice z polara,
kt�re kupi�am za 3 funty na targu w Londynie. Nie s� sports, ani active,
ale trzymaj� ciep�o nawet gdy cieknie z nich woda.
> R�ka nie marznie, jak palce pracuj�.
Zw�aszcza na kierownicy ;)
> Osobn� kwesti� jest te� wydolno��
> kr��enia.
U mnie z tym nie ma problemu i nie jestem zmar�luchem.
> Moim zdaniem takie drobiazgi jak r�kawice, czapki, czepki pod kask,
> maski, opaski, kominiarki sďż˝ na tyle proste
Mo�e i drobiazgi, ale jak�e istotne. Ju� tyle razy si� przejecha�am
kupuj�c tanie erzace, �e nie sta� mnie wi�cej na to. Okazuje si�, �e
kupuj� ta�sze, kt�re potem i tak musz� wymieni� na dro�sze. Albo nie
trzyma ciep�a, albo go nie wypuszcza. Co z tego, �e ma �adny kr�j?
Jedyny tani i dobry zakup to ocieplane spodnie z wk�adk� i skarpety
windstopper z Lidla.
> �e o jako�ci decyduje
> tylko materia�, kr�j i szycie.
Wow :)
> Tu trudno co� spieprzy�. A je�li - to
> od razu widaďż˝.
Ale chodzi ci o wystaj�ce nitki czy tzw. performance?
--
Dorota,
Szprota.
napisałaś:
> mam np. takie rękawice z polara,
> które kupiłam za 3 funty na targu w Londynie. Nie są sports, ani active,
> ale trzymają ciepło nawet gdy cieknie z nich woda.
Jesteś pewna, że są tak skuteczne w tych samych warunkach, w których
Active zawiodły? (Np. temperatura, wiatr, rezerwa energetyczna, ogólne
wychłodzenie i poziom zmęczenia).
Przecież w obu wypadkach chodzi tylko o poliestrową dzianinę.
> Zwłaszcza na kierownicy ;)
Dziwne. Bo mi wtedy marzną. Paluchami ruszam (intensywnie) w przerwach
na piwo :).
> Już tyle razy się przejechałam
> kupując tanie erzace, że nie stać mnie więcej na to. Okazuje się, że
> kupuję tańsze, które potem i tak muszę wymienić na droższe. Albo nie
> trzyma ciepła, albo go nie wypuszcza. Co z tego, że ma ładny krój?
> Jedyny tani i dobry zakup to ocieplane spodnie z wkładką i skarpety
> windstopper z Lidla.
Przypominasz starą prawdę. Tej nigdy dosyć. Ale nie mówimy tu o
ersatzach (namiastkach), tylko o prostych lecz funkcjonalnych wyrobach
spod dziwnego szyldu. Można by teraz przyjąć, że szyld Tchibo jest be,
a Lidl cacy. Ale to dość ryzykowne :).
Przy okazji... czy w Lidlu bywają wyroby z WindStoppera? Ech, Gore
schodzi na psy :).
Tak czy inaczej: Nie kupiłbym pod żadnym z tych szyldów urządzeń
elektrycznych lub mechanicznych ani elektroniki. Bo tu już sporo można
spieprzyć.
> Wow :)
Hmmm... czyżbym coś pominął? :)
> Ale chodzi ci o wystające nitki czy tzw. performance?
Tym pytaniem skłoniłaś mnie do głębszej refleksji :).
Gdybym miał poprzedni post napisać jeszcze raz, napisałbym, że widać
od razu, gdy ma się sporo do czynienia z tym czymś, co się dziś nazywa
outdoorem i co się dla targetu "aktywnych" oferuje.
Jeśli trzymamy w ręku kilka kawałków poliestru zszytych do kupy, to
możemy zobaczyć, czy wyrób jest szmaciasty jak np "polarowe" koce z
hipermarketów, czy jest starannie uszyty, czy ma dopracowane detale
(zamki, rzepy, klamry, napy), czy jest funkcjonalnie i ładnie
zaprojektowany. Tym bardziej, gdy nie spodziewamy się cudów.
Wiem, że to wydaje się mętne, ale jak ktoś używa także markowych
wyrobów oraz ogląda i porównuje to, czego używają znajomi, to chyba
łapie o co mi chodzi.
Jeśli jednak bierzemy w hipermarkecie do ręki coś bardziej
skomplikowanego, np. kurtkę z membraną, to poczucie pewności znika. Bo
trudno organoleptycznie ocenić jakość membrany czy wytrzymałość
mechaniczną lub choćby odporność na brud tkaniny zewnętrznej. Ale i tu
trafiają się okazje. Przeciwdeszczowej (teraz to już tylko wiatrówka)
kurtki rowerowej z Reala jeszcze używam, a dawno dałem spokój kupionej
w podobnym czasie "technicznej" kurtce Alviki.
I jeszcze ogólnie... Jakość tego co leży na półce Tchibo porównałbym
raczej do oferty Decathlonu niż do hipermarketowej sztampy. Fakt, że
Decathlon to też właściwie hipermarket, ale za to wyspecjalizowany w
sportowo - turystycznej niszy i ma już uznaną pozycję na rynku.
--
Marek
Tak. Trzy dni chodzenia w deszczu, temperatury oko�o 0 stopni.
>> Zw�aszcza na kierownicy ;)
> Dziwne. Bo mi wtedy marznďż˝.
Mnie te�, to by� ironiczny komentarz do Twojej uwagi, �e "R�ka nie
marznie, jak palce pracujďż˝." :)
> Paluchami ruszam (intensywnie) w przerwach
> na piwo :).
Zgadza siďż˝ ;)
> Mo�na by teraz przyj��, �e szyld Tchibo jest be,
> a Lidl cacy. Ale to do�� ryzykowne :).
Absolutnie. Jestem odpowiedzialn� hazardzistk� ;) Poprzesta�am na tych
dw�ch wygranych i wi�cej nie b�d� ryzykowa�.
> Przy okazji... czy w Lidlu bywajďż˝ wyroby z WindStoppera?
Przynajmniej to jest napisane na metce tych skarpetek.
> Tak czy inaczej: Nie kupi�bym pod �adnym z tych szyld�w urz�dze�
> elektrycznych lub mechanicznych ani elektroniki. Bo tu ju� sporo mo�na
> spieprzyďż˝.
I jak wspomnia�am, ja ju� sportowych ciuch�w tam nie kupi�.
>
>> Wow :)
> Hmmm... czy�bym co� pomin��? :)
"o jako�ci decyduje tylko materia�, kr�j i szycie." Tak mnie roz�mieszy�o :)
Podsumowuj�c, dla mnie zbyt du�e ryzyko, �eby ponownie kupowa� co�
taniego u producenta, kt�ry specjalizuje si� we wszystkim.
--
Dorota,
Szprota.