Mam przyziemny problem z którym chciałabym dać sobie radę sama.
Rower mój to stary (Nimfa - rocznik 1959), ale jary egzemplarz i dobrze
spełnia funkcję jaką od niego wymagam . Dojazd na działkę i po mieście
na zakupy bez obawy, że ktoś ukradnie, gdy nie zamykam pod sklepami.
Mały wstęp. Zamontowałam kosz na rowerze, z przodu, co spowodowało
zmianę zamontowania przedniej lampy. Mam zwykłe lampy i dynamo.
Teraz lampę przymocowałam z przodu kosza na takim standardowym uchwycie
przykręconym do kosza i podpórce, na której wsparty jest kosz od spodu.
Działająca poprzednio lampa przednia nie świeci. Świeci tylko tylna.
Sprawdzone, że żarówka dobra.
Sąsiad pomierzył i stwierdził,że prąd dochodzi do lampy, ale skoro nie
świeci, to nie ma masy. I "rozpłynął" się (sąsiad).
Po co są specjalne uchwyty na lampy, mocowane do kosza metalowego (pod
koszem), skoro nie dają masy?
Co powinnam zrobić, aby była masa?
Może coś poradzicie, lub wskażecie miejsce, gdzie mogę poczytać na ten
temat.
Pozdrawiam Krycha.
mowiąc po ludzku ;), jeżeli konstrukcja kosza powoduje brak masy na
koszu (np. podkładki gumowe na uchwytach lub sporo lakieru) to
1. spróbuj przykrecić kosz tak by masa była (np. jeden uchwyt
oskrobany) lub
2. połacz przewodem masę (np śrube na mostku kierownicy) z lampa (może
być potrzebna wiertarka z srubka i nakrętką)
Powodzenia
Michał
Kosz jest przykręcony śrubami do metalowego uchwytu, który zamocowany
jest w miejscu, gdzie wpuszczona jest rura od kierownicy.
Wszystkie śruby, które założyłam, pryskała smarem do roweru w spraju.
Mam nadzieję, że smar nie stanowi izolacji dla prądu.
Pozdrawiam Krycha.
Ponieważ skrobałam już farbę w miejscach, wg. mnie podejrzanych,
więc spróbuję z tym dodatkowym kabelkiem.
Chociaż trochę dziwi mnie ta sytuacja, bo kiedyś na innym rowerze
ten sam kosz, w ten sam sposób montowany dawał światło.
Czy każda lampa osobno (przednia oraz tylna -tylna świeci) musi mieć
połączenie z masą?
Pozdrawiam Krycha.
Każde urządzenie elektryczne musi być podłączone co najmniej dwoma
przewodami do generatora prądu.
W rowerze jednym przewodem jest rama drugim zaś kabelek - jeśli jeden
nie styka (tu rama) to prądu niet i światła też niet.
Podobnie działoby się gdybyś wsadziła do lampki za krótką baterię i
stykałby tylko + lub - - na pewno by nie świeciła.
W uchwycie na dynamo mam taka charakterystyczną śrubkę, którą dokręca
się do widełek roweru, aby była masa.
Myślałam, że to załatwia w całości problem masy, ale widać jestem
niedouczona. :-)
Pozdrawiam Krycha.
No i ta śrubka zapewnia kontakt dynamo z ramą (widelcem), ale nie ma tego
kontaktu pomiędzy lampą i ramą. Zapewne smarowanie każdej śruby pomogło w
izolowaniu koszyka od reszty roweru - pociągnij kabelek od lampy do starego
mocownia lampy, lub do najbliższego odkrytego elementu widelca/ramy, powinno
zadziałać.
-
Yogi(n)