JaromirD
Nad taką się zastanawiałem. A na tył Marathon Cross chyba że wystarczyłby
Hurricane.
A jak jest z jazdą po niezamarzniętej nawierzchni asfaltowej lub betonowej?
W ziemię kolce będą się wbijać a w asfalt?
JaromirD
> Do tej pory jeździ��em na kupionych z rowerem oponach Kelly's Cobra. Z
> tylnej zrobi�� mi si�� slick; przednia ma jeszcze troch�� bieşnika. Nie
> zmienia��bym ich teraz ale jak dzisiaj rano zobaczy��em zamarzni��t�� ulic�� to
>
> pomy��la��em o bardziej odpowiednich do warunków.
> Generalnie g��ównie jeşdş�� po asfalcie, cho�� zdarza mi si�� teş z niego
> zjecha��. Raczej nie zamierzam jeździ�� gdy spadnie juş ��nieg. Na pocz��tek
> pomy��la��em o Schwalbe Hurrican, potem o Marathon Cross (niby jest na 4 pory
> roku), w ko��cu przysz��o mi do g��owy, şe moşe by kupi�� jak���� z kolcami.
> Ale
> czy to nie by��oby strzelanie z armaty do wróbli? Cho�� z drugiej strony tu
> gdzie jeşdş�� (okolice My��lenic) s�� miejsca, gdzie s��o��ce teraz zachodzi
> juĹź
> ko��o po��udnia i potem jest juş tylko jasno ale zimno wi��c powierzchniowa
> zmarzlina moşe powstawa�� i utrzymywa�� si�� przez wi��kszo���� dnia.
> A moşe jaki�� semi-slick 26x1,75-2,0 innego producenta?
Jak rzeczywi�cie miewasz po drodze �lizgawki, to mo�e Schwalbe Snow Stud?
Kolce maj� tylko po bokach, dzia�aj� kiedy si� ju� �lizgasz.
Je�dzi�em na nich poprzedniej zimy i tej te� zamierzam.
rmikke
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> JaromirD <ryd...@q2.pl> napisał(a):
>
>> Do tej pory jeździ�em na kupionych z rowerem oponach Kelly's
>> Cobra. Z tylnej zrobi� mi si� slick; przednia ma jeszcze
>> troch� bieşnika. Nie zmienia�bym ich teraz ale jak
>> dzisiaj rano zobaczy�em zamarzni�t� ulic�
>> to
>>
>> pomy�la�em o bardziej odpowiednich do warunków.
>> Generalnie g�ównie jeşdş� po asfalcie, cho�
>> zdarza mi si� teş z niego zjecha�. Raczej nie zamierzam
>> jeździ� gdy spadnie juş �nieg. Na pocz�tek
>> pomy�la�em o Schwalbe Hurrican, potem o Marathon Cross
>> (niby jest na 4 pory roku), w ko�cu przysz�o mi do
>> g�owy, şe moşe by kupi� jak�� z
>> kolcami. Ale czy to nie by�oby strzelanie z armaty do wróbli?
>> Cho� z drugiej strony tu gdzie jeşdş� (okolice
>> My�lenic) s� miejsca, gdzie s�o�ce teraz
>> zachodzi juş ko�o po�udnia i potem jest juş tylko jasno
>> ale zimno wi�c powierzchniowa zmarzlina moşe powstawa� i
>> utrzymywa� si� przez wi�kszo��
>> dnia. A moşe jaki� semi-slick 26x1,75-2,0 innego producenta?
>
> Jak rzeczywiście miewasz po drodze ślizgawki, to może Schwalbe Snow Stud?
>
> Kolce mają tylko po bokach, działają kiedy się już ślizgasz.
>
> Jeździłem na nich poprzedniej zimy i tej też zamierzam.
>
> rmikke
>
>
To byłaby druga - tańsza opcja. Używasz 2 czy 1 opony z kolcami?
JaromirD
> Polecam Marathon Winter.
A jak tam sprawa �cierania si� kolc�w gdy je�dzisz po posolonej drodze,
kt�ra zamarzni�ta nie jest? No i, generalnie, jak te kolce reaguj� na s�l?
--
Pozdrowienia, | Pr�no� repliki si� spodziewa�
Marek 'marcus075' Karweta | Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
GG:3585538 | JID: m_ka...@jabster.pl | Nie powiem nawet pies ciďż˝ j***ďż˝,
Tuwima c(z)ytuj� z przyjemno�ci� | bo to mezalians by�by dla psa.
> Ryszard Mikke wrote:
>
> > JaromirD <ryd...@q2.pl> napisa��(a):
> >
> >> Do tej pory je��dzi�em na kupionych z rowerem oponach Kelly's
> >> Cobra. Z tylnej zrobi� mi si��� slick; przednia ma jeszcze
> >> troch��� bie̟nika. Nie zmienia�bym ich teraz ale jak
> >> dzisiaj rano zobaczy�em zamarzni���t��� ulic���
> ;
> >> to
> >>
> >> pomy�la�em o bardziej odpowiednich do warunk����w.
> >> Generalnie gÄš�ďż˝�ďż˝�wnie jeĚźd̟��� po asfalcie, choďż˝�ʏ
> 33;
> >> zdarza mi si��� te̟ z niego zjecha���. Raczej nie zamierzam
> >> je��dzi��� gdy spadnie ju̟ �nieg. Na pocz���tek
> >> pomy�la�em o Schwalbe Hurrican, potem o Marathon Cross
> >> (niby jest na 4 pory roku), w ko�cu przysz�o mi do
> >> g�owy, ̟e mo̟e by kupi��� jak���� z
> >> kolcami. Ale czy to nie by�oby strzelanie z armaty do wr����bli?
> >> Cho��� z drugiej strony tu gdzie je̟d̟��� (okolice
> >> My�lenic) s��� miejsca, gdzie s�o�ce teraz
> >> zachodzi ju̟ ko�o po�udnia i potem jest ju̟ tylko ja
> sno
> >> ale zimno wi���c powierzchniowa zmarzlina mo̟e powstawa���
> i
> >> utrzymywa��� si��� przez wi���kszo����
> >> dnia. A mo̟e jaki� semi-slick 26x1,75-2,0 innego producenta?
> >
> > Jak rzeczywi��cie miewasz po drodze ��lizgawki, to moşe Schwalbe Snow Stud?
> >
> > Kolce maj�� tylko po bokach, dzia��aj�� kiedy si�� juş ��lizgasz.
> >
> > Jeździ��em na nich poprzedniej zimy i tej teş zamierzam.
> >
> > rmikke
> >
> >
> To by��aby druga - ta��sza opcja. Uşywasz 2 czy 1 opony z kolcami?
Obu. Te kolce dzia�aj� tylko przy przechyleniu roweru
i zwykle przy nag�ym po�lizgu oba si� przechylaj�...
Choďż˝ nie jestem pewien, ile dajďż˝ w takiej sytuacji te kolce
na przedniej (nie napedzanej) oponie.
> Do tej pory jeździ��em na kupionych z rowerem oponach Kelly's Cobra. Z
> tylnej zrobi�� mi si�� slick; przednia ma jeszcze troch�� bieşnika. Nie
> zmienia��bym ich teraz ale jak dzisiaj rano zobaczy��em zamarzni��t�� ulic�� to
>
> pomy��la��em o bardziej odpowiednich do warunków.
> Generalnie g��ównie jeşdş�� po asfalcie, cho�� zdarza mi si�� teş z niego
> zjecha��. Raczej nie zamierzam jeździ�� gdy spadnie juş ��nieg. Na pocz��tek
> pomy��la��em o Schwalbe Hurrican, potem o Marathon Cross (niby jest na 4 pory
> roku), w ko��cu przysz��o mi do g��owy, şe moşe by kupi�� jak���� z kolcami.
> Ale
> czy to nie by��oby strzelanie z armaty do wróbli?
Jak nie zamierzasz celowo je�dzi� po lodzie, to owszem,
jest to strzelanie z armaty do wr�bli. Ludzie je�d�� nawet
na cieniarkach z �ysymi gumami i �yj� ;)
> ąćęłńóśżź bredzi/łże/gada/bełkocze/zeznaje (niepotrzebne skreślić):
>
>> Polecam Marathon Winter.
>
> A jak tam sprawa ścierania się kolców gdy jeździsz po posolonej drodze,
> która zamarznięta nie jest? No i, generalnie, jak te kolce reagują na sól?
>
Właśnie znalazłem w katalogu Schwalbe taką uwagę:
"W celu zapewnienia trwałego zamocowania kolców w oponie, należy przejechać
najpierw ok. 40 km na drodze asfaltowej."
JaromirD
> Do tej pory je�dzi�em na kupionych z rowerem oponach Kelly's Cobra. Z
> tylnej zrobi� mi si� slick; przednia ma jeszcze troch� bie�nika. Nie
> zmienia�bym ich teraz ale jak dzisiaj rano zobaczy�em zamarzni�t� ulic� to
> pomy�la�em o bardziej odpowiednich do warunk�w.
> Generalnie g��wnie je�d�� po asfalcie, cho� zdarza mi si� te� z niego
> zjecha�. Raczej nie zamierzam je�dzi� gdy spadnie ju� �nieg. Na pocz�tek
> pomy�la�em o Schwalbe Hurrican, potem o Marathon Cross (niby jest na 4
> pory roku), w ko�cu przysz�o mi do g�owy, �e mo�e by kupi� jak�� z
> kolcami. Ale czy to nie by�oby strzelanie z armaty do wr�bli? Cho� z
> drugiej strony tu gdzie je�d�� (okolice My�lenic) s� miejsca, gdzie s�o�ce
> teraz zachodzi ju� ko�o po�udnia i potem jest ju� tylko jasno ale zimno
> wi�c powierzchniowa zmarzlina mo�e powstawa� i utrzymywa� si� przez
> wi�kszo�� dnia. A mo�e jaki� semi-slick 26x1,75-2,0 innego producenta?
>
> JaromirD
Hurricane mam.. i na po deszczu troch� strach a co tu m�wi� o �niegu (�rodek
�liski a boki nie pracuj� zbyt mocno) - dobra na lato bo szybka i da si�
zjecha� w pole ale nie oczekujmy zbyt wiele, du�o lepiej (je�diz�em troch� w
2008/09) maja si� LandCruiser ( ja mia�em 28"/1.75 w trekingu) i jecha�em
po takiej szklance/kocich �bach z logu gdzie� ze 12 km/h i ujecha�em bez
podparcia nogďż˝ - zresztďż˝ to sďż˝ fajne opony i na lato bo toczďż˝ siďż˝ po
asfalcie b.�adnie (napompowane max) ale g��wna wada to waga - ok 0.8 kg. -
na ty� mozna da� - w trekingu 1.75 nawet w piachu �adnie sobie radzi�a.
A mo�e sam wkr�� kolce w t� przedni� - klej + wkr�ty - kilka z� a spr�bowac
mo�na - opis w google ?
m.
> JaromirD <ryd...@q2.pl> napisał(a):
>
>> Do tej pory jeździ�em na kupionych z rowerem oponach Kelly's
>> Cobra. Z tylnej zrobi� mi si� slick; przednia ma jeszcze
>> troch� bieşnika. Nie zmienia�bym ich teraz ale jak
>> dzisiaj rano zobaczy�em zamarzni�t� ulic�
>> to
>>
>> pomy�la�em o bardziej odpowiednich do warunków.
>> Generalnie g�ównie jeşdş� po asfalcie, cho�
>> zdarza mi si� teş z niego zjecha�. Raczej nie zamierzam
>> jeździ� gdy spadnie juş �nieg. Na pocz�tek
>> pomy�la�em o Schwalbe Hurrican, potem o Marathon Cross
>> (niby jest na 4 pory roku), w ko�cu przysz�o mi do
>> g�owy, şe moşe by kupi� jak�� z
>> kolcami. Ale czy to nie by�oby strzelanie z armaty do wróbli?
>
> Jak nie zamierzasz celowo jeździć po lodzie, to owszem,
> jest to strzelanie z armaty do wróbli. Ludzie jeżdżą nawet
> na cieniarkach z łysymi gumami i żyją ;)
>
> rmikke
>
Nie zamierzam uprawiać tańców na lodzie. Chodzi mi raczej o sytuację, kiedy
generalnie jezdnia nie jest oblodzona z wyjątkiem zacienionych miejsc, gdzie
zostaje z nocy na asfalcie cienka warstewka lodu. Schwalbe pisze w katalogu
o Snow Stud, że przy normalnym ciśnieniu "nadaje się również do jazdy w
niezimowych warunkach drogowych". Po obniżeniu ciśnienia chroni przed
bocznym uślizgiem. Chyba to będzie dobry wybór. Albo Cross bo gdzie jest lód
tam też jest i woda.
JaromirD
Na przedniej to już może być trochę za późno. Na tylnej Snow Stud jak
najbardziej, na przód rozważyłbym coś w rodzaju Marathon Winter.
--
Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/
Nijak. Po całej zimie na tych oponach kolce na tylnej były starte
minimalnie. Węglik wolframu to twarda bestia.
> No i, generalnie, jak te kolce reagują na sól?
Stalowe korpusy trochę rdzewieją, ale nic z tego nie wynika więcej. Sam
trzpień nie reaguje.
Na mokrym betonie czy asfalcie przyczepność kolców jest niestety
mniejsza, niż samej opony, więc trzeba uważać. Mnie łokieć bolał jeszcze
dobre 3 miesiące później. :)
Niue wiem, ale si� tym nie przejmuj� (przed pa�dziernikowymi opadami �niegu
za�o�y�em kolce i nie mam zamiaru zmiania� do kwietnia). Ale ja w
Bia�ymstoku a tu zimy tylko 10 miesi�cy a potem lato i lato...
Kolce nie znikn� po 200 km. W ko�cu nimi nie trze o asfalt a� tak bardzo
(tylko w zakresie przes�wania si� pod wp�ywem ugi�cia opony). Do��
powiedzie�, �e je�dzie�em zesz�� zim� i w tym roku od pa�dziernika - kolce
jak n�wki. Dopiero teraz opona zgubi�a te w�sy (nadmiarowe?) ale w zesz�ym
roku napraawd� je�dzi�em tylko po �niegu
Opona to jaki� nokian.
Pozdr
smiechu
ze snow studami jest jeden hint - mo�na je mocniej napompowa� tak, aby
kolce by�y faktycznie na bokach - to do jazdy po asfaltach, albo te�
troszk� spu�ci� powietrza, �eby kolce lekko styka�y si� z pod�o�em - na
�nieg i oblodzone nawierzchnie.
u�ywam snowstud�w od 5 lat, najpierw w wersji 28", od ubieg�ej zimy 26",
w konfiguracjach i z jedn� i dwoma oponami - i nigdy nie zdarzy�o mi si�
le�e�.
--
artek
> Nie zamierzam uprawiać tańców na lodzie. Chodzi mi raczej o sytuację, kiedy
> generalnie jezdnia nie jest oblodzona z wyjątkiem zacienionych miejsc, gdzie
> zostaje z nocy na asfalcie cienka warstewka lodu. Schwalbe pisze w katalogu
> o Snow Stud, że przy normalnym ciśnieniu "nadaje się również do jazdy w
> niezimowych warunkach drogowych".
Opona z kolcami zawsze na asfalcie będzie wyraźnie wolniejsza od
takiej bez. Dlatego przed zakupem warto się zastanowić jak często
będziemy z jej właściwości korzystać i czy ma sens taki dość duży
wydatek. Kolce dają coś tylko przy zalodzeniu, gdy jest mokro i ślisko
(ale bez lodu) - będą mocno spowalniać rower. (gadanie o tym że kolce
na asfalcie przy wysokim ciśnieniu nie będą przycierać - to tylko
marketing, zawsze coś przycierać będą). W warunkach polskiej zimy przy
jeździe po mieście - z jej właściwości tak często się nie korzysta,
więc nie wiem czy jest sens drogiej inwestycji, czy lepiej nie założyć
szerszych niekolcowanych opon.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
Jezdze ze snowstudami na obu ko�ach w mie�cie od dw�ch zim i mam nieco
odmienne obserwacje - Snow Study sprawdzaj� sie w�a�nie wtedy gdy jest
mokro i �lisko (np obfite opady �niegu przy dodatniej temperaturze), na
uklepanym wy�lizganym �niegu albo na od�nie�onych ddr (czyli gdy p�ug
odgarnie nadmiar �niegu pozostawiaj�c jego cienk� ubit� warstwe), na
czystym lodzie zgodnie z nazwďż˝ dajďż˝ sobie radďż˝ nieco gorzej.
Moim zdaniem ich g��wna zaleta polega nie tyle na zwi�kszeniu
przyczepno�ci co na komforcie psychicznym jazdy - kolce bardzo
efektywnie dzia�aj� gdy ko�o zaczyna lecie� w bok. Mia�em kilka sytuacji
w kt�rych na normalnych oponach zaliczy�bym upadek a dzi�ki kolcom uda�o
mi si� tego unikn��.
Natomiast faktem jest, �e niezale�nie od ci�nienia kolce i tak dotykaj�
pod�o�a czego objawem podczas jazdy po asfalcie jest denerwuj�ce terkotanie.
--
nerwosolek
Natomiast od soli to nap�d cierpi, oj widac jak cierpi.
JaC
-----
> Moim zdaniem ich główna zaleta polega nie tyle na zwiększeniu
> przyczepności co na komforcie psychicznym jazdy - kolce bardzo
> efektywnie działają gdy koło zaczyna lecieć w bok.
No ale sam sobie przeczysz. Piszesz że nie tyle zwiększają
przyczepność co komfort psychiczny, a następnie że jednak tą
przyczepność zwiększają :))
> Natomiast faktem jest, że niezależnie od ciśnienia kolce i tak dotykają
> podłoża czego objawem podczas jazdy po asfalcie jest denerwujące terkotanie.
I nie tylko terkotanie, a dużo większe opory. Poza tym kolcowane opony
są bardzo ciężkie, koło 900g - a to oznacza że będą wyraźnie
wolniejsze, do tego to duży wydatek. Dlatego moim zdaniem warto się
zastanowić czy ma to sens w warunkach polskiej zimy, gdy temperatury
poniżej 0 stopni tak naprawdę to nie są za częste, podobnie jak i
opady śniegu.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
Nie uprawiaj tancow. Naucz sie jezdzic w zimie. Najlepsze opony nie
zastapia umiejetnosci.
> Chodzi mi raczej o sytuację, kiedy
> generalnie jezdnia nie jest oblodzona z wyjątkiem zacienionych miejsc, gdzie
> zostaje z nocy na asfalcie cienka warstewka lodu. Schwalbe pisze w katalogu
> o Snow Stud, że przy normalnym ciśnieniu "nadaje się również do jazdy w
> niezimowych warunkach drogowych". Po obniżeniu ciśnienia chroni przed
> bocznym uślizgiem. Chyba to będzie dobry wybór. Albo Cross bo gdzie jest lód
> tam też jest i woda.
>
> JaromirD
>
--
PoZdR
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"If you find yourself standing to accelerate,
on level ground, it is a sign that your gear is too high
or that your saddle is too low."
Sheldon Brown: 1944 - 2008
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
> Nie uprawiaj tancow. Naucz sie jezdzic w zimie. Najlepsze opony nie
> zastapia umiejetnosci.
Gadanie jak Pani w szkole. To samo można powiedzieć kierowcom
samochodów, a jednak najwięksi mistrzowie kierownicy zmianę na zimówki
zdecydowanie zalecają
Opony dają bardzo wiele i jeśli komuś zależy na lepszej przyczepności
to powinien je zmienić. Osobiście uważam, że na warunki polskiej zimy
w mieście opony z kolcami to lekka przesada, ale teksty o "uczeniu się
jazdy" zupełnie mnie nie przekonują, tym bardziej że wstawia je osoba,
która nigdy żadnego opisu swojej trasy nie wrzuciła i wiecznie narzeka
na każdą nowinkę sprzętową, sprawiając wrażenie jakby ciągle żyła w
1980 roku. Ja jeżdżę niemało, zimą także, w styczniu byłem na 300km
wyprawie dookoła Tatr - i jakieś tam umiejętności też mam. I
stwierdzam, że na zalodzonych kawałkach opony bez kolców są
niebezpieczne - to jest fakt, kolce w takich warunkach dają zupełnie
inny poziom bezpieczeństwa, nie trzeba jechać ostrożnie, nie trzeba
hamować ostrożnie itd. Jechałem bez kolców, sporo po śniegu i lodzie,
w wysokich górach
http://picasaweb.google.pl/wilku150/ZimoweTatry2009#5290757983333850562
Wywrotkę miałem tylko jedną, ale niepewnie czułem się na każdym
podlodzonym kawałku, mimo dość szerokich opon, kolce na takiej
nawierzchni zwiększają bezpieczeństwo drastycznie, jeśli ktoś planuje
jazdę w takich warunkach to jak najbardziej powinien je kupić.
niuans. w zimie szybko si� raczej nie je�dzi, a komfort psychiczny
zwi�zany ze sprz�tem zapewniaj�cym - co by nie powiedzie� - du�o wi�ksze
bezpiecze�stwo, jest nie do przecenienia. �eby uprzedzi� zb�dn� dyskusj�
- rower dopasowuje si� do stylu i warunk�w jazdy. po co� si� wydaje du�e
pieni�dze na sprawny amortyzator, sprawne hamulce, dopasowane do terenu
opony .. nikomu by do g�owy chyba nie wpad�o, �eby wybiera� si� w g�ry
na cienkich ale leciutkich slickach. to samo w zimie - sďż˝ opony
dostosowane do zimowej specyfiki - miejskiej jak snowstudy czy marathon
winter, albo terenowo-lodowej ice spikery. naprawdďż˝ nic nie stoi na
przeszkodzie aby ich u�ywa�.
> Dlatego moim zdaniem warto siďż˝
> zastanowiďż˝ czy ma to sens w warunkach polskiej zimy, gdy temperatury
> poni�ej 0 stopni tak naprawd� to nie s� za cz�ste, podobnie jak i
> opady �niegu.
dla mnie sens ma nawet prze�o�enie k� z grubych terenowych na szosowe z
cienkimi oponkami, cho�by na par� dni - na kilka asfaltowych
przeja�d�ek. dlaczego wi�c mia�oby by� problemem zak�adanie opon zimowych?
tyle, �e jak piszesz to faktycznie to zale�y od warunk�w - wg moich
notatek najkr�cej na snowstudach je�dzi�em nibyzim� 2006/2007 - gdzie�
tak 2 tygodnie. kolejnej zimy 2007/2008 zim�wek nie zak�ada�em wcale,
ale ju� w tym roku by�y to prawie dwa miesi�ce - ca�y stycze� i luty z
kr�tk� tygodniow� przerw� na szos�.
z jazdy bez kolc�w pami�tam kilka niezbyt przyjemnych wywrotek na
zalodzonych chodnikach czy ulicznym bruku (nie, nie, to z nie braku
umiej�tno�ci czy z�ej techniki jak sobie my�li coaster, a wyj�tkowo
niekorzystnych warunk�w drogowych w tym konkretnym czasie i w tym
konkretnym miejscu - nie do przewidzenia)
jeden z upadk�w sko�czy� si� kilkumiesi�cznym kurowaniem pot�uczonego
nadgarstka. dlatego nauczony bolesnym do�wiadczeniem wol� zak�ada� na
b�oto opony z grubym bie�nikiem (a nie semislicki), za� na zimowe
przymrozki i �nieg - opony z kolcami.
--
artek
To ja bym jeszcze wtrącił, że jeżeli chce się "być bezpiecznym", a
jednocześnie zależy na osiągach, to można kolce wrzucić tylko na przód.
Opona przednia jest znacznie mniej dociskana, więc i opory powodowane
kolcami są mniejsze, a jednocześnie to z przodu te kolce są znacznie
bardziej kluczowe.
Jeździłem tak (sporadycznie bo sporadycznie) zeszłej zimy i było dobrze.
Zanosi się, że i tą zimę tak przejeżdżę.
> Opona z kolcami zawsze na asfalcie b�dzie wyra�nie wolniejsza od takiej
> bez. Dlatego przed zakupem warto si� zastanowi� jak cz�sto b�dziemy z
> jej w�a�ciwo�ci korzysta� i czy ma sens taki do�� du�y wydatek. Kolce
> daj� co� tylko przy zalodzeniu, gdy jest mokro i �lisko (ale bez lodu) -
> b�d� mocno spowalnia� rower.
W moich dojazdach do pracy liczy siďż˝ czas i powiem Ci jedno, z kolcami
jestem szybciej na miejscu, ni� bez(m�wimy o zimie), a nigdy nie
przewidzisz pogody na 100 procent i cz�sto zdarza�o si� �e na jezdniach
by�a szklanka i dawa�em rad�. Poza tym je�li si� je�dzi ulicami, a nie
DDR'ami lub chodnikami to wywrotka mo�e znaczniej wi�cej kosztowa� ni�
obity ty�ek.
> (gadanie o tym �e kolce na asfalcie przy
> wysokim ci�nieniu nie b�d� przyciera� - to tylko marketing, zawsze co�
> przyciera� b�d�). W warunkach polskiej zimy przy je�dzie po mie�cie - z
> jej w�a�ciwo�ci tak cz�sto si� nie korzysta, wi�c nie wiem czy jest sens
> drogiej inwestycji, czy lepiej nie za�o�y� szerszych niekolcowanych
> opon.
Polemizowa� bym... Nawet jak jest sucho i mo�na je�dzi� bez kolc�w, to
mo�na si� zdziwi�, a to kwiaciarka wyleje wod� z kwiatk�w, na ulic�, a to
co innego. A w wielu miejscach l�d nie�le si� trzyma przez wiele tygodni.
Inna rzecz: kto zazna jazdy z kolcami zim�, ten ju� bez nich nie b�dzie
chcia� je�dzi�.
Pozdrawiam
Bo(o)t Manager
> Michał Wolff pisze:
>>> Natomiast faktem jest, że niezależnie od ciśnienia kolce i tak dotykają
>>> podłoża czego objawem podczas jazdy po asfalcie jest denerwujące
>>> terkotanie.
>>
>> I nie tylko terkotanie, a dużo większe opory. Poza tym kolcowane opony
>> są bardzo ciężkie, koło 900g - a to oznacza że będą wyraźnie
>> wolniejsze, do tego to duży wydatek.
>
> niuans. w zimie szybko się raczej nie jeździ, a komfort psychiczny
> związany ze sprzętem zapewniającym - co by nie powiedzieć - dużo większe
> bezpieczeństwo, jest nie do przecenienia. żeby uprzedzić zbędną dyskusję
> - rower dopasowuje się do stylu i warunków jazdy. po coś się wydaje duże
> pieniądze na sprawny amortyzator, sprawne hamulce, dopasowane do terenu
> opony .. nikomu by do głowy chyba nie wpadło, żeby wybierać się w góry
> na cienkich ale leciutkich slickach. to samo w zimie - są opony
> dostosowane do zimowej specyfiki - miejskiej jak snowstudy czy marathon
> winter, albo terenowo-lodowej ice spikery. naprawdę nic nie stoi na
> przeszkodzie aby ich używać.
>
> > Dlatego moim zdaniem warto się
>> zastanowić czy ma to sens w warunkach polskiej zimy, gdy temperatury
>> poniżej 0 stopni tak naprawdę to nie są za częste, podobnie jak i
>> opady śniegu.
>
> dla mnie sens ma nawet przełożenie kół z grubych terenowych na szosowe z
> cienkimi oponkami, choćby na parę dni - na kilka asfaltowych
> przejażdżek. dlaczego więc miałoby być problemem zakładanie opon zimowych?
> tyle, że jak piszesz to faktycznie to zależy od warunków - wg moich
> notatek najkrócej na snowstudach jeździłem nibyzimą 2006/2007 - gdzieś
> tak 2 tygodnie. kolejnej zimy 2007/2008 zimówek nie zakładałem wcale,
> ale już w tym roku były to prawie dwa miesiące - cały styczeń i luty z
> krótką tygodniową przerwą na szosę.
>
Tu trudno nie zgodzić z Michałem choć mam inne zdanie na temat zimy na
południu Polski: muszę ocenić opłacalność takiego zakupu. Jak pisałem
wcześniej - i czego zdajecie się nie zauważać, jeżdżę po okolicach Myślenic
ale po asfalcie. NIE JEŻDŻĘ po mieście choć chciałbym i zazdroszczę tym,
którzy mogą. Ponieważ z pracy do domu wracam około 17 więc jazdy mogę teraz
uskuteczniać tylko w weekendy. Wstępnie strzelam, że dam radę jeszcze tylko
kilka razy wyjść na rower - do momentu, aż zaczną posypywać jezdnie solą.
Wtedy dam sobie spokój. Więc może rzeczywiście w moim przypadku byłby to
zbędny wydatek.
A tak odnośnie szerokości opon - obaj piszecie, że zimą są lepsze szerokie.
Dlaczego? Przecież szersza rozkłada nacisk na większą powierzchnię
zmniejszając tym samym przyczepność. To coś jak różnica między butami a
nartami (przy zachowaniu odpowiedniej skali oczywiście): w butach będę się
zapadał w śnieg a na nartach pojadę - czyli... będę się ślizgał. Czy może
działa tu jakiś inny mechanizm?
JaromirD
> Wstępnie
> strzelam, że dam radę jeszcze tylko kilka razy wyjść na rower - do
> momentu, aż zaczną posypywać jezdnie solą. Wtedy dam sobie spokój.
> Więc może rzeczywiście w moim przypadku byłby to zbędny wydatek.
to już musisz sam rozważyć, jeśli chowasz rower na zimę, to faktycznie
wydatek jest zbędny. ale jesli masz zamiar również zimą pojeździć, rozważ
choćby zimową oponę na przód. stabilność i pewność jazdy przy oblodzeniach
czy porannych gołoledziach jest moim zdaniem warta tego wydatku.
> A tak odnośnie szerokości opon - obaj piszecie, że zimą są lepsze
> szerokie. Dlaczego? Przecież szersza rozkłada nacisk na większą
> powierzchnię zmniejszając tym samym przyczepność. To coś jak różnica
> między butami a nartami (przy zachowaniu odpowiedniej skali
> oczywiście): w butach będę się zapadał w śnieg a na nartach pojadę -
> czyli... będę się ślizgał. Czy może działa tu jakiś inny mechanizm?
na tył szerokie z grubym bieznikiem - to napęd. ale na przód niekoniecznie,
ba, gruba opona w śniegu będzie się zachowywać jak w błocie - boksować i
hamować, dlatego na przód lepiej mieć wąską.
--
artek
Obciazenie osi zmieni sie np w trakcie hamowania. A w przypadku
posiadania jednej opony z kolcami wrzucac sie ja powinno sie na przod,
po to, zeby uniknac ewentualnego uslizgu przedniego kola. W zimie w
takiej sytuacji 'gleba' prawie murowana.
>
> Jeździłem tak (sporadycznie bo sporadycznie) zeszłej zimy i było dobrze.
> Zanosi się, że i tą zimę tak przejeżdżę.
To znaczy, ze przejezdzisz te zime tez sporadycznie? ;-)
Absolutnie nie masz pojecia co sobie mysle.
> a wyj�tkowo
> niekorzystnych warunk�w drogowych w tym konkretnym czasie i w tym
> konkretnym miejscu - nie do przewidzenia)
Tak, drogowcy co roku nie sa w stanie przewidziec zimy.
> jeden z upadk�w sko�czy� si� kilkumiesi�cznym kurowaniem pot�uczonego
> nadgarstka. dlatego nauczony bolesnym do�wiadczeniem wol� zak�ada� na
> b�oto opony z grubym bie�nikiem (a nie semislicki), za� na zimowe
> przymrozki i �nieg - opony z kolcami.
>
--
>> z jazdy bez kolc�w pami�tam kilka niezbyt przyjemnych wywrotek na
>> zalodzonych chodnikach czy ulicznym bruku (nie, nie, to z nie braku
>> umiej�tno�ci czy z�ej techniki jak sobie my�li coaster,
>
> Absolutnie nie masz pojecia co sobie mysle.
a i owszem. ale wiďż˝ za to siebie samego - chcesz byďż˝ dobrze zrozumiany
to pisz ze zrozumieniem.
i nie pieprz g�upot o wy�szo�ci czego� nad czym�, szczeg�lnie w tym
wypadku - bo po to zak�ada si� opony odpowiednie do warunk�w jazdy �eby
nawet bezpiecznie jecha� przy niedostatku umiej�tno�ci.
ja wiem, �e na szosowych slickach mo�na jecha� po zab�oconej i dziurawej
polnej drodze. jasne, wystarcz� "umiej�tno�ci" i ju� si� jedzie. tylko
po co si� tak m�czy�, skoro byle leszcz na normalnych terenowych oponach
przejedzie i szybciej, i wygodniej? ot, tak, dla sportu?
po to si� produkuje ca�� gam� opon przystosowanych do ka�dych warunk�w -
na asfalt, na b�oto, na g�ry, na suche szutry, i r�wnie� na zim�.
ale wida� z ciebie taki kozak, �e jedna uniwersalna para wystarcza na
ca�y rok z ok�adem .. chyl� czo�a!
>> a wyj�tkowo niekorzystnych warunk�w drogowych w tym konkretnym czasie
>> i w tym konkretnym miejscu - nie do przewidzenia)
>
> Tak, drogowcy co roku nie sa w stanie przewidziec zimy.
sprawd� prosz� jaki procent dr�g i w jakim zakresie jest od�nie�anych.
czasem wystarczy ledwie na kilka metr�w zjecha� z od�nie�onej i
odlodzonej drogi, �eby si� nie�le �lizgn�� na dobrze wymro�onym asfalcie
czy wy�lizganym chodniczku udaj�cym ddr.
--
artek