--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> hi!
> do tej pory stosowalem do czyszczenia roweru rope (kiedys chyba u zbooya
> to przeczytalem albo na bikeworldzie). jednak mam pytanie do was, co o tym
> myslicie:
> serwisant powiedzial mi, ze ropa jest zla, bo tlusta i on stosuje
> benzyne...
>
Tłusta ...to smaruje....siodełko od smaru uwalone myjemy benzyną extrakcyjną
(wstępnie..później wedle uznania detergentami...)....łańcuch ropą bo
tańsza(1) i nie wysuszy(2)
zależy co myjesz i po co. Jak czyścisz piasty wewnątrz przed nałożeniem
świeżego smaru i ogólnie żeby zobaczyć jak się wszystko zużywa to ropa jest
wielce OK na ten przykład i wielu innych zastosowaniach także. Nie myj za
to ropą obręczy bo sobie nasmarujesz hamulce (chyba że masz tarcze)
--
Bassteq
> serwisant powiedzial mi, ze ropa jest zla, bo tlusta i on stosuje benzyne...
Całego roweru to nie czyszczę (wrodzone lenistwo i obawa że rama pęknie od
mycia ;P ), ale łańcuch myję od dawna w benzynie ekstrakcyjnej i działa
bardzo ładnie. Od dawna jest to ta sama benzyna, bo po shake'u przepuszczam
ją przez filtr z papierka wychwytujący co większy syf, potem następny
shake, aż do uzyskania efektu niechrobotania. Potem benzyna stoi sobie
czekając aż jej znowu użyję i tak się dzieje już długo - szczerze mówiąc
nie wiem czy można to coś jeszcze benzyną nazwać, bo pachnie dziwnie, ale
chyba jest niezbyt toksyczne, bo gdy kiedyś nieopatrznie używałem do
shake'a butelki po Nałęczowiance, to teściowa sobie łyknęła nie patrząc na
barwę zawartości...
Na szczęście nic poważnego się jej nie stało, bo teściową w porządku mam ;)
Teraz używam flaszki po Persilu w żelu - jest wygodniejsza, bo otwór sporo
większy, a i spożywczo nie kusi :)
--
Pozdrawiam
Piotr Mockałło
http://www.kocia-stronka.republika.pl
ropa jest tlusta ale i tak w koncu wyschnie i nie powinna zostawic
"tluszczu"
ja lancuch czyszcze nafta a potem benzyna
> [...]Całego roweru to nie czyszczę (wrodzone lenistwo i obawa że rama pęknie
od
> mycia [...] Nałęczowiance, to teściowa sobie łyknęła nie patrząc na
> barwę zawartości...
> Na szczęście nic poważnego się jej nie stało, bo teściową w porządku mam ;)
> [...]
ha, dobre
I ja Wam mówię częste mycie skraca życie ;)
pozdro
Ja uzywam benzyny bo chce miec dokaldnie odtluszczone, ropa teoretycznie ma
wlasciwosci smarujace ale jak mysle sa to wlasciwosci zblizone do WD40
wiec...
Najczesciej do masowego mycia czesci uzywana jest ropa ze wzgledu na cene, w
przypadku roweru a szczegolnie warsztatu rowerowego moze utrudniac zycie
serwisanta ze wzgledu na swoja niska lotnosc i w praktyce latwosc brudzenia
wszystkiego...
> hi!
> do tej pory stosowalem do czyszczenia roweru rope (kiedys chyba u zbooya to
> przeczytalem albo na bikeworldzie). jednak mam pytanie do was, co o tym
> myslicie:
> serwisant powiedzial mi, ze ropa jest zla, bo tlusta i on stosuje benzyne...
Ja myje ropą lub naftą bo lepiej rozpuszczają stary smar i brud następnie
płucze benzyną i smaruje.
--
Po zdrówka Wiesiek
--
Faja : GG: 3645067
AQQ: 101347
Rope powinno się zmyc, choćby w wodzie z płynem do mycia naczyń, bo
szybko się do niej burd przyczepia. Oczywiście trzeba taki łancuch
wytrzeć do sucha.
Boogie
No taki pan co masowo czyści w seriwisie wszystko benzynką...to ze względu
na wysoką lotność chyba na 2 śniadanie je Apap a do obiadu etopirynkę :)
Nie mówię o serwisie na zapleczu sklepu w którym bedzie waliło jak na
Statoilu :)
wiem ..czepiam się....
--
--
Bassteq
Ja wiem? czasem zdarza mi sie umyc rower (niektore czesci) benzyna z
acetonem (bo tworzy to silna miksture odtluszczajaca a ja wiem ze nie ma tam
elementow plastikowych) na tzw noc - np koncze o 22 - ide sie umyc, szykuje
kanapki do pracy, przygotowuje ciuchy i ide spac.
Rano wstaje, czuc jeszcze lekki zapaszek mikstury ale jakos sie trzymam bez
bolu glowy, bez zatrucia a np zapachu ropy czy nafty nie lubie i zaczyna
mnie bolec glowa dosyc szybko - kwestia tolerancji osobniczej....
Używałem też terpentyny, z równie dobrym skutkiem co benzynę, ale była
droższa od benzyny.
pozdraiwam
tomasz