Najlepiej wskoczyc. Ja niestety jestem marnym technikiem. Skoki mi od biedy
wychodza, ale nie mam do tego elementu w moim wykonaniu wystarczajacego
zaufania i obawiam sie, ze 'lecace' tylne kolo zahaczy o kraweznik i sie
uszkodzi (widzialem takich przypadkow sporo i mi zostalo :) )
Stosuje technike:
-podrzucic przednie kolo
-delta t
-podrzucic tylne
najczesciej jest tak, ze tyl odbija sie od kraweznika i leci troche w gore,
ale z tym sobie radze :)
W kazdym razie nie zdarza mi sie dobic opony do obreczy.
pozdrowki!
tomek
--
pozdrawiam
R::a::i::s::t
1) cisnienie okolo 4bar... zapewni Ci to, ze raczej nie dobijesz obreczy
2) przednie kolo raczej potrafisz podrzucic...
3) przenies ciezar na przednia os, zanim tyl zacznie wjezdzac na kraweznik
(maly)
4) jedziesz dalej.
Oczywiscie chodzi tu o krawezniki 2-3cm wysokosci, pozostale...albo po woli
albo wskoczyc.
Jesli chodzi o skakanie potrenuj gdzies na trawniku jadac prawie w miejscu,
wtedy jak sie zeslizniesz, czy cos o sobie krzywdy nie zrobisz :-)
Pozdrawiam
--
Sergio | XtC Napa
ICQ: 3370080
sergiusz...@multi-event.pl
[wAw] Ekipa Malbork
potrenuj przeskakując przez puszke od pifa pozniej plastikowa butelke 1,5
litrowa
a za jakis czas cala zgrzewke brofca :))
No ja to robie tradycyjnie.zatrzymuje rower, zchodze na ziemie, rower
na plecy i probuje przenosic.
jesli ktos jest w poblizu to pol biedy, zawsze pomoze, gorzej gdy
jade sam..
no ale innej rady nie ma, niestety.
badz pozdrowiony
Ssobota
Ssobota
Czy ja jakiś inny jestem, czy raczej Ty zera pogubiłeś ???
Krawężnikiem wysokości 2-3 cm nie warto sobie nawet głowy zawracać ! Jeżdżę
na sztywniaku i zwykle wystarczy unieść się z siodełka, żeby nie uszkodzić
tylnej obręczy.
Co innego takie po 20 - 30 cm - wtedy opisana przez Ciebie technika sprawdza
się bez pudła.
Oczywiście przy skakaniu, radości jakby więcej !
Pozdrawiam
marcin [3M]
>> Oczywiscie chodzi tu o krawezniki 2-3cm wysokosci, pozostale...albo po
>woli
>> albo wskoczyc.
>
>Czy ja jakiś inny jestem, czy raczej Ty zera pogubiłeś ???
dokładnie też mam takie wrażenie ;-) Kombinowanie góralem na 2
centymetrowym krawężniku byłoby dość dziwne :-). Podrzucanie
przedniego koła???
--
Piotr "Baton" Sliwinski - Kraków
http://www.baton.rodan.net
>Szkoda mi nowych Airline3. Porady please ! Jak Wy sobie z tym radzicie ?
Jak masz noski/spdy to bez problemow skaczesz. Jak nie lubisz skakac to
najpierw wrzucasz przednie kolo a potem tylne wciagasz za pomoca przypietych
nog. Cwicz na stosukowo malej predkosci podrzucanie tylnego kola (chyba
lepiej tez na trawce). Potem zacznij na kraweznikach z malych predkosci i
stopinowo coraz szybciej ci bedize wychodzilo. To jezeli chodzi o podjazd na
raty natomaist skoki cwicz najpier w wiekszych predkosci bo walniecie kolem
w kraweznik przy skoku czesto konczy sie nowa felga.
Jak nie masz przypiecia to skakac tez mozna (nie napisze jak bo ja znam
tylko teorie a pratyka to ze nadwyrezajac rece odrywam sie na jeden-dwa
centymetry). Natomiast czy bez przypiecia da sie poderwac tylne kolo to nie
wiem- znaczy wiem ze sie da przyblokowujac hamulec i pomagajac sobie
pedalami ale chodzi mi o wykonanie analogicznej rzeczy jak samo ciagniecie z
noskow/spdow.
pozdrawiam Tomek
Sergio
czekam cierpliwie na czasy kiedy będę wskakiwał na krawężniki 30 cm, w
moim przypadku to raczej w przyszłym życiu ;-)
pozdrawiam :-)
D.K. <de...@poczta.onet.pl> wrote in message news:3bc1...@news.vogel.pl...
3 pomysly:
-jedziesz niezbyt szybko
-podrzucasz przednie kolo (kierownica do gory, cialo raczej do tylu)
-podrzucasz tylne kolo (kierownica do przodu, cialo raczej do przodu)
-jedziesz szybko
-podrzucasz oba kola naraz
-bunny hop (skok z odbiciem z tylnego kola) - najlepszy sposob, ale tez
najtrudniejszy
Janek
PS. wbrew pozorom wszystkie 3 sposoby da sie wykonac zarowno w noskach/SPD
jak i na zwyklych pedalach
Użytkownik "D.K." <de...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3bc1...@news.vogel.pl...
> to było na 20-30cm, a 2-3 to po prostu przejechac wstajac z siodelka
2 - 3 cm. to standardowe nierownosci asfaltu w Polskich Normach ;-). Nie
zartujcie, ze jadac po szosie co chwile skaczecie...
Pzdr,
POKREC.
Od kiedy mam spd uwielbiam skakac z byle powodu :)
A krawezniki specjalnie wybieram co wyzsze :)
--
MAR|c|IN gooral
-ja...@jedwab.net.pl-
Do 7cm wogole nie zwracam uwagi, ze cos jest na drodze, a jak wiecej i pod
katem prostym (krawezniki) to skacze. Nierownosci typu korzenie czy faldy na
asfalcie przejezdzam nie unoszac 4 liter z siodelka.... no ale mam fulla
;-))))
> Jak nie masz przypiecia to skakac tez mozna (nie napisze jak bo ja znam
> tylko teorie a pratyka to ze nadwyrezajac rece odrywam sie na jeden-dwa
> centymetry). Natomiast czy bez przypiecia da sie poderwac tylne kolo to
nie
> wiem- znaczy wiem ze sie da przyblokowujac hamulec i pomagajac sobie
Można... i nawet często skakałem na krawężniki na zwykłych alu pedałach
(DeoreLX 97r), ale od czasu jak przesiadłem się na spd (marzec 99) zupełnie
się odzwyczaiłem.
Da się podrzucić samo tylne koło.
Pozdrawiam
> zaufania i obawiam sie, ze 'lecace' tylne kolo zahaczy o kraweznik i sie
> uszkodzi (widzialem takich przypadkow sporo i mi zostalo :) )
ja tez tak mam ;>
Dodatkowo ledwo odrywam sie od ziemi, bo amort. wszystko wyłapuje,
wiec moze powoli (ok 15kph) władowac sie pod krawęznik lekko podzrucając koła,
a reszte zostawic dla zawieszenia. I tak po miescie nie lubie jezdzić ;\
--
Paweł M.
Bez kasku nie jezdze.
| http://republika.pl/psych17 |
| Ps...@go2.pl |
--
Adam Kadłubek
GG 1511994
A po co do tego nam dynamit?
Pzdrwm
_____________________________________________________
Theyvid Porque la velocidad es buena,
UIN 49894592 más es mejor, demasiado
the...@fancol.com___________es apenas bastante._____
Noo. Nikt nie przerwie pracy komuś, kto jest obwązany dynamitem ;-)
A masz spd'y??? Bo zauwazylem, ze bikerom z zatrzaskami wskakiwanie nie
sprawia wiekszego problemu. Ja mam platformy z noskami, a z kraweznikami 30
centymetrowymi radze sobie tak, ze pierw podrzucam na kraweznik przod, potem
wyskakuje do gory, delikatnie pomagajac sobie przednim hamulcem, aby podbilo
sie tylne kolo. Wada tego rozwiazania jest to, ze trzeba uwazac na sile, z
jaka sie tego hamulca uzywa...
pozdrawiam,
Rafal
Aby skoczyc na platformach trzeba:
a miec dosyc miekkie podeszwy w butach (lepiej trzymaja)
b tuz przed wybiciem calym impetem naciskasz na rower jakbys go chcial
"wbic w ziemie" a potem kierujesz stopy pionowo i starasz sie podciagnac
rower w gore jednoczescie ciagnac za kierownice.(stopy "wbite" w pedaly)
bez specjalnie dlugich prob ta metoda 10-20 cm podskakiwalem
Qrcze... kiedys jechalem za autobusem i nagle wpadlem w kilkucentymetrowa
(na szczescie tylko "kilku-") wyrwe w asfalcie. Jechalem jakies 50 km/h,
zarzucilo mnie cholernie, amorek sie dobil, az cud, ze nie stracilem
panowania nad kierownica... :(
pozdrawiam,
Rafal
Moze nie tak sie to powinno robic, ale ja minimalnie zaciskam przedni
hamulce i delikatnie wyskakuje do gory. Nie mozna tylko przesadzic ani z
jednym, ani z drugim elementem, bo wtedy otb murowane... Mozna w ten sposob
bezpiecznie poderwac tyl na kilkadziesiat cm...
pozdrawiam,
Rafal
znudzi ci sie to skakanie po byleczym i z byle powodu, przynajmniej mnie
sie znudzilo ... wiem doskonale jednak o czym mowisz :)))
Czy ten Stomil ma białą gumę po bokach? Jeśli tak, to znaczy, że (+) ma
mniejsze opory toczenia, (-) bardziej czujesz każdą nierówność. W ogóle
na takich wąskich oponach bardziej czujesz krawężniki (kiedy przesiadłem
się z Waganta na MTB mało nie umarłem z zachwytu po pierwszym
krawężniku). A przy kółkach 28" to chyba jednak najlepsza jest technika
nr 1 opisywana powyżej (tj. mocne poderwanie rękami
kierownicy/przedniego koła z przeniesieniem ciężaru do tyłu, a zaraz
potem przeniesienie ciężaru do przodu i lekkie podciągnięcie tylnego
koła).
--
_____ @ +` {#
|. .| <|/ {# macminer
|_-_| | {## @polbox.com
|___==| / / {### aka Maciej Gornicki
>Można... i nawet często skakałem na krawężniki na zwykłych alu pedałach
>(DeoreLX 97r), ale od czasu jak przesiadłem się na spd (marzec 99) zupełnie
>się odzwyczaiłem.
wiem ze sie da bo sam skacze ale odrywam sie na cm dwa jakbym pocwiczyl to
pewine bylbym w stanie wiecej
>Da się podrzucić samo tylne koło.
ale tak latwo jak z przypieciem ? Jednak majac przeczepione nogi przenosisz
ciezar ciala na przod i lekko ciagniesz i kolko pieknie wchodzi a bez
przypiecia jakos kiepsko to widze.
>Witajcie !
>Jak w temacie. Mam problem z pokonywaniem kraweznikow :-( Ktos wymyslil
>takie fajne krawezniki na skrzyzowaniach sciezek rowerowych z jezdnia.
>Podczas pokonywania tychze czyje jakby obrecz walila o kant kraweznika !
>Szkoda mi nowych Airline3. Porady please ! Jak Wy sobie z tym radzicie ?
Pojezdzic troche na szosowcen na szytkach 6/8" napakowanych do 15bar.
Oduczy cie to szybko sadzania tylka na siodelku przy braniu kraweznika
- jakbys nalpierw wstal na pedalach, nastepnie poderwal przod po czym
czesciowo przeniosl srodek ciezkozci do przodu to tyl spokojnie sobie
poradzi.
--
Darek
pzdr
Obleg
Nie znudzilo mi sie od jakis 5 miesiecy jeszcze ani troche :)
na samych platformach da sie i to z powodzeniem
mozemy zrobic konkurs na najwyzej podniesione tylne kolo (bez hamulca) ;)))
--
pozdrawiam
R::a::i::s::t
a jaki masz kolor swojej Meridki?
poza tym czesc krawenikow mozna traktowac jak skocznie
wyskakujesz na 30 -40 cm plus kraweznik 20 i masz pol metra
to lubie
--
________________________
Piotr 'Ramon' Topolski - Lodz
http://ramonv.republika.pl
topo...@ids.uni.lodz.pl
<ciach>
rzart to mój pomysł - za każde użycie płaci się 5 gr ;-)
pozdrawiam
--
Piotr "Baton" Sliwinski - Kraków
http://www.baton.rodan.net
>
>Użytkownik "Baton" <wywalt...@rodan.net> napisał w wiadomości
>news:ct73stsnbp6pammui...@4ax.com...
>> czekam cierpliwie na czasy kiedy będę wskakiwał na krawężniki 30 cm, w
>> moim przypadku to raczej w przyszłym życiu ;-)
>
>
>A masz spd'y??? Bo zauwazylem, ze bikerom z zatrzaskami wskakiwanie nie
>sprawia wiekszego problemu.
mam SPD - ale mój strach na widok czegoś wyższego niż 15 cm się włącza
i nie pozwala przeskakiwać
pozdrawiam :-)
Ty chyba rzartujesz! ;-)
Taaaa.... tylko jak się waży 100 kg to i SPD mi nie pomaga.
pozdrawiam - Robson
Nie rozumiem. Przecież spd'y ciągną rower, nie Ciebie.
Chyba że rower waży 100kg... Moje spdy są wstanie pociągnąć 22kg roweru do
góry, ja ważę 68kg, choć kiedyś skakałem bez spdów... może dlatego :-))
> poza tym czesc krawenikow mozna traktowac jak skocznie
> wyskakujesz na 30 -40 cm plus kraweznik 20 i masz pol metra
> to lubie
A takie to baaaaardzo chętnie... żadnemu nie popuszczę, hi hi hi
kazdy kto jezdzi dluzej na biku bez zadnych spd ani noskow moze po tygodniu
treningu skakac 20cm
a i pozycja na ladawaniu jest do wyczucia...
lubie jezdzic urbana i krawezniko to pestka... na schodach zaczyna sie
wyzwanie... i detki dopiero dostaja w dupe....
ale wymowka..... :))))))))
>żart pisze się przez 'ż' a nie 'rz'....... ;(
>
kórcze - jakih to człowiek żeczy się dowiadóje jak grópę poczyta.
Dzięki rze nas z Adamem poprawiłeś ;-)
pozdrufka
nie pisze sie dzięki tylko dzienki :PP
: ]
No tak. Ja tez zadko kiedy ruszam zad z siodełka. Czego efektem jest rozklekotane i roztrzeszczane
siodelko ;) Ostatnio zacząlem sie przyzwyczajac, bo na stromym zjezdzie siedzialem sobie wygodnie,
kiedy cos podbiło mi kolo o gdyby to było wieksze pewnie bym oglądał moj rower od spodu ;>
--
Paweł M.
Bez kasku nie jezdze.
| http://republika.pl/psych17 |
| Ps...@go2.pl |
> żart pisze się przez 'ż' a nie 'rz'....... ;(
Jaaaa, naprawde ???
Teraz dzienki tobie bedziemy jurz za fsze dobże pisac ;))))
ROTFL ;)
nie żartuj. Od roku jeżdże w platformach ( to takie pedały z kolcami jakby
kto nie wiedział ) i spokojnie tylne kółko dĽwigam na 20 cm. Wszystkiego
trzeba się nauczyć...
-=majcin=-
to rozumiem. Jeżdżąc bez nosków ( ble ) i SPD ( tylko DH ) masz lepsze
wyczucie roweru. Sam jeździłem w noskach chyba 5 lat, a le w zyciu bym tego
draństwa już nie założył...
Mowilem to samo. Potem kupilem spd......
W zyciu zwyklych pedalow.
Wiecej gleb zaliczylem na platformach (od kiedy mam spd)
niz przez spd...:)