Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Pokonywanie kraweznika ?

142 views
Skip to first unread message

D.K.

unread,
Oct 8, 2001, 6:29:58 AM10/8/01
to
Witajcie !
Jak w temacie. Mam problem z pokonywaniem kraweznikow :-( Ktos wymyslil
takie fajne krawezniki na skrzyzowaniach sciezek rowerowych z jezdnia.
Podczas pokonywania tychze czyje jakby obrecz walila o kant kraweznika !
Szkoda mi nowych Airline3. Porady please ! Jak Wy sobie z tym radzicie ?
Pozdrawiam.


Tomek Bondarewicz

unread,
Oct 8, 2001, 6:40:43 AM10/8/01
to

Użytkownik D.K. <de...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3bc1...@news.vogel.pl...

> Jak Wy sobie z tym radzicie ?

Najlepiej wskoczyc. Ja niestety jestem marnym technikiem. Skoki mi od biedy
wychodza, ale nie mam do tego elementu w moim wykonaniu wystarczajacego
zaufania i obawiam sie, ze 'lecace' tylne kolo zahaczy o kraweznik i sie
uszkodzi (widzialem takich przypadkow sporo i mi zostalo :) )

Stosuje technike:

-podrzucic przednie kolo
-delta t
-podrzucic tylne

najczesciej jest tak, ze tyl odbija sie od kraweznika i leci troche w gore,
ale z tym sobie radze :)
W kazdym razie nie zdarza mi sie dobic opony do obreczy.

pozdrowki!
tomek


marcinol

unread,
Oct 8, 2001, 6:40:21 AM10/8/01
to
Airline 3 tak szybko się nie pogną. podrzuć delikatnie przód a potem tył -
to tyle. chyba że od razu podrzucisz cały rower

Użytkownik D.K. <de...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3bc1...@news.vogel.pl...

Raist

unread,
Oct 8, 2001, 6:47:03 AM10/8/01
to

nie wiem , jak duzy masz rowerek, ale naucz sie wskakiwac na kraweznik lub
przynajmniej podnosic tylne kolo
oczywiscie przednie przede wszystkim :))

--
pozdrawiam

R::a::i::s::t


http://Raist77.fotka.pl


Sergio

unread,
Oct 8, 2001, 6:45:14 AM10/8/01
to

"D.K." <de...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:3bc1...@news.vogel.pl...

1) cisnienie okolo 4bar... zapewni Ci to, ze raczej nie dobijesz obreczy
2) przednie kolo raczej potrafisz podrzucic...
3) przenies ciezar na przednia os, zanim tyl zacznie wjezdzac na kraweznik
(maly)
4) jedziesz dalej.

Oczywiscie chodzi tu o krawezniki 2-3cm wysokosci, pozostale...albo po woli
albo wskoczyc.

Jesli chodzi o skakanie potrenuj gdzies na trawniku jadac prawie w miejscu,
wtedy jak sie zeslizniesz, czy cos o sobie krzywdy nie zrobisz :-)

Pozdrawiam

--
Sergio | XtC Napa
ICQ: 3370080
sergiusz...@multi-event.pl
[wAw] Ekipa Malbork


Raist

unread,
Oct 8, 2001, 6:54:09 AM10/8/01
to
> Jesli chodzi o skakanie potrenuj gdzies na trawniku jadac prawie w
miejscu,
> wtedy jak sie zeslizniesz, czy cos o sobie krzywdy nie zrobisz :-)

potrenuj przeskakując przez puszke od pifa pozniej plastikowa butelke 1,5
litrowa
a za jakis czas cala zgrzewke brofca :))

Ssobota

unread,
Oct 8, 2001, 7:04:59 AM10/8/01
to

Użytkownik D.K. <de...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:3bc1...@news.vogel.pl...

No ja to robie tradycyjnie.zatrzymuje rower, zchodze na ziemie, rower
na plecy i probuje przenosic.
jesli ktos jest w poblizu to pol biedy, zawsze pomoze, gorzej gdy
jade sam..
no ale innej rady nie ma, niestety.

badz pozdrowiony
Ssobota


Ssobota

unread,
Oct 8, 2001, 7:08:05 AM10/8/01
to

Użytkownik Raist <rob...@poczta.fm> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9ps0en$1ji$1...@news.tpi.pl...

> > Jesli chodzi o skakanie potrenuj gdzies na trawniku jadac prawie w
> miejscu,
> > wtedy jak sie zeslizniesz, czy cos o sobie krzywdy nie zrobisz :-)
>
> potrenuj przeskakując przez puszke od pifa pozniej plastikowa
butelke 1,5
> litrowa
> a za jakis czas cala zgrzewke brofca :))
>
> --
>
Tylko pamietaj!!!
musi byc ZIMNE!!!

Ssobota


marcin [3M]

unread,
Oct 8, 2001, 7:13:20 AM10/8/01
to
> Oczywiscie chodzi tu o krawezniki 2-3cm wysokosci, pozostale...albo po
woli
> albo wskoczyc.

Czy ja jakiś inny jestem, czy raczej Ty zera pogubiłeś ???
Krawężnikiem wysokości 2-3 cm nie warto sobie nawet głowy zawracać ! Jeżdżę
na sztywniaku i zwykle wystarczy unieść się z siodełka, żeby nie uszkodzić
tylnej obręczy.
Co innego takie po 20 - 30 cm - wtedy opisana przez Ciebie technika sprawdza
się bez pudła.
Oczywiście przy skakaniu, radości jakby więcej !
Pozdrawiam
marcin [3M]


Baton

unread,
Oct 8, 2001, 7:30:42 AM10/8/01
to
On Mon, 8 Oct 2001 13:13:20 +0200, "marcin [3M]" <bo...@wp.pl> wrote:

>> Oczywiscie chodzi tu o krawezniki 2-3cm wysokosci, pozostale...albo po
>woli
>> albo wskoczyc.
>
>Czy ja jakiś inny jestem, czy raczej Ty zera pogubiłeś ???

dokładnie też mam takie wrażenie ;-) Kombinowanie góralem na 2
centymetrowym krawężniku byłoby dość dziwne :-). Podrzucanie
przedniego koła???
--
Piotr "Baton" Sliwinski - Kraków
http://www.baton.rodan.net

Tomek Banach

unread,
Oct 8, 2001, 7:28:09 AM10/8/01
to

D.K. napisał(a) w wiadomości: <3bc1...@news.vogel.pl>...

>Szkoda mi nowych Airline3. Porady please ! Jak Wy sobie z tym radzicie ?


Jak masz noski/spdy to bez problemow skaczesz. Jak nie lubisz skakac to
najpierw wrzucasz przednie kolo a potem tylne wciagasz za pomoca przypietych
nog. Cwicz na stosukowo malej predkosci podrzucanie tylnego kola (chyba
lepiej tez na trawce). Potem zacznij na kraweznikach z malych predkosci i
stopinowo coraz szybciej ci bedize wychodzilo. To jezeli chodzi o podjazd na
raty natomaist skoki cwicz najpier w wiekszych predkosci bo walniecie kolem
w kraweznik przy skoku czesto konczy sie nowa felga.
Jak nie masz przypiecia to skakac tez mozna (nie napisze jak bo ja znam
tylko teorie a pratyka to ze nadwyrezajac rece odrywam sie na jeden-dwa
centymetry). Natomiast czy bez przypiecia da sie poderwac tylne kolo to nie
wiem- znaczy wiem ze sie da przyblokowujac hamulec i pomagajac sobie
pedalami ale chodzi mi o wykonanie analogicznej rzeczy jak samo ciagniecie z
noskow/spdow.

pozdrawiam Tomek

Sergio

unread,
Oct 8, 2001, 8:37:40 AM10/8/01
to
to było na 20-30cm, a 2-3 to po prostu przejechac wstajac z siodelka

Sergio

Baton

unread,
Oct 8, 2001, 8:45:21 AM10/8/01
to

czekam cierpliwie na czasy kiedy będę wskakiwał na krawężniki 30 cm, w
moim przypadku to raczej w przyszłym życiu ;-)

pozdrawiam :-)

Janek Biskupski

unread,
Oct 8, 2001, 9:07:34 AM10/8/01
to
Czesc!

D.K. <de...@poczta.onet.pl> wrote in message news:3bc1...@news.vogel.pl...

3 pomysly:

-jedziesz niezbyt szybko
-podrzucasz przednie kolo (kierownica do gory, cialo raczej do tylu)
-podrzucasz tylne kolo (kierownica do przodu, cialo raczej do przodu)

-jedziesz szybko
-podrzucasz oba kola naraz

-bunny hop (skok z odbiciem z tylnego kola) - najlepszy sposob, ale tez
najtrudniejszy

Janek

PS. wbrew pozorom wszystkie 3 sposoby da sie wykonac zarowno w noskach/SPD
jak i na zwyklych pedalach


azjata

unread,
Oct 8, 2001, 1:16:15 PM10/8/01
to
mozna tez zejsc z roweru i przeniesc go na plecach na druga strone
krawenznika

Użytkownik "D.K." <de...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3bc1...@news.vogel.pl...

POKREC

unread,
Oct 8, 2001, 1:27:11 PM10/8/01
to
Sergio wrote:

> to było na 20-30cm, a 2-3 to po prostu przejechac wstajac z siodelka

2 - 3 cm. to standardowe nierownosci asfaltu w Polskich Normach ;-). Nie
zartujcie, ze jadac po szosie co chwile skaczecie...
Pzdr,
POKREC.

Marcin Goralski

unread,
Oct 8, 2001, 1:33:45 PM10/8/01
to
>zartujcie, ze jadac po szosie co chwile skaczecie...

Od kiedy mam spd uwielbiam skakac z byle powodu :)
A krawezniki specjalnie wybieram co wyzsze :)

--
MAR|c|IN gooral
-ja...@jedwab.net.pl-

Sergio

unread,
Oct 8, 2001, 2:38:23 PM10/8/01
to

"POKREC" <fizy...@kki.net.pl> wrote in message
news:3BC1E1EE...@kki.net.pl...

Do 7cm wogole nie zwracam uwagi, ze cos jest na drodze, a jak wiecej i pod
katem prostym (krawezniki) to skacze. Nierownosci typu korzenie czy faldy na
asfalcie przejezdzam nie unoszac 4 liter z siodelka.... no ale mam fulla
;-))))

Meridka

unread,
Oct 8, 2001, 2:37:38 PM10/8/01
to
Qrka! A ja nie mam z tym problemu... tylko ciekawe jak długo jeszcze
pojeżdże na mojej Meridce...:-))
Pozdrawiam wszystkich skaczących... i nieskaczących.

Sergio

unread,
Oct 8, 2001, 2:41:01 PM10/8/01
to

"Tomek Banach" <tba...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:9ps3dt$n4s$6...@news.tpi.pl...
[...]

> Jak nie masz przypiecia to skakac tez mozna (nie napisze jak bo ja znam
> tylko teorie a pratyka to ze nadwyrezajac rece odrywam sie na jeden-dwa
> centymetry). Natomiast czy bez przypiecia da sie poderwac tylne kolo to
nie
> wiem- znaczy wiem ze sie da przyblokowujac hamulec i pomagajac sobie

Można... i nawet często skakałem na krawężniki na zwykłych alu pedałach
(DeoreLX 97r), ale od czasu jak przesiadłem się na spd (marzec 99) zupełnie
się odzwyczaiłem.
Da się podrzucić samo tylne koło.

Pozdrawiam

Psych

unread,
Oct 8, 2001, 8:07:50 AM10/8/01
to

> zaufania i obawiam sie, ze 'lecace' tylne kolo zahaczy o kraweznik i sie
> uszkodzi (widzialem takich przypadkow sporo i mi zostalo :) )

ja tez tak mam ;>
Dodatkowo ledwo odrywam sie od ziemi, bo amort. wszystko wyłapuje,
wiec moze powoli (ok 15kph) władowac sie pod krawęznik lekko podzrucając koła,
a reszte zostawic dla zawieszenia. I tak po miescie nie lubie jezdzić ;\

--
Paweł M.
Bez kasku nie jezdze.
| http://republika.pl/psych17 |
| Ps...@go2.pl |

D.K.

unread,
Oct 8, 2001, 3:15:18 PM10/8/01
to

Użytkownik "azjata" <azj...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3bc1dec4$1...@news.vogel.pl...

> mozna tez zejsc z roweru i przeniesc go na plecach na druga strone
> krawenznika
>
Witam ! Pytałem jak pokonać kraweznik, anie przekroczyc z rowerkiem na
plecach :-)
To nie są 2-3cm ale 5-10cm. Naciskalem kolem na krawedz i opona prawie
dobija do obreczy ! Opony Stomil 37-622 28x1,3/8x1,5/8 stan idealny.
Cisnienie w oponach 6atm, moja waga 89kg jezeli ma to znaczenie.
Od jutra zaczynam cwiczyc skoki nad puszka piwa :-)


Adam Kadlubek

unread,
Oct 8, 2001, 3:27:41 PM10/8/01
to
No więc na każdą wyprawę należy zabrać łopatę, kilof i dynamit. Oporne
krawężniki (te powyżej 10 cm) napierw podkopujemy kilofem, po czym
podważając łopatą wycągami bryłę z ziemi. Po tym, oczywiście usuwamy
krawężniki, ale nie różnicę poziomów. Teraz za pomocą kilofa rozbijamy
asfalt za wycągnętym fragmentem krawężnika na ok 1 m wgłąb chodnika.
Następnie łopatą tworzymy podjazd który można wyspać szczątkami asfaltu
tworząc szutrówkę. Pozostały materiał można wyrzucić lub podrzucić
samochodziarzom pod koła. Po całej operacji można spokojnie podjechać na
"krawężnik".
Wielu hardcorowych podjazdów życzy:

--
Adam Kadłubek
GG 1511994


Theyvid

unread,
Oct 8, 2001, 3:32:40 PM10/8/01
to
Adam Kadlubek wrote:
> No więc na każdą wyprawę należy zabrać łopatę, kilof i dynamit. Oporne
> krawężniki (te powyżej 10 cm) napierw podkopujemy kilofem, po czym
> podważając łopatą wycągami bryłę z ziemi. Po tym, oczywiście usuwamy
> krawężniki, ale nie różnicę poziomów. Teraz za pomocą kilofa rozbijamy
> asfalt za wycągnętym fragmentem krawężnika na ok 1 m wgłąb chodnika.
> Następnie łopatą tworzymy podjazd który można wyspać szczątkami asfaltu
> tworząc szutrówkę. Pozostały materiał można wyrzucić lub podrzucić
> samochodziarzom pod koła. Po całej operacji można spokojnie podjechać na
> "krawężnik".

A po co do tego nam dynamit?

Pzdrwm

_____________________________________________________
Theyvid Porque la velocidad es buena,
UIN 49894592 más es mejor, demasiado
the...@fancol.com___________es apenas bastante._____

Adam Kadlubek

unread,
Oct 8, 2001, 3:34:13 PM10/8/01
to
> A po co do tego nam dynamit?

Noo. Nikt nie przerwie pracy komuś, kto jest obwązany dynamitem ;-)

Nagash

unread,
Oct 8, 2001, 3:37:55 PM10/8/01
to

Użytkownik "Baton" <wywalt...@rodan.net> napisał w wiadomości
news:ct73stsnbp6pammui...@4ax.com...

> czekam cierpliwie na czasy kiedy będę wskakiwał na krawężniki 30 cm, w
> moim przypadku to raczej w przyszłym życiu ;-)


A masz spd'y??? Bo zauwazylem, ze bikerom z zatrzaskami wskakiwanie nie
sprawia wiekszego problemu. Ja mam platformy z noskami, a z kraweznikami 30
centymetrowymi radze sobie tak, ze pierw podrzucam na kraweznik przod, potem
wyskakuje do gory, delikatnie pomagajac sobie przednim hamulcem, aby podbilo
sie tylne kolo. Wada tego rozwiazania jest to, ze trzeba uwazac na sile, z
jaka sie tego hamulca uzywa...


pozdrawiam,
Rafal


Marcin Goralski

unread,
Oct 8, 2001, 3:36:02 PM10/8/01
to
>Można... i nawet często skakałem na krawężniki na zwykłych alu pedałach
>(DeoreLX 97r), ale od czasu jak przesiadłem się na spd (marzec 99) zupełnie
>się odzwyczaiłem.
>Da się podrzucić samo tylne koło.

Aby skoczyc na platformach trzeba:
a miec dosyc miekkie podeszwy w butach (lepiej trzymaja)
b tuz przed wybiciem calym impetem naciskasz na rower jakbys go chcial
"wbic w ziemie" a potem kierujesz stopy pionowo i starasz sie podciagnac
rower w gore jednoczescie ciagnac za kierownice.(stopy "wbite" w pedaly)

bez specjalnie dlugich prob ta metoda 10-20 cm podskakiwalem

Nagash

unread,
Oct 8, 2001, 3:40:33 PM10/8/01
to

Uzytkownik "POKREC" <fizy...@kki.net.pl> napisal w wiadomosci
news:3BC1E1EE...@kki.net.pl...


Qrcze... kiedys jechalem za autobusem i nagle wpadlem w kilkucentymetrowa
(na szczescie tylko "kilku-") wyrwe w asfalcie. Jechalem jakies 50 km/h,
zarzucilo mnie cholernie, amorek sie dobil, az cud, ze nie stracilem
panowania nad kierownica... :(


pozdrawiam,
Rafal


Nagash

unread,
Oct 8, 2001, 3:42:56 PM10/8/01
to

Użytkownik "Tomek Banach" <tba...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:9ps3dt$n4s$6...@news.tpi.pl...

> Natomiast czy bez przypiecia da sie poderwac tylne kolo to nie
> wiem- znaczy wiem ze sie da przyblokowujac hamulec i pomagajac sobie
> pedalami ale chodzi mi o wykonanie analogicznej rzeczy jak samo ciagniecie
z
> noskow/spdow.

Moze nie tak sie to powinno robic, ale ja minimalnie zaciskam przedni
hamulce i delikatnie wyskakuje do gory. Nie mozna tylko przesadzic ani z
jednym, ani z drugim elementem, bo wtedy otb murowane... Mozna w ten sposob
bezpiecznie poderwac tyl na kilkadziesiat cm...

pozdrawiam,
Rafal


Kermit

unread,
Oct 8, 2001, 4:07:22 PM10/8/01
to
> Od kiedy mam spd uwielbiam skakac z byle powodu :)
> A krawezniki specjalnie wybieram co wyzsze :)

znudzi ci sie to skakanie po byleczym i z byle powodu, przynajmniej mnie
sie znudzilo ... wiem doskonale jednak o czym mowisz :)))


Macminer (aka Slon Trombalski)

unread,
Oct 8, 2001, 5:06:52 PM10/8/01
to
"D.K." wrote:
>
> Witam ! Pytałem jak pokonać kraweznik, anie przekroczyc z rowerkiem na
> plecach :-)
> To nie są 2-3cm ale 5-10cm. Naciskalem kolem na krawedz i opona prawie
> dobija do obreczy ! Opony Stomil 37-622 28x1,3/8x1,5/8 stan idealny.
> Cisnienie w oponach 6atm, moja waga 89kg jezeli ma to znaczenie.
> Od jutra zaczynam cwiczyc skoki nad puszka piwa :-)

Czy ten Stomil ma białą gumę po bokach? Jeśli tak, to znaczy, że (+) ma
mniejsze opory toczenia, (-) bardziej czujesz każdą nierówność. W ogóle
na takich wąskich oponach bardziej czujesz krawężniki (kiedy przesiadłem
się z Waganta na MTB mało nie umarłem z zachwytu po pierwszym
krawężniku). A przy kółkach 28" to chyba jednak najlepsza jest technika
nr 1 opisywana powyżej (tj. mocne poderwanie rękami
kierownicy/przedniego koła z przeniesieniem ciężaru do tyłu, a zaraz
potem przeniesienie ciężaru do przodu i lekkie podciągnięcie tylnego
koła).


--
_____ @ +` {#
|. .| <|/ {# macminer
|_-_| | {## @polbox.com
|___==| / / {### aka Maciej Gornicki

Tomek Banach

unread,
Oct 8, 2001, 5:03:17 PM10/8/01
to

Sergio napisał(a) w wiadomości: <9psrvv$12p$1...@news.tpi.pl>...

>Można... i nawet często skakałem na krawężniki na zwykłych alu pedałach
>(DeoreLX 97r), ale od czasu jak przesiadłem się na spd (marzec 99) zupełnie
>się odzwyczaiłem.


wiem ze sie da bo sam skacze ale odrywam sie na cm dwa jakbym pocwiczyl to
pewine bylbym w stanie wiecej

>Da się podrzucić samo tylne koło.


ale tak latwo jak z przypieciem ? Jednak majac przeczepione nogi przenosisz
ciezar ciala na przod i lekko ciagniesz i kolko pieknie wchodzi a bez
przypiecia jakos kiepsko to widze.

Dariusz K. Ladziak

unread,
Oct 8, 2001, 6:43:03 PM10/8/01
to
On Mon, 8 Oct 2001 12:29:58 +0200, "D.K." <de...@poczta.onet.pl>
wrote:

>Witajcie !
>Jak w temacie. Mam problem z pokonywaniem kraweznikow :-( Ktos wymyslil
>takie fajne krawezniki na skrzyzowaniach sciezek rowerowych z jezdnia.
>Podczas pokonywania tychze czyje jakby obrecz walila o kant kraweznika !
>Szkoda mi nowych Airline3. Porady please ! Jak Wy sobie z tym radzicie ?

Pojezdzic troche na szosowcen na szytkach 6/8" napakowanych do 15bar.
Oduczy cie to szybko sadzania tylka na siodelku przy braniu kraweznika
- jakbys nalpierw wstal na pedalach, nastepnie poderwal przod po czym
czesciowo przeniosl srodek ciezkozci do przodu to tyl spokojnie sobie
poradzi.

--
Darek

Obleg

unread,
Oct 8, 2001, 6:43:52 PM10/8/01
to
Pokonac kraweznik mozna tylko jego wlasna bronia ;)

pzdr

Obleg


Marcin Goralski

unread,
Oct 9, 2001, 12:34:06 AM10/9/01
to

>znudzi ci sie to skakanie po byleczym i z byle powodu, przynajmniej mnie
>sie znudzilo ... wiem doskonale jednak o czym mowisz :)))

Nie znudzilo mi sie od jakis 5 miesiecy jeszcze ani troche :)

Raist

unread,
Oct 9, 2001, 1:23:41 AM10/9/01
to

> ale tak latwo jak z przypieciem ? Jednak majac przeczepione nogi
przenosisz
> ciezar ciala na przod i lekko ciagniesz i kolko pieknie wchodzi a bez
> przypiecia jakos kiepsko to widze.


na samych platformach da sie i to z powodzeniem
mozemy zrobic konkurs na najwyzej podniesione tylne kolo (bez hamulca) ;)))
--
pozdrawiam

R::a::i::s::t


http://Raist77.fotka.pl


Raist

unread,
Oct 9, 2001, 1:26:23 AM10/9/01
to
> Qrka! A ja nie mam z tym problemu... tylko ciekawe jak długo jeszcze
> pojeżdże na mojej Meridce...:-))

a jaki masz kolor swojej Meridki?

Ramonv

unread,
Oct 9, 2001, 2:09:29 AM10/9/01
to
skakanie po kraweznikach jest cud miod
jak Ci sie znudzilo takie prostopadle to sprobuj wskakiwac
jadac wzdluz tez fajna zabawa

poza tym czesc krawenikow mozna traktowac jak skocznie
wyskakujesz na 30 -40 cm plus kraweznik 20 i masz pol metra
to lubie
--
________________________
Piotr 'Ramon' Topolski - Lodz
http://ramonv.republika.pl
topo...@ids.uni.lodz.pl


Baton

unread,
Oct 9, 2001, 4:04:32 AM10/9/01
to
On Mon, 8 Oct 2001 21:27:41 +0200, "Adam Kadlubek"
<u...@katowice.msk.pl> wrote:

<ciach>

rzart to mój pomysł - za każde użycie płaci się 5 gr ;-)

pozdrawiam
--
Piotr "Baton" Sliwinski - Kraków
http://www.baton.rodan.net

Baton

unread,
Oct 9, 2001, 4:10:36 AM10/9/01
to
On Mon, 8 Oct 2001 21:37:55 +0200, "Nagash" <shag...@poczta.fm>
wrote:

>
>Użytkownik "Baton" <wywalt...@rodan.net> napisał w wiadomości
>news:ct73stsnbp6pammui...@4ax.com...
>> czekam cierpliwie na czasy kiedy będę wskakiwał na krawężniki 30 cm, w
>> moim przypadku to raczej w przyszłym życiu ;-)
>
>
>A masz spd'y??? Bo zauwazylem, ze bikerom z zatrzaskami wskakiwanie nie
>sprawia wiekszego problemu.

mam SPD - ale mój strach na widok czegoś wyższego niż 15 cm się włącza
i nie pozwala przeskakiwać

pozdrawiam :-)

Adam Kadlubek

unread,
Oct 9, 2001, 4:33:25 AM10/9/01
to
> rzart to mój pomysł - za każde użycie płaci się 5 gr ;-)

Ty chyba rzartujesz! ;-)

Robson

unread,
Oct 9, 2001, 6:01:16 AM10/9/01
to
> A masz spd'y??? Bo zauwazylem, ze bikerom z zatrzaskami wskakiwanie nie
> sprawia wiekszego problemu.

Taaaa.... tylko jak się waży 100 kg to i SPD mi nie pomaga.
pozdrawiam - Robson

Sergio

unread,
Oct 9, 2001, 6:16:41 AM10/9/01
to

"Robson" <brob...@wp.pl> wrote in message news:3BC2CAEC...@wp.pl...

> > A masz spd'y??? Bo zauwazylem, ze bikerom z zatrzaskami wskakiwanie nie
> > sprawia wiekszego problemu.
>
> Taaaa.... tylko jak się waży 100 kg to i SPD mi nie pomaga.

Nie rozumiem. Przecież spd'y ciągną rower, nie Ciebie.
Chyba że rower waży 100kg... Moje spdy są wstanie pociągnąć 22kg roweru do
góry, ja ważę 68kg, choć kiedyś skakałem bez spdów... może dlatego :-))

Sergio

unread,
Oct 9, 2001, 6:17:40 AM10/9/01
to

"Ramonv" <non...@nowhere.end> wrote in message
news:9pu47g$lm5$1...@kujawiak.man.lodz.pl...

> poza tym czesc krawenikow mozna traktowac jak skocznie
> wyskakujesz na 30 -40 cm plus kraweznik 20 i masz pol metra
> to lubie

A takie to baaaaardzo chętnie... żadnemu nie popuszczę, hi hi hi

Ictus

unread,
Oct 9, 2001, 12:56:09 PM10/9/01
to
zachowojecie sie jak przedszkolaki... "ja skacze tyle" "a ja tyle" a ja
potrafie to a ja tamto....

kazdy kto jezdzi dluzej na biku bez zadnych spd ani noskow moze po tygodniu
treningu skakac 20cm

a i pozycja na ladawaniu jest do wyczucia...

lubie jezdzic urbana i krawezniko to pestka... na schodach zaczyna sie
wyzwanie... i detki dopiero dostaja w dupe....


Raist

unread,
Oct 9, 2001, 8:53:15 AM10/9/01
to


ale wymowka..... :))))))))

MartinRicks

unread,
Oct 10, 2001, 3:55:55 AM10/10/01
to
żart pisze się przez 'ż' a nie 'rz'....... ;(


Baton

unread,
Oct 10, 2001, 4:52:18 AM10/10/01
to
On Wed, 10 Oct 2001 09:55:55 +0200, "MartinRicks" <blac...@tenbit.pl>
wrote:

>żart pisze się przez 'ż' a nie 'rz'....... ;(
>

kórcze - jakih to człowiek żeczy się dowiadóje jak grópę poczyta.
Dzięki rze nas z Adamem poprawiłeś ;-)

pozdrufka

Raist

unread,
Oct 10, 2001, 5:17:50 AM10/10/01
to
> Dzięki rze nas z Adamem poprawiłeś ;-)

nie pisze sie dzięki tylko dzienki :PP

Psych

unread,
Oct 10, 2001, 8:45:13 AM10/10/01
to

> Do 7cm wogole nie zwracam uwagi, ze cos jest na drodze, a jak wiecej i pod
> katem prostym (krawezniki) to skacze. Nierownosci typu korzenie czy faldy na
> asfalcie przejezdzam nie unoszac 4 liter z siodelka.... no ale mam fulla
> ;-))))

: ]
No tak. Ja tez zadko kiedy ruszam zad z siodełka. Czego efektem jest rozklekotane i roztrzeszczane
siodelko ;) Ostatnio zacząlem sie przyzwyczajac, bo na stromym zjezdzie siedzialem sobie wygodnie,
kiedy cos podbiło mi kolo o gdyby to było wieksze pewnie bym oglądał moj rower od spodu ;>
--
Paweł M.
Bez kasku nie jezdze.
| http://republika.pl/psych17 |
| Ps...@go2.pl |


Psych

unread,
Oct 10, 2001, 8:51:15 AM10/10/01
to

> żart pisze się przez 'ż' a nie 'rz'....... ;(

Jaaaa, naprawde ???
Teraz dzienki tobie bedziemy jurz za fsze dobże pisac ;))))
ROTFL ;)

MartinRicks

unread,
Oct 12, 2001, 5:30:30 AM10/12/01
to
>a bez przypiecia jakos kiepsko to widze.

nie żartuj. Od roku jeżdże w platformach ( to takie pedały z kolcami jakby
kto nie wiedział ) i spokojnie tylne kółko dĽwigam na 20 cm. Wszystkiego
trzeba się nauczyć...

-=majcin=-

MartinRicks

unread,
Oct 12, 2001, 5:33:56 AM10/12/01
to
> kazdy kto jezdzi dluzej na biku bez zadnych spd ani noskow moze po
tygodniu
treningu skakac 20cm

to rozumiem. Jeżdżąc bez nosków ( ble ) i SPD ( tylko DH ) masz lepsze
wyczucie roweru. Sam jeździłem w noskach chyba 5 lat, a le w zyciu bym tego
draństwa już nie założył...


Marcin Goralski

unread,
Oct 12, 2001, 12:43:58 PM10/12/01
to
> to rozumiem. Jeżdżąc bez nosków ( ble ) i SPD ( tylko DH ) masz lepsze
> wyczucie roweru. Sam jeździłem w noskach chyba 5 lat, a le w zyciu bym tego
> draństwa już nie założył...

Mowilem to samo. Potem kupilem spd......
W zyciu zwyklych pedalow.
Wiecej gleb zaliczylem na platformach (od kiedy mam spd)
niz przez spd...:)

0 new messages