Chyba kazdy zna WD-40 - srodek "do wszystkiego". Czy jest cos lepszego
do smarowania czesci ruchomych w rowerach, cos co jednoczesnie
nadawaloby sie do smarowania zawiasow w drzwiach?:) Podobno jest, ale
ja nie wierze ;) Z gory dzieki za odpowiedzi.
Pozdrawiam,
M.
WD-40 na pewno nie służy do smarowania. Nawet wręcz przeciwnie :)
--
Pozdrawiam, Rafał W.
Do smarowania to raczej szwajcarski Brunox np Top Kett.
--
pzdr,
frankie.
www.frankie.waw.pl
http://groups.google.com/group/browerzysci
Spryskiwania - sorry ;)
> Chyba kazdy zna WD-40 - srodek "do wszystkiego". Czy jest cos lepszego
> do smarowania czesci ruchomych w rowerach, cos co jednoczesnie
Wszystko jest lepsze od WD-40 do smarowania. Jeśli już ma być w sprayu i
universalne, to np. GT-85, choć do smarowania łańcucha czy zawiasów
nadal jest wiele lepszych rzeczy, jak chociażby Vexol, Finish Line,
Rolhoff do łańcuchów i ŁT-3 do zawiasów.
--
Solar www.solar.blurp.org GG 1834424
"Kto obcuje z kobietami, narażony jest na skalanie swojego ducha, tak
samo, jak ten, co idzie przez ogień, narażony jest na poparzenie stóp."
św. Franciszek z Asyżu
Ok, poddaje sie. Napewno macie racje. Znajomi zawsze uzywali do tego
celu WD-40... ja rowniez. Dzieki za wszystkie odpowiedzi.
Przeciwnie to nie - WD-40 ma w składzie również delikatny lekki smar.
Ale jest go niewiele i bardzo łatwo się wypłukuje.
--
Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/
> Przeciwnie to nie - WD-40 ma w składzie również delikatny lekki
> smar. Ale jest go niewiele i bardzo łatwo się wypłukuje.
Niby tak, ale generalnie nadaje się właśnie bardzo dobrze do
czyszczenia ze starego smaru i brudu, więc na pewno nie do smarowania
APP WB-30 400 ml 17 PLN.
--
pozdrawiam
kml
http://endurorider.pl OD NOWA!
Last update 09/04/2009
Water Displacement - bylo juz tyle razy... I do smarowania tez mozna uzyc.
--
PoZdR
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"Don't try any other colors, red's the only one that works."
– Sheldon Brown, 1944-2008
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
A znasz sklad WD-40?
No prosze, nigdy Ci sie nie zdarzylo czyscic czesci olejem?
Prosta zaleznosc - jak mozna czyscic - to sie nie nadaje do smarownia? LOL
>>
>> WD-40 na pewno nie służy do smarowania. Nawet wręcz przeciwnie :)
>
> Przeciwnie to nie - WD-40 ma w składzie również delikatny lekki smar.
> Ale jest go niewiele i bardzo łatwo się wypłukuje.
>
Ale ten smar jest tam raczej jako zabezpieczenie oczyszczonej powierzchni.
Krzysiek Rudnik
> Chyba kazdy zna WD-40 - srodek "do wszystkiego". Czy jest cos lepszego
> do smarowania czesci ruchomych w rowerach,
Zna, zna. Ale to nie jest do smarowania.
--
Pozdrowienia, | Próżnoś repliki się spodziewał
Marek 'marcus075' Karweta | Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
GG:3585538 | JID: m_ka...@jabster.pl | Nie powiem nawet pies cię j***ł,
Tuwima c(z)ytuję z przyjemnością | bo to mezalians byłby dla psa.
A ja będę drążył nadal. Jeśli nie nadaje się do smarowania,
to dlaczego nadaje się do takich celów (choćby zawiasy
drzwi czy maszyna do szycia), które wymagają smarowania?
Ja nie używałem, ale znajomi sobie chwalą skuteczność.
> Dzieki za wszystkie odpowiedzi.
--
nb
> A ja będę drążył nadal. Jeśli nie nadaje się do smarowania,
> to dlaczego nadaje się do takich celów (choćby zawiasy
> drzwi czy maszyna do szycia), które wymagają smarowania?
> Ja nie używałem, ale znajomi sobie chwalą skuteczność.
Obejrzyj filmik z postu Maćka.
WD wypiera wodę, czyści, rozpuszcza brud a smaruje minimalnie, właściwie
tylko zabezpieczając powierzchnię przed wpływem otoczenia. Zdecydowanie
za mało dla łańcucha pracującego w trudnych warunkach i pod dużym
obciążeniem.
--
Solar www.solar.blurp.org GG 1834424
"Jeśli kobieta zmęczy się, czy nawet umrze, to nie ma znaczenia.
Pozwólmy im umierać przy porodzie."
(wczesny) Marcin Luter
> No prosze, nigdy Ci sie nie zdarzylo czyscic czesci olejem?
Jakoś nie bardzo. Wolę jednak benzynę :)
> Prosta zaleznosc - jak mozna czyscic - to sie nie nadaje do
> smarownia? LOL
Nadaje się mniej.
--
Pozdrawiam, Rafał W.
> nb pisze:
>
>> A ja będę drążył nadal. Jeśli nie nadaje się do smarowania,
>> to dlaczego nadaje się do takich celów (choćby zawiasy
>> drzwi czy maszyna do szycia), które wymagają smarowania?
>> Ja nie używałem, ale znajomi sobie chwalą skuteczność.
>
> Obejrzyj filmik z postu Maćka.
> WD wypiera wodę, czyści, rozpuszcza brud a smaruje minimalnie,
> właściwie tylko zabezpieczając powierzchnię przed wpływem otoczenia.
> Zdecydowanie za mało dla łańcucha pracującego w trudnych warunkach i
> pod dużym obciążeniem.
Dzięki!
Dużo, właściwie wszystko, mi to wyjaśniło.
--
nb
Prawdę powiedziawszy nie wiem czy nasmarowanie WD40 łańcucha to
zdecydowanie za mało. Dawno dawno temu smarowałem tym łańcuch i jakoś
nie wpływało to na niego destrukcyjnie - nigdy w czasie jazdy nie
sprawił problemów i wyciągał się w takim samym tempie jak te
nasmarowane dedykowanymi smarami. A do dnia dzisiejszego nie mogę
zapomnieć tekstu kumpla, który stwierdził że u mnie zawsze napęd cicho
pracuje, a jak sie dowiedział że smaruję WD40 to mnie wyśmiał i myślał
że sobie jaja robię. Jednak nie namawiam do smarowania tym łańcucha -
jak jest możliwość to lepiej kupić jakiś smar stworzony do łańcucha.
Prawdę powiedziawszy nie wiem czy nasmarowanie WD40 łańcucha to
zdecydowanie za mało. Dawno dawno temu smarowałem tym łańcuch i jakoś
nie wpływało to na niego destrukcyjnie - nigdy w czasie jazdy nie
sprawił problemów i wyciągał się w takim samym tempie jak te
nasmarowane dedykowanymi smarami. A do dnia dzisiejszego nie mogę
zapomnieć tekstu kumpla, który stwierdził że u mnie zawsze napęd cicho
pracuje, a jak sie dowiedział że smaruję WD40 to mnie wyśmiał i myślał
że sobie jaja robię. Jednak nie namawiam do smarowania tym łańcucha -
jak jest możliwość to lepiej kupić jakiś smar stworzony do łańcucha.
----
Jak smarujesz NON STOP i w kółko to napęd chodzi cicho etc, jeżeli jednak
pojedziesz w trudne warunki np 60+ km bez dosmarowywania po drodze to od
razu będzie inaczej. Wb-30/wd-40/cx-80 to jest prowizorka, która nijak nie
równa sie z rohloffem np.
Takie trochę ple ple.
Choć oczywiste jest że WD-40 nie jest do łańcuchów, nie znaczy to że
awaryjnie nie można go użyć do smarowania. Bywało że z braku laku lub
lenistwa traktowałem swój łańcuch WD-40, a obecnie mz bardzo dobrym
spryskiwaczem awaryjnym o nazwie X40:
http://42.pl/u/1CA8_X40
Co prawda na dzień jazdy musiałem obsikać łańcuch za 2 razy, ale jakąś
tam wilgotność zachowywał. Często robiłem tak, że najpierw szło
spryskiwanie, a potem po przetarciu łańcucha szmatką smar do silników
samochodowych i było malina.
Obecnie powodowany wzmożonym rozsądkiem i skrajnym już lenistwem stosuję
nast. metody na łańcuch:
1. METODA O 100% SKUTECZNOŚCI: jak łańcuch jest brudny, nie patrzeć -
wtedy jest czysty.
2. METODA O CZĘŚCIOWEJ SKUTECZNOŚCI: jak już niechcący zauważymy, że
jest brudny, przetrzeć szmatą i zasmarować (w porywie wielkoduszności
można posikać WD-40, X40, lub innym czyścicielem typu W5 Chain Cleaner z
Lidla między szmatą, a smarowaniem)
3. METODA MIŁA: oddać rower na myjnię samochodową (u mnie 5,- zł), rower
odbiera się w postaci lepszej niż nowy. Wielkodusznie można WD-40 lub
t.p., a pragmatycznie - przetrzeć łańcuch szmatą i przejść do smarowania.
Od długiego czasu do smarowania stosuję Pilaroil, firma Orlen, kupiony
2,5 roku temu, 5 litrów za 9 zł.
I tylko nie mogę odżałować kasy którą kiedyś wydawałem na takie
idiotyczne wynalazki dla ociemniałych lub naiwnych jak FiniszLajn i temu
podobne ściemy dla entuzjastów.
Napęd (koronka+łańcuch+środkowy blat) wymieniam co roku - Shimano Deore
(kiedyś też naiwnie jeździłem na XT lub LX, widać byłem za bogaty lub
chorowałem na zaćmę). Jeżdżę na rowerze na krótsze lub dłuższe
przejażdżki bez przerwy sezonowej, co roku na całe wakacje realizuję
jakiś duży wypad rowerowy z sakwami. I styka.
#:-)
gps
A olej nie sluzy do smarowania tylko do smazenia ;-P
Taaa... Miejskie legendy trudno wyplenic z umyslow...
WD-40 jest wielofunkcyjnym kombajnem - jego podstawowa funkcja nie jest
smarowanie np. lozysk ale jak najbardziej sluzy do 'ogolnie pojetego
smarowania' robi wszystko po trochu. I jak najbardzej sluzy do smarowania
http://www.wd40.com/products/
W skladzie amerykanskeij wersji WD jest 15% oleju. Zrob prosty 15%
roztwor oleju silnikowego rozcienczonego np. benzyna ekstrakcyjna,
posmaruj powierzchnie i odczekaj az benzyna odparuje - zobacz, co
zostaje. Usiadz na tym i powiedz, ze nie jest tluste ;-P
WD dziala na tej samej zasadzie. To, ze jest wielofunkcyjny to inna
inszosc.
Od kiedy zaczely sie pojawiac 'u nasz' takie produkty jak WD-40 czy
Ronson http://www.ronsonstore.com/multilube.aspx (ja osobiscie wole
Ronsona ale trudniej go dostac niz WD-40) przestalem uzywac nafty do
_smarowania_ zapieczonych polaczen gwintowych (i nie tylko). Ronson's
Multilube czy WD-40 smaruja lepiej i maja lepsza penetracje wglag gwintu.
WD-40 > wnika miedzy zapieczone czesci > smaruje je zawartym olejem >
latwo sie je odkreca.
Nie twierdze, ze WD-40 jest najlepszym srodkiem do smarowania w rowerze
ale jako srodek zastepczy nie jest zly bo wbrew wyssanym z palca mitom -
smaruje. SMARUJE! Nie uzywa sie go do silnikow samochodow czy do
skrzyn biegow ale SMARUJE!
PS. W zeszlym roku byla podobna dyskusja - 'specjalisci' wypowiadali
wiele 'mysli'. Ale jak widac - skleroza nie boli.
--
PoZdR
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"More experienced cyclists learn to "get light"
for a fraction of a second while going over rough
patches; newbies tend to sit harder on the saddle,
increasing the risk of pinch flats."
Sheldon Brown: 1944 - 2008
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
[...]
Miedzy innymi, jest idealny przy odkrecaniu zapieczonych polaczen
wszelkiej masci.
A kto bedzie smarowal lancuch na trudne warumki WD-40? Ale do
zapobiegawczego _przesmarowania_ lancucha jest lepszy niz nic. Pewnie
tak Wielu jezdzacych ze skwierczacym lancuchem zostalo nastraszonych
wrednym, zlosliwym WD-40 i dla tego wola jezdzic na sucho bo jakoby
WD-40 nie smaruje...
LOL.
Benzyna lakowa jest jak najbardziej tlusta :-) Ja uzywam glownie
ekstrakcyjnej. Ale benzyna ekstrakcyjna spelnia funkcje
odtluszczacza/rozcienczlnika a czasem trzeba wyczyscic 'na tlusto' ;-)
>
>> Prosta zaleznosc - jak mozna czyscic - to sie nie nadaje do
>> smarownia? LOL
>
> Nadaje się mniej.
Inne produkty nadaja sie bardziej. Prawda, ze brzmi inaczej ;-)
LOL - doswiadczyles osoboscie efektu i jeszcze nie wierzysz? Tomaszu! ;-)
Co rozumiesz przez niezbyt jasne NON STOP?. Smaruje w kolarce niezbyt
czesto - co 400-600 km, ze dwa razy w miesiacu.
> jeżeli jednak pojedziesz w trudne warunki np 60+ km bez dosmarowywania po
> drodze to od razu będzie inaczej.
A jak nie pojedziesz? ;-)
[...]
Przy jeździe mtb w deszczowy dzień :)
> A jak nie pojedziesz? ;-)
To ziemia się zatrzęsie a świat spadnie nam na głowy :D
A przy jezdzie holendrem z pelnym 'gear case' w ulewny deszcz? ;-)
>
>> A jak nie pojedziesz? ;-)
>
> To ziemia się zatrzęsie a świat spadnie nam na głowy :D
O, jestes Galem? 8-)
> A przy jezdzie holendrem z pelnym 'gear case' w ulewny deszcz? ;-)
Woda wodą ale jednak błotko jest "lepsze" :)
>> To ziemia się zatrzęsie a świat spadnie nam na głowy :D
>
> O, jestes Galem? 8-)
Ja bardziej sympatyzuje z Gallami ( tylko nie współczesnymi )
Cymru am byth!
Éire - fáilte ó chroí!
> kml wrote:
> >
> > Użytkownik <sebekf...@gmail.com> napisał w wiadomości
> > news:fce83833-3b72-4bae...@k2g2000yql.googlegroups.com...
> >
> > Prawdę powiedziawszy nie wiem czy nasmarowanie WD40 łańcucha to
> > zdecydowanie za mało. Dawno dawno temu smarowałem tym łańcuch i jakoś
> > nie wpływało to na niego destrukcyjnie - nigdy w czasie jazdy nie
> > sprawił problemów i wyciągał się w takim samym tempie jak te
> > nasmarowane dedykowanymi smarami. A do dnia dzisiejszego nie mogę
> > zapomnieć tekstu kumpla, który stwierdził że u mnie zawsze napęd cicho
> > pracuje, a jak sie dowiedział że smaruję WD40 to mnie wyśmiał i myślał
> > że sobie jaja robię. Jednak nie namawiam do smarowania tym łańcucha -
> > jak jest możliwość to lepiej kupić jakiś smar stworzony do łańcucha.
> > ----
> >
> > Jak smarujesz NON STOP i w kółko to napęd chodzi cicho etc,
>
> Co rozumiesz przez niezbyt jasne NON STOP?. Smaruje w kolarce niezbyt
> czesto - co 400-600 km, ze dwa razy w miesiacu.
Nadal mowa o WD40?
Ja też go dość często używam (choć akurat nie w tej chwili, bo właśnie
testuję nowatorskie rozwiązanie – Pilarol nieco rozcieńczony czymś
lotnym, żeby lepiej penetrował ogniwka, a potem tam sam został)
i jeśli po tygodniu (myślę, że jakieś 100-150 km) łańcuch jeszcze
nie piszczy, to już bardzo duży sukces. Mowa o dobrej pogodzie,
bo w porządnym deszczu WD40 wystarcza na 20 minut.
--
Tomasz Minkiewicz <tom...@gmail.com>
Tak, o WD-40. W innym rowerze najzwyklejszy lancuch KMC smarowany WD-40
'przejechal' tylko na WD-40 jakies 17 000 km. Po wymianie na nowy tez z
dolnej polki prawie nie skacze choc wizualnie kaseta jest troche
zmasakrowana ;-). W tescie chodzilo o miinimalna ingerencje, o to, zeby
zobaczyc co sie stanie jak sie nie bedzie nic przy rowerze robic za
wyjatkiem spryskania WD-40 lancucha jak zaczyna piszczec i kasowaniu
luzow w V-brake'ach. Jezdzony caly rok bez wzgledu na pogode, sol,
snieg, deszcz, glownie drogi gruntowe ale nie jakas masakra w blocie po
osie. Aktualnie padla piasta przednia - przez 20 000 km nie byla ani
smarowana ani nie sprawdzana w kwestii luzow.
> Ja też go dość często używam (choć akurat nie w tej chwili, bo właśnie
> testuję nowatorskie rozwiązanie – Pilarol nieco rozcieńczony czymś
> lotnym, żeby lepiej penetrował ogniwka, a potem tam sam został)
> i jeśli po tygodniu (myślę, że jakieś 100-150 km) łańcuch jeszcze
> nie piszczy, to już bardzo duży sukces. Mowa o dobrej pogodzie,
> bo w porządnym deszczu WD40 wystarcza na 20 minut.
Troche to dziwne, jestes pewien, ze 'srodek (s)marny' naprawde dociera
do sworzni? Moze za malo? Ja jak sie kiedys powaznie bralem do
smarowania lancucha, stosowalem smar grafitowy pol na pol z parafina i w
takiej kapieli podgrzanej na lazni wodnej zanurzalem lancuch na pare
dobrych chwil, po czym wyciagalem i wycieralem bardzo dokladnie do sucha
- nie bylo mozliwosci, zeby grafit+smar+parafina nie dotarly do sworzni.
A zewnatrz byl suchutenki i piach sie go nie imal. Ale teraz mi sie nie
chce ;-)
> > Ja też go dość często używam (choć akurat nie w tej chwili, bo właśnie
> > testuję nowatorskie rozwiązanie – Pilarol nieco rozcieńczony czymś
> > lotnym, żeby lepiej penetrował ogniwka, a potem tam sam został)
> > i jeśli po tygodniu (myślę, że jakieś 100-150 km) łańcuch jeszcze
> > nie piszczy, to już bardzo duży sukces. Mowa o dobrej pogodzie,
> > bo w porządnym deszczu WD40 wystarcza na 20 minut.
>
> Troche to dziwne, jestes pewien, ze 'srodek (s)marny' naprawde dociera
> do sworzni?
Źle sformułowałem zdanie. Miałem na myśli, że to piszczenie po najdalej
tygodniu pojawia się przy smarowaniu WD40. A co do tej mieszanki
pilarolu, to nie mam pojęcia czy dociera do sworzni, bo tam nie
zaglądałem, ale faktem jest, że łańcuch już trzeci tydzień siedzi cicho,
więc chyba jednak tam gdzie trzeba, to dociera. Muszę sobie tylko
oliwiareczkę kupić do tego koktajlu, bo mi starą wcięło i ostatnio
używałem zakraplacza, a to strasznie upierdliwe. :)
> Moze za malo? Ja jak sie kiedys powaznie bralem do
> smarowania lancucha, stosowalem smar grafitowy pol na pol z parafina i w
> takiej kapieli podgrzanej na lazni wodnej zanurzalem lancuch na pare
> dobrych chwil, po czym wyciagalem i wycieralem bardzo dokladnie do sucha
> - nie bylo mozliwosci, zeby grafit+smar+parafina nie dotarly do sworzni.
> A zewnatrz byl suchutenki i piach sie go nie imal. Ale teraz mi sie nie
> chce ;-)
Też się trochę bawiłem w różne bardziej wyrafinowane metody,
ale – jakkolwiek jest to zabawa przednia – pozostawia znacząco
mniej czasu na jazdę właściwą, więc przestałem.
--
Tomasz Minkiewicz <tom...@gmail.com>
> A kto bedzie smarowal lancuch na trudne warumki WD-40? Ale do
> zapobiegawczego _przesmarowania_ lancucha jest lepszy niz nic. Pewnie
Przecież napisałem, że trochę smaruje.
A lepsza niż nic jest nawet woda, która sama w sobie ma bardzo dobre
właściwości smarujące, gorzej z długotwałością i wpływem na smarowany
przedmiot. :)
--
Solar www.solar.blurp.org GG 1834424
"Polacy to naród antyklerykałów, którzy jednocześnie z jakiegoś powodu
mają zwyczaj tłumnego chodzenia do kościoła."
kat. intelektualista. Jerzy Turowicz
> Marek 'marcus075' Karweta wrote:
>> Panie Maciej Machulak, prezesie pl.rec.rowery z siedzibą w
>> <news:a8594bf2-439d-4137...@r8g2000yql.googlegroups.com>
>> przy ul....
>>
>>> Chyba kazdy zna WD-40 - srodek "do wszystkiego". Czy jest cos lepszego
>>> do smarowania czesci ruchomych w rowerach,
>>
>> Zna, zna. Ale to nie jest do smarowania.
>>
>
> A olej nie sluzy do smarowania tylko do smazenia ;-P
> Taaa... Miejskie legendy trudno wyplenic z umyslow...
...rwa. "Urban legend" i tłumaczenie tego jako "legenda miejska" to
idiotyzm naszych czasów.
Ad rem - niech będzie, specem nie jestem. Mnie tam wmawiano zawsze, że WD40
do smarowania to się raczej nie nadaje i nie smaruję.
A frytki tylko na Finish Line!
To jak to zgrabnie tłumaczysz?
--
Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/
W ogóle bym tego nie tłumaczył.
"Legenda miejska" to może być o założeniu Krakowa albo o Smoku Wawelskim, a
nie o WD40, na litość bogów.
>> ...rwa. "Urban legend" i tłumaczenie tego jako "legenda miejska" to
>> idiotyzm naszych czasów.
>
> To jak to zgrabnie tłumaczysz?
Legenda ludowa?
"...a to nie moje są słowa... to jest legenda ludowa..." :)
--
Pozdrawiam,
Damian Karwot damian.karwot (at) gmail kropa com
JabberID: damian.karwot (at) jabster kropa pl
ICQ: 398539334, Tlen: madman1985, GG: 2283138
Och. Jesteś zwolennikiem używania zwrotu "urban legend" w języku
polskim? Purysta!
> "Legenda miejska" to może być o założeniu Krakowa albo o Smoku Wawelskim, a
> nie o WD40, na litość bogów.
Bo pan Kuweta tak sobie ustalił, co może być a co nie? :P