Bardzo mi si� podoba film, byle jak najwi�cej �cigaczy go obejrza�o.
Z swej jazdy samochodem pami�tam �e najwi�kszym uspokajaczem by�y dla
mnie zawsze zw�oki w nienaturalnej pozycji omijane na jezdni.
LOL - dlugo byles w Bosnii? ;-)
--
PoZdR
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"More experienced cyclists learn to "get light"
for a fraction of a second while going over rough
patches; newbies tend to sit harder on the saddle,
increasing the risk of pinch flats."
Sheldon Brown: 1944 - 2008
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
IMHO Masz racje w pewnym sensie mo�na przyj�� �e polskie drogi to co�
jako Bo�nia, to 16 lat z broni� pancern� (samoch�d ?) i ostatnie 2 tak�e
z lekkďż˝ (rower ?).
Pytam, bo przez trzy dekady jazdy autem, w PL/RP nie mialem watpliwej
przyjemnosci omijania zwlok lezacych w nienaturalnej pozycji, ba nie
musialem omijac zadnych zwlok. A nie jezdzilem malo. Raczej wiecej niz
mniej... Gdzie Ty omijasz te zwloki i ile ich omijasz
tygodniowo/miesiecznie/rocznie?
Troch� ironizuje ale prawd� jest �e:
Kolizji bardzo du�o omija�em, a zw�oki co najmniej 2 krotnie w swojej
karierze na krajowej 1ce, jeden pieszy i jeden rowerzysta.
itd ...
Przyda�aby si� scenka(i) z rowerzyst�. Co by�cie zaproponowali?
Michaďż˝
Rowerzyst� rozje�d�anego na przeje�dzie rowerowym z DDR + narrator
a) Zanim zrobisz kolejn� DDR pomy�l, szkoda czyjego� �ycia, mo�e mo�na
uspokoiďż˝ ruch i go zintegrowaďż˝ ?
b) On udowodni� raz a dobrze �e ma pierwsze�stwo
c) Czy koniecznie chcia�e� porysowa� sobie lakier, zwolnij tw�j samoch�d
jest tego wart.
> c) Czy koniecznie chciałeś porysować sobie lakier, zwolnij twój samochód
> jest tego wart.
Ja bym stawiał na powyższe. I dodałbym informacje, że krew cieżko
schodzi.
Dziś ćwok w furgonie prawie mnie zabił na przejeździe rowerowym. Mi
zapaliło się zielone, ale przecież ona ma tą swoją zieloną strzałkę,
no to przygazował. Żyję. Jakimś cudem.
Jak to szło: "ja tu jadę, mnie się pod koła rzucać nie wolno". Tu
gdzieś już ktoś pisał o takiej mentalności.
Trafiłby mnie i co? W wiadomościach by było, że nieodpowiedzialny
cyklista kasku i dzwonku nie miał, więc się sam prosił.
> arturbac wrote:
> > Coaster pisze:
> >> arturbac wrote:
> >>> [...]
> >>> Z swej jazdy samochodem pami�tam �e najwi�kszym uspokajaczem by�y dla
> >>> mnie zawsze zw�oki w nienaturalnej pozycji omijane na jezdni.
> >>
> >> LOL - dlugo byles w Bosnii? ;-)
> >
> > IMHO Masz racje w pewnym sensie mo�na przyj�� �e polskie drogi to co�
> > jako Bo�nia, to 16 lat z broni� pancern� (samoch�d ?) i ostatnie 2 tak�e
> > z lekkďż˝ (rower ?).
> >
>
> Pytam, bo przez trzy dekady jazdy autem, w PL/RP nie mialem watpliwej
> przyjemnosci omijania zwlok lezacych w nienaturalnej pozycji, ba nie
> musialem omijac zadnych zwlok. A nie jezdzilem malo. Raczej wiecej niz
> mniej... Gdzie Ty omijasz te zwloki i ile ich omijasz
> tygodniowo/miesiecznie/rocznie?
Ja je�d�� kr�cej i niespecjalnie intensywnie,
trupa/czarny worek widz� �rednio raz do roku...
rmikke
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Dzi� �wok w furgonie prawie mnie zabi� na przeje�dzie rowerowym. Mi
> zapali�o si� zielone, ale przecie� ona ma t� swoj� zielon� strza�k�,
> no to przygazowa�. �yj�. Jakim� cudem.
A m�wili. Na �rodku pasa stawa�.
Odk�d zacz��em tak robi� nie miewam takich przyg�d a wcze�niej zdarza�y
mi si� cz�sto i nagminnie.
Puszczam tylko autobusy zje�d�aj�c na lewo.
Nie dajmy si� zabi� to mo�e doczekamy tych �luz rowerowych.
--
Pozdrawiam Roland
> IMHO Masz racje w pewnym sensie mo�na przyj�� �e polskie drogi to co�
> jako Bo�nia, to 16 lat z broni� pancern� (samoch�d ?) i ostatnie 2 tak�e
> z lekkďż˝ (rower ?).
>
Mam taki zrzut ekranu z RSSa Wirtualne Polski
polskie drogi 46 : zamachy w iraku 40
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/08e8f84084ea023f.html
--
Robert Pyzel
> Jan Paku�a pisze:
>
>
>> Dzi� �wok w furgonie prawie mnie zabi�
>> na przeje�dzie rowerowym.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
[...]
> A m�wili. Na �rodku pasa stawa�.
> Odk�d zacz��em tak robi� nie miewam takich przyg�d
Doceniam �e pi�tnujesz jazd� �mieszk�, ale wida� poprzednik
nie chciaďż˝ ryzykowaďż˝ mandatu :[
(obstawiam �e skrytykowa�e� bez czytania :), ale faktem
jest �e w�a�nie "odr�bne �cie�ki" stanowi� problem sam
w sobie i krytyka przypadkiem pasuje)
pzdr, Gotfryd
Nie jest tak, �e pi�tnuje z za�o�enia.
> (obstawiam �e skrytykowa�e� bez czytania :)
I s�usznie. Nie doczyta�em "na przeje�dzie rowerowym."
>, ale faktem
> jest �e w�a�nie "odr�bne �cie�ki" stanowi� problem sam
> w sobie i krytyka przypadkiem pasuje)
>
> pzdr, Gotfryd
Id� pokl�cze� na grochu.
--
Pozdrawiam Roland
Blad - uzyj kulek z lozyska piasty. ;-)
W "normalnym" kraju owi rowerzyści i piesi powinni móc zupełnie
spokojnie wchodzić na zebrę bez żadnego ryzyka.
Ale u nas nie jest najgorzej. W Moskwie samochody trąbią na pieszych
mających zielone i będących na pasach. ;)
--
Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/
> On 12 Lis, 09:57, kaczor1 <roland.korczakow...@kasowac.komax.net.pl>
> wrote:
>> Gotfryd Smolik news pisze:
>>
>>> On Mon, 9 Nov 2009, kaczor1 wrote:
>>
>>>> Jan Paku�a pisze:
>>
>>>>> Dzi� �wok w furgonie prawie mnie zabi�
>>>>> na przeje�dzie rowerowym.
>>> ďż˝ ďż˝^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>>> [...]
>>>> A m�wili. Na �rodku pasa stawa�.
>>>> Odk�d zacz��em tak robi� nie miewam takich przyg�d
>>
>>> �Doceniam �e pi�tnujesz jazd� �mieszk�, ale wida� poprzednik
>>> nie chciaďż˝ ryzykowaďż˝ mandatu :[
>>
> Ja was przepraszam ale pan kolega rowerzysta Jan chyba jecha� �cie�k�
> i nast�pnie usi�owa� j� przekroczy� przejazdem rowerowym, a wtedy
> rzeczony �wok przygazowa�, co by przed rowerzakiem si� wyrobi�. Ja
> przynajmniej tak to zrozumia�em.
Ja r�wnie�.
Z krytyki i tezy o stawaniu na �rodku pasa wyszed� mi jednoznaczny
wniosek, �e trzeba by�o jecha� jezdni� zamiast DDR, bo wtedy
�w manewr by�by skuteczny :)
Co gorsza, nieraz jest to prawda.
> Ja osobi�cie mam zwyczaj po zapaleniu si� zielonego �wiat�a ogl�dania
> si� i sprawdzania czy kto� nie ci�nie zapatrzony we wspomnian�
> strza�k�, ale niekt�rzy rowerzy�ci/piesi po prostu wchodz� na zebr�.
> I nieszcz�cie gotowe.
No i powiedz, �e wniosek �e bezpieczniej jecha� *przed* takim
"cisn�cym" (ni� w poprzek) nie jest prawdziwy.
pzdr, Gotfryd
Dzi�kuj� za odpowied�
Pozdrawiam-
Justyna