Użytkownik "ToMasz" napisał w wiadomości
>> Jak się najlepiej zabrać do lutowanie końcówek linek nierdzewnych
>nie zlutujesz (normalnie)
>mnie w szkole uczyli że jak stop (żelaza) nie jest "łapany" przez
>magnes to znaczy że go nie polutujesz.
Nie ma tak ze nie polutujesz.
Stal nierdzewna owszem, moze byc slabym magnetykiem, co sie bierze z
duzej zawartosci niklu, ktory utrudnia tez lutowanie przez utworzenie
warstwy odpornych tlenkow, co nie znaczy ze sie nie da.
Podstawa lutowania jest dobre oczyszczenie i topnik, czy wrecz
agresywna pasta lutownicza.
Taka do stali, nie do miedzi - choc sprobowac mozna.
Jesli kolega lutuje palnikiem, to mozna by nawet sprobowac boraksem.
Moze wystarczy kwasek cytrynowy albo aspiryna.
Drobne elementy niklowane lutowalem nawet kalafonia - kiepsko sie
nadaje, ale jak sie pokryje na goraco kalafonia raz, zdrapie, to po
drugim pokryciu cyna juz chwyta. Tylko ze do linki sie nie sprawdzi,
bo wewnetrzne druty trudno oczyscic.
Ale do sklejenia konca, to moze wystarczy sama kalafonia :-)
(tylko pozniej zaklajstruje przepusty :-)
J.