Znalazlem dla siebie fajny rower na amerykanskim ebay w przyzwoitej cenie
(Cannondale Rush 4) - chcialbym go kupic. Pytanie tylko jak to jest jak ten
rower doleci do Polski - czy ja musze tez placic clo od takiego zakupu?
Jesli tak to ile i jak to clo jest naliczane, od ceny produktu jaka
zaplacilem?
Pozdrawiam.P.
O ile nie będziesz robił jakichś dziwnych kombinacji z oszukiwaniem
Urzędu Celnego (nie polecamy), powinieneś zapłacić cło (które jest
niewielkie) oraz VAT (który jest już zauważalny). Przy czym VAT płaci
się od wartości po ocleniu, a cło bodajże nalicza się od wartości razem
z kosztami przesyłki. Ale tu nie pamiętam dokładnie i mogę coś mieszać.
--
/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\ Black holes really suck...
\ Kr...@epsilon.eu.org /
/ http://epsilon.eu.org/ \
\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/
A VAT to 22%? A jak to jest zrobione - przesylka idzie do mnie na adres
domowy - ja ja odbieram z poczty i na poczcie place VAT + clo?
Pozdr.P.
> A VAT to 22%? A jak to jest zrobione - przesylka idzie do mnie na adres
> domowy - ja ja odbieram z poczty i na poczcie place VAT + clo?
Przesyłka trafia do Urzędu Celnego Pocztowego -> o ile nie ma w niej faktury
to wysyłają do ciebie pismo z wezwaniem do przedstawienia dokumentów
potwierdzających cenę nabycia - wystarczy nawet screen z systemu
eBay/PayPal. Następnie paczka trafia na pocztę gdzie ściągają z ciebie cło &
vat i wydają paczkę.
--
Dominik
A jak wygląda sprawa gdy paczkę nada prywatna osoba ?
WOW, jeśli masz rację to jaki problem leciuchno sfałszować owego screena? Na
przykład z 1200$ zrobić 120$ - ach, Polak potrafi :)
Pzdr
A.
A dokladnie - liczy sie tak: ((cena roweru + transport) * clo) * vat
clo = 14 % vat = 22 %
wiec: ((cena roweru + transport) * 14%) * 22%
cena w polsce = (cena roweru + transport) * 39%
Pozdrwiam,
Adam
Czyste totalne skurczybycze zlodziejstwo.
P.
> cena w polsce = (cena roweru + transport) * 39%
Chyba Ci się matematyka rozregulowała:)
--
Pozdrrawiam
Maciorra
Sorry, oczywiscie powinno byc wszedzie dodane 100% podstawy, to jeszcze raz
((cena roweru + transport) * clo) * vat
clo = 14 % vat = 22 %
wiec: ((cena roweru + transport) * 114%) * 122%
cena w polsce = (cena roweru + transport) * 139%
teraz dobrze?
Adam
Uuuu... Aż tyle jest stawka celna dla rowerów? A to nie wiedziałem.
>wiec: ((cena roweru + transport) * 14%) * 22%
Dokładniej rzecz biorąc, to ((...) *114%)*122% :-)
>cena w polsce = (cena roweru + transport) * 39%
I tu tak samo. 139%
PS: Kaszanisz polskie ciapki.
--
Kruk@ -\ | I've seen things you users wouldn't belie-
}-> epsilon.eu.org | ve...
http:// -/ |
|
Czasami jednak trafisz na kumatego na cle, który ci pokaże, że jednak to
jest więcej warte.
--
[------------------------] Dimensios can be in units of em, ex, i, pt,
[ Kr...@epsilon.eu.org ] pc, cm, mm, dd, cc, bp, or sp; but yours is
[ http://epsilon.eu.org/ ] a new one!(TeX)
[------------------------]
> teraz dobrze?
Przecudownie:)
A pomijajac to to szlag czlowieka trafia na te wszystkie cla i podatki...
--
Pozdrrawiam
Maciorra
Cóż, bywa! Wtedy wyjmujesz z kieszeni drugiego screena, prawidłowego: "-O,
widzi pan, pomyłkowo pokazałem panu potwierdzenie od poprzedniej wysyłki,
mama zamawiała lakier do paznokci."
:-)))
Udanych zakupów,
Bartek
Ano, w tym rzecz. Jak paczka leci samolotem, szanse na oclenie są bardzo
duże. Jak płynie statkiem (co wiąże się z dużo dłuższym czekaniem), a towar
jest opisany jako używany (o małej zadeklarowanej wartości), można
praktycznie spać spokojnie.
Tylko że wymaga to najlepiej jakiegoś znajomego za wielką wodą, który paczkę
odpowiednio przepakuje (wyjmie wszelkie papiery i upewni się, że na rowerze
są jakieś ślady użytkowania - może pochlapać błotem na przykład ;)) i
opisze. Żaden sklep się na takie kombinacje na 100% nie zgodzi.
--
Michal "Wooyek" Lalik // wooyek na gmail.com // www.wooyek.pl //
> cena w polsce = (cena roweru + transport) * 39%
Nie caly rower tylko czesci, ale raczej chyba 29% bylo, albo niewiele ponad
30 ostatnio jak sie mendy czepily
--
marcin
> Nie caly rower tylko czesci, ale raczej chyba 29% bylo, albo
> niewiele ponad 30 ostatnio jak sie mendy czepily
http://ec.europa.eu/taxation_customs/dds/tarhome_pl.htm
Polecam na przyszłość...
--
Pozdrawiam, Rafał W.
"Mendy"?
Niech zgadnę, na policję mówisz pewnie "psy", albo "pały", prawda? Bo to
takie trendi, si i ajta.
--
d'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'Yb A tak - to jakby mówić do pralki. Zadajesz
`b Kr...@epsilon.eu.org d' jej pytanie, a ona pierze. Zupełny brak
d' http://epsilon.eu.org/ Yb płaszczyzny porozumienia.(Artur Skura)
`b,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.d'
> "Mendy"?
tak
> Niech zgadnę, na policję mówisz pewnie "psy", albo "pały", prawda? Bo to
> takie trendi, si i ajta.
Bo to takie zyciowe raczej (swoja droga w jakich kregach uzywa sie tych
slowek, bo ja slyszalem tylko o trendi? jestes czytelnikiem Bravo?). Na
niektorych tak wlasnie mowie, bo na nic wiecej nie zasluguja (i jesli
zamierzasz mi wytykac, ze skoro tak mysle to jestem dresem, kibolem etc to
daruj sobie prosze). Ale widze tendencje do uogolniania u towarzysza w
rowerze, wiec dalsza dyskusja bedzie raczej dosc jalowa
--
marcin
Synku, jesli jestes uczciwym obywatelem, przestrzegajacym prawo - to Policja
jest dla Ciebie wlasnie, wlasnie Tobie sluzy - wiec powinienes ich raczej
szanowac niz nazywac 'psami' jak jakis trep gangsterski.
P.
> Synku, jesli jestes uczciwym obywatelem, przestrzegajacym prawo - to Policja
> jest dla Ciebie wlasnie, wlasnie Tobie sluzy - wiec powinienes ich raczej
> szanowac niz nazywac 'psami' jak jakis trep gangsterski.
Widzisz ojcze dyrektorze, teoria jest piekna. Zgadzam sie w calej
rozciaglosci. Niestety w zyciu jest nieco inaczej
--
marcin
Dorosniesz, synku to zmadrzejesz.
P.
> synku
Ktos tu ma jakis kompleks :) Ale widzisz, poki co to ty wykazujesz pewne
braki w doswiadczeniu zyciowym. Pozostaje ci sie tylko z tego cieszyc
--
marcin
Jasne - kierowca TIRa tez moze powieziec, ze myslal, ze wiezie kable zamiast
trzech ton papierosow.
Powinna sluzyc, bo ze skutecznoscia czy checia do pracy - uwierz mi - to u
nich slabiutko.
> Powinna sluzyc, bo ze skutecznoscia czy checia do pracy - uwierz mi - to u
> nich slabiutko.
ty dresiarzu!! jak mozesz tak mowic bandyto!
--
marcin
Och, och, och. Tu mi łezka leci.
Powiedz jeszcze, że należysz do tych, którzy dostawszy mandat za
przekroczenie prędkości sypią kurwami nie na siebie, tylko na policję.
Ach, przepraszam. Do tego trzeba by mieć prawo jazdy, a ty zachowujesz
się, jakby ci do właściwego wieku odrobinę brakowało.
--
\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\ Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli.
.\.Kr...@epsilon.eu.org.\.\. Broń nie niosła daleko.
\.http://epsilon.eu.org/\.\
.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.
>a ty zachowujesz
> się, jakby ci do właściwego wieku odrobinę brakowało.
przepraszam ojcze dyrektorze
--
marcin
Niestety trudno się nie zgodzić. Moje kontakty z policją:
- 40-minutowe (!) spisywanie za przejście poza pasami (pasy były daleko, ale
fakt - były).
- 1,5-godzinne (!!!) spisywanie (a spieszyło mi się wtedy bardzo - straciłem
ważny, opłacony kurs) za to, co wyżej. Z tą różnicą, że tym razem w miejscu,
gdzie *nie ma* możliwości przejścia po pasach (do elokwentnych panów
policjantów nie trafiało; po spisaniu poszli dalej tak, jak ja).
- skradziony rower i telefon w wyniku napadu -> 3 godziny czekania na
posterunku, żeby to zgłosić (kolejki bynajmniej nie było); po miesiącu
oczywiście umożenie.
- skradziona komórka (napad) -> spotkałem patrolujący radiowóz 10 minut
później, licząć na pomoc. Usłyszałem: "no to musi pan to zgłosić na
posterunku" i panowie pojechali sobie dalej. Bez komentarza.
- oszustwo na Allegro - nawet nie zgłaszałem, ale ktoś inny zgłosił (było
więcej "jeleni") -> dostałem wezwanie do obowiązkowego stawienia się na
posterunku (w mieście oszusta, nie w moim -> dojazd), gdzie byłem traktowany
jak jakiś złodziej.
- inne oszustwo na Allegro - tym razem chciałem zgłosić, bo duża kwota.
Byłem na posterunku 4 dni z rzędu o różnych porach, czekając sporo czasu -
*zawsze* słyszałem, że muszę czekać minimum 3 godziny (standardowa gadka,
żeby odstraszyć petenta - innych osób czekających w kolejce nie było).
Ale to wszystko nic. Prawdziwy dramat to jest to, że mój kumpel od 3
miesięcy siedzi w więzieniu, za to że jechał pociągiem z pseudokibicami
(Tarnów). Jest traktowany jak najgorszy przestępca (izolatka, bicie itp.),
co doprowadziło go już do totalnej depresji i próby samobójczej - ZA NIC
(znam go od urodzenia).
A ile razy policja mi pomogła? Nie wiem, może kiedyś złapali jakiegoś pirata
drogowego, który mógłby kiedyś mnie zabić. Ale prawda jest taka, że w
codzinnym życiu, mając kontakt z policją, zawsze jest to w najlepszym
wypadku nic niewarta strata czasu.
> zawsze jest to w najlepszym
> wypadku nic niewarta strata czasu.
Zaklad, ze zaden z tych dojrzalych porzadnych mezczyzn, dobrych obywatli, a
nie kiboli sie nie ustosunkuje? Policja jest by Cie chronic i nie wolno o
nich mowic nic zlego, pewnie sobie zmyslasz.
--
marcin
Niestety, trudno się zgodzić. Moje kontakty z policją jak dotąd były
zupełnie inne. I o czym to świadczy? O niczym. Generalizowanie na
podstawie jednostkowych doświadczeń jest cokolwiek głupie.
A jeśli chodzi o nieprawidłowości, które mogą się zdarzyć wszędzie,
niezależnie od organizacji, to od tego są właściwe procedury i można
dochodzić swoich racji.
Ale lepiej pobrzęczeć jaka ta cała policja niedobra.
>Ale prawda jest taka, że w
>codzinnym życiu, mając kontakt z policją, zawsze jest to w najlepszym
>wypadku nic niewarta strata czasu.
Tak na marginesie - naucz się stosować prawidłowo imiesłowy.
--
[------------------------] Press any key... no, No, NO THAT one!
[ Kr...@epsilon.eu.org ]
[ http://epsilon.eu.org/ ]
[------------------------]
Napisałem też o dość dobitnych doświadczeniach mojego znajomego (i przy
okazji wielu osób, które spotkało to samo). Mam jeszcze Ci wypisać
doświadczenia prywatne i zawodowe mojej rodziny i innych osób, które mają
podobne przejścia, żeby do Ciebie dotarło? W tym właśnie rzecz, że to NIE są
"jednostkowe doświadczenia".
Może Ty napiszesz, jak to policja Tobie pomogła?
> Ale lepiej pobrzęczeć jaka ta cała policja niedobra.
Nie brzęczę, w przeciwieństwie do Ciebie stwierdzam fakty.
Dzieki za podpowiedzi.
P.
To _są_ jednostkowe doświadczenia. Słyszałeś kiedyś o statystyce?
>Może Ty napiszesz, jak to policja Tobie pomogła?
A choćby odzyskując dokumenty, których kradzieży przez kieszonkowca
nawet nie zauważyłem. A choćby przyjeżdżając, zanim mojemu koledze
dokumentnie obili mordę i ukradli samochód.
I owszem, to też są tylko jednostkowe doświadczenia.
>> Ale lepiej pobrzęczeć jaka ta cała policja niedobra.
>Nie brzęczę, w przeciwieństwie do Ciebie stwierdzam fakty.
ROTFL. "Policja jest niedobra" to fakt? Jeszcze dodaj, że jest to tzw.
fakt autentyczny.
--
[------------------------] I am Picard of Borg. Hair Is Irrelevant!
[ Kr...@epsilon.eu.org ]
[ http://epsilon.eu.org/ ]
[------------------------]
Tak. Dysponujesz jakimiś statystykami zadowolenia społeczeństwa z pracy
policji?
>>Może Ty napiszesz, jak to policja Tobie pomogła?
>
> A choćby odzyskując dokumenty, których kradzieży przez kieszonkowca
> nawet nie zauważyłem. A choćby przyjeżdżając, zanim mojemu koledze
> dokumentnie obili mordę i ukradli samochód.
> I owszem, to też są tylko jednostkowe doświadczenia.
No to wygląda na to, że obydwoje możemy mieć swoje zdanie na temat policji.
Mi (i znanym mi osobom) się NIGDY nie zdarzyło coś w stylu tego, o czym Ty
piszesz.
>>> Ale lepiej pobrzęczeć jaka ta cała policja niedobra.
>>Nie brzęczę, w przeciwieństwie do Ciebie stwierdzam fakty.
>
> ROTFL. "Policja jest niedobra" to fakt? Jeszcze dodaj, że jest to tzw.
> fakt autentyczny.
ROTFLujesz z tego, co sam napisałeś, ja działania policji określiłem
inaczej - czytaj ze zrozumieniem...
A poszukaj sobie choćby badań OBOP-u.
Ale nie o to nawet chodzi.
Nawet jeżeli są nieudolni policjanci, to nie znaczy, że cała policja
jest jedynie warta pogardy i lepiej jakby ich w ogóle nie było. A do
tego sprowadza się właśnie pogląd, że policja to "psy".
>>>Może Ty napiszesz, jak to policja Tobie pomogła?
>> A choćby odzyskując dokumenty, których kradzieży przez kieszonkowca
>> nawet nie zauważyłem. A choćby przyjeżdżając, zanim mojemu koledze
>> dokumentnie obili mordę i ukradli samochód.
>> I owszem, to też są tylko jednostkowe doświadczenia.
>No to wygląda na to, że obydwoje
Jesteś kobietą?
>możemy mieć swoje zdanie na temat policji.
>Mi (i znanym mi osobom) się NIGDY nie zdarzyło coś w stylu tego, o czym Ty
>piszesz.
Ale to nawet nie chodzi o moje doświadczenia z policją. Po prostu pewne
służby są społeczeństwu potrzebne (Ok, jeśli chodzi o Urząd Celny - a od
tego się zaczęła dyskusja - dochodzi jeszcze kwestia mocno filozoficzna
czy w ogóle cła są potrzebne, ale to zostawmy na kiedy indziej) mimo, że
czasami ich działanie nie jest w pełni zrozumiałe dla obywatela.
A to, że czasami funkcjonariusze tych służb działają w niewłaściwy
sposób (nawet jeśli to się dzieje masowo), to zupełnie inna sprawa.
--
/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\ Fight for the right to pretend to work.
\ Kr...@epsilon.eu.org /
/ http://epsilon.eu.org/ \
\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/
> Ale to nawet nie chodzi o moje doświadczenia z policją. Po prostu pewne
> służby są społeczeństwu potrzebne (Ok, jeśli chodzi o Urząd Celny - a od
> tego się zaczęła dyskusja - dochodzi jeszcze kwestia mocno filozoficzna
> czy w ogóle cła są potrzebne, ale to zostawmy na kiedy indziej) mimo, że
> czasami ich działanie nie jest w pełni zrozumiałe dla obywatela.
> A to, że czasami funkcjonariusze tych służb działają w niewłaściwy
> sposób (nawet jeśli to się dzieje masowo), to zupełnie inna sprawa.
Nikt nie mowi inaczej. Od poczatku pisalem, ze niektorzy w pelni na to
zasluguja, a nie ze wszyscy> reszte sobie dopisales sam. Ja mam raczej
niefajne doswiadczenia (choc pozytywne tez byly). Od 'czepiania sie' po
proby zbycia i zniechecania podczas skladania zawiadomien o przestepstwie -
tak wiec na roznych szczeblach. A okreslenie 'paly' odnosi sie raczej do
zakompleksionych przyjezdnych chlopaczkow puszczanych na ulice zaraz po
szkolce, ktorzy poczuli odrobine wladzy i to wykorzystuja
--
marcin
A czym jest policja, jeśli nie grupą policjantów? :) Poza tym nie twierdzę,
że policja jest warta pogardy, ani tym bardziej nigdzie nie napisałem, że
nie powinno jej być. Ja po prostu twierdzę, że instytucja ta jest
nieskuteczna, jeśli chodzi o bycie użyteczną dla normalnego obywatela, "na
codzień" i w konkretnym przypadku. A Ty to nadintepretujesz.
> A do
> tego sprowadza się właśnie pogląd, że policja to "psy".
To też już Twoja interpretacja.
Jak dla mnie EOT.