Jednak poszukam tutaj ... chyba jednego (mojego imiennika) widziałem.
Niestety poszukiwania na różnych forach nic nie dały, a warto choćby się
skrzyknąć w celu tańszego zakupu oleju tudzież wymiany doświadczeń.
No to (naiwnie) czekam ....
Pzdrw.
--
Grzegorz
maila znajdziesz tu : http://www.cerbermail.com/?4589b6Uox1
--
pozdrawiam kamil
http://Endurorider.pl
09/07/2011 Ghetto tubeless manual
>> Jednak poszukam tutaj ... chyba jednego (mojego imiennika) widziałem.
>> Niestety poszukiwania na różnych forach nic nie dały, a warto choćby
>> się skrzyknąć w celu tańszego zakupu oleju tudzież wymiany doświadczeń.
>
> forumrowerowe.org?
Jako świeży użytkownik mam niestety pewne restrykcje ... ale spróbuję.
Na podobnym forum wykasowali mi na szybciora 3 posty, do giełdy nie mam
praktycznie dostępu. Chyba że na szybko 20 idiotycznych postów napiszę
:-D !!!
pzdrw.
...a ten olej to jakieś czary mary? ;-) Rohloff nie podaje specyfikacji
oleju albo czym zalewać speedhuba?
Ano niestety właśnie jak napisałeś ... Podają żeby używać oryginału bo
inny może rozpuścić plastiki. Tere fere ale szkoda piasty.
To są dwa różne oleje, jednym się płucze, a drugi ma dodatek chyba MoS2
- przed wlaniem każą wymieszać, takie czarne drobinki.
Zestaw 2 x 25 ml kosztuje ok. 10 Euro, ale bańki litrowe są po ok. 40
Euro. Opłacałoby się te 40 wymian za 80 Euro, tylko 5 x taniej. Ale
niestety to nie olej do łańcucha, gdzie chętnych jak mrówków :-(.
pzdrw.
typowe "polaczki" Jak stać na piastę za 1000 euro to powinno być stać
na olej /raptem 40 zł na rok/. Podobnie jest z samochodami BMW za
kilkaset tys zł a opony używki. Naprzeciwko mojego domu była
restauracja. Klienci przyjeżdżali wypasionymi BMW i mercami a "odlać
się" wychodzili pod restaurację ?kibel kosztował 1 zł podobnie z
szatnią zdejmowali kapoty na ulicy i wrzucali do samochodu. Jak stać
na dobre auto i restaurację to powinno stać na szatnię i kibel
> Chyba że na szybko 20 idiotycznych postów napiszę
> :-D !!!
^^^^^^^
Masz dobre zadatki, idź trenować gdzie indziej, może być na
Forumrowerowe.org
--
Pozdrowienia,
Marek 'marcus075' Karweta | Dwa kieliszki wystarczą.
GG:3585538 | JID: m_ka...@jabster.pl | Najpierw jeden
Tuwima c(z)ytuję z przyjemnością | A potem kilkanaście drugich.
> typowe "polaczki" Jak stać na piastę za 1000 euro to powinno być stać
> na olej /raptem 40 zł na rok/.
Chyba cierpisz na jakąś manię .... a na pewno nie czytasz postów na tej
grupie zbyt regularnie. I z liczeniem też coś nie tak.
Dla mnie Rohloff leci w.. uja a nie dziwię się, że ludzie mają niechęć do
wyrzucania pieniędzy. Olej pewno biorą od kogoś, przyklejają własną nalepkę
i windują cenę, strasząc do tego rozpuszczeniem plastiku. Dlaczego nie
podają specyfikacji co tam lać? Dobrej klasy olej przekładniowy np. do
skrzyń biegów które robią setki tysięcy km i zdaża się, że mają elementy
plastkowe w środku kosztuje ~25zł za litr. Nie czujesz w takiej sytuacji, że
robią człowieka w "trąbę"?
To tak jakbyś miał drogie BMW producent kazał Ci do silnika lać olej tylko z
naklejką BMW np. z 8 razy droższy niż ten sam brany od producenta. Co z
tego, że piasta warta jest kupę kasy? Nie oznacza to, że jej koszty
eksploatacji należy zawyżać.
> Dla mnie Rohloff leci w.. uja a nie dziwię się, że ludzie mają niechęć
> do wyrzucania pieniędzy.
Wiesz, tu kosztuje przelewanie z beczek do tych malutkich buteleczek.
Tak się składa, że muszę w tym roku drugą wymianę zrobić, z różnych
powodów. A ci co na wyprawy jeżdżą - pewnie i minimum 2 rocznie.
Olej pewno biorą od kogoś, przyklejają własną
> nalepkę i windują cenę, strasząc do tego rozpuszczeniem plastiku.
> Dlaczego nie podają specyfikacji co tam lać? Dobrej klasy olej
> przekładniowy np. do skrzyń biegów które robią setki tysięcy km i zdaża
> się, że mają elementy plastkowe w środku kosztuje ~25zł za litr. Nie
> czujesz w takiej sytuacji, że robią człowieka w "trąbę"?
Hmmm, na czymś chcą zarobić. Ale to nietypowy olej, jak i ten do
łańcucha - cena za litrową bańkę jest jeszcze OK, ale 50-tki już są
nieźle przepłacone. Dlatego chłopaki na forach sobie radzą - bo po co
przepłacać ???
> To tak jakbyś miał drogie BMW producent kazał Ci do silnika lać olej
> tylko z naklejką BMW np. z 8 razy droższy niż ten sam brany od
> producenta. Co z tego, że piasta warta jest kupę kasy? Nie oznacza to,
> że jej koszty eksploatacji należy zawyżać.
Racja. Do auta leję dobry syntetyk szwajcarski, z beczki, Panolin. Do
tego tani (28 za litr), jak na razie po pół milionie km nie mogę
narzekać. Ale Speedhuba (kupiony za pół ceny z rowerem jako bonus ;-) !
) nie chcę załatwić, wolę użyć tego samego oleju co w oryginale. I
pewnie zainwestuję w te 2 litrówki, będzie an zapas, a niestety muszę
przepłukać - po kupnie okazało się, że w środku prawie oleju nie ma.
> Dla mnie Rohloff leci w.. uja a nie dziwię się, że ludzie mają niechęć do
> wyrzucania pieniędzy. Olej pewno biorą od kogoś, przyklejają własną
> nalepkę i windują cenę, strasząc do tego rozpuszczeniem plastiku. Dlaczego
> nie podają specyfikacji co tam lać? Dobrej klasy olej przekładniowy np. do
> skrzyń biegów które robią setki tysięcy km i zdaża się, że mają elementy
> plastkowe w środku kosztuje ~25zł za litr. Nie czujesz w takiej sytuacji,
> że robią człowieka w "trąbę"?
Czy znasz skrzynię biegów w samochodzie, która zawiera plastikowe elementy?
Ja jeszcze o tym nie słyszałem, ale z radością dowiem się czegoś nowego.
Poza tym jest duża szansa, że olej do speedhuba jest opracowany wyłącznie do
tego zastosowania i nie jest dostępny nigdzie indziej. Rzecz jasna mogę się
mylić i mam nadzieję, że ktoś kiedy powie "mam speedhuba, rok temu kupiłem
olej do skrzyni biegów i wlałem do środka a teraz dałem piastę do
sprawdzenia u producenta i wszystko jest idealnie" Do tego czasu wątpie aby
znalazł sie ktoś kto na własnej, bardzo drogiej, piaście będzie robił takie
eksperymenty.
Jeżeli jesteś chemikiem to zrób analize tego oleum i znajdź zamiennik a
staniesz się bohaterem dla wielu osób łącznie ze mną na czele.
> To tak jakbyś miał drogie BMW producent kazał Ci do silnika lać olej tylko
> z naklejką BMW np. z 8 razy droższy niż ten sam brany od producenta. Co z
> tego, że piasta warta jest kupę kasy? Nie oznacza to, że jej koszty
> eksploatacji należy zawyżać.
Jakkolwiek istota tej sprawy jest słuszna to porównanie do dupy bo wsparcie
użytkowników danej marki jakiegokolwiek samochodu jest pierdylion razy
większe niż wśród użytkowników Rohloffa w związku z czym dużo łatwiej jest
dobrać zamienniki do absolutnie wszystkiego niż w przypadku piasty.
Plastik w sensie tworzywa, bo składu chemicznego też Ci nie podam ;-D
przykład - koszyki łożysk igiełkowych, naocznie widziałem rónież w
mechaniźmie różnicowym starej skrzyni - był dystans z tworzywa ala plastik.
>
> Poza tym jest duża szansa, że olej do speedhuba jest opracowany wyłącznie
> do tego zastosowania i nie jest dostępny nigdzie indziej. Rzecz jasna mogę
> się mylić i mam nadzieję, że ktoś kiedy powie "mam speedhuba, rok temu
> kupiłem olej do skrzyni biegów i wlałem do środka a teraz dałem piastę do
> sprawdzenia u producenta i wszystko jest idealnie" Do tego czasu wątpie
> aby znalazł sie ktoś kto na własnej, bardzo drogiej, piaście będzie robił
> takie eksperymenty.
No i widzisz, że to chyba dobry argument dla producenta aby jeszcze kosić
klientów za cudowny olej;-)
>
> Jeżeli jesteś chemikiem to zrób analize tego oleum i znajdź zamiennik a
> staniesz się bohaterem dla wielu osób łącznie ze mną na czele.
Nie rozumiemy się, chemikiem nie jestem. Za to piętnuję zachowanie
producenta, który według mnie znalazł sobie nie wyszukany sposób żerowania
na portfelu użytkownika jego piasty.
> Jakkolwiek istota tej sprawy jest słuszna to porównanie do dupy bo
> wsparcie użytkowników danej marki jakiegokolwiek samochodu jest pierdylion
> razy większe niż wśród użytkowników Rohloffa w związku z czym dużo łatwiej
> jest dobrać zamienniki do absolutnie wszystkiego niż w przypadku piasty.
...no ale bez jaj, że ciężko jest napisać np. w ulotce do piasty co tam
można bezpiecznie nalać.
Dla mnie wszystko wygląda jak już napisałem.
Co by nie być gołosłownym, punkt 2, podpunkt 2:
http://focus.korona-pl.com/TIS/wsmdata/pl_2002_25_Fiesta/G21541.html
> Jeżeli jesteś chemikiem to zrób analize tego oleum i znajdź zamiennik a
> staniesz się bohaterem dla wielu osób łącznie ze mną na czele.
No to wyeliminuj oleje poliestrowe, polialkiloglikolowe i zawierające
związki aromatyczne. Zostają olefinowe i np. silikonowe. Siarczek
molibdenu + emulgator sobie sami dosypcie :).
Tylko czy wyjdzie taniej?
--
Jaroslaw "jaros" Berezowski
Oki, już widzę że plastik był ale tworzyw sztucznyc jest ogromna ilość i
naprawdę ciężko generalizować w tym temacie (gadałem z kolesiem co spawa
tworzywa)
> No i widzisz, że to chyba dobry argument dla producenta aby jeszcze kosić
> klientów za cudowny olej;-)
Szczerze mówiąc to w tym punkcie ja nie widzę spisku. Mają (zapewne)
specyficzny olej, relatywnie mało popularny to cena idzie w górę.
>> Jeżeli jesteś chemikiem to zrób analize tego oleum i znajdź zamiennik a
>> staniesz się bohaterem dla wielu osób łącznie ze mną na czele.
>
> Nie rozumiemy się, chemikiem nie jestem. Za to piętnuję zachowanie
> producenta, który według mnie znalazł sobie nie wyszukany sposób żerowania
> na portfelu użytkownika jego piasty.
Żerowania? Zobacz ile kosztuje ta piasta, sprawdź zarobiki przeciętnego
Niemca i napisz mi jeszcze raz o żerowaniu :P Nawet w PL to nie jest cena,
która zabija.
> ...no ale bez jaj, że ciężko jest napisać np. w ulotce do piasty co tam
> można bezpiecznie nalać.
> Dla mnie wszystko wygląda jak już napisałem.
Dlaczego mieliby pisać? :)
Dzi�ki, dla mnie to co� nowego :)
Pewnie nie dla tak małej ilości :(